one-on-one teaching

17.09.04, 17:45
czy znacie jakies ksiazki ktore mowilyby o tzw. korkach czyli 1 on/to 1?
nigdzie nie moge czegos takiego znalezc. przewertowalam tez wiele stron w
internecie. moze wy znacie jakies fajne metodyczne strony?
ciekawa jestem rowniez waszych wrazen z indywidualnego nauczania. moze macie
jakies ciekawe pomysly czy wskazowki dla poczatkujacych nauczycieli?
pozdrawiam serdecznie.
    • amused.to.death Re: one-on-one teaching 17.09.04, 18:15
      one-to-one jest fajne.
      A KOGO będziesz uczyć?
    • muszka3 Re: one-on-one teaching 18.09.04, 09:03
      CZesc
      Mam duze doswiadczenie w one-on-one, powiedz mi jednak kogo bedziesz uczyc -
      wiek, plec i cel nauki. Wedlug mnie zawsze trzeba robic "customizing" ucznia.
      Metoda i zrodla nauki zaleza od tego jaki uczen chce osiagnac cel - czy nauczyc
      sie po prostu mowic (nawet bez pisania) czy tez przygotowac sie do TOEFLA.
      Nawet plec gra role. Panow czasami interesuja inne tematy niz panie :)
      • usenetposts Re: 121 teaching 18.09.04, 12:17
        muszka3 napisała:

        > CZesc
        > Mam duze doswiadczenie w one-on-one, powiedz mi jednak kogo bedziesz
        uczyc -
        >
        > wiek, plec i cel nauki. Wedlug mnie zawsze trzeba robic "customizing" ucznia.
        > Metoda i zrodla nauki zaleza od tego jaki uczen chce osiagnac cel - czy
        nauczyc
        >
        > sie po prostu mowic (nawet bez pisania) czy tez przygotowac sie do TOEFLA.
        > Nawet plec gra role. Panow czasami interesuja inne tematy niz panie :)


        You guys are all in the last century. It's not one-on-one now unless your
        talking about George Michael's views on sex.

        Now we don't have 'business to business' we have B2B. We don't have business to
        person, we have B2P. So it is with language teaching. 121, 122, or 12C, for
        the whole class action.

        Teachers, please keep up with the terms of art so that you produce apprentices
        who are at least employable.
        • demicjusz Re: 121 teaching 18.09.04, 17:15
          usenetposts napisał:

          > You guys are all in the last century.

          You didn't read the whole thread carefully and you made a spelling mistake
          yourself (you can look for it yourself). I'm afraid what you wrote sounds rude.
          Best regards.
          • muszka3 Re: 121 teaching 18.09.04, 19:36
            Czesc Demicjusz,
            Popieram Twoj komentarz. Ten poprzedni przedmowca ma jakis problem i
            proponuje tego kogos po prostu ignorowac. Odpowiada po angielsku ale przeczytal
            i zrozumial po polsku. To co pisze jest w ogole niezrozumiale - nie wiadomo o
            co mu chodzi. Moze byl pod wplywem jakiejs substancji :)
            Nie przejmujmy sie nim i kontynuujmy rozmowe w sposob kulturalny i
            przyjacielski. Ja uwazam ze takie forum jest fenomenalne gdzie wszyscy moga
            wymienic swoje doswiadczenia i udzielic innym pomocy. Wiadomo ze sa nauczyciele
            mlodzi - dopiero zaczynajacy oraz tacy jak ja - stare wygi. Ja mam duze
            doswiadczenie z Polski oraz 10 letnie z Kanady w ktorej mieszkam od lat i
            pracuje jako nauczyciel angielskiego. Bardzo chetnie podziele sie moim
            doswiadczeniem z kolegami/zankami po fachu.
            Nie wiem czy temu komus chodzilo o to ze nie mowi sie "one-on-one" -
            oczywiscie ze sie mowi. Wszyscy tak mowia w Kanadzie wiec nie wiem z czym
            problem. A propos Georga Micheala to ogladalam ostatnio z nim wywiad i
            zachwycila mnie jego osobowosc. Wspanialy czlowiek, dobry, cieply,
            przesympatyczny i do tego ma wspanialy glos. Jakby przyjechal do mojego miasta
            na koncert - od razu kupuje bilet !
            pa pa
            muszka
    • muszka3 Re: one-on-one teaching 20.09.04, 04:59
      Czesc Atena,
      Cos zamilklas, powiedz kogo bedziesz uczyc "one-on-one" ( wyrazenie tylko i
      wylacznie uzywane w Ameryce Polnocnej dla wiadomosci tego dziwnego kogos kto je
      zakwestionowal). Ja nie znam podrecznikow w Polsce bo mieszkam i ucze w
      Kanadzie ale moge podsunac pare innych pomyslow. JA tez dawalam korki ale
      przyznam szczerze ze najmniej lubilam one-on-one. Uwazam ze ludzie bardziej
      korzystaja jak sa przynajmniej w parze bo moga cwiczyc ze soba konwersacje, a
      tak to Ty bedziesz musiala grac te role. Napisz kto bedzie Twoim uczniem
      (wiek,plec,cel nauki)
      Pa
      muszka
      • atena201 Re: one-on-one teaching 23.09.04, 22:18
        witam wszystkich.
        sorry, ze milczalam - sila wyzsza! juz pisze kogo bede uczyc.
        niedlugo rozpoczynam korki z pierwszoklasista z liceum. chlopak trafil do
        grupy, ktora juz wczesniej miala angielski, a on chyba nie mial, albo w bardzo
        waskim zakresie. bardzo kuleje na tle klasy. jakie podreczniki polecacie? jakie
        metody? juz kiedys mialam osobe o podobnym problemie i nie bylo latwo, bo byla
        strasznie negatywnie nastawiona do jezyka i nauczyciela. poradzcie jak
        ewentualnie zachecic tego chlopaka. dodam, ze jeszcze sie z nim nie widzialam,
        wiec nie moge wiecej powiedziec. to wystko wiem od osoby, ktora mnie do niego
        skierowala.
        niedlugo umieszcze ogloszenie w gazecie w sprawie korkow, wiec sytuacja moze
        sie zmienic. mialam juz rozne osoby na lekcjach, ale glownie byli to ludzie na
        takim poczatkujacym poziomie. sama jeszcze studiuje i bede wdzieczna jesli
        podzielicie sie swoimi doswiadczeniami.
        pozdrawiam
        • muszka3 Re: one-on-one teaching 24.09.04, 02:47
          Czesc Atena,
          Nie mieszkam w Polsce wiec nie moge doradzic podrecznika, ale mam pare
          pomyslow jak zachecic chlopca do nauki. Zapytaj go jaki jest jego ulubiony
          zespol muzyczny i czy ma jego CD. Zacznijcie od tlumaczenia lyrics, tzn.
          tekstow piosenek tego zespolu - na pewno bedzie zachwycony. Dalej - niech powie
          czy interesuje sie jeszcze czyms innym - np. historia, czy samochodami. Dobrze
          na poczatek znalezc jakies materialy kotre sa jego zainteresowaniami i na tym
          skupic uwage. Mysle ze powinien sie w ten sposob zachecic. Nie ma nic gorszego
          niz suche cwiczenia gramatyczne czy teksty ktore nie przemawiaja do nastolatka.
          Teksty, conversacje itp. powinny byc na jego poziomie rozwoju inaczej to
          katorga.
          Powodzenia,
          muszka
        • kociamama Re: one-on-one teaching 24.09.04, 09:37
          Hej.

          ZGadzam sie z Muszką, że musisz starac sie przygotowywac materialy (teksty,
          listening comprehension itd) o rzeczch go interesujacych i zachecaj go do
          mowienia, zeby widzial, ze angielski mu sie przyda, nawet jesli poczatkowo w
          szkole bedzie mial gorsze oceny niz reszta klasy. Musi widziec sens nauki
          jesyka.

          MIalam podobna sytuacje, bo na 2 lata przed matuira przyszedl do mnie na korki
          chlopak, ktory pomimo, ze sie uczyl na korepetycjach przez kilka lat, a w
          szkole w trzeciej klasie konczyli nitermediate i potem mieli upper-
          intermediate, on nie umial kompletnie nic. NIe dlatego, ze byl glupi, czy
          strasznie leniwy, ale mial dysleksje, a w szkole byly sprawdziany jedynie z
          gramatyki i tez tylko tej na korkach sie uczyl. Przejrzalam jego zeszyt z
          korepetycji, a tam bylo pelno zdan po polsku tlumaczonych na angielski.
          Jednakze chlopak na pierwszej lekcji nie umial powiedziec po angielsku nic i
          nic nie rozumial. jest to sytuacja problematyczna, bo od poczatku trudno
          zaczynac, z braku czasu, a inetrmediate wydawal sie nie do osiagniecia.
          Jendakze zaczelam myu dawac troche tekstow z English File 3, bardzo powoli,
          duzo mowienia, i juz po pol roku pani w szkole zauwazyla poprawe i go
          pochwalila.

          Takze, staraj sielaczyc wszystkie skills: czytanie, rozumienie, pisanie,
          mowienie, nie tylko gramatyka, nawet jesli tylko takie sprawdziny bedzie mial w
          szkole. Lepiej zeby mial wyciagane 2 na polrocze, ale potem zdal dobrze mature.
          Tylko postaw sprawe jasno rodzicom, zeby nie bylo na poczatku pretensji.

          Na maturze bedzie trzeba napisac wypracowanie, wiec proponuje, zeby na kazda/co
          druga lekcje musial cos napisac. POtem jest dobrze omowic dokladnie bledy i
          kazac mu je samodzielnie poprawic.

          Kaz mu duzo mowic, zadawaj teksty do opowiadania, zeby musial uzywac nowych
          slowek, ktore byly w tym tekscie (to swietny sposob na nauke slowek).

          Co do gramatyki, to polec mu ksiazki z kluczem, zeby tez mogl sobie cwiczyc w
          domu, bo skoro jest zacofany musi sie troche przylozyc. (Np. Practical English
          Grammar Martinet, Thompson, chyba taki tytul, taka szara ksiazka cwiczen, sa 2
          cczesci, Grammarway ( w zaleznosci od poziomu) V. Evans) Ty tez z nim rob grame
          na lekcji, ale nie cala godzine! Góra jedna czwarta lekcji. Z reszta zobaczysz
          z czym ma problemy.

          NO i duzo listenigów, bo to tez bedzie na maturze. Wiec dobrze, zeby na kazdej
          lekcji robil cwiczenie ze sluchu. Tym bardziej, ze to dla wielu stanowi
          trudnosc.

          Pozdrawiam,
          KOciamama.
          • atena201 Re: one-on-one teaching 24.09.04, 21:48
            witam! dzieki za odzew.
            a znacie jakies podreczniki metodyczne, ale "na czasie". chcialabym sie troche
            doksztalcic na wlasna reke.
            a jak z nim rozmawiac po ang jesli on nie potrafi nic powiedziec? darowac mu te
            kilka lekcji i pozwolic mowic po polsku? jak to wyegzekwowac? juz wiem co z
            doborem zachecajacego materialu, ale jak poprowadzic te pierwsze lekcje? czy
            powinnam mowic do niego tylko po angielsku? mam taka jedna uczennice, pania w
            srednim wieku, i ona jest bardzo zadowolona jak sie do niej mowi po ang i
            gestykuluje przy okazji. polskiego uzywamy w ostatecznosci. z tym, ze ona
            czesto wyjezdzala do anglojez. krajow i juz sie "osluchala" choc z komunikacja
            nie jest u niej zbyt dobrze, bo ma niewielki zasob slownictwa i panikuje jak
            musi cos powiedziec. ale przypuszczam, ze ten chlopiec nie mial takiej okazji.
            cieplutkie pozdrowionka w ta zimna noc!brrr
            • kociamama Re: one-on-one teaching 25.09.04, 14:20
              Jak najwiecej po angielsku, nawet do totalnych poczatkujacych. N pierwszej
              leckji dobrze jest przeprowadzic orientacyjna rozmowe po angielsku przy
              jednoczesnym sprawdzaniu gramatyki. Czyli kazac uczniowi opowiedziec o sobie,
              hobby, potem troche o angielskim. Np. How long have you been leraning English?
              Where did you learn before, what books did you use, itp. Pozwoli Ci to na
              wydobycie informacji, a takze sprawdzenie czy delikwent zna past simple,
              present continous itd. POtem moze cos o przyszlosci. What do you expect? What
              are you going to do at school this year? What book will you be using? - znowu,
              info merytoryczne i o poziomie gramatyki.


              Z tym chlopcem moze byc inaczej, jezeli naprawde nigdy sie nie uczyl. Dowiedz
              sie wczesniej czy naprawde nie mial kontaktu z angielskim, i jesli nie zacznij
              od poczatku, ale tempo musi byc szybkie, jezeli ma nadganiac klase. No i
              koniecznie dowiedz sie na jakim klasa jest poziomie.

              Pozdrawiam,
              KOciamama.
    • dvoicka Re: one-on-one teaching 29.09.04, 23:13
      to bardzo mądre, co dziewczyny pisaly, ale wydaje mi sie tez nieglupie
      poswiecanie jakiejś częsci lekcji na sprawdzenie co robi w szkole, tlumaczenie
      najważniejszej częsci tego, czego sila rzeczy nie zrozumial.
      bo zgadzam sie, ze nie jest mu potrzebne 4 na semestr, ale szkoda, zeby siedzial
      w szkole jak na tureckim kazaniu i marnowal 3x45 min. tygodniowo.
      • atena201 Re: one-on-one teaching 30.09.04, 11:37
        hej! tego sie obawialam. on ma 7 godz/tyg. nigdy wczesniej nie mial
        angielskiego podczas gdy reszta klasy ma za soba kilka lat nauki. ksiazka na
        poziomie pre-interm., a biedak nawet nie potrafi sie przedstawic! od poczatku
        roku szkolnego zrobili simple present, past, cont. w dodatku nauczycielka
        wymaga od nich phonetic script i sa z tego odpytywani przy tablicy. ale nie
        jest glupi i sporo juz potrafi. ode mnie oczekuje wytlumaczenia kwestii
        gramatycznej, ale wydaje mi sie, ze powinnismy robic duzo wiecej.
Pełna wersja