IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 19:29
Pomijając już kwestie mojego lenistwa ogólnie, muszę się rpzyznać do mojego
lenistwa kosmetyczno-pielęgnacyjnego i zapytać, czy któraś też tak ma...
Otóż w przeciwieństwie do zapewne licznego grona kobietek, które uwielbiają
stosować wszelkie kosmetyki dla samej nawet przyjemności stosowania, tak ja
po prostu nie znoszę tonizowania, dlatego żadnych toników nie używam, nie
chce mi się robić peelingu ciała, więc również zdarza mi się to sporadycznie,
nie jestem regularna w smarowaniu się balsamem: jednego dnia smaruje się
kilka razy, innego w ogóle, nie mam siły ładować we słowy odżywki i czekać
choćby minutę, żeby ją spłukać, malować się maluję czasem z czystej nudy po
domu, natomiast zdarza się, że jak mam wyjść, to albo nie mam czasu, albo
ochoty...
Obserwuj wątek
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 19:34
      Zapewne niektóre z Was zbulwersuje fakt, że nie używam żadnych mleczek,
      smietanek, żeli czy płynów do demakijażu: czy z makijażem, czy bez - zawsze po
      prostu myję twarz (płynem do higieny intymnej), a jak mam np. potuszowane
      rzęsy - to po prostu robię to dokładniej, intesywniej, a czem nawet 2-3 razy,
      jeśli tusz topornie schodzi. No jak mówię - leń patentowany (choć główna
      przyczyna - nie znoszę mazideł do zmywania twarzy bez użycia wody jak np.
      mleczka i nie wyobrażam sobie przycskania czy tarcia płatkiem kosmetycznym z
      jakąś tłustą mazią oczu).
      • Gość: apricotka Re: Leniuchy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 19:45
        fuuuuuuu kobieto, obrzydzasz mnie !!! I żeby jeszcze o tym na forum pisać blee!
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 19:51
          Gdzie ty tu widzisz cos obrzydliwego? Pisałam, że sie nie myję? Albo, że robie
          sobie maseczki z łajna końskiego...?
          • Gość: Klara Re: Leniuchy! IP: *.devs.futuro.pl 05.11.04, 19:57
            A ja dzisiaj wstałam o 15-stej:))))))) Bo jestem przeziębiona i w ogóle się nie
            myję:P A jak się komuś nie podoba, to ma problem , bo i tak się nie umyję:P Nos
            mnie boli:)))))))
            A jakim płynem do higieny intymnej myjesz twarz? Bo mnie już nawet mydła dla
            niemowlaków drażnią, a takiej ciekawostki jeszcze nie próbowałam:))))))
            • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 20:08
              Ziaja, ale nie wiem, czy Tobie to coś pomoże - mnie nawet mydło nie szkodzi. ;)
          • Gość: apricotka Re: Leniuchy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:06
            Masz racje, sory. Skoro się myjesz to jesteś OK ;) Może faktycznie trochę
            przesadziłam, ale taki był mój odruch po przeczytaniu tego textu :)
    • Gość: kk ja tez IP: *.jci.com 05.11.04, 20:07
      mleczko do demakijazu uzywam od wielkiego dzwonu, najczesciej myje twarz plynem
      do higieny intymnej

      peelingow do ciala nie robie

      cierpie jak musze odczekac z maseczka na wlosach itp.

      balsamem do ciala to moglabym sie smarowac chyba tylko za kare

      do tego nie lubie stanikow i zabudowanych majtek, wlosow majtajacych sie po
      twarzy, nylonowych rajstop, skarpetek lub koszulek ze sztucznych tworzyw; nie
      lubie prasowac. Dyskfalifikuje wszystkie niewygodne buty. Bardzo sie ciesze ze
      z czasem zyje sobie coraz prosciej i wygodniej, i oby moj minimalizm rozwijal
      sie nadal.

      Ale, ale, lubie zapachy, wiec kupuje sporo perfum i olejkow eterycznych.
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: ja tez IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 20:11
        Heh też nie przepadam za stanikami, szczególnie w lecie. ;) A prasowanie to
        akurat jedna z niewielu czynności koniecznych, które lubię. :)
      • keepersmaid Re: ja tez 05.11.04, 23:59
        Czy jestes moja zaginiona blizniaczka?

        > do tego nie lubie stanikow i zabudowanych majtek, wlosow majtajacych sie po
        > twarzy, nylonowych rajstop, skarpetek lub koszulek ze sztucznych tworzyw; nie
        > lubie prasowac. Dyskfalifikuje wszystkie niewygodne buty. Bardzo sie ciesze ze
        > z czasem zyje sobie coraz prosciej i wygodniej, i oby moj minimalizm rozwijal
        > sie nadal.
        >
        > Ale, ale, lubie zapachy, wiec kupuje sporo perfum i olejkow eterycznych.
        • newsstand Re: ja tez 06.11.04, 00:05
          ja to zebow nie lubie myc bo to nudne i powtarzalne tak po 3 minuty 3x
          dziennie. no coz, to akurat trzeba wiec myje. a i nie cierpie golenia
        • Gość: kk moze... ;-) IP: *.jci.com 06.11.04, 01:33
          perfumy:
          z cieplych: Gio (to stare), J'adore, Organza
          z lekkich: Sonia Rykiel niebieska, Very Valentino, Freedom

          olejki: absolutny nr1 - lawendowy, wszelkie cytrusowe, mietowy
          w kuchni gozdzikowy

          lubie tez krupnik (przepadam!!) i jestem uzalezniona od czekolady

          to jak, jestesmy blizniaczkami?
          • keepersmaid Re: moze... ;-) 06.11.04, 02:09
            Lawenda, czekolada i Organza sie zgadza... ty mnie nie strasz...
            • keepersmaid Re: moze... ;-) 06.11.04, 02:10
              Aha, duzo bym dala za dobry krupnik, ale tu gdzie jestem kaszy nie daja...
              • Gość: kk Re: moze... ;-) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 07.11.04, 23:31
                daja, daja, tylko poszukaj w sklepach ze zdrowa zywnoscia (bo widzie ze jestes
                emigranka tak jak ja ;)
      • Gość: Freesia ja też :) IP: *.tele2.pl 06.11.04, 13:47
        > balsamem do ciala to moglabym sie smarowac chyba tylko za kare
        :))
        no ja mam troche lepiej, smaruje sie jak sobie przypomne i mi sie bedzie
        chcialo, to moze co jakis tydzien.
        odzywek do wlosow nie chce mi sie uzywac, peeling do ciala, chociaz mam bardzo
        fajny (lirene pomaranczkowy) w ogole co dwa tygodnie bo mi sie nie chce :P
        a, i nie lubie usuwania owlosienia z nóg, ale co robić.. czasem trzeba.
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: ja też :) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 15:12
          Oj tez nie lubię się golic czy depilować. Tyż mam peeling Erisa. :) Ale tak
          szybko znika, że w ogóle uważam kupowanie peelingów za wydawanie niepotrzebnie
          kasy, tym bardziej, że najlepszy i tak ejst peeling z kawy. :) Co do demakijażu
          to jak pisaam nie lubię nic typu mleczka na wacik - muszę czuć czystość i
          śiweżość po wumyciu buzi wodą z jakimś preparatrm. Co do odżywek do włosów: nic
          jeszcze nie sprawdziło się tak, jak szampony Fructis, po nich juz niczego nie
          muszę używać, lubię też Schamtu i wszelkie szapony z woskami owocowymi. Aha nie
          znoszę rozczesywać pokołtunionych włosów! Czasem tak się nad tym namęczę, tak
          nastresuję, że na rpzemian klnę, płaczę oraz skaczę i tupię nogami ze złości. ;)
    • Gość: newsstand Re: Leniuchy! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.11.04, 23:52
      Gość portalu: asiek_asiekowaty napisał(a):

      > Pomijając już kwestie mojego lenistwa ogólnie, muszę się rpzyznać do mojego
      > lenistwa kosmetyczno-pielęgnacyjnego i zapytać, czy któraś też tak ma...

      no pewnie. jest przeciez tyle ciekawszych rzeczy. np czytac o kosmetykach i
      pielegnacji. uwielbiam ;)
      > stosować wszelkie kosmetyki dla samej nawet przyjemności stosowania, tak ja
      > po prostu nie znoszę tonizowania, dlatego żadnych toników nie używam, nie
      > chce mi się robić peelingu ciała, więc również zdarza mi się to sporadycznie,
      > nie jestem regularna w smarowaniu się balsamem: jednego dnia smaruje się
      > kilka razy, innego w ogóle, nie mam siły ładować we słowy odżywki i czekać
      > choćby minutę, żeby ją spłukać, malować się maluję czasem z czystej nudy po
      > domu, natomiast zdarza się, że jak mam wyjść, to albo nie mam czasu, albo
      > ochoty...

      na wszystko znajdzie sie jednak sposob czyli produkty 2 albo i 3 w 1. np avon i
      yves rocher maja takie rzeczy do demakijazu (zel+mleczko+tonik)poza tym sa
      szampony z odzywka, zele pod prysznic z balsamem (johnson&johnson)oraz peelingi
      myjace np ziaja z serii aquina - moje ostatnie super odkrycie

      • Gość: :) Re: Leniuchy! IP: *.aster.pl 06.11.04, 11:19
        a już myślałam że to tylko ja tak mam :)
        za balsamami nie przepadam, smaruje się jak sobie przypomne że jakoś dawno tego
        nie robiłam, co do mleczek nie mam obiekcji, chociaż też żadko używam bo zmywam
        makijaż pianką citrobiotica. odżywke na głowe to musze kłaść bo mam cienkie
        włosy i mi się plączą jak wściekłe (ale mam taką co się natychmiast spłukuje :D)
    • avf07 Re: Leniuchy! 06.11.04, 17:04
      Malowac lubie tylko usta, oczu nie maluje prawie nigdy, nie czuje sie swobodnie
      z pomalowanymi,poza tym niecierpie ich zmywac...tez z lenistwa w sumie.
      A pielegnacja ciala sprawia mi przyjemnosc,ale strrrasznie brak mi
      konsekwencji... np. przez miesiac uzywam peelingu regularnie,a potem przez dwa
      wcale. Albo kupie krem jakis antycellulitowy i uzyje raz czy dwa i odstawiam...
      I przez to mam pelno napoczetych kosmetykow,kremow,kremikow,balsamow i stoja
      sobie,az sobie znow o nich przypomne. Co jakis czas musze sama sobie zabronic
      kupowania czegokolwiek nowego,wtedy zuzywam zapasy ;)
      aaa-toniku i mleczka nienawidze uzywac szczerze-dlatego tez myje twarz zelem
      lub plynem do higieny intymnej,albo przecieram chusteczkami mokrymi dla
      niemowlakow-co za wygoda :)
      Zasada jest jedna-im ladniej pachnie krem czy balsam,tym szybciej go koncze i
      tym bardziej regularnie uzywam.
      • joannemarie Re: Leniuchy! 06.11.04, 17:43
        > A pielegnacja ciala sprawia mi przyjemnosc,ale strrrasznie brak mi
        > konsekwencji... np. przez miesiac uzywam peelingu regularnie,a potem przez
        dwa
        > wcale

        to samo! regularnie, prawie z zegarkiem w ręku szłam do łazienki i robiłam
        sobie peeling solą a teraz od dwóch miesięcy się nie widziałyśymy z bliska, a w
        ruch poszły tubki i inne takie, bo jak już wezmę się za sól to jestem dokładna
        co do milimetra :p

        > Zasada jest jedna-im ladniej pachnie krem czy balsam,tym szybciej go koncze i
        > tym bardziej regularnie uzywam.

        A jak! :)
        pozdrawiam
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 17:44
        Oj akurat co do pielęgnacji twarzy, to o tym nigdy nie zapominam, tzn. zawsze
        myję twarz 2-3 razy dziennie i zawsze po tym nakładam krem. Lubię stosować
        peelingi do twarzy, więc stosuję całkiem często (choć nieregularnie, także nie
        wiem kiedy dokładnie: zdarza się, że co 2 dani, a zdarza się tydzień bez),
        przeważnie po peelingu z kolei mam ochotę na maseczkę i tak to pielęgnacja
        twarzy leci... :)
    • balbinia Re: Leniuchy! 06.11.04, 17:47
      Peeling ciala i twarzy robie mniej wiecej 2 razy w miesiacu, balsamami smaruje
      sie 1-2 razy w tygodniu. Tonikow, kremow na noc, antycellulitisowych balsamow i
      innych cudow nie uzywam prawie wcale - i nie z lenistwa bynajmniej ;)) Ale
      nigdy nie zapominam o zmyciu makijazu czy umyciu zebow i depilacji, czyli
      czynnosci higieniczno-dbalosciowe sa na pierwszym miejscu, reszta to czynnosci
      priorytetu ktotegos tam rzedu.
      ps. Mam kumpelke, ktora zawsze kiedy ja widze, jest super ubrana i kazdy detal
      jest dograny; idealna fryzura, makijaz, idealnie dobrane dodatki, kolory np
      mikroskopijna spineczka we wlosach pasuje do bryloczka przy kluczach i lakieru
      do paznokci a buty pasek i torebka idealnie harmonizuja z cieniami do powiek i
      cala reszta. Podziwiam kolezanke za taki wklad pracy i finansow w swoj image.
      Mi sie tam tak nie chce :))
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 17:52
        Ooo ja akurat, jak tylko mam czas, to też uwielbiam tak wsyuzstko przypasować:
        cienie do ubranka, odpowiednia fryzurka itp. Właśnie sobie tez przypomniałam,
        że nienawidzę antycellulitów, a ponieważ i tak przeważnie starczają na miesiąc,
        ciężko zobaczyć efekt. Pamiętam tylko raz, w poprzednie wakacje, keidy
        normalnie nie wiem jakim cudem ćwiczyłam 2 razy dziennie i 2 razy dziennie
        masowałam się (masowałam! a nie tylko wcierałam) oliwkę antycellulitową Ziaji.
        Ehh, normalnie niesamowite to było, że mi się chciało. :P
        • balbinia Re: Leniuchy! 06.11.04, 18:08
          Gość portalu: asiek_asiekowaty napisał(a):

          > Pamiętam tylko raz, w poprzednie wakacje, keidy
          > normalnie nie wiem jakim cudem ćwiczyłam 2 razy dziennie i 2 razy dziennie
          > masowałam się (masowałam! a nie tylko wcierałam) oliwkę antycellulitową
          Ziaji.
          > Ehh, normalnie niesamowite to było, że mi się chciało. :P

          Nooo kochana, to tez podziwiam !! :)))
      • avf07 a tak to tez robie... 06.11.04, 18:00
        balbinia napisała:

        > ps. Mam kumpelke, ktora zawsze kiedy ja widze, jest super ubrana i kazdy
        detal
        > jest dograny; idealna fryzura, makijaz, idealnie dobrane dodatki, kolory np
        > mikroskopijna spineczka we wlosach pasuje do bryloczka przy kluczach i
        lakieru
        > do paznokci a buty pasek i torebka idealnie harmonizuja z cieniami do powiek
        i
        > cala reszta. Podziwiam kolezanke za taki wklad pracy i finansow w swoj image.
        > Mi sie tam tak nie chce :))
        Ja tez robie tak,jak Twoja kumpelka... I wcale nie jest to szczegolny wklad
        finansowy ani czasowy:) Ja po prostu lubie,jak wszystko ladnie ze soba
        wspolgra :) Nie lubie malowac oczu,ale jak juz mi sie zdarza,to cien zawsze
        pasuje do stroju,jak przypinam wlosy spinka,to pasuje do apaszki,bluzki czy
        jeszcze czegos innego, lubie tak po prostu :) Nie wymaga to wiele myslenia czy
        czasu,po prostu jak cos kupuje,to pamietam,zeby bylo w "moich" kolorach-czy to
        bedzie sweterek czy mikroskopijna spineczka ;)) I wtedy nie ma zadnego
        problemu, mam ubrania i dodatki w kilku kolorach,w ktorych mi dobrze i ktore
        najbardziej lubie,potem jakos samo sie zaklada tak,zeby pasowalo ;)
        Lubie tak bardzo,bardzo,moze to zboczenie jakies,ale nie wyobrazam sobie
        inaczej:)
    • kragmel Re: Leniuchy! 08.11.04, 00:03
      no dobra, już wielokrotnie mówiłam, że leniem jestem. namiętnie kupuję
      preparaty anty-cellu, ale mi się nie chce masować, więc jeśli znacie taki,
      który wszystko zrobi za mnie to poproszę namiar ;)
      inne rzeczy, których mi się nie chce odkładam w nieskończoność i robię jak
      muszę - peeling, depilacja, maseczki etc. smarowanie balsamem też mi się
      ciąąąąąągnie w nieskończoność, ale to mus. jak się dam ponieść lenistwu to po
      pół godzinie wracam pokornie do łazienki i się smaruję - skóra mnie zaczyna
      boleć :(
      a największy grzech to taki, że czasami jestem bardzo bardzo zmęczona i idę
      spać jak stoję, tylko wierzchnią odzież zrzuciwszy.
    • naila Re: Leniuchy! 08.11.04, 13:44
      Również nie lubię toników do twarzy, bo nie widzę specjalnie
      jakoiegokolwiekdziałania, a często tylko podrażnienie.
      Ale za to mam patent, aby było szybciej i lepiej przy kąpieli :) Używam na
      zmianę do mycia ciała:
      - olejek pod prysznic Nivea - nie trzeba potem żadnego balsamu, a ciało jest
      fajniutkie,
      - żel-peeling pomarańczowy Ziaji - peeling + mycie w jednym :)

      A do demakijażu i mycia twarzy w jednym służył mi przez dłuższy czas płyn
      micelarny. Ma konsystencję wody, ale łatwo zmywać nim makijaż z twarzy,
      dodatkowo jeszcze oczyści cerę i odświeży! Dla mnie rewelacja i planuję do
      niego powrócić!

      Nie lubię depilacji, bo dużo czasu zajmuje i często trzeba robić. Przy myciu
      zębów czytam książki :) Przy trzymaniu odżywki na włosach również :)

      Pozdrawiam bardzo wszystkie leniuszki!!!
      • Gość: madzi1 Re: Leniuchy! IP: *.acn.waw.pl 08.11.04, 14:18
        tak sie naczytalam, czego wam sie nie chce robic i az mi sie zachcialo w wannie
        polezec z pianka, pozniej zrobic moj kochany peeling avonu i wysmarowac sie
        balsamem z tej samej serii. dodam ze tez jestem leniuch w kwestiach peelingow,
        antycellulitow, maseczek itp ale chocby niewiem co sie dzialo to prysznic
        zawsze rano i mycie zebow po kazdym posilku, ale to akurat podstawa czy sie
        chce czy nie :)
        a najgorzej sie czuje jak wroce do domu bardzo pozno i nie zmyje na noc
        makijazu, bo taka padnieta jestem, rano to mam normalnie kaca moralnego ze moja
        biedna skora tak sie musiala meczyc.
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Leniuchy! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 14:27
        Czytam o tym i czytam i się zaczynam zastanawiać - co to ejst ten płyn
        micelarny./..?
        • naila Re: Leniuchy! 12.11.04, 14:49
          Do cery wrażliwej (ten miałam):
          esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=22537&session=eb32a1590756d7fc
          Do trądzikowej:
          esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=22538&session=eb32a1590756d7fc
          Jest też płyn micelarny Vichy i Effaclar LRP.

          Na wizaż:
          www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=ad955267a9e7526868adf11a44c9436a&cmd=details&itemid=4702

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka