ijaw
11.12.04, 22:14
Ślązacy dążą do uzyskania statusu mniejszości narodowej. W innym portalu
prowadzone było niedawno forum o dyskryminacji ludności śląskiej. Zapoznajmy
się z poniższą wiadomością. Co o tym myślicie?
"Za wcześnie mówić o narodowości śląskiej"
PAP 16:35
Dążenie do zarejestrowania Związku Ludności Narodowości Śląskiej to prąd
społeczno-polityczny, a nie zjawisko o charakterze narodowym - uważa poseł
Prawa i Sprawiedliwości Marek Jurek, który uczestniczył w Katowicach w
konferencji programowej Ruchu Obywatelskiego "Polski Śląsk".
Zdaniem Jurka, kwestia narodowości śląskiej to zjawisko zupełnie nowe, "które
trudno traktować jako pojawienie się narodu".
Mniejszości narodowe mają uprawnienia określone prawem publicznym, mają
określone uprawnienia wyborcze, to są pewne przywileje. Zanim się je przyzna,
naprawdę trzeba - po pierwsze - rozwagi, po drugie - należy sprawdzić, czy
dane zjawisko ma naprawdę charakter narodowy, bo na razie mamy do czynienia
raczej z prądem społeczno-politycznym - ocenił.
Ruch Obywatelski "Polski Śląsk" powstał pod koniec lat 90. w reakcji na
działania osób dążących do zarejestrowania Związku Ludności Narodowości Śląskiej.
Po tym, jak polskie sądy odmówiły rejestracji związku, a ich stanowisko poparł
w ubiegłym roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, powstał nowy
komitet założycielski, dążący do zarejestrowania związku. Komitet złożył
kolejny wniosek o rejestrację stowarzyszenia, zmieniając kontrowersyjne zapisy
w statucie.
Komitet skrytykował też przygotowywaną przez parlament ustawę o mniejszościach
narodowych i etnicznych, uznając, że "powoduje ona jednoznaczną eliminację
Ślązaków z zakresu grup społecznych objętych ochroną".
W ustawie wymieniono dziewięć mniejszości: białoruską, czeską, litewską,
niemiecką, ormiańską, rosyjską, słowacką, ukraińską i żydowską oraz cztery
mniejszości etniczne: karaimską, łemkowską, romską i tatarską.
To wynika z przyjętego kryterium. Narodowości wymienione w tej ustawie, to są
przede wszystkim narodowości związane z istnieniem państwa, reprezentującego
dany naród w Europie - powiedział Marek Jurek.
Z historycznego punktu widzenia nie byłoby ruchu narodowości śląskiej, gdyby
nie było polskiego Śląska. Gdyby nie było polskiego odrodzenia narodowego
przed przeszło 100 laty, to nie byłoby też emancypacji politycznej Śląska,
byłby traktowany jako część obszaru niemieckiego - dodał.
Według ustawy, mniejszością narodową jest grupa obywateli polskich, mniej
liczna od pozostałej części ludności Polski, dążąca do zachowania swojego
języka, kultury i tradycji, mająca świadomość własnej historycznej wspólnoty
narodowej, zamieszkująca Polskę od co najmniej 100 lat.
Górny Śląsk jest polski, wbrew dominującym głosom w debacie publicznej, które
mówią o Śląsku jako o ziemi pogranicza, terenie multikulturowym,
wieloetnicznym - powiedział prezes Ruchu "Polski Śląsk" Piotr Spyra.
Oczywiście mniejszość niemiecka, czy Ślązacy, którzy nie czują się Polakami,
mają pełne prawo do swojej działalności, do wyrażania swojego zdania - dodał.
Przypomniał, że spis powszechny wykazał, że ponad 90 proc, mieszkańców Śląska
uważa się za Polaków. Ponad 170 tys. osób zadeklarowało w spisie narodowość
śląską.
W deklaracji programowej "Polski Śląsk" opowiedział się za odrodzeniem
tradycyjnej kultury śląskiej "w jej kontekście chrześcijańskim i
ogólnonarodowym". Ruch opowiada się też za połączeniem województw śląskiego i
opolskiego, tworzących wspólnie historyczny Górny Śląsk.
Jak poinformował Spyra, "Polski Śląsk" zrzesza stu kilkudziesięciu członków,
wspierają go również inne organizacje, jak Niezależne Zrzeszenie Studentów
Uniwersytetu Śląskiego. Prawdopodobnie z początkiem przyszłego roku powstaną
struktury terytorialne ruchu, co ma być pierwszym krokiem do startu
przedstawicieli Ruchu w wyborach samorządowych. (jp)"
źródło www.wp.pl