25.10.13, 11:37

"Dobrze wykształceni mieszkańcy dużych miast, zajmujący wysoką pozycję zawodową lub uczący się, częściej mężczyźni niż kobiety - tacy są polscy ateiści - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. Od 2005 r. sukcesywnie przybywa osób określających się jako niewierzące, jeszcze bardziej widoczny jest spadek liczby Polaków, którzy deklarują regularne uczestnictwo w praktykach religijnych. Taką prawidłowość wyraźnie widać w badaniach CBOS."

Jak dalej podano 63% pośród ateistów to mężczyźni, 37% kobiety.
Zastanawiam się co można cenić u ateistów? Moralność ich jest mocniejsza gdyż opiera się na realnych podstawach rzeczywistości społecznej, a nie na stosunkach panujących w Niebie.
Dla nich najważniejszą sprawą jest szczęście społeczne, a dla moralności religijnej zadowolenie Pana Boga. Religia jest hamulcem dla postępu, nauki, nowoczesności, a ateizm nie. Światopogląd ateistyczny jest realistyczny, bo opiera się na nauce, humanizmie i rozumie.
Obserwuj wątek
    • psi-arz Re: Ateiści 25.10.13, 12:09
      Za to katolik ma szanse na zbawienie wieczne,a ateista będzie się smażył w ogniu piekielnym !
      • gosiula81.4 psi-arz 25.10.13, 21:44
        Brawo! Ale dowaliłeś kociakowi 40 z tym postem...zasrany kociak ateista jeden......
        • kociak40 Re: psi-arz 25.10.13, 22:18
          gosiula81.4 napisała:

          > Brawo! Ale dowaliłeś kociakowi 40 z tym postem...zasrany kociak ateista jeden..
          > ....

          Nadzieja jest matką głupich. Ty Gosiulu udajesz głupią - naprawdę!
          To nie jest forum dla prymitywów sprowadzającą dyskusję do gróźb i wyzwisk.
          Ja mam uprawnienia administratora tego forum i jeśli się nie opamiętasz, znikniesz z tego forum. Przynajmniej do czasu aż trochę zmądrzejesz, w co wątpię.
          • jotkajot49 gosiula - jednostka miary głupoty 29.10.13, 11:11

            > Nadzieja jest matką głupich. Ty Gosiulu udajesz głupią - naprawdę!

            Na podstawie tych paru postów jakie tu zamieściła sądzę, że ona nie udaje.
            Ona jest..
            • sclavus Re: gosiula - jednostka miary głupoty 26.11.13, 20:40
              i to na poziomie 81.4...
              To już baaaardzo wysoki poziom głupoty wink
        • kolter-xl Re: psi-arz 29.10.13, 11:37
          gosiula81.4 napisała:

          > Brawo! Ale dowaliłeś kociakowi 40 z tym postem...zasrany kociak ateista jeden..
          > ....

          Pokaz typowego kundelka parafialnego poparty sosem absolutnej nie wiedzy '

          " (17) Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. (18) Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi. (19) Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. (20) Jeżeli pragnie - napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. (21) Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj."
      • kociak40 Re: Ateiści 25.10.13, 22:29
        psi-arz napisał:

        > Za to katolik ma szanse na zbawienie wieczne,a ateista będzie się smażył w ogni
        > u piekielnym !

        Przez klepanie formułek i za mechaniczne czynności można tylko popaść w dewocję. A tacy nie są potrzebni ani ludziom, ani Bogu. Osądzając ludzie czyny nie ma różnicy między ateistami, a wierzącymi. Więcej, głupota religijna jest drwiną z Boga jako Stwórcy Wszechświata i nie może być wynagradzana.
      • sclavus Re: Ateiści 26.11.13, 20:37
        ... logicznie rzecz biorąc, jesteś idiotą - skoro ateista to ktoś, kto wie, że żadnego boga nie ma, to twoje piekło go nie dotyczy... i to ty, wypisując takie bzdury, powinieneś się bać tego "ognia piekielnego" big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • mirod80 Re: Ateiści 29.10.13, 08:42
      Uważasz, że moralność Katolików jest irracjonalna, bo opiera się na "stosunkach w Niebie"? Przecież tu nie chodzi o to czy tak nakazuje religia, są pewne obiektywne standardy, których powinna trzymać się chyba każda wiara indifferent
      • kociak40 Re: Ateiści 29.10.13, 11:58
        mirod80 napisał(a):

        > Uważasz, że moralność Katolików jest irracjonalna, bo opiera się na "stosunkach
        > w Niebie"? Przecież tu nie chodzi o to czy tak nakazuje religia, są pewne obie
        > ktywne standardy, których powinna trzymać się chyba każda wiara indifferent

        Każda religia, którą można uznawać za "prawdziwą" ma za zadanie kształtować szlachetność w człowieku w odniesieniu do innych ludzi. Moralność i etyka ludzka nie podlega ocenie religijnej tylko ocenie czynów człowieka. Wiara w KK została wypaczona poprzez przekaz dogmatów, które nie odnoszą się do rzeczywistości ludzkiej tylko do samego Pana Boga i tym samym pomniejszają Jego "wymiar" i jednocześnie umożliwiają podporządkowanie się Boga woli księdza.
    • chief-denunciator Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 08:52
      I ja nie wiem czy ja jestem ateistą...

      Bo wierzący to ja jestem...

      Ale nie w te naiwne opowiastki ze starej Mitologi Hebrajskiej i niezliczonej ilości sekt, które z niej powstały...

      Ja słyszałem, że ateiści twierdzą, że "materia sama się organizuje" i tu zaczynają się moje trudności z mim światopoglądem...

      Konstrukcja wszechświata jest tak niewyobrażalnie skomplikowana i ta miała się "sama w sobie zorganizować"?

      "Konstrukcja" jakieś ciekawej książki jakiegoś wybitnego Noblisty, jest z porównaniem ze wszechświatem XXXL razy prostsza.

      I mimo to nie powstanie żadne literackie dzieło przez "Samoorganizację" jeśli do jakiegoś większego naczynia wsypię kilka tysięcy czcionek drukarskich. Nawet gdybym tym naczyniem zaczął potrząsać kilka set lub kilka milionów lat...

      Żadne, nawet najprostsze, dzieło literackie nie powstanie.

      To na szybciutko, na razie tyle.
      Może mi ktoś pomóc w identyfikacji mego światopoglądu?
      Z góry serdeczne dzięki...

      Ot, co...
      • jotkajot49 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 13:02
        > I mimo to nie powstanie żadne literackie dzieło przez "Samoorganizację" jeśli do
        > jakiegoś większego naczynia wsypię kilka tysięcy czcionek drukarskich. Nawet
        > gdybym tym naczyniem zaczął potrząsać kilka set lub kilka milionów lat...
        > Żadne, nawet najprostsze, dzieło literackie nie powstanie.

        Ty wyobrażasz sobie, że potrząsasz owym kubełkiem parę milionów lat - zaglądasz - kasza,
        potrząsasz kolejne pare milionów - znowu nic , kolejne - guzik, itd, itd.
        A to działa w trochę inny sposób. Za każdym razem gdy literka wskoczy na sensowne miejsce - to tam już zostaje. Tak tworzą się wyrazy, z nich zdania i za nim się obejrzysz,
        po tych trzynastu miliardach masz Iliadę lub Kod Leonarda da Vinci.




        • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 13:53
          jotkajot49 napisał:
          A to działa w trochę inny sposób. Za każdym razem gdy literka wskoczy na sensowne miejsce - to tam już zostaje. Tak tworzą się wyrazy, z nich zdania i za nim się obejrzysz,
          po tych trzynastu miliardach masz Iliadę lub Kod Leonarda da Vinci.
          =========================

          Nu, tak powolutku zaczynam rozumieć..

          W takich sprawach trza nieco więcej cierpliwości...

          Ot, co...

          Postscriptum

          W "samoorganizacji materii" głoszonej przez ateistów, także każdy maciupeńki atomeczek pozostaje na swoim właściwym miejscu...

          Przeznaczonym mu przez Opatrzność...
          • jotkajot49 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 14:39
            > W "samoorganizacji materii" głoszonej przez ateistów, także każdy maciupeńki
            > atomeczek pozostaje na swoim właściwym miejscu...
            > Przeznaczonym mu przez Opatrzność.

            Dokładnie się przyjrzawszy efektom... cóż, Natura poumieszczała te atomiki
            lepiej lub gorzej, wszak działała bez wytyczonego planu i wyszło jak wyszło.

            Ale jeśli, jak twierdzisz taki był plan Opatrzności... to chyba winniśmy ją nazwać
            opacznością.
            • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 15:06
              jotkajot49 napisał:
              Natura poumieszczała te atomiki
              lepiej lub gorzej, wszak działała bez wytyczonego planu i wyszło jak wyszło.
              ===============================

              Nu, ja uważam, że na sam przód należałoby bliżej określić pojęcie "Natura"

              Co to jest ?

              albo

              Kto to jest ?

              Ot, co...
              • jotkajot49 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 15:30
                > Nu, ja uważam, że na sam przód należałoby bliżej określić pojęcie "Natura"

                Tu nie ma co "bliżej określać". Wystarczy zajrzeć do słownika języka polskiego lub
                chociażby do Wiki.
                • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 16:41
                  jotkajot49 napisał:

                  > > Nu, ja uważam, że na sam przód należałoby bliżej określić pojęcie "Natura
                  > "
                  >
                  > Tu nie ma co "bliżej określać". Wystarczy zajrzeć do słownika języka polskieg
                  > o lub
                  > chociażby do Wiki.

                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ed/Crab_3.6_5.8_8.0_microns_spitzer.png

                  Bardzo dobra wskazówka ... Znalazłem nawet dokładny obrazek.. Nareszcie wszystko jasne...

                  Ot, co...
                  • jotkajot49 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 17:26
                    > Może mi ktoś pomóc w identyfikacji mego światopoglądu?
                    > Z góry serdeczne dzięki...
                    ...
                    > Nareszcie wszystko jasne...

                    Cieszę się, że mogłem być pomocny. smile
      • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 20:21
        chief-denunciator napisała:

        > Ja słyszałem, że ateiści twierdzą, że "materia sama się organizuje" i tu zaczyn
        > ają się moje trudności z mim światopoglądem...
        >
        > Konstrukcja wszechświata jest tak niewyobrażalnie skomplikowana i ta miała się
        > "sama w sobie zorganizować"?

        Tu trzeba odnieść się do nieoznaczoności Heisenberga. Krótko - Zależność opisująca zasadę nieoznaczoności dla energii i czasu prowadzi do zaskakującego wniosku. Mechanika kwantowa pozwala na pozorne złamanie zasady zachowania energii. Z nicości może wyłonić się wirtualna cząstka jeżeli po chwili ponownie zniknie. Coś powstaje z niczego. Coś pojawia się i znika, zasada energii dalej obowiązuje. To jest potwierdzone doświadczalnie w reaktorach atomowych. Pojawiają się cząstki elementarne i znikają. Jeżeli chcesz przyjąć do świadomości absolut i jednocześnie poznawać rzeczywistą naukę oraz zachować spójność, trzeba Stwórcy przypisać zaistnienie cząstek elementarnych i ważniejsze, praw przyrody, które uformują obecną rzeczywistość.
        Do powstania Wszechświata potrzeba energii oraz przestrzeni. Bozon Higgsa wprowadza czas i powstanie materii (za co Higgs otrzymał nagrodę Nobla). Powstanie czasu wyklucza Stwórcę gotowej materii, to prawa fizyki przez Niego stworzone doprowadzają do tego mając do dyspozycji cząstki elementarne i cząstkę oddziaływującą na przestrzeń (bozon Higgsa).
        • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 20:31

          Jeszcze jedno. Materia jest skondensowaną formą energii według najsłynniejszego wzoru XX w
          E=mc2 (wzór A. Einsteina potwierdzony doświadczalnie w reakcji rozpadu atomowego lub fuzji termojądrowej). Np.jeżeli dysponować dokładnym miernikiem, to jak ktoś rzuci kamieniem (przekazanie energii), to można wykryć, że masa kamienia zwiększy się, a masa człowieka zmniejszy.
          • marina0321 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 21:43
            kociak40 napisał:

            > Np.jeżeli dysponować dokładnym miernikiem, to jak k
            > toś rzuci kamieniem (przekazanie energii), to można wykryć, że masa kamienia zw
            > iększy się, a masa człowieka zmniejszy.

            To zdanie mnie zaciekawiło. Jeżeli tak jest, to na pewno nie widoczne gołym okiem.
            Pytanie: Jeżeli moja masa zmiejszy się pod wpływem rzutu kamieniem, to zmniejszona już pozostanie, czy powróci do stanu powrotnego?
            • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:07
              "To zdanie mnie zaciekawiło. Jeżeli tak jest, to na pewno nie widoczne gołym okiem.
              Pytanie: Jeżeli moja masa zmiejszy się pod wpływem rzutu kamieniem, to zmniejszona już pozostanie, czy powróci do stanu powrotnego? " - marina0321

              Gołym okiem nie jest widoczne, bo odbywa się to według wzoru E=mc2 (c2 kwadrat prędkości światła) czyli m=E/c2. Materia jest formą skondensowanej energii. Jak przybywa energii zwiększa się masa, jak ubywa zmniejsza. Np. podgrzewasz wodę w czajniku czyli dostarczasz energii i masa wody zwiększa się ale jednocześnie paruje i trudno to zauważyć, a nawet zmierzyć. Jest prawo zachowania materii i energii i nic nie powraca do stanu pierwotnego samoistnie bez przepływu energii.
              • marina0321 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 23:42
                kociak40 napisał:

                > "To zdanie mnie zaciekawiło. Jeżeli tak jest, to na pewno nie widoczne gołym ok
                > iem.
                > Pytanie: Jeżeli moja masa zmiejszy się pod wpływem rzutu kamieniem, to zmniejs
                > zona już pozostanie, czy powróci do stanu powrotnego? " - marina0321

                > Gołym okiem nie jest widoczne, bo odbywa się to według wzoru E=mc2 (c2 kwadrat
                > prędkości światła) czyli m=E/c2. Materia jest formą skondensowanej energii. Jak
                > przybywa energii zwiększa się masa, jak ubywa zmniejsza. Np. podgrzewasz wodę
                > w czajniku czyli dostarczasz energii i masa wody zwiększa się ale jednocześnie
                > paruje i trudno to zauważyć, a nawet zmierzyć. Jest prawo zachowania materii i
                > energii i nic nie powraca do stanu pierwotnego samoistnie bez przepływu energii
                <kociak40>

                > Odpowiedź na twoje pytanie brzmi: nie. Chyba, że kamień oddałby Tobie sam z siebie energię Lsmile
                <Kacperek >

                Podsumowując wasze odpowiedzi zastanawiam się, o ile zmniejszyłaby się moja masa, jeżeli przez cały dzień rzucałabym kamienie, albo dłużej..... czy wtedy masa moja byłaby widoczna gołym okiem? Czy dlatego sportowcy od rzutu kulą przeważnie są niscy?
                Nie przerażajcie się moimi naiwnymi pytaniami, ale fizyka zaczęła interesować mnie dopiero od niedawna (przerabiam "elementarz").
                • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 12:25
                  Poruszyłaś szerszy problem. W przykładzie z rzutem kamienia jest to bezpośrednie przekazanie energii z jednego ciała materialnego do drugiego. W obecnym pytaniu chodzi Ci zapewne o wysiłek fizyczny jaki może wykonywać człowiek i jak to wpływa na masę ciała całego organizmu. W Twoim ciele zawarta jest energia chemiczna w postaci białek, tłuszczy, węglowodanów itd. Każdy wysiłek fizyczny to wykonanie pracy czyli działanie siły na pewnym "przesunięciu" (na odległości). Przy takim działaniu energia chemiczna zamienia się na inne rodzaje energii (wzrost temperatury ciała, pocenie się itd.) Krótko mówiąc, waga ciała spada co możesz sobie sprawdzić. Mając wagę w domu, możesz się zważyć i później trochę pobiegać np. w parku. Jak zmęczysz się, zważ się ponownie i zobaczysz, że trochę masy ciała ubyło. Wyparowało z ciała trochę wody w postaci potu, przekazałaś trochę energii cieplnej do atmosfery, zużyłaś energie na pokonanie tarcia stóp o podłoże itd.
                  Nie zgadzam się z twierdzeniem, że sportowcy od rzutu kulą są niscy. Obecny nasz mistrz olimpijski ma około 2 metrów wzrostu, a poprzedni - W. Komar miał 196 cm.
                  • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 20:08
                    Dodałbym jedynie, że należy rozróżniać dwa pojęcia (terminy) używane w fizyce: masę i ciężar, żeby Twoja glosa była bardziej transparentna.

                    Kacperek

                    kociak40 napisał:

                    > Poruszyłaś szerszy problem. W przykładzie z rzutem kamienia jest to bezpośredni
                    > e przekazanie energii z jednego ciała materialnego do drugiego. W obecnym pytan
                    > iu chodzi Ci zapewne o wysiłek fizyczny jaki może wykonywać człowiek i jak to w
                    > pływa na masę ciała całego organizmu. W Twoim ciele zawarta jest energia chemic
                    > zna w postaci białek, tłuszczy, węglowodanów itd. Każdy wysiłek fizyczny to wyk
                    > onanie pracy czyli działanie siły na pewnym "przesunięciu" (na odległości). Prz
                    > y takim działaniu energia chemiczna zamienia się na inne rodzaje energii (wzros
                    > t temperatury ciała, pocenie się itd.) Krótko mówiąc, waga ciała spada co możes
                    > z sobie sprawdzić. Mając wagę w domu, możesz się zważyć i później trochę pobieg
                    > ać np. w parku. Jak zmęczysz się, zważ się ponownie i zobaczysz, że trochę masy
                    > ciała ubyło. Wyparowało z ciała trochę wody w postaci potu, przekazałaś trochę
                    > energii cieplnej do atmosfery, zużyłaś energie na pokonanie tarcia stóp o podł
                    > oże itd.
                    > Nie zgadzam się z twierdzeniem, że sportowcy od rzutu kulą są niscy. Obecny nas
                    > z mistrz olimpijski ma około 2 metrów wzrostu, a poprzedni - W. Komar miał 196
                    > cm.
                    • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 21:41
                      zawszekacperek napisał:

                      > Dodałbym jedynie, że należy rozróżniać dwa pojęcia (terminy) używane w fizyce:
                      > masę i ciężar, żeby Twoja glosa była bardziej transparentna.
                      >
                      > Kacperek

                      Masz rację. Dobrze jest to wyjaśnić. Ciężar wynika z siły grawitacyjnej jaka działa na dane ciało.
                      Np. przy spadku swobodnym w polu grawitacyjnym dane ciało nie posiada w tym układzie ciężaru, a masa dalej istnieje. Przez pojęcie "masa" rozumie się ilość materii, można określać z II prawa Newtona jako miara bezwładności itd. Ciało ma różny ciężar w zależności od siły grawitacyjnej, a masa danego ciała wydzieli np. przy spalaniu (jak jest utleniacz) taką samą ilość energii bez względu na różną siłę grawitacyjną. Jest też pewien niuans. Jeżeli dane ciało jest w spoczynku na stałej i nieruchomej podporze, to ciężar jest równy masie przy użyciu jednostek ciężaru (starych - kG) i jednostki masy (kg).
                • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 13:36
                  "fizyka zaczęła interesować mnie dopiero od niedawna (przerabiam "elementarz"). " - marina0321

                  Bardzo dobre zainteresowanie i jednocześnie praktyczne, pozwalające zrozumieć otaczającą rzeczywistość. Do praktycznego odniesienia wystarcza mechanika klasyczna czyli Newtona.
                  Z teorii względności trzeba wiedzieć, że rzeczywistość powstaje w przepływie energii, który działa na nasze zmysły, że nie ma w przyrodzie oddziaływań natychmiastowych, a więc odbierana rzeczywistość jest tylko przeszłością. Np. gdy widzisz koleżankę po drugiej stronie ulicy, odbierasz przeszłość mierzoną w nanosekundach, bo tyle czasu potrzebuje foton aby pokonać szerokość ulicy od jej twarzy i dotrzeć do twojego zmysłu wzroku. Energia jest skalarem i realizuje się przez działanie siły (siła to wektor, aby określić siłę trzeba podać wartość, kierunek i zwrot). Nic we Wszechświecie nie może się zdarzyć bez działania siły.
                  Mechanikę kwantową można pominąć, bo dotyczy "świata" wewnątrz atomu (skala mikro), co nie ma praktycznego odniesienia w skali makro.
                  • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 19:58
                    Z wyjątkiem kota Schroedingera. Może być on jednocześnie żywy i martwysmile
                    Ale tu jest mowa o stanie a nie o oddziaływaniach natychmiastowych.

                    Kacperek

                    kociak40 napisał:

                    > "fizyka zaczęła interesować mnie dopiero od niedawna (przerabiam "elementarz").
                    > " - marina0321
                    >
                    > Bardzo dobre zainteresowanie i jednocześnie praktyczne, pozwalające zrozumieć o
                    > taczającą rzeczywistość. Do praktycznego odniesienia wystarcza mechanika klasyc
                    > zna czyli Newtona.
                    > Z teorii względności trzeba wiedzieć, że rzeczywistość powstaje w przepływie en
                    > ergii, który działa na nasze zmysły, że nie ma w przyrodzie oddziaływań natychm
                    > iastowych, a więc odbierana rzeczywistość jest tylko przeszłością. Np. gdy widz
                    > isz koleżankę po drugiej stronie ulicy, odbierasz przeszłość mierzoną w nanosek
                    > undach, bo tyle czasu potrzebuje foton aby pokonać szerokość ulicy od jej twarz
                    > y i dotrzeć do twojego zmysłu wzroku. Energia jest skalarem i realizuje się prz
                    > ez działanie siły (siła to wektor, aby określić siłę trzeba podać wartość, kier
                    > unek i zwrot). Nic we Wszechświecie nie może się zdarzyć bez działania siły.
                    > Mechanikę kwantową można pominąć, bo dotyczy "świata" wewnątrz atomu (skala mik
                    > ro), co nie ma praktycznego odniesienia w skali makro.
                    • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 21:54
                      "Z wyjątkiem kota Schroedingera. Może być on jednocześnie żywy i martwysmile
                      Ale tu jest mowa o stanie a nie o oddziaływaniach natychmiastowych." -zawszekacperek

                      Jest to pewne doświadczenie myślowe zaproponowane przez Schrodingera. Dotyczy mechaniki kwantowej, że cząstka jest opisywana funkcją falową, która wyraża prawdopodobieństwo znalezienia jej w przestrzeni. Stan jest nieokreślony do czasu przeprowadzenia obserwacji.
                  • mieux Z teorii względności trzeba wiedzieć 01.11.13, 14:23
                    że rzeczywistość powstaje w przepływie energii, który działa na nasze zmysły.

                    Wniosek? Pytania?
                    Czy materia, którą tak maniakalnie zgarniają głupcy w ogóle istnieje, czy jest to tylko wyobrażenie?
                    Jeśli materia jest tylko wyobrażeniem, to niektórzy zupełnie marnują życie, a na dodatek przy okazji szkodzą innym ludziom przez oszustwa, kradzieże, morderstwa... dla pieniędzy, które są tylko wyobrażeniem.
                    • kociak40 Re: Z teorii względności trzeba wiedzieć 01.11.13, 17:45
                      mieux napisała:

                      > że rzeczywistość powstaje w przepływie energii, który działa na nasze zmysły.
                      >
                      > Wniosek? Pytania?
                      > Czy materia, którą tak maniakalnie zgarniają głupcy w ogóle istnieje, czy jest
                      > to tylko wyobrażenie?
                      > Jeśli materia jest tylko wyobrażeniem, to niektórzy zupełnie marnują życie, a n
                      > a dodatek przy okazji szkodzą innym ludziom przez oszustwa, kradzieże, morderst
                      > wa... dla pieniędzy, które są tylko wyobrażeniem.

                      Z teorii względności wynika, że rzeczywistość nie tylko zależy od przepływu energii ale też od obserwatora. Podam dla lepszego zrozumienia przykład z podręcznika dla studentów.
                      Podróżujesz w wagonie kolejowym gdzie jest na środku wagonu żarówka zapalająca i gasnąca cyklicznie. Załóżmy, że jak zapali się to drzwi przednie i tylne wagonu otworzą się, jak zgaśnie - zamkną. Ty podróżująca w tym wagonie, bez względu na prędkość tego wagonu w przestrzeni będziesz odbierać rzeczywistość, że drzwi przednie i tylne otwierają się i zamykają równocześnie i cykliczność zapalania i gaśnięcia żarówki zawsze będzie taka sama. Dla obserwatora znajdującego się w układzie spoczynkowym (stoi na nasypie kolejowym) rzeczywistość będzie inna. Drzwi tylne wagonu będą otwierać się jako pierwsze, tylne z opóźnieniem jako drugie. Czym szybciej będzie poruszał się wagon tym opóźnienie między otwieraniem i zamykaniem drzwi przednich i tylnych wagonu będzie większe oraz coraz wolniejsze miganie światła żarówki. Jakby wagon mógł osiągnąć prędkość światła (to jest niemożliwe ze względu na masę) obserwator z układu spoczynkowego zobaczyłby, że drzwi wagonu otworzyły się i już się nie zamknęły, a miganie żarówki ustało. Czas zależy od prędkości (oraz w mniejszym stopniu od grawitacji) i dla prędkości równej prędkości światła jest t=0. Wagon nie miałby wymiaru liniowego po wektorze prędkości (nie ma przestrzeni na tym kierunku) oraz masa jego byłaby nieskończona. Różne rzeczywistości zależne od obserwatorów.
                      • kociak40 Re: Z teorii względności trzeba wiedzieć 01.11.13, 17:51
                        " Drzwi tylne wagonu będą otwierać się jako pierwsze, tylne z opóźnieniem jako drugie."

                        Pomyłka przy pisaniu - powinno być - "Drzwi tylne wagonu będą otwierać się jako pierwsze, przednie z opóźnieniem jako drugie".
                      • mieux Re: Z teorii względności trzeba wiedzieć 01.11.13, 20:26
                        >/Są/ różne rzeczywistości zależne od obserwatorów.

                        Obserwując z opóźnieniem własne zachowanie na Ziemi, pewnie jest straszne własne stwierdzenie, że było się idiotą i kanalią z powodu zaborczego gromadzenia materii, która okazała się czymś zupełnie innym. To energia, której we wszechświecie nieporównanie więcej niż w skarbcach ziemskich. Ktoś zbierał złoto a okaże się, że nie ma nawet piasku.
                • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 22:09
                  "fizyka zaczęła interesować mnie dopiero od niedawna" - marina0321

                  Podam dla Ciebie jeszcze pewne uwagi. Przez pojęcie - "energia" można rozumieć zdolność do wykonania pracy, czyli możliwość zadziałania siły. Energia nie powstaje ani nie znika, może zmieniać tylko swą formę (rodzaj energii). Zawsze energia związana jest z pojęciem - entropia.
                  Samoistnie energia może rozpraszać się, a entropia zwiększać. Aby to odwrócić trzeba dostarczyć energii aby wykonać pracę użyteczną. Nie ma sprawności = 1 (II prawo termodynamiki) i dlatego trzeba dostarczyć więcej energii niż otrzyma się jej do wykonania pracy użytecznej. Energia zawarta jest w każdej materii, nawet pojedynczy elektron, który nie wykonuje pracy i pozostaje w spoczynku, posiada energię według wzoru Alberta E=mc2.
                  • marina0321 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 01.11.13, 01:18
                    Dzięki. <kociak40>, <zawszekacperek>.

                    Czytałam, że do dnia dziesiejszego nie zostało wyjaśnione, skąd się bierze siła grawitacji.
            • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:08
              Kolega kociak40 miał na myśli zapewne zmianę masy relatywistycznej. Sam mistrz Einstein w to powątpiewałsmile skoro zastrzegł swoje twierdzenie słowami "Jeżeli teoria jest prawdziwa,...."
              Jeżeli ciało odda energię L w postaci promieniowania, jego masa zmniejszy się o L/c². ... Jeżeli teoria jest prawdziwa, to promieniowanie przenosi inercję (bezwładność) między ciałem emitującym i absorbującym energię.
              Odpowiedź na twoje pytanie brzmi: nie. Chyba, że kamień oddałby Tobie sam z siebie energię Lsmile

              Kacperek


              marina0321 napisał(a):

              > kociak40 napisał:
              >
              > > Np.jeżeli dysponować dokładnym miernikiem, to jak k
              > > toś rzuci kamieniem (przekazanie energii), to można wykryć, że masa kamie
              > nia zw
              > > iększy się, a masa człowieka zmniejszy.
              >
              > To zdanie mnie zaciekawiło. Jeżeli tak jest, to na pewno nie widoczne gołym oki
              > em.
              > Pytanie: Jeżeli moja masa zmiejszy się pod wpływem rzutu kamieniem, to zmniejs
              > zona już pozostanie, czy powróci do stanu powrotnego?
              • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 23:32
                Nie jest to prawdą co podałeś. Zgodnie z zasadą równoważności masy i energii, każdemu wyzwoleniu energii towarzyszy ubytek masy, każdemu pochłonięciu energii - przyrost masy.
                Dotyczy to wszystkich postaci energii. Gdy wydatkujemy energię przy wyrzuceniu kamienia, tracimy na masie, wzrasta natomiast masa kamienia, który pobrał tą energię. Przykład z podręcznika dla studentów - masa litra wody o temperaturze 100 stopni Celsjusza jest większa od masy litra wody zimnej o 10 do potęgi 20 części grama. Dlatego nie można rozpędzić masowej cząstki elementarnej, chociaż dostarczamy energię, do prędkości światła, bo masa tej cząstki dąży do nieskończoności. Dostarczana energia powoduje wzrost masy.
                • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 01.11.13, 10:03
                  A co sądzisz o hipotetycznym rozpędzeniu cząstki "bezmasowej" do prędkości światła?
                  Np. mam na myśli grawiton. Jaki byłby skutek takiego zdarzenia? Czy oddziaływanie grawitacyjne uległoby jakimś zmianom? Czy w ogóle rozpędzenie cząstki "bezmasowej" jest możliwe?

                  Kacperek

                  kociak40 napisał:

                  > Nie jest to prawdą co podałeś. Zgodnie z zasadą równoważności masy i energii, k
                  > ażdemu wyzwoleniu energii towarzyszy ubytek masy, każdemu pochłonięciu energii
                  > - przyrost masy.
                  > Dotyczy to wszystkich postaci energii. Gdy wydatkujemy energię przy wyrzuceniu
                  > kamienia, tracimy na masie, wzrasta natomiast masa kamienia, który pobrał tą en
                  > ergię. Przykład z podręcznika dla studentów - masa litra wody o temperaturze 10
                  > 0 stopni Celsjusza jest większa od masy litra wody zimnej o 10 do potęgi 20 czę
                  > ści grama. Dlatego nie można rozpędzić masowej cząstki elementarnej, chociaż do
                  > starczamy energię, do prędkości światła, bo masa tej cząstki dąży do nieskończo
                  > ności. Dostarczana energia powoduje wzrost masy.
                  • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 01.11.13, 13:35
                    "A co sądzisz o hipotetycznym rozpędzeniu cząstki "bezmasowej" do prędkości światła?
                    Np. mam na myśli grawiton. Jaki byłby skutek takiego zdarzenia? Czy oddziaływanie grawitacyjne uległoby jakimś zmianom? Czy w ogóle rozpędzenie cząstki "bezmasowej" jest możliwe? " - zawszekacperek

                    Nad tym problemem zastanawiają się całe rzesze naukowców. Jest to hipotetyczny nośnik oddziaływania grawitacyjnego. Zakłada się, że jest to bozon nie posiadający masy ani ładunku elektrycznego i mogący oddziaływać między sobą. Co ja myślę? Ściślej - co ja mniemam?
                    Nie zastanawiałem się nad tym i to co teraz podam jest moim przypuszczeniem powstałym przy pisaniu tego. Jeżeli może istnieć oddziaływanie między grawitonami, a jednocześnie wiemy z teorii względności, że największą prędkością oddziaływania jest prędkość światła w próżni, to grawitony nie mogą być na tz. "ścieżce przestrzennej" czyli przemieszczanie się w przestrzeni bez czasu. Muszą oddziaływać na przestrzeń, a więc musi być w tym oddziaływaniu czas. Jeśli tak, i dodatkowo nie posiadają masy oraz ładunku elektrycznego, to nie uważam aby zmiana ich prędkości była możliwa. Coś w na wzór fotonu, jeśli istnieje to ma prędkość zadaną jaka jest możliwa dla danego ośrodka.
                    • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 01.11.13, 18:22
                      Hmmm. Interesująca interpretacja. Wyobraźmy sobie jednak hipotetyczny grawiton swobodny, który niefrasobliwie zabłąkał się w pobliże horyzontu czasowego. Co się z nim stanie? Jak się zachowa w tak szczególnej czasoprzestrzeni, skoro wiadomo, że nie posiada ani masy ani ładunku? Idąc dalej. Ten hipotetyczny grawiton jest dalej niefrasobliwy i głupi przekracza horyzont czasowy. Co się z nim dalej dzieje. Czy ma możliwość ucieczki z wnętrza czarnej dziury skoro nie ma masy i ładunku? Czy istnieje jakaś wyobrażalna prędkość ucieczki dla niego?

                      Kacperek
                      kociak40 napisał:

                      > Nad tym problemem zastanawiają się całe rzesze naukowców. Jest to hipotetyczny
                      > nośnik oddziaływania grawitacyjnego. Zakłada się, że jest to bozon nie posiadaj
                      > ący masy ani ładunku elektrycznego i mogący oddziaływać między sobą. Co ja myśl
                      > ę? Ściślej - co ja mniemam?
                      > Nie zastanawiałem się nad tym i to co teraz podam jest moim przypuszczeniem pow
                      > stałym przy pisaniu tego. Jeżeli może istnieć oddziaływanie między grawitonami,
                      > a jednocześnie wiemy z teorii względności, że największą prędkością oddziaływa
                      > nia jest prędkość światła w próżni, to grawitony nie mogą być na tz. "ścieżce p
                      > rzestrzennej" czyli przemieszczanie się w przestrzeni bez czasu. Muszą oddziały
                      > wać na przestrzeń, a więc musi być w tym oddziaływaniu czas. Jeśli tak, i dodat
                      > kowo nie posiadają masy oraz ładunku elektrycznego, to nie uważam aby zmiana ic
                      > h prędkości była możliwa. Coś w na wzór fotonu, jeśli istnieje to ma prędkość z
                      > adaną jaka jest możliwa dla danego ośrodka.
                      >
                      • mieux Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 01.11.13, 20:44
                        Kacperek zakłada, że przeznaczeniem tego grawitonu jest czarna dziura? Czarna dziura to jednak nie odkurzacz.
                        Czarna dziura ma dwa bieguny i wychodzą z niej ogromnie ilości energii w postaci promieniowania. Są też czarne dziury nasycone, które niczego nie wchłaniają. Jeśli ten grawiton jest niefrasobliwy i głupi, to pewnie sprzyja mu szczęście i nawet jeśli zostanie wciągnięty w czarną dziurę, to z niej wyjdzie. Oczywiście pozostaje pytanie otwarte, czy warto z niej wyjść, gdyż w czarnych dziurach mogą być interesujące warunki smile
                        • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 02.11.13, 00:26
                          "Oczywiście pozostaje pytanie otwarte, czy warto z niej wyjść, gdyż w czarnych dziurach mogą być interesujące warunki" - mieux

                          Przyjmuje się tak silną grawitację we wnętrzu czarnych dziur, że czas = 0, a materia jest skupiona do punktu matematycznego zwanego osobliwością. Grawiton będzie miał tam tak dobre towarzystwo, że o żadnym wyjściu nie może być mowy.
        • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 21:50
          Szanowny Kolega napisał:

          Jeżeli chcesz przyjąć do świadomości absolut i jednocześnie poznawać rzeczywistą naukę oraz zachować spójność, trzeba Stwórcy przypisać zaistnienie cząstek elementarnych i ważniejsze, praw przyrody, które uformują obecną rzeczywistość.

          W związku z powyższą tezą mam naiwne pytania do Kolegi:
          1) Czy katalog cząstek elementarnych jest katalogiem zamkniętym?
          2) Czy katalog praw przyrody jest katalogiem zamkniętym?
          3) Czy obecna rzeczywistość universum jest stanem skończonym?

          Kacperek
          • kociak40 Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:13
            zawszekacperek napisał:

            > Szanowny Kolega napisał:
            >
            > Jeżeli chcesz przyjąć do świadomości absolut i jednocześnie poznawać rzec
            > zywistą naukę oraz zachować spójność, trzeba Stwórcy przypisać zaistnienie cząs
            > tek elementarnych i ważniejsze, praw przyrody, które uformują obecną rzeczywist
            > ość.

            >
            > W związku z powyższą tezą mam naiwne pytania do Kolegi:
            > 1) Czy katalog cząstek elementarnych jest katalogiem zamkniętym?
            > 2) Czy katalog praw przyrody jest katalogiem zamkniętym?
            > 3) Czy obecna rzeczywistość universum jest stanem skończonym?
            >
            > Kacperek

            Na wszystkie te pytania moja odpowiedz jest negatywna.
            • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:35
              Czyli wg Ciebie są to katalogi otwarte a rzeczywistość jest stanem nieukończonym?
              Dobrze zrozumiałem?

              Kacperek

              kociak40 napisał:

              > zawszekacperek napisał:
              >
              > > Szanowny Kolega napisał:
              > >
              > > Jeżeli chcesz przyjąć do świadomości absolut i jednocześnie poznawa
              > ć rzec
              > > zywistą naukę oraz zachować spójność, trzeba Stwórcy przypisać zaistnieni
              > e cząs
              > > tek elementarnych i ważniejsze, praw przyrody, które uformują obecną rzec
              > zywist
              > > ość.

              > >
              > > W związku z powyższą tezą mam naiwne pytania do Kolegi:
              > > 1) Czy katalog cząstek elementarnych jest katalogiem zamkniętym?
              > > 2) Czy katalog praw przyrody jest katalogiem zamkniętym?
              > > 3) Czy obecna rzeczywistość universum jest stanem skończonym?
              > >
              > > Kacperek
              >
              > Na wszystkie te pytania moja odpowiedz jest negatywna.
              >
        • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 21:53
          kociak40 napisał:

          Tu trzeba odnieść się do nieoznaczoności Heisenberga.

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Heisenberg%27s_Uncertainty_Principle_Graph.png

          Nu, nie ma nic prostszego!

          Dlaczego mi tego nikt wcześniej nie pokazał?

          Ot, co...
          • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:30
            Nu Chief, wiadomo do tej pory Kacperkowi było, że masz myślenie tunelowe.smile

            Dlatego Kacperek nie zawracał sobie głowy, żeby wyjaśnić Tobie, że istnieje tzw. efekt tunelowy albo zjawisko tunelowe. smile

            Ale nie rżnij głupa, że o dualizmie korpuskularno-falowym nie słyszałeś.smile I że nikt Tobie wcześniej obrazka zasady Heisenberga nie pokazywał. Nie nabierzesz Kacperka.smile

            Kacperek

            chief-denunciator napisała:

            > kociak40 napisał:
            >
            > Tu trzeba odnieść się do nieoznaczoności Heisenberga.
            >
            > https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Heisenberg%27s_Uncertai
> nty_Principle_Graph.png
            >
            > Nu, nie ma nic prostszego!
            >
            > Dlaczego mi tego nikt wcześniej nie pokazał?
            >
            > Ot, co...
            • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 31.10.13, 08:13
              zawszekacperek napisał
              Ale nie rżnij głupa, że o dualizmie korpuskularno-falowym nie słyszałeś.smile I że nikt Tobie wcześniej obrazka zasady Heisenberga nie pokazywał. Nie nabierzesz Kacperka.
              ==============================

              Wszystko całkowicie jasne!

              W ramach "samoorganizacji materii" cząstka istniała i nie istniała..

              Na sinusoidzie to wyraźnie widać.

              I tak to trwało kilka XXXL mil. lat.

              I któregoś dnia ta istniejąca cząstka zdała sobie sprawę, że istnieje i to był początek życia we wszechświecie....

              Zanotował jakiś kronikarz który to był rok?

              To odkrycie tak mną wstrząsnęło, że dzisiejszej nocy oka nie zmrużyłem...

              Ot, co...

              Postscriptum

              To był ten wielki dzień, w którym Pan Bóg wynalazł był szachy.
              I od tego czasu gra sam ze sobą w szachy...
              Raz wygrywa, raz przegrywa.
              Balans jest utrzymany...

              Wyraźnie widać na sinusoidzie...
              Mnie najbardziej smuci, że na tej szachownicy jestem tylko piątkiem...
      • zawszekacperek Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 21:31
        Witaj Chief.smile

        Nu a skąd to u Ciebie ta pewność, że konstrukcja świata jest tak niewyobrażalnie skomplikowana?

        Nu i skąd ta u Ciebie niepewność, że proces samoorganizacji jest niemożliwy?

        Nu a co do Twojego światopoglądu, to Ty go nie masz. Jedyne, co możesz mieć, to stan umysłu. I na dodatek nolens volens permanentnie upgrade - wany.smile

        smile
        Kacperek
        • chief-denunciator Re: Ja tu jestem nowy na tym forum... 30.10.13, 22:06
          zawszekacperek napisał:

          > Witaj Chief.smile
          >
          > Nu a skąd to u Ciebie ta pewność, że konstrukcja świata jest tak niewyobrażalni
          > e skomplikowana?
          >
          > Nu i skąd ta u Ciebie niepewność, że proces samoorganizacji jest niemożliwy?
          >
          > Nu a co do Twojego światopoglądu, to Ty go nie masz. Jedyne, co możesz mieć, to
          > stan umysłu. I na dodatek nolens volens permanentnie upgrade - wany.smile
          >
          ==========================
          Nu, prawdziwy clash of cultures!

          Z otoczenia rodziny Lunatyków i Pana Barona, między fizyków kwantowych i Apostołów Heisenberga...

          Ot, co....
    • mieux wybuchy Wszechświata 26.11.13, 19:10
      1. Ktoś z Was słyszał o czterech wybuchach Wszechświata? Właśnie nie jeden prawybuch, a cztery kolejne. Oczekiwany jest piąty.
      Wniosek:
      Wszechchświat jest ciągle stwarzany.

      2. Splątanie kwantowe i informacja może rozchodzić się szybciej niż światło. Jedna cząsteczka związana z drugą rozdzielone, niezależnie od odległości będą ze sobą zsynchronizowane i to co dziać się będzie z jedną to również z drugą.
      Testowane z izolowaniem drugiej cząsteczki, czyli warunki pierwszej cząsteczki nie mogły wpłynąć na drugą.
      To jest boskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka