Dodaj do ulubionych

Fraszka na prałata

20.08.04, 21:10
Prałat to ma klawe życie
Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie
Dają mu do łóżka kawę,
A do kawy jajecznicę,
Gdy pod kołdrą gra w palanta,
To przynoszą mu w lektyce
Świeżutkiego ministranta.
Słychać bębny i fanfary,
Prezentują broń ułani:
- Posuń no się trochę, stary!
Mówi Chłopiec Nad Chłopcami.
Potem ruch się robi w izbach,
Prałat z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zycbad,
Złotą goli się żyletką
I świeżutki, ogolony,
Rześko czując się i zdrowo
Wkłada ciepłe kalesony
I koszulkę flanelową.
A tu przyjemności same
Oraz niespodzianek wiele:
Przynoszą mu "Panoramę",
"WTK" i "Karuzelę",
"Fakty-Mity" i "Sportowca"
I skrapiają perfumami
I może grać w salonowca
z Wikarym i Ministrantami.
Salonowiec sport to miły,
Lecz prałacka pupa - tabu!
On ich może z całej siły,
A oni go muszą słabo...
Po obiedzie złota cytra
Gra prześliczną melodyjkę,
Prałat bierze z szafy litra
I odbija berłem szyjkę.
Potem spisek wykryć każe
Albo zaszlachtować stryjca...
...dobrze, dobrze być prałatem,
Choć to pedał i krwiopijca!

Nie, nie ja to napisałem. Nie dałbym rady. Znalazłem. Fajne, nie?
Obserwuj wątek
    • pereop Re: Fraszka na prałata 20.08.04, 22:39
      kubus_2004 napisał:

      > Prałat to ma klawe życie
      > Oraz wyżywienie klawe!
      > Przede wszystkim już o świcie
      > Dają mu do łóżka kawę,
      > A do kawy jajecznicę,
      > Gdy pod kołdrą gra w palanta,
      > To przynoszą mu w lektyce
      > Świeżutkiego ministranta.
      > Słychać bębny i fanfary,
      > Prezentują broń ułani:
      > - Posuń no się trochę, stary!
      > Mówi Chłopiec Nad Chłopcami.
      > Potem ruch się robi w izbach,
      > Prałat z łóżka wstaje letko,
      > Siada sobie w złoty zycbad,
      > Złotą goli się żyletką
      > I świeżutki, ogolony,
      > Rześko czując się i zdrowo
      > Wkłada ciepłe kalesony
      > I koszulkę flanelową.
      > A tu przyjemności same
      > Oraz niespodzianek wiele:
      > Przynoszą mu "Panoramę",
      > "WTK" i "Karuzelę",
      > "Fakty-Mity" i "Sportowca"
      > I skrapiają perfumami
      > I może grać w salonowca
      > z Wikarym i Ministrantami.
      > Salonowiec sport to miły,
      > Lecz prałacka pupa - tabu!
      > On ich może z całej siły,
      > A oni go muszą słabo...
      > Po obiedzie złota cytra
      > Gra prześliczną melodyjkę,
      > Prałat bierze z szafy litra
      > I odbija berłem szyjkę.
      > Potem spisek wykryć każe
      > Albo zaszlachtować stryjca...
      > ...dobrze, dobrze być prałatem,
      > Choć to pedał i krwiopijca!
      >
      > Nie, nie ja to napisałem. Nie dałbym rady. Znalazłem. Fajne, nie?



      a swoją drogą czy podtrzymujesz oświadczenie które już raz złożyłeś że
      przeprosisz na tym forum prałata jeśli zostanie uniewinniony bądź zarzuty
      zostaną oddalone? - pytam dla formalności

      ===================================================
      Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
      nas!
      • kubus_2004 Re: Fraszka na prałata 20.08.04, 22:44
        Jeśli śledztwo nie zostanie umorzone z powodu "niskiej szkodliwości społecznej" lub równie durnego, a nie wykaże jego winy to przeproszę. Choć z drugiej strony samo całowanie ministrantów w usta, do którego się przyznał, jest wystarczającym dowodem, by nie przepraszać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka