Dodaj do ulubionych

Tytuł naukowy

28.05.14, 22:55

Na forum pojawiają się prośby o wypełnianie ankiet w celu jakichś prac związanych z uzyskaniem tytułu magistra. To pierwszy stopień naukowy i co on jest wart w tym przypadku?
Stopień naukowy na podstawie wypełnianych anonimowo ankiet. Trudno jest napisać coś, gdy można pisać wszystko. Absurd ma potwierdzać logikę. Przy takim tytule naukowym trzeba tylko wiedzieć, że w podpisie mgr nie stawia się kropki.
Obserwuj wątek
    • edico Re: Tytuł naukowy 29.05.14, 19:20
      Świadczy to tylko o poziomie promotorów przyjmujących takie prace. Swoją drogą osobiście zawsze się dziwiłem, jak można zdobywać tytuły naukowe napisanie rozprawy na temat Boga. Przyjmuje się, że rozprawa doktorska jest pracą odkrywczą. Co zatem odkrywają w Bogu utytułowani księża w sytuacji, gdy sama doktryna głosi zasadę, iż Bóg jest nie poznawalny???
      Czy to też należy przyjmować jako cuda realizowane przez Boga na żądanie funkcjonariuszy kościelnych?
    • aeki Re: Tytuł naukowy 29.05.14, 19:21
      kociak40 napisał:

      >
      > Na forum pojawiają się prośby o wypełnianie ankiet w celu jakichś prac związany
      > ch z uzyskaniem tytułu magistra. To pierwszy stopień naukowy i co on jest wart
      > w tym przypadku?
      > Stopień naukowy na podstawie wypełnianych anonimowo ankiet. Trudno jest napisać
      > coś, gdy można pisać wszystko. Absurd ma potwierdzać logikę. Przy takim tytule
      > naukowym trzeba tylko wiedzieć, że w podpisie mgr nie stawia się kropki.

      Kocie tym razem się z tobą nie zgadzam.
      Oczywiście należy założyć , że część ankiet będzie zgrywem. Chcesz podważyć jakiekolwiek badanie opinii publicznej, gdzie wiele odpowiedzi jest świadomie fałszowana. ( wstyd, środowisko, moda,brak znajomości tematu itd . itp.)
      W pracy magisterskiej ceniłbym umiejętność oddzielenia ziarna od plew, i analizę danych. Nie mamy pewności , że to jest jedyne źródło i jaki są konkluzje.

      Śmieszniejsze są tytuły :ksiądz profesor, ojciec doktor dyrektor Tadeusz itd.
      • kociak40 Re: Tytuł naukowy 29.05.14, 23:31
        "Kocie tym razem się z tobą nie zgadzam. " - aeki

        Możesz się nie zgadzać. Ja mam może specyficzne podejście gdyż obracałem się i obracam w kręgu nauk ścisłych. Tu nie ma miejsca na "gdybanie", albo się wie, albo nie. Na pewno nie doceniam nauk humanistycznych, bo zawsze ceniłem nauki ścisłe. Zapewne wpływa na to własne odczucie gdyż aby uzyskać tytuł inżyniera (nie jest to tytuł naukowy tylko tytuł ukończenia uczelni technicznej - Politechniki) nie miałem możliwości korzystać z żadnych ankiet, liczyła się tylko konkretna wiedza uzyskana w trakcie 5 lat studiów. Tytuł magistra na tego typu uczelni związany był z pogłębieniem nauki w zakresie nauki ścisłej. Krótko, dla mnie podpis mgr inż. więcej znaczy niż sam mgr, takie mam odczucie.
    • kociak40 Re: Tytuł naukowy 31.05.14, 00:20
      Wiem o tym. Taki tytuł np. "inżynier rolnik" daje - SGGW. Wiąże się to ze stroną techniczną obsługi rolnictwa. Czyli bardziej ogólnie, jest to tytuł zawodowy po ukończeniu studiów inżynierskich i związany jest on ze stroną techniczną danej dziedziny. Wszystko to wiem i nie muszę przemyślać jak mi radzisz.
    • mieux Re: Tytuł naukowy 02.06.14, 13:24
      Od wielu lat mgr przestał być tytułem naukowym. Najniższym stopniem naukowym jest teraz dr.
      • kociak40 Re: Tytuł naukowy 02.06.14, 16:09
        mieux napisała:

        > Od wielu lat mgr przestał być tytułem naukowym. Najniższym stopniem naukowym je
        > st teraz dr.

        Czyli magister zszedł na psy. No, może na psy rasowe.
        • taniarada Re: Tytuł naukowy 09.06.14, 21:40
          Kociaki i koty mierzi Was ,że kapłani są wykształceni? Czy tylko ogólnie tak rozmawiacie?
          • kociak40 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 00:56
            taniarada napisał(a):

            > Kociaki i koty mierzi Was ,że kapłani są wykształceni? Czy tylko ogólnie tak ro
            > zmawiacie?

            W czym kapłani są wykształceni? Ich wiedza ogólna kończy się na poziomie maturalnym.
            Owszem, są wykształceni w psychologii jak oszukiwać ludzi, wyłudzać pieniądze, i zapewniać sobie własną dobrą egzystencję bez użytecznej pracy. Tu są faktycznie mistrzami.
            • dunajec1 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 01:39
              Mysle ze jeszcze jeden tytul naukowy by sie zdal dla oszustow (czyt. kaplanow) a mianowicie
              OSD, Oswiecony Duchem Swietym, to by byl juz najwyzszy tytul, ot.
              • mieux Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 13:43
                dunajec1 napisał:
                > OSD, Oswiecony Duchem Swietym, to by byl juz najwyzszy tytul, ot.

                >U Świadków Jehowy mają takich swoich specjalnych wyznawców z grona 144tysięcy (licząc od apostołów włącznie), którzy udadzą się do nieba i będą tam rządzić Ziemianami. Będą pomagać rządzić bogu. Widocznie bogu jest za trudno i oni o tym wiedzą i zdecydowali się bogu pomóc.

                Oświecony Duchem Świętym - naprawdę świetny tytuł. Czujesz bluesa smile
                • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:27
                  mieux napisała:
                  > >U Świadków Jehowy mają takich swoich specjalnych wyznawców z grona 144tysi
                  > ęcy (licząc od apostołów włącznie), którzy udadzą się do nieba i będą tam rządz
                  > ić Ziemianami. Będą pomagać rządzić bogu. Widocznie bogu jest za trudno i oni o
                  > tym wiedzą i zdecydowali się bogu pomóc.

                  Nie dotyczy to tylko ich

                  " 1) Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. (2) I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (3) I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z ziemi. (4) To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka"
            • taniarada Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 09:20
              Kociak40 miau napisał:W czym kapłani są wykształceni? Ich wiedza ogólna kończy się na poziomie maturalnym.
              Owszem, są wykształceni w psychologii jak oszukiwać ludzi, wyłudzać pieniądze, i zapewniać sobie własną dobrą egzystencję bez użytecznej pracy. Tu są faktycznie mistrzam.Jak się coś pisze to trzeba być rzetelnym ,a nie jad wylewać z kieszeni.Starsi bardziej wykształceni niż młodsi ,ale i tak 30,3% ukończyło wyższe seminarium duchowne .W Polsce zwykli mieszkańcy kończą byle jakie studia bez podjęcia późniejszej pracy.Kapłani mają zapewniony byt .Zwykli obywatele nie .Więc warto się zastanowić nad własną drogą życiową i powołaniem.
              • marina0321 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 10:18
                taniarada napisał(a):
                > Kapłani mają zapewniony byt .Zwykli obywatele nie .Wię
                > c warto się zastanowić nad własną drogą życiową i powołaniem.

                Otóż to... u kapłanów między słowami "zapewniony byt" a "powołanie" można śmiało postawić znak równości.
                • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:51
                  marina0321 napisał(a):

                  > taniarada napisał(a):
                  > > Kapłani mają zapewniony byt .Zwykli obywatele nie .Wię
                  > > c warto się zastanowić nad własną drogą życiową i powołaniem.
                  >
                  > Otóż to... u kapłanów między słowami "zapewniony byt" a "powołanie" można śmiał
                  > o postawić znak równości.

                  Oszuści z ambony zawsze mówią o tym ze ksiądz to powołanie a nie zawód smile))
              • kociak40 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 17:31
                "W Polsce zwykli mieszkańcy kończą byle jakie studia bez podjęcia późniejszej pracy. Kapłani mają zapewniony byt .Zwykli obywatele nie ." - taniarada

                Bardzo dobrze to ująłeś. A wiesz dlaczego tak jest? Otóż, kapłani żyją z głupoty ludzkiej, a tej
                nigdzie nie brakuje. Największym wrogiem dla kapłanów jest nauka, jej ogólny poziom wyklucza ich oszustwa, jej się boją, więcej niż szatana. Najbardziej bezwzględna dla ludzkiej głupoty jest Teoria Względności. Dała ona więcej ludziom niż wszystkie religie, wszyscy święci.
                • mieux teoria względności jest fałszywa 10.06.14, 20:03
                  Każdy fizyk wie, że teoria Einsteina jest fałszywa. Nie ma żadnego zakrzywienia przestrzeni (nie pisz przypadkiem czasoprzestrzeni, gdyż tego sformułowania używają wyłącznie totalni laicy).

                  Teoria względności jest sprzeczna w założeniach z fizyką kwantową. Ta pierwsza zakłada, że próżnia nie ma własności, ta druga, że ma. Doświadczenia dowiodły, że istnieje przewidywany dziesiątki lat temu eter, a zatem próżnia ma własności. Teoria Einsteina opiera się zatem na fałszywych założeniach i jest fałszywa.

                  Tak ciężko Ci się odwrócić od fałszywych teorii? Zachowujesz się jak fanatyk religijny.

                  Jak nie możesz zrozumieć to wykuj na pamięć, że przestrzeń jest niezakrzywialna (sprzecznie z teorią względności), co oznacza że na jednej płaszczyźnie można poruszać się w danym wymiarze. Teraz dodatkowo trwają badania czy taki płaski jeden wszechświat może krzyżować się z innym płaskim, to rozważanie nawiązuje do tuneli czasoprzestrzennych.

                  O argentyńskim fizyku Maldacenie czytałeś? Poszukuje on teorii,która powiąże specyfikę splątania kwantowego, tuneli czasoprzestrzennych i zasad świata holograficznego.

                  Teoria względności jest tylko dla ciemnoty (żeby się mogli popisywać nieaktualną "wiedzą"), naukowcy ją dawno odrzucili. Einstein sam zresztą uważał, że może być fałszywa, a Nikola Tesla - największy geniusz wszech czasów, wyśmiał ją dziesiątki lat temu.

                  • kociak40 Re: teoria względności jest fałszywa 10.06.14, 22:33
                    Te głupoty pozostawiam bez komentarza. Z głupotą nie ma co dyskutować. Nie masz zielonego pojęcia, o tym co piszesz.
                • mieux Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 21:03
                  kociak40 napisał:
                  >Teoria Względności. Dała ona więcej ludziom niż wszystkie religie, wszyscy święci.

                  Teoria ta nie dała absolutnie nic. To zwykły fałsz. Niby co dała ta teoria? Komuś się polepszyło?
                  Religie dały ludziom wcale nie mało, dawały nadzieję.
                  • taniarada Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 22:09
                    mieux napisała:

                    > kociak40 napisał:
                    > >Teoria Względności. Dała ona więcej ludziom niż wszystkie religie, wszyscy
                    > święci.
                    >
                    > Teoria ta nie dała absolutnie nic. To zwykły fałsz. Niby co dała ta teoria? Kom
                    > uś się polepszyło?
                    > Religie dały ludziom wcale nie mało, dawały nadzieję.
                    Samo chrześcijaństwo jest religią radości.Jan Bosko prawił sam diabeł boi się ludzi radosnych .Smutni niech będą ateiści.Zwłaszcza wojujący ,którzy gorzej się zachowują niż radykalni moherzy religijni.
                    • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 05:34
                      "Samo chrześcijaństwo jest religią radości." - taniarada

                      A ile milionów ludzi zginęło przez to chrześcijaństwo? Nawracanie mieczem i mordowanie całych nacji. Palenie na stosach za wolną myśl i niezależność, palenie niewinnych kobiet oskarżanych o konszachty z diabłem, wojny religijne, itd. itd. Stwierdzasz - "smutni niech będą ateiści".
                      Jest przeciwnie, to ateiści i agnostycy mają spokój ducha, nie muszą bać się diabła ani piekła, ich wolna myśl nie jest ograniczona kościelnymi dogmatami itd. Np. ateista może sobie zjeść kawał kiełbasy w Wielki Piątek i nie ma lęku przed grzechem śmiertelnym i piekłem. Ma tylko doznania smakowe. Dawanie nadziei przez religię, to nadzieja dla głupich, to lęk przed śmiercią jest podstawą religii. Ateiści i agnostycy tego lęku nie mają, wiedzą, że wszystko co miało początek, ma i koniec.
                      • taniarada Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 09:31
                        kociak40 napisał:

                        > "Samo chrześcijaństwo jest religią radości." - taniarada
                        >
                        > A ile milionów ludzi zginęło przez to chrześcijaństwo? Nawracanie mieczem i mor
                        > dowanie całych nacji. Palenie na stosach za wolną myśl i niezależność, palenie
                        > niewinnych kobiet oskarżanych o konszachty z diabłem, wojny religijne, itd. it
                        > d. Stwierdzasz - "smutni niech będą ateiści".
                        > Jest przeciwnie, to ateiści i agnostycy mają spokój ducha, nie muszą bać się di
                        > abła ani piekła, ich wolna myśl nie jest ograniczona kościelnymi dogmatami itd.
                        > Np. ateista może sobie zjeść kawał kiełbasy w Wielki Piątek i nie ma lęku prze
                        > d grzechem śmiertelnym i piekłem. Ma tylko doznania smakowe. Dawanie nadziei pr
                        > zez religię, to nadzieja dla głupich, to lęk przed śmiercią jest podstawą relig
                        > ii. Ateiści i agnostycy tego lęku nie mają, wiedzą, że wszystko co miało począt
                        > ek, ma i koniec.
                        Czyli dalej żyjemy średniowieczem i wracamy teraz by głosić dobrą nowinę ,że nie ma Boga.Pewnie ,że ateista nie ma lęku przed grzechem śmiertelnym .Więc może obrażać wyznawców wiary.Wystarczy ,że przed śmiercią przyjmie ostatnie namaszczenie i będzie w porządku do Boga.
                        • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 14:04
                          taniarada napisał(a):

                          > Czyli dalej żyjemy średniowieczem

                          Ty tak .

                          >i wracamy teraz by głosić dobrą nowinę ,że nie ma Boga.

                          Myślisz ze liczne zbrodnie kościoła skłaniają do tego żeby mu wierzyć ??

                          Pewnie ,że ateista nie ma lęku przed grzechem śmiertelnym .Więc może
                          > obrażać wyznawców wiary.Wystarczy ,że przed śmiercią przyjmie ostatnie namaszczenie i będzie w porządku do Boga.

                          No widzisz jakie to proste , a ty musisz całe życie po dupie klechę całować smile)
                    • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:25
                      taniarada napisał(a):

                      > Samo chrześcijaństwo jest religią radości.

                      Było potem nastąpił przełom Konstantyna i dziś mamy siła zawleczony wprowadzany ogniem i mieczem , nudny i zakłamany katolicyzm .

                      >Jan Bosko prawił sam diabeł boi się ludzi radosnych .

                      Dlatego potrzebujecie tylu egzorcystów .

                      Smutni niech będą ateiści.Zwłaszcza wojujący ,którzy gorzej się
                      > zachowują niż radykalni moherzy religijni.

                      Gorzej w twoim narzeczu jak interpretować ??
                  • kociak40 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 23:41
                    mieux napisała:

                    > kociak40 napisał:
                    > >Teoria Względności. Dała ona więcej ludziom niż wszystkie religie, wszyscy
                    > święci.
                    >
                    > Teoria ta nie dała absolutnie nic. To zwykły fałsz. Niby co dała ta teoria? Kom
                    > uś się polepszyło?
                    > Religie dały ludziom wcale nie mało, dawały nadzieję.

                    Tu dam odpowiedz dla innych, którzy to czytają, tak chociaż pobieżnie. Dla ciebie jest to zbyt trudne do zrozumienia, brak ci odpowiedniego wykształcenia, masz tylko na "pleć pleciugo". Teoria Względności wykazała błędne założenie Newtona, że interwały czasowe i przestrzenne są absolutne, a prędkość światła jest względna. Takie założenie nie dawało możliwości poznania wielkości kosmosu. Teoria względności dowiodła, że jest odwrotnie. Prędkość światła jest absolutna, a interwały czasowe i przestrzenne są względnie. Prościej, wraz z prędkością zmienia się czas, przestrzeń, masa, siła, moment, itd. Wszystko jest względne i zmienne, oprócz prędkości światła. To umożliwiło badanie całego kosmosu, poznanie jego wielkości, odległości galaktyk, gwiazd oraz określenia czasu kiedy to powstało w Wielkim Wybuchu. Słynny wzór E=mc2 udowodnił, że materia jest skondensowaną formą energią i dał możliwość jej wykorzystywania w reakcjach atomowych i termojądrowych. Dał możliwość poznania jak i gdzie powstają pierwiastki. Człowiek tą wiedzę wykorzystał i może otrzymywać je na drodze sztucznej w reaktorach. Wszystkie pierwiastki od uranu tak się otrzymuje. Podstawowym założeniem Teorii Względności jest, że w przyrodzie nie istnieją oddziaływania natychmiastowe. To pozwoliło zrozumieć jak powstaje rzeczywistość. Każdy rodzaj oddziaływania ma swój nośnik (np. nośnikiem oddziaływania elektromagnetycznego jest foton). Ogólna teoria względności, to połączenie szczególnej teorii względności (przestrzeń, czas) z grawitacją. To dało zrozumienie, że czas zależy od prędkości i grawitacji. Jeśli ktoś korzysta w samochodzie z GPS, to ma na to dowód. Grawitacja to prostoliniowy ruch w zakrzywionej czasoprzestrzeni. Wszystkie potwierdzenia słuszności teorii względności otrzymano w reaktorach atomowych, w reakcji fuzji termojądrowej, betatronach i cyklotronach. Zbudowano Wielki Zderzacz Hadronów (największe osiągnięcie techniczne ludzkości) gdzie na podstawie teorii względności udowodniono istnienie bozonu Higgsa (w ubiegłym roku Higgs otrzymał za prawidłowość swojej hipotezy, którą potwierdzono doświadczalnie, nagrodę Nobla). Pozwoliło to zrozumieć jak powstała materia. Ostatnio potwierdzono ostatni dowód na prawidłowość teorii względności - istnienie nośnika oddziaływania grawitacyjnego - grawitonu. Co dała teoria względności praktycznie człowiekowi? Np. rozwój medycyny, tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, komputery, zastosowanie izotopów w badaniach, łączność satelitarną (na orbicie czas, gdzie pracują satelity, jest szybszy na skutek mniejszej grawitacji i specjalne urządzenia w sposób ciągły muszą to korygować) itd. ( nawet zaistnienie filmu dźwiękowego). Dużo można pisać, ale aby to rozumieć, trzeba przynajmniej dobrej znajomości mechaniki klasycznej oraz matematyki wyższej.
                    Teoria względności dotyczy skali makro czyli materii nas otaczającej i odziaływań jakie istnieją we wszechświecie. Mechanika kwantowa to fizyka w skali mikro (odziaływanie cząstek elementarnych wewnątrz atomu). Nie ma spójności miedzy tymi teoriami ale istnieje hipoteza, że w miliardowych wielkościach temperatury, ta spójność istniała. Tą hipotezę będą badać w Wielkim Zderzaczu Hadronów. Na skutek spadku temperatury po Wielkim Wybuchu, ta spójność przestała istnieć. Jakby się to potwierdziło, to nauka sięgnęłaby przed Wielki Wybuch, w świat kwarków.
                    • mieux Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 07:47
                      kociak40 napisał:
                      >nauka sięgnęłaby przed Wielki Wybuch

                      To Ty na dodatek wierzysz w wielkie bum?
                      Gdyby był wielki wybuch to byłoby centrum tego wybuchu i krańce Wszechświata. Wszechświat nie ma centrum ani krańców! Ta historyjka z wielkim wybuchem jest dla głupoli.
                      • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:30
                        mieux napisała:

                        > kociak40 napisał:
                        > >nauka sięgnęłaby przed Wielki Wybuch
                        >
                        > To Ty na dodatek wierzysz w wielkie bum?
                        > Gdyby był wielki wybuch to byłoby centrum tego wybuchu i krańce Wszechświata. W
                        > szechświat nie ma centrum ani krańców! Ta historyjka z wielkim wybuchem jest dl
                        > a głupoli.

                        Dla głupoli prawisz ? Nie, dla nich akurat jest to ;

                        (1) Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. (2) Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. (3) Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (4) Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. (5) I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy. (6) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! (7) Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, (8) Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi. (9) A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, (10) Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, (11) rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak. (12) Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. (13) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci. (14) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; (15) aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią. I stało się tak. (16) Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. (17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. (19) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty. (20) Potem Bóg rzekł: Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba! (21) Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, (22) pobłogosławił je tymi słowami: Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi. (23) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. (24) Potem Bóg rzekł: Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów! I stało się tak. (25) Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. (26) A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! (27) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. (29) I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. (30) A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak. (31) A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.
                        • mieux Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 09:19
                          kolter.nr napisał: ...

                          Tak, wg Biblii zielone rośliny bóg stworzył trzeciego dnia, a Słońce czwartego dnia. Dowodzi to, że rośliny nie potrzebują Słońca smile
                          Wg drugiego opisu biblijnego stworzenia świata (w tej samej księdze Rodzaju) Adam siedział sobie po stworzeniu samotny, w całkowitej ciemności (nie było jeszcze ciał niebieskich), bez żarcia - bez roślin i bez zwierząt. Siedział tak 1000lat, bo świadkowie Jehowy przeliczają dzień stworzenia na 1000lat. Zresztą Słońce bóg stworzył w jeden dzień (1000lat). Czyli Adam siedział samotny, głodny, w ciemnościach tyle samo czasu, ile trwało stworzenie Słońca, Księżycia i innych ciał niebieskich.

                          Wiara w wielki wybuch, który nie miał centrum i krańców (bo Wszechświat nie ma centrum ani krańców, o czym wie każdy astronom), jest takim samym idiotyzmem, jak wiara w opis stworzenia biblijnego.
                          Różnica polega na tym, ze tym drugim wierzącym zdaje się, ze są mądrzejsi i z tych pierwszych się nabijają.
                          Wiedza z astronomii jest niezwykle imponująca, lecz hermetyczna. Dla publiki wysyłane są idiotyczne informacje typu wielki wybuch, bo głupole nie myślą, więc i tak niczego nie zrozumieją. Głupolom ateistom to wystarcza, podobnie jak katolikom opis biblijny stworzenia.
                          • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 13:59
                            mieux napisała:

                            > kolter.nr napisał: ...
                            >
                            > Tak, wg Biblii zielone rośliny bóg stworzył trzeciego dnia, a Słońce czwartego dnia. Dowodzi to, że rośliny nie potrzebują Słońca smile

                            Naucz się czytania ze zrozumieniem tekstu ;
                            " (3) Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (4) Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. (5) I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

                            Światłość /słońce to już pierwszy dzień. Czwarty dzień to księżyc ,gwiazdy.

                            > Wg drugiego opisu biblijnego stworzenia świata (w tej samej księdze Rodzaju) Adam siedział sobie po stworzeniu samotny, w całkowitej ciemności (nie było jeszsze ciał niebieskich), bez żarcia - bez roślin i bez zwierząt. Siedział tak 1000
                            > lat, bo świadkowie Jehowy przeliczają dzień stworzenia na 1000lat.

                            Znowu brak zrozumienia prostego przekazu ;Adam powstał 6 dnia i Ewa też w tym czasie została stworzona. Nie wiem jakim cudem udaje ci się takie bzdety produkować ,choćby w świetle tego ze dopiero co wkleiłem cały pierwszy rozdział księgo rodzaju .Mogłaś poczytać.

                            Zresztą Słońce bóg stworzył w jeden dzień (1000lat). Czyli Adam siedział samotny, głodny, w
                            > ciemnościach tyle samo czasu, ile trwało stworzenie Słońca, Księżycia i innych ciał niebieskich.

                            Znowu braki w zrozumieniu tekstu.

                            Wiara w wielki wybuch, który nie miał centrum i krańców (bo Wszechświat nie ma
                            > centrum ani krańców, o czym wie każdy astronom), jest takim samym idiotyzmem, j
                            > ak wiara w opis stworzenia biblijnego.

                            Widzisz tzw wiara w ten wybuch jest o tule racjonalna ze siła owego wybuchu coraz bardziej poszerza wszechświat. Wiara w to ze bozia to stworzył jest o tyle ograniczona ze po jaki ptak tylko droga mleczna ma tyle miliardów gwiazd? . Skoro nam na ziemi do piękna nocy wystarczy kilka tysięcy smile)

                            > Różnica polega na tym, ze tym drugim wierzącym zdaje się, ze są mądrzejsi i z tych pierwszych się nabijają.

                            Wzywani przez Ciebie tutaj SJ zgadzają się ze ziemia jako taka istnieje miliony lat .Ale wbrew zdrowemu rozsądkowi nadal tkwią w zabobonie jakoby to Adam powstał 6038 lat temu . Tak jak im wyliczył ew Łukasz.

                            > Wiedza z astronomii jest niezwykle imponująca, lecz hermetyczna. Dla publiki wy
                            > syłane są idiotyczne informacje typu wielki wybuch, bo głupole nie myślą, więc
                            > i tak niczego nie zrozumieją. Głupolom ateistom to wystarcza, podobnie jak kato likom opis biblijny stworzenia.

                            Ciebie chyba jednak twoja bozia opuścił nieuku
                            • mieux Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 14:36
                              kolter.nr napisał: ...

                              >jesteś starym ESbekiem i się Ciebie brzydzę. Teraz jeszcze nawet nie wiesz, co wklejasz i tego nie rozumiesz ani nie czytasz.
                              W czwartym dniu bóg wg Biblii stworzył Słońce (zgodnie z pierwszym opisem stworzenia):

                              "Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. (17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. (19) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty."

                              Drugi opis stworzenia świata wg Biblii, Rodz.2:4-7:
                              Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła (...) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka.

                              To oznacza, że Adam siedział w ciemnościach, samotny i bez żarcia.

                              Nigdy więcej nie będę z Tobą rozmawiać - nie będziesz sobie dzięki mnie nabijał kasy za durne posty, stary Esbeku, dorabiający postami w gazecie.
                              Amen.
                              • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 15:00
                                mieux napisała:

                                > kolter.nr napisał: ...
                                >
                                > >jesteś starym ESbekiem i się Ciebie brzydzę.

                                Nic takiego na twój temat nie pisałem, no a jesteś tym ex sbekiem ??

                                Teraz jeszcze nawet nie wiesz
                                > , co wklejasz i tego nie rozumiesz ani nie czytasz.
                                > W czwartym dniu bóg wg Biblii stworzył Słońce (zgodnie z pierwszym opisem stworzenia):

                                Tak czyli dzień co nam rozświetla ?? Światło słoneczne było widoczne od pierwszego dnia , no chyba ze Jahwe użył halogenów ??. Autor biblii nie wypowiada się w sposób naukowy. To skrócona relacja znana ludzkości wieki zanim je spisano stąd wiele przeinaczeń , jedno jest pewne w dniu pierwszym było już Są teorie teologów katolickich ze nie wymienia się tam nazw księżyca i słońca żeby nie zachęcać pogan do kultywowania gwiazdom.

                                > Drugi opis stworzenia świata wg Biblii, Rodz.2:4-7:
                                > Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na
                                > ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła (...) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka.
                                >
                                > To oznacza, że Adam siedział w ciemnościach, samotny i bez żarcia.

                                " Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi. Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, (5) nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię"

                                Jak widać Człowiek powstał wtedy kiedy ziemia była nawodniona żeby rodzić rośliny

                                "(6) i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - (7) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. (8) A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił.

                                > Nigdy więcej nie będę z Tobą rozmawiać - nie będziesz sobie dzięki mnie nabijał
                                > kasy za durne posty, stary Esbeku, dorabiający postami w gazecie.
                                > Amen.

                                Goń się kretynko SBek to ciebie dupczy
                              • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 22:10
                                Do mieux

                                Jeżeli będziesz robić osobiste "wycieczki", oprócz swojej głupoty, to mając prawo administrowania tym forum, wyłączę Ciebie. Głupotę w wiedzy toleruję, awantur pod osobiste adresy, nie. Ostrzeżenie pierwsze. Z taką gadką jaką reprezentujesz, to poziom magla.
                      • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 10:43
                        Po co piszesz głupoty i w dodatku się tego nie wstydzisz? Udajesz głupią - naprawdę?
                        Napisałaś wcześniej, że teoria względności jest nieprawdziwa, a nawet jej nie rozumiesz.
                        Dla skali makro mamy dwie mechaniki - mechanikę klasyczną czyli Newtona opartą o jego trzy prawa (a znasz je?), która dopuszcza prędkość światła względną, nawet nieskończoną oraz mechanikę relatywistyczną opartą na teorii względności. Jeżeli głupio twierdzisz, że relatywistyczna jest "lipna", to jaką Ty przyjmujesz z swojej głowie? Pytam z ciekawości.
                        Na swoją logikę? Zapewne jeździsz samochodem, to odpisz krótko, czy przyspieszenie hamowania (zwane inaczej opóźnieniem lub przyspieszeniem ujemnym) zależy od masy pojazdu? To tak dla sprawdzenia twojego poziomu wiedzy z zakresu mechaniki, możesz udzielić odpowiedzi? Dyskusja z tobą jest na poziomie magla. W sprawach religijnych możesz pisać głupoty, czym większe tym lepiej, sprawdzić nic nie można ale w sprawach wiedzy konkretnej trzeba ją posiadać, oszukać się tego nie da tupetem.
                        • taniarada Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 14:53
                          Kociak 40 napisał :udajesz głupią .I tak się zabija forum.Rąsię możesz podać z kolterkiem.On wszystko niszczy na swojej drodze.Odbiegając od tematu wykształcenia księży ,bo głos zabierają nawet ci co matury nie zrobili.Jaruzelski nawrócił się trzy tygodnie przed śmiercią ,a kościół milczał .Zamiast krzyczeć:Radujmy się, Alleluja! ?
                          "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się" (Łk 15, 22-24).Dlaczego półgębkiem ,wstydliwie?Jak mówił ksiądz dr.Dohnalik generał świadomie wyspowiadał się ,przyjął namaszczenie chorych i komunię świętą .Sama obecność przy ołtarzu księży Bonieckiego i Lemańskiego miała oznaczać prawdziwe pojednanie z Bogiem .Czy operacja o kryptonimie "Nawrócenie?Jak myślisz kociak?
                          • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 15:03
                            taniarada napisał(a):

                            > Kociak 40 napisał :udajesz głupią .I tak się zabija forum.Rąsię możesz podać z
                            > kolterkiem.On wszystko niszczy na swojej drodze.

                            Łachu moherowy łazisz za mną i marudzisz jak ....

                            ??Odbiegając od tematu wykształcenia księży ,bo głos zabierają nawet ci co matury nie zrobili.

                            No skoro nie masz matury to poco z mądrymi zaczynasz ??

                            >Jaruzelski nawrócił się trzy tygodnie przed śmiercią ,a kościół milczał .Zamiast krzyczeć:Radujmy
                            > się, Alleluja! ?

                            Kłamią jak wy wszyscy .

                            > "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na
                            > rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy uczt
                            > ować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odna
                            > lazł się" (Łk 15, 22-24).Dlaczego półgębkiem ,wstydliwie?Jak mówił ksiądz dr.Do
                            > hnalik generał świadomie wyspowiadał się ,przyjął namaszczenie chorych i komun
                            > ię świętą .Sama obecność przy ołtarzu księży Bonieckiego i Lemańskiego miała oz
                            > naczać prawdziwe pojednanie z Bogiem .Czy operacja o kryptonimie "Nawrócenie?Ja
                            > k myślisz kociak?

                            smile))
                          • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 17:26
                            "Kociak 40 napisał :udajesz głupią .I tak się zabija forum." -taniarada

                            To dotyczyło wywodu mieux w wiedzy sprawdzalnej, rzeczywistej. Przechodząc nad tego typu głupotami akceptujemy je. Tu chodzi i o innych uczestników forum aby nie wciskać głupot w zakresie realnej nauki. W sprawach religijnych można pisać co się chce, nie ma to żadnego znaczenia.
                            Co ja myślę o Jaruzelskim? Urodził się ateistą i umarł ateistą. To było za namową rodziny aby pogrzeb był bardziej uroczysty i cmentarz powązkowski. On wiedział, że ma umrzeć, był chory śmiertelnie i jemu było to wszystko jedno, rodzinie nie.
                          • jotkajot49 Re: Tytuł naukowy 16.06.15, 23:22
                            > Kociak 40 napisał : .I tak się zabija forum

                            Kociakowi masz za złe "udajesz głupią".
                            Wypowiedz mieux:"Głupolom ateistom to wystarcza...;," Ci nie przeszkadza.
                            Słyszałeś kiedyś coś o hipokryzji?
                        • kociak40 Re: Tytuł naukowy 14.06.14, 20:53
                          No i mieux zamilkła, oby nie na zawsze na tym forum. Może nie może odpowiedzieć na moje pytanie? To już lepiej, ~ 98% osób udzieliłoby błędnej odpowiedzi opierając się tylko na własnej logice. Przyspieszenie hamowanie nie zależy od masy pojazdu. Dlaczego? Bo siła hamowania zależy od masy pojazdu i wywołane przez nią przyspieszenie już nie może zależeć od masy pojazdu. Krótko - siła hamowania - zależy, przyspieszenie - nie.
                          A od czego zależy przyspieszenie hamowania? ah=g x n g - przyspieszenie ziemskie na danej szerokości geograficznej; n - współczynnik tarcia (liczba niemianowana określana doświadczalnie z rodzaju trących powierzchni). W każdym poradniku samochodowym opisującym problemy z hamowaniem można znaleźć ten wzór.
                    • allegropajew Re: Tytuł naukowy 12.06.15, 12:04
                      Dobrze prawisz, z jednym tylko zastrzeżeniem: Grawitacja to NIE jest prostoliniowy ruch w zakrzywionej przestrzeni, nawet jeśli uwzględnimy skrót myślowy (grawitacja to wszak nie jest ruch, nieprawdaż). NIE prostoliniowy. Geodezyjny. Najprostszy mozliwy, ale okropnie jednak pokręcony może być. Geodezyjny. Realizujący prostotę poprzez ZASADĘ maksymalnego starzenia!!!! (W płaskiej czasoprzestrzeni tak jest z definicji, w zakrzywionej całka z maksimów daje maksimum)! Dlaczego zatem statek kosmiczny i promień świetlny biegną według tego samego wzoru? Bo wszystko jest falą!!!! A ruch fali opsuje zasada Fermata (pozytywnej interferencji). I ta zasada mówi, że dopuszczalne czasoprzestrzenne ścieżki konstruktywnej interferencji to ścieżki maksymalnego starzenia. Z OTW natychmiastowo otrzymuje się falę deBroigla.

                      Tomek
                      • kociak40 Re: Tytuł naukowy 12.06.15, 14:55
                        Wyobraź sobie taką sytuację. Jedziesz samochodem ze stałą prędkością. Masz kierownicę i koła ustawione do jazdy na wprost, czyli poruszasz się ruchem prostoliniowym. Nic się nie zmienia w ustawieniu kół i kierownicy ale droga wznosi się do góry. Jest to wtedy ruch prostoliniowy z zakrzywionej przestrzeni (tak lapidarnie). Przemyśl to dobrze. Grawitacja to odziaływanie mas na siebie i jest jednym z czterech oddziaływań podstawowych. Zakrzywienie przestrzeni nie eleminuje pojęcia ruchu prostoliniowego danego ciała poddanego sile grawitacyjnej.
                  • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:29
                    mieux napisała:

                    > Teoria ta nie dała absolutnie nic. To zwykły fałsz. Niby co dała ta teoria? Komuś się polepszyło?

                    Tak , wiedza to lepszego jutra klucz .

                    > Religie dały ludziom wcale nie mało, dawały nadzieję.

                    O ile były przyjmowane z nadzieja a nie wymuszane w krwawych wojnach .
              • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:49
                taniarada napisał(a):
                .W Polsce zwykli mieszkańcy kończą byle jakie studia bez po
                > djęcia późniejszej pracy.Kapłani mają zapewniony byt .Zwykli obywatele nie .Więc warto się zastanowić nad własną drogą życiową i powołaniem.

                O zawodowy katolik przyznaje ze ksiądz to normalny zawód smile) Nie masz nad czym się tandeciaro zastanawiać , bo ino wasza bozia do sukienki powołuje. Dlatego tam taka nadreprezentacja dewiantów czy jak ??
            • marina0321 Re: Tytuł naukowy 10.06.14, 10:31
              kociak40 napisał:

              > W czym kapłani są wykształceni? Ich wiedza ogólna kończy się na poziomie matura
              > lnym.
              > Owszem, są wykształceni w psychologii jak oszukiwać ludzi, wyłudzać pieniądze,
              > i zapewniać sobie własną dobrą egzystencję bez użytecznej pracy. Tu są faktyczn
              > ie mistrzami.

              Z zapewnianiem własnej egzystencji dalej się po mistrzowsku posuwają. Podpisaniem tzw. "deklaracji lekarzy" otwierają sobie następne drzwi. Pacjent, zamiast do lekarza, powinien udać się do kapłana na modlitwę. Zaczadzeni kadzidłem medycyniarze nie są nawet świadomi, że ci odbierają im finansowy byt.
          • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 08:22
            taniarada napisał(a):

            > Kociaki i koty mierzi Was ,że kapłani są wykształceni? Czy tylko ogólnie tak rozmawiacie?

            Tandeciaro poziom 90% seminariów nie jest wyższy od liceum smile) to tak jakby klecha dwa razy do liceum chodził smile)
            • taniarada Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 09:10
              Krążysz po wszystkich forach i się ośmieszasz ile ty masz lat?
              • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 10:50
                taniarada napisał(a):

                > Krążysz po wszystkich forach i się ośmieszasz ile ty masz lat?

                A ty bogatszym zazdrościsz, a mądrzejszych chcesz unikać?
                • kociak40 Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 23:04
                  "Gdyby był wielki wybuch to byłoby centrum tego wybuchu i krańce Wszechświata." - mieux

                  To prawda. To była wielka niewiadoma dla nauki. Nie wiedziano też jak powstała materia.
                  Masa we wszechświecie jest rozłożona nierównomiernie. W ubiegłym wieku Habbel odkrył, że kosmos jest niestatyczny, rozszerza się. To pozwoliło przyjąć teorię Wielkiego Wybuchu. Pozostały pytania o nierównomierne rozłożenie mas i jak powstała materia. Wielki Wybuch to ogromne strumienie cząstek elementarnych poruszających się z prędkością światła (nawet przyjmuje się, że miały większą prędkość od światła, bo nie miały masy). Teoria względności udowodniła, że żadna cząstka posiadająca masę, nie może osiągnąć prędkości światła, bo czas jest 0, masa rośnie do nieskończoności, a wymiar po wektorze prędkości dąży do zera (brak przestrzeni na tym kierunku). cząstki elementarne mając prędkość światła (lub wtedy nawet większą) nie miały możliwości oddziaływać na siebie. Nauka znalazła się "w kropce". Uczony Higgs wysunął hipotezę ( i to wiele lat temu), że w milisekundach po Wielkim Wybuchu, musiały istnieć cząstki elementarne, które wpływ miały na "marszeczenie" czasoprzestrzeni i tym samy obniżały prędkość strumieni cząstek elementarnych. Cząstki te istniały tylko w milisekundach po Wielkim Wybuchu i obecnie już nie istnieją. Nazwano tą hipotetyczną cząstkę elementarną - bozonem Higgsa. Aby tą hipotezę sprawdzić i zrobić wielki postęp w nauce, zbudowano kosztem 80 miliardów funtów Wielki Zderzacz Hadronów. W nim można przeprowadzać doświadczenia zgodnie z teorią względności, która udowodniła, że wraz z prędkością rośnie masa, zwalnia czas. W Zderzaczu rozpędzono protony (cząstka posiadająca masę i plusowy potencjał) do prędkości 0,9999 c czyli odtworzono warunki jakie istniały w milisekundach po Wielkim Wybuchu. Doprowadzono do zderzenia przeciwbieżnych protonów i bozon Higgsa otrzymano doświadczalnie. Higgs za tą sprawdzoną hipotezę otzrymał nagrodę Nobla. Co teraz nauka odkryła? Gdy zaistniał bozon Higgsa, spowodował on spadek prędkości strumienia cząstek elementarnych przez odziaływanie na czasoprzestrzeń. Wszystko co się porusza z prędkością mniejszą od prędkości światła posiada masę. Powstały zatem masowe elektrony, protony itd. Cząstki te mając mniejszą prędkość od prędkości światła mogły oddziaływać miedzy sobą. Połączenie elektronu z protonem, to najprostszy pierwiastek we wszechświecie - wodór. Cały wszechświat został wypełniony pierwotnym wodorem i był "nieprzezroczysty". Skupiska wodoru utworzyły gwiazdy i po przekroczeniu
                  granicy temperaturowej nastąpiła reakcja termojądrowa czyli reakcja fuzji termojądrowej gdzie z dwóch atomów wodoru powstaje atom helu i wydziela się ogrom energii według wzoru Einsteina E=mc2. Wzór ten udowadnia, że materia to skondensowana formą energii.
                  działanie bozonu Higssa nie było jednoczesne i stąd nierównomierne rozłożenie masy we wszechświecie, inny czas powstawania z wodoru pierwotnego pierwszych kwazarów (gwiazdy we wstępnej fazie istnienia, takie gwiazdy obecnie można wykrywać na krańcach kosmosu gdzie istniały 10- 9 miliardów lat temu. Obecnie już nie istnieją ale światło dociera do nas i obecnie można je badać. To także zasługa teorii względności, która udowodniła, że prędkość światła jest absolutna dla wszystkich układów i obserwatorów. Obecnie wykryto i to przeciwnie do zakładanego modelu, że prędkość rozszerzania się wszechświata nie zwalnia z powodu oddziaływania grawitacyjnego ale pokonuje je. To świadczy o istnieniu nieznanej jeszcze nauce energii i materii. Nazwano to - ciemna materia i ciemna energia, nie od koloru ale, że jest jeszcze nie poznana. Jeżeli rozszerzanie wszechświata ma dodatnie przyspieszenie, a przyspieszenie jest oznaką działania siły, to musi istnieć energia, która może oddziaływać.
                  Dla przypomnienia - energia jest wielkością fizyczną skalarną, a jej odziaływanie to siła, wielkość wektorowa. Nic nie może się wydarzyć we wszechświecie bez działania siły, tylko w bajkach. Pisanie głupot o teorii względności przez mieux , spowodowało ten mój post, za długi tekst przepraszam. Nie lubię pisać długich tekstów.
              • kolter.nr Re: Tytuł naukowy 11.06.14, 13:45
                taniarada napisał(a):

                > Krążysz po wszystkich forach i się ośmieszasz ile ty masz lat?

                No a powiedz tandeciaro czemu tak ci serce krwawi kiedy o twoich kumplach w sukienkach piszę ??
                Ile ty masz lat ze łazisz za mną jak kundel i głupie teksty wypisujesz na mój temat ? masz juz z 13 ??
    • kociak40 Re: Tytuł naukowy 08.06.14, 03:16
      "A po Politechnice też uzyskujesz tytuł inż. ogólny. " - kot_miau

      Jak to rozumieć? Nie ma takiego tytułu. Widać, że chcesz się mądrzyć, gdzieś dzwonią ale nie wierz gdzie. Ja w swoim dyplomie mam wpisane "inżynier mechanik", mój kolega "inżynier elektronik", po SGGW wydziale rolnym, inny kolega ma wpis - "inżynier rolnik", itd.
      To co podałeś, to jest ogon bez psa.
    • kociak40 Re: Tytuł naukowy 12.06.14, 22:09
      kot_miau napisał:

      > Nie doceniasz Nauk Biologicznych

      Doceniam ale się nimi nie interesuję. Nie można wszystkim.
    • kociak40 Re: Tytuł naukowy 14.06.14, 01:15
      kot_miau napisał:

      > Tak samo ja, doceniam nauki ścisłe ale wolę przyrodnicze.
      > I niech tak zostanie.

      Trudno to tak określić jednoznacznie, bo do głównych nauk przyrodniczych zalicza się:
      astronomię, biologię, chemię, fizykę, nauki o Ziemi. Lepsze i dokładniejsze określenie jest z tego zakresu - nauki techniczne. W każdej nauce potrzebna jest znajomość matematyki, w technicznych niezbędna - matematyka wyższa. Sama fizyka ma swoje podziały, na główne jakby rodzaje - ogólna, mechanika klasyczna, relatywistyczna, kwantowa itd. Mechanika ma dużo zakresów - statyka, kinematyka, dynamika, hydromechanika, termodynamika, automatyka, teoria ruchu itd. Ja mam taki swój podział - nauki humanistyczne, przyrodnicze - ogólne, techniczne - tz. nauki ścisłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka