Dodaj do ulubionych

Głupi ksiądz

26.08.04, 12:10
Oto przykład głupoty i chamstwa jednego księdza. Z czasem pojawią się tu kolejne.

gagunia napisała:

> przygotuj sie na bezczelne wnikanie ksiedza w twoje zycie intymne.
>
> u mnie wygladalo to tak, ze proboszcz udzielajacy slubu nie wymagal zadnych
> karteczek. poszlismy do spowiedzi razem - najpierw ja, za mna moj maz smile kiedy
> powiedzialam, ze nie bylam iles tam lat u spowiedzi ksiadz zaczal wnikac co
> mnie natchnelo do tej spowiedzi. powiedzialam, ze to spowiedz przedslubna i
> wtedy sie zaczela jazda.
>
> najpierw zaczal sie drzec, co ja sobie wyobrazam, ze tyle lat nie bylam u
> spowiedzi, a jak trzeba przed slubem to przychodze z musu. pozniej sam zaczal
> wypytywac czy bylo przestrzegane przykazanie 6 (nie wiem czy nie cudzoloz to 6
> akurat sad ) wiec mowie, ze nie. wnikal, marudzil. czulam sie jak zlodziej,
> bandyta albo inny morderca. w koncu dal rozgrzeszenie i 10 zdrowas mario.
> odeszlam na trzesacych sie z nerwow mogach.
> oczywiscie ksiezulo domyslil sie, ze moj maz tez przedslubny jak rzekl, ze nie
> byl jeszcze dluzej niz ja u spowiedzi. i to samo pytanie mu wali: czy
> przestrzegal 6. a moj maz- z kosciolem na bakier - mowi: nikogo nie zabilem!!!
> haha i ksiadz sie spienil na maxa. ze zarty sobie robimy, ze cyrk itp. i tez
> dal mu 10 zdrowasiek.
>
> wiecej do spowiedzi nie poszlam i nigdy nie pojde, bo uwazam, ze takie
> zachowanie ksiedza jest nie do przyjecia. jego obowiazkiem jest udzielic
> porady, wsparcia, rozgrzeszenia, a nie wydzierac sie przez caly czas bez
> powodu. tym bardziej, ze jak pisalam, moj proboszcz nie wymagal tych glupich
> karteczek i poszlam do spowiedzi z wlasnej woli, z potrzeby, bo uwazalam, ze
> inaczej nie mozna. moj maz zrobil to dla mnie.
>
> moi znajomi mieli podobne przygody, niektorzy ksieza wnikali jeszcze bardziej
> szczegolowo w ich pozycie (ilu mieli partnerow np!!! skandal). no i te kartki.
> uwazacie, ze to normalne??? zeby doroslych ludzi traktowac jak dzieci i
> podpisanych karteczek wymagac. przeciez to sprawa naszego sumienia...

Oryginał tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10678&w=15168180&a=15202226
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: Głupi ksiądz 26.08.04, 14:18
      Wiesz Kubuś, a ja się temu księdzu w sumie nie dziwię.
      Zaskakuje mnie za to w takich wypowiedziach:
      1. pretensja do całego świata o to, że się samemu sobie nawarzyło piwa przez
      wieloletnie zaniedbania.

      2. traktowanie spowiedzi jak jakiegoś magla, pralki, sama nie wiem jak jeszcze.

      Sorry. Albo jesteś katolikiem i trakujesz to powaznie, albo... potem są takie
      efekty. Nie bardzo też rozumiem motywację przystapienia do spowiedzi. Tam w
      innych wątkach jest jeszcze taki tekst, że jakaś panna nie żałuję. No to ja
      przepraszam ale - to już było wałkowane przy okazji zupy z dzika - jaja sobie
      ktoś robi z sakramentu ....
      • kubus_2004 Re: Głupi ksiądz 26.08.04, 14:25
        trzeba sobie uświadomić, że WIĘKSZOŚĆ ludzi robi sobie jaja. Dla nich ważny jest ślub kościelny, bo to tradycja i co cała wieś powie. A i tak na sianie w stodole parzą się jak króliki. Obłudą jest udawanie zgorszenia.
        • miriam_73 Re: Głupi ksiądz 26.08.04, 14:37
          Nie uważam się za obłuną. A takie sytuacje uważam za skandaliczne i żenujące.
          Ludzie sobie samym wystawiają "świadectwo", a potem sie dziwią, że zostali
          potraktowani jak na to zasługują.

          Kubuś, naprawdę, nawet ze spowiedzią po latach można mieć wspaniałe
          doświadczenie. Kwestią podstawową jest to, jak do tego podejdziesz... Bo, że
          duchowny zapyta o motywację "powrotu" to pewne jak bank. I uzasadnione. A jak
          dana osoba jest do takiego pytania przygotowana i jak wpisuje się to w
          wymagania tego sakramentu, cóż...
          • kubus_2004 Re: Głupi ksiądz 26.08.04, 14:42
            Motywacją "do powrotu" dla wielu ludzi jest tylko i wyłącznie opinia całej wsi. I nic więcej. Oczywiście, można oszukać księdza. Powiedzieć, że się błądziło i takie tam duperele. I ksiądz będzie zadowolony. Ale to bez sensu. A bez spowiedzi ślubu nie będzie. A bez ślubu wstyd na całą wieś. No to trzeba odklepac formułki. Nie każdy jest na tyle mocny, żeby wypiąć się na rodzinę i znajomych i powiedzieć, że ślub ma w dupie, bo i tak do kościoła nie chodzi. Ja jestem wyjątkiem wink

            Co nie znaczy, że ludzie szczerze wracają do kościoła i szczerze się spowiadają. Tacy też są.
    • lol21ndm Re: Głupi ksiądz 27.08.04, 18:53
      ogolone_jajka napisał:

      > Oto przykład głupoty i chamstwa jednego księdza. Z czasem pojawią się tu
      kolejn
      > e.
      >
      > gagunia napisała:

      > > ...uwazam, ze takie zachowanie ksiedza jest nie do przyjecia. jego
      > > obowiazkiem jest udzielic (...) rozgrzeszenia

      Ksiadz takiego obowiazku nie ma. Czasem wrecz przeciwnie - ma obowiazek nie
      udzielic...
      • ogolone_jajka Re: Głupi ksiądz 27.08.04, 23:28
        Faktycznie, jeśli nie ma żalu za grzechy (a kto przy zdrowych zmysłach żałuje udanego seksu przedmałżeńskiego?????????????), klecha nie powinna udzielić rozgrzeszenia. Tyle, że wtedy drastycznie spadłaby liczba ślubów kościelnych hehehe.
        • gagunia do ogolone jajka i pozostalych 30.08.04, 21:21

          jako, ze watek dot mojej wypowiedzi spiesze z pewnym wyjasnieniem.
          otoz nie uwazam abym nawazyla piwa i miala pretensje do calego swiata o jakies
          tam swoje zaniebania. w poscie nie wspomnialam o tym czy chodze do kosciola i
          jaka jest moja wiara.

          irytuje mnie sam fakt podejscia ksiezy do sprawy. mam pretensje o to, ze
          zniechecaja do kosciola (co w dobie jankowskiego, rydzyka itp elementow dziwi
          mnie po dwakroc), nie poradza, nie porozmawiaja.

          jak byk stoi napisane, ze moj proboszcz tych durnych kartek nie wymaga.
          spowiedz i slub koscielny uwazalam za cos wyjatkowego, waznego, pozwalajacego
          rozpczac wspolne zycie w jakis wyjatkowy sposob, dajacego podstawe, grunt pod
          udany zwiazek, wsparcie duchowe i mozliwosc zwrocenia sie do kosciola w razie
          kryzysu, klopotow, konfliktow. jakos tak to odbieralam wtedy.

          zas jesli idzie o zal za grzechy badz jego brak... no nie wiem czy jest ktos,
          kto zaluje tego seksu przedslubnego. akurat u mnie fakt unikania spowiedzi
          wynikal tylko i wylacznie z braku tego zalu, ale co ksiezula to obchodzi?
          lepiej z pyskiem wyskoczyc na pol kosciola. z partnerem moim ustalilismy (po
          dlugiej dyskusji), ze nie bedziemy sie z tego spowiadac, nie czujemy zazdrosci,
          zalu, smutku, przykrosci z powodu wczesniejszych partnerow ani z
          braku "czystosci" i nie czujemy sie winni. interpretacja przykazania nie
          cudzoloz nie jest jednoznaczna i z tego "grzechu" (?) opowiadac sie bedziemy
          juz u gory.

          no i moje ostateczne podejscie do spowiedzi: czym jest spowiedz i rozgrzeszenie
          przed ksiedzem i przez ksiedza? zrzuceniem ciezaru grzechu z siebie, jakims
          namacalnym znakiem, ze Bog mu wybaczyl. mysle, ze ludziom lzej zyc z ta
          swiadomoscia.
          ja juz tego nie potzrebuje. mam swoje sumienie. jesli czuje i wiem, ze zrobilam
          zle, jesli tego zaluje moge sie przyznac przed Bogiem w lesie, na lace, w
          samotnosci, porozmawiac z nim, prosic o wybaczenie.
          a co mi dala ta smieszna pokuta przed slubem? te 10 zdrowas mario odbebnionych
          podobnie jak moj maz - za znacznie wieksze grzeszki smile) nic!!!

          dobra pokuta czegos uczy,daje wskazowki na przyszlosc, zobowiazuje do
          myslenia, zastanowienia sie nad soba, swoim postepowaniem. takie zadaje moj
          proboszcz, ale do niego niestety nie pojde, bo za dobrze nas zna i czulabym sie
          dziwnie zwierzajac sie ze swoich wystepkow wink
          • kubus_2004 Re: do ogolone jajka i pozostalych 03.09.04, 10:03
            Zgadzam się i popieram, choć sam nie tylko księdza i spowiedzi nie potrzebuję, ale nawet samego boga. Automatycznie zwalnia mnie to z koniecności kontaktowania się z uzurpatorami pośrednictwa, czyli czarnymi.
          • miriam_73 Re: do ogolone jajka i pozostalych 04.09.04, 23:23
            Kochana, ale z tego co piszesz poniżej wynika, że kompletnie nie rozumiesz
            istoty tego sakramentu.

            Po pierwsze: przeczytaj sobie gdziekolwiek informacje dot. tzw. warunków
            spowiedzi (np. www.salwatorianie.pl/spowiedz/ ). Jednym z istotnych,
            integralnych elementów sakramentu pojednania jest żal za grzechy.
            Po wtóre: co to znaczy - "z partnerem moim ustalilismy (po dlugiej dyskusji),
            ze nie bedziemy sie z tego spowiadac"??? To znaczy, taka spowiedż "po uważaniu"
            wg własnego widzimisię. Tylko jak ma się to do Pisma Św. i nauczania Kościoła?
            Fachowo takie coś nazywa się spowiedzią świętokradczą.

            Twoje podejście do tego sakramentu jest - powiedzmy delikatnie - szczególne. -
            "Trochę" odbiega od jego właściwego pojmowania. Więc nie dziw się i nie irytuj
            postawą księdza. Zareagował gwałtownie, ale wcale się mu nie dziwię. Może
            trzeba było poszukać księdza i umówić się poza konfesjonałem - tak jest
            najlepiej, tym bardziej, że spowiedź przedślubna powinna być szczególna,
            zazwyczaj zaleca się spowiedź generalną.

            Ja nie oceniam Twojej wiary. Stwierdzam tylko, że w świetle tego co napisałaś
            nie za bardzo rozumiesz istotę spowiedzi.

            > irytuje mnie sam fakt podejscia ksiezy do sprawy. mam pretensje o to, ze
            > zniechecaja do kosciola (co w dobie jankowskiego, rydzyka itp elementow dziwi
            > mnie po dwakroc), nie poradza, nie porozmawiaja.

            Jakich księży? Tego jednego z którym miałaś do czynienia? Nie generalizuj moja
            panno! Wystarczy dobrze rozejrzeć się wokół siebie i znajdziesz
            baaaaaaaaaaaaardzo wielu mądrych, życzliwych duszpasterzy z którymi można i
            porozmawiać i poradzić się i w ogóle "konie kraść".
            >

            > zas jesli idzie o zal za grzechy badz jego brak... no nie wiem czy jest ktos,
            > kto zaluje tego seksu przedslubnego. akurat u mnie fakt unikania spowiedzi
            > wynikal tylko i wylacznie z braku tego zalu, ale co ksiezula to obchodzi?

            Musi obchodzić, ponieważ żal jest integranym waunkiem dobrej spowiedzi.
            Interpretacja przykazania nie cudzoloz nie jest jednoznaczna i z
            tego "grzechu" (?) opowiadac sie bedziemy juz u gory.

            To po grzyba Ci spowiedź? Czy Ty rozumiesz co to jest? Nie wydaje mi się.
            A co do interpretacji - nauczanie Kościoła jest w tej kwestii jednoznaczne. Tu
            nie ma "niejednoznacznych interpretacji". Poczytaj sobie Katechizm Kościoła
            Katolickiego ( www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm )

            >no i moje ostateczne podejscie do spowiedzi: czym jest spowiedz i rozgrzeszenie
            przed ksiedzem i przez ksiedza?

            Spowiadamy się przed Bogiem, i tylko przed Bogiem. To jest powrót do domu, do
            Ojca. I to Bóg a nie ksiądz sam przez siebie udziela nam przebaczenia. Spowiedź
            nie służy "zrzucenia ciezaru grzechu z siebie" lecz ma być świadectwem
            wewnętrznego nawrócenia, pragnienia przemiany własnego życia, odwócenia się od
            zła, grzechu. To nie jest pralnia, magiel czy cokolwiek takiego. Pamiętasz, że
            jest też coś takiego jak "postanowienie poprawy"?

            (...)jesli tego zaluje moge sie przyznac przed Bogiem w lesie, na lace, w
            > samotnosci, porozmawiac z nim, prosic o wybaczenie.
            To po co Ci sakramentalna spowiedź w Kościele???

            > a co mi dala ta smieszna pokuta przed slubem? te 10 zdrowas mario
            odbebnionych
            > podobnie jak moj maz - za znacznie wieksze grzeszki smile) nic!
            >
            > dobra pokuta czegos uczy,daje wskazowki na przyszlosc, zobowiazuje do
            > myslenia, zastanowienia sie nad soba, swoim postepowaniem. takie zadaje moj
            > proboszcz, ale do niego niestety nie pojde, bo za dobrze nas zna i czulabym
            sie
            >
            > dziwnie zwierzajac sie ze swoich wystepkow wink
            Wiesz co, powtórzę to co napisałm już kiedyś w dyskusji z zupą_z_dzika nt.
            spowiedzi: to żałosne to co piszesz. Po prostu nic kompletnie nie rozumiesz.
            Nie masz zielonego pojęcia o spowiedzi, jej właściwym traktowaniu i sensie, ale
            oczywiście to wszyscy inni (tu: "głupi" ksiądz) są źli i niedobrzy.

            Przepraszam, ale jaka ignorancja, taka reakcja po drugiej stronie.
      • gagunia do lol21ndm 30.08.04, 20:54

        nie czepiaj sie wyrwanych z kontekstu drobiazgow. oczywiscie, ze nie ma
        obowiazku w uzasanionych przypadkach. o rozgrzeszeniu napisalam na koncu. fakt
        moglam dodac: ewentualnie. ale wiadomo w czym rzecz, nie przesadzajmy.
    • luzer Re: Głupi ksiądz 30.08.04, 22:39
      Ksiądz w konfesjonale zachował się o tyle głupio, że udzielił
      "pseudospowiadającym się" rozgrzeszenia. Jeśli ktoś przychodzi do spowiedzi bez
      żalu za popełnione grzechy, to znaczy, że nie spełnia warunku sine qua non
      otrzymania rozgrzeszenia. Traktujmy się poważnie. Jeśli ktoś nie uznaje za
      grzech czegoś, co wg KR jest grzechem, to niech ów ktoś nie domaga się, by
      udzielono mu sakramentu, mimo, że on ten sakrament olewa i potrzebuje go jedynie
      na zasadzie: usia-siusia cepeliada - żeby ładnie i tradycyjnie wyglądało.

      Ja nie potrafiłem wzbudzić w sobie żalu np. za to, ze kochałem się z żoną przed
      ślubem, przeciwnie byłem wdzięczny za każdą chwilę, która spędziliśmy
      w naszej bliskości najbliższej, więc - mimo awantury w rodzinie - nie poszliśmy
      do spowiedzi i zrezygnowaliśmy z kościelnego ślubu. Żona miała na ten temat
      zdanie identyczne do mojego.
      Dodam, ze nasze małżeństwo bynajmniej na tym nie ucierpiało.

      L.
    • mr_pope Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 02:32
      Z jednej strony prawdą jest, że jesli nie traktuje się spowiedzi poważnie to po
      co do niej chodzić? Grzech jest grzechem bez względu na to co się o nim sądzi
      grzesznik, a warunków dobrej spowiedzi uczą się dzieci.

      Z drugiej jednak strony w NT napisane jest, że większa radość będzie z
      nawróconego niż z wierzących (te owce i monety). Ksiądz powinien założyć dobrą
      wolę spowiadającego się, a nie niezwykle psychologiczną metodą podkopywał
      fundamenty wiary.
    • woy1 Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 02:42
      Jak czytam te posty w ktorych ludzie pisza jak to zle im w KK, albo a jak to
      ksiadz tak czy inaczej sie odniosl, najprostsza sprawa to skonczyc puste
      gadanie i cos zrobic. Nie ma obowiazku chodzenia do kosciola, a jezeli ktos
      prawdziwie wierzy to znajdzie podobnych do siebie, nie tu to gdzie indziej.
      Pytanie: do czego maja prowadzic te wszystkie narzekania, czy to jest jakies
      towarzystwo wzajemnej adoracji bo w realu brak adoratorow, a moze poduszka w
      ktora sie mozna wyplakac. Ludzie zrobcie w koncu cos sensownego ze swym zyciem
      a nie tylko, jak to zle, a jak to niedobrze.

      Pozdrawiamsmile
      • tom1111 Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 08:08
        woy1 napisał:

        > Jak czytam te posty w ktorych ludzie pisza jak to zle im w KK, albo a jak to
        > ksiadz tak czy inaczej sie odniosl, najprostsza sprawa to skonczyc puste
        > gadanie i cos zrobic. Nie ma obowiazku chodzenia do kosciola, a jezeli ktos
        > prawdziwie wierzy to znajdzie podobnych do siebie, nie tu to gdzie indziej.
        > Pytanie: do czego maja prowadzic te wszystkie narzekania, czy to jest jakies
        > towarzystwo wzajemnej adoracji bo w realu brak adoratorow, a moze poduszka w
        > ktora sie mozna wyplakac. Ludzie zrobcie w koncu cos sensownego ze swym zyciem
        > a nie tylko, jak to zle, a jak to niedobrze.
        >
        > Pozdrawiamsmile
        to jest forum na którym ludzie dzielą się z innymi swoimi spostrzeżeniami
        uwagami itp. a że większość wypowiedzi jest w tonie negatywnym to tylko dowodzi
        że ludzi wkurza to co się dzieje wokoło w tym dziwnym kraju.
        pozdrowienia
        • kubus_2004 Re: Głupi ksiądz 03.09.04, 10:05
          Dodam, że jest to forum BEZ KATOCENZURY, więc wszelkie negatywne opinie o księżach i ich miejscu pracy pozostają nietknięte. Nie tak jak na innych forach.
          • mr_pope Re: Głupi ksiądz 03.09.04, 15:51
            Heh, zostają nietknięte bo to forum powstało po to, aby pisać negatywnie o
            Kościelesmile
            • ogolone_jajka Re: Głupi ksiądz 03.09.04, 23:06
              Jak napiszesz coś pozytywnego, to też tego nie wytnę.
              • mr_pope Re: Głupi ksiądz 04.09.04, 15:51
                Ale jak zaczynam być agresywny to się obrażaszwink

                Pozdr.
                • ogolone_jajka Re: Głupi ksiądz 04.09.04, 21:11
                  Ja się obrażam???? Skądże znowu?
    • tom1111 Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 08:02
      PO co ksiądz do spowiedzi ?? najważniejsze przecież to rozliczyć się z samym
      sobą ,wyciągać wnioski ,uczyć się na błędach , cały czas pracować nad sobą i
      starać się być coraz to lepszym człowiekiem. ("białe to prawda a czarne to
      władza")
      • ataner37 Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 11:27
        tom1111 napisał
        "PO co ksiądz do spowiedzi ?? najważniejsze przecież to rozliczyć się z samym
        sobą ,wyciągać wnioski ,uczyć się na błędach , cały czas pracować nad sobą i
        starać się być coraz to lepszym człowiekiem. ("białe to prawda a czarne to
        władza")
        i zgadzam się z nim. Jak to jest, że opowiadamy obcemu zupełnie człowiekowi
        nasze intymne sprawy?! Dla mnie spowiedź może istnieć tylko w moim własnym
        wnętrzu, w moich przemyśleniach, chętnie np. w jakimś ustronnym miejscu (mury
        kościoła nie bardzo się do tego nadają). Rozmowa z mądrym księdzem, owszem, ale
        tylko na zasadzie równorzędnej dyskusji.
      • luzer Re: Głupi ksiądz 31.08.04, 23:46
        tom1111 napisał:

        > PO co ksiądz do spowiedzi ??

        Jeśli tak, to i - po co ksiądz przy ślubie? Wszak liczy się tylko to, by obiecać
        sobie to, co najważniejsze - a to mozna zrobić i w parku, i na łące, i nawet -
        w urzędzie stanu cywilnego.
        Nie bądźmy infantylni - przy spowiedzi ksiądz jest be, ale przy ślubie już OK,
        bo to ładnie wygląda. Ech, hipokryzja na każdym kroku...
        • woy1 Re: Głupi ksiądz 01.09.04, 01:12
          luzer napisał:

          > tom1111 napisał:
          >
          > > PO co ksiądz do spowiedzi ??
          >
          > Jeśli tak, to i - po co ksiądz przy ślubie? Wszak liczy się tylko to, by
          obieca
          > ć
          > sobie to, co najważniejsze - a to mozna zrobić i w parku, i na łące, i nawet -

          > w urzędzie stanu cywilnego.

          Prawda jest taka, ze jak sie glebiej zastanowic to ksiadz tez jest nie potzrbny
          do slubu pogrzebu i innych spraw, oczywiscie zapraszamy ksiedza, ale to jest
          tylko religia, pamietaj dla Boga ksiadz jest niepotrzebny, tak naprawde liczy
          sie relacja tylko Ty i On, jezeli to bedzie zachwiane to wtedy nie jest dobrze


          > Nie bądźmy infantylni - przy spowiedzi ksiądz jest be, ale przy ślubie już OK,
          > bo to ładnie wygląda. Ech, hipokryzja na każdym kroku...

          I to jest niestety dwulicowosc wiekszosci Polakow, krytykuja nauki
          przedmalzenskie, ksiezy, zachowania w kosciele, ale oczywiscie wszystko za
          plecami, tu na forum kazdy odwazny, badzcie tacy w realu, niech ktos napomni
          ksiedza jak widzi, ze on grzeszy,.............. i co cisza, bo co ludzie
          powiedza, jestesmy jak strusie, jak sie cos naprawde dzieje to chowamy glowy w
          piasek. W realu inni a na siecie mozemy sobie powygarniac.
          Niech nam zyje Polska nasza.....

          Pozdrawiamsmile
        • tom1111 Re: Głupi ksiądz 03.09.04, 12:57
          Oczywiście że księża są wogóle niepotrzebni.
          Oni są tylko po to aby sprzedawać(zaznaczam sprzedawać) ludziom oszukany program
          pokazujący drogę do zbawienia.
    • grrrrw Re: Głupi ksiądz 04.09.04, 15:20
      Chce porady i wsparcia a ma pretensje, ze ksiadz o cos pyta.
    • ogolone_jajka głupia katechetka 04.09.04, 21:19
      A teraz kilka przypadków katechetów/ek:

      "Siostra zakonna w przedszkolu tłumaczyła 5-latkom, ze wieczorem trzeba się
      modlić, bo mozna się rano nie obudzić. Świecka katechetka (byłam świadkiem!)
      życzyła 3-klasistom udanych wakacji i wzywała by nie martwiły się gdy zdepczą
      motylka czy ptaszka, bo zwierzatka służą ludziom.
      To naprawdę ważnie. Moja córka (licealistka) zrezygnowała z nauki religii po
      doswiadczeniach z księdzem, który mówił jej, ze jeśli nie chce podporzadkować
      się woli męża i wychowywać dzieci zamiast pracować zawodowo, to zostanie
      starą panną, bo takiej nikt nie zechce. Kolejna katechetka (ta usunięta
      dzięki wspólnej akcji rodziców) pokazała 17-latkom "Niemy krzyk", co wprawiło
      kilka dziewcząt w taki szok, że wywołało awanturę."

      Oryginał: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=15420368&a=15420368
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka