aeki
27.10.14, 14:48
Jako chłopak chodziłem do spowiedzi. Takiej, co to należy powiedzieć co się złego zrobiło.
Ot co.
Dużo tam złych rzeczy nie robiłem. Koleżankę za warkocz pociągnąłem , mamę okłamałem, podkradłem koledze cukierka.
Największą reprymendę od księdza dostawałem, że nie byłem w niedziele w kościele.
Dlaczego ????
Czy to jest grzech ?? Grzech śmiertelny ??
Macie jakieś doświadczenie w tej materii. ??