Dodaj do ulubionych

Na księdza...

27.07.17, 20:52
Widzę, że kociak odgraża się innym, że będzie kasował wątki a kasuje moje, niech mu będzie, niech ten też skasuje jak mu się nie będzie widzieć, ale do rzeczy

Musiałem przebywać przez parę godzin w nocy na dworcu we Wrocławiu, w poczekalni, niby bardzo dużo podróżnych, ale od 0.00 do 4.00 ani jeden pociąg nie jedzie,

matka z dzieckiem, człowiek z komórką, człowiek z krzyżówką, ale generalnie to osoby bezdomne, w jakimś tam stopniu nie dające swym zachowanie poznać, że takimi są...

widzę, 3 mężczyzn, włosy przystrzyżone dość elegancko, ale buty jakby wyplute z gardła, kurtki markowe, torby jakieś flejowate... słyszę fragment rozmowy" jest paru Polaków i Ukraińców". 2 z nich wychodzi wyjmuje różańce i chodzi po dworcu z 20 minut, trzeci zostaje. Po powrocie zaczynają czytać biblię, mają ją w skórzanym futerale, tak jak mnisi klauzurowi by się nie zniszczyła?

zatem nasuwa się pytanie?

1. czy to noc łowienia duszyczek do swojego klasztoru, sekty?
2 czy to noc próby ? czy dadzą radę?


nie wiem, co chcieli osiągnąć? wiecie?
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Na księdza... 27.07.17, 22:03

      Kasuję te, które nie mają sensu aby nie zaśmiecać forum. W tym poście wyjaśniłeś swój problem, w poprzednim tylko kilka nie związanych ze sobą słów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka