Dodaj do ulubionych

Dlaczego Warszawa jest najlepsza?

12.10.04, 23:02
Dla mnie jest. Tu się urodziłem i wychowałem. Tu załatwię wszystkie sprawy, tu mam wszystko pod ręką. Nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej, nawet w dużym mieście, nie mówiąc już o wsi. Z Okęcia do domu mam kwadrans samochodem. Z Centralnego tyle samo. Większość pociągów tuzaczyna bieg - zawsze znajdzie się wolne miejsce. W Warszawie jest kilkadziesiąt liceów i kilkanaście wyższych uczelni - do wyboru do koloru.
Dużo bywałem za granicą. I jak mówiłem, że jestem z Warszawy, to każdy wiedział o co mi chodzi.

Nie ma to jak Warszawa.

Jestem dumny z tego, że jestem warszawiakiem. I przykro mi, jak "nowi warszawiacy" (tacy kilkumiesięczni) po wiejsku reprezentują stolicę i robią jej złą prasę. Cóż, nic na to nie poradzę. Opowiem tylko taką historię. Byłem kiedys na nartach, gdzieś w polskich górach. Sznur samochodów zjeżdża z góry po skończonym dniu. My staliśmy przy samochodzie i przebieraliśmy się, a z góry jechały auta. Nagle jakiemuś narciarzowi wypadły narty z rąk na środek drogi. Samochody się zatrzymały, by gość mógł zabrac narty. Wtem, drugi w kolejności samochód, zaczął przeraźliwie trąbić i wyjechał z kolejki, minął pierwszy samochód niemal sie o niego ocierając i popędził w dół drogi przejeżdżając po leżących nartach. Wszyscy patrzyli za samochodem jak za jakimś debilem. I nagle krzyk: wiadomo! warszafka. Tak, to był samochód na warszawskich numerach. Chwilę potem, wraz z kolegami, głośno przeprosiliśmy ludzi za zachowanie tamtych wieśniaków mówiąc, że prawdziwy warszawiak się tak nie zachowuje i że to prawdopodobnie był jakiś wieśniak w służbowym aucie (oczywiście z kratką). Niestety, złą opinię warszawiakom często robią właśnie przyjezdni, którzy sie nie identyfikują z miastem, a jak chcą zrobic dym, to mówią, że są z Warszawy. Taka prawda.
Obserwuj wątek
    • future88 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 00:23
      W pełni się z tobą zgadzam. Przerażająca jest tylko ilość tych nowych, a dotego
      stale rośnie. W mojej firmie doszło do tego że rodowići to tylko 10% personelu.
      Jak na pytanie skąd jesteś? Odpowiadam że z Warszawy, to patrzą na mnie jak na
      kosmitę. Jesteśmy gatunkiem wymierającym.
      Znam nowego który przyjechał do Warszawy we wrzesniu, a juz w grudniu, jak
      pojechał do domu na święta opowiadał, jak to unas w Warszawie a uwas na wsi.
      Niestety, głównie tacy ludzie tworzą opinię o Warszawie i Warszawiakach.
      • piwanna Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 12.11.04, 22:26
        mieszkam tu i pracuje ( mam nadzieje ze na razie ) tylko od 6 lat i nigdy nie
        poczulam sie tu ani przez moment u siebie, na samym pocztku bylam troszczeke
        oszolomiona " stolica". ale pzreszlo mi szybciutko, ja sama pochodze tnz
        uradzona, wychowana, po liceum najlepszym w bylym wojewodztwie etc, studia w
        duzym miescie i jak wyemigrowalam to juz nie mieszkam u siebie, pewnie juz tam
        nie odnalazlabym sie za bardzo, ale tu umieram z kazdym miesiacem i dniem
        umieram uwierzcie ,wiem ze nie pasuje tu zupelnie, ta banda tych ludzi,ktorzy
        afiszuja sie markami, a ubieraja sie na stadionie (zaznaczam ,ze nie mam nic
        przeciwko, tam pracuja ludzie potrzebujacy, od ktorych powinnismy sie uczyc
        wielu rzeczy, oczywiscie nie wolno pzresadzac ), ale sa najlepsi wsrod
        najlepszych, na zasadzie,ze zre kaszanke,oszczedza na wszystkim,ale kupi sobie
        nowy markowy ciuch, a jak przycisnie cal rodzine to i moze samochod.brak mi
        slow czasami wiec po prostu nie mowie jak slucham wypowiedzi kobioety po
        studiach silnie inteligintmej jak podkresla za kazdym razem, i skad to sie ona
        nie wywodzi i czego to jej ojciec nierobil etc etc a potrafi sie rozwodzic z
        taka sam emfaza o tym ,ze kupila kajzerki za 18 gr i wszyscy robia z tego
        sensacje i jest tem do rozmowy na conajmniej polgodziny a moze i wiecej. Zygac
        mi sie chce jak slysze teksty " tu pada znane w jakis kregach nazwisko -
        aktor,tworca jakis albo cos innego ale znane " oczywiscie nieznane dla laikow
        i zawzse zapada kilka minut ciszy , dla podziwu i zachwytu mniemam, a potem
        zaczyna sie cala litania tych co znaj albo nie lub ze nie slyszeli albo ci co
        kompletni9e nie maja pojecia ale udaj ze wiedza i to jest ta wies, A ja tak
        sobie patrze i slucham i po prostu mam mdlosci duze strasznie i wiem ze
        powinnam sie stad wyniesc bo zdechne tu jak nic na wszelakie choroby
        egzystencjalne, ale wszak mam tu prace , kiepsko platna jak do moich
        kawalifikacji, ale nie jestem po kilku fakultetach ani tym bardziej corka,
        zieciem albo innym kuzynem lokalnego bonzy, co jest neistety wazne. Moi rodzice
        to robotnicy z prowincjy , wiec tym bardziej nie moglam kariery zadnej zrobic
        za ich poparciem i kanal moi drodzy , ale coz , uwazam ,ze "warszafka" jest
        wszedzie to jest po prostu chamstwo i pieniactwo czyli polsko i swojsko
    • sliwka1977 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 07:26
      Myślę, że procent debilstwa i głupoty rozkłada się równomiernie i nie można
      powiedzieć, że tylko tam a tam mieszkają buraki. Warszawę znam dosyć dobrze,
      moja rodzina tam mieszka od pokoleń, często ich kiedyś odwiedzałam i jakoś nie
      zauważyłam żeby w Wawie było jakoś szczególnie chamsko. Dla mnie to miasto jak
      każde inne, gdze mieszkają i kretyni, i normalni ludzie.
    • pereop Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 08:33
      ehmmmm - mieszkać i dusić się w warszawie - okropne wink

      Wolę mój Szczecin wink)
    • patriszia Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 10:06
      mieszkam pod Warszawą, pracuje w stolicy. ale czy jestem z tego dumna? czy ja
      wiem. jak pojadę do rodziny do Lublina, Siedlec albo Kielc to sie mało kto
      spyta co słychać w mojej miejscowości, pytają się co słychać w Warszawie.

      taka anegdotka:
      na porodówce lezy Warszawianka, krakuska i murzynka, przez pomyłkę zostały
      pomylone ich dzieci. poproszono ojców o to żeby rozpoznali swoje dzieci.
      pierwszy był Krakus. Postał, popatrzył i wskazał murzyna. Pielęgniarka się pyta
      czy napewno. Krakus odpowiada: - nie będe ryzykował Warszawiaka.

      I tu mi się nasuwa pytanie. Jak Warszawa jest nie lubiana to po jaką cholerę Ci
      wszyscy ludzie przyjeżdżają do Warszawy? Po co wszystkie strajki odbywają się w
      warszawie? Po to żeby robić jeszcze większe korki?

      Co do kultury pseudo-Warszawiaków, to mam to gdzieś. W miastach które znam jest
      takie samo chamstwo a o tym się nie mówi.
      • pereop Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 10:12
        patriszia napisał:


        >
        > I tu mi się nasuwa pytanie. Jak Warszawa jest nie lubiana to po jaką cholerę
        Ci
        >
        > wszyscy ludzie przyjeżdżają do Warszawy? Po co wszystkie strajki odbywają się
        w
        >
        > warszawie? Po to żeby robić jeszcze większe korki?


        naprawdę nie znasz odpowiedzi na to pytanie???

        >
      • mr_pope Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 14.10.04, 12:05
        > I tu mi się nasuwa pytanie. Jak Warszawa jest nie lubiana to po jaką cholerę Ci
        > wszyscy ludzie przyjeżdżają do Warszawy? Po co wszystkie strajki odbywają się w
        > warszawie? Po to żeby robić jeszcze większe korki?

        Pewnie dlatego, że w Warszawie są siedziby urzędów centralnych, Parlamentu i
        rządu. Ale mogę się mylić i tak naprawdę chodzi o sympatię. A więc to nie
        strajki tylko manifestacja poparcia dla miasta.
        • pereop Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 14.10.04, 18:43
          mr_pope napisał:

          > > I tu mi się nasuwa pytanie. Jak Warszawa jest nie lubiana to po jaką chol
          > erę Ci
          > > wszyscy ludzie przyjeżdżają do Warszawy? Po co wszystkie strajki odbywają
          > się w
          > > warszawie? Po to żeby robić jeszcze większe korki?
          >
          > Pewnie dlatego, że w Warszawie są siedziby urzędów centralnych, Parlamentu i
          > rządu. Ale mogę się mylić i tak naprawdę chodzi o sympatię. A więc to nie
          > strajki tylko manifestacja poparcia dla miasta.


          hehe tak kochają swoje miasto że je paraliżują
          wink) - współczucie dla warszawy wink)

          dobre MR. Pope smile
    • abhaod Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 12:09
      Dla wszelkiego rodzaju dewiantow to idealne miasto; chaotyczne, korupcyjne,
      anonimowe.
    • tom1111 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 12:40
      heheheheh
      Twoje pytanie przypominia mi inne:
      kto jest twoim idolem?
      i dlaczego lenin ?
      warszawa tak jak każde inne miasto na ziemi(patrząc obiektywnie) nie jest ani
      najlepsza ani najgorsza
      może być ładna lub brzydka, (a jest to kwesią gustu)lecz najlepsza ?
      może pod pewnymi względami dla pewnych osób tak
      ale takie postawienie pytania wydaje mi się niezrozumiałe.
      To co dla jednych jest najlepsze dla innych wcale takie nie musi być
      np. dla emeryta ceniącego spokój warszawa nie będzie najlepsza
      Powinieneś chyba zapytać : "Dlaczego Warszawa jest najlepsza dla mnie?"
      • ogolone_jajka Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 21:06
        Pytanie zostało celowo sformułowane nieco prowokacyjnie. A w odpowiedzi szybko uzasadniłem czemy DLA MNIE jest najlepsza.
    • bez_senna Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 19:47
      Ja już się w jednym wątku wyraziłam, co sądzę na temat takiego wywyższania się,
      no ale dobra.
      Osobiście nie znoszę dużych, komercyjnych miast (jakie by one nie były), tchną
      takim snobizmem i w ogóle źle się tam czuję. Mieszkam w mieście wielkości
      średniej, ale - tu pewnie się zaraz posypie krytyka, bo gdzie tam, nie wypada
      się przyznać - bardzo lubię wieś wink. I wielokrotnie myślę, że chciałabym kiedyś
      w przyszłości mieszkać właśnie na jakimś zadupiu. Z dala od pociągów, kin,
      uczelni i innych ,,cudownych'' spraw.
      No, to teraz się zacznie wink)).
      Aha - miło by było, gdybyś w nazwie tego wątku ,,dlaczego'' zmienił na ,,czy''.
      Jak już zapewne zdążyłeś zauważyć, nie każdy się zgadza.
      • ogolone_jajka Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 21:20
        Gdyby każdy się zgadzał to mielibyśmy tu forum typu "Wychowanie w wierze", a tego bardzo bym nie chciał.
        • bez_senna Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 21:47
          A właśnie: jaki jest związek między Warszawą a kościołem/religią?
          • ogolone_jajka Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.10.04, 22:57
            Żaden, ale natchnął mnie mr_pope (chyba) do założenia tego wątku.
      • tom1111 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 14.10.04, 07:54
        bez_senna napisała:
        > Osobiście nie znoszę dużych, komercyjnych miast (jakie by one nie były), tchną
        > takim snobizmem i w ogóle źle się tam czuję. Mieszkam w mieście wielkości
        > średniej, ale - tu pewnie się zaraz posypie krytyka, bo gdzie tam, nie wypada
        > się przyznać - bardzo lubię wieś wink. I wielokrotnie myślę, że chciałabym kiedyś
        >
        > w przyszłości mieszkać właśnie na jakimś zadupiu. Z dala od pociągów, kin,
        > uczelni i innych ,,cudownych'' spraw.
        > No, to teraz się zacznie wink)).
        co się ma zacząć ??
        ja podzielam Twoje zdanie
        podpisuje się pod tym
        pozdr. smile
    • grzespelc Wady Warszawy 14.10.04, 08:25
      W Warszawie dotąd byłem tylko raz i to 10 lat temu (za m-c będzie drugi) i
      potrafię bez niej żyć. Z pewnością Warszawa ma zalety, ale widzę też poważne
      wady. Pierwsza to beznadziejne drogi. Dziwne, ze nie stać was nawet na zwykłą
      obwodnicę, nie mówiąc już o autostradzie. Druga sprawa - zabudowa centrum. Z
      tymi szklanymi wieżowcami Warszawa przypomina jakąś azjatycką metropolię, a nie
      stolicę państwa europejskiego.
      • pereop Re: Wady Warszawy 14.10.04, 10:21
        udusić się tam można - aż dziw, że ludzi tam przybywa wink
        • ogolone_jajka Re: Wady Warszawy 14.10.04, 11:05
          Też bym wolał żeby było mniej imigrantów. Z drugiej strony mogę dzięki temu wynając komuś malutką kawalerkę za tyle ile kosztuje wynajem 60-ciometrowego mieszkania na prowincji. Są plusy i minusy imigracji.
          • bez_senna Re: Wady Warszawy 14.10.04, 16:03
            > Z drugiej strony mogę dzięki temu wynając komuś malutką kawalerkę za tyle ile
            > kosztuje wynajem 60-ciometrowego mieszkania na prowincji.

            Obróć to w drugą stronę. Gdybyś Ty chciał wynająć kawalerkę dla siebie, tyle
            właśnie musiałbyś zapłacić. To za wynajem takiego np. M3, to już nawet nie
            wspomnę smile
            • 0golone_jajka Re: Wady Warszawy 08.11.04, 18:26
              Na szczęście jestem posiadaczem kawalerki, a mieszkam sobie w drugim mieszkaniu, które też jest moją własnością.
    • pk74 Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejscowosc 08.11.04, 14:29
      ... tuz kolo Stuttgartu.
      Do pracy dojezdzalem samochodem, po drogach, na ktorych bez problemu moglby
      odbywac sie codziennie wyscig F1. Okolo 7:45 mijalem zwykle, jadacego do pracy
      swoim Maybachem, pana Stihl'a. Chcac zarejestrowac swiezo kupiony samochod
      wykonalem 2 telefony, poszedlem do urzedu i po 35 minutach odjechalem ,z
      podziemnego kilkukondygnacyjnego parkingu, zarejestrowanym i ubezpieczonym
      samochodem.
      Wszyscy mowili do siebie "dzien dobry", "zycze milego weekendu", "zycze milego
      powrotu do zdrowia" - kiedy przytrafilo sie przeziebienie. Kiedy na
      autostradzie mialem jakis problem i musialem stanac na poboczu, nadjezdzala
      policja i pytala czy wszystko OK, czy nie trzeba pomoc, ...
      Kiedy zapomnialem w otwartym, zostawionym przed domem na noc samochodzie,
      komorki, czy siatki z zakupami, nikt nawet nie przejawial ochoty zeby cos
      ukrasc.
      W weekendy jezdzilem z kolegami zwiedzac zameczki, targi, zamki, bunkry,
      imprezki, imprezy, festyny, ...
      Kiedy mialem ochote odwiedzic kolege we Francji czy rodzine w Polsce, szedlem
      do wypozyczalni samochodow, pozyczalem Mercedesa, VW, Audi i jechalem. Jadac,
      np. do Luxemburga, mialem do dyspozycji jedna z kilkunastu doskonalych
      autostrad, a moj pozyczony Mercedes 200C, radosnie pomrukiwal pozerajac w ciagu
      godziny 230km i palac 8l Diesla. Wybierajac sie w odwiedziny do Wloch czy GB,
      mialem do dyspozycji samoloty odlatujace z pobliskich lotnisk. W zaleznosci od
      terminu placilem od 15 do 60 EURO za lot.
      20 minut od mojego domu byl dworzec kolejowy. Czekalo na mnie kilkadziesiat ICE
      odjezdzajacych we wszystkich kieruknach i razwijajacych predkosc przelotowa
      300km/h.
      Moge tak jeszcze pisac przez godzine... o knajpach, stadionie, dyskotekach,
      pubach, wypozyczalniach nieomal wszystkiego i niczego...
      Wole tamto miejsce niz dwie Warszawy.
      • 0golone_jajka Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 08.11.04, 15:59
        Masz rację. Kiedyś mieszkałem w stolicy innego państwa i też było lepiej niż w
        Warszawia - opza dwoma wyjątkami - zbyt tłoczno i zbyt gorąco.

        A my raczej rozważaliśmy tylko i wyłącznie nasze rodzime miasta.
        • pk74 Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 09.11.04, 11:34
          Wiem, ze nie na temat, ale moj wewnetrzny glos kaze mi to napisac...

          Teraz mieszkam w Polsce. Chcac gdzies dojechac mam do wyboru jedna z 2 i pol
          autostrad rozsianych na terenie kraju, albo pociag, ktory sie na pewno spozni,
          a nawet jezeli nie to ktos jesli nawet mnie w nim nie zabije to mi cos
          ukradnie. Albo tez moge wybrac jeden ze zdezelowanych autobusow i dojechac na
          maly szary dworzec, ktory pamieta czasy Robin Hood. Moge rowniez poleciec
          jednym z kilku samolotow, placac za bilet srednia krajowa.
          Przejezdzajac przez tory ulokowane w poprzek ulicy zostawiam za soba polowe
          podwozia i rozsiane czesci zawieszenia.
          Jadac drogami krajowymi, przejezdzam z predkoscia 40km/h przez miejscowosci,
          ktorych niema nawet na mapie. Kiedy pojawia sie na drodze policja, wszyscy
          zwalniaja niemal do zera - wiadomo stoja zeby zlapac, zeby wziac kase, nie zeby
          pomoc.
          Na jednej z 2 i pol autostrad mijaja mnie sfrustrowane dresy jadac z predkoscia
          240km/h. Zaciera im sie silnik i trzeba ich podwozic do miasta. Tym razem na
          prawde potrzebowali pomocy, tak wiec nie musze wracac na piechote.
          Kiedy mowie ludziom "milego dnia" albo "milego weekendu" zapada cisza i jaks
          konsternacja. Nikt nie wie co odpowiedziec. Wiec juz nie mowie.
          Chcac oddac cos w sklepie, jestem podejrzany, ze nie kupilem tego tu, tylko
          gdzie indziej i chce ich "nabrac".
          Firma zaklada mi internet, i na tym sie konczy ich powinnosc - dziala czy nie
          dziala, nie ma znaczenia; bylebym placil.
          Wlaczam TV - Jankowski broni Kwasniewskiego, Lepper przemawia w Parlamencie EU,
          kosciol Katolicki jest w Polsce przesladowany, a nasza nowa krolowa jest
          Maryja...
          • 0golone_jajka Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 09.11.04, 12:35
            Eeee, ja tak czarno wszystkiego nie widzę. Więcej optymizmu!
          • mradford Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 13.11.04, 04:14
            co do "zycze milego dnia"to sie 100% zgadzam.Mam konto w Citibanku w Polsce i
            choc w niej od 3 lat nie mieszkam to z konta korzystam.Ile razy dzwonie do
            obslugi klienta i rozmawiam tak jak z kazda osoba w kraju gdzie mieszkam zapada
            glucha cisza po drugiej stronie sluchawki,konsultanci sa sztywni i bez poczucia
            humoru,zajmuje im troche czasu zeby skumac czy ja mowie powaznie czy
            zartuje,jak pytam o pogode to sa zdziwieni ze ktos "zbacza z tematu" i smie byc
            po prostu uprzejmym.Na moje haslo "zycze milego dnia" nastepuje ciezka
            konsternacja.Przypominam ze ludzie z call centre sa niby szkoleni na tego typu
            okolicznosci.
            • 0golone_jajka Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 13.11.04, 08:26
              Tu się akurat nie zgodzę. Co by to było, gdyby każdy klient rozmawiał sobie o pogodzie z operatorem??? Albo o dupie MAryni??? Reszta klientów by sie ściekała i psy na banku wieszała, że się dodzwonić nie może. Rozmowa z bankiem ma być rzeczowa i krótka, by inny klient nie musiał czekać.
              • mradford Re: Mieszkalem przez ostatnie lata w malej miejsc 14.11.04, 00:46
                zawsze jest rzeczowa i krotka.Mam setki lepszych zajec niz pogaduszki z
                konsultantem.Chodzi mi tylko o wtracenie paru slow ktore nie sa suche i wlasnie
                takie jak miliony innych dretwych gadek o podjeciu gotowki z bankomatu.I tu sie
                wlasnie Polska rozni od innych krajow,jak juz wczesniej wspomnialam,wszedzie
                indziej operatorzy sa specjalnie szkoleni na takie okolicznosci i do ich
                OBOWIAZKU nalezy przyjacielski ton i tego typu rozmowy.Nikt na banku psow nie
                wiesza i wlasnie dlatego zatrudnia sie odpowiednio wieksza ilosc pracownikow
                zeby nikt nie czekal.Podkreslam raz jeszcze:to nie chodzi i godzinne tyrady
                tylko o slowa typu:zycze milego dnia lub serdecznie dziekuje za pomoc.
    • majkl Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 13.11.04, 13:53
      warszawiacy nawet nie wiedza ile zawdzięczaja innym polakom, powojnie wszyscy
      odrabiali pońszczyzne dla warszawy, płacili pieniadze na warszawe a sami zyli
      na gruzach i teraz jasniepanstwo warszawcy zadzieraja nosa przed wiesniakami,
      którzy im dali miasto. pozdro
    • kol.3 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 14.11.04, 11:55
      Miałam koleżankę z Warszawy, studiowałyśmy w Łodzi, ona miała pod Łodzią willę,
      a w Warszawie rodziców, pisałyśmy pracę u profesora z Warszawy. Dziewczyna
      bywała w świecie. Przyjechałyśmy raz do Warszawy, umówione z profesorem, że
      oddamy kolejne rozdziały pracy. I była kwestia jak znaleźć uliczkę, na której
      on mieszka. Koleżanka mimo, że z Warszawy,nie wiedziała gdzie jest uliczka.
      Bładziłyśmy, aż w końcu spytałam kogoś jak dojść na uliczkę x. Koleżanka o mało
      nie dostała ataku serca. Spytałam o co jej chodzi. Na to ona: "Boże teraz będą
      wiedzieć, że nie jesteśmy z Warszawy".
    • ant777 jakie miasto jest najlepsze i dlaczego Warszawa 25.11.04, 10:50
      To można napisać prawie o każdym mieście. Które miasto jest najlepsze i
      dlaczego to jest te w którym mieszkam. Mieszkam w 130-tysięcznym mieście i też
      mam wszystko pod ręką. Nie potrzebuję kilkudziesięciu liceów, ministerstw,
      ambasad itd.
      Najchętniej zamieszkałbym w miasteczku typu Cieszyn. Mógłbym cieszyć oko
      starówką, było by blisko do gór.

      Faktycznie warszawiacy-kierowcy mają opinię chamów i cwaniaków. Sorry ale dla
      mnie warszawiacy i taksówkarze to kompletne dno. Jest taka tradycja że jak ci
      gościu zjedzie na pobocze, to mu dziękujesz awaryjnymi. Nie spotkałem się żeby
      mi jakiś samochód na warszawskich numerach podziękował.
      Kilka tygodni celowo przyblokowałem takiego cwaniaczka w clio. Gość ustawił się
      na skrzyżowaniu na pasie ze skrętem w lewo. Ale rusz prosto (co też czułem że
      tak zrobi), bo co on będzie stał grzecznie w kolejce jak inni. Próbował na
      chama wpakować się przede mnie ale sobie odpuścił. Gówno mnie to obchodzi że do
      Warszawy jest 460 km. Clio był bez kratki z rejestracją zaczynającą się na WI.
      Miałem okazję kilka razy jechać do Wa-wy. Im bliżej Wa-wy tym napotykałem
      więcej debili wyprzedzających na trzeciego liczących że ucieknę gdzieś na bok,
      bo jaśnie państwu w Pegoucie 407 się spieszy. Inny w stronę Wa-wy wyprzedzał na
      wariata. Później na jakimś skrzyżowaniu już na przedmieściach Wa-wy stanąłem za
      nim. Gość ryzykował życie innych (jego życie mnie nie obchodzi) po to żeby w Wa-
      wie być 3,5 metra przede mną.
      W Warszawie na Grochowskiej samochody prują od czerownego do czerwonego
      światła. Jak dla mnie to absurdalne zachowania.
      • 0golone_jajka Re: jakie miasto jest najlepsze i dlaczego Warsza 25.11.04, 11:22
        Niestety masz bardzo dużo racji. Zauważyć tylko należy, że znaczna liczba (nie wiem czy większość czy mniejszość, ale w każdym razie bardzo dużo) "debili z Warszawy" to przyjezdne wieśniaki z prowincji, które myślą, że jak wynajmą kawalerkę w Warszawie i rozbijają się służbowym samochodem to są wielkie pany. Ja też nie cierpię takich "cwanych" kierowców. Jak tylko mogę to ich blokuję, ale nie ruszam w tym celu z piskiem opon, żeby tylko kogos nie wpuścić, bo zniżałbym się tym samym do ich żałosnego poziomu. Poza tym czasem ustępuję w obawie o mój samochód - gdybym jeździł służbowym to napierałbym do samego końca, a wina leżałaby po stronie tego drugiego, ale prywatnego mi szkoda, bo drugiego nie mam.

        A co do instytucji, to jednak Warszawa jest najlepsza. Nie ma siły. Oczywiście zależy co kto potrzebuje. Niemniej mnie się wielokrotnie przydało. Np. wyrobienie wizy. Nie w każdym miejscu można. A niektóre kraje mają przedstawicielstwo tylko i wyłącznie w Warszawie. No i z takiego Cieszyna to jest niezła wyprawa, żeby wizę załatwić. A w Warszawie robię to wracając z pracy. Druga sprawa to opieka medyczna. Nie ma co oszukiwać, w Warszawie dostęp do specjalistów jest najlepszy. A mnie się to akurat bardzo przydaje, bo mam wcześniaka. I trudno mi sobie wyobrazić jeżdżenie z nim po lekarzach do miejscowości odległych o kilkadziesiąt (jeśli nie więcej) kilometrów - moje dziecko jest średnio u 5 różnych lekarzy specjalistów tygodniowo.
        Kolejnym atutem Warszawy jest lotnisko. Oczywiście 3/4 Polaków w życiu nie leciało samolotem, więc im to wisi, ale swego czasu trochę latałem. I zapewniam wszystkich, że to bardzo miłe, jeśli po 14togodzinnym locie (z przesiadką) ląduje się w Warszawie i do domu jest 30 minut samochodem, a nie pół dnia autobusem czy pociągiem. Zresztą i w pociąg lepiej jest wsiadać w Warszawie - większość z nich zaczyna tu swój bieg - łatwiej o miejsce (hmm, pociągiem nie jechałem już kilka lat).

        Jeśli jesteś pielęgniarką czy rolnikiem albo taksówkarzem, to też łątwiej ci wziąć udział w proteście przed gmachem parlamentu. Najpóźniej godzinę po jesteś w domu, a nie jeszcze dobę pociągiem się tłuczesz...

        Co by nie mówić, Warszawa jest najlepsza, choć bardoz dużo jej brakuje.
        • 0golone_jajka zapomniałem o kościołach!!! 25.11.04, 11:24
          W Warszawie nie ma chyba miejsca bardziej odległego od kościoła niż 20 minut spacerkiem!!!! No, w takim Cieszynie (bez obrazy) pewnie też nie, bo cały cieszyn można obejść w 20 minut smile) Ale za to jaki wybór kościołów mamy w Warszawie!! Modlić się można co niedziela w innym i nie powtórzyć żadnegoi przez cały rok, jeśli nie przez kilka lat!!!
          • ant777 chodzi o klimat 25.11.04, 12:19
            0golone_jajka napisał:

            > W Warszawie nie ma chyba miejsca bardziej odległego od kościoła niż 20 minut
            spacerkiem!!!! No, w takim Cieszynie (bez obrazy) pewnie też nie, bo cały
            cieszyn można obejść w 20 minut smile) Ale za to jaki wybór kościołów mamy w
            Warszawie!! Modlić się można co niedziela w innym i nie powtórzyć żadnegoi
            przez cały rok, jeśli nie przez kilka lat!!!

            mi chodzi o klimat miejsca. byłem dwa razy w Cieszynie - mieście podzielonym.
            to dla mnie było niezwykłe. Ulica, a przez ulicę szlaban. Po drugiej stronie
            trochę inaczej. No i blisko do Beskidu Żywieckiego.
            Podoba mi się też taki Barlinek w Zachodniopomorskim. Miasteczko nad jeziorem z
            wyspami, otoczone lasami. Armia radziecka niestety zniszczyła część starówki
            Barlinka. Ale i tak jest ładnie. Nie zamierzam nikogo przekonywać do wyższości
            małych miasteczek nad dużymi. Dzielę się jedynie swoimi wrażeniami.

            Co do przyjezdnych "warszawiaków" to faktycznie, jak byłem w Centrum Zdrowia
            Dziecka, to piguły i ochroniarze byli z poza Warszawy. Nie byli mi w stanie
            wskazać najbliższego hipermarketu. Na szczeście sam znalazłem Geant-a przy
            Grochowskiej.
            No i benzynkę macie ciut droższą. Najtańsza jest na Śląsku.
            POzdrawiam
        • sliwka1977 Nie wiem, czy wiesz Jajo 25.11.04, 11:46
          że jestem twoja prawa reką, bo ja sie dzisiaj o tym właśnie dowiedziałam,
          także wiesz,może jakiś internetowy gang założymy heheheh oj ludzie to mają
          pomysły, a zwłaszcza chrześcijanie.
          • tom1111 Re: Nie wiem, czy wiesz Jajo 25.11.04, 12:29
            ja też chce do gangu
            hihihi
            moge ściągać od innych moralne haracze
            hihihihihi
            • anzza Re: Nie wiem, czy wiesz Jajo 26.11.04, 01:10
              Tez jestem "in".
              W-wa jest i bedzie the best
          • 0golone_jajka Re: Nie wiem, czy wiesz Jajo 01.12.04, 14:47
            > że jestem twoja prawa reką, bo ja sie dzisiaj o tym właśnie dowiedziałam

            Chodzi pewnie o twoją działalność "antykatolicką"?? Który maniak to wymyślił?
    • ijaw "Wsiowi to wrzody na zdrowym mieście"- artykul 30.11.04, 12:54
      Artykul o mieszkańcach Warszawy, przeczytajcie.
      link:
      kiosk.onet.pl/art.sp?DB=162&ITEM=120529&KAT=239
      • ijaw Re: "Wsiowi to wrzody na zdrowym mieście"- link 30.11.04, 12:58
        link:
        kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=120529&KAT=239
        • ijaw Re: dobry link do artykułu "wsiowi..." 30.11.04, 13:07
          link:
          kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1205294&KAT=239
          • 0golone_jajka Re: dobry link do artykułu "wsiowi..." 01.12.04, 14:51
            Świetny artykuł. Może w końcu niewarszawiacy zrozumieją, że większość "warszawiaków", których oni tak nie cierpią to nie są warszawiacy tylko przyjezdni.
    • 0golone_jajka A jednak najlepsza! 01.12.04, 14:58
      Oto końcówka artykułu, do którego link podała ijaw nieco wyżej:

      "I jeszcze jeden interesujący wniosek z badań Instytutu ? mieszkańcy stolicy są bardziej niż reszta Polaków zadowoleni z tego, gdzie mieszkają i z tego, ile zarabiają. Według badań, aż 84,1 procent mieszkańców Warszawy określa się jako naprawdę szczęśliwych. Ciekawe tylko, ilu z nich uważa się tak naprawdę za warszawiaków?"

      Czyli nie tylko ja twierdzę, że tu się najlepiej żyje.
    • robert78 Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 06.12.04, 02:17
      Warszawa ma wiele wad, ale przyczyną nie są jej mieszkańcy, tylko fakt, że z
      20mld zarobionych przez warszawiaków 18mld idzie na prowincję(wbrew lansowanej
      przez komuchów opinii, jakoby cały naród żywił stolicę).Prowincja nie
      odbudowywała Warszawy dla warszawiaków, tylko dla siebie. Nielicznym, ocalałym
      po wojnie Warszawiakom zabroniono powrotu do własnych domów. Każdy z nich z
      radością zrezygnowałby z takiej pomocy. Gdyby można było wykorzystać własne,
      ciężko zarobione pieniądze, być może żyłoby się w niej jak w Sztutgarcie.
      • pyta_mamuta Re: Dlaczego Warszawa jest najlepsza? 08.12.04, 12:24
        > Warszawa ma wiele wad, ale przyczyną nie są jej mieszkańcy, tylko fakt, że z
        > 20mld zarobionych przez warszawiaków 18mld idzie na prowincję(wbrew lansowanej
        > przez komuchów opinii, jakoby cały naród żywił stolicę)

        Ja tam nie wiem. Co roku parlament przeznacza jakies tam pieniądza na warszawskie metro. Gdyby Warszawa była taka bogata to by sie w parlamencie o te marne seki milionów nie prosiła. Chyba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka