Dodaj do ulubionych

dziesiecioro przykazan

30.11.04, 21:57
Obserwuj wątek
    • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 30.11.04, 21:58
      Czy ktos moze mi napisac jak brzmi dziesiate przykazanie. Calym zdaniem.
      • tom1111 Re: dziesiecioro przykazan 01.12.04, 08:13
        X. Nie będziesz pożądał domu bliżniego twego, ani będziesz pragnął żony jego,
        ani sługi jego, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która
        jego jest.
        www.maryja.org/przykazania.html
        • anzza Re: dziesiecioro przykazan 01.12.04, 19:19
          Przepraszam, ale czy kosciól nie powinien troche sie zaktualizowac?
          Czy tylko mezczyzna z mezczyzna bliznimi sa? A co z ta zona, sluga i sluzebnica?

          Po drugie, zona, sluga, służebnica, wół i osiol to wlasnosci malzonka? No
          ladnie.
          Wlasnie zrozumialam, dlaczego istnieje tyle problemów z przemoca w rodzinie.
          Chyba kobieta nie za bardzo zrozumiala swaja pozycje w spoleczeñstwie. (Czytac
          jako sarkazm)
          • mr_pope Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 10:37
            > Przepraszam, ale czy kosciól nie powinien troche sie zaktualizowac?
            > Czy tylko mezczyzna z mezczyzna bliznimi sa? A co z ta zona, sluga i sluzebnica
            > ?
            > Po drugie, zona, sluga, służebnica, wół i osiol to wlasnosci malzonka? No
            > ladnie.

            To może by tak zaktualizować trylogię bo mamy XXI wiek a nie XVII i nikt nie
            jeździ konno do bitwy, co?

            Biblia niech się nie zmienia, bo nie jest to dziennik czy czasopismo do
            aktualizowania gdy tylko zmienią się stosunku społeczne.

            W kościelnej zaś terminologii (tej z katechizmu, tzw. formuła katechetyczna)
            brzmi to inaczej (cóż, Kościół Cię ubiegł w propozycji aktualizowania):
            9. Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego...
            10...ani żadnej rzeczy, która jego jest.

            • anzza Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 17:53
              Ja nie mówie o zmianie faktów w Biblii, czego zreszta juz dokonano w
              przeszlosci, tylko o zmianie stosunków miedzuludzkich.
              • anzza Poprawka, nie wlazlo cale 02.12.04, 17:55
                Ja nie mówie o zmianie faktów w Biblii, czego zreszta juz dokonano w
                przeszlosci, tylko o zmianie stosunków miedzuludzkich, w których od owych
                czasów nie ma zmian.
    • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 01.12.04, 14:41
      W takim razie jak brzmi dziewiate?
      • tom1111 Re: dziesiecioro przykazan 01.12.04, 14:45
        IX. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.

        a 8,7 6 itd. masz w linku wyżej
    • abstrakt2003 To jest najciekawsze przykazanie 01.12.04, 21:43
      najczęściej łamane! Do tego stopnia, że KK wyrzucił je z dekalogu smile
      *************8
      II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które sš w wodach pod ziemiš. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg Twój, mocny, zawistny, karzšcy nieprawo?ć ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzš, a czynišcy miłosierdzie tym tysišcom tym, którzy mnie miłujš i strzegš moich przykazań.
      • asienka1971 Re: To jest najciekawsze przykazanie 02.12.04, 00:12
        Zastanawiam sie dlaczego Bog tak bardzo nie chce abysmy go w jakis sposob obrazowali...
      • sliwka1977 Re: To jest najciekawsze przykazanie 02.12.04, 07:56
        abstrakt2003 napisał:

        > najczęściej łamane! Do tego stopnia, że KK wyrzucił je z dekalogu smile
        > *************8
        > II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na
        nieb
        > ie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które sš w wodach pod
        ziemiš
        > . Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg Twój, mocny,
        zawis
        > tny, karzšcy nieprawo?ć ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia
        tych
        > , którzy mnie nienawidzš, a czynišcy miłosierdzie tym tysišcom tym, którzy
        mnie
        > miłujš i strzegš moich przykazań.
        >



        No właśnie jak to jest? Dlaczego kościół okłamuje swoich wiernych? Rozmawiając
        z kimś kiedyś, powiedział mi, że pierwsze słyszy, że przykazania z katechizmu
        różnią się od tych w biblii. Wstyd, kościół się zachowuje ja faryzeusze.
        • miriam_73 Re: To jest najciekawsze przykazanie 02.12.04, 13:29
          Kto, kogo i gdzie okłamuje??? Weź sobie do ręki jakiekolwie wydanie Biblii z
          katolickim imprimatur i sprawdź dokładnie jakie jest brzmienie Dekalogu tamże.
          Podpowiem Ci - sprawdz sobie rozdział 20 Księgi Wyjścia oraz 5 Powtórzonego
          Prawa.
          Biblię Tysiąclecia masz np. tutaj:
          www.pik-net.pl/biblia/st.htm
          • abstrakt2003 Re: To jest najciekawsze przykazanie 02.12.04, 19:39
            Ależ nie o to chodzi!
            ************************
            W tym wypadku można mówić o manipulacji i ingerencji w boskie prawo!
            Formalnie niczego nie zmieniono, jednak ludzim wbija się do głowy dekalog bez tego jakże waznego przykazania (czyli niby jest ale tsak naprawdę go nie ma)
            ********
            Gdyby traktować dekalogo powaznie to wszyskie krzyże, relikwie i obrazy należało by czymprędzej wynieść z kościołów!
    • ratzinger Re: dziesiecioro przykazan 01.12.04, 22:20
      "Ani żadnej rzeczy, która jego jest". Dziwnie brzmi, bo to odprysk z
      dziewiątego. Traktowanie kobiety jako własności było zwyczajne. Przykazanie nie
      jest głupie, bo jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, czyli nikt nie chce wychowywać
      cudzego bachora. Geny, geny, geny...
      Jak powiedział kiedyś Mojżesz przed walką: "zabijcie ich kobiety i dzieci a
      dziewice sobie zostawcie".
      Geny, geny... a ta cała religia żydowska to okrutna, a to chrześcijaństwo a'la
      Św. Paweł to policzek wymierzony naturze, a ten cały Jezus to zdrowy całkiem
      nie był, az mamę i rodzeństwo martwił.
      • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 00:19
        Rzeczywiscie slyszalam jusz taka opinie na temat Jezusa "albo byl szalony albo rzeczywiscie byl tym za
        kogo sie podawal - Synem Bozym". Ja wierze w ta druga opcje. Gdyby byl szalencem nie
        zmartwychwstalby a z tego co wiem rozne zrodla historyczne potwierdzaja ten fakt.
        • ratzinger Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 10:09
          Analizy psychiatrów wskazują przynajmniej na paranoję Jezusa. Jak sie wczytasz
          w Ewangelię to zauważysz, że były spięcia pomiedzy Jezusem a jego rodziną.
          Uważali go za dziwaka. Zresztą dosyć obcesowo traktował matkę, bardzo to
          ciekawe. W Ewanegliach jest mowa o tym że miał czterech braci i siostry.
          Kościół upiera się, że to kuzyni ale to wymuszona zła interpretacja. No, ale
          jak się Marię uznało za dziewicę, to trudno, trzeba iść w zaparte.
          Trudno jest de facto coś powiedzieć o Jezusie pewnego, bo ewangelie same ze
          sobą sie kłócą, poza tym pełno w nich bajań, że rzeź niewiniątek (to bedzie
          wkrótce na czasie) wymieńmy.
          Jakie źródłą historyczne potwierdzają zmartwychwstanie?
          (Ciekawe, że wśród bóstw, które zmartwychwstały po trzech dniach albo na trzeci
          dzień jest dobrze nam znany Herakles).
          • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 12:16
            ratzinger napisał: Analizy psychiatrów wskazują przynajmniej na paranoję Jezusa.

            Obawiam sie, ze psychiatrzy u kazdego "normalnego" czlowieka widza objawy roznych chorob
            psychicznych. Poza tym nie czytalam nic na ten temat wiec nie moge sie wypowiadac.
            Jezeli chodzi o spiecia pojmiedzy Jezusem a jego rodzina to mysle, ze to wcale nie podwaza jego
            prawdomownosci ani prawdziwosci. Oni po prostu nie wierzyli i nie rozumieli, ze Jezus jest Synem Boga
            - przeciez urodzil sie i wychowal wsrod nich wiec uwazali, ze powinien byc tak zwyczajny jak oni a tym
            czasem nie byl.
            Jezeli chodzi o zrodla historyczne to juz nie pamietam wiec nie bede zmyslac, ale moge ci opowiedziec
            tok badan historycznych pewnego naukowca, ktorego wykladow sluchalam (zaznaczam przy tym, ze nie
            jestem historykiem i bardziej fascynuje mnie fizyka kwantowa niz badanie dawnych wydarzen), ale nie
            widze w tym rozumowaniu zadnej logicznej luki.
            Otorz Izrael byl pod panowaniem Cesarstwa Rzymskiego. Okregi mialy swoich rzymskich namiestnikow.
            Rzymianie bali sie rewolucji, (Zydzi czekali na mesjasza, ktory w przekonaniu wiekszosci wyzwolilby ich
            z pod panowania Rzymu). Kiedy ukrzyzowano Jezusa bano sie ze jego cialo zostanie wykradzione przez
            jego wyznawcow i oglosza oni ze ich mistrz rzeczywiscie zmartchwychwstal. W zwiazku z tym
            postawiono straz przy grobie Jezusa - nie byle jaka jak sie mozna domyslic. Groby w tym czasie
            wygladaly tak: byly to jaskinie polozone ponizej powierzchni, po umieszczeniu ciala w jaskini
            zamykano do niej wejscie glazem, ktory staczano w dol. Po stoczeniu glazu trudno byloby go podniesc
            z powrotem, a juz na pewno czlowiek od srodka nie bylby w stanie wypchnac go w gore. A jednak...
            Stalo sie tak, ze trzeciego dnia o swicie ciala nie bylo w grobie a kamien byl odwalony od grobu.
            Zolnierze, ktorzy pilnowali grobu musieli sie z tego wytlumaczyc swojemu dowodcy, dowodca
            Herodowi, Herod swojemu zwierzchnikowi. Cala ta sytuacja oczywiscie nie uszla uwagi cesarzowi. Stad
            wlasnie obiektywne (bo nie pisane przez wyznawcow Chrystusa) relacje z tamtych wydarzen, ktore sa
            przedmiotem badan historykow chcacych badz potwierdzic badz podwazyc prawdziwosc relacji
            spisanych w Ewangeliach przez: Lukasza - ktory byl lekarzem i uczonym i sam rowniez zbadal
            wydarzenia, ktore pozniej opisal, Mateusza, Marka i Jana.
            Nie sadze zebym Cie o czymkolwiek przekonala, nie mam wcale takiego celu.
            Pewnie jezeli bedziesz chcial czegos dowiezc (jezeli na tyle ta sprawa Cie interesuje) dotrzesz do zrodel
            i sam stwierdzisz czy dostepne materialy sa wiarygodne czy nie.
            • waldy25 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 16:16
              A ja widze lukę w tym rozumowaniu, a właściwie w przyjmowaniu tych opowieści
              na wiarę. Luka ta to zasada że " nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę".
              Mnożysz aż się przykro robi, jak zresztą wszystkie religie. Te tzw badania
              biblijne czy jak tam je zwą, okazują się być mistyfikacjami i zmyślaniami
              niesłychanej bezczelności. Nie tylko w świetle metody naukowej, ale także w
              kategoriach zwykłego racjonalego podejścia.

              > Jezeli chodzi o zrodla historyczne to juz nie pamietam wiec nie bede zmyslac,
              a
              > le moge ci opowiedziec
              > tok badan historycznych pewnego naukowca, ktorego wykladow sluchalam
              (zaznaczam
              > przy tym, ze nie
              Tak, "naukowca" w sutannie lub blisko tejże. Czyli tak naprawdę głosiciela
              religii.

              > Nie sadze zebym Cie o czymkolwiek przekonala, nie mam wcale takiego celu.
              Skądże, piszesz takie teksty bo lubisz.

              > Zolnierze, ktorzy pilnowali grobu musieli sie z tego wytlumaczyc swojemu
              dowodc
              > y, dowodca
              > Herodowi, Herod swojemu zwierzchnikowi. Cala ta sytuacja oczywiscie nie uszla
              u
              > wagi cesarzowi.
              No tu się uśmiałem. Oczywiście cesarz rzymu, spytał się nawet a co tam u tych
              patafianów żołnierzy w Palestynie, przecież ciekawi mnie jak sobie radzą, to
              nic że takich "spraw " są setki w całym imperium, cesarz zainteresował się
              akurat tą. Jeśli tak, to tylko w tym sensie : "pilnujcie spokoju tam, niechaj
              szpiedzy donoszą mi o miejscowych potencjalnych buntownikach,". Tych z kolei(
              mesjaszy) było zapewne wielu, pech chciał że jeden miał zapędy sekciarskie,
              zresztą nie wiadomo, moze dopiero "apostolowie" tak namieszali. Oczywiście
              większość z tych "apostołów" nigdy nie widziała "Jezusa". Zmyślali i wtłaczali
              w te ewangelie ile się dało, jeden od drugiego ściągał, a także od innych
              religii, łatwiej się to wtedy sprzedawało.
              Myślisz, że można coś udowodnić zasypując odbiorców tonami fałszywych
              informacji? No ja wiem ze taka jest praktyka religii ,metody propagandy
              ( "powtarzaj, aż uznają że to prawda") ale czy to nie jest czasem po prostu
              nieuczciwe?

              Pozdrawiam.
              • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 19:31
                Witaj Waldy25.
                Przepraszam ale nie zrozumialam o co chodzi z mnozeniem bytow, wiec nie moge na to odpowiedziec.
                Co do reszty to juz pisze.
                Badania o ktorych pisalam przeprowadzil Josh McDowell, ktory posiada doktorat w dziedzinie Prawa,
                Historii i Teologii, a ktory jak sam mowi zaczal te badania aby udowodnic historycznie, ze Jezus i jego
                wyznawcy to wlasnie mistyfikacja. Zbierajac fakty i badajac je stal sie chrzescijaninem i pozniej
                opublikowal swoja prace w kilkudziesieciu ksiazkach. Poza tym nie jest naukowcem w sutannie
                poniewaz jest protestantem. A juz na pewno nie jest glosicielem religii poniewaz chrzescijanstwo nie
                jest religia.
                Na reszte trudno mi odpowiedziec. Piszesz o zasypywaniu odbiorcow tonami falszywych informacji. Nie
                bardzo rozumiem o jakie tony i o jakich odbiorcow chodzi wiec...
                Kiedy weszlam na forum i przeczytalam kilka watkow odnioslam wrazenie ze przez caly czas trwa walka
                pomiedzy antyklerykalami i ludzmi identyfikujacymi sie z Kosciolem Katolickim. A tym czasem ja
                chcialam porozmawiac o Biblii. Nie moge i nie chce odpowiadac za dzialalnosc Kosciola Katolickiego -
                zwlaszcza, ze jestem protestantka. Zadaj mi pytanie dlaczego wierze w mojego Boga, na to bede Ci
                mogla odpowiedziec.
                Pozdrawiam
                • waldy25 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 22:18
                  Istnieje zasada, że nie należy mnożyć bytów ponad potrzebe, w celu wyjaśnienia
                  czegoś, co można wyjaśnić również za pomocą bytów które są udowodnione,
                  poznane, itp. Z zasady tej wynika np nieistnienie krasnoludków i jednorożca.
                  Aby wyjaśnić zjawiska, które zachodzą np w lesie, nie trzeba zakładac
                  istnienia krasnoludków, wręcz jest to oczywisty błąd.

                  > Badania o ktorych pisalam przeprowadzil Josh McDowell, ktory posiada doktorat
                  w
                  > dziedzinie Prawa,
                  > Historii i Teologii, a ktory jak sam mowi zaczal te badania aby udowodnic
                  histo
                  > rycznie, ze Jezus i jego
                  > wyznawcy to wlasnie mistyfikacja

                  Więc usiłuje nawracać tzw "dobrym przykładem". To że tak mówi to nie znaczy że
                  tak było, zwykle takie historie wykorzystują religie aby przekonywać i zdobywać
                  nowych wyznawców. Chrześcijaninem jest i nawraca, dla mnie bez różnicy czy
                  ksiądz czy protestant.

                  > Na reszte trudno mi odpowiedziec. Piszesz o zasypywaniu odbiorcow tonami
                  falszy
                  > wych informacji. Nie
                  > bardzo rozumiem o jakie tony i o jakich odbiorcow chodzi wiec...

                  No chodzi mi własnie o to rozpisywanie się na temat co powiedziane jest w
                  biblii, co powiedział jakis teolog. Ponieważ jest tego dużo, kto tu się
                  rozdrobni na tyle, by to sprawdzić, a jestem pewien, że przy sprawdzaniu to się
                  rozsypuje. Problem w tym, że część ludzi nie ma odpowiedniego poziomu
                  sceptycyzmu, by wiedzieć, że papier( a teraz też internet) wszystko zniesie,
                  dowolną brednie.
                  Nie twierdzę że jezus to mistyfikacja, zapewne istniał, jeszcze jeden
                  podejrzany przywódca plemienny, samozwańczy bądź nie, ewentualnie szalony
                  głosiciel jakiś idei, jakie one były naprawdę nie wiemy, wiedzieć nie możemy, i
                  chyba nawet Tobie Asiu nie jest to potrzebne do szczęscia. Zapewne stek
                  nacjonalistyczno mistyczno plemiennych bzdur, później przerobionych na potrzeby
                  znudzonych wdów cesarstwa rzymskiego. Natomiast nie było : zmartwychwstania,
                  boskości, cudów itp. Większośc jego tzw nauk została dopisana potem, a reszta
                  tak przekręcona, żeby pasowała dla innej przecież klienteli, niż pierwotnie
                  były przeznaczone.
                  Nawiasem mówiąc, dzięki za kulturalny i można powiedzieć właściwy ton
                  wypowiedzi. Nie odczuwam wrogości wobec Ciebie, nie zgadzam sie tylko z Twoimi
                  poglądami. To że nie jesteś katoliczką tak jakoś przeszło mi przez głowę, hm,
                  nie pytaj czemu.
                  Pozdrawiam
                  PS: gdyby do mojego domu weszli maryja józef i jezus we własnej osobie i
                  udowodniliby mi to że biblia jest prawdziwa, bóg istnieje to:
                  a) psychiatra
                  b) już nie piję
                  c) zostaję prawosławnym, podobają mi się chóry cerkiewne i tylko to mi sie
                  podoba w religii, czasem,
                  d) no jeszcze siostra co w warszawie pracuje z bezdomnymi, ale ona mi się
                  wydaje taka właściwie niekatolicka.
                  • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 03.12.04, 10:54
                    Czesc Waldy
                    Piszesz: gdyby do mojego domu weszli maryja józef i jezus we własnej osobie i
                    > udowodniliby mi to że biblia jest prawdziwa, bóg istnieje to...

                    Zycze Ci z calego serca aby tak sie stalo.

                    Piszesz: chyba nawet Tobie Asiu nie jest to potrzebne do szczęscia ...
                    Oj potrzemne mi jest.... Gdybym nie byla chrzescijanka pewnie by mnie juz nie bylo ... a nawet gdyby
                    to jakosc bylaby nie do przyjecia.
                    Pozdrawiam
            • ratzinger Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 17:49
              Nic mi nie wiadomo o pozachrześcijańskich dokumentach dotyczących osoby Jezusa.
              Historyk Józef Flawiusz najwyraźniej o nim nie słyszał. Cudotwórca, który nawet
              potrafił wskrzesić zmarłego nie przekonał tymi czynami do swojej wyjatkowości
              nawet własnej rodziny. Najlepiej jakby wzmianek o rodzinie nie było, bo trzeba
              zaprzeczać, że miał 4 braci i kilka sióstr. Mówi się o kuzynach.
              Prawda jest okrutna dla chrześcijan, dla mnie też kiedyś była. Zamiast prawdy
              jest w Kościele Prawda przez duże "P". Jest tajemnica. Jest wiara, która jest
              prawdziwa. Inne religie są już O.K. ale nie są prawdziwe.
              • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 19:45
                Czesc Ratzinger
                Piszesz: Nic mi nie wiadomo o pozachrześcijańskich dokumentach dotyczących osoby Jezusa.`

                Przykro mi jak juz pisalam nie badalam tego tematu osobiscie, powtorzylam tylko nieudolnie to co
                slyszalam kiedys na wykladzie. Wiecej o historii pisac nie bede bo jestem nie uczona w tej kwestii.
                Piszesz: Cudotwórca, który nawet
                >potrafił wskrzesić zmarłego nie przekonał tymi czynami do swojej wyjatkowości
                > nawet własnej rodziny. Najlepiej jakby wzmianek o rodzinie nie było, bo trzeba
                > zaprzeczać, że miał 4 braci i kilka sióstr. Mówi się o kuzynach.
                > Prawda jest okrutna dla chrześcijan, dla mnie też kiedyś była.

                Tu niestety sie mylisz. W zadnym kosciele chrzescijanskim oprocz katolickiego ten fakt nie stanowi
                zadnego problemu. Obawiam sie, ze krytykujesz chrzescijanstwo majac na mysli Kosciol Katolicki a to
                nie jest to samo.
                Pozdrawiam
        • anzza Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 19:02
          Ja mam na temat wiary w te zródla historyczne inna opinie: histeria
          kolektywna.
          • asienka1971 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 20:06
            A ja mysle, ze z wiara (nie zaleznie od tego co mialoby byc jej przedmiotem) jest tak, ze jak ktos chce
            uwierzyc to znajdzie predzej czy pozniej ku temu powod, a jak ktos nie chce to chocby zobaczyl na
            wlasne oczy to nie uwierzy. Gdyby dalo sie naukowo udowodnic istnienie Boga nie bylaby potrzebna
            wiara tylko inteligencja aby ten dowod przeanalizowac i zrozumiec.
            A tak poza tym jestem za wolnoscia wyboru i niepodlegloscia mysli. Ciesze sie, ze mowicie otwarcie o
            swoich przekonaniach (mam nadzieje, ze nie tylko w necie). Na codzien spotykam ludzi ktorzy nie maja
            smialosci przyznac, ze nie wierza w Boga i tak na wszelki wypadek, albo dla akceptacji reszty
            spoleczenstwa wypelniaja bezkrytycznie przerozne obrzedy nie bardzo wiedzac po co i dlaczego. To
            troche smutne...
            Pozdrawiam
            • anzza Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 23:12
              Czesc Asia
              Co do mojej smialosci z przyznaniem sie do czego nie wierze, to zazwyczaj z
              delikatnoscia dla ludzi którzy wierza mówie, ze ja nie podzielam ich zdania na
              temat. Klóce sie tylko z tymi, którzy mi to chca narzucic. Zawsze sie
              przyznaje, bo nie widze w tym niczego do zawstydzenia. Uwazam, ze tylko osoby
              które sa w stanie zaakceptowac mnie taka jaka jestem, sa dla mnie
              najwazniejsze. Reszta po prostu mnie nie interesuje wraz ze swoja opinia na
              czele.

              Osoby które znasz nie przyznaja sie do tego, bo nie chca miec problemów z
              akceptacja spoleczeñstwa, jak to wyzej powiedzialas. Nie znaczy to jednak, ze
              nie wiedza o co chodzi. Powszechnie sa one znane, tylko niektórzy robia to z
              wiary, inni z tradycji rodzinnych, inni bo im sie podobaja, etc. Pamietaj, ze
              prawie wszyscy mamy wakacje w Boze Narodzenie, jemy kolacje, spiewamy koledy,
              dajemu podarunki, co nie oznacza ze wierzymy, tylko ze nam sie ta tradycja
              podoba.

              Masz racje, ze jesli ktos chce wierzyc, to znajdzie ku temu powód.
              Nie zgadzam sie tylko, ze nie uwierzylabym, gdybym zobaczyla na wlasne oczy.
              Powodem nie jest plyniecie pod prad spoleczeñstwa. Dla mnie wiara musialaby byc
              podparta faktami. Wiec nie tylko o inteligencje tutaj chodzi, jako ze wielu
              bardzo inteligentnych ludzi wierzy i wielu glupców nie wierzy. Nie ma rególy.
              jak narazie, wierze bardziej w wyniki badañ naukowych, jak ksiedzu z ambony. Ot
              co.

      • sliwka1977 Re: dziesiecioro przykazan 02.12.04, 10:56
        No właśnie co to znaczy? "Ani żadnej rzeczy która jego jest" - co to za zdanie
        w ogóle, ludzie nie widzą tego, że to nie ma sensu? Naprawdę są aż tak ślepi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka