Dodaj do ulubionych

Czy isnieją katolicy, których szanujecie?

17.04.05, 08:49
To w odpowiedzi na zarzut jajka, że sobie mogę sama wątek założyć tongue_out
No i proszę o sensowne odpowiedzi bez bluzgów. Jeśli tak - to podaj kto (jeśli
osoba publiczna), jeśłi nie -wpisz po prostu nie.
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Czy isnieją katolicy, których szanujecie? 17.04.05, 08:55
      Nie podam nazwiska, bo nigdy nie zastanawiam się czy dana osoba, która na mój szacunek zasługuje, pdprawia rutualne tańce przez JHWH, Belzebubem, Re, Amonem czy Siwą. Nie ma to dla mnie znaczenia. Nie szanuję jej za wiarę, tylko za coś innego. Podobnie, nie zastanawiam się, czy dana osoba woli z panią czy z panem, albo czy lubi kremówki czy parówki. NIE MA TO ZNACZENIA.
      • niedzwiedziczka Re: Czy isnieją katolicy, których szanujecie? 17.04.05, 09:13
        Dla mnie też nie ma to znaczenia, ale dla większości bywalców tego forum ma
        znaczenie. Więc chciałabym wiedzieć, czy wszyscy katolicy są "be" czy jednak są
        tacy, których, pomimo wyznawanej wiary, da się szanować.
        • 0golone_jajka Religia a flaki 17.04.05, 09:19
          Religia, moim zdaniem, powinna bć prywatną sprawą człowieka. Tak samo jak orientacja seksualna i upodobania kulinarne. Człowiek nie powinien powoływać się na fakt, że lubi flaki gdy czegoś dokonał. Bo to nie ma związku. Dla mnie "be" są wszyscy ci katolicy, którzy w uciążliwy sposób zachęcają innych do jedzenia flaków, reklamują flaki gdzie i kiedy tylko się da, lobbują w celu wprowadzenia flaków do konstytucji, do szkół, do przedszkoli, wmawiają innym, że flaki to najlepsza na świecie potrawa i że bez flaków właściwie nie da się żyć, a już na pewno nie można być prawdziwie szczęśliwym, jak nie wsunie się dziennie miski flaków.
          Bueeee, nieodbrze mi się robi...
          Katolik, który zjada swe flaki w zaciszu domowym i nie obnosi się z tym jest dla mnie człowiekiem godnym szacunku.
          • niedzwiedziczka Re: Religia a flaki 17.04.05, 09:30
            No i to jest odpowiedź, na jaką czekałam.
            • 0golone_jajka Re: Religia a flaki 17.04.05, 09:39
              I co wnoszisz z mej odpowiedzi?
              • niedzwiedziczka Re: Religia a flaki 17.04.05, 09:49
                Wnoszę, że tak, jak dla mnie, dla Ciebie ważniejsze, co dany człowiek robi, a
                nie co mówi i z czym się obnosi.
            • waldek58 Re: Religia a flaki 17.04.05, 09:40
              Jestem katolikiem a zarazem "ostrym" antyklerykałem. Szanuje sporo katolików.
              Nie szanuje natomiast" moherowych beretów" I katolików nie znajacych
              podstawowych nauk Chrystusa a starajacych sie innych pouczac.
              • fehu1 Re: Religia a flaki 17.04.05, 22:51
                Kurcze, ja lubilam moherowy beret, ale jak zobaczylam ze wszystkie dewotki to
                moherowki, zbrzydl mi do tego stopnia , ze nawet butow nie moglam nim czyscic
                bez obrzydzenia.Nie tylko flaki ale i beret mi obrzydzono!
    • murowany Re: Czy isnieją katolicy, których szanujecie? 17.04.05, 10:21
      Oczywiscie, jednym z nich jest proboszcz w dzielnicy, ktorej nieopodal mieszkam - jest to ktos, kto nie wprowadza polityki na ambone, nie robi cyrkow w kosciele podczas wyborow prez czy parl, prowadzi swietlice socjoterapeutyczna dla zaniedbanych dzieci oraz czyni starania dla otwarcia hospicjum.
      • dupekzoledny Re: Czy isnieją katolicy, których szanujecie? 18.04.05, 08:59
        uśmiejesz się-ja jestem katolikiem. tzn tym któreego katabasy zaliczją do
        swoich 95% owieczek.i ponadto mam dużo szcunku dla siebie.wypisywać się
        formalnie nie mam ochoty a swój katolicyzm traktuję jako sprawe niebyłą.
        sprawa wiary lub niewiary ludzi jest mi obojhętna.
        na forumie spotyka się KArTOfLI tzn pacjentów typu oszołomy ,maksie ,josie.
        oni są zwodowymi katolikami. moze można by postawić pytanie c:czy lubisz
        zawodowych katolików.???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka