0golone_jajka
09.05.05, 11:39
"Chamy w sutannach to ogromny problem Kościoła. Chamów, tak samo jak w tramwaju czy na ulicy, w Kościele niestety widać najwyraźniej. Chamy są agresywne, niebezpieczne i silne swoją bezkarnością. Cham w sutannie nie rozumie, że on nie robi na kopalni, gdzie ma kasę z tego, ile węgla wykopie, tylko żyje dzięki ludziom, którzy przychodzą do kościoła. Taki człowiek ślubował wierność Bogu, ale jeżeli sam się nie zmieni, nie ma sensu, żeby dalej był księdzem, bo będzie tylko męczył siebie i innych."
Interesujący artykuł o problemie rozwodników widzianych przez pryzmat wiary katolickiej, kościoła katolickiego i jego (bardzo często chamskich) funkcjonariuszy. Ale najciekawsze jest to, że niektórzy rozwodnicy PRZEJMUJĄ się zdaniem głupich księży, którzy o spełnionej miłości wiedzą tyle ile przeczytają w Harlequinie. Dla mnie to niezrozumiałe, że można tak bezmyślnie i bezkrytyznie przyjmować to co powie facet w sukience!?!?!
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53302,2690696.html