Dodaj do ulubionych

Seminarium

08.09.05, 13:57
Ciekawa byłam czego uczą w seminarium ,dlatego zajrzałam na stronę internetową
pod tym hasłem.Co się okazało?
Na I roku jest:język łaciński,fonetyka,historia filozofii,historia
zbawienia,metafizyka
Na II roku jest filozofia Boga,wstęp do słowa Bożego,kultura żywego
słowa,filozofia przyrody.
Na III roku Nowy Testament,język łaciński,o stworzeniu
Na IV roku Sakramentologia,katolicka nauka społeczna
Na V roku Mariologia,o łasce,Stary testament
Na VI roku muzyka kościelna,o sektach,prawo wyznaniowe,teologia pastoralna.
Jaki stąd wniosek się nasuwa? Jeden prosty,ksiądz to też zawód jak każdy inny.
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: Seminarium 08.09.05, 15:04
      Taaak? A skąd taki wniosek? przedstaw tok rozumowania.

      PS. Tych przedmiotów seminaryjnych jest znacznie więcej niz na tej liście smile
      I jak zwykle prośba - podaj źródło, z którego cytujesz.
      • tessa18 Re: Seminarium 08.09.05, 17:42
        Podałam żródło - internet znajdż sobie pod hasłem seminarium duchowne.
        Z tego wynika,że więcej jest tam nauk ludzkich takich jak filozofia,teologia,
        psychologia ,mariologia niż nauki czystego Słowa Bożego.Stąd może słaba
        znajomość nauk biblijnych u katolików.
        • serhamesar Re: Seminarium 08.09.05, 18:03
          tessa18 napisała:

          > Podałam żródło - internet znajdż sobie pod hasłem seminarium duchowne.
          > Z tego wynika,że więcej jest tam nauk ludzkich takich jak filozofia,teologia,
          > psychologia ,mariologia niż nauki czystego Słowa Bożego.Stąd może słaba
          > znajomość nauk biblijnych u katolików.

          A moze trzeba poznac cos poza pismem żeby pomagac ludziom ? Myslałaś o tym ?
          Samą znajomoscia swojej swietej ksiegi niewiele zdziałasz. Zreszta Wam jako ŚJ
          przydałoby sie troche tego w kontaktach z ludzmi. Powaznie mówie i bez
          złosliwosci.
          Psychologia jak znalazł na kontakty z trzódką, filozofia i teologia chociażby
          do dysput etc etc.
        • mr_pope Re: Seminarium 08.09.05, 18:57
          Gorzej znają, ale dzięki temu mniej kłamią niż SJ.
        • miriam_73 Re: Seminarium 08.09.05, 22:42
          Ale które? Wyświetlają mi się np. wszystkie diecezjalne. Plus zakonne.

          Tak jak napisałam - tych przedmiotów jest dużo dużo więcej. W ramach i formacji
          intelektualnej, i duchowej i duszpasterskiej.

          Co do poznawania Pisma Św. - sądzisz, że np. przedmiotów teologicznych uczy
          się na podstawie czego? Sanskrytu?

          Całe mnóstwo przedmiotów jest też potrzebne ze względu na późniejszą prace
          duszpasterską, ot choćy psychologia.

          Co to są wg ciebie nauki biblijne? Wykucie Biblii na blachę (w jedynie słusznej
          wersji) i żonglowanie cytatami?

          Na jakiej podstawie twierdzisz, że u księży jesr słaba znajomość "nauk
          biblijnych"?

          Moje Podróże
          community.webshots.com/user/miriam_1973-date
    • mr_pope Re: Seminarium 08.09.05, 19:00
      Tych przedmiotów jest jednak znacznie więcej niż wymieniłaś. Nie wspomniałaś o
      etyce, teologii pastoralnej i kilku innych.
      • tessa18 Re: Seminarium 08.09.05, 20:43
        Wszystko to są nauki wymyślone przez ludzi.Teologia ,etyka,filozofia można
        sprawdzić.O słowie Bożym niewiele.Sama się o tym przekonałam,rozmawiając z
        księdzem,który nie wiedział nawet gdzie w Biblii jest 10 przykazań.Nie mówiąc
        o ich znajomości.A może tylko udawał,że ich nie zna? Swoją drogą jeśli wiecie to
        powiedzcie co uczy się na teologii,filozofii,mariologii? Czy te nauki oparte są
        na Biblii?
        • wcalenietakimaly Re: Seminarium 08.09.05, 20:48
          Chyba sobie jaja robisz. Skadze znowu oparte sa glownie na pismach
          pornograficznych.
        • mr_pope Re: Seminarium 08.09.05, 22:12
          Rozmawiałaś z JEDNYM księdzem i oceniasz w ten sposób WSZYSTKICH? Teraz już
          wiem za co nie lubię ŚJ. Ich metodologia jest po prostu kulawa, śmieszna i z
          czasów prehistorycznych.
        • miriam_73 Re: Seminarium 08.09.05, 22:45
          Wybacz, ale w bajki nie wierzę. Może ksiądz nie był w stanie z głowy podać
          numeru wersetu, ale to - wiadomo - wasza, ŚJ specjalność. Tylko, czy coś z tych
          cytatów rozumiecie? A nawet jeśli - na podstawie jednego księdza wypowiadsz się
          o wszystkich??? Uuuuu, masz tupet, dziecko.
        • miriam_73 Re: Seminarium 08.09.05, 22:58
          Ot, podam Ci przykłady kilku księży, którzy niewątpliwie słabo znają "nbauki
          biblije". Z moich "domowych" podręcznych oo. Dominkanów np. o. Maciej Zięba.
          Tomasz Kwiecień (to jest chodzący mózg teologiczny, wow!), Mirosław Pilśniak
          czy Tomasz Bartoś (poszukaj sobie w necie, kto zacz) o naszym młodszym
          Duszpasterstwie Akademickim nie wspomnę; o. Dariusz Kowalczyk , Józef Augustyn
          i paru innych SJ-otów poznanych w życiu osobiście. Mój przyjaciel
          Franciszkanin, też franca jedna chyba Biblie zna, przynajmniej takie wrażenie
          odnoszę. W Taize w ub. miesiącu poznałam dwóch Oblatów, choroba, Paweł nawet
          wiedział gdzie dziejów Apostolskich szukać, jak je analizowaliśmy na
          wprowadzeniach biblijnych.

          O "książkowych" rozmaitych księżach nie wspomnę. Polecę Ci trzech. Niejakiego
          Albina Lucianiego, Karola Wojtyłę i Josepha Ratzingera. Chyba trochę znają
          nauki biblijne.
          Moje Podróże
          community.webshots.com/user/miriam_1973-date
          • tessa18 Re: Seminarium 09.09.05, 07:22
            A czy stosują się do nich? Jezus gdy wysyłał swych uczniów by głosili dobrą nowinę
            nakazał im :
            "Darmo otrzymaliście ,darmo dawajcie".Mateusza 10:8
            Symonia to kupczenie rzeczami świętymi.Dzieje Apostolskie 8:20.
            Dlaczego księża udzielają sakramenty za pieniądze?
            Ślub,pogrzeb znam przypadek,że biedna osoba nie miała pieniędzy aby pochować
            swego zmarłego ,ale ksiądz się nie ulitował i żądał pieniędzy.
            Czy według was jest to w porządku?
            Dlatego uważam ,że jest to zawód i to dobry.Nie trzeba ciężko pracować,a żyje
            się w zbytku.
            • miriam_73 Re: Seminarium 09.09.05, 09:00
              Pieniądze nie są za sakrament, ale za "oprawę", zasadniczo dotyczy to ślubów i
              przy tym jest najwięcej kontrowersji. Pogrzeb nie jest sakramentem i nigdy nie
              był.
              Nie przypominam sobie natomiast bym kiedykolwiek słyszała o pieniądzach w
              przypadku chrztu, Komunii Św. Sakramentu pojednania, bierzmowania, chorych czy
              kapłaństwa.

              Też ubolewam na tym, że niektórzy księża stosują "taksy" i nie maja
              odpowiedniego podejścia do ludzi. Niestety, są księża i księżyska. Skądinąd
              wiem, że podobnie jest na Wschodzie u prawosławnych, tyle , że tam np. płacisz
              także np. za spowiedź.

              Jeśli sądzisz, że księża nie pracują ciężko, to bardzo grubo sie mylisz. Ilu
              księży znasz, co wiesz o ich pracy? Skąd wiesz, jak oni żyją? Nic, NIC nie
              uprawnia Cię do takich uogólnień!



              Moje Podróże
              community.webshots.com/user/miriam_1973-date
              • tessa18 Re: Seminarium 09.09.05, 10:35
                Chodzi mi o pracę na swoje utrzymanie.Apostoł Paweł nie był ciężarem dla zborów
                tylko pracował własnymi rękami ,był wytwórcą namiotów.Dał tym samym przykład,
                że należy pracować a nie być na łasce innych ludzi.
                Dzieje Apostolskie 18:3
                "A ponieważ uprawiał ten sam zawód ,zatrzymał się w ich domu i pracowali bo byli
                z zawodu wytwórcami namiotów."
                O chrześcijanach tak napisał:
                "mozolimy się pracując własnymi rękami" I Koryntian 4:12
                Dopiero póżniej wyłoniła się klasa duchownych ,którzy byli opłacani przez
                wiernych.Z głoszenia uczynili zawód,stali się handlarzami słowa Bożego.
                • miriam_73 Re: Seminarium 09.09.05, 10:49
                  "Kasta" kapłańska istniała na bardzo długo przed przyjściem na świat Pana
                  Jezusa - por. Levit. 8. Były całe rody, poczynając od Aarona i jego
                  potomków "parające" się kapłaństwem. Do dziś jest po tym np. ślad w nazwiskach
                  żydowskich (np. Cohen, Coen).

                  A jak sądzisz, po co zostały ustanowione dziesięciny na Świątynię? IMHO, m. in.
                  na zapewnienie bytu kapłanom w ich służbie Panu Bogu i ludziom.

                  Poza tym - wielu kapłanów pracuje, np. w szkołach, w szpitalach itp. Mój
                  Przyjaciel np. pracuje w hospicjum onkologicznym, zatrudnia go szpital, a jego
                  wynagrodzenie jest przekazywane na jego klasztor. Handluje Słowem Bożym? Czy
                  pracuje i służy ludziom tak jak potrafi?
                  • tessa18 Re: Seminarium 09.09.05, 15:58
                    Prawo Mojżeszowe przestało obowiązywać z chwilą śmierci Jezusa.Galatów 4:24,25
                    "Jezus jest końcem Prawa".Jezus podał zasadę:Wszyscy bądżcie braćmi Mateusza
                    23:10-12.Zasada ta wykluczała istnienie klasy kapłanów panujących nad wiarą
                    świeckich.I Piotra 5:2
                    Uczniowie Jezusa często sprzeczali się między sobą kto jest z nich najwyższy.
                    Jezus cierpliwie ich pouczał,że między nimi nie ma być tak jak wśród narodów,
                    gdzie władcy panują nad poddanymi.Ustanowiono starszych w zborach ,którzy paśli
                    trzodę nie dla zysku lecz z oddaniem, jako wzór dla trzody..I Piotra 5:2,3
                    Dawniej księża uczyli religii przy kościele,i nie brali za to pieniędzy.Dzisiaj
                    uczą w szkole i za naucznie biorą pieniądze.Jak myślisz ,nie jest to handel
                    słowem Bożym? Czy księża pedofile są wzorem dla trzody?
                    • mr_pope Re: Seminarium 09.09.05, 16:05
                      Na lekcjach religii, z założenia, nie ma nauki słowa bożego. Raczej jest coś na
                      kształt k.n.s. Prawdziwa nauka słowa bożego w KrK odbywa się, rzecz zasłyszana,
                      w trakcie mszy św. A uczestnictwo w niej, o ile dobrze pamiętam, jest bezpłatne.
                    • miriam_73 Re: Seminarium 09.09.05, 16:15
                      Czyżby? Mt 5,17 (17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.
                      Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki
                      niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w
                      Prawie, aż się wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych
                      przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w
                      królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w
                      królestwie niebieskim.

                      Jedno nie wyklucza drugiego. Tyle że szczególny wybór ma byc służbą. Nie można
                      siać zgorszenia i pogardy (por. J 13, 12 i nast, Mt 18,6 i 10).
                      • tessa18 Re: Seminarium 09.09.05, 20:08
                        W takim razie jak interpretujesz poniższe wersety:
                        Łukasza 16:16
                        "Do Jana było Prawo i prorocy"
                        Galacjan 3:24
                        "Toteż Prawo stało się naszym wychowawcą do Jezusa abyśmuy dzięki wierze zostali
                        uznani za prawych.Ale skoro wiara nadeszła nie podlegamy już wychowawcy".
                        Hebrajczyków 8:7-13
                        "Bo gdyby tamto pierwsze przymierze było bez wady,nie szukano by miejsca na
                        drugie....Oto nadchodzą dni-mówi Jehowa-gdy z domem Izraela i z domem Judy zawrę
                        nowe przymierze....Włożę moje prawo do ich umysłu i napiszę je na ich sercach...
                        I napewno nikt nie będzie uczył swego współobywatela ani nikt swego brata
                        mówiąc:"Poznaj Jehowę"! Wszyscy bowiem będą mnie znali,od najmniejszego do
                        największego z nich.....Mówiąc "nowe przymierze "sprawił,iż poprzednie stało się
                        przedawnione .A to co się przedawnia i starzeje jest bliskie zaniku."
                        Niemniej wiele praw zawartych w Przymierzu Prawa Jezus zawarł w Nowym Przymierzu

                        Na przykład Prawo Chrystusowe nakazuje miłować bliżniego,a miłość nie krzywdzi:
                        nie zabija,nie kradnie,nie kłamie.....
                        • mr_pope Re: Seminarium 09.09.05, 20:56
                          A Ty jak zinterpretujesz Łukasza 16,17 "Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą
                          niż żeby jedna kreska miała odpaść z prawa"?

                          • seth.destructor To pewnie juz dawno przeminely 10.09.05, 14:31
                            A my zyjemy w Matrixie.
                        • miriam_73 Re: Seminarium 09.09.05, 23:46
                          Nie ma czegośc takiego jak "Prawo Chrystusowe". Jest jedno Prawo Boże. Po
                          hebrajski mówi się "Deb(a)rim" co znaczy słowa (w tym Asheret Deb'rim -
                          Dziesięc Słów/ Przykazań).
                          Teraz, gdy przyszedł Chrystus, Słowa rozumiane jako prawo wyryte na kamieniu,
                          dale ludowi Izraela, bo było niezbedne temu ludowi upartemu i o twardym karku,
                          są zbędne, kończą się w tym sensie, że przecież w osobie Jezusa Chrystusa mamy
                          tu i teraz ŻYWE, WCIELONE SŁOWO. On JEST Prawem, nie zawartym na kamieniu i w
                          zwojach lecz tu i teraz, w sercach i umysłach tych, którzy Go przyjeli.

                          Boże Przykazania nie służą nam do ich slepego i bezmyslnego przestrzegania.
                          Jezus, przez swoją "radykalizację' ich rozumienia (których w żadnym razie nie
                          uchyla; por. Mt 5,17) pokazuje nam że żaden człowiek nie jest w stanie w pełni
                          ich przestrzegać. Dlaczego? Ano, po to, żeby przekonać nas, że w Przykazania
                          mają nam służyć czemuś bardzo konkretnemu - słuzyc unaocznienia nam że zawsze
                          jesteśmy grzeszni i że musimy oprzeć się na darze Bożej, przebaczającej
                          Miłości, która przychodzi do nas przez Chrystusa.
                          Pan Jezus jednoznacznie pokazuje, że nie wystarczy przestrzegac Litery Prawa,
                          aby wypełnic jego rzeczywisty cel. W tym sensie stare Prawo "umiera" w
                          Chrystusie, bo nowe w Nim zostaje wyryte w sercach (Jer 31, 33). Tam gdzie
                          niegdyś został zapisany grzech i niewierność Panu Bogu (por. Jer 17,1).
                        • seth.destructor Dla mnie proste, panie werseciarki 10.09.05, 14:30
                          Nie wierzcie ani jednemu ani drugiemu.
    • watanabe.miharu Re: Seminarium 09.09.05, 21:38
      łoo... to aż 6 lat trzeba się uczyc na ksiedza...
      • kociak40 Re: Do pani Tessy18 09.09.05, 23:05
        Pani znajomość Biblii jest bardzo duża, ale znajomość tekstu nie jest
        równoznaczna z rozumieniem i interpretacją. Można znać na pamięć definicję
        całki, znać interpretację nawet geometryczną, a całki rozwiązać nie umieć.
        Chciałbym się pani zapytać o pewien fakt z NT, jak pani to rozumie.
        Zna zapewne pani tz. "słynne pytanie Piłata" - "co to jest prawda?"
        na które Jezus nic nie odpowiedział. Jako "Syn Boży" wiedział, że zostanie
        to zapisane i jego milczenie na to pytanie, nie było przypadkowe. Jak pani
        to rozumie, ten brak odpowiedzi?
        • tessa18 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 11:02
          Czytając Biblię znajdujemy takie przypadki,gdy Jezus nie odpowiadał na wszystkie
          pytania jakie mu zadawano.Czy to znaczy,że nie znał na nie odpowiedzi?
          Nie. Znał tylko serca ludzkie i wiedział w jakim celu te pytania są zadawane.
          Pytającym nie zależało na poznaniu prawdy.Takim osobom nie odpowiadał.
          "Ale sam Jezus nie zdawał się na nich,ponieważ znał ich wszystkich i ponieważ nie
          potrzebował ,aby ktoś świadczył o człowieku,bo sam wiedział ,co było w człowieku."
          Jana 2:24-25
          "Wtedy faryzeusze odeszli i wspólnie się naradzili żeby go na czymś przyłapać
          w mowie". Mateusza 22:15
          Jezus znał ich knowania,więc nie wysilał się im odpowiadać na wszystkie pytania.
          Został posłany do "zaginionych owiec Izraela" i wspierał duchowo te szczere osoby.
          Dobrze pan porównał znajomość tekstu z właściwą interpretacją.Można znać Biblię
          na pamięć ,lecz nie rozumieć jej sensu.
          Jak zatem należy interpretować Biblię aby mieć pewność poprawnej interpretacji?
          Otóż okazuje się ,że Biblia interpretuje się sama.
          Gdy Józef wyjaśniał sen faraonowi powiedział takie słowa:
          "Wówczas faraon rzekł do Józefa :Śnił mi się sen ale nie ma nikogo ,kto by go
          wyjaśnił.Ja zaś słyszałem jak mówiono o tobie ,że potrafisz go wyjaśnić .Na to
          Józef odpowiedział faraonowi mówiąc:"Ja nic nie znaczę ! Bóg zapowie pomyślność
          faraonowi." Rodzaju 41:15-16
          Gdy zaś Józef wyjaśniał sny więżniom powiedział takie słowa:
          "Czyż wykładnie nie należą do Boga?" Rodzaju 40:8
          Pismo Święte wspaniale tłumaczy się samo.
          Podam przykład .Jak rozumieć Objawienie 21:1 ?
          "I ujrzałem nowe niebo i nową ziemię ,bo poprzednie niebo i poprzednia ziemia
          przeminęły i morza już nie ma".
          Czym jest morze? ----Izajasza 57:20
          Czym jest nowe niebo?----Objawienie 12:7-12,5:10
          Czym jest poprzednia ziemia i poprzednie niebo?----Psalm 37:10,Daniela 2:44
          Czym jest nowa ziemia----Objawienie 7:9,14, Izajasza 65:17-25
          • kociak40 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 14:08
            Właśnie, zbytnie "wchodzenie" i drążenie tylko Biblii, powoduje, że
            zaczynamy widzieć wszystko przez jej pryzmat i zaczynamy nie dostrzegać
            innego aspektu. Piłat nie był źle ustosunkowany do Jezusa, chciał mu
            pomóc gdyż widział, że jest niewinny. Jego słynne pytanie - "co to jest
            prawda?" nie ma odpowiedzi, na tak postawione wymagające jaby podanie
            definicji temu pojęciu, taka definicja nie istnieje. Pytanie wydaje się
            z pozoru bardzo proste, każda osoba probuje nieraz odpowiadać w rodzaju-
            "prawda jest jedna", "zdarzenie ktore jest" itd., ale to jest dowód, że
            nie rozumie właściwie tego pytania i nie zdaje sobie sprawy, że pytanie to
            nie może mieć odpowiedzi. Tak samo jak pytanie - "co to jest czas?".
            W tym drugim przypadku, że korzystamy z tego jakby pojęcia na "codzień",
            wielkie umysły tego świata (już od św. Augustyna)zastanawiali się nad tym
            aby zdefiniować - czas. Dopiero obecnie, nauka wie, że nie można i nie będzie
            można zdefiniować "czasu", to co możemy tylko powiedzieć to stwierdzić -
            "nie wiemy co to jest czas, umiemy go tylko w pewnych przedziałach mierzyć".
            Jezus wykazał wielką swoją mondrość, nie probując odpowiedzieć na to pytanie,
            bo odpowiedzi nie ma. O ile mi pani nie wierzy jako człowiekowi co nie zna
            Biblii, to proszę samej sprobować odpowiedzieć na to słynne pytanie Piłata.
            • tessa18 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 16:09
              Piłat obmywał ręce i nie chciał być winny śmierci Jezusa.Uznał go za człowieka
              bez winy.Jednak Jezus mu nie podał definicji prawdy.Dlaczego?
              Podał tą definicję swoim uczniom.Jana 17:17
              Być może myślał,że znajomość definicji przez Piłata nic mu nie da,a może Piłat
              tak naprawdę nie chciał znać tej definicji,lub jej i tak by nie przyjął?
              Jak wiadomo,był poganinem i trudno by mu było to zaakceptować.
              • kociak40 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 19:50
                Pani Tesso18, z całym szacunkiem i podziwem dla pani, za znajomość Biblii.
                Odnoszenie wszystkiego przez jej pryzmat to raczej rodzaj "manii" niż wiedza.
                Takie zagłębianie się w jej tekst powoduje pewne wyłączenie z życia, zatratę
                "zdrowego rozsądku". Człowiek staje się "nawiedzony" a to już jest wada, a nie
                zaleta. O tym co pani pisze i twierdzi na podstawie Biblii to powstaje tylko
                w "naszej głowie" na zasadzie - "zdaje mi się, że widzę ....". Bardzo cenię
                tz. ŚJ za ich zaangazowanie i poświęcenie, ale jednocześnie uważam, "że co za
                dużo" to nie jest dobre. Po co wiecznie "wałkować" tą Biblię? Rozumiem, że pani
                już jest przekonana w 100% o słuszności własnego osądu i jej zrozumienia, więc
                dlaczego to pani nie wystarcza? Rozumiem doskonale KK, im więcej wiernych, tym
                więcej pieniędzy, proste przełożenie. Po co ŚJ tak chcą innych przekonywać, po
                co im "konkurencja" w tym przyszłym "królestwie"? Im mniej tam będzie to lepiej,
                większy "luz". Zresztą zakładane jest, że "Krolestwo" będzie tutaj na ziemi,
                a jak wiadomo, Słońce traci swą masę w reakcji termojądrowej i jest już przez
                naukę określony wiek Słońca, co później? Musi być "przeprowadzka" gdzie indziej,
                im mniej będzie w tym "krolestwie" tym sprawniej się ona dokona.
                • tessa18 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 20:35
                  To w takim razie jak pan nazwie tworzenie swoich poglądów na podstawie
                  oglądania TV,czytania gazet,książek naukowych.Czy to też jest mania?
                  Co to znaczy być nawiedzonym?
                  Skąd ma pan pewność ,że Słońce się wypali ,tak twierdzą naukowcy.A pan im wierzy.
                  Dlaczego nie wierzy pan zapewnieniu Boga ,że ziemia będzie trwać w nieskończoność?
                  Czy nie zależy panu ,by jak najwięcej ludzi ocalało? Myślenie,że dla nas lepiej
                  jak będzie więcej miejsca jest myśleniem egoistycznym.Ja się załapałem,to OK
                  nie obchodzą mnie inni ludzie.
                  • kociak40 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 21:05
                    Pani Tesso18, nie można zaprzeczać nauce, reakcja termojądrowa na Słońcu
                    to upraszczając, łączenie się dwóch atomów wodoru w atom helu, coś przy
                    takim połączeniu jest "z dużo" i to jest właśnie ta ogromana energia, która
                    utrzymuje Ziemię przy życiu. Jak zabraknie wodoru na Słońcu, zaniknie reakcja
                    termojądrowa i Słońce zmieni się w czerwonego, a później białego karła,
                    ostygnie, a Ziemia bez energii przekazywanej od Słońca, będzie martwa, pogrążona
                    w mroku i niskiej temperaturze (bliskiej 0 bezwzględnego, o ile nie rozpadnie
                    się).Tak umierają gwiazdy, powstają nowe (wybuch supernowej - taką
                    prawdopodobnie była gwiazda betlejemska), nic nie jest wieczne. To, że nauka
                    ma rację, mamy dowód, bo człowiek wyruszył w kosmos, był na księzycu, ma być
                    na Marsie itd. To nauka umożliwiła, nie Biblia, ta raczej zwęża myśl ludzką,
                    i "zamyka" go w niewiedzy, aby zwalczyć raka, znaleźć nowe rodzaje energii,
                    doskonalić technikę, to tylko nauka może, a tu Biblia tylko "przeszkadza".
                    • tessa18 Re: Do pani Tessy18 11.09.05, 09:34
                      Zapomina pan jednak kto jest Stwórcą gwiazd,oraz,że jest on Wszechmocny.
                      Nikt i nic nie przeszkodzi w realizacji jego zamierzenia.Jak postanawia,tak się
                      to dzieje.Izajasza 45:18,Gdy Bóg pisząc o swoim zamierzeniu ,że ziemia jest dana
                      ludziom na mieszkanie,oraz ,że istnieje nadzieja życia wiecznego-nie nam się
                      martwić o to,że
                      Słońce się wypali.Bóg czynił w przeszłości cuda coś dla nas niemożliwego.Czy
                      wierzy pan w cuda opisane w Biblii?
                      Biblia nie zawęża myśli ludzkiej,być może pan tak sądzi obserwując dzieje
                      kościoła katolickiego.Ale tak naprawdę kościół nie znał dokładnie tej księgi.
                      Nauka nie wynalazła lekarstwa na raka ,mimo doskonalenia techniki dalej panuje
                      przemoc na świecie,chociaż ludzie byli na księżycu nie zdołali zapewnić innym
                      tu na ziemi bezpieczeństwa i pokoju.Rozwój techniki czyni nasze życie
                      łatwiejszym,ale nie poprawia stanu moralnego ludzi.Biblia jest tą księgą ,która
                      ma moc zmienić człowieka aby stał się lepszym dla innych ludzi.Ma ona moc
                      przeobrażania ludzkiej świadomości.Hebrajczyków 4:12
              • miriam_73 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 21:02
                Chrystus na kartach Ewangelii BARDZO WYRAŹNIE PODAŁ DEFINICJĘ PRAWDY:

                "Ja Jestem Prawdą, Drogą i Życiem" (J 14, 6)
                • kociak40 Re: Do pani Tessy18 10.09.05, 21:41
                  ""Chrystus na kartach Ewangelii BARDZO WYRAŹNIE PODAŁ DEFINICJĘ PRAWDY:
                  "Ja Jestem Prawdą, Drogą i Życiem" (J 14, 6)""

                  To nie o to chodzi, tak każdy może powiedzieć, chodzi o definicję
                  samego pojęcia - "co to jest prawda?" i właśnie takie pytanie wypowiedział
                  Piłat. Chodzi jakby o definicję encyklopedyczną.

                • tessa18 Re: Do pani Tessy18 11.09.05, 09:38
                  Także powiedział do uczniów:"Słowo twoje jest prawdą".Jana 17:17
                  Jezus wskazał nam drogę do Ojca i życia wiecznego.Gdy ktoś naśladuje Jezusa w
                  swym życiu jest na dobrej drodze.
                  • kociak40 Re: Do pani Tessy18 11.09.05, 19:54
                    Sama pani teraz może zobaczyć, że nie może się pani "oderwać" od Biblii.
                    Pytanie Piłata - "co to jest prawda?" jest pytaniem, ktore można zadać
                    każdemu człowiekowi, ateiście, murzynowi w buszu, i eskimosowi w Grenlandii.
                    Jak sobie to pani wyobraża, że odpowiedzią na nie, na całym świecie jest ten
                    podany cytat - ":"Słowo twoje jest prawdą".Jana 17:17".
                    Jak pani odpowie jak jakiś niewierzący człowiek zapyta się pani -"co to jest
                    prawda?". Niech pani nie cytuje tylko pomyśli.
                    • tessa18 Re: Do pani Tessy18 12.09.05, 07:48
                      Jak pan odpowie na to pytanie?
                      • kociak40 Re: Do pani Tessy18 13.09.05, 00:46
                        No przecież tłumaczę, na tak postawione pytanie nie
                        ma odpowiedzi, "prawda" nie ma definicji jako całokształt
                        pojęcia. Pisała pani, że jest fizykiem, to musi wiedzieć, że
                        tak znane pojęcie, używane do zadań, do mierzenia zegarkiem,
                        jakim jest - czas, też nie ma definicji i nie może być nigdy
                        zdefiniowany. Wiemy już obecnie, że - "nie wiemy co to jest czas,
                        umiemy go tylko w pewnych przedziałach mierzyć". Pisałem już to.
    • miriam_73 przeczytaj to w ciszy 09.09.05, 23:57
      Ks. Jan Twardowski

      WYJAŚNIENIE

      Nie przyszedłem pana nawracać
      zresztą wyleciały mi z głowy wszystkie mądre kazania
      jestem od dawna obdarty z błyszczenia
      jak bohater w zwolnionym tempie
      nie będę panu wiercić dziury w brzuchu
      pytając co pan sądzi o Mertonie
      nie będę podskakiwał w dyskusji jak indor
      z czerwoną kapką na nosie
      nie wypięknieję jak kaczor w październiku
      nie podyktuję łez, które się do wszystkiego przyznają
      nie zacznę panu wlewać do ucha świętej teologii łyżeczką

      po prostu usiądę przy panu
      i zwierzę mój sekret
      że ja, ksiądz
      wierzę Panu Bogu jak dziecko
      • hiperrealizm Miriam dzięki n/t 10.09.05, 16:45

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka