Dodaj do ulubionych

Natchniony przez ducha

05.10.05, 18:55
25, koncze z hypokryzja i zaczynam tworcza dzialalnosc. Pytanko: czy
naturysta moze byc dobrym chrzescijaninem?
Brazylia ponoc kraj ludzi wierzacych a dziewczyny chodza tam gole po plazach.
Jeszcze rozumiem w mini brazylijskim ale PeekABoo to juz chyba przesada.
www.the-bikini.com/
Obserwuj wątek
    • bloodysunday99 Re: Natchniony przez ducha 05.10.05, 22:38
      Nie rozumiem. To ty chodzisz na plaze dla tekstylniakow?????? WSTYD!

      Ale majtusie fajowe... Az milo popatrzec...
      • kociak40 Re: Natchniony przez ducha 06.10.05, 00:58
        Nie każdy lubi chodzić na plażę dla naturystów, bo może nie lubi
        sensacji wzbudzać.
      • wcalenietakimaly Re: Natchniony przez ducha 07.10.05, 04:23
        bloodysunday99 napisała:

        > Nie rozumiem. To ty chodzisz na plaze dla tekstylniakow?????? WSTYD!
        >
        > Ale majtusie fajowe... Az milo popatrzec...

        To co jest prezentowane na stronie PeekABoo chyba nie mozna nazywac majtusiami.
        Jesli juz chcesz koniecznie to trzeba dodac "dziurawymi".
        >
    • piotrek_van Re: Natchniony przez ducha 06.10.05, 08:11
      wcalenietakimaly napisał:

      > 25, koncze z hypokryzja i zaczynam tworcza dzialalnosc. Pytanko: czy
      > naturysta moze byc dobrym chrzescijaninem?
      > Brazylia ponoc kraj ludzi wierzacych a dziewczyny chodza tam gole po plazach.
      > Jeszcze rozumiem w mini brazylijskim ale PeekABoo to juz chyba przesada.
      > www.the-bikini.com/

      mieszkalem w brazyli przez dwa miesiace. dziewczyny nie chodza po plazy gole.
      nawet nie chodza bez stanika. wiekszasc jednakze chodzi w majtkach typu
      "g-string". taka moda, takie obyczaje.
      • vitmik Re: Natchniony przez ducha 06.10.05, 10:21
        a adam i ewa to w czym chodzili? w tandecie ze sztucznych tkanin imporowanej
        chin ludowych?
        • wcalenietakimaly Re: Natchniony przez ducha 07.10.05, 04:26
          vitmik napisał:

          > a adam i ewa to w czym chodzili? w tandecie ze sztucznych tkanin imporowanej
          > chin ludowych?
          Ty zawsze masz swoje ciekawe teorie i specyficzna znajomosc i interpretacje
          Biblii. Oczywiscie ze chodzili nago, ale po grzechu pierworodnym zaczeli sie
          wstydzic swojej nagosci.
      • grgkh Re: Natchniony przez ducha 06.10.05, 10:47
        Na początku ubiegłego wieku moda narzucona przez KK, że o innych "K" nie wspomnę, zakazywała pokazywania nagiego ciała w ogóle. Jeśli porównać moralność (podwójną) tamtych czasów i tamtejszy poziom ukrytej rozpusty, to natura ludzka nie dopuści do przegięcia w żadną stronę.

        Zawsze kryterium nadrzędnym będzie możliwość zadeklarowania i utrzymania stanu niezbędnej wyłączności w stosunku do partnera seksualnego, z którym można mieć i wychować potomstwo, by mu "siebie" (poglądy i majątek -> memy i geny) przekazać. Seks służy napędzaniu chęci do rozrodu, ale jest tylko jedną ze sfer naszej umysłowości i żadne odsłanianie ciał nie spowoduje odrzucenia innych zasad i wyłącznego skupienia się na nim.

        Problem jest w tym, że seks (i podążająca z nim równolegle miłość) są konkurencją dla miłości (ekstazy), którą mógłby dla siebie zawłaszczyć Bóg, bo On uważa, że Jemu należy się to uczucie przede wszystkim.

        Dowodem, że nagość nie demoralizuje, nie niszczy ludzi jest naturyzm.
        Ciekawe, co na ten temat mówi KK, bo nie mam żadnych danych? (Może to do osobnego wątku wrzucić?)
        • wcalenietakimaly Re: Natchniony przez ducha 07.10.05, 04:43
          grgkh napisał:

          > Na początku ubiegłego wieku moda narzucona przez KK, że o innych "K" nie
          wspomn
          > ę, zakazywała pokazywania nagiego ciała w ogóle. Jeśli porównać moralność
          (podw
          > ójną) tamtych czasów i tamtejszy poziom ukrytej rozpusty, to natura ludzka
          nie
          > dopuści do przegięcia w żadną stronę.
          >
          > Zawsze kryterium nadrzędnym będzie możliwość zadeklarowania i utrzymania
          stanu
          > niezbędnej wyłączności w stosunku do partnera seksualnego, z którym można
          mieć
          > i wychować potomstwo, by mu "siebie" (poglądy i majątek -> memy i geny) prz
          > ekazać. Seks służy napędzaniu chęci do rozrodu, ale jest tylko jedną ze sfer
          na
          > szej umysłowości i żadne odsłanianie ciał nie spowoduje odrzucenia innych
          zasad
          > i wyłącznego skupienia się na nim.
          >
          > Problem jest w tym, że seks (i podążająca z nim równolegle miłość) są
          konkurenc
          > ją dla miłości (ekstazy), którą mógłby dla siebie zawłaszczyć Bóg, bo On
          uważa,
          > że Jemu należy się to uczucie przede wszystkim.
          >
          > Dowodem, że nagość nie demoralizuje, nie niszczy ludzi jest naturyzm.
          > Ciekawe, co na ten temat mówi KK, bo nie mam żadnych danych? (Może to do
          osobne
          > go wątku wrzucić?)

          Dobry tekst - dziekuje.
          Kilka uwag pod ewentualna dyskusje.
          1. Wlasciwy stosunek do ciala mozna znalezc w slowach Sw. Pawla: "Nasze ciala
          winny byc swiatynia Ducha". Wiec cielesnosc nie jest niczym nagannym od
          wczesnych czasow biblijnych.
          2. Celem "ascezy" chrzescijanskiej nie jest wydanie wojny cialu albo
          zniszczenie w sobie instynktow, ale odzyskanie nad nimi panowania.
          3. Samo wspozycie seksualne moze byc projekcja egoizmu, traktowania drugiej
          osoby jako srodka do osiagniecia swoich celow. Z takim uzyciem seksualnosci
          Kosciol sie nie zgadza. Natomiast erotyka jako wyraz osobowej wspolnoty, ktora
          wlacza seksualnosc w calosc doswiadczenia milosci jest rownoczesnie czyms
          pieknym i swietym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka