tessa18 18.11.05, 12:51 www.creationism.org.pl/ Pod tym linkiem jest podana pewna wypowiedż papieża.Co na ten temat sądzą katolicy wierzący w teorię ewolucji? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ateistazwyboru Re: Co katolicy sądzą na temat..... 18.11.05, 15:24 Co na ten temat sądzą > katolicy wierzący w teorię ewolucji? A w ogóle są tacy? Myślałem, że jedno wyklucza drugie. Odpowiedz Link
grgkh Re: Co katolicy sądzą na temat..... 18.11.05, 15:30 A mogę ja, jako niewierzący? Olewam to. Wszystkie religie to bełkot. Spróbuj udowodnić, że jest inaczej. Odpowiedz Link
kociak40 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 18.11.05, 15:54 Pani Tesso! Ja naukę, wiedzę, traktuję jako największy dar boży i teoria ewolucji właśnie bardzo mi się podoba w odniesieniu do Boga. PS. Wracając na krótko jeszcze do dyskusji z panią o Noe, chociaż był tak prawy, że zasłużył na względy Boga, to jednak musiał być bardzo nieszczęśliwy. Tylko on z rodziną i tymi zwierzętami ocalał, wszystko inne zginęło, a więc musiał mieć masę pasożytów w sobie, tasiemca ludzkiego, glizdę ludzką, pewno jego żona wesz łonową (stale musiała się drapać), świerzba, i całą inną plejadę pasożytów ludzkich. Aż dziw, że pomimo tego, tyle lat przeżył, prawdziwy cud. Odpowiedz Link
wanda43 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 19.11.05, 18:25 A co gorsze,musieli uprawiac stosunki kazirodcze.Obrzydliwosc!!! Odpowiedz Link
wray Re: Co katolicy sądzą na temat..... 18.11.05, 19:48 tessa18 napisała: > www.creationism.org.pl/ > Pod tym linkiem jest podana pewna wypowiedż papieża.Co na ten temat sądzą > katolicy wierzący w teorię ewolucji? Witaj Tesso Jan Paweł II w 1996 r. powiedział, również: "...nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań – bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana – sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii". Więc Tesso proszę nie mąć ludziom w głowach. JP 2 uznawał ewolucje co nie przeszkadzało mu "doszukiwac" się w tym procesie ingerencji Boga. Jak możesz się tak oczukiwac? Poza tym... z podanego linka ("Polish anti-macroevolution organisation"): "Już za 4 złote miesięcznie możesz: - wspierać jedyną tego rodzaju organizację w Polsce; - stać się członkiem Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego; - otrzymywać za darmo co 2 miesiące 80-stronicowy magazyn naszego Towarzystwa." A może jesteś poprosu łatwowierna, naiwna Pozdrawiam, Wray Odpowiedz Link
tessa18 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 19.11.05, 17:42 creationism.org.pl/fakty/powstawanie_gatunkow/ Istnieje dziś wiele dowodów na to,że życie na ziemi pojawiło się nagle w okresie kambru.Podważa to teorię ewolucji,która mówi,że życie stopniowo wyewoulowało z istot prymitywnych do człowieka. Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga,to powinien też wierzyć Bogu. A w Biblii wyrażnie pisze,że każda roślina i zwierzę zostało stworzone przez Boga według swego rodzaju.Jest to znów zgodne z genetyką,według praw genetyki każdy organizm na ziemi rozmnaża się według swego rodzaju.Nie ma takiej możliwości aby przeobrażał się w inny organizm. Odpowiedz Link
grgkh Re: Co katolicy sądzą na temat..... 19.11.05, 19:01 > Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga, > to powinien też wierzyć Bogu. > A w Biblii wyrażnie pisze,że każda roślina > i zwierzę zostało stworzone przez > Boga według swego rodzaju. > Jest to znów zgodne z genetyką, > według praw genetyki każdy organizm na > ziemi rozmnaża się według swego rodzaju. > Nie ma takiej możliwości aby przeobrażał > się w inny organizm. I dlatego: - powstają coraz to nowe wirusy - istnieje naturalny transfer poziomy materiału genetycznego i bakterie się uczą odporności na leki - analiza funkcjonalności elementów komórek organizmów żywych wskazuje, że kiedyś mogły to być oddzielnie działające organizmy (jądro komórkowe, mitochondria) - działalność hodowlana doprowadziła do jedynego takiego dziwoląga w świecie roślin, pszenicy, która ma 6 (SZEŚĆ!!!) kompletów kodu genetycznego - człowiek doprowadził do krzyżówek międzygatunkowych: zebroń (koń i zebra), tygrysa i lwa, konia i osła (muł), żubr z krową itd. - istnieje biotechnologia - istnieją uszkodzenia genetyczne, cielęta o dwóch głowach, bliźnięta syjamskie, nowotwory itd... Jak pomyślę, to jeszcze coś dodam, ale później... "Nie ma takiej możliwości" ))) Jesteś NIEUKIEM!!! Tesso, to co robisz w tej chwili, o tym świadczy. Bredzisz. Powtarzasz kompletnie bezmyślnie treści, z absolutnie fundamentalistycznych stronek w sieci. To jest "nauka" dla ubogich duchem. Mącisz i wprowadzasz w błąd ludzi, którzy nie muszą mieć wiedzy fachowej, bo chcą tak żyć i mają do tego absolutne prawo. Ty używasz firmy "NAUKA" do podpierania religijnego bełkotu jej autorytetem. To jest niemoralne. To jest OBRZYDLIWA działalność, krzywdząca ludzi, na chama ich agitująca. To manipulacja na niespotykaną skalę. To lekceważenie wszystkich ludzi, którzy myślą. Dajesz wizytówkę całej swojej firmie, oszukańczej od początku do końca. Zamknij tę działalność i przestań jątrzyć. Mogę sobie mówić... "Nie ma takiej możliwości". To są Twoje, a może nie Twoje słowa. Jak marionetka. Internetowy bot. O, przepraszam, prywatnie możemy się lubić, i ja naprawdę nie mam nic przeciwko Tobie jako człowiekowi, ale Ty jesteś zbrojnym ramieniem lawy, która zalewa świat. To jej się sprzeciwiam. Świat pełem nienawiści, w którym im kto głupszy, tym bardziej "Wasz" i łatwiej go napuścić na resztę. Czy Ty rozumiesz po której jesteś stronie? Rozumiesz jak bardzo złe jest Twoje dobro? Odpowiedz Link
tessa18 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 21.11.05, 01:59 grgkh napisał: > > Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga, > > to powinien też wierzyć Bogu. > > A w Biblii wyrażnie pisze,że każda roślina > > i zwierzę zostało stworzone przez > > Boga według swego rodzaju. > > Jest to znów zgodne z genetyką, > > według praw genetyki każdy organizm na > > ziemi rozmnaża się według swego rodzaju. > > Nie ma takiej możliwości aby przeobrażał > > się w inny organizm. > > I dlatego: > - powstają coraz to nowe wirusy > - istnieje naturalny transfer poziomy materiału genetycznego i bakterie się ucz > ą odporności na leki > - analiza funkcjonalności elementów komórek organizmów żywych wskazuje, że kied > yś mogły to być oddzielnie działające organizmy (jądro komórkowe, mitochondria) > - działalność hodowlana doprowadziła do jedynego takiego dziwoląga w świecie ro > ślin, pszenicy, która ma 6 (SZEŚĆ!!!) kompletów kodu genetycznego > - człowiek doprowadził do krzyżówek międzygatunkowych: zebroń (koń i zebra), ty > grysa i lwa, konia i osła (muł), żubr z krową itd. > - istnieje biotechnologia > - istnieją uszkodzenia genetyczne, cielęta o dwóch głowach, bliźnięta syjamskie > , nowotwory itd... Nowotwory nie są nowymi organizmami,chyba ty bredziszBiotechnologia to interwencja człowieka w sprawy genetyki i nie ma nic wspólnego z powstawaniem nowych organizmów.Krzyżówki są ale tylko między blisko spokrewnionymi gatunkami.I nie są dowodem na ewolucję,chyba już o tym pisałam.Tak samo o wirusach ,ale do ciebie nic nie dotarło.Masz zamknięty umysł. > www.rumburak.ozimek.net.pl/BIBLIA/publikacje/jak_powstalo_zycie/08.php > Jak pomyślę, to jeszcze coś dodam, ale później... > > "Nie ma takiej możliwości" ))) > Jesteś NIEUKIEM!!! Tesso, to co robisz w tej chwili, o tym świadczy. Bredzisz. > Powtarzasz kompletnie bezmyślnie treści, z absolutnie fundamentalistycznych str > onek w sieci. To jest "nauka" dla ubogich duchem. Mącisz i wprowadzasz w błąd l > udzi, którzy nie muszą mieć wiedzy fachowej, bo chcą tak żyć i mają do tego abs > olutne prawo. Ty używasz firmy "NAUKA" do podpierania religijnego bełkotu jej a > utorytetem. To jest niemoralne. To jest OBRZYDLIWA działalność, krzywdząca ludz > i, na chama ich agitująca. To manipulacja na niespotykaną skalę. To lekceważeni > e wszystkich ludzi, którzy myślą. Dajesz wizytówkę całej swojej firmie, oszukań > czej od początku do końca. Zamknij tę działalność i przestań jątrzyć. > > Mogę sobie mówić... > "Nie ma takiej możliwości". To są Twoje, a może nie Twoje słowa. Jak marionetka > . Internetowy bot. > O, przepraszam, prywatnie możemy się lubić, i ja naprawdę nie mam nic przeciwko > Tobie jako człowiekowi, ale Ty jesteś zbrojnym ramieniem lawy, która zalewa św > iat. To jej się sprzeciwiam. > > Świat pełem nienawiści, w którym im kto głupszy, tym bardziej "Wasz" i łatwiej > go napuścić na resztę. Czy Ty rozumiesz po której jesteś stronie? Rozumiesz jak > bardzo złe jest Twoje dobro? Odpowiedz Link
grgkh O burakach odurzonych rumem :) 23.11.05, 15:55 > > > Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga, > > > to powinien też wierzyć Bogu. > > > A w Biblii wyrażnie pisze,że każda roślina > > > i zwierzę zostało stworzone przez > > > Boga według swego rodzaju. > > > Jest to znów zgodne z genetyką, > > > według praw genetyki każdy organizm na > > > ziemi rozmnaża się według swego rodzaju. > > > Nie ma takiej możliwości aby przeobrażał > > > się w inny organizm. > > > > I dlatego: > > - powstają coraz to nowe wirusy > > - istnieje naturalny transfer poziomy > > materiału genetycznego i bakterie się > > uczą odporności na leki - analiza > > funkcjonalności elementów komórek organizmów > > żywych wskazuje, że kiedyś mogły to być > > oddzielnie działające organizmy (jądro komórkowe, > > mitochondria) > > - działalność hodowlana doprowadziła do jedynego > > takiego dziwoląga w świecie roślin, pszenicy, > > która ma 6 (SZEŚĆ!!!) kompletów kodu genetycznego > > - człowiek doprowadził do krzyżówek > > międzygatunkowych: zebroń (koń i zebra), tygrysa > > i lwa, konia i osła (muł), żubr z krową itd. > > - istnieje biotechnologia > > - istnieją uszkodzenia genetyczne, cielęta > > o dwóch głowach, bliźnięta syjamskie, nowotwory > > itd... > Nowotwory nie są nowymi organizmami, > chyba ty bredzisz Wysilasz się wyłącznie w kierunku manipulacji, Tesso. Nie rozumiesz (bo za mało wiesz), czy jest Ci obojętna naukowa prawda? Nie napisałem, że nowotwory to nowe organizmy. Nowotwory, to dowód na to, że kod genetyczny pojedyńczej komórki nie jest stały od początku świata i stałym, bez względu na czynniki zmieniające go, pozostanie na zawsze. Bywają one złośliwe, namnażające się w nieokiełznany sposób, ku zgubie organizmu jako całości, ale jakże często bywa, że komórka z uszkodzonym przepisem na jej działanie funkcjonuje. Nadal działa, Tesso. Jeśli podobne zakłócenie w jego zapisie zdarzy się w komórce, z której ma się narodzić potomstwo, to może być ono już INNE genetycznie niż rodzice. W podobny sposób w pewnej populacji mogą się upowszechniać choroby genetyczne. Są to utrwalone zmiany "chwilowo" niekorzystne, ale w większej perspektywie czasowej, wraz z innymi jeszcze zmianami kodu genetycznego mogą zaowocować nową cechą, która może stać się barierą, z którą powstanie inny gatunek. > Biotechnologia to interwencja człowieka > w sprawy genetyki i nie ma nic wspólnego > z powstawaniem nowych organizmów. Biotechnologia może trwale zmieniać zawartość genotypu. Jest to działalność świadoma, znacznie przyspieszająca podobną zmienność w naturze, innym razem pozwalająca na zaistnienie cech jakich ten typ organizmu nie miałby szans uzyskać w naturze. Biotechnologia zmienia zawartość genotypu i w przyszłości będzie tworzyła nowe gatunki na coraz większą skalę. Taka działalność pokazuje, jak nikła granica dzieli stałość cech gatunkowych od możliwości ich modyfikacji. > Krzyżówki są ale tylko między blisko spokrewnionymi > gatunkami.I nie są dowodem na ewolucję,chyba już o > tym pisałam. Krzyżówki są możliwe. I to jest kluczowe stwierdzenie. Nie można uzyskać hybrydy człowieka z myszą, ale przeszczepy organów od świni do organizmu człowieka, mimo dużej róznicy budowy morfologicznej, ale stosunkowo niedużej rozbieżności budowy tkankowej są możliwe. Granice pomiędzy gatunkami są płynne i w różnym stopniu dotyczą różnych jego cech. Pamiętaj, że nie wolno przenosić w skali jeden do jednego zgodności, funkcjonalności i "otoczenia", w jakim istnieje pojedyńcza komórka, na cały organizm. Składniki organizmów różnych gatunków bardzo często są "mniej odległe" od siebie niż zsynchronizowana ogólnym genotypem współpraca całości stanowiąca o wyglądzie organizmu. Co "pisałaś", to mało ważne, bo często piszesz bzdury świadczące o kompletnej ignorancji w temacie. Istnienie krzyżówek i bliskiego pokrewieństwa niektóych organizmów świadczy o tym, że ich kod genetyczny nie został "wytrzepany przez Boga z rękawa", ale ewoluował od wspólnych przodków na skutek naturalnej zmienności genetycznej w czasie. Ignorowanie tego faktu świadczy o ignorancji ignorującego. > Tak samo o wirusach, ale do ciebie > nic nie dotarło. Masz zamknięty umysł. Mam zamknięty umysł na głupotę, której unikam, bo staram się ją dostrzegać. I całe moje w tym szczęście. A co pisałaś mądrego o wirusach, bo nie pamiętam? Wirusy są najprostszymi formami istniejącymi pomiędzy światem nieożywionym i żywym. Dzięki prostocie swojej konstrukcji możliwe jest ich szybkie i zasadnicze mutowanie. Także i to, że ich działanie "programowe" jest uproszczone do możliwie małej ilości funkcji, zakłócenie którejś z nich poprzez mutację ma dużą szansę nie wpływać na sprawną funkcjonalność całego wirusa. Dzięki temu TAK SZYBKO w stosunku do form życia bardziej złożonego powstają nowe "organizmy wirusowe", bo proporcjonalnie znacznie większa ilość mutacji może być nieszkodliwa dla bardzo mało skomplikowanej całości. Mutowanie wirusów, to, w małej skali, przykład odbywającej się na naszych oczach, zupełnie samodzielnej, ewolucji. Czym więc według Ciebie jest każdy nowy wirus, jeśli nie ewolucyjnym, widzianym z dnia na dzień, powstawaniem nowego gatunku? Oczywiście, reszta moich argumentów została przez Ciebie olana. Nie było ich? Nie podważyły Twojej tezy? W świecie teorii dzieje się tak, Tessuniu. JEDEN dobry, podważający argument obala całą tezę. Ty działasz według swoich zasad (to są regułki oszołomów i kłamców) - a główna z nich to, olać, co niewygodne i chrzanić dalej. Twoje tezy są wciąż podważane, z Ty tego nie zauważasz. Jeśli robisz to świadomie, to jesteś nieukiem, na usługach dogmatu. > [...] rumburak [...] BIBLIA/publikacje/jak_powstalo_zycie [...] Rumburaka nie będę czytał, to burak, który się opił rumu i bredzi . Kiedyś tam zajrzałem, za Twoją sugestią, wyrobiłem sobie opinię i szkoda mi czasu na jego miernej jakości teksty. > > Jak pomyślę, to jeszcze coś dodam, ale później... > > > > "Nie ma takiej możliwości" ))) > > Jesteś NIEUKIEM!!! Tesso, to co robisz w tej chwili, > > o tym świadczy. Bredzisz. > > Powtarzasz kompletnie bezmyślnie treści, > > z absolutnie fundamentalistycznych stronek w sieci. > > To jest "nauka" dla ubogich duchem. > > Mącisz i wprowadzasz w błąd ludzi, którzy nie muszą > > mieć wiedzy fachowej, bo chcą tak żyć i mają do tego > > absolutne prawo. Ty używasz firmy "NAUKA" > > do podpierania religijnego bełkotu jej autorytetem. > > To jest niemoralne. > > To jest OBRZYDLIWA działalność, krzywdząca ludzi, > > na chama ich agitująca. > > To manipulacja na niespotykaną skalę. To lekceważenie > > wszystkich ludzi, którzy myślą. > > Dajesz wizytówkę całej swojej firmie, oszukańczej > > od początku do końca. > > Zamknij tę działalność i przestań jątrzyć. > > Mogę sobie mówić... > > "Nie ma takiej możliwości". > > To są Twoje, a może nie Twoje słowa. Jak marionetka. > > Internetowy bot. O, przepraszam, prywatnie możemy się > > lubić, i ja naprawdę nie mam nic przeciwko Tobie jako > > człowiekowi, ale Ty jesteś zbrojnym ramieniem lawy, > > która zalewa świat. To jej się sprzeciwiam. > > Świat pełem nienawiści, w którym im kto głupszy, > > tym bardziej "Wasz" i łatwiej go napuścić na resztę. > > Czy Ty rozumiesz po której jesteś stronie? > > Rozumiesz jak bardzo złe jest Twoje dobro? Odpowiedz Link
tessa18 Twoja strata 23.11.05, 21:38 Szkoda bo dowiedziałbyś się,że mutacje nie tworzą nic dobrego wprost przeciwnie prowadzą do degradacji organizmu.I tu ujawnia się twoje uprzedzenie i brak otwartości na nowe idee.Masz z pewnością zamknięty umysł. Odpowiedz Link
newwoman Re: Twoja strata 23.11.05, 22:01 W jakim sensie "nic dobrego" ? Mutacje to utrwalone zmiany informacji genetycznej. Są jednym z czynników odpowiedzialnych za tworzenie nowych genów. W Afryce ludzie posiadający zmutowany gen powodujący "nic dobrego" tzn. anemię sierpowatą są dzięki temu samemu genowi odporni na malarię - która jest definitywnie jest "czymś gorszym" od anemii. Notabene, po cóż Pan Bóg "stworzył" takie szkodliwe allele nie mówiąc już o komarach i zarodźcach malarii ? Żeby nam dać w kość za to nieszczęsne jabłko ? Ale przecież - wg kreacjonistów - stworzył te ohydztwa "każde wg swego rodzaju" przed ulepieniem Adama i wyciągnięciem mu żebra na potrzebę produkcji Ewy, zanim jeszcze pierwsza para dała mu powód na ukaranie jej chorobami. Czyli, logicznie żecz biorąc, Bóg musiał przewidzieć że ludzie się zbuntują i profilaktycznie przygotował im stosowne piekło na całej, poza Edenem, Ziemi ? Odpowiedz Link
kociak40 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 19.11.05, 21:16 tessa18 napisała: > Istnieje dziś wiele dowodów na to,że życie na ziemi pojawiło się nagle w > okresie kambru.Podważa to teorię ewolucji,która mówi,że życie stopniowo > wyewoulowało z istot prymitywnych do człowieka. > Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga,to powinien też wierzyć Bogu. > A w Biblii wyrażnie pisze,że każda roślina i zwierzę zostało stworzone przez > Boga według swego rodzaju.Jest to znów zgodne z genetyką,według praw genetyki > każdy organizm na ziemi rozmnaża się według swego rodzaju.Nie ma takiej > możliwości aby przeobrażał się w inny organizm. Pani Tesso! Zakładając, że to prawda co pani pisze, że każdy żywy organizm został oddzielnie stworzony przez Boga, to trzeba docenić pewne jego poczucie humoru. Aby za dobrze się nie żyło Adamowi i Ewie, stworzył wesz łonową, aby się trochę pośmiać jak będą się drapać w pewnych miejscach, albo takie owsiki, można później pęc ze śmiechu, jak zaglądali sobie w tą część ciała, co się tam dzieje, że tak swędzi. Nic nie pisała pani o tak wysokim poziomie złośliwego humoru u Boga, a szkoda. Taki tasiemiec uzbrojony to już raczej nie żarty, to już złośliwość. Odpowiedz Link
rrhadane Re: Co katolicy sądzą na temat..... 20.11.05, 01:32 kociak40 napisał: > Pani Tesso! > > Zakładając, że to prawda co pani pisze, że każdy żywy organizm został oddzielni > e > stworzony przez Boga, to trzeba docenić pewne jego poczucie humoru. Aby za > dobrze się nie żyło Adamowi i Ewie, stworzył wesz łonową, aby się trochę pośmia > ć > jak będą się drapać w pewnych miejscach, albo takie owsiki, można później > pęc ze śmiechu, jak zaglądali sobie w tą część ciała, co się tam dzieje, że tak > swędzi. Nic nie pisała pani o tak wysokim poziomie złośliwego humoru u Boga, > a szkoda. Taki tasiemiec uzbrojony to już raczej nie żarty, to już złośliwość. Zapomniałeś o bąblowcu! Odpowiedz Link
patchwork30 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 19.11.05, 21:24 tessa18 napisała: > Poza tym jeśli ktoś wierzy w Boga,to powinien też wierzyć Bogu. > A w Biblii wyrażnie pisze,że ........ Pani Tesso, Biblia jest wytworem czlowieka, a nie Boga. Odpowiedz Link
tessa18 A to ci była ewolucja! 21.11.05, 08:47 zguw.ibb.waw.pl/~knbm/old/pilchy02.html W wyniku tej ewolucji powstawały osobniki chore na raka,schizofrenię i inne choroby genetyczne.Mutacje nigdy nie prowadziły i nie prowadzą do wykształcania się pożądanych cech,a tymbardziej do powstawania nowego gatunku. Odpowiedz Link
kociak40 Re: A to ci była ewolucja! 21.11.05, 18:47 Pani Tesso! To chyba nie ma znaczenia, czy uznajemy ewolucję za sprawczą siłę Boga, czy raczej wolimy przyjąć zapis całkowicie nielogiczny z Biblii. Wydaje mi się, że chyba też to od Boga zależy, kto w Boga wierzy. Ja w ogromnej części zgadzam się z pani wywodami, główną przeszkodą jest to Krolestwo tak opisywane ze szczegółami w waszych pismach. Czytając pani wywody, dowody itd. zauważam, nie tylko wiarę ale też ogromny optymizm u pani, wszystko pani wie, wszystko rozumie, wie jak będzie itd. Niestety, przy obecnych dochodach, stać mnie tylko na bardzo tani optymizm więc widzę "czarno" to całe Krolestwo, a to ma być główna nagroda. Człowiek jest zbyt skomplikowany, zbyt wiele ma ukrytych pragnień, takiego wysublimowania przyjemności aby podciągać wszystkich pod jedno wyobrażenie. Dla przykładu, kto z nas (tak szczerze) nie lubiłby czytać listów gończych - poszukujących znajomych? Albo ile jest dreszczyku niepewności z faktu, że kobieta zmienną jest (tak jak jej data urodzenia), na tym świecie zawsze możemy zamienić starszą żonę na młodszą lub odwrotnie (zdarza się, są koneserzy staroci co lubią nie tylko stare wino i skrzypce). Życie to też niezaspokojona ciekawość, nie pewność działania, sztuka myślenia (np. ile się człowiek musi nachodzić aby obejść prawo), żyjemy też emocjami, idzie dobrze, nagle "schodzimy na psy" (jak już, to raczej na rasowe), są różne "atrakcje", życie jest ciekawe i nieprzewidywalne. Pani daje propozycję statyczną, szarą, znaną, wszystko wiemy, wszystko mamy, siedzimy nad rzeką i zajadamy się owocami. Nie da się podać żadnego wyobrażenia o "tamtym świecie" i dlatego nie probujmy tego robić, to nie ma sensu. Odpowiedz Link
tessa18 Re: A to ci była ewolucja! 21.11.05, 21:59 Panie kociak ja wszystkiego nie wiem.Wyobrażenia jak będzie wyglądać życie w przyszłości czerpię z Biblii.Zresztą jak pan kiedyś napisał,"czego oko nie widziało i ucho nie słyszało,to Bóg przygotował dla tych,którzy go kochają". Tak więc trudno nam sobie dokładnie wyobrazić jak to będzie. Opis biblijny wskazuje,że każdy będzie miał dom,pracę,nie będzie przestępców, nikt nie będzie drżał ze strachu,nastanie sprawiedliwość,pokój,ludzkość poczyni postępy pod względem rozwoju duchowego,gdyż będzie się kierować pouczeniami od Stwórcy.Według mnie nie jest to monotonne życie i nie polega tylko na jedzeniu owocówZ pewnością ludzkość dalej będzie odkrywać tajniki przyrody uprzyjemniając życie.Pocieszające jest to,że nie będzie już złych wpływów i nikt nie przeszkodzi w tym postępie ludzkości."Będą mieszkać bezpiecznie". Każdy chyba pragnie takiego bezpieczeństwa i równych możliwości dla każdego. Jedno co może pana zmartwić ,to fakt,że nie będą się żenić ani za mąż wychodzić. Widocznie liczba ludzkości dojdzie do maksimum i nie potrzebne będzia już powiększanie rodziny ludzkiej Odpowiedz Link
kociak40 Re: A to ci była ewolucja! 21.11.05, 23:34 ""Jedno co może pana zmartwić ,to fakt,że nie będą się żenić ani za mąż wychodzić. Widocznie liczba ludzkości dojdzie do maksimum i nie potrzebne będzia już powiększanie rodziny ludzkiej"" - Tessa Okropna wiadomość, czyli nie będzie płci, to czym tam będziemy? Wynika z tego, że diabeł tkwi w szczegółach, tego się nie spodziewałem. Rozbiła pani moją myślową koncepcję. Teraz mam wątpliwość, czy przypadkiem stwórcą tego wszechświata nie jest szatan, jest niezależny od Boga, robi co chce, może jesteśmy jego dziełem? Tyle zła na tym świecie, więc może sam to wszystko stworzył aby tu królować? Tam go nie będzie, a tu podobno jest. Pani wszystko czerpie z Biblii, a jeśli to podstęp, jeśli Biblia to przemyślana i dobrze ukartowane dzieło szatana?. Niby wszystko takie piękne, ładne, a na samym końcu tak "liche" Krolestwo, że powoduje całkowite załamanie (przynajmniej takich jak ja, celowo zniechęca). Pani Tesso, proszę mnie zrozumieć, już kiedyś pisałem, nie lubię muzyki poważnej, a tu właśnie ma być w nagrodę coś takiego co nie lubię, jak ta muzyka. Mam ponosić wyrzeczenia, trud, starać się i to dla pobytu w Królestwie, ktore mnie się w ogóle nie podoba, jakbyśmy to nie rozpatrywali, to coś nie jest tak, albo te Krolestwo albo ta Biblia. Islamiści życie swe poświęcają dla swojego Raju, tam czeka na nich kilkadziesiąt pięknych Hurys, a tu nikt nie czeka, żadnych niespodzianek. Odpowiedz Link
patchwork30 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 28.11.05, 20:50 > Kto ci to powiedział? Pani Tesso, to nie jest tak, ze ktos mowi, ze jest tak czy siak, a ja zaczynam wierzyc. Na szczescie na swiecie jest masa ludzi, ktorzy nie wierza na slowo, tylko szukaja dowodow, obiektywnosci i probuja zagladac pod pokrywke. No i sie moze zdarzyc, ze historycy dowioda, ze pewne opowiesci biblijne nie mogly sie zdarzyc, badz inne zdarzyly sie, ale w kontekscie nieboskim. Moje spojrzenie na Biblie sie zweryfikowalo, co nie znaczy, ze probuje zaprzeczyc, ze zycie posiada element duchowy (boski?) i ze religie sa bezsensem. Doslowne uznawanie Biblii za wytwor Boga uwazam wrecz za rzecz Bogu ublizajaca. Biblia jest miejscami cienka, bez poezji, polotu i spirytualnosci. Miejscami raczej wytworem umyslu o elastycznosci suchara, niz Stworcy. Jezeli Pani odpisze, to wolalabym, zebysmy zostaly na "pani" Odpowiedz Link
tessa18 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 29.11.05, 19:39 Który fragment Biblii nie pasuje według pani do boskiego autorstwa? Odpowiedz Link
rrhadane Re: Co katolicy sądzą na temat..... 18.11.05, 21:58 Nie wiem, co w końcu na ten temat katolicy, za to ciekawe rzeczy mówi psychoewolucjonista Geoffrey Miller. Uważa on, ze - mówiąc najprościej - umysł człowieka rozwinał się tak nadzwyczajnie, bo zaczął pełnić funkcję wabika seksualnego. Czyli cos w rodzaju ogona pawia (też sie rozwinął ponad wszelką miarę, prawda?). Miller o tym pisze w świetnej książce "Umysł w zalotach" (seria "Nowe horyzonty" wyd. Rebis) - czyta się jednym tchem. Ale jednocześnie nie widzę powodu, żeby Bóg - jesli istnieje - nie mógł sie posłużyć doborem seksualnym, w końcu jesli nas stworzył, to nie tylko od pasa w górę. Odpowiedz Link
tessa18 Re: Co katolicy sądzą na temat..... 21.11.05, 21:46 Bóg stwarzając Adama i Ewę nakazał pierwszym ludziom rozmnażać się ,napełniać ziemię i czynić ją sobie poddaną.Jak widać to dziś sumiennie wypełnia to zadanie Odpowiedz Link