tessa18
21.11.05, 09:40
"Bóg nie interesuje już ludzi tak jak dawniej.Coraz rzadziej myślą o nim w
życiu codziennym lub przy podejmowaniu decyzji.Zastąpiły go inne
wartości:dochody i wydajność.O ile kiedyś może uważano że iż nadaje sens
wszelkiej działalności człowieka ,o tyle dziś został zepchnięty do ciemnych
lochów historii.Bóg zniknął ze świadomości ludzi."
Jak to się stało,że ludzie do tego stopnia wyrugowali ze swego życia Boga?
Reformacja w XVI wieku zmieniła stosunek ludzi do władzy,czy to religijnej
czy innej.Miejsce podporządkowania zajęła walka o prawa i wolność słowa.
Niektórzy zaczęli kwestionować dogmaty i podstawowe nauki istniejących
kościołów.Inni natomiast stracili zaufanie do religii jako
takiej,uświadomiwszy sobie jej odpowiedzialność dziejową za
wojny,niesprawiedliwość,cierpienia.
Wątpliwości co do Boga i religii oraz sceptycyzm narosły też pod wpływem
nauki,filozofii,laicyzacji i materializmu.Rozwój wiedzy poderwał zaufanie do
wielu nauk kościelnych opartych na błędnej interpretacji pewnych fragmentów
Biblii.Na przykład odkrycia Kopernika czy Galileusza zaprzeczyły popieranemu
przez kościół geocentryzmowi.Kiedy zrozumiano prawa przyrody rządzące światem
fizycznym nie było już potrzeby przypisywać Bogu zjawisk uznawanych dotąd za
niewytłumaczalne jak grzmoty i błyskawice czy ukazanie się pewnych gwiazd czy
komet.
Z niedowierzaniem zaczęto odnosić się do cudów oraz ingerencji Bożej w życie
człowieka.Wszystko co wiązało się z Bogiem ,religią uznano za staroświecczyznę
toteż ludzie chcący uchodzić za nowoczesnych szybko się od Niego odwrócili i
tłumnie przyłączyli do kultu nauki czczonej niczym "święta krowa".
Karol Darwin publikując pracę "O powstawaniu gatunków " zakwestionował
relację o stwarzaniu.Jak zareagowały kościoły?Początkowo kler w Anglii potępił
ową teorię.Ale sprzeciw ten szybko osłabł.Jeszcze za życia Darwina "bardziej
wnikliwi i elokwentni duchowni doszli do wniosku,że ewolucja jest całkowicie
zgodna z Pismem Świętym odczytywanym w sposób światły".
Zamiast bronić Biblii chrześcijaństwo uległo presji naukowców i skwapliwie
uchwyciło się popularnych poglądów.Poszli na kompromis i w ten sposób
podkopali wiarę w Boga II Tymoteusza 4:3,4
Pod koniec XIX wieku tacy myśliciele jak Darwin,Marks,Freud,Nietzhe wysunęli
teorie które podkopały wiarę w Boga.Zadawali pytania w rodzaju:Kim jest Bóg?
Dlaczego miałby być potrzebny?Jak wiara w Boga wpływa na społeczeństwo?
Powstały teorie,że Bóg jest tylko wytworem wyobrażni człowieka,religia to
opium dla ludu,Bóg jest martwy.Sprawiały one wrażenie nowych i pasjonujących
na tle nudnych i bezsensownych dogmatów kościelnych.Wydawało się,że wielu
ludzi znalazło sposób jasnego wyrażania wątpliwości i podejrzeń które od
dawna kryli w sercu.Ochoczo przyjęli te idee niczym nową ewangelię.
Jak zachowały się kościoły zaatakowane i poddane krytyce przez naukę i
filozofię?Zamiast stanąć w obronie Pisma uległy naciskom i poczyniły
ustępstwa nawet w sprawie tak podstawowych artykułów wiary jak stwarzanie i
autentyczność Biblii.
Do czego to doprowadziło? Zmalało zaufanie do kościołów chrześcijaństwa i
wiele ludzi straciło wiarę.Dla ludzi religia stała się przeżytkiem ,czymś
mającym upamiętniać ważne momenty w życiu:narodziny,ślub ,śmierć.
Mnóstwo ludzi zrezygnowało z poszukiwania prawdziwego Boga.
Warto się zastanowić,czy nauka i filozofia rzeczywiście zadały śmiertelny
cios wierze w Boga?Czy niepowodzenie religii oznacza to,że zawiodła też
Biblia na której niby kościoły chrześcijaństwa nauczają?
Czy należy dalej poszukiwać Boga?