lunana 10.01.06, 22:59 Polecam lekturę strony Nowa krytyka www.nowakrytyka.phg.pl mnie rozbawił fragment tłumaczenia de Sade - Rozprawa Brassaca o religii www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=73 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lunana Re: Nowa krytyka 10.01.06, 23:01 Może jeszcze: Søren Kierkegaard – nadracjonalny paradoks wiary www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=91 Odpowiedz Link
lunana Re: Nowa krytyka 10.01.06, 23:05 lunana napisała: > Polecam lekturę strony Nowa krytyka > > www.nowakrytyka.phg.pl > mnie rozbawił fragment tłumaczenia de Sade - Rozprawa Brassaca o religii > > www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=73 A to fragment: Rozprawa Brassaca o religii Wszystkie religie wychodzą z fałszywej zasady, Justyno – rzekł pewnego dnia de Bressac – wszystkie każą przyjąć jakiś byt stwórczy, który istnieć nie może. Przypomnij sobie rozsądne pod tym względem zalecenia wspomnianego Coeur-de- Fer’a, który, jak mówisz, podobnie jak ja pracował nad twym umysłem. Nie ma mądrzejszych zasad niż zasady tego rozbójnika. Widzę w nim człowieka wielkiego umysłu, a pogarda, jaką darzy go ludzka głupota, nie odbiera mu prawa do poprawnego rozumowania. Jeśli wszystkie wytwory natury są rezultatami rządzących nią praw, jeśli wieczne akcje i reakcje zakładają nieodłączny od niej ruch, to kim staje się suwerenny władca bezzasadnie kojarzony z nią przez tych, którzy mają w tym jakiś interes? O tym właśnie mówił ci ów światły nauczyciel, moja droga. Czymże są zatem religie, jeśli nie okowami, jakie tyrania silniejszego chciała narzucić słabszemu? Silniejszy, tak właśnie usposobiony, ośmielił się powiedzieć temu, kogo zamierzał sobie podporządkować, że to Bóg w swym okrucieństwie zakuł go w stworzone przez siebie kajdany. Słaby zaś, ogłupiony przez swą nędzę, bezkrytycznie uwierzył w to, czego chciał tamten. Czy zatem zrodzone z tych oszustw religie mogą zasługiwać na jakiś szacunek? Czy jest wśród nich choćby jedna, która nie nosi piętna szalbierstwa i głupoty? Cóż widzę w nich wszystkich? Tajemnice przyprawiające rozum o drżenie, dogmaty znieważające naturę, groteskowe ceremonie, które wywołują tylko śmiech i odrazę. Ale jeśli z nich wszystkich zwłaszcza dwie zasługują na naszą pogardę i nienawiść, Justyno, to czyż nie te, które opierają się na bzdurnych opowieściach znanych pod nazwą Starego i Nowego Testamentu?! Przyjrzyjmy się teraz temu śmiesznemu zbiorowi impertynencji, kłamstw i niedorzeczności, i zobaczmy, do czego to wszystko prowadzi. Będę zadawał ci pytania, ty zaś odpowiadaj, jeśli zdołasz. Przede wszystkim, jak miałbym mianowicie dowieść, że Żydzi, setkami paleni przez Inkwizycję, byli przez cztery tysiące lat ulubieńcami Boga? Jak ty, która uznajesz ich prawo, mogłabyś skazywać ich na śmierć właśnie dlatego, że są posłuszni temu prawu? Jak twój barbarzyński i śmieszny Bóg mógł być tak niesprawiedliwy, ażeby nad cały świat przedłożyć żydowską hordę, a potem opuścić ów naród wybrany dla jakiejś innej, nieporównanie mniejszej i nędzniejszej kasty? Dlaczego ten Bóg czynił kiedyś tyle cudów? I dlaczego nie chce już ich czynić dla nas, chociaż zastąpiliśmy ów wybrany naród, dla którego niegdyś czynił cuda tak wspaniałe? Jak pogodzisz kalendarze Chińczyków, Chaldejczyków, Fenicjan, Egipcjan z kalendarzem Żydów? I jak uzgodnisz czterdzieści różnych sposobów obliczania czasu przez kronikarzy? A jeśli powiem, że sam Bóg dyktuje tę księgę, to czyż nie usłyszę wówczas, że jest on pyszałkowatym ignorantem? Czyż nie jest on ignorantem również wtedy, gdy każe mi uwierzyć, że Mojżesz pisał na pustyni przekroczywszy Jordan? Jakże ów prorok miałby to zrobić, skoro nigdy nie przekroczył Jordanu? W Księdze Jozuego czytamy, że Bóg polecił wyryć w glinie zbiór praw. Tymczasem wszyscy pisarze tamtej doby donoszą, że ryto wówczas wyłącznie w kamieniu i w cegle. Mniejsza o to, przyjmijmy takie założenie. Pytam więc, jak, zgodnie z tą hipotezą, mógł ocaleć ów zbiór wyryty w glinie, i jak naród, któremu na pustyni brakowało wszystkiego, który nie miał się w co odziać ani obuć, mógł zajmować się spisywaniem praw?! --------- moze tak bardziej zachęcę do lektury Odpowiedz Link
grgkh Re: Nowa krytyka 11.01.06, 18:58 Piękny tekst, przyłączam się do jego pozytywnej oceny. Odpowiedz Link