Dodaj do ulubionych

Religia i śmierć wolności

21.02.06, 11:17
Przyzwyczajamy się. Już nie mamy sił protestować. Już tego jest tak dużo, że
wszyscy, to widzą i nie czujemy potrzeby podkreslania niestosowności
sytuacji, pokazywania tego palcem.

Wolność umiera. I w naszym najbliższym otoczeniu, i na całym świecie, umrze
prawie do końca. JP2 otworzył puszkę Pandory. Zło wylało się na cały świat i
kala swym smrodem wszystko.

Jest mi bardzo smutno.

wiadomosci.onet.pl/1264949,11,item.html
Obserwuj wątek
    • grgkh Ile wolności? 21.02.06, 11:44
      Wieczne oscylacje, dostosowania. Żyjemy w świecie zmienności, a wszystko nowe
      co powstaje za sprawą naszej, ludzkiej kreatywności rozregulowuje systemy,
      które osiągnęły wzgledną stabilność. Zmienność naszego świata jest niezwykle
      szybka i będzie dalej rosła. Dlatego tak trudno nadążyć za nią systemom
      społecznym, politycznym, a stare idde chcą się obronić. Nowe
      czasy, "nieuzbrojone" w znane sobie sposoby ochrony przed starym złem stają się
      łatwym łupem.

      Tak też i teraz musimy, za przeistaczanie się świata, zapłacić wysoką cenę.

      Oscylacje. Za nadmiar wolności używanej przeciwko wolności innych musimy
      zapłacić odebraniem nam tej wolności w ogóle. I dopiero z tego może się
      wyłonić, jeśli coś z tej hekatomby ocaleje, nowy porządek.

      Stare musi umrzeć. Istota ludzka, produkt biologiczny, relikt "tamtego" świata
      musi odejść, aby się narodził Człowiek. Dopóki się to nie stanie, będziemy
      podlegać oscylacjom i popadać w nadmiar wolności lub jej niedostatek.
      • vitmik E, przesadzasz 21.02.06, 12:03
        po prostu ludzie mają wieksze problemy niż zastanawianie sie czy mają za dużo
        czy za mało wolności, czy bog jest czy tez nie istnieje.
        teraz wazne jest by miec za co splacic kredyt mieszkaniowy, abonament, rachunki
        i ubrania i ksiazki dla dzieci.

        religia odejdzie sama, bez niczyjej pomocy, po prostu ludzie o niej zapomna.
        sadze ze stanie sie tak, przynajmniej w Polsce za 30 lat.
        ale nie bedize to mialo zadnego zwiazku z walka o wolnosc, przede wszystkim
        wyrazana poprzez durne napisy na koszulkach

        • grgkh Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 12:49
          > religia odejdzie sama, bez niczyjej
          > pomocy, po prostu ludzie o niej zapomna.

          Religia to nie problem Polski, ani wymysł naszych czasów. Istniała od zawsze,
          bo człowiek zawsze potrzebował systemów: porządkującego jego stosunki z innymi
          ludźmi (problemy władzy, dostępności do dóbr, moralności...) oraz wiedzy o
          świecie i swoim w nim miejscu. Religia wchłania wszystko, co się tylko da
          wchłonąć, bo jako system ma dostęp do wszystkich aspektów naszego kontaktu z
          rzeczytwistością. Jest łakomym kąskiem dla tych, którzy mogliby jej używać dla
          swoich, prywatnych celów, bo to narzędzie doskonałe - działa wielotorowo i
          głęboko. Dlatego jest i nadal będzie używana.

          > sadze ze stanie sie tak, przynajmniej
          > w Polsce za 30 lat.
          > ale nie bedize to mialo zadnego zwiazku
          > z walka o wolnosc, przede wszystkim
          > wyrazana poprzez durne napisy na koszulkach

          Nie stanie się. Tak jak nie stało się to w USA. Tak jak nie stało się to w
          świecie opanowywanym przez islam, który wlewa się dla malejącej ilościowo
          populacji zachodu. Człowiek potrzebuje takich narzędzi i będzie je używał, a ja
          nie widzę w żadnej perspektywie czasowej możliwości wyedukowania wszystkich.
          Biedota zawsze sie będzie szybko rozmnażała i bedzie ekspansywniejsza od ludzi
          bogatszych majętnie i umysłowo.

          Jest jeszcze gorzej, bo narzędzia nie martwią się o skutki swojej działalności,
          są bezduszne w swej moralności, a jedynym sensem ich istnienia jest przetrwanie
          pomiędzy innymi narzędziami z trywialnej konkurencji i skuteczności.
          Skuteczność nie ma na stałe sprzymierzonego towarzysza, istnieje sama dla
          siebie, bo jest elementem zmienności, rozwoju. I tak się kółko zamyka. Tak mówi
          memetyka. smile

          Smutne. Szczególnie gdy się trafia na marne okoliczności swego pobytu na tym
          świecie, ale czy dziś ktoś się poważnie zamartwia tym jak cierpieli ludzie w
          obozach koncentracyjnych? Było, minęło... Fakt. I nic z tego nie wynika poza
          możliwością szukania jakichś analogii. Jesli trafisz na enklawę szczęścia, to
          jesteś szczęśliwy i nie chcesz by się to zmieniło.

          Ech, coś w marnym stanie jest ta moja psychika... wink Ale liczę na poprawę.
          Kiedyś. wink))
          • chelseaa Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 12:54
            Marudzisz jak babcia moherowa ; )
            Nie martw się jednak , jutro zaświeci słoneczko ; ))
            • grgkh Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 13:53
              chelseaa napisała:

              > Marudzisz jak babcia moherowa ; )
              > Nie martw się jednak , jutro zaświeci słoneczko ; ))

              Chciałaś mi przywalić tą babcią? wink Aż tak tych babć nie lubisz? smile

              Ja jestem optymistą i lokalnie dla mnie słoneczko świeci zawsze. A reguły
              działania świata są dla mnie jasne i tak sobie czasem lubię o nich
              poopowiadać. smile
              • chelseaa Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 14:04
                grgkh napisał:

                > Chciałaś mi przywalić tą babcią? wink Aż tak tych babć nie lubisz? smile

                nie lubię marudzenia ; )


                Jeżeli jesteś optymistą , dlaczego tyle toksycznych tonów w Twoich postach ?
                Toksycznych , czyli pesymistycznych . A może oczyszczasz się z nich na tym
                forum dla malkontentów , by potem tryskać optymizmem ? ; )







                • grgkh Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 16:09
                  > nie lubię marudzenia ; )

                  Lubisz. Uwielbiasz się w nich rozczytywać. Gdyby było inaczej olałabyś sprawę

                  > Jeżeli jesteś optymistą , dlaczego tyle
                  > toksycznych tonów w Twoich postach ?
                  > Toksycznych , czyli pesymistycznych .
                  > A może oczyszczasz się z nich na tym
                  > forum dla malkontentów , by potem
                  > tryskać optymizmem ? ; )

                  Te toksyczne tony, to tony świata wokół mnie. Chciałbym, by był lepszy, ale go nie zmienię, więc choć pokazuję na czym to polega. Niektórzy łykają te jady jak najzdrowszą żywność, a potem zatruci zioną w stronę takich jak ja, wolnych, nienawiścią.

                  A cóż takiego Ty robisz na forum dla malkontentów? Hę? wink
                  • chelseaa Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 21.02.06, 17:50


                    >>Niektórzy łykają te jady jak
                    najzdrowszą żywność, a potem zatruci zioną w stronę takich jak ja, wolnych,
                    nienawiścią

                    To chyba nie mowa o mnie ( chociaż aluzję odczytałam ) ,bo ja Cię chyba nawet
                    trochę lubię , więc raczej nie zionę , chyba , że ugodzona ; )

                    To , że czujesz się wolny , to ja wiem ; ) tylko skąd te emocje ?



                    > A cóż takiego Ty robisz na forum dla malkontentów? Hę? wink

                    Zawsze mnie ciągnęło do ludzi z problemami ; )
                    • grgkh Re: Tak sobie tylko rozmyślam ;) 22.02.06, 09:51
                      > bo ja Cię chyba nawet trochę lubię

                      Już ochłonąłem. Czas leczy rany. Ja chyba też "trochę" Cię lubię. wink

                      > tylko skąd te emocje ?

                      Życie z emocjami, to całe piękno tego świata. Nie znoszę obojętności i marazmu.

                      > Zawsze mnie ciągnęło do ludzi z problemami ; )

                      Na zasadzie: swój ciągnie do swego? wink
                      • chelseaa Porozumienie ponad podziałami ? ; ) 22.02.06, 11:48

                        > Na zasadzie: swój ciągnie do swego? wink

                        Skąd wiedziałam , że to napiszesz ? ; )



                • crax Czyli wg ciebie taka cenzura jest ok, tak? 21.02.06, 17:29
                  Gratulacje.
        • kamajkore Re: E, przesadzasz 22.02.06, 13:17
          > po prostu ludzie mają wieksze problemy niż zastanawianie sie czy mają za dużo
          > czy za mało wolności, czy bog jest czy tez nie istnieje.
          > teraz wazne jest by miec za co splacic kredyt mieszkaniowy, abonament, rachunki
          vitmiku mimo spłacania kredytu mieszkaniowego, i rachunku oraz braku pieniędzy
          na ubrania jakoś wolność mi wcale nie zobojętniała! ani to, co się z nią teraz
          wyprawia w naszym kraju.
          czasem jestem wściekła, ale może juz tylko smutek pozostał...?

          > religia odejdzie sama, bez niczyjej pomocy, po prostu ludzie o niej zapomna.
          > sadze ze stanie sie tak, przynajmniej w Polsce za 30 lat.
          > ale nie bedize to mialo zadnego zwiazku z walka o wolnosc, przede wszystkim
          > wyrazana poprzez durne napisy na koszulkach
          wiem, że odejdzie sama, ale deptać jej po sobie w międzyczasie nie pozwolę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka