Dodaj do ulubionych

Czampionat Mira i drugoye...

14.06.06, 10:29
Heheh, porazka biednejpolski w meczu z Trinidadem swiadczy tylko o tym ze
polscy pilkarze zle sie modlili w kosciele przed spotkaniem. Mysle zeby
wygrac nastepny mecz, trzeba natychmiastowo wymienic cala zaloge na sklad z
Opus Dei i zabronic Kod Da Vinci w kinach. Wtedy moze bedzie szansa. Na CNN
sie dzisiaj usmiechali i opowiadali ze biednipolacy nie wygrali nad Niemcami
juz ponad 85 lat. A poza tym tylko rozmowa o biednopolskich hooliganach i jak
sie zabezpieczyc przed biednopolska katolicka agresja.

Az wstyd sie przyznawac ze sie kiedykolwiek tam bylo.

P.S. Ja tez sie zle modlilem, w Kirgizji 33 stopnie C, a ja podlapalem
zapalenie pluc... (Nawet sie ma nadzieji, juz sie prawie wyleczylem, hehe)

Buzki dla wszystkich, wuja Bloody.
Obserwuj wątek
    • nick_penis Re: Czampionat Mira i drugoye... 14.06.06, 10:32
      Bloody, stary byku, dawno Cię nie było!!! Good to see ya!!!

      Polska zdaje się nie grała z Trynidadem, ale nie wiem dokładnie z kim. Z
      Trynidadem grała Szwecja i jeden mój koleś Szwed twierdzi, że to nie fair, bo
      Szwecja była sama, a Trynidad z Tobago smile
      • bloodysunday99 Re: Czampionat Mira i drugoye... 14.06.06, 10:45
        Thx, and good too see You too, nick!

        Ah, haha faktycznie, sorki, to chlopcy z Ecuadora zatopili polaczkow, dzisiaj
        Niemcy dokoncza robote i polska reprezantacja pojedzie prosto do piekla. Hahah,
        Trynidad/Tobago vs. Szwecja - faktycznie Szwedzi tez dali *zadnicy*, ale coz, u
        nas jest najwiecej ateistow, co tu sie dziwic... Jezeli Watykan nie wygra MS to
        bedzie dopiero strasznie, chyba naprawde przestane wierzyc w papieza i maryje...

        (Cooooooo? Watykan nie gra????????)(Tez sie zle modlili????)

        Aj, jakze milo ze mnie nie zapomnieliscie jeszcze!

        8D
    • sojuz1 Re: Czampionat Mira i drugoye... 14.06.06, 12:21
      Jeżeli koleś,Brazylia wygrała z Chorwacją tylko 1:0, a w meczu towarzyskim
      Polska też wygrała z Chorwatami 1:0 to jaki z tego wniosek się nasuwa? Pomyśl.
      • bloodysunday99 Re: Czampionat Mira i drugoye... 14.06.06, 13:46
        Jaki wniosek sie nasuwa? Chyba ten ze Ronaldo sie najadl za duzo hamburgerow, i
        zapomnial odlozyc swoje karty kredytowe w szatni przed meczem, i mu
        przeszkadzaly.

        Zostala wam tylko wiara daremna, ja bede sie usmiechal kiedy wam beda wsadzac.
        • vitmik Re: Czampionat Mira i drugoye... 14.06.06, 14:06
          bloody, kibicuj czechom (ateusze), holendrom (wiadomo) i poprawnym żabojadom wink
          heretyckim jankesom i angolom
          ja zawsze zostane wierny katolickim narodom: włochom, hiszpanom,
          portugalczykom, i arcyboskim polakom wink)))

          • watanabe.miharu Re: Czampionat Mira i drugoye... 15.06.06, 01:30
            vitmik napisał:

            > bloody, kibicuj czechom (ateusze), holendrom (wiadomo) i poprawnym żabojadom wink
            > heretyckim jankesom i angolom
            > ja zawsze zostane wierny katolickim narodom: włochom, hiszpanom,
            > portugalczykom, i arcyboskim polakom wink)))
            >

            Lol, akurat, jeśli o mnie chodzi, to śmiesznie się złożyło, rzeczywiście,
            kibicuję tej pierwszej grupie, choc oczywiście nie z powodów religijnych, he
            hesmile - z wyłączeniem Francuzów. Angole, Czesi, Holendrzy - jak najbardziejsmile
            • adam81w Re: Czampionat Mira i drugoye... 15.06.06, 02:35
              witaj bloody .

              ps ja kibicuje czechom wlasnie z powodu ateizacji Czech smile
      • grek.grek Re: Czampionat Mira i drugoye... 16.06.06, 14:52
        Taki wniosek,że mecze towarzyskie i mecze o punkty róznią
        się od siebie mniej więcej tak jak bombka na choinkę od bombki atomowej...
        • bloodysunday99 Juz pokazalismy swoja twarz na mistrzostwach... 16.06.06, 15:21
          Tak jak myslalem, nawet Anglicy sie z nikim nie bija w tym roku, a kiedy tylko
          przyjechali neandertalczycy z biednejpolski, od razu polecialy butelki i
          poplynela krew. Ah, jakie to zalosne... Lepper ma racje, co biednipolacy chca w
          Unii Europejskiej....?

          Mozna powiedziec ze z jednej strony byloby wspaniale gdyby biednipolacy WYGRALI
          cale mistrzostwa, wtedy moze kult czarnych zamieniby sie w kult pilki, jednak z
          drugiej strony na pewno pozytywny wynik bylby przypisany na konto wiary, opieki
          Papy z Wadowic lub efektywnych modlitw zalogi...

          Jednak troszke szkoda bylo mi waszego bramkarza ktory naprawde dobrze zagral,
          nawet calej druzyny, bo byly naprawde dobre momenty, ale kiedy mysle o tym ze
          tyle robia z modlenia sie, jakies pierdolniete oficjalne wizyty cala druzyna na
          modlitwy w kosciele, to jest ok ze przegraliscie. Nie rozumiem jak ktos kto ma
          w miare funkcjonujacy mozg idzie sie modlic o wynik mecza do kosciola.
          Lepiej byloby potrenowac w ta niediele, bo wasz bog na was najwidoczniej wypial
          swoja dupe kolejny raz, i znowu dal niemcom "wymyc polaczkami podloge".

          A biednipolacy pobili wszystkich dookola - po katolicku...
          • grek.grek Re: Juz pokazalismy swoja twarz na mistrzostwach. 17.06.06, 14:22
            Anglicy też dymili,musiała interweniować policja niemiecka.

            Wyprostujmy - nie cała drużyna poszła się modlić,tylko 5 czy 6 graczy...
            A co modlenia się jako takiego to uparaszczasz do budowy cepa i nie bierzesz właśnie
            pod uwagę tego,że to może komus pomagać.
            Mówi Ci coś nazwisko Adamek ? Mistrz świata w boksie,najlepszy bokser ub,roku
            wg najważniejszej federacji WBC - przed każdą walką modli się,spędza wiele czasu
            na modlitwie.
            Pomaga mu to bardzo w skupieniu,odizolowaniu od świata przed walką,implikuje
            odpowiednie nastawienie.
            Inni sportowcy idą do klubu ze striptizem przed meczem/walką bo to na nich
            lepiej wpływa.
            Dlaczego wyszydzać lub potępiać którąkolwiek z tych form przygotwania do zawodów,
            skoro jest ona czymś bardzo subiektywnym ?
            Ja bym modlitwy sportowce nie utożsamiał z czymś moherowo-ciemnogrodzkim,a raczej
            z treningiem mentalno-psychologicznym.

            Nie wiem czy jest Bóg,ale insynuowanie,że wtrąca się do wyniku meczów
            piłkarskich jest niepoważne...

            BTW,zadymy kibicowskie w Niemczech odbywały się z udziałem kibiców polskich i
            niemieckich,a nie tylko polskich; podobno ustawki były zgrywane jeszcze przed
            rozpczęciem Mundka - bądźmy rzetelni w informowaniu...

    • wanda43 Witam podroznika 15.06.06, 06:55
      Moze bys cos wiecej napisal o tej wyprawie?
      • bloodysunday99 Re: Witam podroznika 16.06.06, 14:57
        Spoko, juz Wam pisze, kochani.

        Ukraina:

        Samolotem z Kopenhagi przez Rige do Kiowa, pociag nocny do Odessy. Luuuuuksus
        niesamowity... Zdazylismy pobyc w Odessie 2 godziny, po czym przeprowadzilismy
        narade rodzinna, i doszedlismy do wniosku ze ukraincy to dranie (po rusku
        zuliki)(ktorzy chca sie zaopiekowac naszymi oszczednosciami) i chcemy splywac
        czym predzej, tym bardziej ze bylo tam w Kwietniu zimniej niz w Szwecji.
        Wsiedlismy na pociag, i rano nastepnego dnia siedzielismy w samolocie do
        Moskwy. W Szeremyetyevie jak zwykle burdel na kolkach, stalinizm, trzeba sie
        registrowac po 6 razy, debilka ktora mnie registrowala oddala moje naklejki
        bagazowe innemu pasazerowi, i machela na mnie reka, mowiac ze to ja na pewno
        sam zgubilem. (A nie zgubilem bo dalem jej, i nie odchodzilem od jej okienka)
        Kiedy poprosilem naczelnika ona zadzwonila po policje, i przyszlo trzech
        uzbrojonych po zeby gorylkow. Skonczylo sie na oficjalnych przeprosinach od
        aeroflota i nowych naklejkach. Ostatni raz lecimy przez Moskwe, dowiedzialem
        sie ze mozna latac przez Skt. Petersburg, i wcale nie drozej tylko bez
        problemow i stalinizmu.

        Kirgizja:

        Wiza na miesiac kosztowala nas jakies 3x35 $, potem przez tydzien biegalem jak
        kot z pecherzem po stalinistycznych biurach gdzie siedzieli ludzie w
        fantastycznych uniformach z imponujacymi czapkami, i gdzie trzeba bylo
        przychodzic po trzy razy dziennie, aby zadac specyficzne pytania, "dowiadywac
        sie" i ogolnie siedziec godzinami, aby na sam koniec przyjal nas tlusty wujek
        ktory za odpowiednia cene przedluzyl nam pobyt na ile chcielismy.

        Ah, co tam, tydzien...

        Kultura drogowa jest gorsza niz nawet w biednejpolsce, tutaj tez nikt nie uwaza
        ze trzeba sie zatrzymac dla pieszych, nawet jezeli pieszy ma zielone, i dobrze
        ze nie mam przy sobie broni palnej, bo juz bym chyba dawno byl morderca.

        Kraje trzeciego swiata mozna poznac wlasnie po kulturze drogowej, i Kirgizja
        (jak i biednapolska) niestety zalicza sie do takich pod tym punktem. Moje
        dzieci sa przyzwyczajone przechodzic po ulicy w kraju gdzie dorosli ludzie
        pomagaja nieletnim przejsc przez ulice zatrzymywajac swoj pojazd, tutaj
        niestety na nich trabia, i daja gazu... To jest w zasadzie najgorsze, boje sie
        ze moze sie cos stac z nimi na drodze...

        Za moja niewyparzona buzie zostalem zatrzymany przez policje tylko jak na razie
        2 razy, ale mam dobrego znajomego ktory jest prawnikiem w UN, i mnie wyciagnal
        zanim pieski zdazyli przeczytac moje prawa.

        Poza tym dobija mnie sytuacja z woda, od 9-go Maja do 12 Czerwca byl remont rur
        w calym miescie, i wczoraj jeszcze wody nie bylo. Przez miesiac chodzilismy do
        lokalnej bani, ale tez mozna od tego ocipiec, wszyscy chca sie poznac i wypic
        pol litra. Woda polala sie dzisiaj rano, napelnilem sobie cala wanne, bo nie
        nalezy to do przyjemnosci wychodzic na ulice bez kapieli kiedy jest 35 stopni.
        Dzieci nie widze juz caly tydzien, starszy mieszka z kolega w internacie w
        gorach, mlodszy u znajomych na wsi. W przeszlym tygodniu pracowalem jak psych
        nad moim projektem, i, co jest troszke dziwne, zlapalem wirus i w rezultacie
        mam zapalenie brochii. 3 dni przelezalem w lozku, ogladajac ruskie filmy
        (np. "Lustro" Tarkowskiego) , CNN i BBC, Mythbusters, pijac ayran i kawe.

        Poza tym moge polecic lokalne torciki, taki ogromniasty urodzinowy kosztuje 6
        dolarow, i najlepsze sa twarogowe. Sa wspaniale "sochinsskoye" z twarogiem.
        Wszystko jest w zasadzie tanie, przejazd "marszrutka" po miescie kostuje 13
        centow, piwo w kawiarence 80 centow do 1,5 $, caly wieczor z dzieciakami w
        wesolym miasteczku i wizyta w normalnej restauracji, 15 $.

        Z kulinarnych ciekawostek moge wymienic psie miesko, jeszcze niestety nie
        zdazylem sprobowac, lagman (takie smazone nudle z mieskiem, typowe dla Chin),
        szaszlyki owcze (sa lepsze i gorsze) i szoro (napitek z fermentowanego zboza -
        calkiem niezly).

        Dobra, to wszystko na razie, mam nadzieje ze przezyje.

        Wasz ulubiony wujek.
    • gemini14 Re: Czampionat Mira i drugoye... 20.06.06, 10:48
      modlić się to za mało,trzeba dać Bogu jeszcze szansę i grać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka