Dodaj do ulubionych

Ten się śmieje....

03.10.06, 09:16
kociak40 napisał:

> grgkh napisał:
>
> > Tak, Andrzeju. Mnie też się czasem zdarzały takie przypadki, ale Ty chyba
> to
> za
> > bardzo upraszczasz.
> ..................
>
> Zbyszku, prześledz jeszcze raz od początku te wątki, z tą uwagą, że lliberte
> jest w 100% przekonany, że to Ty mu odpowiadasz. Następuje konsternacja, jest
> to tz. wpływ autorytetu, który powoduje, własnie to co spowodował, trzeba
> przeczytać pod tym kątem, sam się uśmiechniesz.




Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.Ostatni zaś śmieję się ja.
Z Ciebie Andrzeju,taka jest bowiem moja przewaga,że ja wiem z kim piszę
Ty, zaś nie wiesz.........już przestaję bo się obsmarkałem ze śmiechu
w dodatku mam jeszcze zajady na ustach i mogą mi popękać.

Powodzenia w swojej nowej roli Andrzeju i pozdrowienia dla Zbyszka.
I'd like to say goodbye.
Obserwuj wątek
    • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 10:03
      Pozwolę sobie jeszcze na taka refleksję....
      Niedobrze, gdy rozum jest specjalistą od krótkich dystansów.

      Zgodzisz sie z tym Andrzeju ?
      • jacktheripper1 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 10:13
        hej lliberte naprawdę jesteś zwykłym mułem pociągowym,bo dałeś się nabrać dwa
        razy na ten sam numer,niczym sie nie różnisz od tępego szympansa który za
        banana zrobi wszystko....uchchchchchchchcaaaaaa bananik,bananiksmile
        • grgkh Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 11:42
          No i masz kupę radości, dzieciaku. Na NIC WIĘCEJ Cię nie stać. Dorośli patrzą na
          takich z politowaniem. wink
          • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 11:44
            grgkh napisał:

            > No i masz kupę radości, dzieciaku. Na NIC WIĘCEJ Cię nie stać. Dorośli patrzą n
            > a
            > takich z politowaniem. wink



            To do mnie ? pytam się bo tego trolla wyłączyłem.
            • grgkh Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 18:02
              To było do trolla. wink A ja muszę pamiętać, by częściej cytować przedpiszcę
              (przedmówcę).
    • cross-patch Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 17:03
      Kociak40..... mnie się wzmocnił "odruch psa Pawłowa" po pańskich wypowiedziach.
      Cieniutki Pan jesteś.Myślę,że chciałbyś Pan być pierwszym piórem na tym forum.
      Faktycznie megaloman.
      • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 17:49
        cross-patch napisał:

        > Kociak40..... mnie się wzmocnił "odruch psa Pawłowa" po pańskich
        wypowiedziach.
        > Cieniutki Pan jesteś.Myślę,że chciałbyś Pan być pierwszym piórem na tym forum.
        > Faktycznie megaloman.
        >
        >
        Nic podobnego, chyba, że piórem złamanym, takich aspiracji nie mam, bo nie mogę
        mieć, sam wiem najlepiej. IIiberte pisze, że mnie zna, rozszyfrował podobno kim
        jestem. Jeśli tak, to on może to potwierdzić, zapewne wie, że największe
        trudności miałem z j.polskiego, zwłaszcza z pisaniem. Ja chadzam własnymi
        drogami, jak mój kot i niczym się nie przejmuję, wiem na co mnie stać. Może
        tylko tak wygląda to na tym forum, że "dużo piszę", nic podobnego, tylko opisy
        na rysunkach i to stale te same - "hartować do twardości ....", "ostre
        krawędzie stępić", "przykręcać momentem..." itd. Nawet zacząłem sie obawiać, że
        zapomnę całkowicie abecadła.
        Aby wykorzystać już ten post, zwrócę się do lliberte, jak mnie
        już "namierzyłeś" i napisałeś o tym, to może coś podasz dla ułatwienia abym i
        ja wiedział kim jesteś, bo tak niestety, nie domyślam się i nie chce mi się
        zastanawiać. Jak wolisz być "nierozpoznany" to trudno, przeżyję.
    • wanda43 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 18:55
      >Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.Ostatni zaś śmieję się ja.
      Z Ciebie Andrzeju,taka jest bowiem moja przewaga,że ja wiem z kim piszę
      Ty, zaś nie wiesz.........już przestaję bo się obsmarkałem ze śmiechu
      w dodatku mam jeszcze zajady na ustach i mogą mi popękać.

      Teraz juz nie mam wątpliwości.Rysiek!!!
      • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 19:13
        Tak jest Pani Wando43, on sam we własnej osobie.
        Bardzo mi go żal, tak naciął się paskudnie na dwa fałszywe nicki-
        grgkg i kociak.40. Nie przerywałem, bo napisał, że bawi się mną okrutnie,
        więc chciałem wykazać, że jest do tego za słaby. Może to nie ładnie, ale miałem
        się z czego pośmiać. Pozostaje mu zminić nicka i zaczynać od nowa.
        • wanda43 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 19:35
          Ze Zbyszka,to zauwazylam,ale ze i Pana podrabiają?Przeciez panski styl jest niedopodrobienia!!
          • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 19:56
            Pani Wando43

            Proszę wejść na temat - "Refleksja o tym forum" jaki ja otworzyłem,
            w trakcie dyskusji pojawia się kociak.40 (z kropką przed 40) i zobaczyć
            co z tego wynikło. Ja "leżałem" ze śmiechu.
            • wanda43 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 20:27
              Przyjaciele na zielono, i to jest to.
        • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 20:44
          kociak40 napisał:

          Pozostaje mu zminić nicka i zaczynać od nowa.

          A to niby dlaczego ? jestem skompromitowany ? byłem kiedyś ?
          Nigdy nie pisałem,że jestem nieomylny.
          Mnie osłabł mocno wzrok,Tobie przybyło złośliwości.Ale staram się to
          zrozumieć.Zresztą napisałem,że nie mam o nic żalu.
          Nie ma problemu,opuśćmy zasłonę milczenia.
          • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 21:09
            Też mam naturę kota,również chodzę tylko swoimi drogami.Zawsze samotnie.

            Choćbyście niewiem jakich dróg szukali i tak nigdy nie traficie do mego serca.
            Taka to głębia.
            Zapomniałem kto to napisał,ale podoba mi się ten tekst.
            Czas już na mnie.
            • wanda43 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 21:11
              Znowu znikasz?
              • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 21:17
                wanda43 napisała:

                > Znowu znikasz?

                Już odpisałem,że nie opuszczę Was do końca świata.........
    • lliberte Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 21:14
      Jestem na tym forum niemal od samego poczatku,nie było wtedy jeszcze kociaka
      i grgkh,była jedynie wanda43...ale to bez znaczenia,to nie wytyk.
      Zapewnia Was,że nie opuszczę Was aż do końca świata.nawet trzy dni dłużej.
      • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 03.10.06, 21:25
        Co pozostaje? Ryszardzie, już w innym poscie napisałem, zaczynamy dyskusję,
        religijną, Ty jako ateista (będziesz miał wsparcie od innych) i ja "samotny
        leśny" - wierzący. Co Ciebie interesuje?
      • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 00:58
        cross-patch napisał:

        > Kociak40..... mnie się wzmocnił "odruch psa Pawłowa" po pańskich
        wypowiedziach.
        > Cieniutki Pan jesteś.Myślę,że chciałbyś Pan być pierwszym piórem na tym forum.
        > Faktycznie megaloman.

        Przepraszam, odpowiedz moja była niepełna, napisalem tylko o "piorze", a nie
        zwrociłem uwagi na te słowo - "megaloman". Zajrzałem do słownika, aby nie było
        pomyłki, oto ścisły zapis - "człowiek majacy przesadnie duże wyobrażenie o
        swojej wartości; zarozumialec, pyszałek". Czyżby? u mnie takie cechy? Duże to
        jedynie mam buty (46), jeśli już jakieś mogę mieć "aspiracje" to tylko
        wyłącznie z dziedziny mechaniki, to mój zawód, coś tak trochę wiem. Taka jest
        prawda. O ile jednak, sprawiam takie wrażenie, to dobrze, lubie robić wrażenia,
        nawet negatywne, nie lubię - "szarości", takiej linni prostej, coś musi się
        dziać, trzeba się wyróżniać. Jeśli to można nazwać megalomanią, to tak, bo nie
        pod względem wiedzy, czy też prawidłowego osądu, raczej taka chęc przekory i
        inności. Chyba wyjaśniłem, żadnego skierowanego do mnie zarzutu nie lekceważę,
        stąd moja już teraz pełna odpowiedz.
        • wcalenietakimaly Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 03:55
          Mozna troche poszerzyc definicje.

          Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także
          system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze
          psychotycznym.
          • kociak40 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 13:37
            Być może, nie zaprzeczam, natura ludzka jest niezgłębiona.
            Chyba w świątyni w Delfach, był napis - "człowieku, poznaj sam siebie"
            ja bym dodał, "jak nie możesz sam, pomogą ci inni".
    • luty10 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 14:59
      lliberte napisał:

      > Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.Ostatni zaś śmieję się ja.
      > Z Ciebie Andrzeju,taka jest bowiem moja przewaga,że ja wiem z kim piszę
      > Ty, zaś nie wiesz.........już przestaję bo się obsmarkałem ze śmiechu
      > w dodatku mam jeszcze zajady na ustach i mogą mi popękać.
      >
      > Powodzenia w swojej nowej roli Andrzeju i pozdrowienia dla Zbyszka.
      > I'd like to say goodbye.

      znany jakos mi ten ton...smile
      kurcze, ludzie nigdy nie przestana mnie zdumiewac...smile)
      i rozsmieszac....hihi...czyzbym to ja smial sie ostatni...? hihihihismile))
      • lliberte Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 15:49
        Szczerość za szczerość luty 10 Ty mnie rozśmieszyłeś kiedyś aż do bólu.
        Ponieważ byłem Ci winien obietnicę,że nie wyjawię treści listu,który mi wysłałeś
        na priva dotrzymam tego słowa.

        Powiem Ci jednak,że po lekturze tego listu wiekszość zaleciłaby Ci leczenie
        i to wcale nie na dolegliwości np.gastryczne.Domyślasz się jakie leczenie ?

        Masz widocznie jednak krótką pamięć,dlatego musiałem Ci tak odpisać....
        a śmiać się możesz zawsze. hihiihi i hahaha - ubawiłem sie wtedy dobrze.
        Teraz też,gdyż okazujesz sie hipokrytą.
        • luty10 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:01
          smile)
          czyli dobrze rozpoznalem znajomy ton...chociaz nick juz innysmile

          wiekszosc zalecilaby mi leczenie, ale wiekszosc nigdy mnie nie interesowala...
          zazwyczaj to co robi wiekszosc, bardzo jest nieciekawe...

          ale dlaczego okazuje sie hipokryta, to pojecia nie mam...
          rosmieszyly mnie te Twoje zajady, czemu dalem wyraz...smile))
          • lliberte Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:04
            Wycofałeś się chytrze.Jestem pewien,że to nie zajady Cię rozśmieszyły.

            W sprawie większości i ich racji zgadzam się w 100% też mam takie zdanie.
            • luty10 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:09
              lliberte napisał:

              > Wycofałeś się chytrze.Jestem pewien,że to nie zajady Cię rozśmieszyły.
              >
              > W sprawie większości i ich racji zgadzam się w 100% też mam takie zdanie.
              >

              zajady mnie rozsmieszyly....smile)
              wyobrazilem je sobie i zaczalem sie smiac...no wiesz co dalej...
              uswiadomilem sobie, ze teraz ja smieje sie ostatni i radosnie podzielilem sie z
              Toba ta uwaga...smile)
    • lliberte Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:00
      Jak ? pomóc Ci odświeżyć pamięć czy sam sobie przypomnisz i przytoczysz ten
      "dowód" na forum.....pośmiejemy się wtedy wszyscy.
      Śmiało,wtedy cofnę słowa o hipokryzji.
      • luty10 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:06
        lliberte napisał:

        > Jak ? pomóc Ci odświeżyć pamięć czy sam sobie przypomnisz i przytoczysz ten
        > "dowód" na forum.....pośmiejemy się wtedy wszyscy.
        > Śmiało,wtedy cofnę słowa o hipokryzji.


        mnie nie zalezy abys cofal slowa o hipokryzji...
        jezeli tak myslisz o mnie, to Twoja sprawa, a listow prywatnych nie publikuje
        sie na forum...smile)

        • lliberte Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:11
          Nie martw się,ja słowa dotrzymuję.Zwracaj jednak uwagę co piszesz.....nie wtedy
          lecz dzisiaj...i nie mów,że jestem przewraźliwiony.Wolę mieć dobrego wroga
          niż fałszywego przyjaciela. Nie ciągnijmy już tego tematu.
          • luty10 Re: Ten się śmieje.... 04.10.06, 16:18
            lliberte napisał:

            > Nie martw się,ja słowa dotrzymuję.Zwracaj jednak uwagę co piszesz.....nie
            wtedy
            > lecz dzisiaj...i nie mów,że jestem przewraźliwiony.Wolę mieć dobrego wroga
            > niż fałszywego przyjaciela. Nie ciągnijmy już tego tematu.

            nie martwie sie i dziekuje za rade... jestem takim nieokrzesanym wesolkiem
            co jak go cos rozsmieszy albo zadziwi, to daje temu wyraz...smile)
            a wrogiem Twoim nie chce byc, nawet dobrym...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka