grgkh 12.10.06, 19:59 Takie odznaczenie zawiózł kaczor dziś do Watykanu dla jednego z czarnych. Media się rozpływają w zachwytach nad Ojcem Świętym i tym, jaki on dla Polaków jest dobry, że zaszczycił nas wiosną swoim widokiem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salmanassar1 Re: Order Orła Białego 12.10.06, 20:47 Bylem dzisiaj u kolegi i widzialem polskie wiadomosci (w domu nie mam polskiej telewizji). Przyznam sie, ze bylem zniesmaczony. Najwyzsze polskie odznaczenie dla jakiegos malo znanego kardynala nadane za... No wlasnie moze mi ktos powie za co. PS. Jestem katolikiem i mi po prostu wstyd. O tyle sie pocieszam, ze z PIS-em i Wiadomym Radiem nie mam nic wspolnego. Do czego jeszcze dojdzie? Tylko za pamietnych czasow nasi "przywodcy" jezdzili do Moskwy i nadawali tamtejszym satrapom polskie odznaczenia za nic. Odpowiedz Link
wanda43 Re: Order Orła Białego 12.10.06, 20:55 Jakiez to ponizające.Premier polskiego rządu całujący w rękę szefa panstwa watykanskiego. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Order Orła Białego 12.10.06, 22:21 Chce dluzej na stolku posiedziec to trzeba dupe czarnych calowac,szlag by go trafil. Odpowiedz Link
grgkh Całowanie w Watykanie 12.10.06, 22:32 Widziałem to cmokanie, ale - wyobraź sobie - że tego moja percepcja nie wyodrębniła jako fakt. Chyba się znieczuliłem. Myślę, że to znieczulenie spłynęło na cały nasz naród, który "nie widzi różnych niestosowności", pokraczności tych celebr. Znieczulica i automatyzm. U szczytu stron pojawia się reklama z czymś tam o papieżu (jp2), lubieżnie całującym czyjeś stopy, ani chybi damskie, bo jakieś takie w kształcie doskonałe i do pół łydki widoczne. Prawie jak jakaś scena inaugurująca film porno, ale to zestawienie... Obrzydzenie mnie bierze. Potrafię sobie wyobrazić pracę w hospicjum, ludzi okaleczonych, może trędowatych, ale całowanie w takiej sytuacji? No cóż, piękne damskie nogi już nie budzą takich upiorów wyobraźni. Gra na uczuciach i ludzka bezmyślność, kicz... I, tak jak piszesz, poniżenie. Odpowiedz Link
kociak40 Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 01:36 grgkh napisał: > Widziałem to cmokanie, ale - wyobraź sobie - że tego moja percepcja nie wyodręb > niła jako fakt. Chyba się znieczuliłem. Myślę, że to znieczulenie spłynęło na c > ały nasz naród, który "nie widzi różnych niestosowności", pokraczności tych cel > ebr. Znieczulica i automatyzm. > > U szczytu stron pojawia się reklama z czymś tam o papieżu (jp2), lubieżnie cału > jącym czyjeś stopy, ani chybi damskie, bo jakieś takie w kształcie doskonałe i > do pół łydki widoczne. Prawie jak jakaś scena inaugurująca film porno, ale to z > estawienie... Obrzydzenie mnie bierze. > > Potrafię sobie wyobrazić pracę w hospicjum, ludzi okaleczonych, może trędowatyc > h, ale całowanie w takiej sytuacji? No cóż, piękne damskie nogi już nie budzą t > akich upiorów wyobraźni. Gra na uczuciach i ludzka bezmyślność, kicz... > > I, tak jak piszesz, poniżenie. O tym całowaniu przez papieża nogi, pisałem już w swoim poście, bo widziałem kolorowe plakaty w autobusie. To jest fotografia z momentu mycia i całowania nóg kardynałom, z tego ceremoniału naśladującego mycie nóg apostołom przez Jezusa. Jest to ceremoniał jaki powtarzany jest w Swięto Wielkanocne. Ma to symbolizować największą pokorę w stosunku do innego człowieka. Odpowiedz Link
grgkh Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 10:48 kociak40 napisał: > To jest fotografia z momentu mycia i całowania nóg kardynałom, > z tego ceremoniału naśladującego mycie nóg apostołom przez Jezusa. > Jest to ceremoniał jaki powtarzany jest w Swięto Wielkanocne. Ma to > symbolizować największą pokorę w stosunku do innego człowieka. Słyszałem o tym. Jako dziecko się nie dziwiłem, bo dzieci stykają się wciąż z zaskoczeniami zanim nauczą się trochę lepiej świata. Potem jest ich coraz mniej. I już nie wracamy do tamtych sytuacji. A szkoda. Rytualny mord niemowlęcia na ołtarzu jakiejś strasznej religii wstrząsa nami. Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST jest "oswojony". Jaka jest między nimi różnica? Podobno religia "tego" boga ewoluowała i jest już INNA. Mógłbym przystać na taką wersję pod warunkiem, że przestałaby się odwoływać W OGÓLE do ST. Ale ona nie chce. Powołuje się TRADYCJĘ przez duże T. Co dobre to sobie przywłaszcza, co niezbyt - hm, czasami "przeprasza". Pustosłowie. Rytualne lizanie stóp... Naprawdę wolę jako przejaw zdrowego seksu. W każdej innej sytuacji, gdy sobie pomyślę, o co chodzi, zbiera mi się na wymioty i nie mogę pojąć, dlaczego ludzie tego nie chcą zauważyć. Religia jest straszna. Jak ona potrafi omotać i znieczulić. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 11:10 Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST Gdzie??? chyba ze masz na mysli zabicie barana. Różnica między całowaniem a lizaniem faktycvznie jest subtelna - ale nie ąz tak chyba... Swoje dzieci całujesz czy liżesz po twarzach? Odpowiedz Link
grgkh Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 11:48 monikaannaj napisała: > Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST Poszukasz, to znajdziesz. > Swoje dzieci całujesz czy liżesz po twarzach? Ja z moimi dziećmi nie uprawiam seksu. Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:04 monikaannaj napisała: > Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST > > Gdzie??? chyba ze masz na mysli zabicie barana. > Zaoszczędze Ci szukania.......masz Biblia odcisnęła swoje piętno zarówno na historii Europy, jak i innych części Ziemi. Od wielu stuleci jest ona tak bardzo ważna dla naszego świata, a tak niewiele wiemy o tym, co naprawdę w niej się znajduje. Niegroźnie brzmiące słowo bann kryje w sobie przerażającą stronę ST. Bann (klątwa) to masowy mord dokonany w imię Boga. Szczegółowe badania nad tym straszliwym rytuałem przeprowadził teolog Gerhard von Rad (1) . W ST Bogu stale składa się ofiary: na ołtarzach na wolnym powietrzu lub świątyni. W przypadku bann również chodzi o ofiarę dla Boga, ale ma ona formę krwawego masowego mordu.. Z bann wiąże się straszne okrucieństwo wobec ludzi i zwierząt. Opis tego obrzędu pojawia się wielokrotnie w Piśmie Świętym, na przykład w Księdze Jozuego: „ Jozue postąpił za nim, jak Pan powiedział Mojżeszowi: konie ich okulawił, a rydwany spalił na ogniu. W tym samym czasie Jozue cofnął się i zdobył Chasor, a króla jego zabił mieczem; Chasor był niegdyś stolicą wszystkich tych królestw. Ostrzem miecza wybili wszystko, co żywe, obłożywszy klątwą. Nie pozostawiano żadnej żywej duszy, a Chasor spalono” (2). Również u Mojżesza znajdujemy opis bann: „ Wtedy tak rzekł mi Pan: Patrz, zacząłem oddawać ci na łup Sichona i jego ziemię. Zacznij zajmować, bierz w posiadanie jego kraj! I wyszedł przeciw nam Sichon, i cały lud jego na wojnę do Jahsy. Pan, Bóg nasz, wydał go nam i pobiliśmy jego samego, synów jego i cały jego lud. W tym czasie zdobyliśmy wszystkie jego miasta i klątwą obłożyliśmy każde miasto, mężczyzn, kobiety i dzieci, nie oszczędzając niczego oprócz zwierząt, które sobie zabraliśmy, i łupu z miast przez nas zajętych”3). W ST wielokrotnie spotykamy ów obrzęd: „I na mocy klątwy znaczyli pod ostrze miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły owce i osły”4). Wydaje się że dokonywano go dość często. W każdym razie jego opisy pojawiają się w wielu księgach. Mówi się o nim bez zażenowania., zupełnie otwarcie. Jeżeli zbierzemy razem rozproszone informacje z niezliczonych miejsc Pisma Świętego, to otrzymamy całościowy obraz tego straszliwego rytuału itd..... wystarczy ? Tu masz linka do strony skąd jest ten tekst www.webplus.net.pl/comp/forum/search.php?search_author=Artemus&sid=64dc2f7fe18640f68d8c7b0c8a Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:07 Jeszcze raz link do tej strony: www.webplus.net.pl/comp/forum/search.php?search_author=Artemus&sid=64dc2f7fe18640f68d8c7b0c8aab0ead&idm=11035 Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:42 A. No chyba że tak. To nie tylko w ST! w trylogi tez to jest opisywane. I własciwie w kazdym dziele opisującym wojny. Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:47 monikaannaj napisała: > A. No chyba że tak. To nie tylko w ST! w trylogi tez to jest opisywane. I > własciwie w kazdym dziele opisującym wojny. Teraz już mnie rozbawiłaś.......pamiętasz co zarzucałaś ? Jak widzisz na ołtarzu Jahwe nie poświęcano tylko baranów. Hehehehe Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:58 Ciesż sie ze ci wesoło. ja jednak ciągle uwazam ze nie nalezy mieszać pojęc. Mord rytualny to jedno, a rzeź wrogich plemion to coś innego. Zreszta naprawde lepiej poczytac sobie najpierw Bibklię a dopiero potem jej twórcz interpretacje dokonana przez ambitnego internaute bez imienia i nazwiska. Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:01 monikaannaj napisała: > Ciesż sie ze ci wesoło. ja jednak ciągle uwazam ze nie nalezy mieszać pojęc. > Mord rytualny to jedno, a rzeź wrogich plemion to coś innego. > > Zreszta naprawde lepiej poczytac sobie najpierw Bibklię a dopiero potem jej > twórcz interpretacje dokonana przez ambitnego internaute bez imienia i nazwiska No,taaaaak ............. a propos - czytałaś Stary Testament ? > . Odpowiedz Link
xxara Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:04 No i masz odpowiedz, przeczytaj sobie Biblię, najlepiej Tysiąclecia, z odpowiednimi komentarzami - żebyś czegoś źle nie zrozumiał. Ten internauta, pani Monikaannaj, podaje przypisy, konkretne miejsca, które można spradzić w Starym Testamencie. Wolność myślenia to wielki luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić. Wolny umysł pyta i szuka odpowiedzi. Niewolnik nie przyjmuje do wiadomości. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:10 Proszę panio. Stary testament czytałam, poptrzyłam tez przed chwila na cytaty przytaczane przez anonimowego interpretatora. W dalszym ciągu twierdze ze okrucieństwa opisywane w ST - a jest ich mnóstwo, nikt tego nie kwestionuje - nie sa zadnymo mordami ofiarnymi. Poczytajcie sobie troche opracowań nt ST podpisanych nazwiskami specjalistów. Wolny umysł pyta a nie łyka każda internetowa kluche. Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:18 monikaannaj napisała: > Poczytajcie sobie troche opracowań nt ST podpisanych nazwiskami specjalistów. > Wolny umysł pyta a nie łyka każda internetowa kluche Zapewne apologetów chrześcijaństwa.O tych specjalistów Ci chodzi ? Wolny umysł pyta a nie łyka każda internetowa kluche Tak,tak zdecydowanie tak.Wydaje mi się,że nawet już nie łykasz. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:25 > Zapewne apologetów chrześcijaństwa.O tych specjalistów Ci chodzi ? Niekoniecznie. moga to być apologeci judaizmu albo antysemici. Ale najlepiej zeby byli historykami specjalizującymi sie w historii starożytnej izraela. > Tak,tak zdecydowanie tak.Wydaje mi się,że nawet już nie łykasz. > Już? ja niogdy nie łykałam internetowych bzdetów. Odpowiedz Link
xxara Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:59 Jeśli poda Pani nazwiska świeckich naukowców, specjalizujących się w opisie życia Jezusa albo też historii starożytnej Izraela, chętnie do nich zajrzę. Pytam całkiem serio, bo poslkojęzyczne źródła historyczne, które znam, spisane były przez duchownych, którzy nie posługują się neutralną nomenklaturą tylko kościelną, pisząc np. o ziemii obiecanej, świętej itede. Byłabym wdzięczna za jakieś tytuły autorstwa świeckich historyków. Odpowiedz Link
xxara Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:00 Lliberte, spłonąłbyś kiedyś na stosie (są opcje, według których to się nawet mogło wydarzyć). Na bank! Jeszcze czuć zapach nadpalonego ciała. Swoją drogą pomysł na rozpalenie stosów z heretykami mógł wziąć się właśnie z ofiary całopalenia. Swoją drogą to ciekawe, dlaczego rozjuszona tłuszcza ludzka wybiera taki a nie inny sposób mordu. Ukrzyżowanie - o tym jest w linku podanym przez lliberte, powieszenie - ma coś wspólnego ze zdradą po tym, jak zawisł Judasz, zgilotynowanie - obcięcie głowy, na taką śmierć trzeba było zasłużyć, nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale byle kogo nie gilotynowali, tylko ważniaków. Obcinanie głowy niedawno pojawiło się w Iraku i ma jakieś konotacje z Islamem. Stos - niewątpliwie rozpalany by przypodobać się Bogu; gazowanie - higienicznie, żeby krew się nie lała; krzesło elektryczne - rządza zemsty, w widowisku często niorą udział poszkodowani. Człowiek jest zagadką... Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 13:14 xxara napisała: > Lliberte, spłonąłbyś kiedyś na stosie (są opcje, według których to się nawet > mogło wydarzyć). Na bank! Jeszcze czuć zapach nadpalonego ciała. Hehe,zapewne xxaro.To doskonały sposób,o którym mowa już w ST. Chrześcijaństwo,które przejęło ST,bazuje na różnych przykazaniach: - miłuj bliźniego swego - miłuj nieprzyjaciół - nie kradnij nie zabijaj oraz na "mądrości" jak nie respektować żadnego z tych przykazań. Przecież nie repektowali tych przykazań podczas wojen krzyżowych również w imię boga / podobnie jak w ST/ podczs palenia heretyków i czarownic eksterminacji Indian,prześladowaniu Żydów.W czasie wojen religijnych itd Kiedy więc byli tak naprawdę chrześcijanami ? Odpowiedz Link
bruner4 Re: Całowanie w Watykanie 14.10.06, 00:05 To dziwna troche sytuacja, uczestnicy forum "bez katocenzury" wyszukuja Ci cytaty z biblii i wygląda na to że znają ją lepiej od Ciebie.A Ty jako wierząca katoliczka z nimi polemizujesz. Odpowiedz Link
grgkh Niemoralność Biblii 13.10.06, 15:12 Muszę Ci odpowiedzieć, bo ja, w przeciwieństwie do niektórych religijnych dyskutantów nie uciekam od tego, co mówię. Staram się pisać świadomie. monikaannaj napisała: > Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST > Gdzie??? chyba ze masz na mysli zabicie barana. Nie znam Biblii na wyrywki, ale pewne szczegóły z jej treści pamiętam (może jeszcze z salki katechetycznej). Tak więc pamiętam, że któryś z proroków chciał złożyć Bogu ofiarę ze swego syna. Nie była ona Jahwe "miła" (czy jakoś podobnie) i skończyło się na zwierzynie. Niemniej nie potrafiłem nigdy pojąć, skąd w ogóle wziął się ten SZATAŃSKI zamysł w głowie nieszczęsnego człowieka? A Ty jak sądzisz? Widzisz, Biblia dalej nie mówi wprost, że ten człowiek "oszalał", odbiła mu szajba, ale jakoś tak bezstresowo przechodzi nad tym do porządku. Nie ma wyraźnej nagany, potępienia, przynajmniej ja tego nie kojarzę. W życiu często jest tak, że posługujemy się ocenami na podstawie wyczuwania intencji. Skąd to w nas się bierze? A jednak działa, jest dość skuteczne. Ja tak właśnie to oceniam. Mam prawo. Takie samo jak Ty, gdy mówisz, że "interpretujesz" tekst Biblii. Ty go wtedy naginasz. Ja nie naginam, szukam przyczyny pomysłu spalenia własnego syna na stosie dla "chwały" albo zaspokojenia próżności bożka. Pokręcone to wszystko, jak sen umysłowo chorego. Taka jest religia. Jest takim złym snem. Prowadzi na manowce. Od tysięcy lat. I wciąż tej ułudzie ulegamy. DLACZEGO?! Odpowiedz Link
wanda43 Re: Niemoralność Biblii 14.10.06, 18:38 >> Rytualny mord na ołtarzu Jahwe opisany gdzieś w ST > Gdzie??? chyba ze masz na mysli zabicie barana. Mozna go i nazwac baranem,choc ja wywrotowiec i antyklerykal, bym go tak nie okreslila. Stworzenie czlowieka /wg ST/ przez Boga wszechmocnego i wszechwiedzącego, a nastepnie sadystyczne jego i jego potomkow dreczenie i zabijnie, a takze wydanie na smierc wlasnego /wg kosciola watykanskiego/ syna nie jest opisem Boga kochającego i milosiernego,ale jakiegos demiurga i potwora.Mnie taki Bog nie odpowiada,Wole wlasnego. Odpowiedz Link
xxara Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:47 Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że to całowanie po nogach może mieć coś wspólnego z całowaniem dupy Henryka z wątku zapinezkowanego na górze Odpowiedz Link
lliberte Re: Całowanie w Watykanie 13.10.06, 12:52 Kociak40 napisał: Ma to symbolizować największą pokorę w stosunku do innego człowieka. Czy tę pokorę,którą kościół miał wobec ludzi w swojej krwawej historii ? Odpowiedz Link
bruner4 Re: Order Orła Białego 12.10.06, 22:34 Papież ma w tym interes,u nas właśnie jest chyba największe poparcie dla Watykanu i stopień bezkrytycznej pobozności(i ofiarności) w Europie.W innych europejskich krajach tak się z czarnymi nie cackają,nie stać ich na bizantyjskie kiczowate budowle, mozna też ich otwarcie krytykować.Już za poprzedniego papieża funkcjonowała doktryna w/g której Polska miała być katolickim czołgiem szturmującym laicką Europę. Odpowiedz Link
kociak40 odpowiedz dla grgkh 13.10.06, 21:14 "Rytualne lizanie stóp... Naprawdę wolę jako przejaw zdrowego seksu. W każdej innej sytuacji, gdy sobie pomyślę, o co chodzi, zbiera mi się na wymioty i nie mogę pojąć, dlaczego ludzie tego nie chcą zauważyć." grgkh Piszę na końcu abyś Zbyszku nie przeoczył, abym na próżno nie pisał. Rytualne umycie nóg przez Jezusa apostołom (Jezus nie całował nóg) jest w zapisie Ewangelii św. Jana i jest trudne do zrozumienia, wieloznaczne. Co pisze Ewangelia (13 1-11)? Otóż podczas Ostatniej Wieczerzy, gdzie Jezus niejako żegnał sie z apostołami, podczas jej trwania, wziąwszy przescieradło opasał się nim, po czym nalawszy wodę do miednicy, zaczął obmywać nogi apostołom (NIE CAŁOWAŁ NÓG), tylko obmywał. Spotkało się to ze sprzeciwem wszystkich apostołów i ich zdziwieniem. Pierwszym był Piotr, który się zdziwił. Jezus powiedział do niego -"Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział", Piotr dalej się sprzeciwił, wtedy Jezus powiedział - "Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną". Wtedy wszyscy apostołowie już zachowali spokój. Jak to rozumieć? Nawet ojcowie kościoła róznie to rozumieją, zapewne jest to symbol pokonania własnej pychy do drugiego człowieka lub coś w tym znaczeniu. Teraz mój komentarz. Zachowując to ostatnie stwierdzenie, zadajemy sobie pytanie, dlaczego papież chcący być odpowiednikiem Jezusa na ziemi, uczestniczy w tym rytuale, ale robi więcej niż Jezus, nie tylko obmywa nogi, ale jeszcze całuje? Podczas Ostatniej Wieczerzy, Jezus i apostołowie pili tylko wino i dzielili się chlebem, papież ma większe potrzeby, musi je zamaskować. Jak pamiętasz zapewne, kiedyś podawali menu jakie w samolocie podczas 4 godzinnego lotu, jak wracał z Polski do Rzymu, konsumował papiez, specjalnie dla niego przygotowane. Przysmaki z przepiórek, jakieś zagraniczne trudne nazwy wyszukanych potraw, najlepsze trunki. Koszt tego 4 godz. menu dla papieża, zapewniłby roczne zapotrzebowanie dla Jezusa i 12 apostołów, jak nie więcej. Jezus tylko umył wodą nogi, papież musi zrobić więcej aby pozbyć się chociaż małej częsci pychy do drugiego człowieka, stąd te dodatkowe całowanie nóg, taki całus Judasza, który ma przysłonic ten dobrobyt w jakim żyje, chociaż na krótką chwilę, na chwilę tego całowania. Odpowiedz Link
grgkh Re: odpowiedz dla grgkh 14.10.06, 11:02 Andrzeju, ja naprawdę znam "wymowę" ideologiczną, którą chciał osiągnąć kosciół, używając takich "przesłań". Za przesłania dziękuję wszystkim. Poezji naczytałem się sporo i nadal do niej chętnie sięgam. Potrafię myśleć w ten sposób, ale potrqafię też myśleć racjonalnie i NIKT mnie nie zmusi do WYŁĄCZANIA racjonalizmu, gdy uważam,że jest on konieczny. A tutaj jest. Staram się odgadnąć "co autor" miał na myśli, ale nie łykam tego jak gęś, a poddaję analizie. Ja i bez tego nachalnego bambardowania dobrem potrafię dobrym starać się być. Nie jestem prymitywnym głąbem, którego trzeba w ten sposób uczyć, któremu trzeba to powtarzać codziennie, który bez matrycy nie potrafi się sam zachować tak, jak należy. Ja wiem jak należy i wiem dlaczego tak powinno być. Lizanie stóp jest dla prymitywnego motłochu będącego prywatną własnością religii. Ja motłochem widocznie nie jestem. Gardzę tym prymitywem dlatego, że jest on podnoszony do rangi świętości, a ludzie, których można by wychować na homo sapiens, są hodowani przez religię jak bydło na ubój. I to jest cały mój komentarz. Odpowiedz Link
kociak40 Re: odpowiedz dla grgkh 14.10.06, 13:31 Jesteś wrogiem symboli tylko religijnych czy wszystkich? Żołnierz staje na baczność przed oficerem i salutuje, a mógłby stać na jednej nodze i rękę w kieszeni trzymać. Słuchając publicznie hymnu państwowego, niektorzy ludzie kładą rękę na sercu, a mogliby po "tyłku się drapać" itd. itd. Człowiek, danym przyjętym symbolem, wyraża swoje pewne odczucie, solidaryzuje się z chwilą itd. Masz rację, motłoch lubi symbole, jest prymitywny, można gardzić wszelkimi symbolami, ale czy to będzie dobre? Mozna też podzielić symbole na dobre i złe, religijne jako prymitywne i cywilne jako bardzo mądre. Odpowiedz Link
grgkh Re: odpowiedz dla grgkh 14.10.06, 14:55 kociak40 napisał: > Jesteś wrogiem symboli tylko religijnych czy wszystkich? Nie jestem wrogiem symboli. Jestem wrogiem bezmyślności w ich respektowaniu. To dzięki takim jak ja, niepokornym i poddającym w wątpliwość schematy, ludziom można cokolwiek zmienić w porządku świata. Gdybyśmy od zarania ludzkości nie protestowali i nie próbowali zmienić zła wynikającego z symboli, to wciąż tkwilibyśmy w pierwotnym, patriachalnym niewolnictwie. To dlatego że czujemy przed symbolami nadmierny respekt tak niewiele można przeciwko nim w Polsce zdziałać. Co z tego, że szanuje polskie godło, flagę, hymn jeśli wkurza mnie casła reszta "polskości" wynikającej ze złej organizacji państwa. Nie będę zakłamany i nie będę się płaszczył przed symbolami, które - choć są "wspaniałe" - są puste i przykrywają sobą miernotę. Tę pogardę dla symboli wzmaga rozdźwięk między tym, co mają reprezentować, a oszukańczo przedstawianą rzeczywistością. Symbole religii nie znaczą dla mnie nic i nie pogardzam nimi, ani ich nie cenię. Są śmieszne w przesadzie, którą się je obdarza, a ludzi tak je traktujących widzę jako bezmyślnych i niebezpiecznych, bo z takich właśnie wywodzą się nieprzewidywalni w swych zamierzeniach ekstremiści. > Człowiek, danym przyjętym symbolem, wyraża swoje pewne odczucie, > solidaryzuje się z chwilą itd. Masz rację, motłoch lubi symbole, > jest prymitywny, można gardzić wszelkimi symbolami, > ale czy to będzie dobre? A co jest "dobre" dla ludzkości, która w imię symboli i idei utopi kiedyś świat w pożodze atomowej, trzeciej wojny światowej? > Mozna też podzielić symbole na dobre i złe, religijne jako prymitywne i > cywilne jako bardzo mądre. Można. Ale to sztuka dla sztuki. Wiedza książkowa. A zamykając ludzkości drogę do postępu odbierze nam tę jedyną szansę na przetrwanie inteligencji poza rezerwatem ziemskiej biosfery. Andrzeju, naszym celem, celem ziemskiego życia jest PRZETRWAĆ. Jako jednostki umieramy wszyscy, bo "tymczasem" nie mamy nieśmiertelności w ramach naszych możliwości "technicznych", ale nieśmiertelne (bardzo długowieczne) mogą się okazać zasoby wiedzy, które gromadzimy. Symbole są utrudnieniami w tym zadaniu, a mogą się okazać jego śmiercionośnym wrogiem. Odpowiedz Link
kociak40 Re: odpowiedz dla grgkh 14.10.06, 18:22 Symbole jednak pełnią ogromną rolę. Podczas bitwy Grunwaldzkiej, była chwila, że polski sztandar upadł na ziemię, to była chwila przegranej bitwy. Całe polskie rycerstwo, rzuciło się dla ratowania tego sztandaru, nic nie było ważniejsze, od tego, żeby znowu powiewał w ręku polskiego rycerza. Można symbole cenić lub nie, ale rola niekiedy ich jest tak ogromna, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Odpowiedz Link