Kolejna gafa "Wyborczej"

09.06.07, 19:13
Bush osrał oficjalną tytulaturę czarnego dyktatora
i zwrócił się po ludzku, mówiąc "proszę pana",
a "Wyborcza" sraczki dostaje. Rozumiem, żeby to
"Nasz Dziennik" był, ale "Wyborcza"? Żeby tak
choćby wspomniał dziennikarz, że Bush to protestant.
Jak katol bije pokłon katolowi, to niech go sobie
tytułuje choćby "Drugim po Bogu" i nogi całuje, ale
niby dlaczego osobnik innego wyznania, światopoglądu
ma używać cudacznych sformułowań, które może mu przez gardło
nie przechodzą? Rzygać się chce.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4213083.html
    • kapitan.kirk Re: Kolejna gafa "Wyborczej" 09.06.07, 19:21
      belos napisał:

      > Jak katol bije pokłon katolowi, to niech go sobie
      > tytułuje choćby "Drugim po Bogu" i nogi całuje, ale
      > niby dlaczego osobnik innego wyznania, światopoglądu
      > ma używać cudacznych sformułowań, które może mu przez gardło
      > nie przechodzą?

      Z powodu przepisów protokolarnych i zwykłej grzeczności. Na tej samej zasadzie
      np. do królowej angielskiej nie należy się zwracać per "pani Elżbieto"
      tylko "wasza królewska mość", co nie ma nic wspólnego z emocjonalnym stosunkiem
      do monarchii. Inna rzecz, że GW chyba robi z igły widły trochę, bo "sir" to po
      angielsku trochę więcej niz polskie "proszę pana" i akurat w rozmowie z
      papieżem jest sformułowaniem całkiem dopuszczalnym, zwłaszcza u osoby innego
      wyznania.
      Pzdr
      • xxara Re: Kolejna gafa "Wyborczej" 09.06.07, 23:00
        kapitan.kirk napisał:

        > Z powodu przepisów protokolarnych i zwykłej grzeczności. Na tej samej
        zasadzie np. do królowej angielskiej nie należy się zwracać per "pani Elżbieto"
        tylko "wasza królewska mość", co nie ma nic wspólnego z emocjonalnym stosunkiem
        do monarchii.

        Wszystko jest w porządku, gdy tytuł służy podkreśleniu stanowiska jak to jest w
        przypadku królowej, wojska. Gorzej gdy ktoś żąda by zwracać się do niego
        przypisując mu cechy, które niekoniecznie ma, jak to jest ze świątobliwością,
        ze zwracaniem się do faceta w sukience per "Ojcze" czy do teściowej per "Mamo".
        Na to nie każdy musi się zgadzać.
        • kapitan.kirk Hmm... 09.06.07, 23:09
          > Wszystko jest w porządku, gdy tytuł służy podkreśleniu stanowiska jak to jest
          > przypadku królowej, wojska. Gorzej gdy ktoś żąda by zwracać się do niego
          > przypisując mu cechy, które niekoniecznie ma, jak to jest ze świątobliwością,

          Tytuł "wasza ... mość" to skrót od "wasza ... miłość", ale to przecież nie
          znaczy, że jeśli królowej się nie kocha, to mówi się do niej inaczej, prawda?
          Zwracając się do kogoś przez "pan" lub "pani" też chyba nie sprawdzasz
          wcześniej, czy dana osoba faktycznie nad kimś panuje i w związku z tym tytuł
          ten jej się należy? Wracając do przykładu z wojskiem - pułkownicy w wiekszości
          wcale nie dowodzą pułkami, chorążowie nie noszą chorągwi, a kapitanowie (z
          niem. hauptmann) nie muszą być wcale wyźsi od innych wink

          Tak jak pisałem - tradycje logiczne być nie muszą, a może nawet i nie powinny,
          boby nudno było...

          Pzdr
    • watanabe.miharu tytułomania 09.06.07, 20:28
      Ja to w ogóle nie rozumiem tej manii tytułowania - wymogi dyplomacji czy nie, to
      i tak głupie. Co się stanie ważnej personie, jeśli usłyszy "proszę pani",
      "proszę pana"? Przecież to jest normalne, neutralne i uprzejme zwrócenie się do
      kogoś.
      Nie rozumiem, czemu niektórym osobom przynależą jakieś cudaczne tytuły - wasza
      światobliwość, królewska mość itd., i specjalne traktowanie. Takie wywyższanie
      się może robiło wrażenie w średniowieczu, ale teraz jest raczej śmieszne i
      niewiele ma wspólnego z szacunkiem.
      • kapitan.kirk Re: tytułomania 09.06.07, 20:33
        Tradycje nie zawsze są logiczne, a może nawet rzadko są... Ale też przecież do
        nauczyciela mówi się "panie profesorze" choć zazwyczaj jest tylko magistrem;
        nie wyobrażam sobie też żeby np. w wojsku żołnierze zwracali sie do pułkownika
        per "panie Kwiatkowski" wink
        Pzdr
        • watanabe.miharu profesor 09.06.07, 23:33
          kapitan.kirk napisał:

          > Ale też przecież do
          > nauczyciela mówi się "panie profesorze" choć zazwyczaj jest tylko magistrem;

          Tak, pamiętam to ze szkoły. Też tak mówiłam. Teraz bym takiego sformułowania
          oczywiście nie użyła. Na protesty zapytałabym "a jest pan profesorem?"wink
          No ale to teraz jestem taka mądra.. wink

          Trochę racji jednak masz, Kapitanie. Nie wszystkie tytuły da się "obejść".
          Jestem jednak zdania, żeby omijać te, które się da, czyli wszelakie
          "świątobliwości", "mości" i równie komicznesmile
        • adam81w Re: tytułomania 10.06.07, 13:09
          kapitan.kirk napisał:

          > Tradycje nie zawsze są logiczne, a może nawet rzadko są...

          HM. Bylobyz tedy tak ze tradycyja zawsze dobra jest. Bo tak piszesz sugerujac ze
          wszystko co jest tradycja jest z gory dobre (dogmat) a czy taka tradycja
          niewolnictwa czy niemozliwosc glosowania w wyborach przez kobiety byla dobra? Bo
          to tez przez dlugie stulecia byla tradycja. Ergo nie wszystko co trwa dlugi czas
          i nazywa sie tradycja jest dobre.
      • grgkh Re: tytułomania 09.06.07, 21:32
        watanabe.miharu napisała:

        > Ja to w ogóle nie rozumiem tej manii tytułowania -
        > wymogi dyplomacji czy nie, to i tak głupie.

        Niestety. To jest konsekwencja życia w stadach. Tak było zawsze i tak będzie jeszcze długo.

        W sytuacji gdy dóbr doczesnych jest ograniczona ilość, gdy trzeba racjonować dostęp do nich zawsze znajdą się ludzie, którzy poprzez samą hierarchizację relacji międzyludzkich będą chcieli osiągnąć korzyść. Tytułomania właśnie z tego wynika i temu służy - są lepsi, bardziej godni dostępu, a podkreślanie tego sankcjonuje ten stan, utrwala go, przypomina o nim. W gruncie rzeczy nie jest istotne kto stoi za tytułem, liczy się, że taka pozycja istnieje i warto o nią zawalczyć.

        Jestem przeciw bezmyślnemu kajaniu się, uległości w stosunku do stanowiska, fałszywemu zaskarbianiu sobie względów piastującego je. To jest wynaturzenie i nie ma nic wspólnego z szacunkiem, który okazuje się innemu człowiekowi.
    • wanda43 Re: Kolejna gafa "Wyborczej" 09.06.07, 21:49
      tylko za to zwrocenie sie do papieza Bush ma u mnie plusa, tylko za to.
      • vitmik dzordż dablju jest debeściak 09.06.07, 23:03
        całkowicie popieram jego wszelakie pomysły
        pamietacie jak sie udłąwił precelkiem i ten jego terier go cucił?
        a jak pieprznal w policjanta w szkocji jadac na rowerze?
        a ostatnio jak tanczyl z jakimis murzynami?
        nie mowiac juz o tym jak sobie nalewal bronka w hieligendamm na spotkaniu z
        barroso i blairem i piana mu wyciekła. pol piwa sie zmrnowalo wink
        to jest gosc
        i go normalnie uwielbiam
        • wanda43 Re: dzordż dablju jest debeściak 09.06.07, 23:54
          On jest taki,jak nasze mohery będą za 20 lat.Na trzeźwo.
    • adam81w Powinien go jeszcze lizac po ... 10.06.07, 13:05
      gw wstyd. kiedys to podobno byla gazeta liberalna dla wyobcowanych sceptykow.
      • watanabe.miharu Re: Powinien go jeszcze lizac po ... 10.06.07, 23:37
        Lubiłam niegdyś GW. Nadal ją czytuję, ale widzę, że schodzi na psy. Przykre, ale
        prawdziwe. sad
Pełna wersja