Dodaj do ulubionych

Brzydzę się sobą!!

13.02.08, 13:24
Nie lubię kleru, kościelnej ciemnoty, nie chodzę co tydzień do kościoła, nie
zjadam tego okrągłego ciasta od księdza, nie potrafię uwierzyć w
zmartwychwstanie Jezusa, w to, że ziemia ma 6 tys. lat, że Darwin się mylił...
Nie umiem zaakceptować czasów kościelnej inkwizycji, upierania się, że ziemia
jest płaska i mordowania myślących inaczej, że ludzie w Afryce muszą umierać
na AIDS, bo kościół zabrania stosowania prezerwatyw... Nie zgadzam się, że in
vitro to wyrafinowana aborcja, że seks jest tylko po to żeby się rozmnażać....
Mogłabym wymieniać dalej...
Nie wierzę, nie zgadzam się, nie akceptuję, denerwuje mnie to!!! A mimo to
tkwię w tym - w święta idę z rodziną do kościoła. Zapewniam mamę, że wezmę
ślub kościelny, dzielę się opłatkiem w święta... Odstawiam tą szopę, bo TAK
MNIE WYCHOWANO!!! Nie potrafię się od tego uwolnić! Mimo, że równie dobrze
mogę czcić zielone ludki - nie potrafię w 100% wyrzec się boga! Jest we mnie
jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie - a jeśli jednak coś tam jest? To
niesprawiedliwe, że nie miałam możliwości sama wybrać w co i czy w ogóle chcę
wierzyć... Jestem hipokrytką, kolejną z 95% polskich katolików... Źle mi z tym
sad Inaczej wychowam swoje dzieci...
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 13:33
      gwiazdka_na_niebie napisała:

      Jestem hipokrytką, kolejną z 95% polskich katolików... Źle mi z tym
      > sad Inaczej wychowam swoje dzieci...

      Cała w tym nadzieja.
      A łatwo nie będzie, bo jak już weźmiesz ten ślub kościelny, to
      później ochrzcisz dziecko (bo co rodzina powie) i tak to się może
      kręcić dalej.
    • pers-ltd Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 14:34
      gwiazdka_na_niebie napisała:

      Zapewniam mamę, że wezmę
      ślub kościelny, dzielę się opłatkiem w święta... Odstawiam tą szopę, bo TAK
      MNIE WYCHOWANO!!! Nie potrafię się od tego uwolnić! Mimo, że równie dobrze
      mogę czcić zielone ludki - nie potrafię w 100% wyrzec się boga! Jest we mnie
      jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie - a jeśli jednak coś tam jest? To
      niesprawiedliwe, że nie miałam możliwości sama wybrać w co i czy w ogóle chcę
      wierzyć... Jestem hipokrytką, kolejną z 95% polskich katolików... Źle mi z tym
      sad Inaczej wychowam swoje dzieci...


      Szczery post.Z jednej stron Cię podziwiam z drugiej strony....musisz
      wyzbyć się strachu,który wpojono Ci w dzieciństwie.Ja żyję już długo
      całkowicie uodporniony na wirus,którym kler zaraża ludzi.
      Czyni to od kolebki,dlatego staram się Ciebie zrozumieć.
      Więcej odwagi dziewczyno,raz trzeba przeciąć te "węzły" najlepiej tak,jak
      przeciął "węzeł gordyjski" Aleksander Macedoński.
      Trzymam za Ciebie kciuki.Powodzenia.
      • marketa0 Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 17:19
        Zapewniam mamę, że wezmę

        weźmiesz w usta, pedale

        marta
    • rkcb Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 16:19
      Współczuje ci szczerze!
      Nie jest łatwo wyzwolić się z tego czym nas nakarmiono w dzieciństwie. I nie
      jest łatwo powiedzieć rodzinie, że to w co wierzą nas nie obchodzi. Czekają cię
      ciężkie czasy, bo kiedyś będziesz musiała to powiedzieć. Inaczej grozi ci życie
      w kłamstwie i obłudzie - a tego ci nie życzę.
      Najlepiej zrobić to jak najszybciej i radykalnie - dokonać apostazji. Wtedy
      każdy zrozumie, że to jednoznaczna i przemyślana decyzja.
      A wierzącej rodzinie powiedzieć: Postąpiłam zgodnie z naukami Jezusa - "Żeby
      wasza mowa była tak - tak, nie - nie". I spytać czy wolą prawdę czy kłamstwo.
      Wymaga to odwagi i samozaparcia ale lepsze to niż udawanie. I, szczerze mówiąc,
      jest to rodzaj testu dla najbliższych - co jest dla nich ważniejsze - bożek czy
      rodzina. Jak cię kochają to zaakceptują twoją decyzję, a jak nie, to im
      wcześniej się o tym dowiesz tym lepiej - przynajmniej nie będziesz miała złudzeń.
      Pozdrawiam i odwagi!
    • orald Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 16:33
      Ty przynajmniej nie masz klapek na oczach. Większość jest ślepa, a Tobie wzrok
      się poprawia. Osiągnęłaś wyższy poziom widzenia i z tego się ciesz. Następnym
      etapem będzie odmowa udziału w odprawianiu guseł sekty i odważne demonstrowanie
      swojej antykatolickości. Nie wszystko naraz.
      Odradzam jednak wypisanie się z morderczej sekty. Możesz ich śmiało krytykować z
      pozycji kartofla. Lepiej, kiedy przywódcy sekty Cię wywalą. Może przyjdą czasy,
      że będziemy się ubiegać o dodatek kombatancki.
    • grgkh Re: Brzydzę się sobą!! 13.02.08, 18:44
      gwiazdka_na_niebie napisała:

      > Nie wierzę, nie zgadzam się, nie akceptuję, denerwuje mnie to!!!
      > A mimo to tkwię w tym - w święta idę z rodziną do kościoła.
      > Zapewniam mamę, że wezmę ślub kościelny, dzielę się opłatkiem
      > w święta... Odstawiam tą szopę, bo TAK MNIE WYCHOWANO!!!
      > Nie potrafię się od tego uwolnić! Mimo, że równie dobrze
      > mogę czcić zielone ludki - nie potrafię w 100% wyrzec się boga!

      Większość Polaków przechodzi przez okres dziecięcej indoktrynacji i jej ulega - bo cóż mogą zrobić dzieci, które dopiero się świata (od dorosłych) uczą? Niewiele z nich, po usamodzielnieniu się, potrafi się od jej skutków uwolnić. Ty masz to prawie za sobą. Rozumiesz i wiesz. Bądź z tego dumna. To znacznie więcej niż to, na co przeciętny Polak potrafi się zdobyć.

      Kultura ludzka to niezliczona mnogość obrzędów i rytuałów, w których przekazujemy sobie sensy i znaczenia. Bez nich nasz świat doznań byłby bardzo ubogi. Wiele z tych, które kiedyś były pozareligijne religia, w swoim szalonym pędzie do zawłaszczania dla siebie całego naszego życia społecznego, zagrabiła. Rewanżujmy się jej tym samym dzisiaj. Używajmy z jej rytuałów tego, co nam się podoba, ale już bez tego ckliwego i fałszywego religijnego podtekstu. Bądźmy naturalni. Żyjmy tak, jak to naszej psychice jest potrzebne, ale bez narzucania nam obecności bogów i bogiń, a będzie dobrze.

      > Jest we mnie jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie
      > - a jeśli jednak coś tam jest?

      A jak ja się pozbyłem Boga? To były dwa etapy. Pierwszy, w którym starałem się być odpowiedzialny za siebie tylko wobec swojego sumienia i kiedy stwierdziłem, że NA PEWNO do dobrego życia Bóg jest zbędny. I drugi, gdy rozumowo zrozumiałem, że Bóg, też NA PEWNO, nie istnieje.

      > To niesprawiedliwe, że nie miałam możliwości sama wybrać
      > w co i czy w ogóle chcę wierzyć...
      > Jestem hipokrytką, kolejną z 95% polskich katolików...
      > Źle mi z tym sad Inaczej wychowam swoje dzieci...

      Wolność myślenia, to jest to, czego przede wszystkim nie wolno podbierać dzieciom. Gdy nauczą się dostrzegać jej wartość, nie pozwolą się zniewolić.

      A na własne wybory nigdy nie jest za późno.
      • pyska32 Re: Brzydzę się sobą!! 14.02.08, 17:54
        Od lat nie chodzę do kościoła,spowiedzi i nie uczestniczę w innych
        obrzędach kościelnych.Swoje pierwsze dziecko ochrzciłam uginając się
        pod presją rodziny. Trzy lata póżniej wypadało ochrzcić drugą
        córkę .Ale nie zrobiłam tego.Idąc dalej -nie posyłam starszej córki
        na lekcje religii w szkole.Rozmowa z moimi rodzicami zawsze kończyła
        się awanturą ,i nazwijmy to "znacznym ochłodzeniem "stosunków". Po
        tegorocznej ,przedświątecznej awanturze doszliśmy wszyscy do
        wniosku ,że nie będziemy więcej poruszać tego tematu .Chociaż moji
        rodzice uważają ,że wyrządzamy dzieciom straszną i mają nadzieję ,że
        kiedyś powrócimy na "łono kościoła". Mając dzieci jeszcze trudniej
        będzie ci oderwać się od "katolickiej tradycji". Nie można
        wychowywać dzieci w niezgodzie z własnymi przekonaniami. Ja mam tę
        pewność ,że postępuję słusznie.
        • baba_z_magla Re: Brzydzę się sobą!! 14.02.08, 21:41
          >Jest we mnie jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie - a jeśli
          jednak coś tam jest?

          Doskonale wiem o czym piszesz. To własnie element kościelnego prania
          mózgu. Też to czułam, i dopiero w momencie, gdy przestałam bać
          się "szatana" "tego, co po śmierci" "tego może jednak coś tam jest",
          poczułam się naprawdę wolna i w pełni odpowiedzialna za swoje życie.
          Nie ma aniołków- stróżów, odpuszczania grzechów i nikt nie patrzy.
          Jesteś Ty - jeśli łatwiej Ci się żyje z wiarą w krasnale, wierz w
          nie, ale jeśli czujesz że krasnale robią Cię w konia, to co Cię przy
          nich trzyma?
    • grzrzybek Re: Brzydzę się sobą!! 15.02.08, 15:09
      gwiazdka_na_niebie napisała:

      Jest we mnie
      > jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie - a jeśli jednak coś tam jest?

      to pułapka, która tkwi w religijnej indoktrynacji - powiem Ci, jak ja do tego
      podeszłam. religia zaszczepia strach przed życiem BEZ religii - wmawia, że bez
      wiary człowiek jest słaby i nieszczęśliwy, że nie wypełniając wszystkich
      obrzędów, powoli staczamy się na złą drogę i nasze życie będzie smutne i
      ubogie.. chcesz się przekonać, czy to prawda? po prostu ZRÓB TO - przestań
      chodzić do kościoła, przestań udawać wiarę, porozmawiaj szczerze z rodziną -
      DOMAGAJ SIĘ szacunku dla swoich przekonań. Ty nie zabraniasz im wierzyć, oni nie
      mają prawa Cię do tego zmuszać. zerwij z tym i zobacz, co się stanie.

      czy po całkowitym odrzuceniu wiary wpadniesz w alkoholizm, narkomanię, depresję,
      stracisz wszystkich przyjaciół i nie zaznasz miłości? wątpię. to "strachy na
      lachy". może rodzina trochę pobziąka, poza tym NIC się nie zmieni - nie
      rozchorujesz nagle od tego i niebo nie zwali Ci się na łeb. nie stracisz nagle
      zdolności odróżniania dobra od zła, nie popełnisz nic złego i nie trafisz do
      więzienia. będziesz żyć dalej normalnie swoim życiem - tyle, że bez niewygodnego
      balastu, jakim jest religia smile

      szczerze polecam poczynić jakieś kroki w tym kierunku - to Twoje życie, więc
      przeżyj je na swój sposób i dla siebie, a nie dla rodziny. wiesz,
      niejednokrotnie przekonać się można, że z rodziną to się najlepiej wychodzi na
      zdjęciach..
    • watanabe.miharu Re: Brzydzę się sobą!! 23.02.08, 00:53
      gwiazdka_na_niebie napisała:

      > Jest we mnie
      > jakiś strach, zaszczepiony w dzieciństwie - a jeśli jednak coś tam jest?

      Rozumiem to, choć ja nie doświadczyłam takich dramatycznych obaw. Owszem, mnie
      też rodzice kazali chodzić do kościoła, no to chodziłam. Wynudziłam się tam za
      wszystkie czasy, właściwie ani przez chwilę nie postało mi w głowie, że
      faktycznie istnieje jakiś bóg.. wink Widocznie obrzędy katolickie i nauki są mało
      przekonujące (a może dla mnie takie były?wink. Odwalałam to chodzenie do kościoła
      na zasadzie podobnej jak mycie naczyń, odrabianie lekcji.. ot, kolejny uciązliwy
      nudny, niezrozumiały i bezsensowny obowiązekwink
      Potem, gdy już porzuciłam katolickie zabobony, zastanawiałam się oczywiście nad
      jakże ważkimi kwestiami "czy coś tam jest?". Po namyśle stwierdziłam jednak, że
      nie sądzę, by było. Tak, tak, mój ateizm nie opiera się niestety na żadnych
      wyrafinowanych filozofiach, a jedynie na moim osobistym przekonaniu, że wiara w
      jakieś niewidzialne bóstwa jest idiotyczna i nic nie daje..smile
      Polecam podobne podejście - uwolnisz się od niepotrzebnych lęków
      egzystencjalnych.. w ogóle sądzę, że ludzie zbyt wiele czasu marnują na
      bezproduktywne myślenie i wyobrażanie sobie "co będzie ze mną po śmierci". O
      czym tu dumać.. i po co.. skoro za życia i tak się nie da dowiedziećwink Życie
      jest tu i teraz, a co będzie jak umrę - no to się okażesmile Najprawdopodobniej
      robale mnie zeżrąsmile Owszem, jestem przyziemna, i wiewa mi tosmile
      A boga i religii nie brakuje mi i nigdy nie brakowałosmile
      • przeorysza_wagina ... 28.02.08, 18:19
        Wierzę w Boga, ale nie takiego, jakiego księża sprzedają w kościele.
        Nie chodzę do kościoła, wyłamałam się kilka lat temu. Rodzina wie i nie ma na to
        wpływu. Moje życie.
        Odzyskałam jasność myślenia i żaden klecha nie będzie mi mówił jak mam żyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka