19.06.07, 20:23
Dostałam propozycję pracy jako rezydentka w Egipcie albo w Tunezji :) Co o
tym myślicie ? Zgodzić się czy raczej nie ? Bo nie wiem co mam robić :(
Obserwuj wątek
    • czekoladka23 Re: Rezydent 19.06.07, 20:25
      Z jednej strony bardzo ale to bardzo chcę a z drugiej spada na mnie bardzo duża
      odpowiedzialnosć za klientów biura, a poza tym musiałabym wyjechać na kilka
      miesięcy ... doradźcie proszę, bo mam mętlik w głowie ... :(((
      • szaga33 Re: Rezydent 19.06.07, 20:59
        jak bym nie miała jakiegos dziecka, męża i innegodobytku nieruchomego w postaci
        pracy, tobym się nie zastanawiała ani sekundy:)
        I na pewno wybrałabym Egipt!!!!!!! Masz szansę pożyć innym życiem to
        wykorzystaj ją :)
        • czekoladka23 Re: Rezydent 19.06.07, 21:02
          No właśnie ... póki co nie mam męża, dziecka, mieszkam nadal z rodzicami,
          jedyne co mnie trochę blokuje to to, że od października zaczynam 2 rok studiów
          uzupełniających magisterskich - ale dodałaś mi troszkę otuchy :*
          • wp2007 Re: Rezydent 19.06.07, 22:13
            Jezeli chcesz mieć bez przerwy doczynienia z posrawami roszczeniowymi naszych
            rodaków, jezeli chcesz miec doczynienia z wiecznie niezadowolonymi turystami ,
            jezeli chcesz być 24 godz pod telefonem , jezeli chcesz żeby co turnus ktoś
            składał na ciebie skargę a za te wszystkie przyjemnosci zarobisz mniej niz w
            Polsce - jedź i nie zastanawiaj sie . Sas
            • Gość: moonbeauty Re: Rezydent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 22:35
              Moim zdaniem jeżeli byś tego chciała i o tym marzyła to nie miałabyć
              wątpliwości. To specyficzna praca - trzeba to lubić. A ze studiów nie rezygnuj -
              lepiej skończyć i wyjechać niż przerywać, bo wrócić jest zawsze trudniej...
              • wp2007 Re: Rezydent 19.06.07, 22:42
                Ja mozna marzyć o takiej i namawiac kogos do takiej roboty? Toz to gorsze niz
                gułag. Takie jest moje zdanie. Sas
    • jotpiasecki Re: Rezydent 20.06.07, 23:13
      Byłem w Egipcie i w Tunezji. Znam trochę realia tych krajów. Po pierwsze jeśli
      już to Tunezja ( to jedyny eurpoejski kraj w północnej Afryce- najlepszy na
      start) , duże znaczenie ma też Twoja znajomość języka obcego ( jeśli angielski -
      to Egipt, jeśli francuski to zdecydowanie Tunezja). Ponadto musisz być
      zorientowana jakie biuro na starcie będziesz reprezentować ( po sezonie możesz
      dostać inne propozycje od innych touroperatorów). Oczywiście sama musisz ocenić
      swoje predyspozycje psychiczne - goście mają rację - spotkasz się raczej z
      negatywnymi reakcjami od naszych Rodaków. Ci którzy daja sobie radę sami, albo
      będą zadowoleni z Twoich usług - nic nie napiszą , ale ci .... brudny ręcznik,
      to samo jedzenie dzień w dzień, słaba obsługa all inclusiv , etc, etc - Ci nie
      dadzą Ci żyć. Podsumowując - niezwyle fajna robota, ale dość niewdzięczna .
      Hej.
      • czekoladka23 Re: Rezydent 21.06.07, 07:36
        Dziękuję z podpowiedzi. Znam język francuski i angielski, a touroperator, który
        ma mnie zatrudnić to biuro Vivatours - wiem, że ma dość dobre opinie. Wolałabym
        Tunezję - bo byłam tam już 3 razy i trochę poznałam ten kraj i jego kulturę.
        Ogólnie jestem osobą bardzo komunikatywną i odporną na stres, a realia wiem jak
        wyglądają, troszkę się obawiam, ale myślę, ze sobie poradzę :) ahhh, Ci nasi
        rodacy :P
        • jotpiasecki Re: Rezydent 21.06.07, 08:22
          W takim razie zdecydowanie doradzam Tunezje. Aha i jeszcze jedno : w ESKK jest
          dostepny kurs korespondencyjny jezyka arabskiego ( sam z niego korzystam ). Co
          prawda zaczynam, ale i tak mi sie przydalo tego roku w Tunezji. Twojego
          przyszlego pracodawcy nie znam ( jezdzilem z EccoHoliday,AlfaStar i
          Neckermannem) - ale jesli zdecydujesz sie na te prace to daj mi jakis namiar na
          siebie - planuje jeszcze pare wyjazdow do afrykanskiej Arabii. Aha i jeszcze
          jedno - w kolach rezydentow tunezyjskich mowi sie o bardzo mocnym otwarciu
          Libii na turystow europejskich. Podobno rozpoczeto tam cala mase nowych
          inwestycji hotelarskich . Pozdrawia - Juliusz
          • Gość: Britta Do Juliusz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 23:22
            ... w sprawie otwarcia Libii na turystow: nasz kolega, ktory ma wyjechac lada
            moment do pracy na placowke do Tripolis, czeka od kilku tygodni na wize
            libijska... zarezerwowany samolot juz dawno odlecial...ale oni tutaj w
            Ambasadzie sie tym nie przejmuja...wiec nie bardzo sobie wyobrazam wyprawy
            turystow do tego kraju, skoro dyplomata ktory ma tam pracowac nie moze sobie
            wize zalatwic...
            • jotpiasecki Re: Do Juliusz... 21.06.07, 23:54
              No cóż ... Kraj o którym mówimy przypomina mi nieco tzw. "śmieszną Polskę" , a
              to oznacza, że droga decyzyjna od głowy (Kadafi) do paluszków ( straznice
              graniczne) daleka i czasami sparaliżowana ;). Nie mówiłem że Libia jest otwarta
              na turystykę, ale że dopiero się otwiera ( i to też w trybie przypuszczającym).
              Juliusz
              • Gość: baboo78 Re: Do Juliusz... IP: *.chello.pl 23.06.07, 22:42
                Witam. Właśnie wróciłem z Libii ( Triada Tunezja+Libia )i z tego co zauważyłem
                to libia stara się o turystów, początki są trudne ale nie zapominajmy że to
                państwo policyjne ( po przekroczeniu granicy do autokaru dosiadło się dwóch
                policjantów i dwóch przedstawicieli biura turystycznego Libijskiego z których
                jeden napewno był tajniakiem). Ale to nie Libia robiła problemy z wiazdem czy
                wyjazdem bo po jej stronie granicy formalności zajmowały 30 minut za to po
                stronie Tunezyjskiej w jedną i w drugą strone czegaliśmy po 4 godziny. Libia nie
                jest śmieszna, ma swoje zasady które trzeba uszanować, za to Tunezja to syf,
                kraj który praktycznie nie ma już swojej tradycji, ani tożsamości muzułmańskiej.
                Tunezja chce być jak najbardziej europejska, ale to jej tylko szkodzi, moim
                zdaniem oczywiście a ja się na tym w ogule nie znam.
                • jotpiasecki Re: Do Juliusz... 24.06.07, 01:23
                  Nie zgadzam się że Tunezja to "syf" . Tunezja , według mnie, jest jedynym
                  europejskim krajem w Afryce. Dochodziło do takiego paradoksu , że ja chodząc w
                  galabiji i szuszu - byłem jedynym tak wyglądajacym mężczyzną na ulicy
                  ( tunezyjczycy ubieraja się nawet w największy upał po europejsku, zarzucając
                  doświadczenia przodków). Tunezja jest ( co należy podkreślić) najbardziej
                  otwartym ( i bezpiecznym) krajem dla Europejczyków. JA ICH PO PROSTU LUBIĘ ;)
                  • Gość: baboo78 Re: Do Juliusz... IP: *.chello.pl 24.06.07, 11:34
                    Jeśli Tunezyjczyk się spuźni to mówi że jest Arabem i unich zegarki są od
                    niedawna, ale jeśli chodzi o alkohol i uganianie się za dziewczynami wtedy to
                    oni są europejscy do bulu. Libijczycy mają dowcip na temat tunezyjczyków :
                    - Kiedy Tunezyjczyk wyżuca śmieci na tył swojego domu?
                    - Kiedy frontowe okna już są zasypane śmieciami.
                    Jeśli chodzi o to bezpieczeństwo to na ulicach spodkałem się z niemiłymi
                    zaczepkami, oczywiście nikt nas nie chciał porwać ale pobić owszem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka