Dodaj do ulubionych

Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!!!!

20.11.08, 14:38
Tyle się tu naczytałam, że aż dostaję dreszczy...... Proszę o pomoc,
bo teraz zupełnie nie wiem, co mam myslec, a wpłaciłam zaliczkę na
ponowny wyjazd do Tunezji w grudniu i teraz wiem, że jeśli będę
miała powazniejsze wątpliwości, to najwyżej stracę zaliczkę ale nie
pojadę. Do końca listopada muszę wpłacic pozostałą kwotę, więc
sprawa jest dla mnie bardzo pilna. Poznałam go, jak większośc z Was
podczasu urlopu, na którym byłam z córką. Nie jest to pracownik
hotelowy - studiuje informatykę i pracuje w jakimś sklepie (coś jak
market), ale poznalismy się na plaży, kiedy wybrałam się na spacer.
Tak jak czytałam tu w niktórych wypowiedziach, mój znajomy rónież
pisze mi piękne rzeczy, ale która kobieta nie lubi byc adorowana?
Polacy nie mają takiej umiejętności, a przynajmniej nie w takim
stopniu. Ja mam w Polsce za sobą 3 niudane bardzo związki, a z
jednego z nich córkę, którą sama wychowuję.
Nie miałam ochoty na jakiekolwiek zaangażowanie więcej, jednak tak
się jakoś potoczyło, może przez jakąś jednak cichą, wewnętrzną
tęsknotę za tym aby przeżyc coś pięknego? Nie wiem... W każdym razie
zaczęłam się teraz zastanawiac, czy to tylko te piękne smsy, czy
może coś więcej (dlatego też zdecydowałam się na ponowny wyjazd tam,
co do którego teraz mam wątpliwości).
Mój "znajomy", kiedy dowiedział się, że byc może będzie możliwośc
abym przyjechała wcześniej niż za kilka miesięcy, nagle zaczął
pracowac codziennie po 10-11 godzin. Po kilku dniach, zapytałam go
czemu tak dużo pracuje i czy nie mógłby mniej. Odpowiedział, że po
pierwsze chce móc wziąc wolne kiedy przyjadę żeby spędzic więcej
czasu ze mną a po drugie chce zarobic więcej pieniędzy na mój
przyjazd. Innym razem gdy zapytałam czy jest możliwośc aby miał
internet w domu, abyśmy mogli taniej rozmawiac (bo codzienne smsy
przecież też kosztują) odpowiedział, że oczywiście, ale na rzazie
oddał swój komuter siostrze, ponieważ studiuje ona inżynierię
(chyba, kierunek mogłam pomylic) i bardzo potrzebowała komputera. A
on ma w planach zakup innego komputera w lutym i kiedy to zrobi, od
razu założy internet i będziemy mogli ze sobą rozmawiac. Dzwonił do
mnie kilka razy, ja też do niego 3. Przy ostatniej rozmowie, kiedy
ja dzwoniłam, gdzieś wspomniałam, że takie rozmowy z Polski są
bardzo drogie, zapytał ile to kosztuje, a po mojej odpowiedzi
powiedział, że kiedy przyjadę, to on mi zwróci wszystkie pieniądze
jakie wydałam na smsy i rozmowy do niego. Jeszcze innym razem
odpowiedział mi na smsa po 2-3ch godzinach, już nocą, przepraszając,
że tak późno ale już spał, kiedy się obudził i zobaczył moją
wiadomośc, nie miał już środków na karcie tele, więc poszedł
doładowac telefon no i dopiero może odpowiedziec mi na smsa. Prawie
za każdym razem pyta o moją córkę, o moje samopoczucie, prosi żebym
spała więcej, dbała o siebie i wypoczywała więcej (prowadzę własną
działalnośc i wiecie jak to jest). Kiedyś rozmawialiśmy o alkoholu i
on powiedział, że pije tylko raz w roku - piwo. Gdzieś wspomniał
też, że bardzo kocha swoją rodzinę. W smsach nie wspomina o seksie,
ale o tym, że marzy aby jeszcze raz zobaczyc moje oczy i wziąc mnie
za rękę (pierwszy raz, bo nasza znajomośc w Tunezji była krótka a ja
nie chciałam się z nim umówic, dałam mu natomiast tel do siebie,
który dałam jeszcze tylko jednej osobie w Tunezji, choc pewnie jak
się domyślacie, wielu tunezyjczyków prosiło mnie o kontakt). Na moje
prośby aby tak dużo nie pracował, skupił się bardziej na studiach i
usilnej prośbie obietnicy tego w kilku smsach, obiecał i.... zrobił
tak od razu. więc teraz naprawdę nie wiem, co mam myślec. Czy Wam
dziewczyny, kobiety również Tunezyjczycy wypisują jak wyżej? No
jeszcze pod warunkiem, że to wszystko prawda. Zastanawiałam się, jak
wiele kobiet on mógł zaczepiac na plaży, pewnie wiele. Nawet mu o
tym pisałam, ale on dzwoniąc powiedział, że żadnej kobiety wcześniej
nie polubił tak jak mnie. kiedy pytałam, czemu jeszcze się nie
ożenił - mówił, że wcześniej nie interesował się tak kobietami i też
żadnej nie pokochał, że mężczyźni arabowie kochają raz naprawdę, bo
nigdy tej miłości nie mogą zapomniec. W pewnym momencie, po jakimś
czsie korespondencji stwierdził, że to ja jestem jego miłością,
pierwszą i ostatnią. Ja mu pisałam, że chcę byc wolna, jestem
niezależna, nie ufam mężczyznom itd. Na początku, kiedy pytałam
czemu do mnie pisze odpowiedział po prostu, że bardzo, bardzo dobrze
mu się ze mną rozmawiało i nic więcej. Mogłabym jeszcze napisac
więcej, ale myślę, że to wystarczy. Dziewczyny, czy każdy
Tunezyjczyk mówi takie rzeczy???? przyznam, że nieźle się wkręciłam
w tę znajomośc, sama piszę teraz piękne smsy i wciąż na nowo
zastanawiam się czy dobrze robię. Moje serce otworzyło się, choc
jeszcze niedawno zarzekałam się, że koniec z facetami - tylko
romanse albo nic. Moje doświadczenia z naszymi, polskimi mężczyznami
naprawdę nie są za fajne. A teraz??? Proszę o cokolwiek. Albo kubeł
zimnej wody na głowę albo coś pozytywnego, cokolwiek, co mogłoby mi
pomóc zdecydowac - jechac w grudniu, czy nie (wkońcu może lepiej
stracic 500zł zaliczki niż poxniej czuc się oszukaną i naiwną). bedę
wam wdzięczna za każde słówko, dobre bądź krytyczne i złe wszystko
jedno, bo przecież decyzja i tak należy do mnie.

Pozdrawiam wszystkie szczęśliwie zakochane w tunezyjczykach i
wszyskie zawiedzione ich miłością.
Obserwuj wątek
    • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 20.11.08, 15:24
      Po paru dniach znajomości trudno cos decydować i oceniać. Znam dużo
      udanych związków polsko-tunezyjskich, choc równie dużo jak nie
      więcej - tych nieudanych, oszustw itd.
      Jak masz możliwość , to jedź tam ponownie. Obserwuj , sprawdzaj co
      sie da i miej oczy szeroko otwarte.

      Ja jestem rok żoną Tunezyjczyka. Ale nawet bedąc żoną - nieraz
      ciężko sie pozbyć wszystkich wątpliwości.
      Aha! I nie jest to najlepsze forum dla Ciebie, uwierz:)
      Zajrzyj na: www.salam.gromader.org
      • jalusia Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 20.11.08, 19:03
        moja historia jest DOKŁADNIE taka sama. Twój chłopak szuka sponsorek,
        niekoniecznie seksu. Pomyśl: informatyk oddał swój komputer komuś innemu i przez
        5 miesięcy będzie BEZ komputera?!?! Hmm. Podchodzę sceptycznie bo ja tez
        nasłuchałam się wielu nielogicznych rzeczy od mojego lubego, że niby oddał swój
        telefon bratu (powinnam była wtedy dać mu na nowy telefon, żeby mógł się ze mną
        kontaktować!) itp. Nie chce mi się już kolejny raz przypominać tego wszystkiego.
        Moja logika mówi, żebym dała sobie spokój z moim habibi, ale serce mówi co
        innego...:) Więc dzwonię do niego kolejny raz, wysyłam sms-y. On mi nie wysyła
        sms-ów bo nie ma kasy:)))) Bzdura, bo na piwo i fajki ma pieniądze. Boże, jak
        oni nas bajerują.
        Oby Twój chłopak był inny. Ale nie sądzę. Moja rada: jedź, sprawdż go. Jeśli po
        7 dniach nadal on będzie płacił za taksówki, piwko i wszystko, to może nie jest
        taki zły :))) Ale jeśli pozwoli Tobie, kobiecie, zapłacić chociaż raz za
        konsumpcję - zabaw się i zakończ związek. Będzie Ci mówił, że musi iśc do
        szpitala, wojska, ma chora matkę. Kłamstwa. Sorki, życie jest brutalne a
        większość ich wykorzystuje nas. A sa tacy uroczy, mili, ach te
        chłopaki...:)))pozdrawiam cieplutko!! Powodzenia!
        • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 20.11.08, 20:27
          rozumiem jak trudny jest to dla ciebie wybór ale jeśli nie pojedziesz nie
          przekonasz się na własnej skórze jak jest naprawdę i żadne forum ci nie pomoże.
          każda opisana historia na tym forum należy po troszeczku do każdej z nas -
          tylko każda z nas przeżyła ją na swój sposób.
          jedź bo zawsze lepiej jest żałować że się coś zrobiło niż to że nie zrobiliśmy
          nic. Również polecam forum salam. pozdrawiam
          • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 08:45
            Masz rację blanka, lepiej żałowac, że coś się zrobiło niż
            rozpamiętywac, że mogłabym inaczej, że nie spróbowałam. Choc jest to
            dla mnie trudne, to jednak raczej pojadę. Naprawdę tak bardzo miałam
            już dosyc związków, że wydawało mi się, że już nie chcę, nie
            zakocham się, będę żyła sama. Ale widocznie w sercu jest tęskonta.
            Właściwie po Twojej odpowiedzi troszkę sobie myślę, że moje obawy
            równie dobrze mogłyby dotyczyc każdego mężczyzny, każdej innej
            narodowości, Polaka także. Wkońcu moje 3 nieudane związki, to
            związki z Polakami i gdybym ich chciała tu opisac, naprawdę te opisy
            nie byłyby zachwycające.
        • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 08:36
          Dzięki jalusia za uwagi. Naprawdę tak myslisz z tym kompem? A ja
          traktowałam to "jako dobrą monetę", tzn., że siostra jest dla niego
          tak ważna. Ale przyjrzę się temu w takim razei, przynajmniej
          spróbuję (choc miłośc jest ślepa). mam pytanie, co do płacenia.
          Zawsze, w Polsce również, wyznawałam zasadę żeby płacic za siebie.
          Czy tam są takie zwyczaje, że to mężczyzna, jeżeli zależy mu na
          kobiecie płaci za wszystko? To dla mnie ważne, bo nawet myslałam, że
          jeśli pojadę i wreszcie się spotkamy, to tak się z nim umówię, że on
          płaci za siebie a ja za siebie. Ale może to byłby karygodny błąd
          wobec tego? Proszę o odpowiedź.
        • juliagra Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 25.11.08, 12:46
          Przeczytałam Twoją historię na tym forum i na salam. Powinnaś być ostrożna!!!
          Przejrzyj na salam ile tam dziewczyn z opisami ex!!! Jechać powinnaś bo szkoda
          zaliczki:) Choć ja już nie wierzę w araba miłość od pierwszego wejrzenia.
          Pozdrawiam:) jak masz jakieś pytania to pisz: juliagra@gazeta.pl
      • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 08:57
        Na pewno tak krótka znajomośc jest niewystarczająca do czegokolwiek,
        nawet do przyjaźni, nie wspominając o miłości. Zdaję sobie z tego
        sprawę i jest to dla mnie przez to jeszcze bardziej trudne. Nie mam
        już 20 lat i bieg tych wydarzeń wydaje się tak nierealny, budzi tak
        wiele wątpliwości. Piszesz fala32, żeby obserwowc i sprawdzac, co
        się da. Czy miałabyś jakąś wskazówkę, na co szczegónie zwrócic
        uwagę, jakie zachwania Tunezyjczyków świadczą o przestrzeganiu
        jakichś wartości, o czymś dobrym i pozytywnym, a jakie powinny byc
        dla mnie światełkiem ostrzegawczym? proszę cię o jakieś wskazówki.
        Na pewno mając męża Tunezyjczyka zdążyłaś trochę poznac ich
        mentalnośc a ja wiem tyle, co z listów na forum i trochę ksiązkowych
        informacji o kulturze i religii. Nie da się ich porównac do
        europejczyków, bo wpływy kulturowe na zachowanie, postawę,
        funkcjonowanie są tak istotne, że dokonując porównań wprost można
        byłoby zrobic wiele błędów. wiesz coś na temat płacenia rachunków
        przez kobietę w Tunezji. Jalusia napisała, że to on ma płacic za
        wszystko, w przeciwnym razie byłby to zły sygnał. Miałam zamiar sama
        płacic za siebie, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysł. dzięki za
        polecenie forum.
        • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 10:31
          Słuchaj, tez nie mam dwudziestu lat tylko prawie dwa razy tyle. Też
          nie mam dobrych doświadczeń z Polakami, a najgorsze co ciekawe ...
          ze Szwajcarem:)
          Związki tak bardzo mieszane jak te z Arabami są trudne, nie da sie
          ukryc ogromne róznice kulturowe i mentalne, religijne kiedyś zawsze
          wyjdą, i potrzeba ogromnej cierpliwości i miłości żeby w tym trwać...
          Uważam że Jalusia przesadza widząc w każdym oszusta. Nie ma co też
          za bardzo bujać w obłokach, ale wszędzie widziec oszustów to
          przesada...
          Nie wiem co Ci radzić, nie znam Twojego faceta a każdy przecież i
          tak jest inny.
          Uważam że problem płacenia to żaden problem. Owszem nie wypada żebys
          płaciła za Was oboje, on też mógłby nieraz zapłacic za Was, ale
          płacenie każde za siebie jest jak najbardziej na miejscu.
          Mnie po ślubie zdarza sie zapłacić w kawiarni za as oboje i tez nie
          jest to problem, żaden.
          Zwracaj uwage czy będąc w grupie jego znajomych rozmawia tylko po
          arabsku, czy odbiera przy Tobie telefon, czy nie przychodzą smsy
          ciagle do niego szczególnie z róznych stron Europy. Jeśli myśli o
          Tobie poważnie powinien przedstawić Cie rodzinie ( choc to zaden
          gwarant pewności i szczerości uczuć). W krajach arabskich nie ma
          instytucji chodzenia ze sobą - więc niech Cie nie zdziwią szybkie
          wyznania i rozmowy o ślubie, to norma u nich.
          Zawsze ostrzeżeniem powinna być "nagła" choroba kogos w rodzinie czy
          kłopoty z wojskiem lub policja i prośba w związku z tym o kasę, to
          prawie na 100% ściema.
          Wiem, że to nieładnie - ale jakbyś miała okazje to zajrzyj do
          telefonu:) to daje często odpowiedź na wszystko:)
          Bądź ostrożna, ale nie zamykaj się całkiem. To może byc miłość, może
          tylko zauroczenie, a może tylko biznes. Jak wszędzie jak z każdym.

          I nie przejmuj się swoim mętlikiem w głowie. To normalne, trochę
          ponad rok temu tez byłam w tej sytuacji totalnie zagubiona:)
          • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 10:55
            Fala, dziekuję Ci bardzo, dałaś mi ogromnie dużo wskazówek na co
            patrzec, aż poczułam się nieco bezpieczniej. Mam do Ciebie jeszcze
            jedno pytanie, "mój znajomy" chce wynając apartament (to chyba
            chodzi o mieszkanie dwupokojowe, bo chyba u nich nie ma
            apartamentów). Na razie powiedziałam mu, że nie chcę tego i nie
            potrzebuję, ale teraz myslę, że może przebywając z nim 24 godziny na
            dobę, poznałabym go lepiej i byłoby mi łatwiej potem podjąc decyzję,
            czy brnąc dalej w ten związek. Ja oczywiście mam wykupiony hotel z
            wyżywieniem. On mieszka, wynajmuje mieszkanie razem z przyjacielem
            ze studiów. Powiedział, że oczywiście możemy pójśc do niego, ale..
            (no wiadomo, nie da się mieszkac we troje). Myślałam też żeby
            zaproponowac mu, że 3-4 pierwsze dni będę w hotelu, a 3-4 ostatnie
            będziemy razem w tym wynajętym apartamencie. może wtedy mogłabym się
            zorientowac (przez te pierwsze dni) w tych sprawach, o których mi
            napisałaś (rodzina, znajomi, smsy itp). Czuję się trochę zagubiona
            tak jak nastolatka, tak jakbym przeżywała pierwsze, nieznane mi
            jeszcze uczucia.... Wydawało mi się, że w każdej sytuacji wiem już
            co robic, mam mnóstwo doświadczeń życiowych, a tu proszę, każda
            najmniejsza nawet wskazówka jest dla mnie cenna, bo nie wiem
            nic...... Dzięki bardzo jeszcze raz.
            • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 11:13
              Ja jadąc trzeci raz do męża ( wtedy jeszcze nie meża) zgodziłam sie
              na wynajęcie mieszkania i spędzenia czasu z nim poza hotelem. To był
              dobry wybór - starał sie, rano świeże pieczywko, sniadanka, cały
              czas razem.
              Ja myślę, że pomysł z pobytem pół na pół - hotel + mieszkanie jest
              nienajgorszy. Zawsze w razie jakigos nieporozumienia możesz wrócić
              do hotelu. Nie wiem czy lubisz takie miejsca jak dyskoteki itp. ale
              wybierz sie tam z nim, wyciagaj g jak najwiecej " na miasto" - i
              obserwuj czy ma znajomych, jakich, czy w takich miejscach jak
              kawiarnie czy dyskoteki nie ma podejrzanie dużo znajomych dziewczyn -
              porządny Arab muzułmanin nie utrzymuje zbyt wielu kontaktów z
              kobietami, jeśli nie są rodziną, tym bardziej z turystkami.
              Jak teraz siegam pamiecią wstecz - to moj owszem mial setki
              znajomych ale facetów. Naprawde nie wiem na co jeszcze zwracać
              powinnas uwagę - na pewno jestes rozsądna osobą, bez klapek na
              oczach - dasz sobie sama świetnie rade. Jak masz pytania to pytaj:)
              jego też i słuchaj uważnie co mówi. I mam nadzieje że napiszesz co
              dalej -jak wrócisz.
              A do jakiego miasta sie wybierasz? Szkoda że nie w styczniu , bo ja
              bede tam wtedy, mozna by pogadac na zywo:)
              • jalusia Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 14:28
                Koleżanka napisała: "Zawsze ostrzeżeniem powinna być "nagła" choroba kogos w
                rodzinie czy kłopoty z wojskiem lub policja i prośba w związku z tym o kasę, to
                prawie na 100% ściema." Mój komentarz: zgadza się w 100 % !!
                "Wiem, że to nieładnie - ale jakbyś miała okazje to zajrzyj do
                telefonu:) to daje często odpowiedź na wszystko". Ja otwarcie poprosiłam o
                możliwośc przejrzenia telefonu: dał mi bez oporów. Porada: szukaj nie imion ale
                wpisów w stylu: "labalaba". Tak mi poradzono i sprawdziło się. Oni sprytnie
                ukrywają pod hasłem lablalaba numery telefonów dziewczyn. Mój miał takie wpisy.
                • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 18:25
                  Dzięki, to rzeczywiście nie jest za ładne ale jeśli bedę tylko miała
                  okazję, to skorzystam:). W sumie ważniejsza jest dla mnie moja
                  pewnośc i to żeby nie czuc się później oszukaną i naiwną. Oni są tak
                  zupełnie różni od naszych rodaków i jest to tak samo wspaniałe, co
                  budzące obawy. Właściwie, to po moich związkach w Polsce uważam, że
                  nim wejdzie się w jakikolwiek związek, dobrze jest faceta sprawdzic.
                  Może w Polsce nie chodzi akurat o wykorzystywanie finansowe, ale
                  jeżeli chodzi o doświadczenia łóżkowe pozamałżeńskie, alkohol,
                  tudzież inne waday, jak najbardziej. Chociaż właściwie, to wiesz co,
                  jeden z moich "ukochanych":( Polaków, bez wstydu pożyczał ode mnie
                  pieniądze (nie oddawał ich oczywiście) i bez wstydu pozwalał za
                  siebie płacic. Byłam wtedy zbyt młoda, zbyt mało doświadczona aby to
                  widziec klarownie i jednoznancznie. Całe szczęście już dawno za
                  mną:). Dzięki za porady i podpowiedzi.
              • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 18:15
                Dzięki Fala. i tak ogromnie, ogromnie dużo mi pomogłaś. przynajmniej
                wiem, co może byc istotne. oczywiście po porocie napiszę. A kto wie,
                może w styczniu też się tam wybiorę. Wszystko zależy od tego wyjazdu
                i od mojej pracy oczywiście. A wiesz, przypomniało mi się odnośnie
                tej tych szybkich propozycji małżeństwa. Padła, nie wprost.
                Napisał "ja jestem pewien, że będziesz moją żoną, ponieważ moje
                serce tego pragnie. proszę odpowiedz mi". Na co ja
                odpowiedziałam "nie chcę wychodzic za mąż i byc niczyją żoną, chcę
                byc wolna. Nawet jeśli zdecydujemy się byc razem, wolę życ bez
                małżeństwa", no i on "dobrze, może byc bez małżeństwa, najważniejsze
                abyśmy byli razem". To było już po jakimś czasie naszej
                korespondencji. Na samym początku natomiast napisał: "jeśli chcesz,
                to możesz przyjechac tu d mnie i życ razem ze mną i z twoją córką
                oczywiście". Ogromnie, ogromnie mnie to wtedy wzburzyło. Wysłałam
                chyba ze 6 smsów za koleją, podkreślając to, że lubię się czuc
                wolna, że się nie znamy i jak wobec tego on może mi coś takiego
                proponowac. Teraz chce mi się z tego śmiac, kiedy już wiem, że oni
                są tacy szybcy:). W sumie mogłam się domyślic, skoro w Tunezji
                dostawałam też szybko i różne propozycje od tubylców. Jadę do
                Sousse. Chyba fajny hotel. A Twój mąż skąd pochodzi, gdzie będziesz
                w styczniu?
                • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 21.11.08, 21:33
                  Witaj,
                  miło mi że mogłam ci troszeczkę pomóc wiem jak wiele znaczy taka wymiana słów .
                  jeżeli mogę ci coś poradzić to nie jedź do niego z nastawieniem na kontrolę bo
                  uwierz mi to ci nic nie da - emocje to nie jest dobry doradzca . Muzułmanin nie
                  jest gorszy od faceta polaka bo czy nasi panowie nie spotykają się z kilkoma
                  naraz aby dobrze się zabawić ? w telefonie też mają nr różnych panienek, zapłacą
                  za ciebie ale nie są chętni na częste takie gesty -można wymieniać i wymieniać .
                  zresztą sama wiesz jak to jest z nimi.
                  każdy związek czy to jest cudzoziemiec czy nasz rodak to sztuka kompromisu i nie
                  ma tu znaczenia kultura czy religia. dobrze robisz jadąc do hotelu-to taki
                  pewniak dla ciebie. jeżeli można zapytać to do jakiego wybierasz się hotelu
                  jestem zainteresowana bo pewnie też zawitam w Sousse nie wiem tylko czy uda mi
                  się to jeszcze w tym roku .
                  • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 07:49
                    Blanka, jadę do hotelu Marabout - podobno często oblegany, po
                    remoncie 2007, gwiazdki 3 ale w opiniach ludzie stwierdzają, że jest
                    to standard 4ch. No i ma ocenę na wakacje.pl 4,4 a to naprawdę
                    bardzo wysokoa ocena. jesli chcesz, to po powrocie napiszę jaki był
                    ten hotel.
                  • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 07:51
                    A wcześniej byłam w Royal Salem, w tej pierwszej części i też byłam
                    zadowolona, bo bardzo zadbany komleks, czysto, piękny ogród. Myślę
                    jednak, że Marabout może byc jeszcze lepszy.
                    • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 08:53
                      znam hotel Marabout - faktycznie jest on tani w ofertach biur i plaża jest też
                      ok nie ma tylko części ogrodowej . myślę że dobrze wybrałaś , tym bardziej że
                      nie planujesz w nim siedzieć cały dzień.
                      Kiedy dokładnie wylatujesz i na ile?
                      • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 08:55
                        czy masz gg?
                        • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 09:20
                          Blanka, lecę 18 grudnia, na tydzień, powrót 25go około 12ej - chcę jeszcze część
                          świąt spędzić z rodziną w Polsce. Zdecydowałam sie na tydzień, ponieważ nie wiem
                          jak będzie, jaka okaże się ta znajomosć i miałam obawy przed dłuższym wyjazdem.
                          A z kolei dla mnie tydzień na spacery jest wystarczający (o tej porze roku nie
                          ma przecież plażowania, natomiast na wycieczkach fakultatywnych, tych co mnie
                          interesowały, byłam wcześniej). Wiesz co i tak bardzo przeżywam ten wyjazd. Tak
                          bardzo chciałabym nie poczuć rozczarowania, albo może bardziej zawodu, czy
                          naiwności, bo rozczarowanie, gdy uczucia rozkwitają podczas korespondencji, może
                          się zdarzyc (podchodzę do tego trochę tak jak do znajomosci wirtualnej). sama
                          nigdy nie zawierałam znajomości przez internet, ale różne moje koleżanki miały
                          wiele dośiadczeń i rzadko się zdarzało, aby przy spotkaniu nie czuły
                          rozczarowania. Tymczasem bardzo mi zależy. A Ty, kiedy planujesz wyjazd do
                          Tunezji? byłas w hotelu Marabout? Też myslę, że dobrze wybrałam, bo pewnie
                          większość czasu spędzę poza i bardziej chodziło o lokalizację, czystość.
                          • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 17:42
                            Ja bywam zawsze w Hammamet i okolicach, bo stamtąd jest moj mąż.
                            Jesli bys kiedys tam jechala- chetnie Ci cos doradze. Ja jesli bede
                            w Tunezji to od 15 stycznia na dwa tygodnie. Ale na 100% bede
                            wiedziec dopiero po Świetach.

                            A Tobie juz zazdroszcze wyjazdu do Tunezjii. Baw sie dobrze i nie
                            stresuj, i pamietaj że te 4 miesiace czyli listopad, grudzien ,
                            styczen, luty bywają tak zimne i kapryśne.
                            • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 20:24
                              Podobnie jak fala zazdroszczę ci wyjazdu choć to głupie bo nie ma przecież
                              problemu z wykupieniem imprezy, prawie trzy godzinki lotu i już jesteś na m-cu
                              no ale .... właśnie zawsze jest jakieś ale . cierpliwie czekam do kwietnia a
                              jeśli moja cierpliwość się skończy to pojadę wcześniej .jeśli chodzi o hotel to
                              nie masz się czego obawiać wydaje mi się że należysz do "normalnych" turystów -
                              rozumiesz co mam na myśli. czystość i obsługa jest w porządku choć czytałam
                              różne opinie innych ludzi ale każdy ma prawo do swojego zdania. jak na hotel ***
                              gwiazdkowy to wyposażenie pokoi jest równe **** sama się przekonasz. dokładnie
                              nie pamiętam nr pokoi żeby ci coś polecić ale ty i tak wybrałaś 1 os czy
                              dopłacasz do 2 os?. ja od dłuższego czasu zatrzymuję się w Samarze jest nie
                              daleko a nawet powiedziałbym że po drugiej stronie ulicy. jeżeli mogłabyś podać
                              ile kosztuje taki wypad w grudniu i jak to wygląda z dopłatą.
                              • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 20:48
                                Blanka, jadę z dopłatą do jedynki (150 zł więcej niż za 2kę). Płacę
                                ze wszystkim ( w tym kolacja świąteczna, która koszty podraża)
                                1600zł. Wyjazd ten miesiąc wcześniej kosztował 1400 - cena się
                                zmieniła ze względu na znaczny wzrost kursu dolara. W styczniu,
                                lutym i marcu wyjazdy do tego hotelu są o 200-300 zł tańsze. No a 2
                                tygodnie tylko około 350 zł drożej. Ja nie mogłam też liczyc na
                                żadne last minut, bo rozumiesz sytuację....
                                Wiesz Blanka, ja planowałam pierwotnie, że pojadę do Tunezji w maju,
                                czerwcu przyszłego roku. Ale wyszło, że teraz:) - szybka decyzja,
                                masę wątpliwości, teraz się cieszę, bo pomijając wszystko na pewno
                                lepiej odpocznę niż nad polskim morzem lub gdziekolwiek w Polsce o
                                tej porze roku.
                                Numery pokoi znam z opinii gości (wiem, że trzeba brac powyżej 2go
                                piętra i najlepiej nieparzyste szóstki 361, 363 itd) tak, że
                                dziękuję za chęc pomocy. A jakie są koszty i warunki w Samarze?
                                Pozdrawiam
                              • blanka.pl Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 20:56
                                napisałaś że bardzo ci zależy i tego się trzymaj. wątpliwości są zawsze nawet
                                podczas dłuższej znajomości czy związku , po prostu my kobiety takie jesteśmy,
                                jak jest dobrze to szukamy powodu dlaczego tak jest bo przecież nie może być tak
                                idealnie - prawda ? i już węszymy że on coś ukrywa, kłamie .Jeśli jednak
                                cokolwiek cię zadziwi w jego zachowaniu lub potwierdzi się to o czym pisały
                                poprzednie os i nie będzie ci w stanie racjonalnie tego wyjaśnić - (choć wiem że
                                jesteśmy w stanie każdą wymówkę zrozumieć jako najprawdziwszą prawdę)to nie
                                brnij w to dalej.
                            • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 22.11.08, 20:33
                              cześc Fala, wiesz jeśli z "moim znajomym" wszystko okaże się dobrze
                              (mam nadzieję bo mam też dośc dobre przeczucia, a intuicja moja
                              często mi w życiu pomaga - chyba, że tym razem przycmiły ją
                              emocje:)) to może i mi uda się w styczniu zawitac do Tunezji. Moja
                              córka akurat ma ferie i obiecałam jej wspólny wyjazd. Poza wszystkim
                              ja Tunezję pokochałam od razu i bez względu na znajomośc, która
                              nabrała kolorów później, wiedziałam że jest to miejsce, do którego
                              będę chciała wracac a może nawet kiedyś tam zamieszkac. Gdybym
                              jechała, na pewno napiszę do Ciebie wcześniej. Chętnie się z Tobą
                              spotkam. Odnośnie pogody, czy możesz mi powiedziec - letnie ciuchy
                              są zupełnie niepotrzebne, czy też coś może się przydac? A ubrania
                              raczej jesienne, czy ziomowe? Na pewno zimowa kurtka, bo przecież w
                              niej muszę wyjechac z Polski:). będę wdzięczna za wskazówki.
                              Pozdrawiam i życzę Ci ogrom szczęścia i dobra w twoim związku.
                              • titi_1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 23.11.08, 15:22
                                Hej.Fala ja mam do Ciebie pytanie.Jak Sobie radzicie z religia??Ty
                                przeszlas na jego,czy on na Twoja??Mieszkacie w Polsce??Pozdrawiam
                                • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 24.11.08, 09:08
                                  titi_1 a po co ktos miał cos zmieniać? On wział mnie za żonę jako
                                  chrześcijankę a ja jego jako muzułmanina. Szanujemy siebie nawzajem
                                  i zyjemy razem. Każde z nas wnosi cos wartościowego do związku.
                                  Wzajemna tolerancja i szacunek a nie zmiany są tu potrzebne:)

                                  Tuni, ciuchy jesienne wystarczą. Zdarzają się piekne dni, że w
                                  słoneczku można nawet w krótkim rekawku posiedziec, ale to raczej w
                                  godzinach 12-14. No i po 17stej zawsze robi sie chłodno:) Pozdrawiam!
                                  • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 24.11.08, 09:54
                                    Dzięki fala, tak myślałam. Zalogowałam się też na forum, które
                                    polecałaś. Rzeczywiście jest fajne, wiele informacji. Masz rację, co
                                    do tolerancji i szacunku - w takich mieszanych, międzykulturowych
                                    związkach, to najważniejsze sprawy (oprócz miłości i innych dobrych
                                    uczuc oczywiście):) Ja z "moim znajomym" już na początku rozmawiałam
                                    o wadze wzajemnej akceptacji i tolerancji dla różnic. Nie ukrywałam
                                    też swoich poglądów, tego, że jestem bardziej "feministką" niż
                                    tradycyjną kobietą. Feministka w cudzysłowie, bo chodzi mi tu
                                    głównie o podział ról w związkach między kobietą a mężczyzną a nie o
                                    całokształt jakiejś walki o prawa kobiet, która niekiedy przybiera
                                    paradoksalne wymiary. Póki co, to znalazłam dla tego akceptację
                                    u "mojego znajomego". Serdecznie Cię pozdrawiam. A Wy mieszkacie
                                    razem, czy na razie każdy w swoim kraju i spotykacie się co pewen
                                    czas?
                                    • titi_1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 24.11.08, 15:10
                                      Dzieki za odpowiedz.Pytalam,bo ja tez mam w Tunezji "znajomego" i
                                      strasznie mnie nurtowalo pytanie,ktore sama sobie zadawalam,jak to
                                      bedzie z religia gdybym sie chciala z nim zwiazac,ale ja tylko moge
                                      chciec...niestety jestem za duzym tchorzem na taki zwiazek :(
                                      Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i zycze szczescia.
                                      • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 24.11.08, 18:54
                                        Titi, zajrzyj tu za jakiś czas. napiszę jak się moja znajomośc
                                        rozwinie (może pod koniec grudnia). Wiesz, właściwie to jest
                                        wszystko jedno, czy mężczyzna to Polak, Niemiec, Włoch, Tunezyjczyk
                                        itd...... . Każdy mężczyzna jest inny, tak jak każdy człowiek.
                                        Trzeba patrzec jednak na człowieka przede wszystkim. Też mam obawy,
                                        bo nie znam dobrze kultury, a różnice kulturowe mają duży wpływ na
                                        nasze wartości i zachowania. Wierz mi jednak, że znam całe mnóstwo
                                        Polaków, którzy niezbyt dobrze traktują swoje żony i partnerki (sama
                                        też tego doświadczałam). Więc po pierwsze myślę słuchac serca, a po
                                        drugie przyglądac się i obserwowac jak radziły mi tu dziewczyny - co
                                        mi zresztą niezmiernie pomogło i przy okazji dziękuję raz jeszcze za
                                        każdą wypowiedź, każde zdanie i opinię:)
                                        • titi_1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 24.11.08, 19:22
                                          tuni1,na pewno bede sledzila ten watek.Ja sobie doskonale zdaje
                                          sprawe z tego,ze nie wazne, czy mezczyzna jest Polakiem,Wlochem
                                          itd....ale,wydaje mi sie,ze Tunezyjczyk to zupelnie inna bajka,ich
                                          kultura,wyznania...calkowicie sprzeczne z moimi...wiem,ze jest masa
                                          Polakow,ktorzy zle traktuja swoje wybranki..ehhh...strasznie ciezka
                                          sprawa :( i jeszcze dochodzi do tego wszystkiego jezyk...kurcze,ja
                                          nie wiem co robic,a jestem z tym zupelnie sama...Pozdrawiam
                                          serdecznie i zycze jak najlepeij :*
                                          • kotekbechemotek Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 25.11.08, 11:35
                                            tuni titi roznica miedzy facetem Polakiem a Tunezyjczykiem czy innym Arabem jest
                                            podstawowa, jesli trafisz na faceta bydlaka to w Polsce czy innym kraju
                                            zachodnim masz przynajmniej mozliwosc liczyc na czyjas pomoc/ policja
                                            prokuratura organizacje feministyczne czy inne zajmujace sie problemami kobiet w
                                            rodzinie/ W krajach Arabskich nikt ci nie pomoze w niczym nie masz najmniejszych
                                            szans na to by wyzwolic sie od meza tyrana odebrac mu swoje dziecko dochodzic
                                            wlasnych praw materialnych rodzinnych itp. Dla tego nalezy sie dobrze zastanowic
                                            nad tym jaka decyzje chce sie podjac. Bo wiele kobiet nie mysli o tym wcale a
                                            potem tylko placz i tragedia.
                            • jalusia Witaj Fala32 24.11.08, 15:54
                              Mam prośbę: skoro masz męża z Hammametu mogłabys mi pomóc "sprawdzić" mojego
                              czarnego miśka? On chce się żenić, a ja oczywiście wiem po co. Chciałam go tu
                              zaprosić na święta, wszystkie papiery do zaproszenia go zalatwiłam, a on.....nie
                              raczył podać nr-u paszportu! (twierdził, że ma paszport). Załatwiłam mu tu
                              pracę (nigdy nie zapytał nawet jaką!). Nigdy też nie doprosiłam się odpowiedzi,
                              dlaczego nie chciał przyjechać. Podejrzewam, że najbardziej zależało mu na kasie
                              "na samolot". No łobuz, łobuz, ale cały czas kombinuję, jak do niego pojechać
                              trzeci raz w tym roku...:)
                              I jeszce jedno pytanie: znasz jakieś tanie apartamenty/ pokoje z łazienką do
                              wynajęcia w Hammamet, fajnie gdyby były na Barack Sachel. A zresztą obojętne
                              gdzie, byle tanio:)) On niechce, żebym się zatrzymała u niego, swoją drogą
                              ciekawe dlaczego...
                              To miłe, że jesteście małżeństwem, to na pewno duże wyzwanie, ale zazdrość mi
                              serce ściska, bo oni potrafią być tacy uroczy...ech, rozmarzyłam się:)
                              Pozdrawiam cieplutko. Moje gg 1215828
                              • blulena Re: Witaj Fala32 24.11.08, 19:55
                                Witaj Fala32, Jalusia, Tuni i oczywiscie wszytskie pozostale
                                rozmowczynie, pisze bo oczywiscie jestem w podobnej sytuacji. Znamy
                                sie juz 2 lata, na razie wszytsko jest OK, jade do niego kolejny raz
                                w styczniu na 2 tygodnie!!!, a potem ewentualnie powazna decyzja do
                                podjecia. Bardzo chcialabym porozmawiac, wymienic sie
                                doswiadczeniami, ale tak bardziej prywatnie. Jezeli ktoras z was
                                mialaby ochote do mnie napisac bedzie mi naprawde bardzo milo. Z
                                gory dziekuje i pozdrawiam! moj adres: blulena@gazeta.pl
                                • tuni1 Blulena Re: Witaj Fala32 25.11.08, 11:41
                                  Witaj Blulena, ja chętnie z tobą porozmawiam, ale na razie mam mało doświadczeń,
                                  więc może po moim powrocie z Tunezji. Byłaś na forum, które polecała Fala? -
                                  "salam" - tam jest mnóstwo informacji, różnych, pożytecznych, można rozwiać
                                  wiele wątpliwości, albo je umocnić oczywiście, zależnie od sytuacji:) Jeśli nie
                                  to polecam - znajdziesz tam wiele życzliwych osób, bez uprzedzeń..., z różnymi
                                  doświadczeniami, jak również wiele informacji praktycznych. Pozdrawiam - Beata
                                  • blulena Blulena Re: Witaj Fala32 25.11.08, 18:31
                                    Czesc tuni1, to w takim razie zycze powodzenia (szczerze i
                                    prawdziwie)Tobie i sobie i wszystkim pozostalym. Czekam na wiesci po
                                    twoim powrocie i tez pewnie cos skrobne, pozdrawiam
    • evana2 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 07.12.08, 21:53
      Dziewczyno, nie nie traktuj go powaznie!
      Jestem zona Tunezyjczyka od 15 lat i mieszkam w Tunezji. Pracuje w
      turystyce (moze bylas w mojej grupie?) i to co opisujesz to tutaj
      chleb powszedni mlodych facetow bez wyksztalcenia i zamoznych
      rodzicow, ktorzy upatruja zmiany losu przez wyeksportowanie sie do
      Europy badz pozyskanie sponsorow. Znam osobiscie te kreatury z
      ktorymi stykam sie codziennie w barach, dyskotekach, recepcjach,
      restauracjach ,na plazach, wszedzie! kazda bajeczka jest dobra, po
      to, zeby przywabic dziewczyne i jest to niezwykle latwe; pare slow o
      cudownych oczach i jestes kupiona. Spytaj go tylko o pare rzeczy;
      kiedy slub? pewnie natychmiast
      gdzie? w tunezji, bo bez problemu
      gdzie wspolne zycie? jak to gdzie, w Polsce!
      czy religia to problem? no co ty, zero problemu!
      A teraz moja rada: wypytaj go dziewczyno, jakie ma wyksztalcenie;
      stawiam na to, ze nie dobrnal do matury; spytaj go dalej o ulubione
      ksiazki dziecinstwa; odrzucamy ocdzywiscie Koran; jesli nie czytal,
      bo tak byl pochloniety trudnym dziecinstwem, spytaj go o ulubiona
      ksiazke mlodosci. zalozymy sie , ze czytal tylko BRYKI lektur
      obowiazkowych?
      Zapytaj go o historie, cos banalnego: I wojna swiatowa, glowne daty,
      kto to byl Newton albo czy slyszal kiedys o Koperniku.
      powiadam ci, polskie dziecko po podstawowce ma wieksza wiedze, niz
      twoj "informatyk" ha ha ha!
      Spotkalas sie bedac w Tunezji z bardzo groznym zjawiskiem
      ukrytej meskiej prostytucji czy tez zulii. Od kiedy Polska jest w
      Schengen Polki zyskaly wsrod tych damskich parazytow szczegolna
      uwage jako pomost do lepszego zycia. Sezon zimowy dla nas rezudentow
      to zmora: cale grupy to damskie single, ktore jada do swoich ksiazat
      zeby wyjsc tu za maz i zabrac ze soba cudownego meza do Polski.Cale
      samoloty mlodych i niemlodych dam z zamglonymi oczyma od wizji
      cudownej milosci. Milosci, ktora bedzie je drogo kosztowac;
      sponsoring to wiele wydatkow, a jesli uda sie pana meza do Polski
      jakos sciagnac, to na drugi dzien spakuje plecak i popedzi do
      Francji czy Niemiec, gdzie juz sa kumple albo polowa rodziny. Eech,
      szkoda gadac... Pozdrawiam i zycze zdrowego rozsadku!
      • fala32 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 08.12.08, 08:42
        evana2 - ja byłam kiedyś w Twoje grupie chyba (jesli pracujesz dla
        Scan Holiday). Mimo że byłam po slubie - roztaczałaś czarne wizje
        nade mną. Ale moje małżeństwo trwa i ma sie dobrze, tak jak jesZcze
        kilka innych znanych mi,zawartych po wakacjach.
        Dziwi mnie Twoja postawa. Jak to Tobie wolno, a innym już nie? Jak
        to, Tobie się udało, a inni są bez szans? Jak to, Twój nie oszust..a
        inni to NA PEWNO oszuści?? Nieładnie. Oczy i uszy otwarte nikomu
        jeszcze nie zaszkodziły, ale bez przesady.
        Że samoloty w zimie pełne zakochanych kobiet... to Cie powinno
        cieszyc, gdyby nie my, nie miałaś bys zimą dochodów.
        Że szybki ślub? Skoro masz męża z Tunezji od 15 lat, to chyba wiesz
        że dla Araba to norma, oni nie chodzą latami z dziewczyną.
        Że nie każdy ma studia.. A w Polsce każdy ma? A czy tylko z
        magistrem czegoś tam czy inżynierem można zaznac szczęścia? W Polsce
        nieraz z takimi gogusiami sie spotykałam. I co? Żaden nie dorównał
        szacunkiem, zaangażowaniem i miłością mojemu niewykształconemu
        Arabowi.
        Skoro wszystkich Tunezyjczyków ocenia Pani tak bardzo surowo... co
        Pani jeszcze tam robi przy boku swego beżowego meża????
        • iwona.aleks Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 08.12.08, 19:58
          Brawo Fala !!!
          Pozdrawiam
      • jalusia droga evana2 masz rację! 10.12.08, 12:20
        dziewczyno, trafnie ujęłaś cel tych wszystkich arabskich naciągaczy! Tez jestem
        ofiara takiej "miłości", ale szybko mi sie oczy otworzyły. Dzięki za szczerą
        wypowiedź, bardzo mi pomogła w ostatecznym wywaleniu z serca mojego pseudo
        habibi. Pozdrawiam cieplutko.
      • pkatrin30 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 13.12.08, 17:05
        Witam
        Bardzo ciekawy post napisałaś, wobec powyższego mam pytanie czy jestes w stanie mi pomoc. Podobny przypadek totalnego zauroczenia mężczycną młodym w Tunezji przeżywa właśnie moja matka - wiem że brzmi to tragicznie ale tak jest ja jako dorosła już córka nie mam totalnie nic do gadania. Jeżeli mieszkasz tam , mam pytanie czy znasz może kogoś z Sousse, kto byłby w stanie dowiedziec się czegoś więcej o danym chłopaku ewentualnie sprawdzić go i jego zamiary czy nie jest tylko tam jak opisałaś, że dostanie się do Polski i hejka w długą.
        Byłabym ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
        Pozdrawiam
        Katrin
      • emocjonalka Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 13.03.09, 21:40
        matko! jak ja lubie takie wypowiedzi, 15lat, waw! jestem pod
        wrazeniem i uwazam cie w takim razie za autorytet. Co prawda moj
        lover nie byl poznany na wakacjach a i wiedze historyczna ma wieksza
        niz o tej co pisalas,ale mysle, ze i tak chodzilo o to samo, choc
        czasem mysle, ze sie nie poznalam na jego prawdziwej milosci to
        lepiej, ze to juz koniec. Mam nadzieje, ze z powodu 15 lat tam,
        odzywasz sie czesciej na forum. xxx
    • maura18 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 08.12.08, 17:44
      Fala w pełni się z Tobą zgadzam, każdy ma prawo do szczęścia choćby miało trwać
      tylko chwilę.
      • zaba-222 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 08.12.08, 23:03
        Zgadzam się z tym ze kazdy ma prawo do szczescia. (Ale z drugiej strony tez nikt
        nie chce byc oszukiwany;/ Do tego nie jest latwo stwierdzic czy ktos jest
        szczery jak sie go nie widzi)
        Ja osobiscie dla jednego tygodnia szczescia ( w takim wydaniu jak ostatnio) moge
        z czystym sumieniem cierpiec przez reszte roku:PP
        • irulanacorrino Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 14.01.09, 09:57
          A ja podnoszę temat, bo autorka postu wyparowała jak kamfora. Czyzby
          narzeczony okazal się balgierem czy wszystko toczy się dobrze wbrew
          temu, co mozna było sądzić? Pozdrawiam,
          Kinga
          • katrysia Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 14.01.09, 11:08
            Hej ja tez w tej sprawie.Ciekawe co dzieje sie obecnie z autorka
            tego tematu.Mam apel:jezeli juz wrocilas lub wcale nie pojechalas
            odezwij sie.Zaczynam sie niepokoic.Pozdrawiam wszystkich Kaska
            • anette28 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 23.01.09, 08:55
              Ja dołączam się do apelu koleżanek - tuni odezwij się jak potoczyła
              sie Twoja historia, bo naprawdę szczerze Ci kibicujemy !!! Czy
              pozytywnie czy negatywnie-proszę napisz co z Twoim związkiem !?!
    • tuni1 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 05.02.09, 14:57
      Hej dziewczyny. Właśnie tu zajrzałam. Myślałam, że wątek już
      przeszedł do historii, ale skoro nie, to postanowiłam napisać. Na
      początku chcę skomentować wypowiedź Evana2 – otóż w samolocie, był
      tylko jeden singiel poza mną (mężczyzna) a w hotelu nie zauważyłam
      żadnego singla – więc Twoja wypowiedź zdaje się być mocno
      przerysowana wobec tego faktu.
      Dziewczyny, było cudownie….. Na pewno będę do Tunezji wracała,
      zważywszy na fakt, że można naprawdę mieć dobry relaks za mniejsze
      pieniądze niż w Polsce w górach, bądź nad morzem. Mnie w Tunezji
      odpowiada wszystko – klimat, jedzenie, spokój. Wydaje mi się, że
      jest to kraj, który albo się pokocha od razu albo nie. Ja pokochałam.
      Co z nim, bo pewnie to Was najbardziej interesuje? Po pierwsze,
      relację tę (w sensie związku) niedawno przerwałam, mimo, że darzę go
      uczuciami i czuję też, że z wzajemnością. Jaki zatem powód? W
      skrócie: zastanawiałam się wiele nad przyszłością tej relacji i
      stwierdziłam, że szanse są nikłe, ze zwykłych formalnych przyczyn.
      W sytuacji, kiedy nie zamierzam wychodzić za mąż, spotykanie się 2-3
      razy w roku na tydzień bądź dwa – to zbyt mało aby się dobrze
      poznać, a tym bardziej aby zbudować coś trwałego. Więc zwyciężył
      racjonalizm. Czy zrobiłam dobrze? Nie wiem jak również nie jestem
      też pewna jak to się ostatecznie zakończy. Myślę, że będziemy się
      przyjaźnić.
      Co do mężczyzn Arabów – jestem nimi oczarowana. Ich życie jest takie
      proste. Choć, z jednej strony, wiele osób mówi, że oni mają kłamstwo
      we krwi, to z drugiej strony, kiedy są szczęśliwi – to się śmieją,
      kiedy smutni – to płaczą, kiedy są źli, zwyczajnie są źli – nie ma
      tu żadnych masek. Pamiętam ogromne zdziwienie mojego przyjaciela i
      jego szeroko otwarte oczy – opowiadałam o czymś niezbyt wesołym i w
      pewnym momencie zaśmiałam się (dla rozładowania napięcia) a on
      zapytał „dlaczego się śmiejesz?”. Moim zdaniem oni świat odbierają
      zmysłowo, oczywiście także (albo przede wszystkim) kobietę. Dzięki
      temu są na kobietę wrażliwi i czują czego jej potrzeba. Jednocześnie
      są męscy. Często do życia podchodzą na zasadzie „take it easy” - i
      to także mi się podoba. Mój przyjaciel pamiętał też o wszystkich
      rzeczach, o których mu kiedykolwiek wspomniałam – kiedy jest mój
      ulubiony program rozrywkowy, kiedy mam dzień wolny, kiedy gorzej się
      czuję itp. Itd. Naprawdę potrafią sprawić, że kobieta czuje się
      ważna jak królowa. Z łatwością też idą na ustępstwa i kompromisy.
      Potrafią rozmawiać o uczuciach i jeśli rozmawiają – to rozmawiają –
      w pełni w rozmowę i słuchanie zaangażowani. To takie
      nieskomplikowane – zwyczajne życie – a tak pełne uroku. Są także
      przyjaźni . Ja piszę to oczywiście na podstawie swoich doświadczeń,
      które były dobre. Ale wiele też czytałam o różnych złych rzeczach.
      Być może moje zdanie się zmieni, kiedy lepiej poznam Arabów,
      jednakże nie sądzę, ponieważ wychodzę z założenia, że wszędzie żyją
      ludzie lepsi i gorsi. Ponadto, najczęściej zachowania mniejszości,
      wpływają na obraz większości, ponieważ to te zachowania są
      komentowane w mediach, wzbudzają sensację itp. O nas Polakach, także
      w różny sposób mówi się na świecie. Tunezja to liberalny kraj, a
      Tunezyjczycy wyrozumiali. Gdybym miała powiedzieć z jakim mężczyzną
      bym chciała żyć w związku (to poza cechami charakteru)
      powiedziałabym, że z Arabem, a najlepiej z Tunezji. Gdybym miała
      możliwości finansowe na życie pomiędzy Polską a Tunezją –
      zdecydowałabym się na to z ogromną przyjemnością. Nie zakończyłaby
      też pewnie wtedy mojej relacji.
      Dużo czytam teraz o kulturze arabskiej, chcę poznać ich zwyczaje,
      mentalność… Chętnie zwiedziłabym też inne kraje arabskie. Mam
      pewność, że jeszcze się spotkam też z moim przyjacielem – tylko, jak
      wspomniałam potrzeba czasu, na wygaszenie uczuć.
      Jeśli coś się u mnie zmieni – napiszę jeszcze. A tymczasem, życzę
      wszystkim zakochanym w Tunezyjczykach dziewczynom – aby to było to
      szczęśliwe uczucie.
      • anette28 Re: Czy mogę traktowac go poważnie????? POMOCY!!! 06.02.09, 11:50
        Do tuni1 : Gratuluję rozsądku !!! Mam dokładnie takie same odczucia
        jak Ty. Też jestem zauroczona Tunezją i jej mieszkańcami, ale
        szczęśliwie , po ponad 1,5 roku udało mi sie "wyciszyć" swoje
        uczucia i mimo pozostawania w kontakcie z moim przyjacielem, nie
        planuje juz z nim przyszłości, gdyż te bariery są nie do
        przeskoczenia. Ale do tego trzeba samemu dojrzeć,na początku gdy
        serce wariuje jest to niemożliwe.Mnie na szczęście otrzeźwił
        przykład kolezanki która wyszła za mąż w Egipcie i na prawde nie
        chciałybyście wiedzieć jakie życie teraz, po kilku latach, kiedy
        minęły uniesienia, tam prowadzi . Jestem z nia w kontakcie i mam
        przekaz na żywo - mogłaby wprawdzie wyjechać, wrócic tu, ale ... bez
        dzieci. Życzę wszystkim zakochanym dużo miłości i dużo rozsądku -
        kochajcie na maxa - ale życie układajcie sobie w Europie, tamte
        klimaty - nie dla nas na stałe. Pozdrawiam Gorąco !!!
        • a-kysz Re: Czy mogę traktowac go powarznie????? POMOCY!!! 23.02.09, 02:47
          no i rozsądek zwyciężył- brawo:) Myślę że to najrozsądniejsze wyjście:) ja również potrzebuję rady i to od kogoś kto zna się na rzeczy, bo osobiście mam małą wiedzę w tym temacie..:( gdyby ktoś miał ochotę popisać trochę, doradzić- mój mail- gwiazdka_polarna@vp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka