Coś niecodziennego.

13.11.09, 06:06
czyli męskie ciała w reklamie... najpierw obejrzyjcie potem komentujcie.

www.youtube.com/watch?v=LwtoQjNRHg4




Przez pierwsze minuty parada męskich ciał, 2 sekundy na proszek do prania
(szczególnie zabawny jest ten facio w biały gieźle z twarzą zroszona łzami. na
myśl o proszku. :) ).
Doprawdy rewolucja. Tego jeszcze nie było. Niezłe.

Zdziwiła mnie dekonstrukcja owej reklamy dokonana
na
blogu
:
De facto więc reklama i tak sugeruje, że kobiety, mimo, że żadnej nie ma w
klipie, nadają się tylko do łóżka (pragną muskularnych atletów) i do
sprzątania.


Musze sobie ułożyć te słowa w głowie, bo jakoś mi nie wchodzą: jeśli kobiety
pragną muskularnych facetów, to nadają się tylko do bzykania.
Jezu. widać, że facet jest strasznie obrażony reklamą i musi się jakoś
podbudować. Co więcej na scenę wchodzi mobilking.

Te spoty były krytykowane za to, że nie dość, że skupiają się na kobiecej
fizyczności to jeszcze reklamują coś przeznaczonego tylko dla mężczyzn. W tym
wypadku jest na odwrót. Skupiamy się na męskiej fizyczności a produkt jest
adresowany do pań, o czym spot dobitnie informuje.


I zaczyna się stara śpiewka. Wam kobietom nie podobała się reklama mobilkinga,
więc powinnyście tak samo zjechać tą reklamę. Przyznam, ze wku...a mnie takie
podczepianie się pod kobiecą krzywdę.
Nie ma porównania pomiędzy szerokim i bezustannym wykorzystywaniem w reklamach
i mediach kobiecego ciała, a kilkoma reklamami, które to samo robią z męskim
ciałem. Po prostu przepaść jest tak szeroka, że czyjś apel abym bojkotowała
reklamę "proszku omo" z uwagi na wspólna "niedolę" wywołuje u mnie rozbawienie.

BTW w sieci krąży reklama/spot, czy tez po prostu filmik, tej samej grupy
adresowany do mężczyzn. Również mocno erotyczny.







    • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 10:44
      Jakie porównanie do debilkinga? Tu nic nie było o gorszości Pięknych
      Panów.
    • kokostudio Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 12:42
      O łał : )
      Ja nic nie mam przeciwko tym panom. Naprawdę śmieszna reklama. A jej krytyka to typowa wypowiedz zgorzkniałych feministek.
      Trochę humoru!!!
      • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 14:02
        Koko, jesli kogos nie smiesza te same dowcipy, co ciebie, to nie
        oznacza, ze nie ma poczucia humoru. Moze miec inne po prostu.
      • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 14:51
        kokostudio napisała:

        > O łał : )
        > Ja nic nie mam przeciwko tym panom. Naprawdę śmieszna reklama. A
        jej krytyka to
        > typowa wypowiedz zgorzkniałych feministek.
        > Trochę humoru!!!

        Koko, może oleju do głowy? Przyda się.
        Krytyka pochodzi od faceta.
        A może oprócz oleju kopa w zadek?
        Przyda się, feministki oprócz że zgorzkniałe, agresywne są.Warto
        wiedzieć, następnym razem napiszesz poprawnie - agresywnych
        zgorzkniałych feministek.
    • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 14:03

      Gdyby ten spot robiony byl na serio, to mozna byloby sie go
      czepiac, ale on jest wyraznie groteskowy. Jest tak samczy, ze
      wyglada niemal na gejowski (zwlaszcza nagromadzenie roznych idealow
      pieknosci meskiej jak w klipie do piosenki YMCA - Strazaka Z Wielka
      Sikawka, Lśniącozębego Pilota, Usmarowanego Robotnika i Wrazliwego
      Pianisty). Calosc wyraznie puszcza oczko w strone widza, jak
      zreszta i puenta. Imho nie ma sie czego czepiac.
      • margot_may Re: Coś niecodziennego. 14.11.09, 01:08
        Właściwie jest skierowany wyłącznie do kobiet. Spójrz na ostatnią scenę i
        krajobraz, w kierunku którego podróżuje sterowiec. :) No i to "ladies"

        Podobny spot skierowany wyłącznie do mężczyzn. Czy ten jest na serio? Jak go
        oceniasz?

        www.youtube.com/watch?v=WZ2KbON28qk&feature=related
        Jest trochę inny, anonimowość i mnogość pięknych, odważnych kobiet, daję plus za
        "the tide of walkyries", nalot jak z filmu coppoli. :)
        Ale po co motyw głupiej blondynki... Chyba większość facetów zdaje sobie sprawę,
        że nie ma szans u kobiety z takim ciałem. Za wysokie progi. Więc zrobienie z
        niej głupiątka, co to nie rozróżnia spadochronu od majtek to zabieg mający
        sprawić, że przecięty facet będzie się czuł pewniej wyobrażając sobie
        uderzającego do owej piekności. Nie wiem jak ty, ale ja cieszę się, że nie
        należę do tej płci, która potrzebuje ogłupiać drugą, bo większość jej
        przedstawicieli czuje się kiepska.
        • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 14.11.09, 01:30
          Nie wiem, co tam mowia, bo moje glosniki spadly o jeden raz za duzo.

          Imho ta reklama dla facetow jest mniej finezyjna. Jesli porownac
          obie, to w jednej mialo dzialac poczucie humoru, dowcip,
          autoparodia i mruganie oczkiem, w drugim bylo tego mniej, wiecej
          pogrywania na fantazjach, kompleksach i grubych doslownosci.
          Pierwsza imho seksistowska nie jest wlasnie ze wzgledu na widoczny
          gruby cudzyslow, druga jest mizoandryczna.
          • margot_may Re: Coś niecodziennego. 14.11.09, 01:34
            Czemu mizoandryczna? Zaskoczyłaś mnie.
            • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 14.11.09, 02:12
              'Pokazemy ci duzo golych cyckow, opowiemy ci historie rodem z
              twoich najbardziej kiczowatych fantazji, a ty durniu kupisz te
              pralkę'.
              • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 00:42
                Czy to nie jest myślenie życzeniowe? Pisze mniej więcej to samo co ów bloger:
                "De facto więc reklama i tak sugeruje, że kobiety, mimo, że żadnej nie ma w
                klipie, nadają się tylko do łóżka (pragną muskularnych atletów) i do
                sprzątania." Mężczyźni durnie, kobiety idiotki.
                • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 00:50
                  Dla mnie ta reklama tak wyglada, co ja na to poradze.
                  Ona nie jest nawet dowcipna, jak tamta dla kobiet. W niej jest po
                  prostu duzo podskakujacych silikonow.

                  Nic nowego, jesli chodzi o reklamy dla mezczyzn, niestety.
                  • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 01:08
                    Dla nas głupie fakt. Ale jest jeden plus: dopóki reklamy są skierowane tylko do
                    mężczyzn to wydaje się, że opowiadają o rzeczywistości, ale kiedy mają różnych
                    odbiorców pojawia się perspektywa. Boże, jak mi się to podoba, szczególnie, że
                    ten kobiecy odbiorca to nie nastolatka, nie gospodyni i nie matka.
      • takete_malouma Re: Coś niecodziennego. 15.11.09, 13:47
        > Calosc wyraznie puszcza oczko w strone widza, jak
        > zreszta i puenta. Imho nie ma sie czego czepiac.

        Całość atakuje złośliwą karykaturą wiele modeli męskości na raz, starannie dobranych tak, by zaminować śmiesznością jak największą część przestrzeni zachowań i sposobów bycia dostępnej obecnie mężczyznom. Myśliwy - śmieszny. Artysta - też śmieszny. Jest to stara feministyczna strategia niedopuszczania, by mężczyzna czuł się dobrze i pewnie w jakiejkolwiek tożsamości. Każdą, którą odziedziczył, oraz każdą, jaką sobie w nowej rzeczywistości kulturowej zbuduje, trzeba mu zasmrodzić pogardą.
        • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 00:45
          Artysta faktycznie wypadł śmiesznie, ale czemu myśliwy to nie wiem.
          • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 00:52
            Oj margo, a nie interesuje cie, na czym polega stara feministyczna
            strategia niedopuszczania?
            ;)
            • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 01:11
              Interesuje, interesuje, ale staram się usilnie chwytać konkretów, by nie utonąć
              pod tą nawałą oskarżeń.
    • rozczochrany_jelonek Re: Coś niecodziennego. 13.11.09, 14:06
      Po prostu przepaść jest tak szeroka, że czyjś apel abym bojkotowała
      > reklamę "proszku omo" z uwagi na wspólna "niedolę" wywołuje u mnie rozbawienie.

      to raczej apel/prośba o nie stosowanie podwójnych standardów w ocenie i
      traktowanie kobiet na równi z mężczyznami :)
    • tad9 \cóż.... 13.11.09, 15:20
      ... przypuszczam, że pederaści też kupują proszki do prania (a OMO to nawet
      współbrzmi z homo...), więc reklama ma swój - jak to się mówi - target...
    • bri Re: Coś niecodziennego. 14.11.09, 04:13
      Mi się nie podoba. Jeśli to miał być pastisz to IMHO wyszło raczej
      żenująco niż śmiesznie. Erotyczna dla mnie też nie jest; za bardzo
      jest przerysowana. Generalnie odebrałam ją tak, jakby ktoś sobie ze
      mnie robił jaja i mogłabym nawet się na ten sklep obrazić (na jakiś
      czas), jeśli miałabym jakiś inny "po drodze".

      Gdyby była zrobiona bardziej na serio zarobiłaby u mnie parę punktów
      za łamanie stereotypów i pewnie z przyjemnością bym ją oglądała.

      > Nie ma porównania pomiędzy szerokim i bezustannym wykorzystywaniem
      w reklamach i mediach kobiecego ciała, a kilkoma reklamami, które to
      samo robią z męskim ciałem. Po prostu przepaść jest tak szeroka, że
      czyjś apel abym bojkotowała reklamę "proszku omo" z uwagi na
      wspólna "niedolę" wywołuje u mnie rozbawienie.

      Mojego rozbawienia to nie wywołuje, ale ja nie jestem w ogóle jakoś
      jednoznacznie na nie, jeśli chodzi o seks w reklamie. Niektóre mi
      się podobają i nic na to nie mogę poradzić.

      Ale z reklamą Mobilkinga nie ma co porównywnać - tam naistotniejsze
      było to, że kobiety przedstawiano jako skrajnie niekompetentne.



      • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 00:59
        > Gdyby była zrobiona bardziej na serio zarobiłaby u mnie parę punktów
        > za łamanie stereotypów i pewnie z przyjemnością bym ją oglądała.

        Jak na serio? Gdyby była stricte erotyczna? Mnie reklama kojarzy się z występami
        striptizerów, z emocjami kobiet typu wrzeszczenie, piski, rzucanie majtkami. Nie
        wiem czy jest to "prawdziwa erotyka"... albo czy jest to jakaś składowa kobiecej
        erotyki.

        > Mojego rozbawienia to nie wywołuje, ale ja nie jestem w ogóle jakoś
        > jednoznacznie na nie, jeśli chodzi o seks w reklamie. Niektóre mi
        > się podobają i nic na to nie mogę poradzić.

        Ależ ja tez nie jestem na nie, jeśli chodzi o seks/erotykę w reklamie. Moja
        ulubiona to Kylie Minogue w Agent Provocateur. Oceniam ją neutralnie,
        prawdopodobnie z powodu obecności "starej kobiety" w spocie. Natomiast nie
        znoszę erotycznej reklamy Artic (była taka jakiś czas temu). I ni cholery nie
        wiem czemu.
        • easz Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 01:12
          margot_may napisała:

          > Moja
          > ulubiona to Kylie Minogue w Agent Provocateur. Oceniam ją
          neutralnie, prawdopodobnie z powodu obecności "starej kobiety" w
          spocie. Natomiast nie
          > znoszę erotycznej reklamy Artic (była taka jakiś czas temu). I ni
          cholery nie wiem czemu.

          No a linki? poproszę ładnie.
          • margot_may Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 02:26
            AP:
            www.youtube.com/watch?v=2b863P40WJU
            arcitc:
            www.youtube.com/watch?v=8LdqAmgj-Gc
            • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 08:42
              No to ja dokładnie naodwrót - Kylie minus, arctic plus, tez nie
              wiem, dlaczego. Chyba jednak sprawa indywidualnych gustów.
        • easz Re: Coś niecodziennego. 18.11.09, 00:57

          margot_may napisała:

          > Ależ ja tez nie jestem na nie, jeśli chodzi o seks/erotykę w
          reklamie. Moja ulubiona to Kylie Minogue w Agent Provocateur.
          Oceniam ją neutralnie,
          > prawdopodobnie z powodu obecności "starej kobiety" w spocie.
          Natomiast nie znoszę erotycznej reklamy Artic (była taka jakiś czas
          temu). I ni cholery nie wiem czemu.

          Ej, no ja też nie wiem, dla mnie A. jest ok, zero podtekstów,
          zwyczajna można powiedzieć. Z wszystkich tu linkowanych jedynie się
          imo broni. Oczywiście mogli chociaż tyłek tego faceta pokazać, no
          ale i tak ok;) Natomiast Kylie - mieszane uczucia. Kylie jest
          śliczna, więc jak tu nie patrzeć z przyjemnością - sprytny chłyt;)
          Motywu ze starą staruchą nie łapię za bardzo.

          Reklama spadochronowa jest gupia a babki nie wyglądaja wcale na niej
          estetycznie jak już, ani nic - raz - z powodu silikonów, dwa - w
          figach i na szpilkach tylko wyglądają w tej nieprzystającej do
          nagości (spadochrony) sytuacji jak wyskubane kurczaki. Motyw z
          blondimózgiem - cienkusz. Jedyne co pomyślałam na plus - jak by to
          było se tak nago poszybować w powietrzu;) O produktach reklamowanych
          w ogóle nie pomyslałam, ani razu przy tych filmikach.

          Reklama z ymca nudna przede wszystkim. W ogóle za długie te niektóre
          reklamy. Przyszło mi do głowy, w związku z moją taką oceną, że spece
          od reklam chyba sie na siłę staraja wykorzystać jakieś tarcia
          pomiędzy płciami, czy różnice, nawet popadając w seksizm, bo to niby
          jest kontrowersyjne, na pewno zostanie zauważone itp. No niestety
          kiepskie założenie, lepiej byłoby zaczynać od samego pomysłu, a nie
          że musi być pod tezę 'upłciowioną', bo z tendencji efekty bywają
          marne.
          • margot_may Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 00:27
            > Ej, no ja też nie wiem, dla mnie A. jest ok, zero podtekstów,
            > zwyczajna można powiedzieć. Z wszystkich tu linkowanych jedynie się
            > imo broni. Oczywiście mogli chociaż tyłek tego faceta pokazać, no
            > ale i tak ok;) Natomiast Kylie - mieszane uczucia. Kylie jest
            > śliczna, więc jak tu nie patrzeć z przyjemnością - sprytny chłyt;)
            > Motywu ze starą staruchą nie łapię za bardzo.

            Dla mnie starucha jest ważna. Bo dzięki niej pojawia się inny rodzaj
            porozumienia. Nie pomiędzy odbiorcą i aktorką, który jest połowiczny. W zwykłej
            reklamie aktorka nie komentuje wrażenia jakie zrobiła, często nie wyraża twarzą
            nic i nie ma świadomości. A tu mamy starą kobietę oraz porozumienie aktorki i
            staruchy na temat tego, co się dzieje w reklamie. Zresztą starucha na koniec
            sobie drwi z męskiej reakcji na reklamę pytając: nie sądziliście, że będziecie w
            stanie, co?

            No, te skoki spadochronowe wyglądają totalnie łamagiczne.

            > reklamy. Przyszło mi do głowy, w związku z moją taką oceną, że spece
            > od reklam chyba sie na siłę staraja wykorzystać jakieś tarcia
            > pomiędzy płciami, czy różnice, nawet popadając w seksizm, bo to niby
            > jest kontrowersyjne, na pewno zostanie zauważone itp. No niestety
            > kiepskie założenie, lepiej byłoby zaczynać od samego pomysłu, a nie
            > że musi być pod tezę 'upłciowioną', bo z tendencji efekty bywają
            > marne.

            Jestem absolutnie za upłciowieniem reklam, i chyba wyżej napisałam dlaczego, o
            ile pamiętam. Natomiast jeśli chodzi o odbiór reklam to chyba bardziej
            obiektywne byłyby wyniki sondy, która pokazałaby czy kobietom podobała się ta
            skierowana do nich, a facetom na odwrót. Bez tego bez sensu jest stawianie tez o
            marnych efektach.

            • easz Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 00:44
              margot_may napisała:

              > Dla mnie starucha jest ważna. Bo dzięki niej pojawia się inny
              rodzaj
              > porozumienia...

              Ok, kupuję to.

              > Jestem absolutnie za upłciowieniem reklam, i chyba wyżej napisałam
              dlaczego, o ile pamiętam.

              A możesz dokładniej, albo gdzie napisałaś? Upłciowieniem, tzn? Bo
              może co innego pod tym pojęciem rozumiemy? Nie mówiłam o płci
              adresata. Prędzej już oglądacza. Chodziło mi o chamskie zaczynanie
              od końca, na siłę, a to znaczy w końcu - bez polotu. Najpierw teza
              dotycząca konfliktu płci, nazywam to tak w uproszczeniu, a potem
              reszta. Jakby szukanie konfliktu, później dorabianie do tego języka.
              A może o to chodzi w reklamie?
              Sama płeć w reklamie - ok. Czy nie można bez konfliktu??

              > Natomiast jeśli chodzi o odbiór reklam to chyba bardziej
              > obiektywne byłyby wyniki sondy, która pokazałaby czy kobietom
              podobała się ta skierowana do nich, a facetom na odwrót. Bez tego
              bez sensu jest stawianie tez o marnych efektach.

              To o czym tu rozmawiamy? Nasze zdanie to pies? Ja mówiłam o moim
              odbiorze. Tez nie było, jakieś może moje wątpliwości, czy ew.
              wyobrażenia o możliwych wątpliwościach odbiorców.
              Serio, to myślę, że się te reklamy mogą podobać, k/m.
              Zrób ankietę.
      • winniepooh Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 13:46
        > Mi się nie podoba. Jeśli to miał być pastisz to IMHO wyszło raczej
        > żenująco niż śmiesznie.

        raczej parodia
        • bri Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 14:42
          Masz rację.
    • six_a Re: Coś niecodziennego. 17.11.09, 14:24
      jakoś w ogóle nie odbieram tej reklamy jako przeznaczonej dla kobiet. geje chyba
      też piorą?;)
      • margot_may Re: Coś niecodziennego. 18.11.09, 00:55
        Ja nie mogę... czy tylko mnie się ta reklama podoba? :)
        • six_a Re: Coś niecodziennego. 18.11.09, 01:10
          ja nie lubię przerysowanych, czyli przedobrzonych;)
          a jeśli target ma być kobiecy, to chyba
          harlequinowo-romansowo-wenezuelsko-tasiemcowy.
    • easz ot reklamiarski 18.11.09, 01:43

      Reklama, ale bez związku z tematem. Nie chciałabym, żeby ktoś
      pomyślał, że specjalnie tu to coś reklamuję. Podoba mi się ten
      filmik i tak jakoś mogliby to robić. Nawet można by było i uznać, że
      jest dowcipnie. Do oglądania z fonią.

      www.youtube.com/watch?v=0Gj2N174k-M
      • margot_may Re: ot reklamiarski 19.11.09, 01:39
        z ulubionych reklam to miałabym kilkadziesiąt :) I szkoda mi, że w Polsce jest
        taki nieurodzaj na fajne reklamy.

        www.youtube.com/watch?v=1Usyr0eMshg
        www.youtube.com/watch?v=KImlQTRXDPk&feature=related
    • facet123 Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 10:43
      Faktycznie to coś nowego (w miarę). Ale zawsze w takiej sytuacji nasuwa mi się
      pytanie.
      Teoretycznie przeciwwagą dla wszędobylskiej obecności rozebranych kobiecych ciał
      reklamujących już chyba wszystko powinna być równoważna obecność ciał męskich w
      reklamach skierowanych do kobiet. Mi by to absolutnie nie przeszkadzało, a
      przynajmniej nie przeszkadzało by mi bardziej niż obecne reklamowanie
      wszystkiego sztucznymi ideałami piękna kobiecego. Skoro ludzkość musi się
      podniecać i jednocześnie frustrować wytworami reklamodawców to niech
      przynajmniej będzie to rozłożone po równo na obie płcie.
      Taka droga wydaje się intuicyjnie słuszna. Co więcej - w miarę jak kobiety stają
      się coraz bardziej niezależne ekonomicznie, można spodziewać się, że coraz
      więcej reklam będzie skierowanych do nich i reklamy będą starały się ściągnąć
      ich uwagę na wszystkie sposoby.

      Problem w tym, że ma wątpliwości czy kobiety faktycznie reagują na takie reklamy
      tak samo jak mężczyźni. Precyzyjniej, chodzi mi o takie pytania/wątpliwości:

      1. Czy roznegliżowany facet w reklamie skierowanej do kobiet tak samo zwiększa
      sprzedaż i rozpoznawalność marki jak goła kobieta w reklamie dla mężczyzn?
      2. Czy kobiety, jako postrzegające sferę intymną inaczej niż faceci w ogóle nie
      stracą szacunku do produktu reklamowanego za pomocą tak tanich sztuczek?
      3. Czy paradoksalnie naga kobieta nie działa w reklamie na kobietę lepiej niż
      nagi facet (na zasadzie chęci upodobnienia się)?
      4. Czy odpowiedzi na powyższe pytania będą ulegać zmianie w miarę jak
      patriarchat będzie słabł?

      Po takiej dawce wątpliwości nie mogę już być pewny że sprawa jest taka prosta.
      Być może treść reklam nigdy nie będzie zrównoważona po kątem odnoszenia się do
      golizny męskiej i kobiecej.

      • easz Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 10:46
        facet123 napisał:

        Nie, no to lepiej nie robić w ogóle rozebranych reklam do kobiet.
        • facet123 Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 10:55
          > Nie, no to lepiej nie robić w ogóle rozebranych reklam do kobiet.

          Przecież nic takiego nie sugerowałem. Wręcz przeciwnie, napisałem, że jestem
          fanem takich reklam. Jedynie zapytałem czy jest szansa, że sytuacje się
          kiedykolwiek zrównoważy.
          • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 11:43

            Witaj, Facet123, dawno cię tu nie było, albo bywałeś pod jakimś
            innym nickiem:)
            Sprawa rzeczywiście jest skomplikowana; same badania skuteczności
            reklamy, które IMo byłyby najlepsze dla reklamodawców, niewiele
            wniosą, wszak widownię się wychowuje przez oswajanie.
            Co do golizny męskiej - jestem za, byle nie była w stylu gejowskim,
            wydaje mi się,że produkt opatrzony odpowiednim obrazkiem golizny
            męskiej (trzeba by zrobić badania, które obrazki działają na
            wyobraźnię kobiet) zapadłby mi w pamięc.
            Reklama z postu inicjującego w ogóle nie była erotyczna, tylko
            parodystyczna i żartobliwa. Tysz piknie.
            A rozważania co dalej nie leżą w centrum moich zainteresowań, przy
            tak wielkiej ilości zmiennych. Uważam, że odważniejsze firmy
            reklamiarskie zaczną penetrować ten sposób przyciągania uwagi i
            klienta/tki. Bo niby dlaczego goła kobieta może akceptowac inną gołą
            jako wzór, a facet gołego faceta nie, a?
            • facet123 Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 13:18
              > Witaj, Facet123, dawno cię tu nie było, albo bywałeś pod jakimś
              > innym nickiem:)

              Witam. Istotnie nie było mnie ostatnio tutaj. Trochę z powodu innych zajęć, a
              trochę dla odpoczynku od różnego rodzaju troli (czy nawet szczerze próbujących
              coś artykułować, ale prymitywnych dyskutantów), których jest większość na każdym
              forum, zwłaszcza publicznym.
              Nie wiem jak Ty możesz tutaj non stop wytrzymywać czuwając reagując na
              powtarzające się i "wywałkowane" prowokacje i trollowanie.

              > Bo niby dlaczego goła kobieta może akceptowac inną gołą jako wzór,
              > a facet gołego faceta nie, a?

              No właśnie? Dlaczego? To najciekawsze pytanie, na które mogła by odpowiedzieć
              nowoczesna antropologia zastosowana do naszego społeczeństwa. Najważniejsze
              pytanie jest takie, czy to że obecnie takiej akceptacji nie ma wynika z czysto
              biologicznych przesłanek (kobiety mają inną "płeć mózgu"), czy też jest
              wyłącznie produktem kultury patriarchalnej i ewolucja kultury może doprowadzić
              do sytuacji w której równowaga była by zachowana i wszyscy byli by dzięki temu
              szczęśliwsi. Jest też całkiem prawdopodobne, że ewolucja kultury jest na tyle
              ściśle związana z biologią, że żadne z powyższych twierdzeń nie jest w pełni
              prawdziwe.
              • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 14:36
                facet123 napisał:

                Witam. Istotnie nie było mnie ostatnio tutaj. Trochę z powodu
                innych zajęć, a
                > trochę dla odpoczynku od różnego rodzaju troli (czy nawet szczerze
                próbujących
                > coś artykułować, ale prymitywnych dyskutantów), których jest
                większość na każdy
                > m
                > forum, zwłaszcza publicznym.
                > Nie wiem jak Ty możesz tutaj non stop wytrzymywać czuwając
                reagując na
                > powtarzające się i "wywałkowane" prowokacje i trollowanie.

                Już sie zastanawiałam nad tym; widać mam większe zapotzrebowanie na
                stress a w domu nie mam się z kim spierać, bo się łatwo dogadujemy z
                mężem. Ale i mnei czasem odrzuca, ostatnio na parę tygodni.Ale
                wracam jak pijany do płota ;)
                • facet123 Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 15:43
                  No to mogę jedynie wyrazić szacunek.
      • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 12:19
        facet123 napisał:

        > Problem w tym, że ma wątpliwości czy kobiety faktycznie reagują na
        takie reklam
        > y
        > tak samo jak mężczyźni. Precyzyjniej, chodzi mi o takie
        pytania/wątpliwości:
        >
        > 1. Czy roznegliżowany facet w reklamie skierowanej do kobiet tak
        samo zwiększa
        > sprzedaż i rozpoznawalność marki jak goła kobieta w reklamie dla
        mężczyzn?

        Serio istnieją badania na ten temat? Tzn że "mężczyźni" czyli lwia
        częśc męskiej populacji reaguje chęcią kupna czegokolwiek, gdy jest
        okraszone golizną damską?
        Przypuszczam że wątpię, jak mawiał szwagier Wątróbka.Znani mi
        mężczyźni często reagują tak samo jak ja na chamsko wciskany im kit,
        tzn zażenowaniem, wzruszeniem ramion albo złością.
        Mam przeczucie, że kupują produkt ozdobiony kobietą w charakterze
        przedmiotu ozdobnego wbrew, a nie z powodu. Wszędzie tego pełno,
        więc produkty nie reklamowane gołą panią musiałyby wypadać z rynku,
        a tak się nie dzieje.


        > 2. Czy kobiety, jako postrzegające sferę intymną inaczej niż
        faceci w ogóle nie
        > stracą szacunku do produktu reklamowanego za pomocą tak tanich
        sztuczek?

        Serio kobiety postrzegają inaczej sferę intymną niż faceci?
        Aż tak bardzo i to prywatnie, osobiście bardzo?
        Dominujący wzór macho wymusza zachowania oportunistyczne na
        słabsdzych osobnikach, ale kupowanie a pzredtyem wybór produktu
        dokonuje się w ciszy prywatności.
        Z kolei baby ( jaki jest żeński9 odpowiednik faceta?) które mają
        inny niż obowiązujący stosunek do sfery intymnej jaknajbardziej
        istnieją.

        > 3. Czy paradoksalnie naga kobieta nie działa w reklamie na kobietę
        lepiej niż
        > nagi facet (na zasadzie chęci upodobnienia się)?

        No. A reklamujący gładź gipsową, dachówki, cement, wódę przepięknie
        zbudowany facet z wyfotoszopowaną topografia slipek podzałałby na
        facetów jako wzór niedościgniony albo doping ( i ja tak
        wyglądam/będę wyglądać, jak se kupię ten skuter)


        > 4. Czy odpowiedzi na powyższe pytania będą ulegać zmianie w miarę
        jak
        > patriarchat będzie słabł?


        Nie bardzo rozumiem. Owczy pęd w reklamiarstwie sam się napędza,
        wygrywać zapewne zaczną pomysły niebanalne. Patriarchat w rozumieniu
        własności środków nabywczych słabnie, ale tu akurat IMo nie o to
        chodzi, a przynajmniej mało chodzi o to.Tradycyjna pani domu
        dokonująca zakupów, czyli opiekująca się domowym gospodarstwem może
        wybierać produkty reklamowane na różne sposoby.
        Przypomniałam sobie że w latach 50-60 w USA reklama środków na
        karaluchy świetnie się spzredawaŁA przez odwołanie się do tłumionej
        nienawiści żon do mężów - to patriarchat sprawiał, że łatwo było
        podlizać się babkom i podlizywanie się im było skuteczne.

        >
        > Po takiej dawce wątpliwości nie mogę już być pewny że sprawa jest
        taka prosta.
        > Być może treść reklam nigdy nie będzie zrównoważona po kątem
        odnoszenia się do
        > golizny męskiej i kobiecej.
        >

        Może golizna przestanie być aż taką atrakcją?
        • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 12:45
          kocia_noga napisała:

          > Serio istnieją badania na ten temat? Tzn że "mężczyźni" czyli
          lwia
          > częśc męskiej populacji reaguje chęcią kupna czegokolwiek, gdy
          jest
          > okraszone golizną damską?

          Serio istnieja. Nikt by golizny, skojarzen z seksem itd nie
          naduzywal, gdyby to nie dzialalo, nie?

          Role rozneglizowanego faceta w reklamach dla kobiet najczesciej
          pelnia dzieci, szczeniaczki albo kobiety (ubrane) o doskonalej
          twarzy i ciele.

          Chodzi o to, zeby obraz wzbudzil emocje (silna) i skojarzyl ja
          (pozytywnie) z reklamowanym przedmiotem. Faceci najsilniej reaguja
          na gole laski, wiekszosc kobiet - na elementy, ktore wymienilam.
          • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 14:44
            bene_gesserit napisała:
            > Serio istnieja. Nikt by golizny, skojarzen z seksem itd nie
            > naduzywal, gdyby to nie dzialalo, nie?

            No nie wiem, gdyby tak istotnie było, to nie ostałby się żaden
            produkt bez gołego zadka jako bonus.

            >
            > Role rozneglizowanego faceta w reklamach dla kobiet najczesciej
            > pelnia dzieci, szczeniaczki albo kobiety (ubrane) o doskonalej
            > twarzy i ciele.
            >
            > Chodzi o to, zeby obraz wzbudzil emocje (silna) i skojarzyl ja
            > (pozytywnie) z reklamowanym przedmiotem. Faceci najsilniej reaguja
            > na gole laski, wiekszosc kobiet - na elementy, ktore wymienilam.
            >

            IMO to sprawa treningu. Wioduje coraz częściej w sygnaturkach
            kobiecych a to animacje z penisem w roli gł., a to fotki jakichś
            zjawisk pzryrody czy architektury kojarzących się z pałą, a to
            jakieś ciacho w pozie zacvhęcającej. Myslę,że jeśli jeszcze nikt nie
            sprzedaje lodówek wabiąc pytą, to z pruderii. Oficjalnie można się
            pzryznać do zachwytu nad bobaskiem albo kotkiem, ale seksu żadna
            porządna niewiasta nie uprawia,co to to nie.
            • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 14:53
              > No nie wiem, gdyby tak istotnie było, to nie ostałby się żaden
              > produkt bez gołego zadka jako bonus.


              Ostaja sie imho te reklamy, ktore maja leciec w tv i te, ktore sa
              skierowane bardziej do np, 'mieszkancow sredniech miast o srednich
              dochodach' niz do kobiet czy mezczyzn.
            • bri Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 15:08
              >Myslę,że jeśli jeszcze nikt nie
              > sprzedaje lodówek wabiąc pytą, to z pruderii. Oficjalnie można się
              > pzryznać do zachwytu nad bobaskiem albo kotkiem, ale seksu żadna
              > porządna niewiasta nie uprawia,co to to nie.

              Ja uprawiam. Meble Kler mają reklamy z mężczyzną bez koszuli (czasem
              nawet bez damskiego towarzystwa). Muszę przyznać, że znacznie
              cieplej myślę o ich produktach odkąd je zaczęli publikować.
              Oczywiście nie dlatego, że ten akurat aseptyczny wizerunek samca tak
              na mnie działa, ale dlatego, że odważyli się przełamać stereotyp :)



        • facet123 Re: Coś niecodziennego. 19.11.09, 13:43
          > Serio istnieją badania na ten temat? Tzn że "mężczyźni" czyli lwia
          > częśc męskiej populacji reaguje chęcią kupna czegokolwiek, gdy jest
          > okraszone golizną damską?

          No właśnie nie wiem czy istnieją. Ale na pewno ich wyniki były by pouczające. Z
          jednej strony nie chce się wierzyć, żeby to było zupełnie nieskuteczne. Golizna
          na billboardzie z pewnością przyciąga wzrok, a skoro przyciąga wzrok, to już 90%
          sukcesu reklamy jest zapewnione. Ładna pani na pewno budzi też dobre
          skojarzenia, a to już 99% sukcesu.

          > Serio kobiety postrzegają inaczej sferę intymną niż faceci?

          Ja nie wiem. Tylko pytam.

          > patriarchat w rozumieniu własności środków nabywczych słabnie, ale
          > tu akurat IMo nie o to chodzi, a przynajmniej mało chodzi o to.

          Też sądzie że nie o to. Kobiety środki nabywcze mają już od dawna, a mimo to
          panuje trend, żeby reklamę niektórych produktów dla kobiet kierować tak naprawdę
          do mężczyzn, bo to oni będą albo kobietom doradzać, albo z nich kobieta będzie
          brała przykład przy kupnie samochodu, telewizora, czy komputera. Dlaczego zatem
          brak jest reklam skierowanych do kobiet które "zniżały by się" to błyskania
          męskim idealnym ciałem?
          Całkiem możliwe, że to taki owczy pęd w branży reklamowej, ale przecież tam też
          obowiązuje darwinizm - przetrwają pomysły najbardziej skuteczne. Być może jednak
          skuteczność ta wcale nie musi być związana z rzeczywistą sprzedażą tak bardzo
          jak by się wydawało. Być może fenomeny typu pawiego ogona (dobór płciowy) mają
          swoje odpowiedniki w świecie reklamy - cechy które wcale nie ułatwiają przeżycia
          (sprzedaży), ale są konieczne z innych względów...

          > Może golizna przestanie być aż taką atrakcją?

          Ten utopijny i niedościgniony ideał wyeliminowałem na samym początku.
    • easz to o reklamie radiowej dla odmiany 09.12.09, 17:46

      1 - coś o oponkach (niby)zimowych oraz zderzakach, co to ma pani
      Zuza spod siódemki i to jej wystarczy (reszty nie pamiętam, ani co
      ta zmyślna gra słów w sposób zdecydowanie rubaszny reklamowała),

      2 - coś o tym, żeby kobiety się częściej uśmiechały, bo z agresją to
      jest do twarzy tylko mężczyznom..! Tak dosłownie było, z agresją do
      twarzy jest wyłącznie mężczyznom. Również nie kojarzę, co tak było
      reklamowane, mniejsza o to - ale ten styl, ten język, eh.
      • bene_gesserit Re: to o reklamie radiowej dla odmiany 13.12.09, 00:22
        Kolejni, ktorzy licza na to, na co liczyl debilking.
        Oby sie nie przeliczyli i nie skonczyli tak, jak tamci :)
    • evita_duarte Re: Coś niecodziennego. 12.12.09, 23:22
      Widzisz, niektórym niełatwo jest sie pogodzic z faktem, że kobiety tez bzykać
      lubią.
      Ja jescze tę reklamę lubię:
      www.youtube.com/watch?v=Jr_G2DOD5zk
      • bene_gesserit Re: Coś niecodziennego. 13.12.09, 00:29
        Fajna.
        Dobrze, ze zmienili klimat.
        Lza sie w oku zakrecila i
        przypomnial mi sie stary wąt.Chodzilo min
        o to zdjęcie.
        • easz Re: Coś niecodziennego. 13.12.09, 02:30
          bene_gesserit napisała:

          > Fajna.
          > Dobrze, ze zmienili klimat.
          > Lza sie w oku zakrecila i
          > przypomnial mi sie stary wąt.Chodzilo min
          o to zdjęcie.

          Zajrzałam w ten wąt, zaczęłam czytać, no i znów jakbym miała deja
          vu - czy każdy delikwent(ka) jest do siebie taki podobny?
      • kocia_noga Re: Coś niecodziennego. 13.12.09, 09:09
        evita_duarte napisała:

        > Widzisz, niektórym niełatwo jest sie pogodzic z faktem, że kobiety
        tez bzykać
        > lubią.
        > Ja jescze tę reklamę lubię:
        > www.youtube.com/watch?v=Jr_G2DOD5zk

        :D super :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja