Gość: bezbronna IP: *.echostar.pl 01.05.04, 01:11 Zapraszam do dyskusji KOBIETY PRZECIW MOLESTOWANIU forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20030 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nut_meg Przemoc ! 01.05.04, 02:11 Byłem łagodnie molestowany jako mężczyzna przez swojego szefa, który wykorzystując swoją przewagę (załatwił mi niezłą prace u siebie), próbował swych sił w kokieterii homoseksualnej. W takich "zabawach" okazał się słabiutkim graczem wobec mojej asertywności, i w dodatku był kuszony moją androgyniczną naturą (a co? nie wolno? ;-). Poradziłem sobie z nim, podobnie jak poradziłem sobie z moim ojcem gdy byłem małym dzieckiem (7-latek molestowany przez tatusia he! he!). Uwaga! Forum feminizm jest zdominowane przez narcystycznych nieudaczników, którzy o pewnych problemach nie mają pojęcia. Najwazniejsza dla nich jest pycha bycia błyskotliwym, wszystkowiedzącym, "zdystansowanym" ekspertem świata kobiet i mężczyzn. Trzeba zejść (!) na ich poziom, jak to robią kobiety na tym forum. Wtedy łaskawie można z nimi polemizować. A fakt, że przyparci do muru (jednak czasem tak się zdarza) nie raczą przyznać się do swych błędów i albo ignorują, albo "idą w zaparte" jest dowodem ich patriarchalnej mentalności. Są trzy drogi: 1. Wątek rozwinie się normalnie (będzie to uzależnione od odwagi i szczerości forumowiczów) 2. Wątek zostanie zignorowany (często to się zdarza) 3. Wątek zostanie zdominowany przez: jak wyżej. Moja obecność tutaj (obserwuję to forum już od dłuższego czasu) wynika ze wspomnianej wcześniej androgynicznej natury. Pozdrawiam Uli i jeszcze parę osób. Gałka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Przemoc ! IP: *.dialup.sprint-canada.net 01.05.04, 02:36 Niektorych kobiet ja nawet dotknac nie chce. Ty sie pewnie pomylilas z tym molestowaniem. Jak z durakami sie zadajesz, to tak i masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Przemoc ! IP: *.dialup.sprint-canada.net 01.05.04, 02:43 Przepraszam ze sie wypowiedzialem na tym watku a raczej forum - pierwszy raz zreszta i pewnie ostatni. Myslalem ze jestem na forum kobieta (przez pomylke jakos kliknalem na zle forum -zle przynajmniej dla mnie). Dopiero zauwazylem ze to feministek forum. Uciekam od was i to juz. Odpowiedz Link Zgłoś
nut_meg Proszę zaczekać! 01.05.04, 02:51 Zupełnie niepotrzebnie Pan ucieka. Tutaj znalazłby Pan odpowiednich rozmówców. Oni też z przejęciem rozgraniczają kobiety i feminizm. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Proszę zaczekać! 04.05.04, 15:04 nut_meg napisała: > Zupełnie niepotrzebnie Pan ucieka. Tutaj znalazłby Pan odpowiednich rozmówców. > Oni też z przejęciem rozgraniczają kobiety i feminizm. Za późno. Już zwiał, a potem pewnie kompa okadził.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graga Re: siedmiolatek radzacy sobie z molestowaniem IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.04, 05:28 jest zjawiskiem nadzwyczajnym,w tym wieku nie ma sie jeszcze sprecyzowanego pogladu na te sprawy, jest sie skrepowanym wobec starszych, ma sie poczucie winy, itd. Gratuluje wiec dojrzalosci, sile charakteru nut - meg. Niestety nie wszystkie dzieci w wieku lat 7 sa takie wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś
nut_meg Do Gragi. 05.05.04, 23:33 Dobry wieczór, Grago! Rozumiem twoje wątpliwości co do wiarygodności 7-latka, który sobie poradził. Ale korzystając z psychologiczo-rozwojowej wiedzy zbyt uogólniasz. A nawet jeśli nie, to czy brak sprecyzowanego poglądu na te sprawy, skrępowanie wobec starszych i poczucie winy mają być tak silną przeszkodą, że wyczuwając niebezpieczeństwo nie będziesz się bronić? Nawet jako 7-latka? Gratulacji nie przyjmę, ale mógłbym opisać Ci to "zjawisko nadzwyczajne", oczywiście nie na forum. Bo przecież ono czemu innemu służy :-( Gałka Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Jak można nie być zdystansowanym do fantazji ... 05.05.04, 10:20 nut_meg napisała: > błyskotliwym, wszystkowiedzącym, "zdystansowanym" ekspertem ... forumowych dyskutantów, do ich wirtualnych kreacji, do zmyślonych problemów i prowokacji (tutaj antyfeministycznych)? Czy można wyobrażać sobie, że rozmawiamy tutaj z prawdziwymi ludźmi o ich życiowych problemach? Czy naprawdę myślisz, że piszący tutaj antyfeminiści powiedzieliby o oczy to samo co piszą, gdyby na jakimś przyjęciu mieli szczęście zacząć dyskusję z prawdziwą feministką? Jestem pewien, że ci tutaj wyszczekani antyfeminiści na widok feministki by zbaranieli, zaczerwienili się, zatrzęsłyby im się ręce, zachlapaliby sobie piwem spodnie, zgasiliby sobie niechcący papierosa na rękawie marynarki, powiedzieliby "bardzo mi przyjemnie" i uciekli do kumpli z tekstem "a to wstrętny babsztyl, widzicie co mi zrobiła ta feministka, nawet zachować się między ludźmi taka nie potrafi". A błyskotliwość nie jest wadą, wolę dyskutować z kimś błyskotliwym niż czytać ciemniackie nudy. Odpowiedz Link Zgłoś