senior_cohones
04.05.04, 17:14
witam
wnioskując z poprzednich postów wszyscy potępiają prostytucję , ale
moje prywatne zdanie jest takie:
prawdą jest to że częśc kobiet sprzedawało swoje ciało, nie będąć przeż
nikogo ani nic do tego zmuszaną, czy jest tak czy zmyślam?
moim zdaniem złem w zjawisku prostutucji nie jest to żę jakieś panie idą z
kimś do pokoiku, ale cała otoczka - tzn - porwania kobiet, stręczycielstwo,
związane z tym wszystkim prochy, przemyt rozboje itd.
dowiedziono , ze w krajach z zalegalizowaną prostytucją spadła liczba gwałtów
kobiety mają przeprowadzone badania medyczna, płacone składki emerytalne, nie
są wykorzystywane przez stręczycieli(a jeśli są to nie w takim stopniu jak na
u nas)
państwo ma dodatkowe dochody,
prostytutki mają ochronę policji
czy to nie oznacza poprawy ich losu?
czy dorosły człowiek nie ma prawa do dysponowania swoim ciałem?
czy nie jest to sposób na odciącie od tego zjawiska wszelkiej maści
przestępców-stręczycieli,porywaczy itd?
możliwośc legalizacji rozważają Czechy trwa tam ciekawa debata
może u nas tez warto wprowadzic życiowe przepisy, skończyć z fikcją?
marcin