Dodaj do ulubionych

Bunga-Bunga po frnacusku

21.02.12, 14:35
Dominique Strauss-Kahn został dziś aresztowany w związku z dochodzenie w sprawie orgii, które odbywały się w Belgii, Francji i Stanach przez 2 lata, w których brał udział, ale nie wiadomo czy ich nie organizował. Zarzuca się też, że pieniądze pochodziły z funduszy korporacyjnych oraz z MFW. Oczywiście prostytucja nie jest we Francji przestępstwem ale sutenerstwo, zamawianie prostytutki dla kogoś innego już tak. Z tej afery już się DSK nie wywinie tak łatwo, a jego kariera bezwzględnie jest już skończona. W aferę zmieszani są liczni przedstawiciele francuskiej władzy z komisarzem policji włącznie. Czyżby to kolejny dowód na koniec patriarchalnej arogancji i hegemonii w polityce?
www.wprost.pl/ar/306805/Strauss-Kahn-zatrzymany-pod-zarzutem-streczycielstwa/
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 16:30
      > Czyżby to kolejny dowód na koniec patriarchalnej arogancji i hegemonii w polityce?

      buhahahahahahahahahahahahahahaha!
      • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 18:30
        rozumiem, że z równym rozbawieniem zareagowałeś na wątek o końcu hegemonii kobiecej zwiastowany przez tad9 ? Niestety chyba (nie)jasne są dla ciebie (ż)aluzje:)
        • misiu-1 Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 19:46
          tigertiger napisała:

          > rozumiem, że z równym rozbawieniem zareagowałeś na wątek o końcu hegemonii kobi
          > ecej zwiastowany przez tad9 ? Niestety chyba (nie)jasne są dla ciebie (ż)aluzje
          > :)

          To źle rozumiesz. Na wątek Tadka zareagowałem tylko lekkim uśmiechem, ponieważ oczywiste jest, że założył go tylko dla jaj. Ty natomiast odwołałaś się do tych feministycznych, durnych sloganów, jak się zdaje, całkiem na poważnie. Poważne wygłaszanie dyrdymałów daje zaś efekt komiczny niczym najlepszy kawał.
          • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 20:18
            buhhhaaaaaaaaaaahhhahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!
    • berta-death Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 16:37
      Raczej jest to dowód na to, że nie było innego haka na niego a komuś mocno zalazł za skórę. Ale z drugiej strony skoro takie coś hakiem jest i może zniszczyć karierę, to znaczy, że nie jest akceptowanym społecznie zjawiskiem.
      I jeszcze jest dowodem na to, że pan DSK prawiczkiem nie jest na jakiego próbował się kreować podczas sprawy o gwałt na pokojówce.
      • pavvka Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 17:02
        Za prawiczka nikt go chyba nie uważał. Ale IMO jest jednak zasadnicza różnica między byciem rozwiązłym samcem (choćby i sypiającym z prostytutkami) a gwałcicielem.
        • kocia_noga Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 08:33
          pavvka napisał:

          > Za prawiczka nikt go chyba nie uważał. Ale IMO jest jednak zasadnicza różnica m
          > iędzy byciem rozwiązłym samcem (choćby i sypiającym z prostytutkami) a gwałcici
          > elem.

          Jeśli jest uzależniony od seksu, to na jedno wychodzi.
          • pavvka Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 09:24
            kocia_noga napisała:

            > pavvka napisał:
            >
            > > jest jednak zasadnicza róż
            > nica m
            > > iędzy byciem rozwiązłym samcem (choćby i sypiającym z prostytutkami) a gw
            > ałcici
            > > elem.
            >
            > Jeśli jest uzależniony od seksu, to na jedno wychodzi.

            Interesujący pogląd, ale możesz jakoś uzasadnić?
            • kocia_noga Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 14:21
              pavvka napisał:

              > > > jest jednak zasadnicza róż
              > > nica m
              > > > iędzy byciem rozwiązłym samcem (choćby i sypiającym z prostytutkami
              > ) a gw
              > > ałcici
              > > > elem.
              > >
              > > Jeśli jest uzależniony od seksu, to na jedno wychodzi.
              >
              > Interesujący pogląd, ale możesz jakoś uzasadnić?

              że jak nie ma pod ręką prostytutki, to weżmie co się nawinie, byle szybko.
              • pavvka Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 14:48
                kocia_noga napisała:

                > że jak nie ma pod ręką prostytutki, to weżmie co się nawinie, byle szybko.

                Tak, tak, to na pewno i nekrofil, i zoofil też, bo jak nie ma pod ręką żywej kobiety, to bierze co się nawinie.
      • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 17:58
        Chodziło mi raczej o to, że po dymisji Silvio, który podobnie jak DSK wydawał się być ponad prawem mimo aferami korupcyjnymi i skandali obyczajowych do czasu. Kariery polityczne obu panów dobiegła końca, być może to koniec ery ogierów u władzy, którym wszytko uchodziło bezkarnie.




        • berta-death Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 18:19
          Nie jest tajemnicą, że wszystkie szychy u koryta, to rozpasane ogiery otaczające się hordami prostytutek i kochanek. Nie jest też tajemnicą, że ci, którzy nie są szychami i nie prowadzą tak rozpasanego życia nie robią tego z pobudek moralnych tylko z powodu pustek w kieszeni. A udawanie świętoszka bulwersującego się cudzym życiem seksualnym to zwykła hipokryzja. Dawniej to politycy nawet kochanki ukrywali, bo ujawnienie posiadania takowej też mogło być końcem ich kariery. W USA to dalej takie standardy panują. Schwarzenegger o mało stołka nie stracił jak wyszło na jaw, że miał kochankę, podobnie o mało nie zakończyła się kariera Clintona, a któryś z polityków został skończony po tym jak wyszło na jaw, że gołe fotki rozsyła poznanym przez internet paniom.

          Wydaje mi się, że dopóki ktoś ogranicza się tylko i wyłącznie do posiadania kochanek, zabawiania się z prostytutkami, czy internetowych sekszabaw z osobami, które robią to z własnej woli, to nie ma się czym bulwersować. W przypadku DSK dochodzą jeszcze oskarżenia o nadużycia seksualne, w tym molestowanie i korzystanie z usług nieletnich prostytutek.
          • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 18:41
            a mnie bulwersuje, że owe prostytutki były opłacane nie z kieszonki byłego szefa MFW ale przynajmniej w części z pieniędzy publicznych, które "mężowie stanu" biorący regularnie udział w orgietkach defraudowali czując się bezkarni "panami świata".
            • maitresse.d.un.francais I to jest właściwe podejście! 21.02.12, 18:59
              Jeśli panowie koniecznie muszą zafundować sobie orgietkę, to NIE ZA PODATNICZE!
              • berta-death Re: I to jest właściwe podejście! 21.02.12, 19:21
                To już zupełnie inna sprawa. Ale tak samo niedopuszczalne i bulwersujące byłoby wykorzystywanie służbowych pieniędzy na jakiekolwiek inne rozrywki. Np zakup "małpek" przez kancelarię prezydenta.
                • tigertiger Re: I to jest właściwe podejście! 21.02.12, 20:16
                  afery korupcyjne czy afery seksualna, w które obaj panowie byli uwikłani wynikały z ich tego samego przekonania o byciu ponad prawem. Jak do tej pory DSK udawało się dzięki swojej pozycji politycznej uniknąć konsekwencji za "nieudowodnione" przestępstwa seksualne, prokuratura wycofała zarzuty pokojówki hotelowej oraz dziurkarki z powodu ich niskie wiarygodności i brak dowodów. Wszechmocny Dominique wyszedł jeszcze z tego obronną ręką, teraz jego nazwisko pojawia się w powiązaniu z siatką przestępczo-stręczycielką, ale i z tego mógłby się wywinąć udając, że pojęcia nie miął o tym jaka profesją zajmują się te dwudziestoletnie panie które oszalały z pożądania na jego widok. Gdyby nie podejrzenie o wykorzystanie służbowych pieniędzy na ten szczytny cel najprawdopodobniej i tym razem upiekło by się buhajowi.
                  • mijo81 Re: I to jest właściwe podejście! 25.02.12, 17:19
                    Widzę, że wiesz dokładnie czym się zajmował, byłaś jedną z tych dwudziestek?
                    • maitresse.d.un.francais Re: I to jest właściwe podejście! 27.02.12, 19:05
                      mijo81 napisał:

                      > Widzę, że wiesz dokładnie czym się zajmował, byłaś jedną z tych dwudziestek?

                      Jest taki wynalazek, nazywa się prasa.
    • princess_yo_yo Re: Bunga-Bunga po frnacusku 21.02.12, 23:40
      dsk jest przezabawny:

      www.huffingtonpost.co.uk/2012/02/21/dominique-strauss-kahn-questions-suspect-in-prostitution-ring_n_1290245.html?ref=uk
      polecam 4 paragraf pt. po czym poznac prostytutke ;-)
      • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 07:56
        adwokat Struss-Kahna gada, że prostytutka w takiej sytuacji jest rozebrana więc DSK nie wiedział, kto mu (u dziadzi) na kolanach siedział. To już znana linia obrony tego pana, a co do tego ma owa prostytutka?
        • kocia_noga Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 08:38
          No i jeszcze raz o szklanym suficie: więzi zadzierzgnięte podczas dyskusji nt najlepszego wyudatkowania pieniędzy podatników po to, żeby było im lepiej nie są tak samo silne jak więzi powstałe podczas wspólnego du.czenia 13latki.
          • kotek.filemon Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 10:33
            kocia_noga napisała:

            > No i jeszcze raz o szklanym suficie: więzi zadzierzgnięte podczas dyskusji nt n
            > ajlepszego wyudatkowania pieniędzy podatników po to, żeby było im lepiej nie są
            > tak samo silne jak więzi powstałe podczas wspólnego du.czenia 13latki.

            A to 13-latki też tam były?
            Choć patrząc, jak coraz bardziej usiłują się do niego dobrać, to może i się jakaś trzynastka "przypadkowo" znaleźć...
            • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 12:04
              biedny poczciwina
              • kotek.filemon Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 12:33
                tigertiger napisała:

                > biedny poczciwina

                A czy ja mówię, że on poczciwina? Mówię tylko, że bardzo pilnie szukają na niego haków. Trudno nie mają, bo faktycznie nie umiał ptaka w rozporku utrzymać, ale na kilometr śmierdzi zaplanowaną akcją. Zwłaszcza słynna pokojówka z Ghany...
                • berta-death Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 13:15
                  To nie o to chodzi czy szukają na niego haka czy nie, bo te wszystkie partyjne potyczki i wzajemne podkładanie sobie świni to zupełnie inna kwestia. Na Berlusconiego też przecież znaleźli haka w postaci bunga bunga.

                  Chodzi o to, że ci panowie naprawdę tak się zabawiają. W przeciwnym wypadku znaleźliby inne haki i dobrali do nich pod innym pretekstem.
                  • tigertiger Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 14:10
                    i w tym jest rzeczy sedno:)
                    elitom politycznym skandale obyczajowe są łatwo wybaczane, uważa się nawet, że pieniądze i władza działają jak afrodyzjak. Gdyby szukali haka na chłopaka szukali by od razu gdzie indziej tak by uderzyć raz a dobrze czyli zamiast dobierać się mu do rozporka zajrzeli by do kieszeni.
            • kocia_noga Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 14:27
              kotek.filemon napisał:

              > A to 13-latki też tam były?
              > Choć patrząc, jak coraz bardziej usiłują się do niego dobrać, to może i się jak
              > aś trzynastka "przypadkowo" znaleźć...
              >
              na pewno by się znalazła, DSK bywał u Berlusconiego, cały świat bywał. Cały świat męski, oczywiście.
              • berta-death Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 15:04
                Nie jest tajemnicą, że interesów nie robi się przy biurku, tylko podczas towarzyskich spotkań. Kilka dni temu wpadła mi w ręce wypowiedź Michała Lisieckiego, tego który Lisa z roboty wywalił. Sprawa głośna to chciałam poszukać czegoś więcej o tym człowieku. On na jakimś spotkaniu ze studentami na pytanie po co studiować, wprost, bez owijania w bawełnę, stwierdził, że po to, żeby zdobyć kontakty. Bo nigdy nie wiadomo kto kim będzie i kto się może przydać.

                A wiadomo, że kontaktów nie zdobywa się w bibliotece, tylko na imprezach. Człowiek to takie zwierze, że bardziej zbliżają go do innych, wspólne niegrzeczne doświadczenia niż grzeczne. Z większym sentymentem się wspomina i bliższą więź nawiązuje z osobami, z którymi łączą nas wspólne popijawy, niż z tymi, z którymi nawet najwybitniejsze prace zaliczeniowe się pisało. Nawet z dzieciństwa lepiej wspomina się osoby, z którymi łaziło się na grandę, skakało po drzewach, podkradało dorosłym papierosy, chodziło na wagary, niż tych, z którymi grzecznie się człowiek bawił i wspólnie odrabiał lekcje. Wspólne tajemnice i konieczność wzajemnego krycia się i wyciągania z tarapatów działają bardzo więziotwórczo. Do tego w razie czego ma się na delikwenta haka, jakby mu do głowy przyszła jakaś nielojalność.

                A im dalej w biznesy, politykę i wielki świat, to tym te niegrzeczne rozrywki stają się bardziej niegrzeczne. A cóż może być bardziej niegrzecznego niż wszelkiej maści sekscesy narkotykowe. Niewykluczone, że powiązane z przemocą i balansujące na granicach prawa, bądź na całego te granice przekraczające.
                A tam gdzie kobieta pełni rolę zwierzyny łownej i niewolnicy, to ciężko zapraszać kobiety pełniące inne role. Nie dość, że niezręczna sytuacja, to jeszcze tym kobietom pełniącym inne role mogłoby się to nie spodobać, mogłyby sobie zażyczyć męskich niewolników do sekszabaw. A wtedy panowie nie czuliby się tak swobodnie, ważnie i buhajowato, czar by prysł i nici z wesołej więziotwórczej balangi.
                • kocia_noga Re: Bunga-Bunga po frnacusku 22.02.12, 18:31
                  I o tym właśnie pisałam, tylko nie tak pięknie jak ty.
      • maitresse.d.un.francais Po czym poznać, bo nie mogę znaleźć? 27.02.12, 19:09
        Obleśny raczej jest.
    • wersja_robocza Re: Bunga-Bunga po frnacusku 27.02.12, 17:30
      tigertiger napisała:

      Czyżby to kolejny dowód na
      > koniec patriarchalnej arogancji i hegemonii w polityce?

      Do tego to jeszcze lata świetlne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka