Gość: xyz
IP: 195.117.141.*
24.06.04, 08:22
Izabela Jaruga-Nowacka - w hierarchii rządowej osoba numer dwa - od lat
walczy o prawa kobiet. W wielu wywiadach prasowych pani wicepremier
podkreślała, że jest feministką. Teraz na ten temat udzieliła kolejnego
wywiadu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ukazał się w
pornograficznym miesięczniku "Hustler". Pani wicepremier opowiada w nim o
ciężkiej doli kobiet w Polsce. Twierdzi, że mamy do czynienia z "apartheidem
dla kobiet" , narzeka, że kobiety są często molestowane seksualnie przez
mężczyzn.
"Oczywiście mężczyźni reagują na ten problem najczęściej zaniepokojeniem i
obawami, że nie będzie można kobiety przytulić ani na nią popatrzeć. Tym
samym zdradzają swój sposób myślenia o kobietach w pracy, które na ogół przez
wielu mężczyzn są traktowane jak obiekt seksualny albo jak maskotka" -
czytamy w "Hustlerze". Wywiadowi, w tym samym czerwcowym numerze pisma,
towarzyszy m.in. sesja zdjęciowa Dominiki, która udała się do USA. Tam wraz z
czarnoskórą koleżanką oddaje się namiętnej miłości na łonie natury. Kobiety
do uprawiania seksu, który jest przedstawiony z ginekologiczną precyzją,
używają plastikowych wibratorów. Inna z bohaterek ostrej sesji zdjęciowej,
Ilona, przechwala się, że jej szef z branży filmowej jest bardzo przystojny i
zabiera ją przy okazji "na wszystkie swoje zagraniczne delegacje".
Kilkadziesiąt stron dalej sesja zdjęciowa ukazuje stosunek płciowy, na którym
mężczyzna doznaje wytrysku na twarz modelki - podaje dziennik.
Dlaczego pani wicepremier udzieliła wywiadu pornograficznemu miesięcznikowi?
Nie odmawiam z góry żadnym pismom. Chciałam dotrzeć z pewnym programem do
grupy czytelników "Hustlera". Rozmawiałam m.in. na temat molestowania
seksualnego, gwałtów, przemocy seksualnej. To dla nich często zupełnie nowe
pojęcia - mówi nam Jaruga-Nowacka. Zapewnia, że nie jest czytelniczką prasy
pornograficznej. Magdalena Mosiewicz, liderka Partii Zieloni 2004, która
zrzesza feministki, jest oburzona: "Zrozumiałabym, gdyby Jaruga-Nowacka
wystąpiła z polemiką dotyczącą pornografii. Nie rozumiem, dlaczego jednak
udzieliła wywiadu. Teraz czytelnik może sobie pomyśleć, że skoro pani
minister wypowiada się w 'Hustlerze', to znaczy, że akceptuje tego rodzaju
prasę".
Miłej lektury w Hustlerze
xyz