06.07.04, 16:01
Proponuje nowy temat. Prosze o podawanie najglupszych fimlow, jesli chodzi o
postaci kobiece.
Obejrzalam wczoraj Malene z Monika Belucci, tzn. wylaczylam w polowie, wiec
moze bede niesprawiedliwa w ocenie, bo cos przegapilam.
Ale mialam dosyc patrzenia na sliczna Belucci ( za rzadko pokazywali), za to
ciagle pokazywali onanizujacego sie, zakochanego w niej 12latka, do roli
Belucci nalezalo ladnie i seksy wygladac, oczywscie duzo wizji i marzen
meskiego, nieletniego bohatera z naga badz polnaga Belucci. Wszystko
rozumiem, bo Belucci jest ladna i seksy i oczywscie, ze nalezy ja pokazwyc
(jak wspomnialam, za rzadko sie pojawiala, to napr. bardzo rasowa kobieta),
ale dlazcego scenarzysta nie pokusil sie o uczynienie swej bohaterki
pelnowartosciowym czlowiekiem, a nie tylko obiektem??
Kto ma inne przyklady na pasztety?
Obserwuj wątek
    • trevik Zalezy od punktu widzenia... 06.07.04, 16:43
      Inaczej to widza kobiety, inaczej faceci...

      Mozna to przedstawic na przykladzie chocby jednego specyficznego filmu...

      Dla wiekszosci facetow "Dziennik Bridget Jones" jest wystarczajaco glupi, a moim
      zdaniem wirtualny wspolczynnik "mocy glupoty" zdefiniowany jako
      popularnosc*glupota jest zdecydowanie najwyzszy, gdyby porownywac filmy
      ostatnich lat, w ktorych rola kobiety jest "wybitnie kobieca" okiem faceta.

      Oczywiscie dla wiekszosci kobiet wyglada ten film zupelnie inaczej i juz samo to
      pokazuje, ze takie dywagacje nie maja wiekszego sensu - film wtedy wydaje sie
      byc rozrywkowy, lekko romantyczny i interesujacy.

      To byloby na tyle w temacie "rownouprawnienia kina".
      • ggigus oj TRevik 06.07.04, 16:50
        nie pisalam o rownouprawnieniu kina.
        Pisalam o filmie, w ktorym scenarzysci i rezyserowi zabraklo pomyslu na postac
        kobieca.
        To sie czesto zdarza, niestety. Jak jest ladna kobieta, to od razu redukuja do
        roli przedmiotu. ALomodovar kiedys ladnie pisal, ze by obsadzil Linde
        Evangeliste w roli prowincjonalnej , znudzonej pieknosci i ze chcialby pokazac,
        co takiej pieknosci siedzi w glowie. Ale filmu nie zrobil. Szkoda.
        • trevik Spokojnie.. o bochaterach filmowych na chlodno... 06.07.04, 17:05
          Splycanie bochaterow i pomyslow zarowno na postac kobieca jak i meska mozna
          mnozyc bez liku. Dehumanizacja jednej z plci to jest po prostu standard.

          Problem jest taki, ze ze swieczka szukac _chocby jednego filmu_ gdzie jest
          jako-tako sensownie przedstawiona postac meska jak i kobieca - jak znasz taki
          film to od razu podawaj, przynajmniej do dyskusji.
          Z bardziej znanych filmow ani jeden nie rzucil mi sie nigdy w oczy a jak juz
          jakis znalazlem, to zawsze byl to romans.

          Poza tym zdaj sobie sprawe ze specyfiki wspolczesnego kina: albo jest znana
          aktorka i sprzedawalne kino, albo nieznana. Jesli chodzi Tobie o ciekawe
          przedstawienie roli ladnej kobiety to moze Cie zaskocze, ale do glowy przychodzi
          mi np. horror The Ring z jedna z ciekawszych swierzych i znanych aktorek,
          mianowicie Naomi Watts. Tudziez inny film z ta aktorka: 21 gramow. Jej uroda tam
          jest bardzo zauwazalna a jej rola nie jest plytka i przedmiotowa.

          Jeszcze jedno wydaje mi sie istotne: to, czy postac na ekranie bedzie ujeta
          przedmiotowo w duzej mierze zalezy od samej aktorki, bo "ujecie przedmiotowe" to
          tez w duzej czesci impresja widza.
          • trevik "bohaterow", nie "bochaterow mialem na my 06.07.04, 17:07
          • ggigus Re: Spokojnie.. o bochaterach filmowych na chlodn 06.07.04, 17:08
            hm, czy moja imopresja?? nie wiem, Belucci szla i krecila tylkiem, a faceci
            sykali, pochylala sie nad stolema 12latek widzial ja naga, to zasypial z
            ukradzionymi jej majtkami, onanizujac sie uprzednio.
            A film z sensownie przedstawionymi postaciami z i m?? Na peno wpadnie mi do
            glowy.
            Niebieski!! Mam, a nad reszta pomysle.
      • Gość: warszawianka Re: Zalezy od punktu widzenia... IP: *.acn.waw.pl 06.07.04, 16:51
        Rene wyglądała w "Dzienniku" jak pasztet. I na nic zdało się oczernianie Hugh
        Granta. Wdał się z Bridget w romans, zrobił jej tak wielką przysługę, nawet
        chyba jakieś wspaniałe propozycje pod koniec filmu składał i za to nazwano go
        draniem. I gdzie tu sprawiedliwość?
    • nadszyszkownik.kilkujadek G.I. Jane 06.07.04, 17:02
      Film wspomniany juz tutaj. Dla mnie bezsprzecznie hit.

      > ale dlazcego scenarzysta nie pokusil sie o uczynienie swej bohaterki
      > pelnowartosciowym czlowiekiem, a nie tylko obiektem??
      Moze taki byl jego zamiar. Jesli film (nie ogladalem, posluguje sie Twoja
      relacja) jest o erotycznych wizjach nastolatka, trudno przypuszczac, aby w tych
      marzeniach kobieta byla 'pelnowartosciowym czlowiekiem'.
      • ggigus Re: G.I. Jane 06.07.04, 17:06
        G.I. Jane tez chcialábym obejrzec, tez slyszalam duzo roznych rzeczy.
        KWestia logiki filmu:
        samo uczynienie kogos postaci z marzen 12latka nie odmawia temu komus do bycia
        pelnokrwista postacia. BO i dlaczego niby? To bylby nawet piekny kontrast - dla
        jednego eteryczna, polnaga i naga, a ona prowadzi swoje zycie - dajmy na to
        gsopodyni domowej, czy zahukanej zony, czy rozmarzonej pieknosci, czy znudzonej
        zony, czy zapracowanej kobiety, czy uwodzicielki, czy wrecz przeciwnie...
        Na pewno byl to zamiar scenarzysty czy rezysera, inaczej napisano by inny film.
        Ale ja sie nad filmem pastwie, bo tyle dobrego slyszalam i lubie Belucci, atu
        taki..pasztet.
        • loel Re: G.I. Jane 15.07.04, 10:27
          samo uczynienie kogos postaci z marzen 12latka nie odmawia temu komus do bycia
          pelnokrwista postacia. BO i dlaczego niby?

          bo ten film to wspomnienia dorosłego mężczyzny o jego pierwszej kobiecej
          fascynacji, Malena jest pokazana okiem dwunastolatka, z perspektywu czasu po
          którym zacierają się szczegóły i pozostaje nastrój. trzeba było obejrzec do
          końca. Bardzo dobry film.
    • uli Re: pasztet 06.07.04, 17:19
      wkurza mnie wiele filmow:-)
      w tej chwili przychodzi mi do glowy czerwona roza z kairu woodiego allena -
      bohaterka zamiast uciec do swiata filmu i pieknego amanta wraca do swojego
      oblesnego meza, ktory ja bije. nie umiem zrozumiec motywow woodiego, dlaczego
      uważa, że ten wariant zdarzen jest atrakcyjniejszy dla widza. NIE JEST. niczym
      w filmie noir - tyle, ze 40 lat pozniej:/ przestarzale rozwiazanie.

      super wątek giggus. uwielbiam takie tematy:-) pomysle przez noc i dopisze
      jutro:-)
      • tad9 pasztet 06.07.04, 17:27
        Większość ról M. Monroe.
        • ggigus hehehe 06.07.04, 17:29
          to o niej powiedzial Billy Wilder - cialo ze stali, umysl z sera
          ale to tylko takie ploteczki.
          A moze by tak jakos konkretniej o rolach MM?
          • tad9 Re: hehehe 06.07.04, 17:34
            ggigus napisała:

            > A moze by tak jakos konkretniej o rolach MM?

            Są karykaturalne.
          • uli Re: hehehe 06.07.04, 17:35
            A "skłóceni z życiem" z MM?

            MM jest rewelacyjna. jej role to typy kobiet "wielkie serce-mały rozum", ale to
            wielka ikona kina. kinoman nie moze powiedziec, ze nie lubi filmow z mm:-)
            • tad9 Re: hehehe 06.07.04, 17:39
              uli napisała:

              > A "skłóceni z życiem" z MM?

              A reszta?


              > MM jest rewelacyjna.

              Mnie drażni.


              >jej role to typy kobiet "wielkie serce-mały rozum",

              Wielkie serce - zgoda. Nie mam zastrzeżeń do biustu. Rozum za to zdecydowania
              za mały.

              >ale to wielka ikona kina.

              To prawda.

              >kinoman nie moze powiedziec, ze nie lubi filmow z mm:-)

              Na anonimowym forum internetowym można sobie pozwolić...;.
              • ggigus MM 06.07.04, 17:42
                mnie przekonywala zawsze w swoich filmach. I nie pisze tego anonimowo!
                W Pol zartem byla wiarygodna jak nic, anwet w ramocie pt. Ksiaze i katoreczka
                uwierzylam w jej role. To jest sztuka - miec takie role i przekonac widza(ow??)
                A Skloceni z zyciem to piekny film, dzieki Ulli za przypomnienie.
      • ggigus dzieki!!! 06.07.04, 17:27
        to jeszcze dopisze innego paszteta na liste.
        "Pretty woman" az sie roi od schematow, ona piekna i mloda, nie ma wladzy
        (pieniedzy), ma za to duzo uczucia (kobieta po prostu), a on juz nie taki
        mlody, jeszcze piekny owszem, ma wladze i pieniadze, ale w jego swiecie nie ma,
        ach, uczuc. Byla taka rozmowa, ze on niszczy dorobek innych ludzi, czy jakos
        tak. Ze nie wiadmomo, kim jest w filmie R. Gere, mozna przypuszczac, ze zajmuje
        sie outsorsingiem, pracuje w amerkynaksim Andersenie, czy ja wiem. MA wladze,
        duzo pieniedzy, bo stac go na drogi hotel i jeszce kolo niego w hotelu skacza.
        Wiec oni sie wymieniaja - ona pokaze mu swiat uczuc,poczatkowo kupnej, a potem
        prawdzwiej lmilosci, on jej pokaze swiat pieniedzy, ladnych ciuszkow i nauczy,
        jak jesc kraby, zaby, raki.
        Ona jest prostytutka, w zasadzie niewinna, ale jednak. DLa podkreslenia
        niewinnosci zaklada do roboty peruke - zmienia sie jej wyglad, a wiec i
        osobowosc.
        dodam, ze jak bylam nieco mlodsza i nie boje sie przyznac, duzo glupsza, to mi
        sie "Pw" podobal. Dzis sie wprawdzie wstydze, ale wyznaje dzielnie. A ze
        obejrzalam niedawno, wiec mialam okaze stwiedzic, co to za pasztet.
        • tad9 Re: dzieki!!! 06.07.04, 17:29
          ggigus napisała:


          > "Pretty woman" az sie roi od schematow,

          Mam wrażenie, że owo "rojenie się od schematów" było celem autorów filmu. Kto
          powiedział, że film ma przełamywać schematy?
          • ggigus Re: dzieki!!! 06.07.04, 17:31
            masz pewnie racje, ale czasem smiertelnie serio podejscie do schematow owocuje
            powstaniem pasztetu
            bo "Pw" wszystko jest bardzo serio, to w koncu melodramat, milosc itp.
            • nadszyszkownik.kilkujadek PW to tzw. 'remake' 06.07.04, 17:33
              Poprzednia wersja zatytulowana byla 'Cinderella'. Po polsku - Kopciuszek.
    • Gość: giggus uwazasz, ze to glupi film?? IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:33
      ja uwazam, ze film nie jest glupi, bardzo prawdziwy jesli chodzi o zycie kobiet
      w srodowiskach wiejskich, o tym, ze piekne kobiety spotykaja sie z nienawiscia.
      mowiac szczerze nie pamietam watku z chlopcem, wiec skoncentrowalam sie na
      czyms innym niz ty. acha no i jeszcze o tym dlaczego kobiety zostaja
      prostytutkami i dlaczego tak bardzo tego pragna jak niektorzy uwazaja;)
      • ggigus Re: uwazasz, ze to glupi film?? 06.07.04, 17:35
        smutne to
        • Gość: wasza_bogini zwroc uwage, ze IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:41
          kamera patrzyla na bellucci tak jak patrzyli na nia sycylijskie prostaki,
          tzn.wlasnie o to chodzilo, ze ona BYLA ZA PIEKNA, a jednoczesnie nie byla
          potulna. wszyscy sie skoncentrowali nna tym, ze byla ponadprzecietna. juz
          kiedys pisalam w watku o urodzie, ze uroda kobietom nie pomaga w zdobyciu
          kariery, oprocz modelki, no i moze aktorki.
          zreszta sama schiffer, ktora cenie, miala podkoszulek ''don t hate me because I
          am beautiful''
          • ggigus nie chodzi mi o Belucci 06.07.04, 17:44
            uwazam, ze zagrala to oki.
            Ale czepialam sie scenarzysty i rezysera, ktory nie mieli pomyslu na postac.
            Aktorka ma grac, co ma scenariuszu, za scenariusz sa opowiedzialni inni.
            • Gość: wasza_bogini Re: nie chodzi mi o Belucci IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:52
              no ale wlasnie o to CHODZILO ggigus. zobacz co sie dzieje z pieknymi kobietami-
              staja sie NIEMOWAMI z powodu wykluczenia przez prostakow!!!!i w tym postac jest
              dobrze nakreslona, bo tu byc moze wcale nei chodzilo o nia tylko o to co ludzie
              robia i jakie maja podejscie do pieknych kobiet, czyli sa zawistni, zazdrosni,
              nienawidza pieknych kobiet.ona w filmie mogla nic nie mowic i wlasnie o to
              CHODZI! chodzi o ludzka paranoje. i dlatego karieree naukowa maja szanse zrobic
              pasztety, bo piekne kobiety nie moga sie madrzyc, a mini jest ubiorem ktory nie
              wszedzie mozna zalozyc.

              to samo przeciez bylo w Chlopach.
              • ggigus no i tu sie roznimy pogladami 06.07.04, 17:54
                Wgm nie postac grana przez Belucci nie jset dobrze nakreslona, ta postac wg
                mnie nie jest nawet nakreslona.
                A kariere naukowa robia tez ladne kobiety - Jadwiga Staniszkis!! np
                • Gość: wasza_bogini Re: no i tu sie roznimy pogladami IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:01
                  Wgm nie postac grana przez Belucci nie jset dobrze nakreslona, ta postac wg
                  > mnie nie jest nawet nakreslona.

                  ona nie musiala byc wogole nakreslona. powtarzam jeszcze raz, to nie o nia
                  chodzilo tylko o to co robi prostackie, zamkniete spoleczenstwo z pieknymi
                  kobietami, na co zwraca uwage. napisalam Ci, ze kamera patrzyla na nia (postac,
                  nie Bellucci) tak jak na kobiety patrzy spoleczenstwo prostackie.
                  zauwaz, ze ludzie zaczeli jej mowic dzien dobry wtedy kieedy WROCIL JEJ MAZ.
                  wczesniej zrobili nad nia egzekucje, a jeszcze wczesniej zrobili z niej dziwke.

              • trevik Re: nie chodzi mi o Belucci 06.07.04, 18:34
                Chwila chwila...
                To co powiesz na temat Condoleezza'y Rice?
                A moze Julia Timoszenko to taki pasztet?
                Cos sie tutaj za bardzo pojeciami miesza....
                • ggigus yyyy 06.07.04, 18:36
                  jestesmy w filmie, nie w swiecie polityki
                  • trevik Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:41
                    Mowa byla o karierach naukowych - obie maja nie calkiem puste konta, choc
                    faktycznie sa znane z polityki.
                    Zwlaszcza Condoleezza jest nieprzecietna.
                    • ggigus Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:44
                      a fakt! to byla taka pobocznosc
                      Ale ja yyy nie jestem fanka Rice. Dla mnie ona jest nieprzecietna pod wieloma
                      wzgledami, ale nie..
                      Nasza Staniszkis jest nieprzecietna i ma slabosc do czerwonej szminki!
                      • trevik Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:46
                        Doktorat w wieku 21 lat to wynik nie w kij dmuchal. I mysle, ze to, ze byla
                        murzynka, czy kobieta malo mialo do rzeczy (przyklad zarowno dla feministek jak
                        i "pozytywnych rasistow").
                        Jej fanem tez nie jestem, ale moim zdaniem (jako faceta) jest to kobieta ladna.
                        • ggigus Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:51
                          no fakt i zostala najmlodsza profesorka (hehe, chcialam napisac najmlodszym
                          proesorem, ale po dyskusji z Empeka nie wypada mi) albo rektorka uniwersytetu i
                          zna rosyjski, czeski i francuski i ma wiele innych umiejetnosci, to fakt!
                          szacunek czuje, podziw tez, ale sympatii nie, ale mysle, ze Rice bez mojej
                          sympatii swietnie sobie daje rade w zyciu!
                        • Gość: wasza_bogini Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:51
                          ale my nie zyjemy w Stanach. gdybys byl blondynka, robiaca doktorat tobys
                          wiedzial o czym mowie. jak narazie wiele osob usilnie mi proponuje, zebym byla
                          sekretarka:) nie mowiac juz o badaniach w terenie. bez obraczki ani rusz.

                          latwiej jest robic kariere naukowa bedac pasztetem. unfortunatelly;(
                          • ggigus a w jakiej dziedzinie robisz doktorat, 06.07.04, 18:55
                            ze bez obraczki ani rusz w terenie??
                            • Gość: wasza_bogini Re: a w jakiej dziedzinie robisz doktorat, IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:57
                              w dziedzinie tajemnej:)
                              • ggigus ale fakt, 06.07.04, 18:58
                                ze jak czytam Twoje wypowiedzi, tez mam wrazeniem, ze jestes facetem.
                                To czestio pojawiajaca sie tu opinia.
                                • Gość: wasza_bogini Re: ale fakt, IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 19:02
                                  tak. moj promotor tez mi powiedzial ''komplement'' o moim meskim umysle::))
                                  ale tak jak juz pisalam z moimi jajnikami wszystko ok. moze to dlatego, ze
                                  mialam wlasny pokoj:)
                                  • Gość: ggigus wlasnie to! IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 07.07.04, 09:55
                                    ta "plalaktywnosc" przy podkreslaniu wlasnej urody, komplement o meskim umysle
                                    i nieznajomosc tematyki w zakresie tipsow Cie zdradzaja. Choc z tipsami byloyb
                                    najlatwiej poudawac kobiete, gdybys sie bardziej postaral
                                    • Gość: wasza_bogini Re: wlasnie to! IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 07.07.04, 11:46
                                      nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze jestem facetem. chyba nie znasz kobiet albo
                                      sama jestes facetem.
                                      mowiac szczerze nie lubie jak ktos mi zarzuca meskosc.
                                      moze masz malo wiedzy ogolnej. dlaczego uwazasz, ze kobiety nie powinny mowic o
                                      wlasnej urodzie w kategoriach pozytywnych???
                          • trevik Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:56
                            Ale chyba formalnych przeszkod nie masz - glupie gadanie nie tyczy tylko ladnych
                            kobiet, bo to jest ogolnie pojety problem ludzkiej zawisci (bogaci i zdolni tez
                            musza okupic kariere czesto dodatkowa porcja skromnosci) a czasem stereotypow.
                            Jesli zrobisz juz ten doktorat, to ich przekonasz.
                            • Gość: wasza_bogini Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:58
                              masz racje. dlatego film malena byl o ludzkiej zawisci a nie o dupie bellucci.:)
                              • ggigus Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 18:59
                                moze i byl, ale Belucii nie miala szans, aby pokazac, ze oprocz ladnej pupy ma
                                jeszcze glowe
                                • Gość: wasza_bogini Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 19:10
                                  nie musiala niczego udowadniac. traktuj ja jako czlowieka z ladnym tylkiem i
                                  tyle:)
                                  • trevik Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 06.07.04, 19:23
                                    Nie ogladalem.
                                    Ale tak swoja droga rozpatrywac problem ludzkiej zawisci na przykladzie d.
                                    Bellucci to juz perwersja moim zdaniem. ;-)
                                    • Gość: wasza_bogini Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 07.07.04, 11:50
                                      Ale tak swoja droga rozpatrywac problem ludzkiej zawisci na przykladzie d.
                                      > Bellucci to juz perwersja moim zdaniem. ;-)


                                      dlaczego ? to jest cos, co kreci swiatem. temu chyba nie zaprzeczysz;)
                                      • trevik Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. 07.07.04, 15:46
                                        Czy kreci?
                                        Tego bym nie probowal udowadniac, aczkolwiek miewalo wplyw przy wielu
                                        niebanalnych decyzjach ludzi na tym swiecie - jak zreszta pieniadze, wplywy itd.

                                        Seks jednak jest czynnikiem ktory dyskryminuje wiele ludzkich zachowan, czesto
                                        irracjonalnych w innych kategoriach.

                                        I to tez prawda, ze glownie faceci sa na to podatni, ale trzeba pamietac, ze
                                        kobiety mozna "uwiezic" w podobny sposob, tylko troche mniej "fizycznie" (i to
                                        tez nie koniecznie tylko tak) - wykladaja sie na rownie irracjonalnych czesto
                                        uczuciach wzgledem facetow - mozna bronic tezy, ze wyzszych, ale mnie to jakos
                                        nie przekonuje, wiedzac jakie czesto w historii byly konsekwencje "przedkladania
                                        milosci m-k nad wszystko inne". To i to dla mnie to ta sama chec zachowania
                                        gatunku - troche inaczej sie objawia a w przypadku facetow bardziej
                                        "niskopoziomowo".
                      • Gość: wasza_bogini Re: Przeciez bylo o karierach naukowych m.in. IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:48
                        czerwona szminka jest fantastic. i wlasnie o to chodzi.
      • Gość: wasza_boigini sorry giggus podpisalam sie za Ciebie:::)))))) IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:36
        • ggigus Re: sorry giggus podpisalam sie za Ciebie:::))))) 06.07.04, 17:37
          Juz chcialam Ci napisac epistole o podszywnaiu sie pok kogos z powodu braku
          wlanych argumentow
          • Gość: wasza_bogini Re: sorry giggus podpisalam sie za Ciebie:::))))) IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:44
            ale moje argumenty sa mocne:) tak jak zawsze:)
            nie wiem dlaczego ale pomylily mi sie kratki, chcialam napisac ''ale dlaczego
            uwazasz, giggus, ''itd. przez przypadek giggus wyszlo mi w innej kratce ale Ty
            i tak jestes przeciez ggigus;)
    • Gość: wasza_bogi szamanka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 17:34
      to byl film denny ze wzgledu na rezyserie, scenariusz moglby byc ok ale
      zulawski zrobil film fatalnie.
      • ggigus Re: szamanka tez slyszalam, 06.07.04, 17:46
        ze to niesamowicie kiepski film, ale, kurcze, tez przegapilam
    • julla Re: pasztet 06.07.04, 18:04
      a mnie trochę rozeźlił fim "porozmawiaj z nią", gdzie kobieta jest najbardziej
      kochana gdy leży bezwładna i niema, mozna ja ubierać, rozbierać; sprawować nad
      kontrolę absolutną. Gdy tylko kobieta ożywa i zaczyna samodzielnie się poruszać
      - od razu zaczynają się problemy:))
      • tad9 Re: pasztet 06.07.04, 18:06
        julla napisała:

        >Gdy tylko kobieta ożywa i zaczyna samodzielnie się poruszać
        > - od razu zaczynają się problemy:))

        Zupełnie jak w życiu ...
        • julla Re: pasztet 06.07.04, 18:12
          No i ta bardzo w filmie wyraźna projekcja męskiego marzenia o sprowadzeniu
          kobiety tylko do fizyczności- też takie życiowe...;)
        • trevik ;-) 06.07.04, 18:27
          100% zgodna impresja po przeczytaniu powyzszego - slowo w slowo.
    • Gość: wasza_bogini wielkie zarcie IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:15
      kiedys ogladalam ten film. dzisiaj mysle, ze to jest pasztet.
      • Gość: wasza_bogini filmy Formana IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:20
        nie wiem dlaczego Forman(dwa n?) po zrobieniu Lotu nad kukulczym gniazdem robi
        teraz filmy o,powidziialabym,antykobiecych postaciach.

        chociaz ciekawe jest to, ze kobiety takie jak siostra w szpitalu psych sa
        bardzo wyraziscie nakreslone i takich kobiet sie nie lubi. a przeciez takich
        facetow- straznikow systemu jest ho,ho, ho i jeszcze troche. czy macie pomysly
        na takie role meskie?/
        • trevik Re: filmy Formana 06.07.04, 18:30
          A "Lot nad kukulczym gniazdem" nie mial antykobiecej postaci granej przez Louis
          Fletcher? Ta bohaterka jest zaprzeczeniem wielu tzw. kobiecych cech.
        • julla Re: filmy Formana 06.07.04, 18:31
          Siostra Ratched w powieści Kesseya jest jeszcze bardziej demoniczna niż w
          filmie, a McMurphy zdecydowanie bardziej znerwicowany, nie taki luzak jak
          Nicholson:)
          W sumie lubię takie postacie (niekoniecznie w realnym życiu), sto razy bardziej
          mnie kręcą niż np. Bridget Jones czy jakaś 'pretty women' więc nie zaliczyłabym
          do "pasztetów". Męskie role "klawiszów" psychopatów sa jakieś takie bardziej
          jednowymiarowe czy też jednoznaczne, nie uważasz? Po prostu facet kogoś dręczy,
          bo jest silniejszy i się nie boi, kobiety sa jednak bardziej wyrafinowane...
    • ggigus odpowiadam sama sobie, hehehe 06.07.04, 18:18
      "Matki, zony i kochanki" az wstyd wymieniac posrod klasykow, co? ale pasuje jak
      ulal
      To byl taki wspanialy pasztet, ze ogladalam z luboscia, delektujac sie jego
      pasztetowa natura
    • Gość: wasza_bogini a co myslicie o dwoch tangach? IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:24
      jednym w Paryzu a drugim na Manhattanie/?
    • Gość: wasza_bogini do feministycznych zaliczane sa filmy fasbindera IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:25
      z hanna schygula.
      • ggigus Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind 06.07.04, 18:29
        nie tylko te z Schygulla.
        Ale czy sa to feministyczne???
        "Angst essen Seelle auf" - doslownie strach pozerac dusze to jeden z
        najpieknijeszych filmow o milosci. Bez schematow - rzecz o zwiazku i
        malzenstwie mlodego gastarbietera i 60letniej sprzataczki. Jak ktos ma okazje
        obejrzec, goraco polecam.
        Hm, Fassbinder chyba robil po prostu filmy krytyczne, ale czy sa to filmy
        feministyczne?? wg mnie nie. ale postaci i k i m mialy rece i nogi. Wg mnie!!!
        • Gość: wasza_bogini Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 06.07.04, 18:33
          oczywiscie, ze nietylko z schygulla. generalnie jesli chodzi o postaci kobiece
          to mysle, ze kino niemieckie nie jest pasztetowe. jest duzo filmow niemieckich
          rezyserek, swietnych.

          a czy kojarzysz taka aktorke, ktora grala w bagdad cafe???
          • ggigus Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind 06.07.04, 18:35
            tak, Marianne Sägerbrecht.
            Obejrzyj kiedys "Cukiereczka" z Sägerbrecht, to film Percy Adlona.
            Kiedys puscili w polskiej tivi, przez przypadek pewnie i ja przez przypadek
            obejrzalam.
            • Gość: metroman Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind IP: *.acn.waw.pl 06.07.04, 19:01
              Te jej zaloty do motorniczego z metra mogą się facetowi przyśnić w nocy i budzi
              się wtedy zlany zimnym potem. Horror! Rzeczywiście, ta baba to pasztet
              niesamowity:(
              • Gość: ggigus Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 07.07.04, 09:56
                no coz, i tak mozna zrozumiec te historie, za Twoj gust nie odpowiadam
              • Gość: wasza_bogi Re: do feministycznych zaliczane sa filmy fasbind IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 07.07.04, 11:54
                ale pasztety tez maja prawo do milosci;). sam prowadzisz krucjate na tym forum
                o parwie pasztetow meskich do platnej milosci.
              • Gość: wasza_bogini powiem wiecej IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 07.07.04, 11:57
                uwazasz, ze kobiety fascynuje seks z meskimi pasztetami.
                osobiscie uwazam to stwierdzenie za falszywe;)
                • Gość: porucznik Dziarski Re: powiem wiecej IP: *.acn.waw.pl 07.07.04, 12:37
                  Każda kobieta staje się w prędzej czy później (z reguły prędzej;)pasztetem,
                  czego nie można powiedzieć o każdym mężczyźnie. I co ma zrobić taki dziarski 70-
                  latek ? Trudno przecież wymagać od niego, żeby współżył ze swoimi rówieśnicami,
                  a nawet z kobietami o kilkadziesiąt lat młodszymi. Taki np. Adam Hanuszkiewicz,
                  wcale nie tak świetnie zakonserwowany (w rzeczywistości wygląda dużo gorzej niż
                  w telewizji, teatrze) ciągle wzbudza zainteresowanie. Czy można to samo
                  powiedzieć o jego byłych żonach? A przecież nowa partnerka Hanuszkiewicza za
                  parę lat stanie się pasztetem:( I mało urozmaicenia ma z nią:( A jak rozwieść
                  się będzie chciał to go oskubie:( A mógłby sobie żyć lekko, łatwo i przyjemnie;)
                  • Gość: wasza_bogini Re: powiem wiecej IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 07.07.04, 12:52
                    ha,ha,ha. mezczyznom trudno jest uwierzyc w pewne prawdy oczywiste, ze w pewnym
                    wieku staja sie pasztetami, nieatrakcyjnymi seksualnie::::))))
    • Gość: M Re: pasztet IP: 204.52.187.* 07.07.04, 13:12
      Ggigus, masz straszny kompleks na punkcie bycia "słabą" kobietą, prawda? Nie
      przejmuj się, jak dorośniesz to Ci przejdzie.
      • ggigus ooo! 07.07.04, 16:26
        juz sie doczekalam analizy wlasnej osoby, no no...
    • uli fajny cytat, trochę ot, ale fajny 07.07.04, 14:53
      zagłębiłam się dziś w cytatach i znalazłam coś, co od dłuższego czasu mnie
      zastanawiało, mianowicie kaształtowanie preferencji wizualnych przez film, co
      doskonale wyraziła Manuela:

      Manuela Gretkowska
      Wszystkie jesteśmy półlesbijkami. Pragniemy kobiet tak, jak nas tego nauczyli
      mężczyźni. Absurd? Porównaj: która scena jest seksowniejsza - ta niewinna z
      Gildy, gdy Rita Hayworth ściąga rękawiczkę, czy kiedy Banderas gołym tyłkiem
      obija się o kraty w Nie rozmawiaj z nieznajomym? Hayworth, obnażając zaledwie
      ręke, robi najbezwstydniejszy striptiz.
      "Cosmopolitan" - "Półlesbijki z haremu, lipiec 1999
      • Gość: bezdenny Re: fajny cytat, trochę ot, ale fajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 15:12
        uli napisała:

        > zagłębiłam się dziś w cytatach i znalazłam coś, co od dłuższego czasu mnie
        > zastanawiało, mianowicie kaształtowanie preferencji wizualnych przez film, co
        > doskonale wyraziła Manuela:
        >
        > Manuela Gretkowska
        > Wszystkie jesteśmy półlesbijkami. Pragniemy kobiet tak, jak nas tego nauczyli
        > mężczyźni. Absurd? Porównaj: która scena jest seksowniejsza - ta niewinna z
        > Gildy, gdy Rita Hayworth ściąga rękawiczkę, czy kiedy Banderas gołym tyłkiem
        > obija się o kraty w Nie rozmawiaj z nieznajomym? Hayworth, obnażając zaledwie
        > ręke, robi najbezwstydniejszy striptiz.
        > "Cosmopolitan" - "Półlesbijki z haremu, lipiec 1999

        A ja jestem półpederastą. Wolę scenę ze "szklanej pułapki" jak Willis leje po
        mordzie blondyna od sceny z "Klanu" jak Jadzia ugniata ciasto na kluski
        • uli chyba sadomasochistą (n/txt) 07.07.04, 15:17
          • Gość: bezdenny Re: chyba sadomasochistą (n/txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 15:24
            Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Chyba mogę być sadomasochistycznym
            półpederastą. Podobnie jak Gretkowska może być ekshibicjonistką półlesbijką.
            • uli Re: chyba sadomasochistą (n/txt) 07.07.04, 16:52
              Jejku, to tylko cytat - nawet takie osoby, jak Gretkowska, mówią czasem coś
              wartego odnotowania.
              • Gość: antyciotka Re: chyba sadomasochistą (n/txt) IP: *.acn.waw.pl 07.07.04, 18:20
                Niby jakie osoby? Kim Ty jesteś, żeby wypowiadać się o Gretkowskiej w takim
                tonie? Ach, te ciotki z forum feminizm;)
                • Gość: ggigus prawo do wypowiedzi IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.04, 20:41
                  Chyba widac, ze Uli nie jest wielbicielka Gretkowskiej, wiec pisze, ze takie
                  osoby...
                  Czy istnieje przymus podziwu dla Gretkowskiej??
                  • Gość: antyciotka Re: prawo do wypowiedzi IP: *.acn.waw.pl 08.07.04, 00:14
                    Manuela Gretkowska to niezwykle inteligentna i przesympatyczna osoba.
                    Czasem po prostu człowiek się uniesie widząc, jak różne netowe paniusie
                    poklepują z wyższością osoby publiczne, którym najprawdopodobniej nie dorastają
                    do pięt.
                • Gość: bezdenny Re: chyba sadomasochistą (n/txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 00:33
                  Gość portalu: antyciotka napisał(a):

                  > Niby jakie osoby? Kim Ty jesteś, żeby wypowiadać się o Gretkowskiej w takim
                  > tonie? Ach, te ciotki z forum feminizm;)

                  Możesz zwracać się do mnie per wuju. oczywiście wuju z forum feminizm. Ponieważ
                  twórczość Gretkowskiej nie jest warta większej uwagi poświęcę kilka słów jej
                  skłonnościom ekshibicjonistycznym. One rzeczywiście są godne zauważenia. Nie
                  każdy kto ma ambicje uchodzenia za pisarza/pisarkę występuje na golasa w
                  brukowych pismach. Patrząc na nią chyba jednak zrozumiałem gdzie lezy klucz do
                  jej twórczości. Już wiem co odpowiem Kiedy pani w klasie zada pytanie: "Co
                  artystka miała na myśli"
              • Gość: bezdenny Re: chyba sadomasochistą (n/txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 00:25
                uli napisała:

                > Jejku, to tylko cytat - nawet takie osoby, jak Gretkowska, mówią czasem coś
                > wartego odnotowania.

                A czy ja sobie żartować nie mogę, hę? Cytat Gretkowskiej niewątpliwie jest wart
                odnotowania. takie upławy myślowe mają swój urok.
                • uli Re: chyba sadomasochistą (n/txt) 08.07.04, 09:15
                  jasne, możesz żartować:-)
                  ___
                  brzydko to nazwałeś, upławy myślowe. poza tym gretkowska moim zdaniem wyraziła
                  opinię bliską prawdy na temat podwójnej orientacji seksualnej kobiety. jak
                  mówił poeta z rejsu, nie można jednocześnie być twórcą i tworzywem - to samo
                  dotyczy seksualności kobiety. nie bedę się rozwodzić po raz setny na temat
                  wizerunków kobiet, wizerunków meżczyzn w filmie i mediach, ale najwyraźniej
                  domyślny widz ma "męskie" upodobania seksualne - skoro serwuje się ciągle
                  zdjęcia nagich kobiet - czy to reklama kranu, czy lodówki, czy filmu. w tej
                  sytuacji znaczenie kobiecego ciała nabiera nowej symboliki - jest ono
                  znacznikiem tego, że ktoś chce nas namówić do wydania pieniędzy. oczekuje się,
                  że ten symbol będzie jednakowo czytelny dla każdego potencjalnego nabywcy - a
                  więc zakłada się, że nawet heteroseksualna kobieta zostanie skuszona nagim
                  ciałem osoby tej samej płci. ten sposób myślenia zakłada zatem przynajmniej
                  częściowe podzielanie preferencji heteroseksualnego mężczyzny - co w tym
                  wypadku oznacza konsumpcyjny lesbizm.
                  • Gość: bezdenny Re: chyba sadomasochistą (n/txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:57
                    uli napisała:


                    > ___
                    > brzydko to nazwałeś, upławy myślowe.

                    U jednych jest strumień świadomości, a u innych są upławy myślowe. Zależy od
                    twórcy. Wydawało mi się, że to drugie jest bliższe sercu artystki. Którz jak
                    nie ona raczy nas detalicznymi opisami własnej fizjologii? czyż to nie ona
                    pokazuje się nam na golasa, opowiada o chujach i pizdach? Być może w ramach
                    strumienia śwaidomości da się wyodrębnić nurt pt "upławy myślowe"
          • Gość: w_b i frustratem n/t IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 08.07.04, 10:34
      • Gość: wasza_bogi troche sie nie zgadzam z gretkowska IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 08.07.04, 10:31
        dlaczego to niby mezczyzni ucznili z kobiet pollesbijki. ???
        ja mysle, ze ludzie ogolnie sa wrazliwi na piekno. dlaczego zachwyt nad pieknem
        kobiet ma byc jednoplciowy. pieknem oceanu zachwycaja sie i kobiety i mezczyzni
        wiec dlaczego piekna kobieta ma sie zachwycac tylko facet.
        wiele kobiet zachwycja piekne kobiety i to jest normalne.
        • uli Re: troche sie nie zgadzam z gretkowska 08.07.04, 11:16
          no tak, ale to, jak powstaje piekno, jest sprawą dość kruchą do ustalenia.
          skoro najpiękniejsze twarze, to twarze najbardziej "usrednione" a więc w
          gruncie rzeczy najbardziej "przeciętne" w fenotypowym znaczeniu tego słowa.
          tymczasem przeciętna twarz w potocznym rozumieniu to twarz niczym się nie
          wyróżniająca. piekno to zatem taki stopień przeciętności, że aż nadprzeciętny:-)

          wiele rzeczy zyskuje uznanie po popularyzacji, tak samo chyba jest ze
          standardami urody. trendy tym się przecież charakteryzują, że obowiązują tylko
          w pewnym obrębie czasowym.

          wracając jednak to problemu półlesbijek - myslę, że istnieją takie dwa obiegi,
          dwa światy - swiat mediów i reklamy - w którym naga kobieta jest czytelnym dla
          każdego symbolem komercyjnym i rzeczywistość - jednak wpływ pomiędzy oboma
          światami niezaprzeczalnie istnieje - może niekoniecznie w formie większej
          ilości lesbijek, ale w większej frustracji kobiet - "nie mogę wyglądać tak, jak
          te wszystkie boginie, które są powszechnie pożądane". powszechność pożądania
          medialnych wizerunków kobiet nie jest dyskusyjna, dyskusyjna jest wartość
          (urody) kobiety z krwi i kości (to błędne koło - dać się zapędzić się do
          rywalizacji z OBRAZKIEM).
          skoro kobiety dały się wciagnąć w tą grę, znaczy, że chyba jednak wierzą w
          istnienie cyfrowych bogiń seksu, podziwiają je i chcą im dorównać, utożsamiają
          się z nimi=pożądają bycia pożądanymi.
          inaczej chirurgia plastyczna należałaby do dziedziny usług marginalnych.
          mnie osobiście nie odpowiada oglądanie cudownych, roznegliżowanych kobiet na
          każdym przystanku. większą frajdę sprawialiby mi mężczyźni na reklamach,
          uniknęłabym przynajmniej refleksji na temat własnej urody co 5 metrów/ 5 stron
          czasopisma/ 5 sekund reklam.
          jak chcesz, moge ci przesłać wyniki moich badań do pr.mgr, bo o tym pisałam:-)
          • wasza_bogini Re: troche sie nie zgadzam z gretkowska 08.07.04, 11:43
            dzieki, przeslij na ten adres, na ktory jestem zalogowana. chetnie poczytam cos
            ciekawego.


            ja mysle, ze istnieje jeszcze cos takiego jak tabu nagiego lub seminagiego;)
            ciala kobiecego. na nagie cialo kobiece ''moga'' patrzec tylko mezczyzni i do
            nich kierowany jets wizerunek polnagich panienek. osobiscie wydaje mi sie, ze
            kobiety nie sa uczone aby patrzec na inne nagie kobiety-tabu bycia lesbijka.
            stad frustracja ''jak ja mam patrzec na nia i co mam o tym myslec''. tak jak
            pisalam wczesniej jesli uznajemy, ze cialo kobiety jest piekne, to dlaczego to
            piekno pojawia sie tylko w prasie dla ''panow'',natomiast w prasie dla pan jako
            gladka skora po kuracji antycellulitisowej ( co moze rodzic frustracje w
            kobietach ze wzgledow, o ktorych juz pisalam gdzies indziej). swoim
            feministycznym nosem wyczuwam, ze sa to macki patriarchatu, czyli ''cialo
            kobiety nalezy do nas'' czyli do mezczyzn.

            chociaz my tu sobie gadu, gadu a z tego co wiem mlode pokolenie bardzo
            eksperymentuje seksualnie i dziewczyny sprawdzaja na sobie swoje fascynacje
            innymi kobietami. ja mysle, ze duza role odgrywa tutaj porno filmy. chcac
            niechcac jest to dla kobiet zrodlo edukacyjne.

            ps. nie mam owlsosionych nog i nie jestem lesbijka:::)))) ( to dla pewnej
            czesci tego forum)
            • wasza_bogini poza tym 08.07.04, 11:48
              przydaloby sie troche nagich lub seminagich mezczyzn, prawdziwych kowbojow ze
              stepow New Mexico;);)
              w ciagu kilku lat pojawilo sie bodajze kilka takich reklam.
              nie wiem tylko dlaczego prawdziwi mezczyzni pojawiaja sie w reklamach
              papierosow;)?
              • uli Re: poza tym 08.07.04, 11:58
                aaa to jest już całkiem osobna historia:-) wątki homoseksualne w westernach
                zbadał dosyć dobrze pewien pan (a jakże:-) którego nazwiska w tej chwili nie
                pamiętam, ale prześlę Ci wraz z resztą obiecanych badań.

                wiesz, że do pewnego roku (lata 70-80) kobiety nie paliły/ nie reklamowały
                papierosów na ekranie? są oczywiście wyjątki - marlena dietrich itp - ale ona z
                założenia grała zepsute damy. papierosy to męska rzecz (+ słynne falliczne
                asocjacje;) kobieta z papierosem to kobieta ewokująca do męskiej roli, a takich
                reklamy nie lubią:-)

                mnie się bardzo podobał ten pan reklamujący gauloisy (w prasie) - taki
                piegowaty, zarośnięty francuz.
              • uli i jeszczo jedno 08.07.04, 12:17
                myślisz, że skoro palacz=kowboj=twardziel=prawdziwy męzczyzna, to oznacza, że
                stereotyp jest taki, że mężczyzna świadomie niszczy swoje ciało nikotyną? to
                jakieś motywy autodestrukcyjne. prawdziwy mężczyzna walczy z własnymi płucami.
                ciekawe.
                • Gość: trevik Nie do konca tak IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.04, 14:33
                  To zalezy od agencji reklamowej - fakt, ze Marlboro (Philip Morris) tak robi, to
                  nie znaczy, ze wszyscy inni tez. W szczegolnosci West (nie wiem, kto jest
                  producentem) - jego kampanie miewaja inny ton: sa i z kobietami, z nietypowymi
                  sytuacjami i rozmazanymi facetami, np. plakat z napisem "fuer Maenner die
                  Gefuehle zeigen" przedstawiajacy facetow prawdopodobnie na meczu pilki noznej,
                  gdzie na zadnych twardzieli nie wygladaja.
                  To, kto jest na reklamie i jak sie prezentuje jest wysnuwane przez tworcow
                  skutecznej reklamy wylacznie z danych socjo- i psychologicznych na temat
                  potencjalnych klientow - jaki cel, taka reklama a jesli jest prymitywna to
                  tylko mowi to o tym, jak taki spec psychologiczny patrzy na potencjalnych
                  odbiorcow.

                  Ale co jest jeszcze ciekawsze: w wiekszosci reklam wystepuja kobiety, jesli
                  produkt adresowany jest do obu plci (srodki przeciwbolowe to chyba 90%
                  klipow). Jest to podobno zwiazane z identyfikowaniem sie widza z bohaterem
                  reklamy - Kobiety najczesciej identyfikuja sie tylko z kobietami a to jeszcze
                  nie tak idealnie, na facetow reklama dziala podobno nieco inaczej (podobno, bo
                  mowila mi o tym kolezanka pracujaca w agencji reklamowej, nie czytalem zbyt
                  wiele na ten
                  temat).
                  • Gość: bogi Re: Nie do konca tak IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 12.07.04, 11:15
                    nie czytalem zbyt
                    > wiele na ten
                    > temat).


                    dawno nie czytalam takiego wyznania prawdy:::)))0
                  • Gość: bogi zgryw polega na tym, ze IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 12.07.04, 11:18
                    papierosy trzeba pokazac w srodowisku, ktore kojarzy sie ze zdrowym organizmem,
                    z czyms co jets rownowazne szkodliwosci palenia. takim rownowaznikiem jest
                    twradziel albo pilkarze(na zasadzie ich sie papierosy nie imaja;). odbiorca
                    uznaje, ze im papierosy nie zaszkodza wiec jemu tez nie.
            • wasza_bogini chociaz z drugiej strony 08.07.04, 11:55
              ciagle przedstawianie rozneglizowanego ciala okreslonej plci moze swiadczyc o
              dominacji w kulturze wizualnej ktorejs z plci. mnie np. lekko denerwuja
              panienki w krotkich gaciach w wysokich obrotach, jakbysmy zyli w arabii
              saudyjskiej i kobiety nie jezdzilyby samochodami. mysle, ze przydalby sie jakis
              MESKI nagi torso:) zachecajacy do wspolenej jazdy o zmierzchu:)
              • uli Re: chociaz z drugiej strony 08.07.04, 12:12
                :-) Tak tylko, że nagi męski tors jakoś nie pasuje copywriterom do tych małych,
                kolorowych autek typu toyota Yaris, którymi zazwyczaj jeżdzą kobiety. mnie tam
                by pasował:-)

                mnie też wkurzają te nagie panny, ostatnio widziałam reklamę kranu (na A4 pod
                krakowem), byczy bilbord, 90% to ciało kobiety, obok jakaś bateria do umywalki
                i nazwa firmy. JAKI ZWIĄZEK?????
                • wasza_bogini Re: chociaz z drugiej strony 08.07.04, 12:22
                  > :-) Tak tylko, że nagi męski tors jakoś nie pasuje copywriterom do tych
                  małych,
                  >
                  > kolorowych autek typu toyota Yaris, którymi zazwyczaj jeżdzą kobiety. mnie
                  tam
                  > by pasował:-)


                  ale ja nie chce jezdzic toyota yaris. mnie interesuje najnowszy model
                  avensis!!!!obraz tworzy swiadomosc. jeszcze jednym z idiotyzmow madrali w stylu
                  pseudofeministow a la doku jest to, ze kobiety powinny jezdzic malymi
                  samochodami. ja mowiac szczerze czuje iscie erotyczny pociag do DUZYCH
                  samochodow.
                  >
                  > mnie też wkurzają te nagie panny, ostatnio widziałam reklamę kranu (na A4 pod
                  > krakowem), byczy bilbord, 90% to ciało kobiety, obok jakaś bateria do
                  umywalki
                  > i nazwa firmy. JAKI ZWIĄZEK?????

                  moze powinna to byc bateria prysznicowa;)
                  a ja ostatnio widzialam reklame wody zrodlanej i naga dziewczyna opasywala
                  pien drzewa a la rura:::))))).
                  • uli Re: chociaz z drugiej strony 08.07.04, 12:44
                    pisząc mnie tam by pasował - chodziło mi o to, że nagi tors pasowałby mi do
                    samochodu;-) tyle gwoli sprostowań
            • uli Re: troche sie nie zgadzam z gretkowska 08.07.04, 12:08
              prześlę przeslę, obiecuję, nie wiem tylko kiedy to będzie - bo pr mgr mam w
              moim domowym komputerku (w domu rodziców), a nie wiem, kiedy tam pojadę.

              masz rację z tym tabu, to jest takie zakłopotanie - jak patrzeć na taką
              rozpaloną, roznegliżowaną laskę? na poziomie świadomości to może być
              zakłopotanie (patrzę na przekaz, którego nie jestem odbiorcą, a przekaz ten
              jest tak wszechobecny, że czesto czuję się pomijana, zakłopotana), ale na
              poziomie nieświadomym może to jest coś innego niż tylko zakłopotanie, może jest
              to już pożądanie? bodźce wizualne, piękno są przecież uniwersalne dla danej
              kultury.

              a co myślisz, jak widzisz jakąś cudowną panią reklamującą krem na cellulitis?
              a jak widzisz panią na okładce magazynu dla panów?
              :-)

              > chociaz my tu sobie gadu, gadu a z tego co wiem mlode pokolenie bardzo
              > eksperymentuje seksualnie i dziewczyny sprawdzaja na sobie swoje fascynacje
              > innymi kobietami. ja mysle, ze duza role odgrywa tutaj porno filmy. chcac
              > niechcac jest to dla kobiet zrodlo edukacyjne.

              O, Bogini! Skąd wiesz takie rzeczy:-)?
              Swoją drogą skoro młode pokolenie bez czytania złotych słów Manueli
              Gretkowskiej eksperymentuje, nie zastanawiając się na tym, że jest pokoleniem
              półlesbijek - cóż, nasza dyskusja faktycznie niewiele wnosi do tematu.
              Ale za to jak jest miło:-)
              >
              > ps. nie mam owlsosionych nog i nie jestem lesbijka:::)))) ( to dla pewnej
              > czesci tego forum)
              >
              >
              • ggigus do uli 09.07.04, 22:11
                czy mozesz mi tez przeslac? jestem zainteresowana
                co do cytatu Gretkowskiej: pare lat wczesniej wyczytalam podobnam
                powiedzialabym ze ladniej sfromulowana mysl u M. Atwood w Zbojecjkiej
                narzeczonej, ze patrzymy na siebie oczami mezczyzn, by sie podobac, ze w kazdej
                kobiecie tkwi obserwujaca ja oczami mezczyzny jeszcze jedna kobieta.
                podobne ,ale moze to przypadek?? cytatu nie moge na razie przeslac, bo nie mam
                tu ksiazki po polsku, ale polecam Zbojecka narzeczona i inne ksiazki Atwood, na
                pewno natkniesz sie na ten cytat i pare innych , rownie fajnych
                pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka