berta-death
26.03.13, 09:19
Ostatnio głośno o niej w mediach, więc linków nie będę wklejać ani przytaczać co barwniejszych wypowiedzi. Zakładam, że tutejsi forumowicze wiedzą o kogo i o co chodzi.
Może to hipokryzja, może pranie mózgu, może wyrachowanie a może jeszcze coś innego, bo mimo wszystko trudno jednoznacznie wywnioskować z jej wypowiedzi. Nie istotne. Istotne jest to, że ta pani uosabia stereotypową katoliczkę, zaprzeczenie feministki. Mimo, że jakby ktoś nie wiedział, że ma męża, 4 dzieci i nie załapał z treści wypowiedzi, że jest prorodzinna i prokatolicka, to mógłby ją w jednym szeregu z taką Szczuką czy Środą postawić. Bo jej wizaż, stylizacja i sposób wyrażania swoich poglądów, stereotypowo kojarzone są z feministkami.
I tak się zastanawiam czy ludzie się tacy rodzą, czy jednak to efekt jakiejś indoktrynacji. A jak indoktrynacji, to ile kobiet, nie mających tyle szczęścia co ona, czyli nie mających kasy i zabezpieczenia, dało się wmanewrować w tego typu związki. Nie mam namyśli wpadek czy totalnej bezmyślności, tylko ślepą wiarę, że wyznawanie katolickich wartości zagwarantuje sielankową rodzinę aż do śmierci, zatem mnóżmy się na potęgę i oddajmy we władanie męża.