Dodaj do ulubionych

Po dodaniu “Pan” do CV dostałem pracę

27.07.13, 11:44
Odkryłem dyskryminację kobiet, kiedy po dodaniu “Pan” do CV dostałem pracę.

To były późne lata 90te, moja kariera była na interesującym etapie. Po raz pierwszy w życiu posiadałem odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie, a także mogłem pochwalić się osiągnięciami na wybranej ścieżce zawodowej. W dodatku było lato i mój ówczesny pracodawca wkurzał mnie typowym dla siebie skąpstwem, więc po trzech latach tyrania zdecydowałem się na przerwę. Zmiana pracy była tylko kwestią chwili. Prezentując charakterystyczną nadmierną pewność siebie rzuciłem ciepłą posadkę (bez palenia mostów) i przystąpiłem do ubiegania się o inną.

Moje doświadczenie zawodowe obejmowało zarządzanie technicznymi i handlowymi zasobami biznesu. Miałem również doświadczenie w inżynierii i sprzedaży oraz w oczywisty sposób wyróżniałem się w realizowaniu każdej powierzonej mi sprzedaży i osiąganiu planowanego zysku. Zacząłem aplikować na stanowiska, które gwarantowały rozwój i wniesienie kariery na wyższy poziom. Dookoła czyhało mnóstwo okazji, a ja miałem zwyczaj wysyłać kilka aplikacji na raz.

Byłem doświadczonym gościem w świecie doświadczonych gości. To nie mogło być trudne…

Dopóki nie zaczęły napływać odmowy. Potrafiłem znieść odrzucenie – to nieodłączna część biznesu. Jednak kiedy mijały kolejne miesiące byłem szczerze zdezorientowany. Nie zaproszono mnie na ani jedną rozmowę. Zamiast celować wyżej, obniżyłem swoje wymagania i zacząłem rozsyłać CV do biur bez perspektywy rozwoju. Teraz miałem wszystko, czego potencjalny chlebodawca mógł oczekiwać. Byłbym idealnie dopasowany. Jednak nadal – żadnej rozmowy, żadnego telefonu.

więcej:
codziennikfeministyczny.wordpress.com/2013/07/16/odkrylem-dyskryminacje-kobiet-kiedy-po-dodaniu-pan-do-cv-dostalem-prace/
Nic dodać nic ująć. Ciekawe jakby rekrutacje wyglądały, gdyby nie gramatyka ze swoimi żeńskimi końcówkami, żeńskie imiona i zwroty typu pan/pani. Wtedy trudniej byłoby się tłumaczyć tym dlaczego spośród grupy osób zaproszonych na rozmowę, gdzie podział płci był 50/50 pracę dostali niemal sami mężczyźni. Nie mówiąc o tym, że czarno na białym byłoby to widoczne, bo to jakie cv przychodzą do firmy, tego nie wie nikt, poza osobą selekcjonującą aplikacje.
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 27.07.13, 21:05
      Jeśli właściciel firmy z jakichś powodów chce zatrudnić mężczyznę, to go sobie zatrudni, choćby był jeden wśród dziesięciu aplikujących kobiet. I bardzo dobrze. Jego firma, jego pieniądze, jego sprawa. Podejrzewam, że po rekrutacji do agencji towarzyskiej można by napisać analogiczny felieton w drugą stronę. Oczywiście, jeśli ktoś lubi pisać bele co.
      • berta-death Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 27.07.13, 21:30
        Artykuł nie jest o preferencjach pracodawców ani o tym do czego mają prawo a do czego nie. Artykuł przedstawia nędzną sytuację kobiet na rynku pracy. Podaje czarno na białym przyczyny tego, że nie awansują, nie mają stanowisk na miarę swoich możliwości, mniej zarabiają i zadowalają się byle czym.
        • misiu-1 Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 27.07.13, 21:42
          Nic podobnego. Jest tylko przedstawiona jakaś sytuacja i to wszystko. Przyczyny tego, że są oceniane przez pracodawców jako mniej przydatne do pracy i z tego powodu odrzucane przy rekrutacji, nie są w ogóle przedmiotem rozważań autora.
    • fituq Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 22.02.14, 22:54
      w Polsce tak jest, szef sobie wybiera czy chce faceta czy kobietę i jego doświadczenie w sv to drugorzędna rzecz,
      moja znajoma widziała notatki oceny swoich szefów na cv po rozmowach z kandydatami do działu obsługi klienta- wcale nie przyjęli najlepszej doświadczeniowo, wybrali dobrą ale najładniejszą. i na sv sobie z wykrzyknikami dopisali "ładna!!"
      • bene_gesserit Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 22.02.14, 23:03
        U handlowca akurat uroda jest dość istotna; niezależnie od płci. Jest pare stanowisk, gdzie dobry wygląd punktuje, prawa rynku itd. Inna sprawa, ze byłam świadką rekrutacji (na stanowisko handlowca w firmie z zaawansowanym technicznie sprzętem), którą wśród trzystu kandydatów i kandydatek wygrała ta, która miała doświadczenie barmanki, a zdjęcie na SV w bardzo sugestywnie rozpietej koszuli :((
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 24.02.14, 08:29
          Paradoksalnie ta kobieta mogła mieć najlepsze kwalifikacje.

          Czasami w ten sposób (za pomocą rozpiętej koszuli) duże biznesy się kręci. Wchodzi do prezesa pochyla się nad biurkiem, zbiera podpis na zamówieniu. A pan prezes potem będzie gorąco zapewniał że ten sprzęt jest niezbędny.
          • kocia_noga Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 24.02.14, 09:17
            Korzystny kontrakt z firma Nivea zawarł polski urzędnik spijając Niemca i podsuwając mu dokumenty do podpisu.
            • morrison9 Re: Po dodaniu “Pan” do CV dostałem p 24.02.14, 09:34
              Czyli co sugerujesz?
              Że mężczyźni są skuteczniejsi w tego typu sprawach niż kobiety?
              No, wg mnie zależy to od konkretnej sytuacji.
              Ale skoro sugerujesz, że męzczyzna potrafi załatwić sprawę skuteczniej to nie będe polemizował :-)
    • gazeta_mi_nieplaci B Z D U R Y 12.03.14, 13:53
      powielasz naprawde niskiego lotu BZDURY dziecko.

      Zrob akcje na fejsie, czy nawet w wyborczej i znajdz mi kogos kto przez wyslanie CV od razu dostal podpisana umowe o prace ??

      no jedynie po znajmosci.

      Zeby dostac prace nie wystarczy napisac PAN/PANI w CV, ale nalezy przejsc rozmowe kwalifikacyjna. A ze byl nieglupim facetem to przeszedl, gdyby sie przebral za kobiete i tak samo wypadl na weryfikacji merytorycznej - takze robota by byla.

      Obecnie Krzysztof Grodzki wel Grodzka jest przykladem odwrotnej paranoi. Facet udawal kobiete - i dostal sie do Sejmu.




      berta-death napisała:

      > Odkryłem dyskryminację kobiet, kiedy po dodaniu “Pan” do CV dost
      > ałem pracę.
      >
      > To były późne lata 90te, moja kariera była na interesującym etapie. Po raz pier
      > wszy w życiu posiadałem odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie, a także mogłem
      > pochwalić się osiągnięciami na wybranej ścieżce zawodowej. W dodatku było lato
      > i mój ówczesny pracodawca wkurzał mnie typowym dla siebie skąpstwem, więc po t
      > rzech latach tyrania zdecydowałem się na przerwę. Zmiana pracy była tylko kwest
      > ią chwili. Prezentując charakterystyczną nadmierną pewność siebie rzuciłem ciep
      > łą posadkę (bez palenia mostów) i przystąpiłem do ubiegania się o inną.
      >
      > Moje doświadczenie zawodowe obejmowało zarządzanie technicznymi i handlowymi za
      > sobami biznesu. Miałem również doświadczenie w inżynierii i sprzedaży oraz w oc
      > zywisty sposób wyróżniałem się w realizowaniu każdej powierzonej mi sprzedaży i
      > osiąganiu planowanego zysku. Zacząłem aplikować na stanowiska, które gwarantow
      > ały rozwój i wniesienie kariery na wyższy poziom. Dookoła czyhało mnóstwo okazj
      > i, a ja miałem zwyczaj wysyłać kilka aplikacji na raz.
      >
      > Byłem doświadczonym gościem w świecie doświadczonych gości. To nie mogło być tr
      > udne…
      >
      > Dopóki nie zaczęły napływać odmowy. Potrafiłem znieść odrzucenie – to nie
      > odłączna część biznesu. Jednak kiedy mijały kolejne miesiące byłem szczerze zde
      > zorientowany. Nie zaproszono mnie na ani jedną rozmowę. Zamiast celować wyżej,
      > obniżyłem swoje wymagania i zacząłem rozsyłać CV do biur bez perspektywy rozwoj
      > u. Teraz miałem wszystko, czego potencjalny chlebodawca mógł oczekiwać. Byłbym
      > idealnie dopasowany. Jednak nadal – żadnej rozmowy, żadnego telefonu.

      > więcej:
      > codziennikfeministyczny.wordpress.com/2013/07/16/odkrylem-dyskryminacje-kobiet-kiedy-po-dodaniu-pan-do-cv-dostalem-prace/
      > Nic dodać nic ująć. Ciekawe jakby rekrutacje wyglądały, gdyby nie gramatyka ze
      > swoimi żeńskimi końcówkami, żeńskie imiona i zwroty typu pan/pani. Wtedy trudni
      > ej byłoby się tłumaczyć tym dlaczego spośród grupy osób zaproszonych na rozmowę
      > , gdzie podział płci był 50/50 pracę dostali niemal sami mężczyźni. Nie mówiąc
      > o tym, że czarno na białym byłoby to widoczne, bo to jakie cv przychodzą do fir
      > my, tego nie wie nikt, poza osobą selekcjonującą aplikacje.
      • porazostatni Re: B Z D U R Y 15.03.14, 13:12
        > Zrob akcje na fejsie, czy nawet w wyborczej i znajdz mi kogos kto przez wyslani
        > e CV od razu dostal podpisana umowe o prace ??

        Ja ! I to bez znajomości. To zależy od rodzaju pracy, zatem nie powielaj bzdur.
        • gazeta_mi_nieplaci Re: B Z D U R Y 17.03.14, 13:27
          nawet na porzadne studia nie przyjmuja w oparciu o wyslane podanie/cv, a co dopiero do pracy nie przyjmuja natychmiast po wyslaniu golego cv.

          feminizm stal sie oszolomstwem i czesc dzialaczek probuje sie odciac tworzac feminizm-bis zwany (dla zmyly) "gender".


          porazostatni napisała:

          > > Zrob akcje na fejsie, czy nawet w wyborczej i znajdz mi kogos kto przez w
          > yslani
          > > e CV od razu dostal podpisana umowe o prace ??
          >
          > Ja ! I to bez znajomości. To zależy od rodzaju pracy, zatem nie powielaj bzdur.
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka