Gość: Marta
IP: 195.94.198.*
06.08.02, 20:21
Wyobraźcie sobie, że nie dalej jak miesiąc temu lekarz w przychodni prywatnej
odmówił mi wypisania recepty na pigułki... ze względów ideologicznych.
Nadmieniam, że nawet nie raczył spojrzeć w kartę pacjenta, w której
oczywiście znajdowała się cała historia zażywania leku oraz niezbędne wyniki
badań.
Największą paranoją jest to, że w naszym dzikim kraju lekarz ma do tego prawo.
Ciekawa jestem jakie larum podniosłoby środowisko kościelne, kiedy jakiś
lekarz, który byłby baptystą odmówiłby wykonania przetoczenia krwi...
Czy ktoś miał podobne doświadczenia?