Dodaj do ulubionych

Taki troche banal ale...

19.08.05, 09:42
Chcialbym poruszyc kwestie darmowych wejsc kobiet do roznego rodzaju klubow.
Byc moze taki temat juz tu sie pojawil, ale szczerze przyznam, ze nie chcialo
mi sie szukac...
Czy fakt, iz kobiety wchodza do klubow za darmo nie jest dla nich rodzajem
ujmy? A co to one gorsze sa i nie moga zaplacic?
Rozumiem, ze to chwyt marketingowy (moim zdaniem bez sensu i niespelniajacy
swej roli), ale czy to nie obraza kobiet - feministek. Wiem, ze "normalnych"
kobiet (przepraszam za okreslenie "normalnych", stanowi ono tylko kontrast")
nie obraza...
Jak to zatem jest?
Czy takie traktowanie osobnikow roznych plci jest rowne?

p.s.
Mnie nie obchodzi, ze kobiety wchodza do klubow za darmo, bo ja tam i tak
bardzo zadko bywam, dlatego odpowiedzi typu:
-masz chlopie kompleksy jakie?
-to se k..wa zarob i bedziesz mial na wejscie
nie beda tu mile widziane :)

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • grzmotnik Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 09:50
      z męskiego punktu widzenia uważam to za bardzo dobry pomysł - zawsze można
      zarobić na wejściówce zapraszając kobietę!!!
      Aż mi głupio za moje szowinistyczne podejście starego sknery!!!!
    • marcypanna Byznes yz byznes, kolego... 19.08.05, 10:15
      nataan napisał:

      > Chcialbym poruszyc kwestie darmowych wejsc kobiet do roznego rodzaju klubow.
      > Byc moze taki temat juz tu sie pojawil, ale szczerze przyznam, ze nie chcialo
      > mi sie szukac...
      > Czy fakt, iz kobiety wchodza do klubow za darmo nie jest dla nich rodzajem
      > ujmy? A co to one gorsze sa i nie moga zaplacic?
      > Rozumiem, ze to chwyt marketingowy (moim zdaniem bez sensu i niespelniajacy
      > swej roli), ale czy to nie obraza kobiet - feministek. Wiem, ze "normalnych"
      > kobiet (przepraszam za okreslenie "normalnych", stanowi ono tylko kontrast")
      > nie obraza...
      > Jak to zatem jest?
      > Czy takie traktowanie osobnikow roznych plci jest rowne?
      >
      > p.s.
      > Mnie nie obchodzi, ze kobiety wchodza do klubow za darmo, bo ja tam i tak
      > bardzo zadko bywam, dlatego odpowiedzi typu:
      > -masz chlopie kompleksy jakie?
      > -to se k..wa zarob i bedziesz mial na wejscie
      > nie beda tu mile widziane :)
      >
      > pozdrawiam


      A dlaczego miałoby mnie obrażać różne traktowanie równych sobie osób? Ja nie
      mam tak jak ty problemu ze zrozumieniem pojęcia "różność w równości" które jest
      podstawą nie tylko feminizmu ale i liberalizmu z którego feminizm się wywodzi.
      Ty natomiast rozumujesz kategoriami egalitaryzmu który jest właściwy dla
      socjalizmu i komunizmu. Ja należę do tych feministek które odrzucają
      egalitaryzm. Z rozkoszą korzystam więc z darmowego wejścia do klubów - i obraża
      mnie to tyleż samo co darmowe talony na siłownię które mój szef rozdaje
      ostatnio (w swoim własnym interesie zresztą, podobnie jak właściciel klubu we
      własnym interesie ściąga do klubu kobiety)

      • nataan Re: Byznes yz byznes, kolego... 19.08.05, 10:24
        marcypanna napisała:


        >
        > A dlaczego miałoby mnie obrażać różne traktowanie równych sobie osób? Ja nie
        > mam tak jak ty problemu ze zrozumieniem pojęcia "różność w równości" które
        jest
        >
        > podstawą nie tylko feminizmu ale i liberalizmu z którego feminizm się
        wywodzi.
        > Ty natomiast rozumujesz kategoriami egalitaryzmu który jest właściwy dla
        > socjalizmu i komunizmu. Ja należę do tych feministek które odrzucają
        > egalitaryzm. Z rozkoszą korzystam więc z darmowego wejścia do klubów - i
        obraża
        >
        > mnie to tyleż samo co darmowe talony na siłownię które mój szef rozdaje
        > ostatnio (w swoim własnym interesie zresztą, podobnie jak właściciel klubu we
        > własnym interesie ściąga do klubu kobiety)
        >

        Nie bardzo rozumiem zestawienie komunizmu i socjalizmu w Twojej wypowiedzi...
        Jedno z nich to przeciez doktryna spolecza a drugie to jak najbardziej
        ekonomiczna i jako taka nic do egalitaryzmu w/g mnie nie ma....


        ale my nie o tym.. :)

        czy ta, jak Ty to nazywasz "roznosc w rownosci" to nie jest swego roddzaju
        furtka typu "jestem za rownouprawnieniem, kiedy mi wygodnie??" :):)
        pozdrawiam
        • nataan Re: Byznes yz byznes, kolego... 19.08.05, 10:31
          Taka sytuacja traci mi troche swinka o wdziecznym imieniu Napoleon (ta od
          Orwell'a)...
        • nietakasama Re: Byznes yz byznes, kolego... 21.08.05, 19:41
          > czy ta, jak Ty to nazywasz "roznosc w rownosci" to nie jest swego roddzaju
          > furtka typu "jestem za rownouprawnieniem, kiedy mi wygodnie??" :):)
          > pozdrawiam


          Zaraz, a czym jest w twoim rozumieniu równouprawnienie?
          No bo chyba nie sądzisz jak poniektórzy (ratujcie mnie...) że jest to
          otwieranie sobie drzwi przez kobiety.
      • dokowski Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 10:32
        Wejściówki widać cieszą się większym popytem u mężczyzn niż u kobiet. Być może
        wielu mężczyzn w ogóle nie przyszłoby do klubu, gdyby wiedzieli, że zastaną tam
        prawie samych mężczyzn. Być może obecność kobiety zwiększa zamówienia tak, że
        mimo darmowej wejściówki rośnie zysk firmy. A może jeszcze jakiś inny mechanizm
        powoduje, że klub wpuszczający kobiety za darmo lepiej prosperuje niż klub do
        którego wstep jest dla kobiet płatny.

        Tak czy inaczej to efekt selekcji w warunkach wolnego rynku: darmowe wejściówki
        dla kobiet = przewaga nad konkurencją, która nie stosuje tej zasady. Feminizm
        popiera wolny rynek, chociaż nie jest to cel programowy feminizmu.
        • grzmotnik Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 10:34
          jasne tylko ciekawe jakie by było zdanie feministek gdyby to faceci wchodzili
          za darmo a kobiety miały płacic......
        • nataan Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 10:46
          dokowski napisał:

          > Wejściówki widać cieszą się większym popytem u mężczyzn niż u kobiet. Być
          może
          > wielu mężczyzn w ogóle nie przyszłoby do klubu, gdyby wiedzieli, że zastaną
          tam
          >
          > prawie samych mężczyzn. Być może obecność kobiety zwiększa zamówienia tak, że
          > mimo darmowej wejściówki rośnie zysk firmy. A może jeszcze jakiś inny
          mechanizm
          >
          > powoduje, że klub wpuszczający kobiety za darmo lepiej prosperuje niż klub do
          > którego wstep jest dla kobiet płatny.
          >
          > Tak czy inaczej to efekt selekcji w warunkach wolnego rynku: darmowe
          wejściówki
          >
          > dla kobiet = przewaga nad konkurencją, która nie stosuje tej zasady. Feminizm
          > popiera wolny rynek, chociaż nie jest to cel programowy feminizmu.


          Rozumiem, ze skoro feministki (i feminisci) popieraja wolny rynek to nie maja
          nic przeciwko temu, zeby dyrektorzy wielkich korporacji zatrudniali na wysokich
          stanowiskach tych, ktorych chca... :P:P:P:P:P
          I zeby placili im tyle ile uwazaja za stosowne:P:P:P

          argument niby rosty...a nawet w porywach prostacki, ale moim zdaniem bardzo na
          miejscu....
          pozdrawiam
          • krolewna_angina Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 15:09
            A ty popierasz wolny rynek, całkowicie i we wszystkich jego możliwych do
            wyobrażenia przejawach?
            Napisz też czy jesteś pracownikiem czy pracodawcą.
            • nataan Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 17:56
              krolewna_angina napisała:

              > A ty popierasz wolny rynek, całkowicie i we wszystkich jego możliwych do
              > wyobrażenia przejawach?
              > Napisz też czy jesteś pracownikiem czy pracodawcą.

              poki co jestem pracownikiem........ a czy popieram wolny rynek.....raczej
              tak.....
              • krolewna_angina Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 19.08.05, 21:16
                > poki co jestem pracownikiem........ a czy popieram wolny rynek.....raczej
                > tak.....
                >



                Rozumiem. A więc nie powinieneś mieć najmniejszych problemów ze zrozumieniem
                stosunku feministek do wolnego rynku.
                My podobnie jak ty ...raczej... go popieramy :))
                • nataan Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 20.08.05, 09:28
                  krolewna_angina napisała:

                  > A więc nie powinieneś mieć najmniejszych problemów ze zrozumieniem
                  > stosunku feministek do wolnego rynku.
                  > My podobnie jak ty ...raczej... go popieramy :))

                  kiedy wam wygodnie... :P:P
                  • krolewna_angina Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 20.08.05, 09:49
                    Ależ skąd, wtedy kiedy to słuszne i rozsądne. A ty masz inaczej?
                    • nataan Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 20.08.05, 09:54
                      krolewna_angina napisała:

                      > Ależ skąd, wtedy kiedy to słuszne i rozsądne. A ty masz inaczej?

                      wolny rynek to wolny rynek - jakiei to glebokie :):)

                      tutaj nie ma odcieni szarosci - abo czarne albo biale....:)
                      • krolewna_angina Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 20.08.05, 11:55
                        > > Ależ skąd, wtedy kiedy to słuszne i rozsądne. A ty masz inaczej?
                        >
                        > wolny rynek to wolny rynek - jakiei to glebokie :):)


                        Nieszczególnie głębokie. Ale spoko, nie będę się z ciebie z tego powodu
                        nabijać:))


                        > tutaj nie ma odcieni szarosci - abo czarne albo biale....:)


                        No, twoim zdaniem chyba jednak są - skoro jesteś "raczej za" wolnym rynkiem.
                        Co zresztą dobrze świadczy o twoim zdrowym rozsądku. Zdanie o białym i czarnym,
                        pomijając nawet to że jest ono sprzeczne z tym co napisałeś wcześniej, jest już
                        niestety dalekie od zdrowego rozsądku a bliskie "rozsądkowi" w stylu UPR.
                        • nataan Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót 20.08.05, 13:35
                          krolewna_angina napisała:

                          > > > Ależ skąd, wtedy kiedy to słuszne i rozsądne. A ty masz inaczej?
                          > >
                          > > wolny rynek to wolny rynek - jakiei to glebokie :):)
                          >
                          >
                          > Nieszczególnie głębokie. Ale spoko, nie będę się z ciebie z tego powodu
                          > nabijać:))
                          >
                          >
                          > > tutaj nie ma odcieni szarosci - abo czarne albo biale....:)
                          >
                          >
                          > No, twoim zdaniem chyba jednak są - skoro jesteś "raczej za" wolnym rynkiem.
                          > Co zresztą dobrze świadczy o twoim zdrowym rozsądku. Zdanie o białym i
                          czarnym,
                          >
                          > pomijając nawet to że jest ono sprzeczne z tym co napisałeś wcześniej, jest
                          już
                          >
                          > niestety dalekie od zdrowego rozsądku a bliskie "rozsądkowi" w stylu UPR.



                          akurat jzeli chodzi o UPR to oni sa, moim zdaniem wielkim autorytetem w
                          dziedzinie "wyzwolenia ekonomicznego POlski" :):)


                          a napisalem "raczej tak" z rozpedu.....


                          przez pryzmat semantycznej wartosci sowa "wolny" widzimy, ze cos jest wolne
                          albo nie.... moze to troche enigmatyczne, ale nie wiem, jak mozna byc wolnym
                          troche...:):):)

                          oj chyba stapamy oboje po cienkim lodzie..... temet rzeka.... rozwiazania nie
                          widzac... i tylko sprzeczka na horyzoncie....

                          tak czy siak..kobiety w Polsce pewnie jeszcze dlugo beda wchodzic do klubow za
                          darmo.... mnie to nie boli :)..... ciekawy tylko bylem dlaczego tak ise
                          dzieje....

                          pzodrawiam
          • dokowski Ja popieram wolny rynek 22.08.05, 09:38
            nataan napisał:

            > Rozumiem, ze skoro feministki (i feminisci) popieraja wolny rynek to nie maja
            > nic przeciwko temu, zeby dyrektorzy wielkich korporacji zatrudniali na
            > wysokich stanowiskach tych, ktorych chca... :P:P:P:P:P
            > I zeby placili im tyle ile uwazaja za stosowne:P:P:P

            Bez różnicy czy korporacja jest mała czy wielka. Jeśli ich polityka personalna
            i płacowa będzie nieracjonalna, to przegrają z konkurencją, która najlepiej
            płaci najlepszym
        • Gość: trevik Re: Dokładnie tak, popyt i podaż, i większy obrót IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 12:58
          > Feminizm
          > popiera wolny rynek, chociaż nie jest to cel programowy feminizmu.

          Gdyby bylo tak, jak piszesz nie mozna byloby przeczytac na temat Gender Pay Gap
          na zadnym z portali feministycznych i braku rownouprawnienia w pracy. Oczywiscie
          tak nie jest i o GPG mozna przeczytac prawie we wszystkich feministycznych
          portalach, ergo jak zwykle nie masz racji.

          Gruss, T.
    • boykotka Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 10:35
      Ja nie bardzo rozumiem dlaczego pytasz się o to akurat feministek ??? Jaki
      związek ma to z feminizmem???
      nataan napisał:
      > Czy fakt, iz kobiety wchodza do klubow za darmo nie jest dla nich rodzajem
      > ujmy? A co to one gorsze sa i nie moga zaplacic?
      Do klubów nie chadzam ale przez szerg lat wchodziłam za darmo na basen należący
      do klubu wojskowego, dlatego że jestem cioteczną wnuczką jednego znanego w
      Polsce generała. Czy powinnam się wstydzić tego faktu ???? Oczywiście stać mnie
      żeby opłacić basen :)) Pozdr
      • nataan Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 10:44
        boykotka napisała:

        > Ja nie bardzo rozumiem dlaczego pytasz się o to akurat feministek ??? Jaki
        > związek ma to z feminizmem???
        >> Do klubów nie chadzam ale przez szerg lat wchodziłam za darmo na basen
        należący
        >
        > do klubu wojskowego, dlatego że jestem cioteczną wnuczką jednego znanego w
        > Polsce generała. Czy powinnam się wstydzić tego faktu ???? Oczywiście stać
        mnie
        >
        > żeby opłacić basen :)) Pozdr



        Pytam akurat was w tej konkretnej kwestii... bo tu nie ma podzialu na wnuczke
        generala i innych tylko na kobiety i mezczyzn :)
        pozdawiam rowniez :)
    • lala-laleczna Tak, to jest anachronizm rodem z czasów, gdy 19.08.05, 10:35
      kobiety na siebie nie zarabiały. Jeszcze do niedawna na wiejskich zabawach
      płacili tylko mężczyźni.
      • impatiens.noli.tangere To nie jest anachronizm 19.08.05, 11:13
        tylko zwyczajny chwyt marketingowy mający na celu zwiększenie zysku takiego
        klubu - przedmówcy już pisali o tym, więc nie będę się powtarzać. Osobiście mnie
        to ani ziębi, ani parzy. Nie rozpatruję tego w konwencji feminizmu... Nie wiem
        czemu to pytanie zostało skierowane do feministek. Jeśli już ktoś mógłby czuć
        się pokrzywdzony to jedynie mężczyźni :>
        • lala-laleczna Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 13:35
          późnych lat powojennych kobiety nie płaciły za wejścia na dancingi, dyskoteki i
          wiejskie zabawy, bo organizatorzy wychodzili z założenia, że i tak przyjdą z
          panami, więc to ci panowie w swoich biletach zapłacą za nie.
          Zresztą chyba nigdzie poza Polską nie ma tak anachronicznego obyczaju.
          No, chyba, że gdzieś w krajach muzułmańskich? :))
          • ziemiomorze Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 17:34
            lala-laleczna napisała:

            > późnych lat powojennych kobiety nie płaciły za wejścia na dancingi, dyskoteki
            i
            >
            > wiejskie zabawy, bo organizatorzy wychodzili z założenia, że i tak przyjdą z
            > panami, więc to ci panowie w swoich biletach zapłacą za nie.
            > Zresztą chyba nigdzie poza Polską nie ma tak anachronicznego obyczaju.
            > No, chyba, że gdzieś w krajach muzułmańskich? :))

            Jesli uznamy Wielka Brytanie, USA, Wlochy czy Francje za kraje muzulmanskie -
            to oczywiscie.
            :))
            • nataan Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 17:59
              ziemiomorze napisała:

              >
              > Jesli uznamy Wielka Brytanie, USA, Wlochy czy Francje za kraje muzulmanskie -
              > to oczywiscie.
              > :))


              tam kobiety placa w wieszosci klubow..... cosmopolitko... :)
              • ziemiomorze Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 18:30
                W gejowskich - bardzo czesto :-)

                Bywalcze,
          • nataan Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 17:58
            lala-laleczna napisała:

            > Zresztą chyba nigdzie poza Polską nie ma tak anachronicznego obyczaju.


            dokladnie.ja nie spotkalem........
            • krolewna_angina Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 19.08.05, 21:18
              nataan napisał:

              > lala-laleczna napisała:
              >
              > > Zresztą chyba nigdzie poza Polską nie ma tak anachronicznego obyczaju.
              >
              >
              > dokladnie.ja nie spotkalem........



              A ja spotkałam. Na Costa del Sol - w co drugiej knajpie. Podobnie na Teneryfie.

              • nataan Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 20.08.05, 09:29
                krolewna_angina napisała:


                > A ja spotkałam. Na Costa del Sol - w co drugiej knajpie. Podobnie na
                Teneryfie.
                >

                tam mnie jeszcze nie ponioslo... :)):)
          • nietakasama Re: Jak najbardziej to jest anachronizm. Aż do 21.08.05, 20:07
            W Hiszpanii tak jest.
            Lub bywa, bo nie zwiedziłam tam wszystkich klubów :)

            A mi sie wydaje, tak prawde mówiąc, że uznajesz to za anachronizm dla zasady,
            byle przekornie się z feministkami nie zgoidzić, byle byc w jakiś sposób
            na "nie".

            Bo anachronizm to, zgodnie z definicją, coś co jest niezgodne z duchem czasu,
            ze wspoółczesnym stanem wiedzy, co co jest anachroniczne nie funkcjonuje
            prawidłowo.


            Samo doszukiwanie sie anachronizmu w jakims rozwiązaniu marketingowym jest
            chyba...nie wiem, przekombinowane?
            Jeśli darmowy wjazd dla kobiet jest powszechną taktyka w Polskich klubach to
            znaczy się się sprawdza, wieć o czym tu dyskutować?
    • Gość: trevik Re: Taki troche banal ale... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 12:55
      Rozumujac feministyczna maszynka interpretacyjna, jest to dyskryminacja mezczyzn
      w postaci czystej, choc feministka moze sie tak nie kojarzyc. Gdyby sytuacja
      byla odwrotna i mezczyzni wchodzili za darmo ide o zaklad, ze zajelaby sie tym
      sama minister Sroda (BTW znacznie lepszy temat i chwytliwy niz instrukcje
      skladania mebli)

      Gruss, T.
      • Gość: Klara Re: Taki troche banal ale... IP: *.4web.pl 19.08.05, 14:32
        do dziwnych klubów chodzisz, tzn. przyznaj od razu, że chodzisz do badziewnych
        tancbud dyskotekowych , bo tylko tam jest ten zwyczaj. Wnormalnych klubach,
        albo w ogóle nie płaci się za wjazd, albo płaca oboje. W tancdziadostwie łysy
        własciciel wie, że jak zrobi darmowy piątek dla panienek(nie kobiet!) to zleci
        sie masa rózowiutkich w tipsach i podstarzałych tatusków lub mięsniaków, ktorzy
        postawią takiej lasce z 5 drinów i dokończą w samochodzie. Jeden drin-około 20-
        25 zł, więc oleś zostawi w tym klubie praktycznie 200zł, jakby rózowiótka laska
        była sama przez cały wieczór saczyłaby piwo i szczerzyła się do barmana.
        Proste - dyskoteki sa skalkulowane na takie lale, firmowe kluby nie mają
        wolnego wjazu dla kobiet.
        • Gość: trevik Re: Taki troche banal ale... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 14:59
          ?!? Chyba odpowiedzialas nie temu, ktoremu planowalas...

          Gruss, T.
      • krolewna_angina Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 15:13
        Gość portalu: trevik napisał(a):

        > Rozumujac feministyczna maszynka interpretacyjna, jest to dyskryminacja
        mezczyz
        > n
        > w postaci czystej, choc feministka moze sie tak nie kojarzyc. Gdyby sytuacja
        > byla odwrotna i mezczyzni wchodzili za darmo ide o zaklad, ze zajelaby sie tym
        > sama minister Sroda (BTW znacznie lepszy temat i chwytliwy niz instrukcje
        > skladania mebli)
        >
        > Gruss, T.


        Poprawka: to co opisałes to nie jest feministyczna maszynka interpretacyjna
        tylko feminizm widziany oczami Trevika. Te pojęcia zaś dzieli przepaść bez dna;)
        Poprawka druga: ja nie miałabym nic przeciwko darmowym wejściówkom dla mężczyzn.
        Wystarczy?;)
        (żartowałam, wiem że tobie to nie wystarczy - ty wiesz lepiej co myślą
        feministki)
        • Gość: trevik Re: Taki troche banal ale... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 17:24
          AFAIK w Szwecji wprowadzono przepis, ze te same uslugi fryzjerskie dla mezczyzn
          nie moga byc tansze niz uslugi dla kobiet. Dzieki Tobie juz jestem pewien, ze
          wprowadzily go tam krasnoludki.

          Gruss, T.
          • kot_behemot8 Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 17:35
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            > AFAIK w Szwecji wprowadzono przepis, ze te same uslugi fryzjerskie dla
            mezczyzn
            > nie moga byc tansze niz uslugi dla kobiet. Dzieki Tobie juz jestem pewien, ze
            > wprowadzily go tam krasnoludki.
            >
            > Gruss, T.


            To w Szwecji rządzą krasnoludki? Bo ostanio rządziła socjaldemokracja...
            • Gość: trevik Re: Taki troche banal ale... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 17:44
              To znaczy niby szwedzkie feministki usadzone w tej partii w tej sprawie nic nie
              mialy do powiedzenia? Tak, tak zapewne bylo.

              Wiem, ze feminizm to cala "rodzina" nurtow i pogladow (niektore bardziej
              radykalne siostry przepraszam za uzycie slowa "rodzina" w kontekscie feminizmu,
              mniej radykalne feministki przepraszam, ze nawiazalem z feminizmem do bardziej
              radykalnych feministek) ale ta grupa, ktora takie prawa chce wprowadzac nazywa
              sama siebie feministkami. Jak ja mam w tym momencie ta grupe zwac?

              Gruss, T.
              • kot_behemot8 Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 18:10
                Gość portalu: trevik napisał(a):

                > To znaczy niby szwedzkie feministki usadzone w tej partii w tej sprawie nic
                nie
                > mialy do powiedzenia? Tak, tak zapewne bylo.



                Miały do powiedzenia tyle samo co pozostali członkowie partii
                socjaldemokratycznej. A partię do parlamentu wprowadzili jej wyborcy.
                Poza tym wolałabym zobaczyć jakieś potwierdzenie istnienia tego przepisu, bo na
                tym forum Szwecja ma wyjątkowe szczęście do dezinformacji na swój temat.


                >
                > Wiem, ze feminizm to cala "rodzina" nurtow i pogladow (niektore bardziej
                > radykalne siostry przepraszam za uzycie slowa "rodzina" w kontekscie
                feminizmu,
                > mniej radykalne feministki przepraszam, ze nawiazalem z feminizmem do bardziej
                > radykalnych feministek) ale ta grupa, ktora takie prawa chce wprowadzac nazywa
                > sama siebie feministkami. Jak ja mam w tym momencie ta grupe zwac?


                W tym przypadku masz ją zwać socjaldemokratami bo tak się nazywałą partia kta
                ten przepis wprowadziła (o ile to oczywiście prawda a przepis istnieje)
                Na koniec: nic mi nie wiadomo bym miała zaginionego brata, więc nie mów o
                mnie "siostro", dobrze?


                >
                > Gruss, T.
                • Gość: trevik Re: Taki troche banal ale... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.05, 18:29
                  Rzeczpospolita, wydanie z 05.07.02:
                  "Z cenników w salonach fryzjerskich w Szwecji zniknie podział na strzyżenie
                  damskie i męskie. To efekt zaostrzenia prawa przeciw dyskryminacji ze względu na
                  płeć. - To sygnał ze strony państwa, że zakazane są wszelkie formy dyskryminacji
                  - powiedział "Rz" Luca Nesi, ekspert prawny przy Urzędzie Rzecznika ds.
                  Równouprawnienia."

                  I pewnie wszystko wprowadzali jako partia, podobnie jak pomysly polskich
                  feministek chciala wprowadzac koalicja SLD-UP.

                  > Na koniec: nic mi nie wiadomo bym miała zaginionego brata, więc nie mów o
                  > mnie "siostro", dobrze?

                  Nie nazwalem _Ciebie_ siostra - po prostu tak mi sie wymsknelo na temat
                  feministek radykalnych.

                  Gruss, T.
                  • Gość: Bleman Re: Taki troche banal ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:36
                    ahh ta szwecja, kraj faszystow i komunistow.
                    Raz chca sterylizowac osoby chore a kiedy indziej chca ingerowac w cos tak
                    podstawowego z mojego pkt. widzenia jak wolnosc rozporzadzania swoim majatkiem.
                    • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 09:32
                      Gość portalu: Bleman napisał(a):

                      > ahh ta szwecja, kraj faszystow i komunistow.
                      > Raz chca sterylizowac osoby chore a kiedy indziej chca ingerowac w cos tak
                      > podstawowego z mojego pkt. widzenia jak wolnosc rozporzadzania swoim
                      majatkiem.

                      no i racja.......
                    • krolewna_angina Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 09:54
                      Gość portalu: Bleman napisał(a):

                      > ahh ta szwecja, kraj faszystow i komunistow.
                      > Raz chca sterylizowac osoby chore a kiedy indziej chca ingerowac w cos tak
                      > podstawowego z mojego pkt. widzenia jak wolnosc rozporzadzania swoim
                      majatkiem.

                      A znasz kraj w którym państwo w żaden sposób nie ingeruje w to jak
                      rozporządzasz swoim majątkiem? Natomiast sterylizację psychicznie chorych
                      wymyślono w USA i Australii i tam też najdłużej ją praktykowano. Ach ci
                      anglosascy faszyści... przecież obozy koncentracyjne też wymyślili Anglicy.
                      • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 10:57
                        krolewna_angina napisała:



                        > A znasz kraj w którym państwo w żaden sposób nie ingeruje w to jak
                        > rozporządzasz swoim majątkiem?

                        no takiego chyba nie ma ale dojdziemy kiedys do tege poziomu...mam nadzieje
                        > Natomiast sterylizację psychicznie chorych
                        > wymyślono w USA i Australii i tam też najdłużej ją praktykowano. Ach ci
                        > anglosascy faszyści...

                        to nie faszysci tylko popier..leni debile....
                        > przecież obozy koncentracyjne też wymyślili Anglicy.

                        to nie jedyna ich skaza na historii ludzkosci...
                        • krolewna_angina Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 11:58
                          nataan napisał:

                          >
                          > no takiego chyba nie ma ale dojdziemy kiedys do tege poziomu...mam nadzieje


                          Nie sądzę. Co więcej - sądzę, że wcale byś tego tak naprawdę nie chciał.
                          Pamiętasz bajkę o Pawle i Gawle?



                          • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 13:37
                            krolewna_angina napisała:

                            > nataan napisał:
                            >
                            > >
                            > > no takiego chyba nie ma ale dojdziemy kiedys do tege poziomu...mam nadzie
                            > je
                            >
                            >
                            > Nie sądzę. Co więcej - sądzę, że wcale byś tego tak naprawdę nie chciał.
                            > Pamiętasz bajkę o Pawle i Gawle?

                            idealna ilustracja utopijnego (moze niemozliwego, ale to inna historia)
                            swiata....
                            wolnoc Tomku.... ale pamietaj, ze ja sie za to moge "odwdzieczyc"..... :):)
        • kot_behemot8 Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 17:37
          Ja też bym nie miała nic przeciwko...
          A dlaczego Trevik wie lepiej co my myślimy, krasnoludki mu podpowiedziały? :))
    • Gość: gotlama Re: Taki troche banal ale... IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 19.08.05, 21:20
      Najczęściej takie promocje są dla dziewczyn przychodzących "bez pary".
      Nie lubię czuć się jak przynęta, omijam takie "okazje" wielkim łukiem
    • zlotoslanos Re: Taki troche banal ale... 19.08.05, 21:40
      Niebywam,ale moim zdaniem jest tak jak z marketingiem typu " kup mydelko gabke
      dostaniesz za darmo".W tym rzecz ,ze cena mydelka z zasady obejmuje rowniez
      cene gabki.Kobieta sama nie pojdzie do klubu a w cene biletu mezczyzny z
      pewnoscia jest wliczone wejscie kobiety.
      • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 09:34
        zlotoslanos napisała:


        > Kobieta sama nie pojdzie do klubu

        nawet taka radykalnie wyzwolona :):):)
        • zlotoslanos Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 11:57
          nataan napisal : Mam zaproszenie na bal, nie mam kobiety...
          Mam kobiete, nie mam zaproszenia na bal...
          Mam kobiete i zaproszenie na bal, nie mam ochoty... :-) Parafrazujac- mam
          kobiete i zaproszenie na bal,nie mam ochoty ....Stad sie biora te samotne,niby
          wyzwolone a w sumie zmuszone do solo ,kobiety w klubach :-)
          • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 13:37
            zlotoslanos napisała:

            > nataan napisal : Mam zaproszenie na bal, nie mam kobiety...
            > Mam kobiete, nie mam zaproszenia na bal...
            > Mam kobiete i zaproszenie na bal, nie mam ochoty... :-) Parafrazujac- mam
            > kobiete i zaproszenie na bal,nie mam ochoty ....Stad sie biora te
            samotne,niby
            >
            > wyzwolone a w sumie zmuszone do solo ,kobiety w klubach :-)
            >

            :):)
    • Gość: Bleman Re: Taki troche banal ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:45
      Więcej "lasek" wiecej ----> "żelbojów" ----> wiecej sprzedanego piwa itd. ----
      >wiecej w kasie.

    • tad9 Ujma? 20.08.05, 15:20
      nataan napisał:


      > Czy fakt, iz kobiety wchodza do klubow za darmo nie jest dla nich rodzajem
      > ujmy?


      Zoszczenko w jednym z opowiadań pisze, jak to pewien obywatel sowiecki mówi do
      kelnera w restauracji (mniej więcej): "Dałbym wam napiwek towarzyszu, ale to
      burżuazyjny przeżytek obrażający wasz honor proletariacki", a kelner na
      to "Dawajcie towarzyszu. Wytrzymam!"
      • ggigus nie, to nie jest ujmą 20.08.05, 15:26
        darmowy wstep dla kobiet ma spowodowac, ze przyjdzie wiecej kobiet i ze
        odwiedzający klub mezczyzni bedą mieli większy wybor. Czyli żadna korzyść dla
        kobiet.
        I z własnego dośw. wiem, że w pewnym lubianym swego czasu przez mnie klubie w
        mieście W. po wprowadzeniu zasady za darmo dla pań, znacznie zmieniła się
        klientela. I nie jest to tylko moje zdanie.

        PS. Niech żyją polskie znaki, do jakich mam wreszcie dostęp!
        • Gość: trevik Re: nie, to nie jest ujmą IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.05, 15:55
          To znaczy, jak wnioskuje bedzie wiecej kobiet, ktore beda mialy wstep za darmo i
          przez to nie bedzie to zadna korzyscia dla kobiet? Dosc osobliwy tok rozumowania,

          Gruss, T.
          • ggigus nie treviku, znwou pudło 20.08.05, 15:59
            darmowy wstęp dla kobiet powoduje, że przyjdzie ich więcej, czyli m ę s k a
            klientela ma lepszy wybór.
            I przypominamm, że uparcie piszezs z błędem.
            • Gość: trevik Re: nie treviku, znwou pudło IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.05, 16:10
              Oczywiscie, ze moze to spowodowac, ze meska klientela ma wiekszy wybor, ale
              pomijasz przynajmniej dwa czynniki

              1) przez to, ze bedzie wiecej kobiet, bardziej odpowiadajacych mezczyznom jest
              wieksza szansa, ze jakies blizsze kontakty beda nawiazane, wiec juz jest zysk
              dla ogolu kobiet.

              2) wszystkie kobiety-single nie placa za wstep, przez co maja ekonomiczny bonus
              na wstepie (kobiety nie-single wiedza, ze tak czy inaczej ich partner zaplaci)

              Poza tym idac tym tokiem rozumowania moznaby wprowadzic cene zaporowa dla
              kobiet, 10 razy wyzsza niz dla mezczyzn w knajpie, co gwarantowaloby bardzo
              niska liczbe kobiet w stosunku do ilosci mezczyzn i to kobiety mialyby wiekszy
              wybor - mysle jednak, ze nie policzylabys wtedy tego jako kobiecy "zysk" ;-)
              (a knajpa by sie wyludniala, tak jak jest zawsze, gdy jest niesymetra plci -
              wejsciowki gratis wydaje mi sie, ze sa po to, aby wyrownac proporcje za pomoca
              prostego tricku )

              Gruss, T.
              • ggigus i dalej pudło 20.08.05, 16:18
                więcej kobiet na jednego mężczyznę? a gdzie tu zysk statystyczny dla kobiet??

                I widziałeś porządną knajpę ,żaden quasi-burdel w Niemczech, gdzie kobiety nie
                płaca? ja nie
                A wyjście jest jedno - albo płacą qszyscy, albo nikt. Za wstęp.
                • zlotoslanos Re: i dalej pudło 20.08.05, 16:59
                  Chociaz nie mialabym nic przeciwko temu by te zasade wprowadzic do kin :-)
                  Poszlabym sama :P
                • Gość: trevik Re: i dalej pudło IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.05, 08:24
                  > więcej kobiet na jednego mężczyznę? a gdzie tu zysk statystyczny dla kobiet??

                  Zysk jest dla ogolu kobiet - przeciez to napisalem. Szanse pojedynczej kobiety
                  sa moze mniejsze, ale potencjalnie jest wiecej kobiet, ktore na tym skorzystaja.

                  > I widziałeś porządną knajpę ,żaden quasi-burdel w Niemczech, gdzie kobiety nie
                  > płaca? ja nie

                  Bo w Niemczech to jest nie do pomyslenia i od razu zaczelyby sie skargi, ze sie
                  kogos dyskryminuje, albo uwaza za kaleki (ktore notabene czesto podnosza ci,
                  ktorzy sa na utrzymaniu socjalu),

                  Gruss, T.
              • kochanica-francuza Re: nie treviku, znwou pudło 20.08.05, 19:26

                > 1) przez to, ze bedzie wiecej kobiet, bardziej odpowiadajacych mezczyznom jest
                > wieksza szansa, ze jakies blizsze kontakty beda nawiazane

                bliższe kontakty w samochodziku, między różową laską z tipsami, a zamożnym
                fundatorem jej drinków


                >
                > 2) wszystkie kobiety-single nie placa za wstep, przez co maja ekonomiczny bonus
                > na wstepie (kobiety nie-single wiedza, ze tak czy inaczej ich partner zaplaci)

                oczywiście wtedy, gdy nie ruszają się bez niego na krok, co nie dla wszystkich
                jest takie upajające.

                rozumiem, że ma to być argument za łączeniem się w pary? te parę złotych? znam
                lepsze

    • Gość: Deva Re: Taki troche banal ale... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.05, 17:49
      Nie chodzę do klubów ale sądzę, że to faceci lecą do klubów w nadzieji,
      że "wyhaczą towar". Dlatego właścicielom klubów bardziej zależy na obecności
      kobiet. Zresztą panie mniej piją, a alkohol to jest to na czym kluby zarabiają.
      Więc kobiety pełnia tu rolę przynety na panów, którzy przyniosa kasę bo zapłacą
      za wejscie a potem za wypity alkohol. Więc pomimo, że powinnam się czuć
      obrażona, że traktuję sie mnie jak towar to jakoś sie nie czuję obrażona. Może
      dlatego, że klubów nie chodzę.
      • nataan Re: Taki troche banal ale... 20.08.05, 19:19
        Co tu duzo gadac.. niesprawiedliwe toto, ale co zrobic.....
        Panowie zarabiaja wiecej (zazwyczaj) to ich trzeba poskubac...
        Takie zycie...
        A poza tym "kobiety walczace", ze tak eufemistycznie nazwe feministki, raczej
        nie przychodza do klubow, zby zostac wyhaczone, tylko, zeby wyhaczyc...:)
      • zly_wilk Re: Taki troche banal ale... 21.08.05, 20:24
        Gość portalu: Deva napisał(a):

        > Więc pomimo, że powinnam się czuć
        > obrażona, że traktuję sie mnie jak towar to jakoś sie nie czuję obrażona.

        Wniosek: Feministka pozwoli się traktować jak towar, jeśli może na tym zarobić,
        albo chociaż - zaoszczędzć... :-)

        Pozdrawiam -
    • nietakasama Re: Taki troche banal ale... 21.08.05, 19:38
      Nprawdę sądzisz ż będę sie obrażać, bo właściciel klubu w ramach swojej
      strategii marketingowej chce mnie wpuscić za darmo?

      Wiesz, jestem feministką, ale również droą na umyślę dziewczyną :)

      Jak dla mnie taktyka sprytna- z kim faceci chodzą na dyskoteki- z dziewczyna. Z
      soba głównie do pubów.Czy jak dziewczyna wejdze, to facet zostanie na zewnatrz-
      nie :)
      Jak facet idzie na randkę, to przecież nie odmówi kobiecie która sobie wybierze
      jakis klub...
      No i jeszcze to- tam gdzoie jest dużo kobiet, jest też dużo wlnych mezczyzn bo,
      wiadomo, ciągnie wilka do lasu i dla facetów atrakcyjnijsze są kluby z dużą
      ilością kobiet, bo jest w czym wybierać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka