Dodaj do ulubionych

The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwałtu

03.10.05, 19:56
"Kobiety będące pod wpływem alkoholu częściej stają się ofiarą napaści
seksualnej. Niemal połowa ofiar napaści seksualnej spożywała wcześniej
alkohol, a jedna trzecia zażywała również narkotyki. Tak wynika z raportu
sporządzonego przez rządowy ośrodek Forensick Science Sernice. Jak dowiodły
badania przeprowadzone na grupie tysiąca kobiet w wieku 18-30 lat, panie
będące pod wpływem alkoholu częsciej stają się obiektem napaści seksualnej.
PO PRZEHOLOWANIU ZE SPIRITUALIAMI CZĘŚCIEJ NIŻ MĘŻCZYŹNI WDAJĄ SIĘ W BÓJKI,A
TAKŻE ZOSTAJĄ ZATRZYMYWANE PRZEZ POLICJĘ. Pijane kobiety doznają uszkodzeń
ciała w wypadkach, trafiają do szpitala, wdają się w awantury, padają ofiarą
rabunku lub gubią rzeczy. PO NADUŻYCIU NAPOJÓW WYSKOKOWYCH PONAD JEDNA
TRZECIA ODBYWA SPONTANICZNY STOSUNEK SEKSUALNY, CZĘSTO BEZ ZABEZPIECZENIA.
(...). Zdaniem Jean Cousin, szefowej Portman Group, isntytucji
promującej "odpowiedzialne spożycie alkoholu", która zleciła
badania "uzyskane wyniki są bardzo niepokojące. Alkohol osłabia ocenę
sytuacji. Fakt, że tak wiele młodych kobiet jest napastowanych seksualnie po
jego spożyciu, należy uznać za szokujący. Szczególnie niepokoi, że kobiety te
narażają się na różnego rodzaju pokusy, o wiele większe niż mężczyźni. (...).
Profesor Robin Touquet, konsultant w londyńskim szpitalu St. Mary ocenia,
że "kobiety powinny unikać ryzykownych sytuacji. Większość gwałtów ma bowiem
miejsce podczas randek, gdy obie strony znają się i to dobrze". (James
Meikle, Alkohol może być przyczyną gwałtu"
całość:
wiadomosci.onet.pl/1251078,242,1,1,kioskart.html
Niech tekst pana Meikle będzie pretekstem do przemyśleń dla pań, które z
takim zaangażowaniem dyskutowały ze mną niedawno o kwesti współkreowania
sytuacji sprzyjającej gwałtowi .....
Obserwuj wątek
    • marcypanna Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 20:00
      A badania o wpływie długości nóg i wielkości biustu na ryzyko gwałtu tez były
      prowadzone? Podejrzewam, że tak.
      Na zlecenie talibów;)
      • tad9 Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 20:06
        marcypanna napisała:

        > A badania o wpływie długości nóg i wielkości biustu na ryzyko gwałtu tez były
        > prowadzone? Podejrzewam, że tak.
        > Na zlecenie talibów;)

        Jednym z rysów polskiej kultury pijackiej, jest ponoć pobłażliwość dla
        pijanych. Jeśli rozrabia ktoś pijany, patrzy się na to przez palce. Czy
        podzielasz ten punkt widzenia? Czy Twoim zdaniem alkohol zwalnia od
        odpowiedzialności za swoje czyny?
        • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 20:08
          tad9 napisał:

          > marcypanna napisała:
          >
          > > A badania o wpływie długości nóg i wielkości biustu na ryzyko gwałtu tez
          > były
          > > prowadzone? Podejrzewam, że tak.
          > > Na zlecenie talibów;)
          >
          > Jednym z rysów polskiej kultury pijackiej, jest ponoć pobłażliwość dla
          > pijanych. Jeśli rozrabia ktoś pijany, patrzy się na to przez palce. Czy
          > podzielasz ten punkt widzenia? Czy Twoim zdaniem alkohol zwalnia od
          > odpowiedzialności za swoje czyny?


          Nic nie zwalnia od odpowiedzialności za własne czyny a już zwłaszcza alkohol.
          Pijany gwałciciel odpowiada tak samo jak trzeźwy.
          O to ci chodziło? ;)
          • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 20:11
            marcypanna napisała:

            > Nic nie zwalnia od odpowiedzialności za własne czyny a już zwłaszcza alkohol.
            > Pijany gwałciciel odpowiada tak samo jak trzeźwy.
            > O to ci chodziło? ;)


            A pijana kobieta, która w towarzystwie pijanego mężczyzny zachowuje się
            wyzywająco i zostaje zgwałcona? Jej zachowanie nie ma - Twoim zdaniem - żadnego
            związku z gwałtem?
            • kocia_noga Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 20:13
              tad9 napisał:

              > marcypanna napisała:
              >
              > > Nic nie zwalnia od odpowiedzialności za własne czyny a już zwłaszcza alko
              > hol.
              > > Pijany gwałciciel odpowiada tak samo jak trzeźwy.
              > > O to ci chodziło? ;)
              >
              >
              > A pijana kobieta, która w towarzystwie pijanego mężczyzny zachowuje się
              > wyzywająco i zostaje zgwałcona? Jej zachowanie nie ma - Twoim zdaniem -
              żadnego
              >
              > związku z gwałtem?


              A więc wracamy do postaci z Lema , co wyzywająco chodził po parku i dlatego
              został zjedzony - sam sie prosił.
              • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 20:15
                kocia_noga napisała:

                > A więc wracamy do postaci z Lema , co wyzywająco chodził po parku i dlatego
                > został zjedzony - sam sie prosił.


                To nie jest jasna odpowiedź na moje pytanie. Czy możesz odpowiedzieć jasno?
                • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 21:22
                  tad9 napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > A więc wracamy do postaci z Lema , co wyzywająco chodził po parku i dlat
                  > ego
                  > > został zjedzony - sam sie prosił.
                  >
                  >
                  > To nie jest jasna odpowiedź na moje pytanie. Czy możesz odpowiedzieć jasno?


                  Ja mogę. Ofiara gwałtu przyczynia się do gwałtu po pierwsze dlatego, ze w ogóle
                  istnieje. Gdyby nie istniała - nie byłoby gwałtu. To jasne;)
                  Jeśli jest ładna - przyczynia się bardziej, jeśli brzydka - mniej. Piękna i
                  pijąca - jeszcze bardziej.
                  Najbardziej jednak przyczynia się producent alkoholu. Gdyby nie było alkoholu,
                  gwałt byłby mniej prawdopodobny. To też jasne. Można jeszcze rozważać
                  przyczynowość budowniczych domu (jeśli gwałt miał miejsce pod dachem) lub
                  projektanta parku (w przypadku gwałtu na łonie przyrody).
                  No i są jeszcze rodzice gwałciciela.
                  Dzielnicowy, którego tam nie było a powinien byc.
                  Tad, który mógł właśnie przechodzić obok i uratować pijaną damę zamiast grzać
                  tyłek w domu.
                  Posłowie Sejmu i Senatu którzy za mało dali na policję.
                  Itd.
                  Czy dość wyczerpująco omówiłam zjawisko przyczynowości sytuacji sprzyjającej
                  gwałtowi?
                  • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 21:59
                    marcypanna napisała:

                    > Ja mogę. Ofiara gwałtu przyczynia się do gwałtu po pierwsze dlatego, ze w
                    >ogóle istnieje. Gdyby nie istniała - nie byłoby gwałtu. To jasne;)

                    To wciąż nie jest jasna odpowiedź na moje pytanie. Czy odmawiasz takiej
                    odpowiedzi?
                    • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:05
                      tad9 napisał:

                      > marcypanna napisała:
                      >
                      > > Ja mogę. Ofiara gwałtu przyczynia się do gwałtu po pierwsze dlatego, ze w
                      >
                      > >ogóle istnieje. Gdyby nie istniała - nie byłoby gwałtu. To jasne;)
                      >
                      > To wciąż nie jest jasna odpowiedź na moje pytanie. Czy odmawiasz takiej
                      > odpowiedzi?


                      To nie jest jasna odpowiedź???? To jaka ma być?
                      • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:07
                        marcypanna napisała:

                        > To nie jest jasna odpowiedź???? To jaka ma być?

                        Taka: "Tak, widzę związek między zachowaniem tej kobiety a gwałtem", lub: "Nie,
                        nie widzę takiego związku", czy też: "odmawiam odpowiedzi".
                        • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:14
                          tad9 napisał:

                          > marcypanna napisała:
                          >
                          > > To nie jest jasna odpowiedź???? To jaka ma być?
                          >
                          > Taka: "Tak, widzę związek między zachowaniem tej kobiety a gwałtem",
                          lub: "Nie,
                          >
                          > nie widzę takiego związku", czy też: "odmawiam odpowiedzi".


                          A dlaczegóż miałabym nie widzieć związku albo co gorsza odmówić odpowiedzi?
                          Naturalnie, ze widze związek: istnieje związek między faktem gwałtu a
                          wyprodukowaniem alkoholu, sprzedaniem go w sklepie, wybudowaniem domu w którym
                          go wypito, wypiciem alkoholu, nieobecnością dzielnicowego oraz Tada-rycerza na
                          białym koniu, biciem przyszłego gwałciciela linijką przez wredną matematyczkę...
                          Wszystkie te fakty wpłyneły na fakt gwałtu. Co ci się jescze nie podoba?
                          • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:16
                            marcypanna napisała:

                            > Co ci się jescze nie podoba?

                            To jedynie, że pytałem o związek pomiędzy gwałtem, a zachowaniem kobiety.
                            Widzisz taki związek czy nie?
                            • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:18
                              Przeczytaj uważnie moją odpowiedź, to zobaczysz czy widzę związek czy nie.
                              • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:20
                                marcypanna napisała:

                                > Przeczytaj uważnie moją odpowiedź, to zobaczysz czy widzę związek czy nie.

                                Będzie prościej, jeśli jasno odpowiesz na moje pytanie.
                                • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:24
                                  A co było niejasnego w mojej odpowiedzi?
                                  • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:26
                                    marcypanna napisała:

                                    > A co było niejasnego w mojej odpowiedzi?

                                    Powiedz więc, co z tej odpowiedzi wynika odnośnie pytania, które zadałem. Czy
                                    wynika z niej, że widzisz związek między zachowaniem kobiety a gwałtem?
                                    • diablica.26 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 04.10.05, 10:01
                                      Ja widzę. Kobieta jest winna, bo istnieje i nie zmieniła w porę płci.
                                    • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 04.10.05, 10:52
                                      Do dobrze, teraz kawa na ławę;)
                                      Tad, jesteś manipulantem a ja nie mam obowiązku ułatwiać ci twoich manipulacji.
                                      Twoja manipulacja polega na tworzeniu ciągu przeniesionych znaczeń, tak aby w
                                      końcu wyszło na to, że rozmówca przyznaje się do posiadania poglądu który jest
                                      mu jak najbardziej obcy.
                                      W szczegółach wygląda to tak:
                                      Najpierw pytasz, czy istnieje związek miedzy piciem alkoholu a gwałtem.
                                      Sformułowanie "istnieje związek" jest bardzo ogólne i może byc różnie
                                      interpretowane, co ty nieco później wykorzystujesz. W innym poście nie piszesz
                                      już o "związku" tylko o "odpowiedzialności"... To są oczywiście dwie zupełnie
                                      różne sprawy, ale ty udajesz, że chodzi o to samo.
                                      Nie rozumiesz? Przykład:
                                      Poseł Giertych ma związek z aferą Orlenu (prawda czy fałsz? - prawda, jako
                                      członek komisji ma z aferą Orlenu związek)
                                      Poseł Giertych jest odpowiedzialny za aferę Orlenu (prawda czy fałsz? - sam
                                      odpowiedz)
                                      Tadziu, nigdy nie licz na głupotę swojego rozmówcy bo to czasami źle się
                                      kończy. Jest wielka różnica między takimi pojęciami jak "związek
                                      przyczynowy", "bycie osobą odpowiedzialną" (w znaczeniu spolegliwą, godną
                                      zaufania), "bycie odpowiedzialną za coś" (w znaczeniu ponoszenia winy lub
                                      współwiny) Ty miksujesz te pojęcia i wydaje ci się, że robisz to tak sprytnie,
                                      że nikt się nie połapie. Ale połapali się, jak widzisz;))
                                      Żeby nie było żadnych niejasności:
                                      Zgwałcona kobieta nie ponosi żadnej, nawet najmniejszej współodpowiedzialności
                                      za gwałt. Nieważne czy piła alkohol, jak była ubrana i jak się zachowywała.
                                      Jedynym odpowiedzailnym za gwałt jest gwałciciel. Koniec kwestii, nie ma o czym
                                      dyskutować.
                                      Natomiast związek z zaistnieniem gwałtu mogą mieć bardzo różne sprawy. Czy
                                      zaprzeczysz, że gdybyś ty się tam zjawił i odpędził gwałciciela, to do gwałtu
                                      by nie doszło? Czy możesz więc zaprzeczyć, że ty także, twoja niechęć do
                                      wychodzenia z domu i bawienia się w supermena MA ZWIĄZEK z gwałtem?
                            • nietakasama Związek. 08.10.05, 14:23
                              tad9 napisał:

                              > marcypanna napisała:
                              >
                              > > Co ci się jescze nie podoba?
                              >
                              > To jedynie, że pytałem o związek pomiędzy gwałtem, a zachowaniem kobiety.
                              > Widzisz taki związek czy nie?


                              Ofiarami gwałtu padaja kobiety zachowujące się i wyzywająco, i ulegle, i
                              brzydkie, i piękne, i pijane, i trzeźwe. Łączy je to, ze wydały się
                              gwałcicielowi łatwą ofiarą.
                      • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:08
                        Twoje pytanie brzmiało tak:

                        A pijana kobieta, która w towarzystwie pijanego mężczyzny zachowuje się
                        wyzywająco i zostaje zgwałcona? Jej zachowanie nie ma - Twoim zdaniem - żadnego
                        związku z gwałtem?


                        Chyba jasniej się już nie dało odpowiedzieć. Wymieniłam cały zestaw spraw
                        mających związek z gwałtem, chociaż ty prosiłes, nie wiedzieć czemu, tylko o tę
                        jedną - jeszcze ci mało mojej odpowiedzi?
                        • tad9 Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:09
                          marcypanna napisała:

                          > Chyba jasniej się już nie dało odpowiedzieć. Wymieniłam cały zestaw spraw
                          > mających związek z gwałtem, chociaż ty prosiłes, nie wiedzieć czemu, tylko o
                          >tę jedną - jeszcze ci mało mojej odpowiedzi?


                          Wymień więc jeszcze tę jedną sprawę, jeśli widzisz związek i tutaj, lub napisz,
                          że tu akurat związku nie widzisz.
                          • marcypanna Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 03.10.05, 22:15
                            tad9 napisał:

                            > marcypanna napisała:
                            >
                            > > Chyba jasniej się już nie dało odpowiedzieć. Wymieniłam cały zestaw spraw
                            >
                            > > mających związek z gwałtem, chociaż ty prosiłes, nie wiedzieć czemu, tylk
                            > o o
                            > >tę jedną - jeszcze ci mało mojej odpowiedzi?
                            >
                            >
                            > Wymień więc jeszcze tę jedną sprawę, jeśli widzisz związek i tutaj, lub
                            napisz,
                            >
                            > że tu akurat związku nie widzisz.



                            Jeszcze jedną? Niech no pomyślę... No są jeszcze kosmici. Może gdyby
                            wylądowali, to do gwałtu by nie doszło?
            • nietakasama Re: Wóda jako usprawiedliwienie? 08.10.05, 14:19
              tad9 napisał:

              >
              > A pijana kobieta, która w towarzystwie pijanego mężczyzny zachowuje się
              > wyzywająco i zostaje zgwałcona? Jej zachowanie nie ma - Twoim zdaniem -
              żadnego
              >
              > związku z gwałtem?

              Normalny psychicznie mężczyzna, bez względu na to jak zachowuje sie kobieta
              *nie* dopuści się gwałtu.

              I żeby była jasność, tadzie, wyzywajace zacowanie kobiety jako prowokujący to
              mit.
              Wg. badańnnajbardziej zachęcający dla gwałciciela jest...brak ewności siebie i
              uległość- taka kobieta to potencjalna ofiara.
    • snegnat Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 20:17
      Czy Ty próbujesz udowodnić, że zgwałcona kobieta jest winna tego, że ją zgwałcono?
      • kocia_noga Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 20:45
        snegnat napisał:

        > Czy Ty próbujesz udowodnić, że zgwałcona kobieta jest winna tego, że ją
        zgwałco
        > no?


        Dokładnie ! Tad próbuje obciążyć ofiarę . Gwałciciela usprawiedliwia
        zas "prowokującym" zachowaniem ofiary.On dalej nie rozumie porównania do mojej
        ulubionej postaci z Lema.
        • tad9 Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:02
          kocia_noga napisała:

          > Dokładnie ! Tad próbuje obciążyć ofiarę . Gwałciciela usprawiedliwia
          > zas "prowokującym" zachowaniem ofiary.

          Nie rozumiem Was. Chcę po prostu traktować kobietę, jako osobę ODPOWIEDZIALNĄ.
          Wymagam zbyt wiele?
          • marcypanna Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:17
            tad9 napisał:

            > kocia_noga napisała:
            >
            > > Dokładnie ! Tad próbuje obciążyć ofiarę . Gwałciciela usprawiedliwia
            > > zas "prowokującym" zachowaniem ofiary.
            >
            > Nie rozumiem Was. Chcę po prostu traktować kobietę, jako osobę
            ODPOWIEDZIALNĄ.
            > Wymagam zbyt wiele?


            Nie, ale jeśli sam chcesz być odpowiedzialny, to wyłącz komputer i zasuwaj
            patrolować ulice. Może uda ci się zapobiec jakiemuś gwałtowi?
          • snegnat Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:18
            > Nie rozumiem Was. Chcę po prostu traktować kobietę, jako osobę ODPOWIEDZIALNĄ.
            > Wymagam zbyt wiele?

            Z Twojego postu wynika, że chcesz potraktować kobietę jako osobę
            współodpowiedzialną.
            • tad9 Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:20
              snegnat napisał:

              > Z Twojego postu wynika, że chcesz potraktować kobietę jako osobę
              > współodpowiedzialną.

              Czyż współodpowiedzialność nie leży w spektrum odpowiedzialności?
              • snegnat Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:27
                W takim razie, według Ciebie, kobieta jest odpowiedzialna czy
                współodpowiedzialna za to, że została zgwałcona? Bo ja już się gubię. Przecież
                odpowiedzialna kobieta może zostać zgwałcona. Czy fakt, że była odpowiedzialna i
                zawsze płaciła rachunki w terminie, oznacza, że jest też współodpowiedzialna gwałtu?
                • tad9 Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:31
                  snegnat napisał:

                  > W takim razie, według Ciebie, kobieta jest odpowiedzialna czy
                  > współodpowiedzialna za to, że została zgwałcona? Bo ja już się gubię.

                  Jest współodpowiedzialna za wykreowanie sytuacji sprzyjającej gwałtowi.
                  Uważasz, że jest inaczej?


                  > Czy fakt, że była odpowiedzialna
                  > i zawsze płaciła rachunki w terminie, oznacza, że jest też
                  >współodpowiedzialna gwałtu?

                  ?????
                  • snegnat Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:34
                    > Jest współodpowiedzialna za wykreowanie sytuacji sprzyjającej gwałtowi.
                    > Uważasz, że jest inaczej?

                    Tak, tak właśnie uważam.

                    > > Czy fakt, że była odpowiedzialna
                    > > i zawsze płaciła rachunki w terminie, oznacza, że jest też
                    > >współodpowiedzialna gwałtu?
                    >
                    > ?????

                    Czego nie jesteś w stanie zrozumieć? Dziwi Cię, że odpowiedzialna kobieta też
                    może zostać zgwałcona?? Uważasz, że ofiarami gwałtu są tylko dyskotekowe laleczki?
                    • tad9 Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:45
                      snegnat napisał:

                      > Tak, tak właśnie uważam.

                      To znaczy jak właściwie?

                      > Czego nie jesteś w stanie zrozumieć? Dziwi Cię, że odpowiedzialna kobieta też
                      > może zostać zgwałcona?? Uważasz, że ofiarami gwałtu są tylko dyskotekowe
                      >laleczki?


                      Nie rozumiem skąd tu te rachunki ...
                      • snegnat Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 03.10.05, 22:52
                        > To znaczy jak właściwie?

                        Uważam, że to gwałciciel odpowiada za gwałt a nie zgwałcona kobieta. Tak samo
                        jak uważam, że to bandyta odpowiada za napad a nie kasjerka w napadniętym banku.

                        > Nie rozumiem skąd tu te rachunki ..

                        Miały na celu podkreślenie odpowiedzialności. Wielu ludzi robi to w ostatniej
                        chwili lub w ogóle zapomina zapłacić rachunek:)
                        • zlotoslanos Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 04.10.05, 12:30
                          sinus znów piszesz mądrze "
                    • kocia_noga o ile dobrze rozumiem tada, 03.10.05, 22:49
                      to gwałt jest słuszną karą dla kobiety za "złe" zachowanie .Z drugiej strony ,
                      ponieważ również zdarzają się gwałty przy "odpowiednim" zachowaniu ze strony
                      ofiary - jest to rodzaj gry - zawsze możesz zostać zgwałcona , ale jeśli
                      się "nieodpowiednio " zachowasz , to samas sobie winna. A mężczyzna ma chwilę
                      słabości - gwałciciel wedle tada nie stosuje przemocy , czyli siły , ale wręćz
                      przeciwnie - to on ulega. Tadziowy szczebiot brzmi coraz to bardziej
                      rozkosznie. Zajrzyjcie , kto chce, na wątek o kastracji , tam są linki do
                      artykułów o gwałcicielach - oni własnei rozumują podobnie do tada - jesteś
                      pijana - to moge cię zarżnąć, pobić , zgwałcić - bonus dla mnie.
                      • micra Re: o ile dobrze rozumiem tada, 04.10.05, 11:10
                        Tak, tad od samego początku udowadnia, że kobiety są złe, zmuszają mężczyzn do
                        gwałtu, mężczyźni robią to z przymusu i nie odczuwają żadnej w tym przyjemności.

                        Gdzie się tego naczytałaś? Gwałt nie jest karą dla kobiety za złe zachowanie.
                        "Tadziowy szczebiot" też niczego takiego nie dowodzi.

                        Z tego co ja rozumiem słowa tada - kobieta może sprowokować gwałciciela, a Wy
                        doszukujecie się czwartego znaczenia. Tak jak zostawiając laptopa na siedzeniu
                        samochodu w centrum Warszawy sprowokuję złodzieja do zbicia szyby i zabrania
                        laptopa, tak samo jest z kobietą, która ubrana skądinąd pięknie, eksponując
                        piękne nogi, piersi, pośladki (okryte cieniutkim materiałem) sprowokuje
                        mężczyznę do gwałtu - niewielki procent mężczyzn tak zrobi.

                        Jeżeli ktoś uważa, że może wymusić stosunek seksualny na kobiecie, bo jest
                        wyzywająco wg tego kogoś ubrana jest debilem, wymaga leczenia, ale to nie jest
                        zdanie tada - że można tak zrobić. Jeżeli gdzieś przeoczyłem takie stwierdzenia
                        - wspomóż mnie i wskaż.
                        • tezas Re: o ile dobrze rozumiem tada, 04.10.05, 12:26
                          Z ciekawosci: czy slyszalas(-les?) kiedys, zeby zlodziej tlumaczyl sie
                          skutecznie 'bo ten laptop lezal na wierzchu' (czy np. 'bo to auto takie drogie
                          a nawet porzadnego alarmu nie mialo') i albo dostal lagodniejszy wyrok, albo w
                          ogole zostal uniewinniony? Ja jakos nie. Tylko w przypadku gwaltu tlumaczenia
                          typu 'bo ona dekolt miala' maja stanowis jakies usprawiedliwienie.
                          • micra Re: o ile dobrze rozumiem tada, 04.10.05, 13:13
                            Ale to nie ma znaczenia jak się ktoś tłumaczy, kto popełnił przestępstwo lub co
                            gorsze popełnił zbrodnię. Równie dobrze może powiedzieć że bolała go głowa no i
                            chciał sobie laptopa przyłożyć do głowy.

                            Jeżeli jest tłum "kibiców" wołających "Legia Pany" i wiemy, że nie lubią
                            strasznie powiedzmy Motoru Lublin (teraz 3-cio lub 4-to ligowa drużyna), to nie
                            wyjdziesz przed nich z szalikiem Motoru Lublin i nie będziesz krzyczała "Motor
                            Pany", bo... no właśnie? Sprowokowałaś ich, czy to nie ma żadnego znaczenia? Ja
                            nie tłumaczę tego, co z Tobą zrobią, że tak powinni zrobić, ja jedynie mówię, że
                            ich sprowokowałaś... Ja wiem, czasami kobieta może gwałciciela sprowokować
                            nieświadomie - samym faktem bycia kobietą, ale czasami kobiety postępują
                            wyjątkowo nierozważnie.
                            • hermina5 Re: o ile dobrze rozumiem tada, 07.10.05, 17:07
                              Rozważnie, nierozważnie, co to za gadanie w ogóle jest...Czy kobieta zgwałcona
                              rano na pustej ulicy jest mniej"współodpowiedzialna" niz kobieta zgwałcona na
                              tej samej pustej ulicy w nocy? Czy kobieta w rajstopach bardziej odpowiada za
                              swoje zgwalcenie niz kobieta w dzinsach? Czy kobieta ładna jaet automatycznie
                              wsółodpowiedzialna, bo mogla sie chociaż potargać, jak szła po ulicy i ząb
                              sobie wybić - jakby była brzydka, to moze by jej nie zgwałcili?
                              To jest rozumienie sprawy przez szanownego rozmówcę powyżej, gdyż owo
                              pojęcie "sytuacji sprzyjajacej" można rozciagnąć na sam fakt urodzenia się
                              kobietą . Jednym słowem facet, który idzie na policję , bo ukradli mu lap -top
                              z pzredniego siedzenia naświatłach powinien usłyszeć:
                              Panie, trza było wozić w bagażniku, nasza porządna firma państwowa sie tym nie
                              zajmnie idż pan stad, prosiłeś się pan.
                              Porównanie z kibicami i jednym kibicem przeciwnym, jest o tyle błędne, że
                              miałoby ssens tylko wtedy, jesli naga kobieta weszłaby do koszar wojskowych w
                              czasie wojny.
              • evita_duarte Wspolodpowiedzalnosc 03.10.05, 22:59
                tad9 napisał:


                >
                > Czyż współodpowiedzialność nie leży w spektrum odpowiedzialności?


                Mylisz pojecia. Czlowiek moze zachowywac sie jak mu sie podoba nie naruszajac
                wolnosci innych. Kobieta moze ubierac sie seksownie i pic alkohol, ale kiedy
                mowi 'nie' to trzymac lapy przy sobie.
    • tezas wniosek: nie mozna miec zaufania do faceta 03.10.05, 20:49
      >Większość gwałtów ma bowiem
      > miejsce podczas randek, gdy obie strony znają się i to dobrze".

      ... nawet do dobrze znanego.
      Nie spodziewalam sie jakos, ze wlasnie tad tekst z taka pointa przytoczy. I kto
      mowi, ze to feministki maja zle zdanie o mezczyznach :)
      • tad9 Re: wniosek: nie mozna miec zaufania do faceta 03.10.05, 22:01
        tezas napisała:

        > Nie spodziewalam sie jakos, ze wlasnie tad tekst z taka pointa przytoczy. I
        >kto mowi, ze to feministki maja zle zdanie o mezczyznach :)

        Po alkoholu, często sprowokowany ... Nie, nie twierdziłem nigdy, że mężczyźni
        nie mają chwil słabości.
        • tezas Re: wniosek: nie mozna miec zaufania do faceta 03.10.05, 22:52
          > Po alkoholu,
          Nie tylko po alkoholu, chociaz w tym kontekscie ten fakt ten zostal przytoczony.

          > często sprowokowany ... Nie, nie twierdziłem nigdy, że mężczyźni
          > nie mają chwil słabości.
          I tu patriarchalne spojrzenie w calej rozciaglosci :(. Zgwalcona jest
          odpowiedzialna za gwalt; gwalciciel zostal sprowokowany i mial 'chwile
          slabosci'. Bez dalszego komentarza.
    • snegnat Trochę długie, ale przeczytaj to Tadziku:) 04.10.05, 00:02
      Cały czas mam wrażenie, że próbujesz udowodnić, że to kobieta jest winna gwałtu
      gdyż swoim ubiorem lub zachowanie sprowokowała biednego mężczyznę.

      Zamknij na chwilę oczy i spróbuj sobie wyobrazić taką sytuację.

      Młoda dziewczyna, wybrała się z koleżankami na dyskotekę. Tańczyła przy swojej
      ulubionej muzyce, nie stroniła też od mężczyzn, gdyż to nic złego, że z nią
      zatańczą. Co kilka kawałków robiła przerwę, wracała do stolika i popijała
      drinka. Można powiedzieć, że była lekko wstawiona i bardzo dobrze się bawiła.
      Jednak obiecała mamie, że nie wróci późno do domu, więc opuściła dyskotekę
      zostawiając tam koleżanki. O tej porze już nie była żadnego autobusu, ale
      kawałek dalej był postój taksówek. Postanowiła, że pójdzie tam i taksówką wróci
      do domu.
      Szła po chodniku wzdłuż rzędu kamienic. Co jakiś czas mijała ciemną bramę
      prowadzącą na podwórze. W jednej z takich bram stała grupka młodych mężczyzn,
      którzy palili papierosy, pili jakiś alkohol i bardzo głośno się śmiali. Mijając
      ich usłyszała kilka nieprzyjemnych komentarzy na temat jej wyglądu. To fakt,
      strój jej nie był odpowiedni do kościoła, ale ona przecież była na dyskotece a
      tam spódniczka mini, kozaczki i ostry makijaż pasują jak najbardziej. Gdy minęła
      grupkę, lekko zdenerwowana przyśpieszyła kroku. Po przejściu paru metrów
      obejrzała się za siebie i zauważyła, że żaden z mężczyzn za nią nie poszedł.
      Zwolniła krok i wyluzowała się. Już jest blisko-pomyślała. Jeszcze kilka metrów
      i za rogiem będzie postój taksówek. Gdy mijała ostatnią bramę poczuła, że ktoś
      ją łapie za rękę. Momentalnie znalazła się w ciemnej bramie. Poczuła silne
      uderzenie w twarz. Chciała krzyknąć, ale jakaś ręka zasłoniła jej usta.
      Napastnik uderzył ją ponownie w twarz i zagroził, że jak będzie krzyczeć to ją
      zabije. Na dowód tego, że nie żartuje wyjął nuż i przystawił jej do gardła.
      Dziewczyna była przerażona. Chciała krzyczeć, ale ręka na ustach i nuż na gardle
      skutecznie jej to uniemożliwił. Zaczęła płakać. Na pytanie napastnika czy będzie
      grzeczna, tylko kiwnęła głową, że tak. Zdjął rękę z jej ust i mocniej docisnął
      nuż do gardła. Dziewczyna zaczęła go prosić żeby nie robił jej krzywdy, jednak
      on jej nie słuchał. Podwinął sukienkę i zerwał z niej majtki. Dziewczyna nadal
      prosiła, błagała go, żeby nie robił jej krzywdy. Jedyną odpowiedzią był silny
      kopniak w brzuch, który powalił ją na ziemię. Gdy tak leżała gwałciciel rozpiął
      rozporek i zaczął się do niej dobierać. Gdy tylko próbowała protestować i bronić
      się to dostawała silne ciosy w głowę, twarz i brzuch.
      Gdy gwałciciel skończył, wstał, zapiął rozporek i posłał jej kilka silnych
      kopniaków w różne części ciała. Nagle usłyszał głosy jakiś ludzi, wystraszył się
      i uciekł. Dziewczyna leżała cała we krwi. Była nieprzytomna.

      A teraz Tadziku, wyobraź sobie, że tą dziewczyną jest Twoja
      siostra/żona/narzeczona. Nadal uważasz, że gwałciciel był tylko biednym
      mężczyzną, który miał chwilę słabości??
      • vito77 Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 10:08
        Dziewczyna z twojego opisu zachowała się nieodpowiedzialnie wracając sama przez
        może "niebezpieczną" dzielnicę. Powinna wracać z kimś albo taksówką. Niestety
        alkohol powoduje że ludzie nie mają zdrowego osądu sytuacji.

        Facet późno w nocy wyszedł z pracy z laptopem w ręce. Do domu miał kawałek
        jednak musiał przejść przez dzielnicę cieszącą się nienajlepszą opoiną.
        Przechodził obok ciemnych bram gdzie w jednej stała grupka mężczyzn. Nagle
        zostł zaatakowany i powalony na ziemię. Został obrabowany z laptopa kasy a na
        koniec dotkliwie skopany. Stracił parę zębów, wstrząs mózgu, podbite oczy itp.

        Tak więc nalży unikać potencjalnie niebezpiecznych sytuacji.
        • marcypanna Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 10:59
          vito77 napisał:

          > Dziewczyna z twojego opisu zachowała się nieodpowiedzialnie wracając sama
          przez
          >
          > może "niebezpieczną" dzielnicę. Powinna wracać z kimś albo taksówką. Niestety
          > alkohol powoduje że ludzie nie mają zdrowego osądu sytuacji.
          >
          > Facet późno w nocy wyszedł z pracy z laptopem w ręce. Do domu miał kawałek
          > jednak musiał przejść przez dzielnicę cieszącą się nienajlepszą opoiną.
          > Przechodził obok ciemnych bram gdzie w jednej stała grupka mężczyzn. Nagle
          > zostł zaatakowany i powalony na ziemię. Został obrabowany z laptopa kasy a na
          > koniec dotkliwie skopany. Stracił parę zębów, wstrząs mózgu, podbite oczy itp.
          >
          > Tak więc nalży unikać potencjalnie niebezpiecznych sytuacji.



          A dlaczego słowa "nieodpowiedzialna" użyłeś tylko w odniesieniu do dziewczyny?
          Facet z laptopem chyba też był nieodpowiedzialny (czyli lekkomyślny)?
          No i jest jeszcze różnica między byciem osobą odpowiedzialną (antonim bycia
          osobą lekkomyślną) a ponoszeniem współodpowiedzialności. Mam wątpliwości, czy
          ty rozumiesz tę różnicę.
          Czy uważasz, że obrabowany i pobity mężczyzna lub zgwałcona kobieta są
          współodpowiedzialni przestępstwa czy też, że zachowali się lekkomyślnie ale
          jedynym odpowiedzialnym za popełnienie przestępstwa jest bandzior?
          • monikaannaj Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 13:13
            > Czy uważasz, że obrabowany i pobity mężczyzna lub zgwałcona kobieta są
            > współodpowiedzialni przestępstwa czy też, że zachowali się lekkomyślnie ale
            > jedynym odpowiedzialnym za popełnienie przestępstwa jest bandzior?

            Dla mnie oczywiste jest to drugie. i wkurza mnie jak w imię jakiejs PP czy
            czegoś tam, nie wolno juz nawet stwierdzic w odniesieniu do zgwałconej kobiety,
            że głupotą było pójscie z obcym facetem na imprezę i picie alkoholu, bo "nie
            wolno sugerowac ze ofiara jst winna". Winna - nie, ale głupia owszem.

            • kocia_noga Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 13:21
              monikaannaj napisała:

              > > Czy uważasz, że obrabowany i pobity mężczyzna lub zgwałcona kobieta są
              > > współodpowiedzialni przestępstwa czy też, że zachowali się lekkomyślnie a
              > le
              > > jedynym odpowiedzialnym za popełnienie przestępstwa jest bandzior?
              >
              > Dla mnie oczywiste jest to drugie. i wkurza mnie jak w imię jakiejs PP czy
              > czegoś tam, nie wolno juz nawet stwierdzic w odniesieniu do zgwałconej
              kobiety,
              >
              > że głupotą było pójscie z obcym facetem na imprezę i picie alkoholu, bo "nie
              > wolno sugerowac ze ofiara jst winna". Winna - nie, ale głupia owszem.
              >
              A dlaczego głupia? Bo nie wzięła pod uwagę , że każdy facet może być
              potencjalnym gwałcicielem ? Przecież to takie niepoprawne politycznie .
              • monikaannaj Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 13:42
                Bo nie wzięła po uwage że wśrod męzczyzn sa złodzieje, gwałciciele, sadysci,
                psychopaci, seryjni mordercy.

                Facet udajacy się gdzies z nieznajomą kobieta a nastepnie pozbawiający się
                przytomnosći umysłu alkoholem tez jest idiota, bo nie bierze pod uwage że wsród
                kobiet sa złodziejki, nimfomanki, sadystki i - o wiele rzadziej, ale jednak -
                seryjne morderczynie.

                Co w tym niepoprawnego?
            • marcypanna Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 15:21
              monikaannaj napisała:

              > > Czy uważasz, że obrabowany i pobity mężczyzna lub zgwałcona kobieta są
              > > współodpowiedzialni przestępstwa czy też, że zachowali się lekkomyślnie a
              > le
              > > jedynym odpowiedzialnym za popełnienie przestępstwa jest bandzior?
              >
              > Dla mnie oczywiste jest to drugie.


              Dla mnie też. Ale mnie wkurza coś innego niż ciebie. Wkurza mnie, że zawsze się
              znajdzie jakiś Tad który tak zakręci, tak wymiksuje pojęcia, że wyjdzie na to,
              że lekkomyślność jest równoznaczna ze współodpowiedzialnością, a dalej idąc tym
              tropem: przedrostek "współ" zdejmuje częśc winy z faktycznego sprawcy. I wkurza
              mnie także i to, że zawsze znajdzie się ktoś, kto właśnie w imię PP zacznie
              takiego Tada bronić twierdząc, ze on przeciez "niczego takiego złego nie
              powiedział" (to też nie była aluzja do ciebie:)


              i wkurza mnie jak w imię jakiejs PP czy
              > czegoś tam, nie wolno juz nawet stwierdzic w odniesieniu do zgwałconej
              kobiety,
              >
              > że głupotą było pójscie z obcym facetem na imprezę i picie alkoholu,


              Aż głupotą chyba jednak nie. Lekkomyślnością, owszem. Zresztą wiele zależy od
              innych okoliczności, jaka to impreza, gdzie, ile było alkoholu, jak
              doświadczona jest dziewczyna w radzeniu sobie itd.



              bo "nie
              > wolno sugerowac ze ofiara jst winna".


              No bo nie wolno...


              Winna - nie, ale głupia owszem.


              Jednak Tad nie napisał nic o głupocie czy lekkomyślności. On zaczął
              ogóolnikowo, od "związku gwałtu z piciem alkoholu", potem doszedł do
              nieodpowiedzialności kobiet a skończył na "współodpowiedzialności za gwałt".
              Nie czujesz w tym manipulacji? Ja czuję, czuję i widzę co gorsza efekty tej
              manipulacji - już kilka osób wzieło Tadka w obronę. Latwo im przychodzi to
              uznanie kobiety zgwałconej za współwinną, zastanawiająco łatwo. Może to efekt
              Tadziowej manipulacji a może oni w gruncie rzeczy naprawdę tak myślą? Nie wiem,
              ale nie podoba mi się ten wątek.


              >
              • monikaannaj Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 16:41
                Hm... na prowokacyjne teksty tada to ja juz w zasadzie nie reaguję - nawet mi
                się dokładnie nie chce jego manipulacyjek czytać.

                Zainteresował mnie temat, bo kiedys się interesowałam ogólnie wiktymologią. I o
                ile jasne jest, że prawną czy moralną odpowiedzialnośc ponosi TYLKO gwałciciel,
                głupota czy beztroska kobiety nie jest zadną okolicznoscia łagodzaca - to
                jednoczesnie nic nie zmieni faktu, ze w wielu wypadkach można
                powiedziec: "gdyby nie poszła z nim do jego miesckania, ubrana w kusa
                spódniczkę z biustem na wierzchu i winem w reklamowce toby jej nie zgwałcił".
                Tajka jak można powiedziec " gdyby nie zostawił portfela na wierzchu w otwartym
                samochodzie toby go nie stracił" - i wcale nie znaczy to ze umniejsza się wine
                złodzieja.

                W temacie gwałtu zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa - nie jest ścigany z
                urzedu... Jesli ofiara nie chce - nie uruchamia się śledztwa. Czasami trudno
                się dziwic - trauma taka, ze może faktycznie los innych kobiet nie wzrusza.
                Ale - jednak dziwne.
                • hermina5 Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 07.10.05, 17:13
                  To ja ci powiem dlaczego.Dlatego, ze spodkanie "po" fakcie z policją to
                  niejednokrotnie większa trauma niż sam gwałt.
        • snegnat Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 13:53
          > Dziewczyna z twojego opisu zachowała się nieodpowiedzialnie wracając sama przez
          >
          > może "niebezpieczną" dzielnicę. Powinna wracać z kimś albo taksówką. Niestety
          > alkohol powoduje że ludzie nie mają zdrowego osądu sytuacji.

          Tak w drodze wyjaśnień, ona szła na postój dla taksówek, czyli chciała taksówką
          wrócić:)Ale to jest nie ważne.
          W tym tekście nie chodziło o ustalanie poziomu inteligencji tej dziewczyny, ale
          o pokazanie, że zgwałconej kobiety nie można traktować jako współodpowiedzialnej
          gwałtu.
          • hermina5 Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 07.10.05, 17:17
            No dobrze moi drodzy...A gdyby ta taksówka była na postoju, ona by wsiadła
            i...zgwałcił by ją taksówkarz...
            To czy wtedy dowiedziałbym sie od Tada, że była winna , bo wsiadła sama,
            wstawiona do taksówki, zamiast iść spokojnie pieszo przez miasto, noca?:P
            • snegnat Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 07.10.05, 17:44
              Według Tada kobieta zawsze jest winna :P
        • evita_duarte Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 15:20
          To ze ktos zachowuje sie niodpowiedzialnie nie jest synonimem prowokowania.
          • kocia_noga Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 18:47
            evita_duarte napisała:

            > To ze ktos zachowuje sie niodpowiedzialnie nie jest synonimem prowokowania.


            Prowokuje się kogoś do czynów korzystnych dla prowokowanego - np polityczni
            prowokatorzy starają się skłonic przeciwnika do kompromitującego czynu , żeby
            mieć z tego korzyść.

            Zapraszamy do rozmowy
            • monikaannaj Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 18:59
              Otóż to - tylko przy prowokowaniu bardzo trzeba uwazac zeby się nie przeliczyc.
              Np. chcesz, zeby ktoś cie spoliczkował - a ty to nagrasz na ideo i nasz haka -
              i szystko dobrze o ile nie trzasnie cię tak ze wyleca ci zeby.

              Albo - prowokujesz faceta żeby cie poządał i slinił się na twój widok - bo jako
              osoba narcystyczna uwielbiasz miec u stóp paru wielbicieli. I wszystko ok
              dopuki jeden z nich nie przekroczy granicy.

              I w jednym i w drugim przypadku TYLKO on jest winny. Ale to niewielka pociecha
              jak się nie ma zębow lub jest się ofiarą gwałtu. I jescze widamomo ze łatwo
              było tego uniknac...

              PS. oczywiście przypadki w ktorych facet jet podpuszczany i nie umie wyhamowac
              nie sa moim zdaniem najczęstsze. Najczęsciej całe "prowokowanie" odbywa sie w
              jego móżdźku.
              • tad9 Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 19:07
                monikaannaj napisała:
                > PS. oczywiście przypadki w ktorych facet jet podpuszczany i nie umie
                wyhamowac
                > nie sa moim zdaniem najczęstsze. Najczęsciej całe "prowokowanie" odbywa sie w
                > jego móżdźku.


                Opowiedz o tych przypadkach.
              • kocia_noga Re: Zachowała się nieodpowiedzialnie 04.10.05, 19:22
                monikaannaj napisała:

                > Otóż to - tylko przy prowokowaniu bardzo trzeba uwazac zeby się nie
                przeliczyc.
                >
                >Też o tym pomyślałam.
    • vito77 Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 10:44
      Niektóre panie pewnie się oburzą, i powiedzą że kobieta ma prawo ubierać się i
      chodzić jak chce praktycznie w każdych okolicznościach. Tylko trzeba mieć na
      względzie, że natura w historii ludzkości promowała poprzez większą liczbę
      potomstwa mężczyzn, którzy dokonywali gwałtów czy wymuszali stosunki. Tak więc
      te cechy osobowości mężczyzn (skłaniające ich do gwałtów) miały większe szanse
      się rozprzestrzenić w populacji niż cechy uległość czy bierność mężczyzn w
      stosunku do kobiet. Antropolodzy twierdzą w ręcz, że każdy człowiek jakby
      cofnął się w swoim drzewie genealogicznym i kilka pokoleń to znalazłby w nim
      potomka, który zrodzony został w wyniku gwałtu, czy nawet samego gwałciciela.

      Co do gwałtu to są dwie teorie tj. czy gwałtów dokonują tylko pewni mężczyźni
      (jakiś procent mężczyzn) czy każdy mężczyzna w pewnych okolicznościach może być
      gwałcicielem. Za tą drugą teorią przemawia fakt, że podczas wojen jest dużo
      gwałtów a to dlatego że wówczas kara za gwałt wydaje się trywialna w obliczu
      możliwości śmierci w każdej chwili na wojnie.

      Tak więc nie należy prowokować mężczyzn w pewnych okolicznościach.
      • nihiru Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 11:04
        ok. przyjmijmy że "nie należy mężczyzn prowokować".
        Zeby jednak sytuacja była jasna, określmy jeszcze co jest prowokacją a co nie:
        wracanie z pracy po 10-wieczór NIE jest prowokacją,
        zakładanie spódnicy NIE jest prowokacją,
        uśmiech i miła rozmowa też NIE jest zaproszeniem do łóżka.

        A tak w ogóle, argument "zostałem sprowokowany" to bardzo głupi argument.
        Są ludzie, którzy nawet jak mają okazję, to nie ukradną. Są mężczyźni, którzy
        otrzymawszy nawet wyraźne zaproszenie, nie skorzystają (zajrzyjcie na Forum
        Kobieta).
        Powoływanie się na "naturę" i "instynkty" również nie świadczy dobrze o
        mężczyznach - chyba że chcecie żeby Was zamknąć w zoo, albo wygonić do lasu:)

        Ps. a tak po cichutku dodam, że ludzi którzy spijają się do nieprzytomności
        uważam za zwyczajnie głupich - niezależnie od płci.
      • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 11:17
        vito77 napisał:

        > Niektóre panie pewnie się oburzą, i powiedzą że kobieta ma prawo ubierać się
        i
        > chodzić jak chce praktycznie w każdych okolicznościach. Tylko trzeba mieć na
        > względzie, że natura w historii ludzkości promowała poprzez większą liczbę
        > potomstwa mężczyzn, którzy dokonywali gwałtów czy wymuszali stosunki. Tak
        więc
        > te cechy osobowości mężczyzn (skłaniające ich do gwałtów) miały większe
        szanse
        > się rozprzestrzenić w populacji niż cechy uległość czy bierność mężczyzn w
        > stosunku do kobiet. Antropolodzy twierdzą w ręcz, że każdy człowiek jakby
        > cofnął się w swoim drzewie genealogicznym i kilka pokoleń to znalazłby w nim
        > potomka, który zrodzony został w wyniku gwałtu, czy nawet samego gwałciciela.
        >
        > Co do gwałtu to są dwie teorie tj. czy gwałtów dokonują tylko pewni mężczyźni
        > (jakiś procent mężczyzn) czy każdy mężczyzna w pewnych okolicznościach może
        być
        >
        > gwałcicielem. Za tą drugą teorią przemawia fakt, że podczas wojen jest dużo
        > gwałtów a to dlatego że wówczas kara za gwałt wydaje się trywialna w obliczu
        > możliwości śmierci w każdej chwili na wojnie.
        >
        > Tak więc nie należy prowokować mężczyzn w pewnych okolicznościach.



        I to jest kwintesencja poglądów tada - każdy mężczyzna to potencjalny
        gwałciciel .Moralność jest mu narzucona i cienka , więc każda okolicznośc może
        się okazać chwilą słabości , kiedy ta cienka skorupka moralności pęka.
        W wątku o szwedZkich feministkach to zdaje się jednak tad najgłośniej
        krzyczał , obrażając je za to ,że jedna z nich powtórzyła opinię innej , że
        każdy mężczyzna to potencjalny gwałciciel.
        Myśle , w przeciwieństwie do Marcypanny , że tad szczerze wierzy w to co
        pisze . On tak myśli. Ja to wiążę z moralnością katolicką .Zaraz wyjaśnię.
        Otóż weźmy najprostszy najczęśtszy przykład : proboszcz zbiera pieniądze na
        nowy ołtarz . Naciska na parafian , jest składka .Kupuje sobie nowy , droższy
        samochód.Przekaz dla parafian jest taki - złodziejstwo jest dobre, ale nie
        każdemu wolno .Nie będzie jakaś hołota rozliczac świętego człowieka , sacrum -
        profanum , co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.A więc moralność zalezy od
        miejsca w hierarchii. Wiadomo , że dla tada9 ważne jest , że kobieta jest
        istotą niższą .Otóż wobec kobiety mężczyzna może sobie ulżyć tak jak proboszcz
        wobec parafian - przecież wobec biskupa nie odważy się zrobić takiej
        przewalanki. A kobieta? Może też sobie odpuścic , jeśli ma dzieci. I to drugi
        ważny punkt tego światopoglądu - to , co się dzieje w rodzinie , to jej
        wewnętrzna sprawa.To dlatego prawa dziecka sa tak potępiane przez wyznawców tej
        moralności.I dlatego głoszony jest pogląd,że bicie dziecku dobrze robi.
        A teraz przykład gwałtu.
        Masturbacja jest grzechem , seks przed lub pozamałżeński też , korzystanie z
        usług prostytutek - też .A tu j.ebac chce się , kurna.A więc mozna oszukać
        podlejszą istotę ludzką , umawiając się z nią na randkę , np i czyhając na
        dobrą sposobność - np wszyscy domownicy gdzieś poszli , albo panna się napiła
        alkoholu . Wtedy mężczyzna może miec chwile słabości , bo to jest rodzaj
        seksu , za który nie odpowiada! Nie grzeszy , bo to ta k.urwa go sprowokowała!
        To bardzo ważna sprawa , kwestia grzechu. Grzesznik - cóż , jest słaby , ale
        został sprowokowany , więc jest usprawiedliwiony. Pisze o KK , chociaz taka
        moralnośc jest wynikiem patriarchatu , bo akurat w Polsce KK patriarchat
        reprezentuje.
        • monikaannaj Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 11:35
          Pisze o KK , chociaz taka
          > moralnośc jest wynikiem patriarchatu

          Naprawdę wierzysz ze gdyby był matriarchat, albo absolutna rownosc międzuy
          płciami to nie byłoby złodziei, oszustów, gwałcicieli?

          A sugerowanie ze KK w jakikolwiek spsón usprawiedliwia gwałcicieli czy wrecz
          ich stwarza poprzez zakaz masturbacji - jest - sama nie wiem czy bardziej
          załosne czy obraźliwe.

          PS I jescze jedno - to takie spostrzerzenie odnośnie WSZYSTKICH twoich
          wypowiedzi na temat KK. Fajowo jest zwalczac stereotypy nie rozstajac się za
          cholerę z własnymi, co?
          • marcypanna Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:24
            monikaannaj napisała:

            > Pisze o KK , chociaz taka
            > > moralnośc jest wynikiem patriarchatu
            >
            > Naprawdę wierzysz ze gdyby był matriarchat, albo absolutna rownosc międzuy
            > płciami to nie byłoby złodziei, oszustów, gwałcicieli?
            >
            > A sugerowanie ze KK w jakikolwiek spsón usprawiedliwia gwałcicieli czy wrecz
            > ich stwarza poprzez zakaz masturbacji - jest - sama nie wiem czy bardziej
            > załosne czy obraźliwe.


            Ciekawiłoby mnie zdanie Tada na ten temat. Bo zgodnie z jego logiką, nic
            obraźliwego w tym nie ma - wręcz przeciwnie, to szczera prawda jest. Chyba
            trudno byłoby zaprzeczyć, że zakaz masturbacji MA ZWIĄZEK z popełnianiem przez
            niektórych mężczyzn gwałtów? A skoro dla Tada "miec związek" znaczy tyle samo
            co "być odpowiedzialnym", to chyba on powinien się z Kocią Nogą zgodzić?



            • monikaannaj Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:45
              zakaz masturbacji MA ZWIĄZEK z popełnianiem przez
              > niektórych mężczyzn gwałtów

              tak naprawdę to cięzko stwierdzic - ale możliwe że znalazłoby się kilku
              psychopatów którzy tak własnie by się usprawiedliwiali. W zaden sposób ma to
              jednak nic wspólnego z nauczaniem Koscioła! Rownie dobrze jakis debil mógłby
              twierdzic " słyszałem że nie wolno kraść. więc zabiłem gościa i wziąłem jego
              portfel. facet nie zył, więc mu nie ukradłem?"
              Czy takie zabójstwo obciązałoby w jakikolwiek kogos kto nauczył gnoja że
              kradziez jest zła?
              • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:50
                monikaannaj napisała:

                > zakaz masturbacji MA ZWIĄZEK z popełnianiem przez
                > > niektórych mężczyzn gwałtów
                >
                > tak naprawdę to cięzko stwierdzic - ale możliwe że znalazłoby się kilku
                > psychopatów którzy tak własnie by się usprawiedliwiali. W zaden sposób ma to
                > jednak nic wspólnego z nauczaniem Koscioła! Rownie dobrze jakis debil mógłby
                > twierdzic " słyszałem że nie wolno kraść. więc zabiłem gościa i wziąłem jego
                > portfel. facet nie zył, więc mu nie ukradłem?"
                > Czy takie zabójstwo obciązałoby w jakikolwiek kogos kto nauczył gnoja że
                > kradziez jest zła?



                To zupełnie inne przykłady. Wnioski z nauki , że : masturbacja to grzech ,
                stosunek pozamałżeński to grzech , oraz, że kobieta prowokuje mężczyznę do
                gwałtu wyciągnij sobie sama. A jesli nie chcesz się pozbyć swojego wizerunku
                KK , to ci podeslę pare wypowiedzi księży w tych kwestiach. Ale to już jak
                chcesz. Jeśli nie zechcesz- nie zobaczysz.
                • monikaannaj Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 13:09
                  Gdzie niby Kościół sugeruje ze to kobieta prowokuje ???? Masz namiary na jakies
                  pismo w tej sprawie? A - masz namiary na wypowiedzi księzy. No coż, to jescze
                  nie ta ranga co nauczanie koscioła - ale chętnie przeczytam. Mowa tam równiez o
                  tym ze mezczyzna gwałcący prowokujaca jest bez winy i grzechu?

                  PS. Wypowiedzi kilku księzy nie zmienią mojego stosunku do koscioła, ktory
                  wcale nie jest bezkrytyczny, wierz mi.

                  A co do prowokowania. Oczywiste jst ze takie zjawisko istnieje ( i zresztą
                  jest grzechem). masy tzw. "lasek" robia wszystko zeby facet sie zaslinił izeby
                  mu krew z mozgu odpłyneła.
                  I jakkolwiek nie usprawiedliwia to w zaden sposob gwałciciela - to jednak
                  trzeba byc idiotką żeby takie gierki stosowac wobec nieznanych samców.
                  • hermina5 Re: Nie prowokować męzczyzn 07.10.05, 17:24
                    Ale ty już wszystko powartościowałaś...Laska w kusej spódniczce wdzięczy sie go
                    faceta, on sie slini i wreszcie ją gwałci...Problem w tym, ze gwałcone są też
                    kobiety wdzinsach, kótre nigdy wczesniej osobnika nie spotkałay, albo kobiety,
                    które znały faceta ze 3 lata na stopie kolezeńskiej i pewnego wieczotu "dobry"
                    przyjaciel wyegzekwowal sobie naleznośc za znajomość...Naprawdę, za często sie
                    słyszy o tym sprowokowaniu gwałtu - może jakby kobiety częsciej zgłaszały zrecz
                    na policję, a policja byłaby normalna, to by tak nie wyglądało...
                    • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 07.10.05, 19:10
                      hermina5 napisała:

                      > Ale ty już wszystko powartościowałaś...Laska w kusej spódniczce wdzięczy sie
                      go
                      >
                      > faceta, on sie slini i wreszcie ją gwałci...Problem w tym, ze gwałcone są też
                      > kobiety wdzinsach, kótre nigdy wczesniej osobnika nie spotkałay, albo
                      kobiety,
                      > które znały faceta ze 3 lata na stopie kolezeńskiej i pewnego
                      wieczotu "dobry"
                      > przyjaciel wyegzekwowal sobie naleznośc za znajomość...Naprawdę, za często
                      sie
                      > słyszy o tym sprowokowaniu gwałtu - może jakby kobiety częsciej zgłaszały
                      zrecz
                      >
                      > na policję, a policja byłaby normalna, to by tak nie wyglądało...

                      Gwałt najpierw ma miejsce w głowie gwałciciela - to wyłącznie on za to
                      odpowiada , bo w każdej "wykreowanej" sytuacji ma inne wyjście.Nie
                      ma "kreowania sytuacji sprzyjającej gwałtowi".Jesli się da wogóle cos tak
                      okreslic , to raczej proces wychowania gwałciciela i nastawienie takich tadów ,
                      którzy go usprawiedliwiają.
          • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:26
            monikaannaj napisała:

            > Pisze o KK , chociaz taka
            > > moralnośc jest wynikiem patriarchatu
            >
            > Naprawdę wierzysz ze gdyby był matriarchat, albo absolutna rownosc międzuy
            > płciami to nie byłoby złodziei, oszustów, gwałcicieli?
            >


            Gdyby panowała równośc między płciami , chociaz to niejedyny warunek - byłoby
            ich znacznie mniej , jestem o tym przekonana , a ty nie?

            > A sugerowanie ze KK w jakikolwiek spsón usprawiedliwia gwałcicieli czy wrecz
            > ich stwarza poprzez zakaz masturbacji - jest - sama nie wiem czy bardziej
            > załosne czy obraźliwe.


            KK nie czyni tego wprost , ani jawnie - jego deklaracje zwykle rozmijają się z
            praktyką . No i wierzę ,że dla ciebie takie widzenie tej instytucji jest nie do
            przyjęcia .A co do tego usprawiedliwiania i stwarzania gwałcicieli , to
            owszem , stwarza sytuację bardzo dogodną dla tego typu przestępstw.


            >
            > PS I jescze jedno - to takie spostrzerzenie odnośnie WSZYSTKICH twoich
            > wypowiedzi na temat KK. Fajowo jest zwalczac stereotypy nie rozstajac się za
            > cholerę z własnymi, co?

            A jakie są te moje? To , że widzę KK inaczej niż ty ?
            • monikaannaj Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:40
              To ze widzisz jednostronnie. Dokładnie tak jak meski szowinista widzi tylko
              głupie, puszczalskie kobiety.
              • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 12:53
                monikaannaj napisała:

                > To ze widzisz jednostronnie. Dokładnie tak jak meski szowinista widzi tylko
                > głupie, puszczalskie kobiety.


                No , wiem co miałaś na myśli pisząc o stereotypie.Nie odpowiedziałas mi na
                pytanie . Czy mam ci dodac ,że uważam ,że nie wszyscy księża kradną parafialne
                pieniądze? Czy , że nie wszyscy mają antykobiece nastawienie?
                To już nawet nie chodzi o to , kto dominuje w KK , ale że się jawnie takie
                rzeczy toleruje. To już nie jest , kochana moja , stereotyp.
                Napisz, gdzie u mnie stereotyp.
                • monikaannaj Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 13:02
                  Tam, gdzie wszystkiemu winien jest Kosciół. A pojawia sie on w bardzo wilu
                  twouich postach jako oczywiste wytłumaczenie wielu paskudnych zjawisk.

                  BTW. Kosciół - to wszyscy wierni - nie tylko ksieza. Mozna powiedziec - jacy
                  ksieza tacy wierni. Można i odwrotnie. Jacy księza maja sie brac z takich a nie
                  innych wspólnot? Podobnie jak z politykami.
                  • kocia_noga Re: Nie prowokować męzczyzn 04.10.05, 13:17
                    monikaannaj napisała:

                    > Tam, gdzie wszystkiemu winien jest Kosciół. A pojawia sie on w bardzo wilu
                    > twouich postach jako oczywiste wytłumaczenie wielu paskudnych zjawisk.
                    >

                    Owszem , uważam KK za głównego demoralizatora .W końcu to ta instytucja zajmuje
                    się w Polsce wychowaniem moralnym.Ale nie uważam, że KK jest winien
                    wszystkiemu - to już twój odbiór.


                    > BTW. Kosciół - to wszyscy wierni - nie tylko ksieza. Mozna powiedziec - jacy
                    > ksieza tacy wierni. Można i odwrotnie. Jacy księza maja sie brac z takich a
                    nie
                    >
                    > innych wspólnot? Podobnie jak z politykami.


                    I tu się zgadzam z tobą , to się splata .Niestety , wiedzie ślepy kulawego.
    • zlotoslanos Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 04.10.05, 11:51
      Odpowiadam.Nic nie usprawiedliwia gwałtu.Alkohol tym bardziej.Piszesz o
      pijanych kobietach,które same nie piją piją z kimś.Obarczasz popuszczeniem
      hamulców tylko pijaną kobietę ,a pijany mężczyzna,który zaznaje przypływu huci
      to pryszcz?A jeśli trzeżwy napada na pijaną to tym bardziej nie ma
      usprawiedliwienia.Jakoś nie piszą o wpływie plaży,basenu,kąpielisk i bikini na
      zwiększoną liczbę gwałtów.Wiadomo,że pod wpływem alkoholu robi się różne
      niekontrolowane rzeczy i od tego jest policja,by zapobiec nieszczęściu w
      stosunku do drugich,do mienia,do porządku lub własnej osoby pijanego.Nic
      dziwnego w tym,że interweniuje.Parę dni temu kilku młodych mężczyzn wspięło
      się na komin elektrociepłowni.160 metrowy komin,nie muszę dodawać,że byli w
      pomroczności jasnej,pierwsza w nocy,interweniowała policja,zdejmując ich z
      pierwszego balkonu.Ale szkoda,że to nie kobiety bo zasłużyłyby na oddzielną
      rozpiskę statystyczną. :-|
      • evita_duarte Sprowokowal ich 04.10.05, 15:36
        Ten komin tam tak stal bezczelnie i normalnie chlopakow prowokowal. Nalezy
        uznac, ze elektrocieplownia jest wspolwinna, nie musieli w koncu takiego komina
        odwalac na widoku publicznym.
        • zlotoslanos Re: Sprowokowal ich 04.10.05, 22:37
          Mówili w tv,że nie znają takiego przypadku w długiej historii
          elektrociepłowni.No i te krzykliwe biało czerwone kolory.
    • monikaannaj Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 04.10.05, 11:59
      cały ten tekst to jakis bełkot - nie od dziś chyba wiadomo ze alkohol dobrze
      człowiekowi nie norbi i ze po pijaku w niejedno g.. mozna wdepnac. Gwałt to
      gawłt - nie ma znaczenia stopień upojenia.
      Jednak - można wyobrazić sobie kobiete, ktora budzac się rano obok ziejącego
      wóda oblecha jest przekonana ze została zgwałcowna, i nie pamieta, ze pare
      godzin temu, po wypiciu literka na dwoje, oboje pałali żądza a on wydawał się
      jej sobowtorem Clooneya.
      • zlotoslanos Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 04.10.05, 12:12
        I jeszcze jedno tad.Wiadomo,że to mężczyżni są głównymi pensjonarjuszami izb
        wytrzeżwień, chwiejnymi spacerowiczami po parkach,ławkach,deptakach-budki z
        piwem to ich domena.Natomiast kobieta pijana jest po prostu bardziej
        widoczna.To nadal szokuje.Gdybym ja poszła w tango zaczęła śpiewać"
        jejeje,głowa mu się chwiejejejeje",rzygać ,rozbijać talerze i trzaskać
        drzwiami....Zapisano by to w kronice rodzinnej,sąsiedzkiej i ogólnomiejskiej na
        całe życie. Mężczyznom nadal to uchodzi płazem i takich drobiazgów się nie
        pamięta.A jeśli już to wspomina ze śmiechem :-|
      • marcypanna Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 04.10.05, 12:19
        Wydawać to jej się może dużo, ale żeby sędzia uwierzył w gwałt muszą być jakieś
        dowody. To naprawdę nie jest takie proste jak się chyba niektórym (to nie
        aluzja do ciebie) wydaje. Bez wdawania się w szczegóły fizjologiczne powiem
        tylko, że po badaniu ginekologicznym każdy lekarz łatwo stwierdzi czy stosunek
        był wymuszony czy dobrowolny - inne są otarcia pochwy po gwałcie a inne po
        choćby i najgwałtowniejszym, lecz namiętnym seksie. Chyba każdy dorosły wie
        dlaczego.
        • hermina5 Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 07.10.05, 17:32
          Tylko, że ona tam musi najpierw dotrzeć i ten ginekolog musi ja zbadać i wydać
          orzeczenie, które nierze policja. I tutaj jest ten problem. Naprawde ,
          zetknięcie z policją to praktycznie drugi gwałt na dziewczynie.

          A z drugiej strony, skoro Tad jest za wspolodpowiedzialnościa , to wyobrażmy
          sobie, że idzie do pubu, przysiada sie do barmana , pija, ma dół opowiada mu o
          swoim zyciu,wreszcie knajpa jest zamykana, Tad wychodzi z barmanem, a barman go
          gwałci. Czy tad nie powinien był tego przewidzieć? Nie powinien był wziać pod
          uwage, że barman może być homoseksualistą - sadystą? Dla mnie to mniej więcej
          mądrość w przemysleniach Tadowych.
    • adeladeotero Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 09.10.05, 19:11
      No odkrycie na miarę Ig Nobla!
      Tyle tylko, ze gwałt to przemoc seksualna, a nie stosunek po wpływem uzywki.
      Gwałt=przemoc.
      Po za tym podłoże gwałtu nie jest oparte na zaspokojeniu seksualnym (to w
      przypadku gwałtu sprawa drugorzędna), ale na próbie upokorzenia ofiary,
      uczynienia z niej jednocześnie obiektu przemocy i świadka tej przemocy. Cheć
      upodlenia ofiary i jej zastraszenia, podporzadkowania sobie, a nie chuć sa
      przyczyna gwałtów!!
      • gotlama Re: The Guardian: Alkohol może być przyczyną gwał 09.10.05, 20:14
        Czyli gwałciciel musi znaleźć ofiarę. Jak drapieżnik. Drapieżnik wybiera ofiarę
        najłatwiejszą do upolowania, a równocześnie atrakcyjną jako pożywienie.
        Osoba "osłabiona" alkoholem czy narkotykami staje się łatwym łupem.

        A jak alkohol wpływa na ujawnienie tych najpodlejszych popędów u gwałcicieli?

        To kolejna dyskusja typu "sama sobie winna" bo:
        - miała za krótką spódnicę
        - szła przez park
        - wracała sama po 23


        Akurat tak się składa,że te sytuacje też sprzyjają gwałtom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka