Dodaj do ulubionych

kalendarz Pirelli

15.12.05, 23:47
Co o tym sądzicie?
Choć moja feministyczna jaźń wzburza się na traktowanie kobiecego ciała jako
estetycznego ornamentu, to moje poczucie estetyki jest "za" ;)
Obserwuj wątek
    • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:02
      > Choć moja feministyczna jaźń wzburza się na traktowanie kobiecego ciała jako
      > estetycznego ornamentu

      A co w tym złego ?
      Kobiece cialo jest piekne i zbrodnia bylo by gdyby go nie fotografowano,
      malowano i opisywano.

      > Co o tym sądzicie?

      70,84,89,93,94,95,99,04,06
      Zdecydowanie najfajniejsze :)
      • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:10
        Dla mnie - ten kelendarz to wysublimowana erotyka ;)
        Estetycznie - fascynujące
        Aż mi szkoda że PR tej firmy nie zauważyło, że znaczna część klienteli to panie.
        Nie ma jescze równie ekscytującego kalendarza dla pań.
        No i gdzie to równouprawnienie ;)
        • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:19
          > Dla mnie - ten kelendarz to wysublimowana erotyka ;)
          I dobrze.
          Erotyka to nic zlego. :)

          > Nie ma jescze równie ekscytującego kalendarza dla pań.
          > No i gdzie to równouprawnienie ;)

          Ale cialo mezczyzny nie jest tak ciekawy jak kobiety.
          • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:25
            > Ale cialo mezczyzny nie jest tak ciekawy jak kobiety.
            ??????????
            Ciało mężczyzny, harmonijnie zbudowany, być ciekawy dla kobiety ;)
            • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:28
              Literowka ;-)
              • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:33
                Niemniej PR Pirelli zapomina o znaczącym segmencie rynku jakim są panie ....
                • wasza_bogini Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:43
                  i nietylko panie;)
                  ciekawe kiedy zrobia jeszcze inna wersje.
                  ale to wlosi, wiec pewnie jeszcze duzo wody zanim...
                  • lolyta nie zrobia wersji dla pan, a to z takich powodow 16.12.05, 15:48
                    - maja dobry PR (jesli za kryterium przyjac skutecznosc a nei poprawniosc polityczna)
                    - tenze PR rozumie, ze:
                    - wciaz w spoleczenstwie, nie tylko wloskim, kobiece - znaczy gorsze, wiec "kalendarz dla pan" sie bedzie kojarzyl z kalendarzem z przepisami na wywabianie plam, jak by sie klientela do tego nie przyznawala, taki jest stereotyp populacyjny i tyle,
                    - dwa kalendarze juz nie sa tak wyrafinowanym produktem jak jeden, bo to automatycznei oznacza, ze zaden z nich nie jest doskonaly, skoro potrzebuje suplementu, nie mowiac o tym ze wtedy i tak jeden z nich bylby "lepszy" (nawet jesli obiektywnie nie, to w odczuciu spoleczenstwa) - i zgadnijcie, ktory to by byl
                    - ponadto o ile kobieta moze z przyjemnoscia popatrzec na piekne zdjecia innej kobiety a nawet sobie na scianei je powiesic, o tyle mezczyzna (heteroseksualny) teg nigdy nie zrobi z artystyczno-erotycznym zdjeciem innego goscia.
                    • wasza_bogini Re: nie zrobia wersji dla pan, a to z takich powo 16.12.05, 15:57
                      > kobiety a nawet sobie na scianei je powiesic, o tyle mezczyzna
                      (heteroseksualny
                      > ) teg nigdy nie zrobi z artystyczno-erotycznym zdjeciem innego goscia.

                      a to z tego prozaicznego powodu, ze zadna z pan nie powie mu, ze ma ciasny
                      umysl z tego powodu, ze nie chce zeby mu nad glowa wisialy meskie dupy;)
                      • totalna_apokalipsa Re: nie zrobia wersji dla pan, a to z takich powo 16.12.05, 16:53
                        Mnie jest bardzo przykto, ale powiem szczerze - nie podobaja mi sie męskie
                        ciała na kalendarzach, plakatach itp..Są to napakowane mięsniaki, ze szczeką
                        automatu do kawy i wyglądem z cyklu: "jak idę ulica , to gały sie wszystkim
                        swicą!..." Wolę już look niektórych wydanictw gejowskich- ale nie mam tu na
                        mysli Tom of Finland oczywiście...kilka lat temu wyszedł taki kalendarz z
                        facetmi pod 45-50-siąt, zabijcie mnie nie wiem w czym, ubranymi
                        całkowicie------> ten kalendarz powieszony w biurze... o ja cię krecę...nie
                        było ani odrobiny nagości, a kązdy coś do niego miał - mordercze instynkty
                        zludzi wychodziły, jak i tłumione potzreby...
                        • wasza_bogini Re: nie zrobia wersji dla pan, a to z takich powo 16.12.05, 16:59
                          a ja mysle, ze to jest bardzo duza nisza.
                          kiedys byla super reklama jakiejs fabryki materialow. i facet wygladal naprawde
                          super.

                          dla mnie pirelli to taniocha za duze pieniadze, przylukrowana nazwiskami.
                          kazdego mozna kupic;)
          • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:37
            bleman napisał:

            > > Dla mnie - ten kelendarz to wysublimowana erotyka ;)
            > I dobrze.
            > Erotyka to nic zlego. :)
            >
            > > Nie ma jescze równie ekscytującego kalendarza dla pań.
            > > No i gdzie to równouprawnienie ;)
            >
            > Ale cialo mezczyzny nie jest tak ciekawy jak kobiety.



            Jak dla kogo , blemanku.Dla mnie jest bardziej interesujące .
    • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:05
      Zalezy jak który. Niektóre edycje są po prostu piękne, inne - załosne i
      zdecydowanie nie współgrają z moim poczuciem estetyki------> takim były np.
      rozebrane babki i kolesie ubrani od stóp do głow na motocyklach , w samocgodach
      itp------> uwazam tę edycję na najgorszą w całej historii kalendarza..Wszystko
      zalezy od fotografa.
      • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:11
        Ten przeoczyłam - który rok?
        • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:16
          O ile kojarzę dobrze, to 2001 , fotki robił jakis Włoch i niektóre są oblesne po
          prostu. Natomiast najlepsze dla mnie to 2000, 2002 i 2004(bo dziwny:) Ale
          chyba 2002 wygrywa:))))))))
          • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:18
            serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,39603,1161689.html?i=3
            :)
          • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:22
            O ile kojarzę dobrze, to 2001 , fotki robił jakis Włoch i niektóre są oblesne p
            > o

            www.pirellical.com/thecal/calendar.html
            To chyba zle kojarzysz
            • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:28
              Fakt , pomyliłam dwa numery Pirellego i zrobiłam sobie miks.Chodzi mi o 2003-
              nie lubie tej edycji, wkurza mnie, a z 4 zdjęcia wybitnie.
            • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:31
              Jakie obleśne;) - są po prostu nijakie - jak kalendarz zapomianej stacji
              paliwowej w Grajdołach Dolnych...
              • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:38
                Oj sa obleśne:))))Wląsnie kojarzą mi się z jakimś starym dziadem, który porobił
                sobie kolaże ze wszystkich kalendarzy , jakie w życiu widział i poprzyklejał w
                jednym:)))))) Najbardziej chyba wkurza mnie ten zestaw gośc w garniaku i
                rozebrane laska - kojarzy mi się z wystepami Ibisza i jego zony we wszystkich
                czasopismach:)
      • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:16
        Który rok ?
    • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:15
      A wogole z kalendarzy to podabaja mi sie autorstwa Luisa Royo(kupil bym sobie
      ale 45zl kosztuje :/, kalendarze John Zeleznik'a,Lorenzo Sperlongi tez bym
      chcial, zreszta kalendarze z HM magazine tez sa fajne :)
      budplant.com/images/400/HML6.jpg
      budplant.com/images/400/HML6_2.jpg
      Jesli ktos lubi podobne klimaty to warto sie zainteresowac, Borisem Vallejo i
      Julie Bell(najlepsza malarka w tej branzy ;-)
      • gotlama Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:20
        Boris Vallejo - był w Fantastyce - niestety jak dla mnie to po jego obrazkach
        widać,że wzorował się na statycznych modelach pozorujących dynamiczne sceny :/
        • johnny-kalesony Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:37
          gotlama napisała:

          > Boris Vallejo - był w Fantastyce

          O materdeju, kiedy to było! Jako posiadacz wszystkich numerów do bodaj sierpnia
          91' pamiętam, że w grę może wchodzić rok zdaje się 88' albo 89'.
          Swoją drogą - Fantastyka straszliwie spsiała jak na mój gust, który nie znosi
          upajania się gatunkiem fantasy ...

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:41
            Johnny, jak czytałes fantastykę to może kojarzysz takie opowiadanie o jakiejś
            planecie , która nazywała sie Verdiana i jakaś sonda z ziemii tam wyladowało. Tę
            planetę pokrywał jakiś zilony obłok czy coś w tym stylu i ginęły tam sondy z
            ziemi. Włąsnie kolejna poleciała zbadać Verdiane i ...i miało być w nastepnym
            odcinku, a ja z rodziną nie znamy ani autora, ani tytułu i szukamy n-ty rok...
            • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:42
              Ja mam dostep do wszystkich fantastyk z lat 80'tych(oczywiscie w wersji
              papierowej(toaletowej ;-))

              Orientujesz sie w jakich latach to bylo ?
              • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:45
                No włąsnie kompletnie się nie orientuje, ale wszystko wskazuje na to,że to było
                tak od 85 do 90-tego...To jest zagwozdka rodzinna z tą Verdianą od jakiś 6
                lat:))))))))
                PS. Ostatnio pojawiły się nawet sugestie, że to mogło być z cyklu opowiadań
                fantastycznych w "Młodym techniku" (mam nadzieję,że toś kojarzy ten szalony
                magazyn?)- ale wg mnie to jednak była Fantastyka:)
                • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:46
                  poszukam jak bede w domu :)
                  • totalna_apokalipsa Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:51
                    Dzięki:) Idę spać , bo kiedyś trzeba:)
            • johnny-kalesony Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:44
              Cóż - tak wyćwiczonej pamięci nie mam, ale kiedy będę przeglądać numery,
              postaram się sprawdzić.

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
            • naxalite offtopic - autor ;) 16.12.05, 11:06
              Nie jestem pewna na 100%, ale to moze być "Planeta grozy" Zbigniewa Dworaka;
              jezeli dobrze kojarze, to bylo to opublikowane w antologii "Spotkanie w
              przestworzach", wyd. wczesne lata 80-te. Niezłe, ale polecam jeszcze lepsze
              tegoż autora: Antybajka, Niezwykle spotkanie w letnia noc (równiez w tym samym
              zbiorze), Jana Ciągwy władza nad materią (dla mnie total :)) W ogole polska
              fantastyka zeszla na psy od tego czasu... kilka perełek niestety nie zmienia
              tego faktu...

              totalna_apokalipsa napisała:

              > Johnny, jak czytałes fantastykę to może kojarzysz takie opowiadanie o jakiejś
              > planecie , która nazywała sie Verdiana i jakaś sonda z ziemii tam wyladowało. T
              > ę
              > planetę pokrywał jakiś zilony obłok czy coś w tym stylu i ginęły tam sondy z
              > ziemi. Włąsnie kolejna poleciała zbadać Verdiane i ...i miało być w nastepnym
              > odcinku, a ja z rodziną nie znamy ani autora, ani tytułu i szukamy n-ty rok...
          • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:41
            Hehehe
            Trzeba miec album!!!
            A fantastyki mam(pozyczone) od nr 1 !! do dowolnego innego :)
            he he he :)
        • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 00:38
          Tak, to troche w oczy kluje.
          Co nie zmienia faktu ze Boris jest swietnym malarzem.
          Widzialas moze caly album z jego obrazami ?

          P.S.
          I tak Luis Roya jest de best(co prawda niektore jego obrazy to rpawie
          pornografia ... ale co tam) :)
          fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/122447royo_millenium_12_jpg_jpg.jpg
          fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/115221royo_malefic_21_jpg_jpg.jpg
          • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 09:38
            Mi to właśnie takie obrazki kojarzą się ze starymi dziadami obleśnie śliniącymi
            się przy oglądaniu, ewentualnie z pryszczatymi nastolatkami, którzy się wstydzą
            do dziewczyny w realu odezwać.
            • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:17
              Dla mnie najgorsze są autobusowe kalendarze z roznegliżowanymi dziewczynami
              reklamujące elektronarzędzia: stoi taka w mini jeansowych spodenkach,malinowe
              usta pociągnięte błyszczykiem,do tego wysokie czarne kozaczki na
              szpilce,koszulka na ramiączkach i reklamuje pilarkę Stihla:Pilarka STIHL MS 230
              C, wyposażona w błyskawiczny napinacz piły .... :-)
              • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:28
                Takie kalendarze to mi się kojarzą z lat 80-tych. Kalendarz Huty Lenina z gołą
                laską przy piecu martenowskim, kalendarz Zrembu z gołą laską na wózku widłowym
                itp. Bardziej śmieszne niż oburzające :-)
                Kiedyś wydawało mi się, że takie kalendarze przestały funkcjonować, ale parę
                lat temu dostałem taki w prezencie... od firmy Toi Toi. Uprzedzając pytania,
                powiem, że go sobie na ścianie nie powiesiłem, ale co się obśmiałem, to moje :-
                )))
                • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:34
                  Mogłeś na drzwiach do... :-) Masz tam wtyki?Na działkę lepiej było poprosić o
                  jakiś wybrakowany produkt :-)
                  • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:42
                    Nie mam wtyków, i działki też nie mam.
            • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:29
              Widac zle skojarzenia masz.
      • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:41
        bleman napisał:

        > budplant.com/images/400/HML6.jpg
        > budplant.com/images/400/HML6_2.jpg


        Ło matko.
        • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:42
          eee ?
          • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:45
            Ech , nie wypowiem się , bo o gustach się nie dyskutuje.
            Tyn janioł .
            • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:47
              Wpowiedz sie, jestem ciekawy twojego zdania.

              P.S.
              Osobiscie wole fotografie :>
              • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:00
                bleman napisał:

                > Wpowiedz sie, jestem ciekawy twojego zdania.
                >
                A niech tam .To kicz. Straszny do bólu.
                • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:03
                  > A niech tam .To kicz. Straszny do bólu.

                  Dokladnie!!! O to w tym chodzi!!!!

                  Kicz tez moze byc ciekawy!

                  np. W.A.S.P. , czy KISS ;-)))))))
                  • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:10
                    bleman napisał:

                    > Dokladnie!!! O to w tym chodzi!!!!
                    >
                    > Kicz tez moze byc ciekawy!


                    No chyab że tak , ale jak dla mnie to sztampa. Jest tego wielgachne mnóstwo po
                    róznych pisemkach .
                    • kocia_noga Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 14:44
                      A mnie się skojarzyło z tym :

                      www.koreus.com/files/200501/c001787.swf
                      • kocia_noga Re: Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 14:45
                        kocia_noga napisała:

                        > A mnie się skojarzyło z tym :
                        >
                        > www.koreus.com/files/200501/c001787.swf


                        Cholera, nie otwiera się , nie wiem czemu .Dosatłam to od kolezanki na gg i
                        chciałam pokazać i pokomentować.
                        • bleman Re: Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 15:13
                          Trzeba linka przekleic
                        • totalna_apokalipsa Re: Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 17:06
                          Fajne:) Tak pomyslałam, jakby skończyć na tym pierwszym wariancie z kostuchą, to
                          zawsze jakich mega popapranych amerykańskich filmach o seryjnym świrze -mordercy
                          do kogoś przychodzi taki meil:)))))))))
                      • bleman Re: Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 15:16
                        Pomysłowe :)
                        • kocia_noga Re: Bleman , co ty na to ? 16.12.05, 18:33
                          bleman napisał:

                          > Pomysłowe :)


                          A ja pomyslałam o czyms takim : młody chlopak przerabia dziewczynę -
                          zakrwawia , deformuje , az się staje kostuchą .Jak sa już dorośli , to nie
                          walcza , tylko się rozmnażają , tzn ten chłopak się reprodukuje, bo dziecko to
                          syn i jest jego najwyraźniej.
                          Twoje obrazki , Bleman , krążą wokół kostuchy .Może to taki wiek własnie.
                          • bleman Re: Bleman , co ty na to ? 17.12.05, 16:27
                            młody chlopak przerabia dziewczynę -
                            > zakrwawia , deformuje , az się staje kostuchą .Jak sa już dorośli , to nie
                            > walcza , tylko się rozmnażają , tzn ten chłopak się reprodukuje, bo dziecko to
                            > syn i jest jego najwyraźniej.
                            > Twoje obrazki , Bleman , krążą wokół kostuchy .Może to taki wiek własnie.

                            Nie przesadzasz ? ;-)
            • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:47
              No też mówię, że to są obrazki do obśliniania się (że już nie wspomnę do czego
              jeszcze).
              • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:50
                Przy tym tez mozna sie slinic ?
                fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/122355royo_millenium_08_jpg_jpg.jpg
                • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:56
                  Niektórych sado-maso kręci...
                  Martwych natur ten pan nie maluje? ;-)
                  • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:00
                    Martwa natura ;-))))
                    fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/122239royo_millenium_03_jpg_jpg.jpg
                    • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:03
                      bleman napisał:

                      > Martwa natura ;-))))
                      > fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/122239royo_millenium_03_jpg_jpg.jpg


                      O mateńko niebieska , wszystko jedno co ten pan maluje .Bleman , moje dzieci
                      też przez to przechodziły .Nawet sa w domu pamiątki po tym okresie.
                      • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:04
                        Przez to przechodzily ?
                        Przez co ?
                        • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:11
                          bleman napisał:

                          > Przez to przechodzily ?
                          > Przez co ?

                          Przez fascynację takimi obrazkami , metalem , deth metalem ( córka) ,
                          Fantastyką a zwłaszcza fantazy .
                          • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:18
                            > Przez fascynację takimi obrazkami , metalem , deth metalem ( córka) ,
                            > Fantastyką a zwłaszcza fantazy .

                            Nielubie fantasy, wole hard sci-fi ;-))
                    • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:05
                      No OK, to akurat nie jest do obśliniania. Ale odnoszę wrażenie, że Ty jednak
                      wolisz te kobity z nienaturalnie uwydatnionymi drugorzędnymi cechami płciowymi.
                      • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:06
                        Ale odnoszę wrażenie, że Ty jednak
                        > wolisz te kobity z nienaturalnie uwydatnionymi drugorzędnymi cechami płciowymi.

                        Zle wrazenie odnosisz.
                        • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:07
                          bleman napisał:

                          > Ale odnoszę wrażenie, że Ty jednak
                          > > wolisz te kobity z nienaturalnie uwydatnionymi drugorzędnymi cechami płci
                          > owymi.
                          >
                          > Zle wrazenie odnosisz.

                          Ale na początku właśnie takie linki wklejałeś. Te inne dodałeś dopiero po moich
                          komentarzach.
                          • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:09
                            > Ale na początku właśnie takie linki wklejałeś. Te inne dodałeś dopiero po moich
                            >
                            > komentarzach.

                            Bralem pierwsze z brzegu ;-)
                            A zdjecia ponizej, "mam" wklejane juz od dluzszego czasu.
                          • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:12
                            pavvka napisał:

                            > bleman napisał:
                            >
                            > > Ale odnoszę wrażenie, że Ty jednak
                            > > > wolisz te kobity z nienaturalnie uwydatnionymi drugorzędnymi cecham
                            > i płci
                            > > owymi.
                            > >
                            > > Zle wrazenie odnosisz.
                            >
                            > Ale na początku właśnie takie linki wklejałeś. Te inne dodałeś dopiero po
                            moich
                            >
                            > komentarzach.


                            No kurcze , a tego tobym się akurat nie czepiała.Jak woli duże cokolwiek , to
                            dlaczego nie?
                            • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:18
                              Ale ja wole ksztaltne niz duze :>
                            • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:24
                              kocia_noga napisała:

                              > No kurcze , a tego tobym się akurat nie czepiała.Jak woli duże cokolwiek , to
                              > dlaczego nie?

                              Nie chodzi o to, że duże, tylko takie jakieś nienaturalne, takie gwiazdy porno
                              X5 jeśli chodzi o ilość silikonu. Ale pewnie masz rację, jak lubi, to niech se
                              lubi. Jakiś taki czepialski nastrój mam dzisiaj, pewnie przez niskie
                              ciśnienie ;-)
                              • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:29
                                > Nie chodzi o to, że duże, tylko takie jakieś nienaturalne, takie gwiazdy porno
                                > X5 jeśli chodzi o ilość silikonu.

                                Takie to maluje Lorenzo Sperlonga ;-)
                                www.metaltv.com/page.cfm?id=151
                              • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:30
                                Wyczuwa się pawek.
                                • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:32
                                  To za to też coś wkleję. Moja ulubiona Tori Amos:
                                  www.pearl-jam.com/toriamos/ta_yktr.jpg
                                  • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:38
                                    Ta biała kreda od Ciebie?
                                    • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:40
                                      Nie, to okładka płyty.
                                      • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:47
                                        A ja myślałam,że wokal jest faceta.Tak jak duet Stinga zawsze myślałam,że z
                                        kobietą.
                                        • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:49
                                          Jaki wokal? Jaki duet? Nic nie rozumiem.
                                          • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:56
                                            Pearl-jam to nie zespół?
                                            • pavvka Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 12:02
                                              Aaa, już rozumiem o co Ci chodzi.
                                              Pearl Jam ma wokal męski, a to zdjęcie tylko przez przypadek miało taki adres,
                                              a przedstawia Tori Amos jako wokalistkę zespołu Y Kant Tori Read (dawno temu,
                                              przed rozpoczęciem kariery solowej).
                                              • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 12:05
                                                No widzisz? Bo już myślałam,że nie tylko ślepnę ale i słuch tracę :-) Miłego
                                                dnia.
                  • zlotoslanos Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:04
                    Martwe natury dla " postępowych,nowoczesnych zwolenników nekrofilii" Tak nomen
                    omen .
                • kocia_noga Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 11:01
                  bleman napisał:

                  > Przy tym tez mozna sie slinic ?
                  > fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/122355royo_millenium_08_jpg_jpg.jpg


                  Jesooooooooooo!!!
        • bleman Re: kalendarz Pirelli 16.12.05, 10:46
          fantasy.nietykalni.biz/galerie/obrazy/152001pro13%5B1%5D..jpg
          Takie lepsze ;-))) ?
      • stephen_s Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:07
        OK, narażę się, ale powiem to: Royo to KICZ. Vallejo tak samo...

        Julie Bell, o ile dobrze pamiętam, jest z nich wszystkich najlepsza...
        • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:10
          > OK, narażę się, ale powiem to: Royo to KICZ. Vallejo tak samo...

          Nie narazisz sie bo :
          Fantasy to kicz!!!
          A te obrazy do swietny technicznie kicz.

          > Julie Bell, o ile dobrze pamiętam, jest z nich wszystkich najlepsza...
          Ano jest najlepsza
          • stephen_s Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:13
            > Fantasy to kicz!!!

            Hę???

            > A te obrazy do swietny technicznie kicz.

            Nie znoszę "świetnego technicznie kiczu". Dlatego np. nie znoszę rysunków Jima
            Lee, jeśli wiesz, o kim mówię...
            • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:15
              > > Fantasy to kicz!!!
              >
              > Hę???

              Z drobnymi wyjatkami.
              Wiesz ja wole Sci-fi dlatego Fantasy to dlamnie popierdulki ;-)))

              > Nie znoszę "świetnego technicznie kiczu". Dlatego np. nie znoszę rysunków Jima
              > Lee, jeśli wiesz, o kim mówię...

              A ja lubie jesli ejst switny technicznie i trafia w moj perwersyjny gust ;-)

              Jim Lee czy to nie ten od X-man'a ?
              • stephen_s Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:21
                > Wiesz ja wole Sci-fi dlatego Fantasy to dlamnie popierdulki ;-)))

                OK, rzecz gustu. Ale nie pojmuję, jak kiczem mogłaby być np. twórczość Ursuli
                LeGuin...

                > Jim Lee czy to nie ten od X-man'a ?

                Ano:

                en.wikipedia.org/wiki/Jim_Lee

                Facet technicznie jest doskonały, nie przeczę. Ale pod względem gustu... ugh.
                Szczególnie te jego kobiety, z wielkimi biustami, figurami seksbomb, zawsze
                stojące z wypiętymi tyłkami... bezguście.
                • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:32
                  > OK, rzecz gustu. Ale nie pojmuję, jak kiczem mogłaby być np. twórczość Ursuli
                  > LeGuin...

                  Napisalem ze z wyjatkami.
                  U.L. Jest genialna.

                  > Szczególnie te jego kobiety, z wielkimi biustami, figurami seksbomb, zawsze
                  > stojące z wypiętymi tyłkami... bezguście.

                  Zupelnie jak Lorenzo Sperlonga i jego kobiety ;-))
                  www.metaltv.com/page.cfm?id=151
                  • stephen_s Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:52
                    > Napisalem ze z wyjatkami.
                    > U.L. Jest genialna.

                    No właśnie :) Osobiście polecam też Robin Hobb... Jej trylogia "Tawny Man" jest
                    naprawdę niezła i niegłupia.

                    Ostatnio w ogóle chyba zaczynam woleć fantastykę w wykonaniu kobiet...
                    Natomiast np. fantasy "męskie" - patrz: Conan - nudzi mnie...
                    • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 13:12
                      Ale np. nadal nie ma wybitnych pisarek sci-fi
                      A fantasy meski ala "conan" czy inne "bardzo zamachnal sie mieczem" jest
                      smieszne poprostu.
                      • stephen_s Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 13:31
                        > Ale np. nadal nie ma wybitnych pisarek sci-fi

                        Hmmm... Jeśli rzeczywiście, to ciekawe, czemu?

                        > A fantasy meski ala "conan" czy inne "bardzo zamachnal sie mieczem" jest
                        > smieszne poprostu.

                        Ale niektórzy to lubią :)

                        Ja jednak wolę bardziej psychologizujące książki... Dlatego np. podoba mi się
                        wspomniana Hobb. Na przykład, fabuła środkowego tomu "Tawny Mana" ("Golden
                        Fool") w większości opiera się na dworskich intrygach i politycznych
                        negocjacjach. Akcja w stylu "machania mieczem" pojawia się chyba bodajże tylko
                        w jednym rozdziale... a mimo to książka jest niesamowicie emocjonująca.
                        • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 15:11
                          Na przykład, fabuła środkowego tomu "Tawny Mana" ("Golden
                          > Fool") w większości opiera się na dworskich intrygach i politycznych
                          > negocjacjach.

                          Warto rpzeczytac mowisz ? ;-)
                          • stephen_s Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 15:31
                            > Warto rpzeczytac mowisz ? ;-)

                            Oczywiście rzecz gustu, ale wg mnie - warto. Ja w każdym razie po przeczytaniu
                            odzyskałem wiarę, że współczesne fantasy moze być czymś więcej niż popłuczynami
                            po Tolkienie i / lub grach RPG (nie, żebym nie lubił gier RPG, ale literatura
                            upodabnia się do gier, rezultaty nie są zbyt dobre).
                          • stephen_s PS - bibliografia ;) 16.12.05, 15:35
                            "Tawny Man" wyszedł chyba w całości już po polsku, jako "Złocistoskóry",
                            nakładem Maga. Trylogia składa się z "Misji Błazna", "Złocistego Błazna"
                            i "Przeznaczenia Błazna" (to ostatnie chyba rozbito w polskiej wersji na dwie
                            części, nie mam pojęcia, czemu).

                            "Tawny Man" jest jednocześnie ciągiem dalszym trylogii "Farseer" (po polsku
                            wyszło to bodajże jako cykl "Skrytobójca"). Jednak można czytać nie znając tego
                            pierwszego cyklu - ja nie znałem, a zrozumiałem, o co chodzi :).
                            Jednocześnie "Tawny Man" fajnie łączy się z kolejną trylogią, "Liveship
                            Traders" - czytam aktualnie drugi tom i też jestem zachwycony.
                • bleman Re: Royo??? Vallejo??? Bleh.... 16.12.05, 12:34
                  Hehe co do gustu to ja mam dziwnie,
                  W fotografi aktowej cenie subtelnosc i "delikatnosc"
                  A w malarstwie wlasnie kicz i bezpruderyjnosc, czasami wulgarnosc.
    • dokowski Ciało jest piękne, człowiek zdrowy jest piękny. 16.12.05, 15:36
      gotlama napisała:

      > moja feministyczna jaźń wzburza się na traktowanie kobiecego ciała jako
      > estetycznego ornamentu, to moje poczucie estetyki jest "za" ;)

      Są to fakty, przeciwko którym nie ma sensu walczyć. Czy rzeźba Dawida kojarzy
      się z poniżonym prostytutkiem?

      Tylko od osobowości modela zależy, jak wypadnie na zdjęciu, reklamówce czy
      rzeźbie. Mowa ciała mówi odbiorcy, czy model(ka) jest kurwą, czy jest osobą po
      prostu dumną z piękna swojego ciała, którym z dobrego serca pragnie uraczyć
      widzów.

      Podobnie jest z reklamą. Jeżeli panienka reklamuje samochód, to może pieścić go
      z miną świdczącą o tym, że jest dumna ze swojego pięknego samochodu, który jest
      prawie tak piękny jak jej ciało. A mina innej panienki powie nam, że każdy kto
      ma taki samochód może zerżnąć ją jak chce, bo imponuje jej każdy, kto taki
      samochód posiada.

      Moja feministyczna jaźń wzburza się np. wtedy, gdy modelka robi z siebie kurwę
      tylko dlatego, że tak ją ustawia fotograf.

      Podobnie odbieram konkursy Miss. Dlaczego te dziewczyny nie wychodzą na scenę,
      żeby zademontrować po prostu piekno swojego ciała i osobowości? Po co im to
      całe szkolenie wg standardów kształcenia prostytutek?
      • bleman Re: Ciało jest piękne, człowiek zdrowy jest piękn 16.12.05, 15:43
        > Tylko od osobowości modela zależy, jak wypadnie na zdjęciu, reklamówce czy
        > rzeźbie. Mowa ciała mówi odbiorcy, czy model(ka) jest kurwą, czy jest osobą po
        > prostu dumną z piękna swojego ciała, którym z dobrego serca pragnie uraczyć
        > widzów.
        >

        Wlasnie dlatego w fotografi cenie subtelnosc!!

        > Podobnie odbieram konkursy Miss. Dlaczego te dziewczyny nie wychodzą na scenę,
        > żeby zademontrować po prostu piekno swojego ciała i osobowości? Po co im to
        > całe szkolenie wg standardów kształcenia prostytutek?

        A co to za standardy ?
        • dokowski Czytałeś Szwejka? 16.12.05, 16:06
          bleman napisał:

          > standardów kształcenia prostytutek?
          >
          > A co to za standardy ?

          Jeden kumpel Szwejka był sutenerem i sprzedawał zdaje się tylko żonę i jakąś
          drugą o ile pamiętam. Ale ofertę miał mogatą: oferował kobiety z inteligencją i
          bez inteligencji, blondynki i brunetki, grube i chude itd. Wyszkolona
          prostytutka potrafi udawać studentkę, gdy klient tego oczekuje, zakonnicę, tępą
          i słodką idiotkę, sadystkę, masochistkę, feministkę, kurę domową, kelnerkę,
          striptizerkę, hipiskę, przerażoną i gwałconą dziewicę, damę z arystokracji,
          mitomankę, działaczkę ekologiczną, pielęgniarkę

          Przygotowanie do konkursu Miss jest takim wstępnym przeszkoleniem, po którym
          łatwo już zostać prostytutką wyższej klasy, a nie zwykłą ulicznicą czy
          cichodajką
          • pavvka Re: Czytałeś Szwejka? 16.12.05, 16:08
            Startowałeś w wyborach miss, że tyle o nich wiesz? ;-)
    • wasza_bogini taniocha za duze pieniadze 16.12.05, 15:42
      i tyle
    • tomekpk Re: Trzeba dostrzec subtelną różnicę pomiędzy... 17.12.05, 16:13
      ... przedstawianiem kobiety jako towaru wywołującego podświadome pożądanie
      kojarzące się ze sprzedawanym przedmiotem a kobiety jako dzieła sztuki.
      • gotlama Re: Trzeba dostrzec subtelną różnicę pomiędzy... 18.12.05, 22:35
        A co ze świadonym wywoływaniem pożądania dzieła sztuki? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka