mati29
05.01.06, 16:55
Podchodzi facet do dziewczyny i pyta:
- Przepraszam bardzo, czy nie zrobiłabyś mi loda?
- No pan chyba zwariował!
- Nie, nie. Momencik...Najpierw rzecz jasna pójdziemy na obiad do wytwornej
restauracji. Potem do opery na przedstawienie. Następnie udamy się do mojego
domu na kolację ze śniadaniem. Rano jak już się pani obudzi, zrobimy małe
zakupy. Dom mam calkiem spory ale może się pani basen nie spodobać, więc może
kupimy nowy. Później pójdziemy do salonu samochodowego po jakieś wspaniałe
cztery kółka dla pani. Później jakieś kilka futerek z norek bądź szynszyli. A
potem na przyklad do jubilera po powiedzmy...
- Pfierfcionek! - podpowiada kobieta klęcząc