Dodaj do ulubionych

żyć jak Bóg przykazał

17.11.02, 16:43

Na forum, tak samo jak w życiu, roi się od rozszalałych, sfrustrowanych
feministek, które wbrew logice i naturalnemu porządkowi ubzdurały sobie, że
mają prawo domagać się realizacji swoich fanaberii. Roszczenia tych
babiszonów
są tym samym, co postulaty robotniczych związków zawodowch, chorych
psychicznie, upośledzonych i innych grup, których pozycja społeczna z natury
rzeczy jest słaba, a mając słabą pozycję w negocjacjach obierają drogę
pokrzykiwań i brania na litość. Śmieszą mnie te bzdurne farmazony o
partnerstwie w małżeństwie, równych prawach, które nie mają końca i
przybierają
tak karykaturalne formy, jak żądania równości płac, czy równości miejsc w
rządzie RP. Facet, który przyjmuje się fantazjami o partnerstwie swojej
kobiety
to godny pogardy pantofel, przecież ona nie ma żadnej możliwości
wyegzekwowania
tego i wystarczyłoby, aby postawił sprawę jasno i baba musiałaby zamilknąć.
Nie
twierdzę, że trzeba bić kobietę, ego nawet nie wypada robić, jednak mężczyzna
zaangażowany w prace domowe i wychowanie dzieci to zwykła oferma, która
powinna
podlegać powszechnemu potępieniu. Tak już jest ten świat poukładany, że życie
polega na wzajemnej wymianie, kto ma więcej do zaoferowania może sobie
pozwolić
na więcej i żadna stuknięta feministka tego nie zmieni. Facet wnosi do
małżeństwa: status, pieniądze, prestiż, pozycję społeczną, zapewnia rodzinie
przetrwanie i decyduje o poziomie zycia, natomiast całym kapitałem kobiety
jest
jej ciało, służące do wydania na świat potomka, ciało jest jedynym wymiernym
dobrem, którym kobieta może handlować. Dopóki obydwoje są młodzi kobieta,
jeśli
jest bardzo atrakcyjna ma nawet lepszą pozycję przetargową, niż facet i to
jest
ten moment, kiedy ma ona szansę znaleźć męża, który zapewni jej i jej
potomstwu
opiekę. Z czasem ta zależność się odwraca, a datą graniczną jest tutaj 30 rok
zycia, kiedy krzywe atrakcyjność gwałtownie zaczynają rozchodzić się w
przeciwnych kierunkach - spadek atrakcyjności kobiety jest wprost
proporcjonalny do wzrostu atrakcyjności mężczyzny. Dzieje się tak dlatego, że
dobro jakim dysponuje kobieta (ciało) wraz z czasem traci na wartości, a
dobro
jakim dysponuje mężczyzna (intelekt i zdolności)z czasem rozkwita i przynosi
wymierne korzyści. Tak więc w małżeństwie pozycja mężczyzny zawsze jest
silniejsza i to ON może postawić ulitimatum: "jeśli się nie podporządkujesz
odchodzę", ponieważ to ON ZAWSZE będzie miał dokąd odejść (znajdzie sobie
młodszą i ładniejszą), poza tym to ON jest posiadaczem środków materialnych,
kobiecie po rozwodzie (jeśli sąd okaże litość i łaskę) zostaną najwyżej
skromne alimenty. Zupełnie zrozumiałe jest, że kobiety w tej sytuacji
chwytają
się podrzędnych prac za śmieszne pieniądze, jak tonący brzytwy, wysilając sie
na piruety między pracą a domem. Posiadanie jakiegokolwiek zatrudnienia, a
perspektywie emerytury na starość, daje im złudzenie niezależności i
faktycznie
w niewielkim stopniu poprawia ich pozycję przetargową. Wystarczy jednak
spojrzeć na opłakane skutki społeczne takich zachowań - dzieci nie
dopilnowane,
dom zaniedbany, mąż niezadowolony, zawalone terminy w pracy, ciągłe
zwolnienia
(bo dziecko chore, bo to tamto), podatnik obciążony kosztami urlopów i
zwolnień
lekarskich, czysta strata. W dodatku jeszcze bezrobocie - wprost trudno się
nadziwić, że kraj w którym jest 20% bezrobotnych zatrudnia
niepełnowartościowych pracowników, jakimi są kobiety! Jestem menadżerem i
zachodzę w głowę, kiedy widzę że po firmie kręci się jakaś nowa pannica, jak
to
się dzieje - myślę, skoro o stanowisko stara się kilkaset osób, w tym wielu
mężczyzn, pozostaje tylko zastanowić się nad tym z iloma się przespała i
chyba
tak faktycznie jest - te młode lale są całkiem atrakcyjne. Nie twierdzę, że
należy kobietom odebrać prawo do pracy, ale na miłość boską niech to będą
stare
panny i wdowy na pomocniczych stanowiskach, a nie matki i żony obarczone
obowiązkami w dodatku posiadające odpowiedzialną pracę - one zwyczajnie nie
dają rady; ciążą, poród, karmienie naturalne i opieka nad dzieckiem to
wystarczająco dużo obowiązków. Mamy teraz w Polsce taki moment dziejowy, że
moglibyśmy wrócić do normalności, właśnie poprzez walkę z bezrobociem przez
zwalnianie kobiet i zatrudnianie mężczyzn. Może zrozumiałyby wreszcie, że nie
da
się przeskoczyć biologicznych uwarunkowań i zajęły się tym, do czego się
nadają. Nie ma też powodu by marnować pieniądze podatnika na kształcenie
kobiet, zważywszy na fakt, że wiedza na temat np. układów scalonych nie jest
potrzebna do gotowania, ani karmienia piersią. Niech sobie studiują jeśli
chcą, ale niech płacą za studia, niektórym może to sie nawet opłacić, gdyż
jakiś dziwak, intelektualista lub artysta może woleć wyedukowaną żonę.
Państwo
powinno gwarantowac edukację kobietom na poziomie szkoły średniej, dalej
która
chce niech płaci. Ja nie jestem żaden rasista i nie postuluję wprowadzenia
segregacji, ani sztucznych nakazów, wręcz przeciwnie - uważam, że trzeba
znieść
chore bariery administracyjne, walczyć ze stereotypami rozpowszechnianymi
przez
feministki i dążyć do przywrócenia naturalnej równowagi. Taka równowaga nie
zamyka kobietom całkowicie drogi do kariery, każe im jednak zająć jasne
stanowisko w sprawie swojej płci i zdecydować, czy chcą być kobietami, czy
robić karierę, albowiem te dwie rzeczy się wykluczają - kariera jest
atrybutem
mężczyzny - zdobywcy, a podporządkowanie jest atrybutem kobiety - zdobywanej.
Uważam, że kobiety decydujące się na karierę nie powinny prowadzić życia
społecznego i zrozumieć wreszcie, że biologia jest biologią i nie można tak,
jak chcą feministki mieć ciastko i zjeść ciastko. Trzeba jasno powiedzieć, że
kariera tak na prawde tylko osłabia pozycję przetargową kobiety skazując ją
na
katusze bezdzietności i staropanieństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: the man Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.acn.waw.pl 17.11.02, 17:55
      Pogadałeś , the man , pogadałeś i tyle twoje.Na szczęście inni faceci nie
      miewają kłopotów z erekcją ,dzięki czemu nie produkują takich bzdur.
      • Gość: verbal O umyśle the man'a dodatek IP: *.acn.waw.pl 17.11.02, 18:13
        Ciekawy smaczek lingwistyczny odzwierciedlający zakamarki psyche the man'a :
        "..... dziwak , intelektualista ,artysta...".Kojarzy się z tekstem " jak słyszę
        słowo kultura odbezpieczam rewolwer" oraz z tekstami Wałęsy o
        jajogłowych.Zawsze podejrzewałem że z polską kadrą menedżerską jest coś nie
        tak , no i proszę ,miałem rację.
        • pwrzes Re: O umyśle the man'a dodatek 18.11.02, 09:13
          Gość portalu: verbal napisał(a):

          > słowo kultura odbezpieczam rewolwer" oraz z tekstami Wałęsy o
          > jajogłowych.Zawsze podejrzewałem że z polską kadrą menedżerską jest coś nie
          > tak , no i proszę ,miałem rację.

          A dlaczego uogolniasz na ogol kadry menadzerskiej ? Przypominam ze i kobiety
          tez sa jej czescia ? Z nimi tez jest cos nie tak ?

          Mors
    • Gość: verbal Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.acn.waw.pl 17.11.02, 18:14
      Pierwszy post do mana ( ten o erekcji)omyłkowo podpisałem jego pseudonimem,tak
      mnie facio rozśmieszył
    • Gość: ok Re: żyć jak Bóg przykazał IP: 138.89.22.* 18.11.02, 00:44
      Kretyn jestes i tyle.
      • martine.z Re: żyć jak Bóg przykazał 18.11.02, 01:00
        Gość portalu: ok napisał(a):

        > Kretyn jestes i tyle.

        Coz za merytoryczny argumet! Pogratulowac rozwoju :)))
        • Gość: barbinator Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 09:53
          martine.z napisał:

          > Gość portalu: ok napisał(a):
          >
          > > Kretyn jestes i tyle.
          >
          > Coz za merytoryczny argumet! Pogratulowac rozwoju :)))

          Jaka treść, takie argumenty. A rozwój co tu ma do rzeczy?
          • martine.z Re: żyć jak Bóg przykazał 18.11.02, 23:40
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > martine.z napisał:
            >
            > > Gość portalu: ok napisał(a):
            > >
            > > > Kretyn jestes i tyle.
            > >
            > > Coz za merytoryczny argumet! Pogratulowac rozwoju :)))
            >
            > Jaka treść, takie argumenty. A rozwój co tu ma do rzeczy?

            argumentum ad personam!!!
            • Gość: barbinator Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 13:33
              martine.z napisał:

              > Gość portalu: barbinator napisał(a):
              >
              > > martine.z napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: ok napisał(a):
              > > >
              > > > > Kretyn jestes i tyle.
              > > >
              > > > Coz za merytoryczny argumet! Pogratulowac rozwoju :)))
              > >
              > > Jaka treść, takie argumenty. A rozwój co tu ma do rzeczy?
              >
              > argumentum ad personam!!!

              No i spoko, jako że rozumowanie the_mana jest ad absurdum, to twój argument
              może być ad personam - jedno i drugie na "a"
              Co by tu jeszcze na "a" pasowało.....
              Mam: "Ambo meliores" (ad personam do ciebie i the_mana)

              • martine.z Re: żyć jak Bóg przykazał 19.11.02, 22:10
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > martine.z napisał:
                >
                > > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                > >
                > > > martine.z napisał:
                > > >
                > > > > Gość portalu: ok napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Kretyn jestes i tyle.
                > > > >
                > > > > Coz za merytoryczny argumet! Pogratulowac rozwoju :)))
                > > >
                > > > Jaka treść, takie argumenty. A rozwój co tu ma do rzeczy?
                > >
                > > argumentum ad personam!!!
                >
                > No i spoko, jako że rozumowanie the_mana jest ad absurdum, to twój argument
                > może być ad personam - jedno i drugie na "a"
                > Co by tu jeszcze na "a" pasowało.....
                > Mam: "Ambo meliores" (ad personam do ciebie i the_mana)
                >


                "To czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach. To czy
                jest mądry, po pytaniach."

    • Gość: barbinator Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 09:52
      Czy ktoś wie o co tu chodzi?
      Ogłosili jakiś konkurs na najgłupszy post w necie?
      Czy może meni z forum mężczyzna znudzeni roztrząsaniem problemów typ "długość
      członka a sprawa polska" postanowili się trochę zabawić gdzie indziej?
    • nika31 Re: żyć jak Bóg przykazał 18.11.02, 12:08
      the_man napisał:

      >
      > Na forum, tak samo jak w życiu, roi się od rozszalałych, sfrustrowanych
      > feministek, które wbrew logice i naturalnemu porządkowi ubzdurały sobie, że
      > mają prawo domagać się realizacji swoich fanaberii. Roszczenia tych
      > babiszonów
      > są tym samym, co postulaty robotniczych związków zawodowch, chorych
      > psychicznie, upośledzonych i innych grup, których pozycja społeczna z natury
      > rzeczy jest słaba, a mając słabą pozycję w negocjacjach obierają drogę
      > pokrzykiwań i brania na litość. Śmieszą mnie te bzdurne farmazony o
      > partnerstwie w małżeństwie, równych prawach, które nie mają końca i
      > przybierają
      > tak karykaturalne formy, jak żądania równości płac, czy równości miejsc w
      > rządzie RP. Facet, który przyjmuje się fantazjami o partnerstwie swojej
      > kobiety
      > to godny pogardy pantofel, przecież ona nie ma żadnej możliwości
      > wyegzekwowania
      > tego i wystarczyłoby, aby postawił sprawę jasno i baba musiałaby zamilknąć.
      > Nie
      > twierdzę, że trzeba bić kobietę, ego nawet nie wypada robić, jednak mężczyzna
      > zaangażowany w prace domowe i wychowanie dzieci to zwykła oferma, która
      > powinna
      > podlegać powszechnemu potępieniu. Tak już jest ten świat poukładany, że życie
      > polega na wzajemnej wymianie, kto ma więcej do zaoferowania może sobie
      > pozwolić
      > na więcej i żadna stuknięta feministka tego nie zmieni. Facet wnosi do
      > małżeństwa: status, pieniądze, prestiż, pozycję społeczną, zapewnia rodzinie
      > przetrwanie i decyduje o poziomie zycia, natomiast całym kapitałem kobiety
      > jest
      > jej ciało, służące do wydania na świat potomka, ciało jest jedynym wymiernym
      > dobrem, którym kobieta może handlować. Dopóki obydwoje są młodzi kobieta,
      > jeśli
      > jest bardzo atrakcyjna ma nawet lepszą pozycję przetargową, niż facet i to
      > jest
      > ten moment, kiedy ma ona szansę znaleźć męża, który zapewni jej i jej
      > potomstwu
      > opiekę. Z czasem ta zależność się odwraca, a datą graniczną jest tutaj 30 rok
      > zycia, kiedy krzywe atrakcyjność gwałtownie zaczynają rozchodzić się w
      > przeciwnych kierunkach - spadek atrakcyjności kobiety jest wprost
      > proporcjonalny do wzrostu atrakcyjności mężczyzny. Dzieje się tak dlatego, że
      > dobro jakim dysponuje kobieta (ciało) wraz z czasem traci na wartości, a
      > dobro
      > jakim dysponuje mężczyzna (intelekt i zdolności)z czasem rozkwita i przynosi
      > wymierne korzyści. Tak więc w małżeństwie pozycja mężczyzny zawsze jest
      > silniejsza i to ON może postawić ulitimatum: "jeśli się nie podporządkujesz
      > odchodzę", ponieważ to ON ZAWSZE będzie miał dokąd odejść (znajdzie sobie
      > młodszą i ładniejszą), poza tym to ON jest posiadaczem środków materialnych,
      > kobiecie po rozwodzie (jeśli sąd okaże litość i łaskę) zostaną najwyżej
      > skromne alimenty. Zupełnie zrozumiałe jest, że kobiety w tej sytuacji
      > chwytają
      > się podrzędnych prac za śmieszne pieniądze, jak tonący brzytwy, wysilając sie
      > na piruety między pracą a domem. Posiadanie jakiegokolwiek zatrudnienia, a
      > perspektywie emerytury na starość, daje im złudzenie niezależności i
      > faktycznie
      > w niewielkim stopniu poprawia ich pozycję przetargową. Wystarczy jednak
      > spojrzeć na opłakane skutki społeczne takich zachowań - dzieci nie
      > dopilnowane,
      > dom zaniedbany, mąż niezadowolony, zawalone terminy w pracy, ciągłe
      > zwolnienia
      > (bo dziecko chore, bo to tamto), podatnik obciążony kosztami urlopów i
      > zwolnień
      > lekarskich, czysta strata. W dodatku jeszcze bezrobocie - wprost trudno się
      > nadziwić, że kraj w którym jest 20% bezrobotnych zatrudnia
      > niepełnowartościowych pracowników, jakimi są kobiety! Jestem menadżerem i
      > zachodzę w głowę, kiedy widzę że po firmie kręci się jakaś nowa pannica, jak
      > to
      > się dzieje - myślę, skoro o stanowisko stara się kilkaset osób, w tym wielu
      > mężczyzn, pozostaje tylko zastanowić się nad tym z iloma się przespała i
      > chyba
      > tak faktycznie jest - te młode lale są całkiem atrakcyjne. Nie twierdzę, że
      > należy kobietom odebrać prawo do pracy, ale na miłość boską niech to będą
      > stare
      > panny i wdowy na pomocniczych stanowiskach, a nie matki i żony obarczone
      > obowiązkami w dodatku posiadające odpowiedzialną pracę - one zwyczajnie nie
      > dają rady; ciążą, poród, karmienie naturalne i opieka nad dzieckiem to
      > wystarczająco dużo obowiązków. Mamy teraz w Polsce taki moment dziejowy, że
      > moglibyśmy wrócić do normalności, właśnie poprzez walkę z bezrobociem przez
      > zwalnianie kobiet i zatrudnianie mężczyzn. Może zrozumiałyby wreszcie, że nie
      > da
      > się przeskoczyć biologicznych uwarunkowań i zajęły się tym, do czego się
      > nadają. Nie ma też powodu by marnować pieniądze podatnika na kształcenie
      > kobiet, zważywszy na fakt, że wiedza na temat np. układów scalonych nie jest
      > potrzebna do gotowania, ani karmienia piersią. Niech sobie studiują jeśli
      > chcą, ale niech płacą za studia, niektórym może to sie nawet opłacić, gdyż
      > jakiś dziwak, intelektualista lub artysta może woleć wyedukowaną żonę.
      > Państwo
      > powinno gwarantowac edukację kobietom na poziomie szkoły średniej, dalej
      > która
      > chce niech płaci. Ja nie jestem żaden rasista i nie postuluję wprowadzenia
      > segregacji, ani sztucznych nakazów, wręcz przeciwnie - uważam, że trzeba
      > znieść
      > chore bariery administracyjne, walczyć ze stereotypami rozpowszechnianymi
      > przez
      > feministki i dążyć do przywrócenia naturalnej równowagi. Taka równowaga nie
      > zamyka kobietom całkowicie drogi do kariery, każe im jednak zająć jasne
      > stanowisko w sprawie swojej płci i zdecydować, czy chcą być kobietami, czy
      > robić karierę, albowiem te dwie rzeczy się wykluczają - kariera jest
      > atrybutem
      > mężczyzny - zdobywcy, a podporządkowanie jest atrybutem kobiety - zdobywanej.
      > Uważam, że kobiety decydujące się na karierę nie powinny prowadzić życia
      > społecznego i zrozumieć wreszcie, że biologia jest biologią i nie można tak,
      > jak chcą feministki mieć ciastko i zjeść ciastko. Trzeba jasno powiedzieć, że
      > kariera tak na prawde tylko osłabia pozycję przetargową kobiety skazując ją
      > na
      > katusze bezdzietności i staropanieństwa.

      Zal mi twojej potencjalnej kobiety bo rozumiem że jest po podstawówce, inaczej
      mogła by zakwestionować mądrości głoszone przez swojego Pana i Władcę.
      • pwrzes [OT]Re: żyć jak Bóg przykazał 18.11.02, 13:21
        Nika, pls, wycinaj niepotrzebne cytaty. Miej litosc nad modemiarzami :-)

        Mors
    • Gość: Richelieu* Re: żyć jak Bóg przykazał IP: 195.117.90.* 18.11.02, 16:04
      Moje zapatrywania na temat ważności mężczyzny w świecie są niezbyt radykalne,
      ale kiedy mam do czynienia z tak wpaniałym okazem jak The Man, mam ochotę
      zamienić męską fizyczność na wibrator, lepszy pożytek, bo tyle samo starań w
      moim kierunku a ile mniej pyskowania
      • Gość: ernika Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 19:41
        Pomijając pełnym zażenowania milczeniem kupe bzdetów zapisanych w poście >the
        mana< chciałabym tylko spytać skąd te przeświadczenie, że feministki są
        sfustrowane? Ja na przykład jestem radosną feministką. I w którym
        przykazaniu "Bóg przykazał" kupczyć kobietom swym ciałem do trzydziestki, a
        potem już nie?
    • Gość: EWOK Koleżanki ! :) IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 21:24
      No, moje drogie, man kazał nam (ma do tego prawo jako zdobywca) zająć jasne
      stanowisko w kwestii swojej płci. Dzielimy się, moje panie : która zapuszcza
      bokobrody, a która idzie zmywać gary? I żeby nie było niejasności - te, które
      się zdecydują na pracę zawodową - ergo zostać mężczyzną - żeby mi się nie
      ważyły robić czegokolwiek przy swoich włosach, szczególnie tych na nogach!
      Bardzo proszę na ochotnika, a jak nie to będe leciała po nickach
      alfabetycznie.
      • Gość: Malwina Re: Koleżanki ! :) IP: *.w.club-internet.fr 18.11.02, 23:46

        nie lec po nickach, przyznam sie sama, od kilku dni zaczynam piora wplatac we
        wlosy i pajetki poklejac na skroniach, nie wiem co sie dzieje, kupilam spodnie
        dzwony rozdarte do uda z rozowej lamy i buty na platformie, rosna mi pazury,
        jestem kobieta, jestem mezczyzna, jestem czym ...? kim ..?
        Czuje nieodparta potrzebe ogladniecia raz jeszcze tego filmu, ide, juz ide, nie
        odpowiadam za siebie..
        (nie wiem czy wroce i w jakim stanie - byle nie blogoslawionym , chociaz
        moze...?)

        PRISCILLA , FOLLE DU DESERT
        THE ADVENTURES OF PRISCILLA , QUEEN OF THE DESERT
        • Gość: spinelli Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.11.02, 13:19

          Kolezanki, to prowokacja!!!

          Daje stowke ze to Maciej, chociaz sadzac po dlugosci textu to moze byc Tad, a
          moze nawet jakas kibitka.

          >>Nie twierdze, ze nalezy kobietom odebrac prawo do pracy, ale na milosc boska
          niech to beda
          stare panny i wdowy na pomocniczych stanowiskach, a nie matki i zony obarczone
          obowiazkami <<

          Okropnie mnie sie ten kawalek podoba.

          A tutaj to juz sobie ktos jaja robi:
          >>nie mozna tak, jak chca feministki miec ciastko i zjesc ciastko.<<
          Kto to ciagle z tym ciastkiem wyjezdza?

          Kto ostatnio widzial M albo T na forum?
          Spinelli
          • suzume Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! 19.11.02, 14:38
            ja widziałam patafiana. tad był chyba wczoraj.
            też kiedyś myślałam, że to on, ale gorąco zaprzeczał (co oczywiście niczego nie
            dowodzi...)
            • suzume errata 19.11.02, 14:40
              suzume napisała:

              > też kiedyś myślałam, że to on,

              [chodziło oczywiście o macieja]
          • Gość: sagan Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! IP: *.desy.de 19.11.02, 14:48
            chyba nikt sie nie podszywa... a przynajmniej nie nasi
            milusinscy tutaj :)
            the_man sie juz kiedys produkowal na forum kobieta z
            takimi samymi opiniami. ladnych kilka miesiecy temu, tak
            wiec nikogo 'tutejszego' nie podejrzewam :)

            inna sprawa jest fakt, ze jakos nie chce mi sie wierzyc,
            ze ktos dzis ma takie poglady...
            • _luizjana_ Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! 19.11.02, 16:25
              Gość portalu: sagan napisał(a):

              > chyba nikt sie nie podszywa... a przynajmniej nie nasi
              > milusinscy tutaj :)
              > the_man sie juz kiedys produkowal na forum kobieta z
              > takimi samymi opiniami.

              i napisal wtedy ze czesto bywa na forum pod innym imieniem, ale chwilowo
              wymyslil sobie 'the man' i bardzo mu to sie podoba.
              sadze, ze to poprostu maciej zabawia sie z feministkami prezentujac im swoje
              poglady w wersji hard core.
              • suzume Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! 19.11.02, 17:02
                _luizjana_ napisała:

                > Gość portalu: sagan napisał(a):
                >
                > > chyba nikt sie nie podszywa... a przynajmniej nie nasi
                > > milusinscy tutaj :)
                > > the_man sie juz kiedys produkowal na forum kobieta z
                > > takimi samymi opiniami.
                >
                > i napisal wtedy ze czesto bywa na forum pod innym imieniem, ale chwilowo
                > wymyslil sobie 'the man' i bardzo mu to sie podoba.

                nie da się ukryś, że w zeszłym roku maciej ukrywał się pod nickiem man (lub
                men - jak ta mu się napisało...)

                > sadze, ze to poprostu maciej zabawia sie z feministkami prezentujac im swoje
                > poglady w wersji hard core.
                • Gość: sagan Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! IP: *.desy.de 19.11.02, 17:07
                  suzume napisała:


                  > nie da się ukryś, że w zeszłym roku maciej ukrywał się
                  > pod nickiem man (lub men - jak ta mu się napisało...)

                  a to nie wiedzialam! wycofuje sie raczkiem, moze to
                  jednak on... ;)

                  poza tym niezmiernie mnie ciekawi, czemu wiekszosc panow
                  nie skomentowala tego postu ani slowkiem... zgadzaja sie,
                  myslicie?... to czemu nie popieraja glosno?
                  a jesli sie nie zgadzaja, to czemu tego nie powiedza? ot
                  zagadka... ;)
                  • agrafek Re: Koleżanki ! :) to prowokacja! 20.11.02, 17:19
                    Osobiście (czyli nie w imieniu całego męskiego rodu:)) wole nie podpisywać się
                    pod idiotyzmami. Jeszcze kto uzna, że to ja. A panie, widzę, dobrze się tu
                    bawicie;)
              • the_man Drogie Panie! 19.11.02, 17:08
                Zwracam się tak do Was, chociaż nie jestem pewien, czy nie popełniam jakiegoś
                nietaktu - czy feministka to jeszcze kobieta? Czytając Wasze posty doszedłem do
                wnisoku, że same macie wątpliwości w tej materii (i słusznie), zatem z góry
                przepraszam wszystkie urażone tym nagłowkiem feministki.
                Pozwoliłem sobie przypomnieć ten wątek oraz założyć nowy, ponieważ zauważyłem
                zmianę w klimacie tego formu - ostatnio pojawiło sie tu więcej osób
                prezentujących zdrowe (tzn. zbliżobe bo moich) poglądy. Nie mam zbyt wiele
                czasu by uczestniczyć w dyskusji, praca menadżera jest absorbujaca, ale
                liczyłem że przynajmniej przeczytam sobie kilka ciekawych opinii. Widzę jednak,
                że narzuciłem zbyt wysoki poziom dyskusi i wszstko na co Was stać to głupawe
                spekulacje, po raz kolejny popełniacie ten sam błąd przypisując moje posty
                Maciejowi, co skądindąd mi pochlebia, myślę żę Maciejowi również:))) Z
                całąstanowczością pozwolę sobie jednak stwierdzić, że Maciej to nie ja i vice
                versa. Nie jestem też Tadem, którego pozdrawiam jako pokrewną duszę, ani nikim
                innym. Z resztą jeśli jesteście takie dociekliwe to najpierw same
                wylegitymujcie się dowodem osobistym, czy paszportem.
                Prawdą jest, że wydawanie kobietom (i feministkom) takich dokumentów mija się z
                celem, ich tożsamość nie jest czymś odrebnym i nie ma tu czego "udowadniać",
                tożsamość kobiety zawiera się w tożsamości męża lub opiekuna, który de facto
                decyduje o jej statusie.
                • Gość: Malwina Re: Drogie Panie! IP: *.w.club-internet.fr 19.11.02, 17:11
                  incz'allah !
                  • Gość: rose Re: Drogie Panie! IP: *.statsbiblioteket.dk 19.11.02, 17:32
                    Kochani, przeczytajcie wypowiedz al3 na psychologi w watku: dlaczego.
                    To sobie ten man niech poglowkuje..ale jestem pewna ze nie potrafi
                    odpowiedziec...
                    • Gość: maly.k Re: Drogia Rose IP: *.BrockU.CA 19.11.02, 21:38
                      Przeczytalem. To Twoje?

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                • _luizjana_ Re: Drogie Panie! 19.11.02, 21:18
                  the_man napisał:

                  Widzę jednak,
                  >
                  > że narzuciłem zbyt wysoki poziom dyskusi

                  tez tak mysle, panie menadzerze supermarketu. poziom jest szalenie wysoki.
                  zbyt wysoki, aby ktokolwiek z tego forum potrafil z toba podyskutowac. mysle,
                  ze powinienes udac sie na forum 'mezczyzna', tam jest poziom odpowiedni dla
                  ciebie i twojej radosnej tworczosci.


                  > Prawdą jest, że wydawanie kobietom (i feministkom) takich dokumentów mija
                  się z
                  >
                  > celem, ich tożsamość nie jest czymś odrebnym i nie ma tu czego "udowadniać",
                  > tożsamość kobiety zawiera się w tożsamości męża lub opiekuna, który de facto
                  > decyduje o jej statusie.

                  wiesz ja mysle, ze tobie tez przydalby sie opiekun. najlepiej dobry
                  psychoterapeuta. hi hi
                  :-)
                • Gość: EWOK Drogi Panie IP: *.acn.waw.pl 19.11.02, 22:24
                  Apeluję o większą dozę konsekwencji. Dlaczego chcesz z nami, osobnicami płci
                  żeńskiej, rozmawiać? Większośc z nas nie ukrywa tego, że jest związana z
                  jakimś partnerem. Czy, zważywszy twoje poglądy, nie lepiej byłoby porozmawiać
                  z naszymi właścicielami? Zauważam lekki brak logiki, mam nadzieję, że nie jest
                  to stan ciągły, gdyż mógłby przeszkadzać ci w odpowiedzialnej i wymagającej
                  zaangażowania pracy zawodowej.
                  • Gość: rose Re: Drogi Panie IP: *.statsbiblioteket.dk 20.11.02, 12:12
                    hej Man, masz duzo teori w glowie a ja ci powiem jak wyglada twoja teoria w
                    praktyce.
                    A wiec kobiety majac tylko jedyny zyciowy cel wyjscie za maz za bogatego musza:
                    -nauczyc sie symulowac pieknosc i byc atrakcyja caly czas
                    - nauczyc sie bezwzglednie zwalczac wszystkie rywalki, obmowa, szykanowaniem ,
                    a moze podrapaniem twarzy albo oblanie przeciwniczki kwasem ( tak sie juz
                    zdarzalo)
                    Walka jest wtedy bezwzgledna bo chodzi tu o przetrwanie, znalezienie
                    karmiciela i tzw. opiekuna
                    -nauczyc sie panowac nad swoimi uczuciami a wogole najlepiej nie miec ich wogole
                    -nauczyc sie klamac i tylko klamac i oszukiwac swego wladce i pana wmawiajac
                    mu swoja milosc ktorej wogole nie ma( bo liczy sie tylko jego konto bankowe)
                    a wiec udawac mila i slodka, udawac orgazm, i mydlic mu caly czas oczy
                    komplementami
                    • Gość: Malwina dodatkowy problem IP: *.abo.wanadoo.fr 20.11.02, 14:39
                      gdzie znalezc dzis takich facetow ktorzy sa w stanie utrzymac sami rodzine (na
                      swietnym poziomie oczywiscie) ???
                      Bo gdyby stytuacja ekonomiczna (krajow i ludzi)nie wymagala pracy kobiet,
                      myslicie ze by do niej doszlo ??

                      Panowie stworzyli swiat w ktorym potrzebuja pracy kobiet - murzyni juz nie
                      wystarczaja....
                      • Gość: verbal the man = Bobby Brown by Frank Zappa n/txt IP: *.acn.waw.pl 20.11.02, 17:12
                • Gość: gosiak Re: Drogie Panie! IP: 212.158.75.* 20.01.03, 15:42
                  Menie,
                  Zbyt wysokiego poziomu dyskusji nie mógł był Pan Waćpan narzucić, bo de facto
                  Pański post nie prezentuje żadnego poziomu...w związku z tym nie chce mi się z
                  tobą gadać...
                • Gość: bukfa Re: Drogie Panie! IP: *.75.57.1.Dial1.Washington1.Level3.net 25.05.03, 03:04
                  Kiedy wybitny filozof Bacon formulowal swoja doktryne, nie tracil czasu na
                  dyskusje z panuja wowczas powszechnie filozofia scholastyczna. Powiedzial po
                  prostu: "nasze zalozenia sa tak rozne, nasze cele tak odlegle, ze nie istnieje
                  jezyk w ktorym moglibysny prowadzic owocna dyskusje. Szkoda czasu i slow."
                  I tyle. Nie dziw sie wiec Panie "the man" ze uczestnicy forum wola sobie
                  dworowac i spekulowac niz podejmowac rozmowe. Schelbia sobie pan sobie
                  niemozliwie sadzac ze to z braku argumentow.
    • Gość: Urszula Odpowiedz Pani Biolog IP: *.pool80117.interbusiness.it 30.11.02, 22:20
      Drogi Panie Mezczyzno! Jeszcze sie nie spotakalam z takim stosunkiem do osob
      slabszych jak u Pana. Pisze wlasnie prace magisterska z biologii na
      Uniwersytecie w Perugii (Wlochy jesli Pan nie wie) i chociaz moja specjalnosc
      to biologia molekularna cos tam o zwierzatkach i ich zachowaniach wiem. U
      zwierzat roznie to bywa, u jednych podporzadkowanym jest samica u innych
      samiec, wiec nie ma zadnej regoly ze w przyrodzie to samiczka musi sie
      opiekowac dziecmi. Natomiast u ssakow (bo do tej pory mowilam o zwierzetach
      nizszych) samiec i samica sa na rowni, u sloni nawet przewodzi samica, u wilkow
      i lwow poluja razem samice z samcami i zadzi ten najsilniejszy nawet jesli jest
      to samica. To co ich dzieli to tylko penis, pochwa i rozny sklad hormonow.I
      zeby samiec byl dopuszczony do LASKI rozplodu, musi sie niezle natrudzic zeby
      ZDOBYC samice, zeby ta uzyczyla ich wspolnemu potomstwu swojej macicy. Tu
      chodzi o prymitywne przetrwanie genow, o rozmnazanie i nikt tu nad nikim nie
      dominuje. Samiec jest wybierany sposrod wielu przez samice, ktore wybrzydzaja
      po to aby zdobyc najlepszego samca do rozplodu, by ich czas poswiecony na
      kopulacje i odchowanie nie poszedl na marne. W wiekszosci gatunkow obowiazki
      rodzinne sa rowno podzielone - zdobywaja pozywienie razem. Nas od zwierzat
      dzieli wiekszy mozg, ktorym Pan chyba nie grzeszy i dziwie sie ze ma Pan
      stanowisko menagera. Wiekszosc kobiet w penym momencie zachodzi w ciaze i daje
      zycie dziecku. Tak bylo przez wieki i tak pozostanie jeszcze dlugo. Od czasow
      sredniowiecza rola kobiety az do konca XVIII wieku byla tylko taka jaka Pan
      sobie wymarzyl i ile swiat na tym stracil, okazalo sie dopiero jak kobiety
      takie jak Maria Sklodowska Curie pokazaly ze tez potrafia rozumowac na rowni z
      mezczyznami. Sama wiem po sobie, mam srednia w przeliczeniu na polskie oceny
      4,9. W przeszlosci bylam fotomodelka, i uwarzalam sie za piekna kobiete ale
      zaczynam zauwazac ze z wiekiem jestem coraz ladniejsza i chociaz mam dopiero 24
      lata wiem ze tak bedzie. Wiem ze w wieku 30 lat bede jeszcze piekniejsza. A
      dlaczego? Wystarczy ze spojrze jak dlugo zachowala mlodosc moja Mama pomimo
      problemow zyciowych, nie uzywajac zadnych estetycznych trikow. Wiec nie tylko
      mezczyzni z wiekiem ladnieja. Tu we Wloszech sytuacja nie jest bardzo rozna od
      tej polskiej, jest bezrobocie i takie tam. Ale wszystkie pary jakie znam zyja
      wspolnie pracujac aby ich dzieci mialy dostatek. Zadko sie zdarza zeby tylko
      maz pracowal. Sa kobiety ktore znam, ktore sa szczesliwe z faktu bycia matkami,
      sa wspanialymi gospodyniami, ale zawsze cos robia poza tym, bo psychika
      czlowieka jest tak skonstruowana, ze nie wytrzyma on zawsze zamkniety w jednym
      miejscu. Wiec jedne pracuja a inne wydaja kase bogatych mezow. Mam do Ciebie
      pytanie Madry Mezczyzno i chce zebys mi odpowiedzial: czy jak uda Ci sie
      kiedykolwiek miec zone, to przyjemnie Ci bedzie jak wejdziesz do domu i, oprocz
      przygotowania ci obiadu i pieprzenia sie, ona nic innego nie bedzie umiala
      robic? Bo bedzie malo wyksztalcona laleczka(jezeli bedziesz mial fuksa to
      bedzie ladna) ktora tylko gotuje i rozklada nogi? W ten sposob szybko sie
      znudzisz, bedziesz szukal kochanki i rozbijesz swoja przyszla rodzine. Zeby
      kochac dzieci i czynic je szczesliwymi trzeba kochac ich matke, szanowac jej
      wybory, tak jak ona powinna szanowac Twoje - to sie nazywa kompromis, na ktory
      stac tylko inteligentnych ludzi. Zaliczasz sie do nich? Nie moge odmowic Ci
      prawa do wyboru takiej kobiety jaka opisales - podporzadkowanej. Ty w zyciu
      prywatnym masz do tego absolutne prawo. Ale nie wolno Ci zadac zeby wszystkie
      kobiety sie do tego stosowaly jesli one tego nie chca, jesli chca robic kariere
      to maja do tego pelne prawo. Nie jestem feministka bo nie uwazam ze kobiety sa
      lepsze ale uwazam ze jestesmy rowni. Nigdy nie brakowalo mi facetow i nie
      dawalam sie nigdy podporzadkowac. Ciekawe dlaczego jak ich zostawialam po
      jakims czasie po roku dwoch to czemu kazdy z nich do dzisiaj placze ze bylam
      kobieta ich zycia i ze zawsze beda mnie kochac? Wszyscy pantoflarze? Raczej nie
      bo oni tez mi sie nie podporzadkowywali. A moze oni poprostu odkryli jaka
      przyjemnoscia moze byc przebywanie z kobieta inteligentna, utalentowana i
      piekna, ile sobie w zamian moglismy dac i jakie ciekawe bylo nasze pozycie.
      Teraz mam meza i myslisz ze jest mna znudzony? Za zadne skarby by mnie nie
      wypuscil. Czy jestem nieporzyteczna? Nie sadze. Wiedze ktora zdobywam dzis,
      jutro wykorzystam w leczeniu powaznych chorob. Jestem poprostu dobra w tym co
      robie i czemu zastepowac mnie mezczyzna, ktory mniej umie, tylko dlatego ze ma
      testosteron a ja progesteron tak jak mna nie powinno sie zastepowac mezczyzny
      ktory wiecej umie ode mnie. Doszedles do tego zdania? To dobrze. Sprobuj
      znalezc kobiete ktora bedzie taka jak ja na przyklad, a Twoje pojecie o swiecie
      bardzo sie zmieni i bedziesz czerpal wiecej przyjemnosci z zycia. Uwierz mi.
      Musialbys byc szalencem lub wyslannikiem Bin Ladena zeby nie zmienic zdania.
      Albo to jest glupi zart, bo dziwne ze istnieja ludzie z takimi pogladami.
      Wkazdym razie czekam na Twoja odpowiedz.
      • Gość: Verbal Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.acn.waw.pl 01.12.02, 00:35
        Odpowiedź Pani Biolog da się streścić następująco;"Jestem ładna ,zgrabna i
        powabna i w dodatku daję słowo,mam rodzinę wyjątkową........"
        • Gość: Ula Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.pool80117.interbusiness.it 01.12.02, 17:29
          No pewnie! a co?! Jak przeczytales list kolesia bezmozgowca wielkiego
          antyfeministy, to chyba moja odpowiedz bardzo pasowala. Wedlog niego kobiety to
          dziury do pieprzenia i rodzenia dzieci, wiec dalam mu swoj przyklad, ze sie
          ksztalce, ze nie jestem cicha cizia ktora czeka na swego zaplodniciela i ze nie
          jestem brzydka sfrustrowana, wiec nie przez to sie tak zloszcze o ten list.
          Lepiej by bylo jak bym mu powiedziala ze nie ma fiuta?? Albo erekcji? To ze
          powiedzialam ze jestem bardzo ladna to po to zeby mu pokazac ze mnie jeszcze
          zaden facet nie potraktowal jako potencjalna macice albo glupia cizie, ze uroda
          nie sluzy tylko do lepszego przetargu, jak on to nazwal, ale poprostu jest
          dodatkiem. I ze kazdy facet z ktorym bylam i ten z ktorym jestem szanuja mnie,
          przedewszystkim za to co robie. A poza tym i tak mam wrazenie ze ten koles
          sobie zartowal bo to mi sie nie wydaje normalne w dzisiejszych czasach taka
          wypowiedz. A Ty powinienes nastepnym razem lepiej wglebic sie w list zanim
          odpowiesz.



          • Gość: maly.k Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.sympatico.ca 01.12.02, 18:07
            Ja sie tam Verbalowi nie dziwie, ze do konca nie
            doczytal. Daru czytelnego i lapidarnego formulowania
            mysli zlosliwy los Szanownej Pani Biolog poskapil.
            Trudno, nie mozna miec wszystkiego.

            Licznych talentow, wspanialej rodziny i znakomitej
            sredniej gratuluje. Zycze wysokich lotow,

            mk.
            • Gość: Ula Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.pool80117.interbusiness.it 02.12.02, 14:53
              Przykro mi ze nie umialam sie strescic i dziekuje szczerze za gratulacje i
              zyczenia wysokich lotow. Jak nie czytacie do konca to sie k... nie
              wypowiadajcie. Znam taka pania profesor, ktora przy wiesniaku zachowywala sie
              jak wiesniak, przy chamie jak cham, czyli dorownywala do poziomu swoich
              rozmowcow. Bardzo mi sie to spodobalo i postanowilam skopiowac. Wiec jak the
              man sie rozwodzil nad wyzszoscia swoja i innych mezczyzn, inteligencja itd., to
              ja zrobilam to samo. Wy piszcie co chcecie a ja poczekam na jego odpowiedz...
              (jak sie doczekam).
            • Gość: elve Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.ds.univ.gda.pl 05.02.03, 15:36
              szkoda panowie, ze nie stac Was bylo na rownie lapidarne i przesmiewcze
              streszczenie o wiele dluzszego wywodu the mana. nie ma jak solidarnosc jaderek,
              co?
              bez pozdrowien
        • Gość: tad Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 19:29
          Gość portalu: Verbal napisał(a):

          > Odpowiedź Pani Biolog da się streścić następująco;"Jestem ładna ,zgrabna i
          > powabna i w dodatku daję słowo,mam rodzinę wyjątkową........"


          A jeśli nie jestem w błędzie pewnie i głos pięknym będzie!
          • Gość: Ula Re: Odpowiedz Pani Biolog IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:16
            Jakbys zgadl! Przeciez zapomnialam dodac ze pisze piosenki i slicznie spiewam!
            A niech to. Pamiec mi szwankuje...
    • kamfora opłakane skutki 01.12.02, 18:14
      the_man napisał:
      Wystarczy jednak
      > spojrzeć na opłakane skutki społeczne takich zachowań - dzieci nie
      > dopilnowane,

      Faktycznie widać jak na dłoni: matka nie dopilnowała twojego wychowania.

      Nie mieszaj jednak do tego Boga.
      • rob_i Re: opłakane skutki 31.01.03, 14:55
        to rzeczywiscie przegiecie
    • Gość: Maz Pani Biolog Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 02.12.02, 21:09
      Najdrozszy The Man!
      Po pierwsze mam nadzieje ze twoje slowa sa zartem. W przeciwnym razie oto moja
      odpowiedz:
      Bylem w Polsce (jestem Wlochem) i zauwazylem piekno Twojego kraju. I widzialem
      ze Polska ma problemy. Ale teraz jak przeczytalem Twoja wypowiedz, jestem nawet
      pewny ze te narodzily sie z braku inteligencji. Jesli wiekszosc mysli tak jak
      Ty, to normalne ze kraj sie sypie. Kazde panstwo potrzebuje jednosci ludzi i na
      nia liczy, ale z tego co widzialem i z tego co PRZECZYTALEM, to wlasnie tej
      jednosci brakuje Polsce. Jezeli kazdy mysli ze jest ponad innymi, nigdy nie
      bedzie jednosci. To,co nie funkcjonuje przede wszystkim,to ludzie tacy jak Ty,
      ktorym brakuje inteligencji i odrobiny pokory. Rozumiem Twoje pragnienie bycia
      ponad kobietami czy podporzdkowania ich sobie. Najprawdopodobniej pragniesz
      tego poniewaz zadnej nigdy nie poznales albo to one nad Toba gorowaly i Twoj
      list to tylko sposob na wyzycie sie, wyrzucenie z siebie zlosci. To pozwala
      zrozumiec, ze nie jestes inteligentny i nie jestes zdolny do utrzymywania
      normalnych stosunkow z innymi osobami, zwlaszcza z kobietami, ktore wg Ciebie
      maja siedziec w domu. Pewnie Ty zeby byc z jakas kobieta musisz jej placic, bo
      zadna kobieta nie bylaby w stanie byc z czlowiekiem takim jak Ty. Poza tym
      wszystkim, jak juz mowiz o biologii, najpierw powinienes ja studiowac a potem
      dopiero moglbys cos na ten temat orzec. W miedzyczasie lepiej zebys to Ty
      siedzial w domu, albo sprobuj soba pohandlowac. Aha! I radze Ci bys nie latal
      za wysoko bo zbyt mocno nadete balony pekaja.
      Pozdrowienia od szczesliwego meza, ktory jest ze studiujaca zona w miejscu
      gdzie wszyscy sa tak samo wazni.
      • with Re: żyć jak Bóg przykazał 03.12.02, 18:45
        Trzy razy odnosisz się w swojej wypowiedzi do inteligencji the mana.
        Statystycznie udowodnione jest, ze czlowiek ktory nie ma nic do powiedzenia,
        albo nie rozumie co się do niego mowi, lub tez nie potrafi z klasą
        skontratakowac, popolemizowac, ewentualnie obalic czyichs argemuntow,
        przewaznie ucieka się do zarzutow typu: "jestes malo inteligentny", "ale z
        ciebie cwok", "nie jestes wart rozmowy", "szkoda czasu" itp. Z taki slowami
        jest jak z bumerangiem. Sam sobie wystawiasz opinie o sobie. To ze the man ma
        takie poglady i takie podejscie do zycia jakie ma, to jego sprawa. Jest wolnym
        czlowiekiem. Ciebie natomiast stac tylko i wylacznie na ocene czlowieka,
        ktorego kompletnie nie znasz. Stwierdziles iz the man:
        - nie jest inteligentny
        - nie ma pokory
        - nie jest zdolny do utrzymywania normalnych stosunkow z innymi osobami
        - musi placic kobietom
        - nigdy nie poznal zadnej kobiety, ewentualnie wszystkie nad nim gorowaly
        I to wszystko na podstawie jednego listu. Gratulacje. A nie wiesz jak ma na
        imie i ile ma wzrostu? Gdy sie nie ma nic ciekawego do powiedzenia, nastepuja
        ucieczki personalne, czasem wyzwiska i wnioski psychologiczne niczym z Big
        Brother.

        Napisales, ze "jak juz mowisz o biologii, najpierw powinienes ja studiowac a
        potem dopiero moglbys cos na ten temat orzec." To ja Ci powiem tak: Jak juz
        chcesz mowic o Polsce i o jej problemach, to najpierw musialbys byc Polakiem,
        albo dlugo tu mieszkac, dopiero moglbys cos na ten temat orzec.

        I czy mi sie wydawalo, czy napisales, ze Wlochy to kraj, w ktorym wszyscy sa
        tak samo wazni???
        To dlaczego wiekszosc Wlochow traktuje swe kobiety jako wlasnosc? Pomijam juz
        sposob traktowania przez Wlochow kobiet ze wschodu. Jednym
        slowem "skurwysynstwo". I Ty mi tu pierd....isz o tym, ze wszyscy sa tak samo
        wazni? Nie badz smieszny. Co do inteligencji Wlochow, to rowniez mozna duzo
        ciekawego powiedziec. Wyzelowani gogusie w samochodach, szukajacych "dziury" w
        miescie, a nie potrafia odpowiedziec na pytanie gdzie lezy Polska. Poziom nauki
        jest co najmniej dwa razy nizszy niz w naszym kraju. Podrozowalem wiele po
        Europie, ale wybacz, takich niedoukow to nigdzie nie spotkalem jak we Wloszech.

        Pozdrowienia dla szczesliwego meza.
        Teraz moze o mnie cos ciekawego powiesz na podstawie tego listu?
        Nie moge sie doczekac. :)
        • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:28
          Masz racje. Jak tlumaczylam ten list na polski, to tez mu zwrocilam uwage, ze z
          ta rownoscia jest cos nie tak. A propos, okresliles wlochow bardzo trafnie bo
          wielu takich jest. DOKLADNIE TAKICH JAK NAPISALES. Moze moj maz jest idealista
          i nie dopuszcza do mysli istnienia takich ludzi, a moze poprostu na cale jego
          szczescie nie zadaje sie z takimi. Nie moge wiec zaprzeczyc tej czesci
          wiadomosci a co odpowie on, zobaczymy. Jak przyjdzie do domciu to mu potlumacze.
        • Gość: Maz Pani Biolog Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 19:45
          Zrobiles wiec to samo co ja. Oceniles mnie na podstawie jednego listu. To forum
          jest zrobione wlasnie po to. Jesli przeszkadza ci ze inni oceniaja sie tu
          nawzajem, to nie rozumiem co tutaj robisz. Inna rzecz. Mowie o Polsce, bo
          ozenilem sie z Polka, przyjechalem do Polski, widzialem o ile gorzej
          funkcjonuje Polska od Wloch.
          Niektorzy z nas traktuja zle kobiety, podporzadkowuja je sobie (tak jak zreszta
          sie dzieje na calym swiecie), a wy za to wszyscy podkopujecie sobie dolki jeden
          pod drugim, niszczac zycie jeden drugiemu. Jak przyjechalem do Polski to
          widzialem, jak rodzinie mojej zony zostal zagrodzony dostep do jej wlasnej
          ziemi przez zazdrosnych sasiadow, ktorzy niedosc ze im wszystko rokradli z
          ogrodu to jeszcze grozili smiercia jej wlasnej matce, zeby bala sie tam wrocic
          po to, co bylo jej. Co zrobilem? Wlasnymi rekami rozwalilem szlaban, ktory
          zagradzal droge, wygrazajac sie do tych wiesniakow po polsku.
          Tu we Wloszech takie klotnie o tak zwana miedze nie istnieja i sasiedzi zyja w
          zgodzie, a jak sie nie lubia to jeden drugiego nie napada i nie okrada! I z
          opowiesci wiem ze to nie jedyna taka historia ale jest ich wiele. Wydaje mi sie
          wiec ze widzialem wystarczajaco.

          Jezeli chodzi o traktowanie dziewczyn ze wschodu, to jest ich wlasna wina.
          Mniej wiecej 20 lat temu przyjechalo ich tu tysiace w poszukiwaniu pracy i z
          wlasnej woli zaczely sie prostytuowac: Niemki, Polki, Czeszki, Rumunki,
          Rosjanki, wszystkie! Pracowaly w night clubach, w burdelach i bylo ich tak
          wiele, ze wlosi przyzwyczaili sie ze wiekszosc z nich to prostytutki. Teraz
          moze wiele z nich pracuje w nightach, a na ulicach sa czarne dziewczyny
          glownie, i niestety nie z wlasnej woli... wiec z tego wczesniej wymienionego
          powodu wielu Wlochow zle traktuje dziewczyny ze wschodu. Ja sie do nich nie
          zaliczam. Moja zona to Polka i znam jej kolezanki, ktore sa fajnymi, porzadnymi
          dziewczynami.
          A tak poza tym jak mi to wytlumaczysz ze w momencie jak wchodze do jakiejs
          dyskoteki w Polsce i dziewczyny dowiaduja sie ze jestem Wlochem, rzucaja sie na
          mnie jak oszalale?

          Powiedziales ze podrozujesz po Europie. Ja jestem pol Wlochem pol Francuzem, z
          korzeniemi z Alzacji. Nie zylem tylko we Wloszech ale tez we Francji, bylem w
          Nieczech, mam tez czesc rodziny w Rumunii. Moj ojciec urodzil sie w Arabii
          Saudyjskiej, wiec o roznych kulturach i narodach cos wiem, i Polska to jedyny
          kraj, w ktorym mieszkancy kopia pod soba te slawne dolki, az do tego stopnia ze
          caly kraj sie rozpada (od uli:przypomnijcie sobie polska szlachte i jacy byli
          zgodni, i tak jest do dzis). Moze Wlosi malo studiuja, ale wystarczajaco, zeby
          zapewnic sobie przyszlosc. Przypominam ci o ogromnym wkladzie Wloch i kultury
          rzymskiej w Europie. To tyle. Aha... moze studiujemy malo ale jetesmy o wiele
          bardziej praktyczni od was, nawet jak studiujecie 3x wiecej.
          • Gość: Verbal Re do męża p biolog ( pięknej,mądrej itd) IP: *.acn.waw.pl 05.12.02, 20:07
            "Tu we Wloszech takie klotnie o tak zwana miedze nie istnieja i sasiedzi zyja w
            zgodzie, a jak sie nie lubia to jeden drugiego nie napada i nie okrada!"

            Jasne,a sąsiedzkiej zgody pilnują dobrowolne, oddolne organizacje społeczne o
            znacznym stopniu centralizacji i strukturze hierarchicznej ,pozarządowe rzecz
            jasna np camorra

            "Jezeli chodzi o traktowanie dziewczyn ze wschodu, to jest ich wlasna wina.
            Mniej wiecej 20 lat temu przyjechalo ich tu tysiace w poszukiwaniu pracy i z
            wlasnej woli zaczely sie prostytuowac: Niemki, Polki, Czeszki, Rumunki,
            Rosjanki, wszystkie!"

            Hola,hola.Ilu to Italiani zrobiło sobie z tego biznes?????


            "A tak poza tym jak mi to wytlumaczysz ze w momencie jak wchodze do jakiejs
            dyskoteki w Polsce i dziewczyny dowiaduja sie ze jestem Wlochem, rzucaja sie na
            mnie jak oszalale? "

            Żona ci nie wytłumaczyła.To kwestia taksji.Chodzi o tzw typ kelnersko-
            włoski.Bradzo lubiany (na krotko} w krajach leżących bardziej na północ,także w
            Skandynawii

            "od uli:przypomnijcie sobie polska szlachte i jacy byli
            zgodni, i tak jest do dzis). Moze Wlosi malo studiuja, ale wystarczajaco, zeby
            zapewnic sobie przyszlosc. Przypominam ci o ogromnym wkladzie Wloch i kultury
            rzymskiej w Europie. To tyle. Aha... moze studiujemy malo ale jetesmy o wiele
            bardziej praktyczni od was, nawet jak studiujecie 3x wiecej."

            Nikt nie kwestionuje wkłADU Włoch ale przypisywaniu sobie zasług Rzymu to już
            przesada.Zdaje się że ostatni który odwoływał się do tradycji rzymskich to Duce
            i co mu wyszło w zderzeniu z " włoską praktycznością">nawet ponurzy Niemcy się
            zdrowo uśmiali.Sporo akurat żyłem we Włoszech i wiem jak to jest z tą rzekomą
            równością, zwaszcza na południu.Ani wy wzorem kulturowym ani wzorem współżycia
            społecznego( może poza Sabaudią,najmniej włoską z całych Włoch)
          • with Re: DO MEZA PANI BIOLOG 07.12.02, 04:45
            Co do forum...
            Forum dyskusyjne, nie jest po to by oceniac ludzi, ktorych sie nie zna, ale po
            to by duskutowac.
            Nie znasz the mana. Widzisz tylko to co napisal. The man moze byc rownie dobrze
            kobieta i rownie dobrze Twoja zona, ktora sie z Toba bawi pod innym nickiem.
            Tak ze odwazne stawianie przez Ciebie tezy, ze ktos jest nieinteligentny jest z
            gory skazane na porazke. Dialog internetowy w porownainiu z dialogiem w cztery
            oczy ma to do siebie, ze mozesz rozmawiac z piecioma roznymi nickami
            zdecydowanie rozniacymi sie od siebie, za ktorymi kryje sie jednak ta sama
            osoba. Ktos moze miec niezla zabawe, moze np. pisze prace magisterska i
            kontrowersyjnymi wypowiedziami bada reakcję innych. Osoba przedstawiona przez
            the mana, z wszystkimi przedstawionymi pogladami moze istniec tylko w tym
            tekscie. Takze wiecej dystansu do internetowych rozmow. Nie ma się czym
            podniecac.

            Co do Polski...
            Uwazasz, ze jak rozwaliłes papierowy szlaban rekami i uslyszałes pare opowiesci
            o dolkach, to zglebiles mentalnosc Polakow?
            Nie bede tu schodzil na temat kultury i historii Polski, ale powiem Ci tylko
            jedno oczym byc moze nie wiesz. Pokaz mi drugi kraj, ktory zniknal z mapy
            swiata, by po 123 latach znow sie na niej pojawic. Jak myslisz, ile dolkow
            musieli pod soba kopac Polacy, by wywalczyc swoja ziemie? 1? 50? 1000? 2 PI er?
            Opierajac swoja ocene Polski na wypowiedzi the mana, czy tez opowiesci
            o "szlabanowych sasiadach" ( Polecam polski film "Sami Swoi", moze cos
            zrozumiesz ) zachowujesz sie jak czlowiek, ktory widzac starsza kobiete z
            wasami, stwierdza ze wszystkie babcie w tym miescie maja fallusy.
            A sposob rozwiazywania problemow sila i wygrazaniem, moze swiadczyc o tym, ze
            dupa z Ciebie a nie negocjator, a tym bardziej inteligentny facet. Nie obrazaj
            sie. To tylko teoria :))) Byc moze jestes wrazliwym makaronikiem, ktorego tylko
            poniosly emocje :)

            Co do dziewczyn ze wschodu we Wloszech...
            Bardzo dojrzale i madre podejscie... Po pierwsze uwazasz , ze wina lezy po
            stronie wschodnich prostytutek, dlatego ze po prostu sa prostytutkami. Po
            drugie twierdzisz, ze prostytutki nalezy gorzej traktowac. Szczegolnie te ze
            wschodu. Po trzecie twierdzisz, ze skoro czesc dziewczyn ze wschodu jest
            prostytutkami, to inne dziewczyny tez sa prostytutkami tylko dlatego, ze sa ze
            wschodu. Tak jak powiedziales - kwestia przyzwyczajenia Wlochow. A nie kwestia
            debilizmu? Wiesz, znalem dwoch Wlochow, co byli gejami. Ty tez na pewno jestes.
            Tylko nie zaprzeczaj. A Twoja zona to tylko przykrywka przed kolegami gejami. I
            nie pisz mi, ze Ty sie nie zaliczasz do tych debili, ktorzy tak mysla. W koncu
            jestes Wlochem. To mi wystarczy. Wlochem - gejem z zachodu. :)
            Prostytutka to nie czlowiek? Ktos gorszy? Ponniscie im okazywac nalezny
            szacunek idziekowac na kolanach ze dzieki nim nie wyrobicie sobie bicepsu tyko
            prawej reki. Pomysl jakby to smiesznie wygladalo. Lewa jak galazka, a prawa jak
            melon. Za takie traktowanie kobiet, powinno sie Was wykastrowac. Skonczylo by
            sie to podziemne gejowanie. :)

            A ze dziewczyny rzucaja sie na Ciebie jak oszalale gdy wchodzisz na dyskoteke,
            to byc moze jest to spowodowane tym, iz:
            - Wystaje Ci makaron z butow
            - Jestes piekny, kulturalny, meski, szarmancki i trzymasz w ręku tabliczke "mam
            szacunek do prostytutek"
            - Tak fajnie rozwalasz szlabany swoimi meskimi ramionami
            - Dziewczyny rzucaja sie na Ciebie, zeby Ci wpierdolic, ale Ty to blednie
            interpretujesz i odbierasz jako atak ekstazy
            - Twoja zona im zaplacila i je wynajela, zebys sie dowartosciowal
            - Za duzo przypalasz i masz haluny
            - Przypominasz slawna osobe i Cie z kims myla, po czym przygladajac sie blizej
            spluwaja Ci na makaron wystajacy z butow
            - Wygladasz na miejskiego rozwoziciela pizzy i dziewczyny chca miec znizke 20 %
            na margherite, z trzema dowolnie wybranymi skladnikami gratis.
            - Ktos puscil fame ze jestes pasierbem osobistego krawca szefa mafii.
            - Ogluszyla ich muzyka i maja zaburzenia rownowagi = wpadaja na Ciebie
            - Masz powalajacy tembr glosu ( 4 stopnie w skali Richtera ) i gdy wchodzisz
            wypowiadajac slowa "jestem Wlochem", spadaja wszystkie szklanki ze stolow. To
            musi imponowac.
            - masz usta jak aktywna Etna

            I na koniec zostawilem sobie jedna perelke z Twojej wypowiedzi - "Mniej wiecej
            20 lat temu przyjechalo ich tu tysiace w poszukiwaniu pracy i z wlasnej woli
            zaczely sie prostytuowac: Niemki, Polki, Czeszki, Rumunki, Rosjanki, wszystkie!"

            Kurwa, czlowieku toz to jakas plaga europejskiej chcicy!!! Wszystkie sie
            chcialy prostytuowac z Wlochami!!! Z wlasnej woli!!! One wszystkie nie marzyly
            o tym by dostac lepsza prace, tylko szczytem ich ambicji bylo na akord ssac
            makaron!! Yeah!! To ze ich nie zmusil do tego zaden Italianiec, to nie znaczy
            ze nie zmusila ich do tego bieda. Wiec nie pierdol mi tu o wlasnej woli, bo to
            zadna przyjemnosc byc ponizanym przez spasionego Wlocha.

            with
            • Gość: Ula Re: DO MEZA PANI BIOLOG IP: *.pool80117.interbusiness.it 09.12.02, 21:08
              Nie wiem czy moge ale Ci odpowiem. (tak wogole Twoja odpowiedz przypomina mi
              kogos kogo uwielbiam, spodobaly mi sie te wyliczanki). Maz o Polakach zdanie
              wyrobil sobie przeze mnie. Ja uwazam ze jestesmy kompletnie rozbitym narodem i
              zadna wypowiedz mi tego zdania nie zmieni. I moge je miec bo jestem Polka.
              Po pierwsze Maz nigdy nie napisal w tym liscie ze prostytutki trzeba gorzej
              traktowac i sama widzialam jak obronil kiedys jedna, jak zobaczyl, ze oblesny
              facet ja tlukl na ulicy a ona tylko chciala kase za odwalona robote. Szkoda ze
              nie widziales jak lecial za facetem z kijem zeby mu dotluc. A przeciez niby tak
              zle sie wyrazal o prostytutkach... Przyznal tylko fakt ze faceci tu we
              Wloszech, jak i na calym swiecie, najczesciej gorzej je traktuja i to chyba o
              nim dobrze swiadczy skoro takie rzeczy zauwaza.

              "jestes Wlochem. To mi wystarczy. Wlochem - gejem z zachodu. :)" - jakie
              polaczenie! Pewnie byles wsciekly jak to pisales :))))

              Jezeli chodzi o homoseksualizm :))))))))))) to powiem Ci ze jego najlepsza
              przyjaciolka to lesbijka i bardzo czesto chodzimy na imprezy z jej (i jego)
              przyjaciolmi gejami - wtedy widze ze Maz nie jest gejem - takie rzeczy widac.
              (jak by byl gejem to tych ludzi by przede mna ukrywal).

              Co do Polek ktore rzucaja sie na obcokrajowcow, to ja moge potwierdzic ze na
              kazdego faceta z obcego kraju, z ktorym mialam przyjemnosc przejsc sie w
              miejsce publiczne, dziewczyny rzucaly sie jak k... napalone! Zachowywaly sie
              absurdalnie do tego stopnia ze wzbudzaly smiech. I tego nie rozumiem! Z kazdym
              z tych osobnikow bylo tak samo i oni nic nie robili w kierunku tych dziewczyn,
              a one wrecz blagaly zeby byc przeleciane.

              Z tymi panienkami co sie zwalily na Italie 20 lat temu, to nie jest wymysl
              tylko smutny fakt i te wszystkie dziewczynki przyjezdzaly zeby sobie dorobic bo
              w komunizmie nie bylo lekko. I nie byly wszystkie napalone tylko we Wloszech
              bylo najlatwiej o ta prace.
              Ok to tyle. Pozdrawiam Ula
        • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 19:51
          Tak ode mnie to nie podobaja mi sie dyskusje typu "A moj kraj jest lepszy,
          bo.." Przetlumaczylam i tyle. Ciekawe jak od feminizmu doszlismy do
          porownywania kondycji panstw...
      • Gość: tad Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 19:40
        Gość portalu: Maz Pani Biolog napisał(a):


        > Pozdrowienia od szczesliwego meza, ktory jest ze studiujaca zona w miejscu
        > gdzie wszyscy sa tak samo wazni.


        To Wy macie komputer w ubikacji? Co by nie mówić - my w Polsce jednak jeszcze
        odstajemy od Europy.
        • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:20
          jeszcze mezowi nie przetlumaczylam bo... nie zrozumialam o co ci chodzi? w
          ubikacji? tak samo waznie? co ma jedno do drugiego?
        • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:21
          sprostowanie: nie waznie tylko wazni
          • Gość: tad Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 18:32
            Gość portalu: ula napisał(a):

            > sprostowanie: nie waznie tylko wazni

            I o to chodzi. I tak nie jest źle. Pewnego błazna ścieli zanim król zrozumiał
            dowcip....
            • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:36
              Dziekuje za komplement. Przyznaje sie nie jestem tak inteligentna i nie
              doroslam do twojego poziomu...:)))))Naprawde cie nie rozmumiem.. OSWIEEEC
              MNIEEE!!!!
            • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:47
              ale naprawde uwierzyles ze nie zrozumialam?. Tylko ze to dla mnie nie jest
              zadna odpowiedz. Wysil sie. Chyba ze Ci sie to udaje tylko w ubikacji...
      • Gość: Wołodia Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.03, 20:45
        I kto to mówi??? Włoch, facet u którego w kraju kobieta ma mniej więcej tyle do
        powiedzenia ile u postepowego Taliba.Ale się uśmiałem Panie Włochu. Jak się
        jeszcze Panu przypomni coś śmiesznego to bardzo proszę opowiedzieć.Ha ha ha
    • cantarella1 Re: żyć jak Bóg przykazał 04.12.02, 09:22
      sorki, ale nie mam czasu na czytanie takich pierdół. już
      wolę realizować swoje - jak to nazwałeś - fanaberie.
      pewnie mama kazała Ci jeszcze w podstawówce nosić
      rajtuzy, a babcia dokarmiała zupą z termosa na dużej
      przerwie. współczuwam mocno:)
      p.s. nie unoś się. ja uważam, że bez mężczyzn świat byłby
      straszliwie nudny i naprawdę jest z Wami całkiem fajnie.
    • Gość: dziewczynka Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.icpnet.pl 04.12.02, 15:41
      i po co te dyskusje. Pan The Man pocil sie pewnie tydzien,
      zeby napisac swoja wypowiedz - dam glowe,ze nie jest wyznawca
      prezentowanych pogladow - a teraz siedzi i nabija sie z tego,
      jak wszyscy goraczkowo zaczeli dyskutowac. A tak naprawde nie
      ma o czym!! bo co z tego, ze jakis facet ma nawet takie
      poglady - niech ma, szczesc mu Panie Boze w zyciu. Przeciez
      zadna kobieta nie jest zmuszana,zeby z podobnym indywiduum
      spedzac zycie. Wolny wybor.
      A na koniec - Panie, The man, gratuluje umiejetnosci pisania
      i przyciagania uwagi czytelnika - szokowanie zawsze bylo
      najlepszym sposobem. Doprawdy zaluje,ze to net, a nie dyskusja
      na zywo -chcialabym Pana zobaczyc "w akcji" -jesli umialby
      Pan zachowac powage...
      Pozdrawiam wszystkich!!
      • Gość: ula Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.pool80117.interbusiness.it 05.12.02, 18:31
        dobre..:)))
    • Gość: kapibara Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 19:10
      To jest tekst tak kuriozalny, że nie chce wierzyć mi się, żeby ktokolwiek mógł
      serio przedstawiać takie poglądy. Wobec tego dziękuję za dostarczenie mi dobrej
      zabawy, uśmiałam się setnie.
    • Gość: gotfael Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.acn.pl / 10.66.3.* 23.12.02, 15:13
      kolega Z NOM-u? Jakie to smutne:'-(
    • Gość: anka :)))))))) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 08:13
      facet, naprawde jestes taki nowoczesny czy masz oryginalne poczucie humoru?

      jak przeczytalam ten Twoj post to mi sie snily koszmary z Liga Polskich Rodzin
      w roli glownej - serio!
    • Gość: wiktoria21 Re: The _man to debil! IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 28.01.03, 16:13
      • Gość: inny man Zabilbym smiecia IP: 209.167.118.* 28.01.03, 21:01
    • Gość: Wyjątek Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.chello.pl 01.02.03, 01:06
      A ja jestem niezwykła kobieta i nie dam sie wtłoczyć w schematy. To są regułki
      a ja jestem wyjątek. Spadaj, flecie. Nie denerwuj mnie.

      the_man napisał:

      >
      > Na forum, tak samo jak w życiu, roi się od rozszalałych, sfrustrowanych
      > feministek, które wbrew logice i naturalnemu porządkowi ubzdurały sobie, że
      > mają prawo domagać się realizacji swoich fanaberii. Roszczenia tych
      > babiszonów
      > są tym samym, co postulaty robotniczych związków zawodowch, chorych
      > psychicznie, upośledzonych i innych grup, których pozycja społeczna z natury
      > rzeczy jest słaba, a mając słabą pozycję w negocjacjach obierają drogę
      > pokrzykiwań i brania na litość. Śmieszą mnie te bzdurne farmazony o
      > partnerstwie w małżeństwie, równych prawach, które nie mają końca i
      > przybierają
      > tak karykaturalne formy, jak żądania równości płac, czy równości miejsc w
      > rządzie RP. Facet, który przyjmuje się fantazjami o partnerstwie swojej
      > kobiety
      > to godny pogardy pantofel, przecież ona nie ma żadnej możliwości
      > wyegzekwowania
      > tego i wystarczyłoby, aby postawił sprawę jasno i baba musiałaby zamilknąć.
      > Nie
      > twierdzę, że trzeba bić kobietę, ego nawet nie wypada robić, jednak mężczyzna
      > zaangażowany w prace domowe i wychowanie dzieci to zwykła oferma, która
      > powinna
      > podlegać powszechnemu potępieniu. Tak już jest ten świat poukładany, że życie
      > polega na wzajemnej wymianie, kto ma więcej do zaoferowania może sobie
      > pozwolić
      > na więcej i żadna stuknięta feministka tego nie zmieni. Facet wnosi do
      > małżeństwa: status, pieniądze, prestiż, pozycję społeczną, zapewnia rodzinie
      > przetrwanie i decyduje o poziomie zycia, natomiast całym kapitałem kobiety
      > jest
      > jej ciało, służące do wydania na świat potomka, ciało jest jedynym wymiernym
      > dobrem, którym kobieta może handlować. Dopóki obydwoje są młodzi kobieta,
      > jeśli
      > jest bardzo atrakcyjna ma nawet lepszą pozycję przetargową, niż facet i to
      > jest
      > ten moment, kiedy ma ona szansę znaleźć męża, który zapewni jej i jej
      > potomstwu
      > opiekę. Z czasem ta zależność się odwraca, a datą graniczną jest tutaj 30 rok
      > zycia, kiedy krzywe atrakcyjność gwałtownie zaczynają rozchodzić się w
      > przeciwnych kierunkach - spadek atrakcyjności kobiety jest wprost
      > proporcjonalny do wzrostu atrakcyjności mężczyzny. Dzieje się tak dlatego, że
      > dobro jakim dysponuje kobieta (ciało) wraz z czasem traci na wartości, a
      > dobro
      > jakim dysponuje mężczyzna (intelekt i zdolności)z czasem rozkwita i przynosi
      > wymierne korzyści. Tak więc w małżeństwie pozycja mężczyzny zawsze jest
      > silniejsza i to ON może postawić ulitimatum: "jeśli się nie podporządkujesz
      > odchodzę", ponieważ to ON ZAWSZE będzie miał dokąd odejść (znajdzie sobie
      > młodszą i ładniejszą), poza tym to ON jest posiadaczem środków materialnych,
      > kobiecie po rozwodzie (jeśli sąd okaże litość i łaskę) zostaną najwyżej
      > skromne alimenty. Zupełnie zrozumiałe jest, że kobiety w tej sytuacji
      > chwytają
      > się podrzędnych prac za śmieszne pieniądze, jak tonący brzytwy, wysilając sie
      > na piruety między pracą a domem. Posiadanie jakiegokolwiek zatrudnienia, a
      > perspektywie emerytury na starość, daje im złudzenie niezależności i
      > faktycznie
      > w niewielkim stopniu poprawia ich pozycję przetargową. Wystarczy jednak
      > spojrzeć na opłakane skutki społeczne takich zachowań - dzieci nie
      > dopilnowane,
      > dom zaniedbany, mąż niezadowolony, zawalone terminy w pracy, ciągłe
      > zwolnienia
      > (bo dziecko chore, bo to tamto), podatnik obciążony kosztami urlopów i
      > zwolnień
      > lekarskich, czysta strata. W dodatku jeszcze bezrobocie - wprost trudno się
      > nadziwić, że kraj w którym jest 20% bezrobotnych zatrudnia
      > niepełnowartościowych pracowników, jakimi są kobiety! Jestem menadżerem i
      > zachodzę w głowę, kiedy widzę że po firmie kręci się jakaś nowa pannica, jak
      > to
      > się dzieje - myślę, skoro o stanowisko stara się kilkaset osób, w tym wielu
      > mężczyzn, pozostaje tylko zastanowić się nad tym z iloma się przespała i
      > chyba
      > tak faktycznie jest - te młode lale są całkiem atrakcyjne. Nie twierdzę, że
      > należy kobietom odebrać prawo do pracy, ale na miłość boską niech to będą
      > stare
      > panny i wdowy na pomocniczych stanowiskach, a nie matki i żony obarczone
      > obowiązkami w dodatku posiadające odpowiedzialną pracę - one zwyczajnie nie
      > dają rady; ciążą, poród, karmienie naturalne i opieka nad dzieckiem to
      > wystarczająco dużo obowiązków. Mamy teraz w Polsce taki moment dziejowy, że
      > moglibyśmy wrócić do normalności, właśnie poprzez walkę z bezrobociem przez
      > zwalnianie kobiet i zatrudnianie mężczyzn. Może zrozumiałyby wreszcie, że nie
      > da
      > się przeskoczyć biologicznych uwarunkowań i zajęły się tym, do czego się
      > nadają. Nie ma też powodu by marnować pieniądze podatnika na kształcenie
      > kobiet, zważywszy na fakt, że wiedza na temat np. układów scalonych nie jest
      > potrzebna do gotowania, ani karmienia piersią. Niech sobie studiują jeśli
      > chcą, ale niech płacą za studia, niektórym może to sie nawet opłacić, gdyż
      > jakiś dziwak, intelektualista lub artysta może woleć wyedukowaną żonę.
      > Państwo
      > powinno gwarantowac edukację kobietom na poziomie szkoły średniej, dalej
      > która
      > chce niech płaci. Ja nie jestem żaden rasista i nie postuluję wprowadzenia
      > segregacji, ani sztucznych nakazów, wręcz przeciwnie - uważam, że trzeba
      > znieść
      > chore bariery administracyjne, walczyć ze stereotypami rozpowszechnianymi
      > przez
      > feministki i dążyć do przywrócenia naturalnej równowagi. Taka równowaga nie
      > zamyka kobietom całkowicie drogi do kariery, każe im jednak zająć jasne
      > stanowisko w sprawie swojej płci i zdecydować, czy chcą być kobietami, czy
      > robić karierę, albowiem te dwie rzeczy się wykluczają - kariera jest
      > atrybutem
      > mężczyzny - zdobywcy, a podporządkowanie jest atrybutem kobiety - zdobywanej.
      > Uważam, że kobiety decydujące się na karierę nie powinny prowadzić życia
      > społecznego i zrozumieć wreszcie, że biologia jest biologią i nie można tak,
      > jak chcą feministki mieć ciastko i zjeść ciastko. Trzeba jasno powiedzieć, że
      > kariera tak na prawde tylko osłabia pozycję przetargową kobiety skazując ją
      > na
      > katusze bezdzietności i staropanieństwa.
    • gnaciorek Re: żyć jak Bóg przykazał 01.02.03, 14:05

      bylam ostatnio w kosciele ksiądz mówił: bądźcie kobietami, a nie jakimś
      wytworem feministycznym, ten pan chyba nie wie na czym opiera sie feminizm, to
      ze jestem feministka wcale nie oznacza ze nie jestem kobieta

    • Gość: lidka,feministka Re: żyć jak Bóg przykazał IP: 212.205.217.* 03.02.03, 19:46
      ale z cibie palant! pewnie musisz placic kobietom i staje ci tylko po wiagrze
      zakompleksiony na dodatek
    • Gość: moi Re: żyć jak palanci-mężczyźni by chcieli IP: *.umwo.opole.pl 04.02.03, 10:57
      No i udało się the-manowi wywołać lawinę, ale musi mieć radochę. Ja mu nie
      wróg - byleby moja córka nie trafiła na takiego palanta a ja na takiego szefa.
    • Gość: doku Daruj sobie ten fanatyzm religijny i skup się ... IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.03, 16:08
      the_man napisał:

      > Facet wnosi do
      > małżeństwa: status, pieniądze, prestiż, pozycję społeczną, zapewnia rodzinie
      > przetrwanie i decyduje o poziomie zycia, natomiast całym kapitałem kobiety
      > jest jej ciało

      ... na istocie rzeczy. Otóż faktem jest, że istnieją kobiety posiadające
      status, wykształcenie, stanowisko, prestiż, pozycję społeczną, pieniądze itd.
      Jeśli takich nie spotkałeś, to dalej możesz nie czytać, tylko wrócić do
      odrabiania lekcji z religii.

      Jeśli jednak znasz takie kobiety, to musisz na początek zgodzić się chociaż z
      tym, że tworzą one naturalny elektorat feminizmu, czyli ruchu, którego jednym z
      celów jest zapewnienie takim kobietom tych samych praw, jakie mają mężczyźni ze
      statusem, pozycją, pieniędzmi itd.

      Mamy też druga grupa kobiet. To te, które zazdroszczą tym naturalnym
      feministkom ich inteligencji, śmiałości, wysokiej pozycji itp. więc staraja się
      być takie jak one, kształcą się, zarabiają i walczą o pozycję. One dodają się
      do elektoratu feministek. Poglądy feministyczne to atrybut kobiet mądrych i
      ambitnych.
      • Gość: tajner ON MA RACJĘ!!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 11:10
        Uderz w stół a nozyczki się odezwą!
        Jakie Wy po 30-ce jesteście żałosne!!!!
        A Wasze koleżanki są takie szczęśliwe i spełnione w małżeństwie!!!!
        • Gość: wiktoria21 Re: Następny głupek - Tajner IP: 195.117.97.* 18.02.03, 09:36
          Gość portalu: tajner napisał(a):

          > Uderz w stół a nozyczki się odezwą!
          > Jakie Wy po 30-ce jesteście żałosne!!!!
          > A Wasze koleżanki są takie szczęśliwe i spełnione w małżeństwie!!!!
          • Gość: dla wiktorii Re: Następny głupek - Tajner IP: *.umcs.lublin.pl 22.02.03, 13:59
    • Gość: lena Re: żyć jak Bóg przykazał IP: *.as.net.pl 23.02.03, 21:58
      bardzo wygodne podejscie. tylko ze niestety w przypadku takich ukladow gdzie
      facet rzadzi a kobieta to robotnik domowy dochodzi zwykle do sytuacji zamiany
      zuzytej, starzejacej sie i coraz mniej atrakcyjnej na nowa. i to nie jedna. ale
      oczywiscie dla ciebie to nie ma znaczenia. facet jest wielki, rzadzi, i MA
      PRAWO. czy nie lepiej zatrudnic sluzaca, i kilka kurewek robiacych dobrze, jak
      przyjdzie ochota?
    • rosanne Re: żyć jak Bóg przykazał 06.05.03, 12:33
      Kto powiedzial, ze Bog tak przykazal? Kler? Podziwiam pewnosc poglądów, bo tak
      pewni są tylko fanatycy...
    • Gość: Lukrecja Re Hej the man IP: 213.25.91.* 15.05.03, 13:12
      The man - to pewnie twoja "baba" , o przepraszam, twoja własność, została
      uwieczniona na wielkim bilboardzie "BO ZUPA BYŁA za SŁONA"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka