kochanica-francuza
12.09.06, 17:37
kupiłam słownik i staję do Dyktanda.
Drzyj, konkurencjo!
A nie-OT, bo jak byłam pierwszy raz, w 1999, to jedni ludzie pisali całą
rodziną (ojciec, matka i syn) i prowadząca sugerowała, że najlepiej powinien
wypaść ojciec, bo kobieta to tak powinna pół kroku za mężem...
Do dziś żałuję, że nie zapytałam, czym się zajmuje jej mąż, skoro ona -
prowadząc ogólnopolską imprezę - jest pół kroku za nim...