Dodaj do ulubionych

Przedszkola

01.02.07, 17:37
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3884265.html
W artykule zadziwiło mnie , że jal zwykle dziecko ma tylkomatka (wypowiada się
jeden tata, ale poza tym artykuł jest o matkach, nie rodzicach. Mowa jest o
czasie pracy kobiet, nie czasie pracy rodziców itp.)

A poza tym problem istnieje i to poważny. Nie chodzi jedynie o idiotyczny czas
zamykania przedszkolnych wrót, ale i przyjmowania dzieci rano. ]
Niejednokrotnie TRZEBA przyprowadzić dziecko na określoną godzinę , bo tak.
To strasznie smutne - włóczyć sie od 8 po "śpiącym" mieście przez dwie
godzinki i mieć wieczorem wyrzuty sumienia, że większość wieczora spędziło się
bez dziecka (sama tak miałam - przez jakiś czas pracowałam na 10.30 a dziecko
MUSIAŁO być przed 8.30 - dzięki temu spędzałyśmy razem aż 1,5 h przed jej
zasypianiem zamiast całego poranka.)
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: Przedszkola 01.02.07, 21:09
      Godziny otwarcia przedszkoli sa dużym problemem. Ale w tym artykule nie
      poruszono chyba najważniejszej sprawy: co mają zrobić rodzice pracujący w
      systemie zmianowym? To jest dopiero problem gdy ranna zmiana zaczyna się od
      6.00 rano, a wieczorna kończy o 22.00. Oczywiście rodzice mogą pracować na
      przeciwnych zmianach, ale to jest klęska dla małżeństwa. Koleżanka po roku
      takiej pracy stwierdziła, że ma więcej wspólnego ze znajomymi z pracy niż z
      własnym mężem. Zarabiali za mało, żeby płacić opiekunce, a na pomoc rodziny nie
      mogli liczyć.
      • sir.vimes Re: Przedszkola 01.02.07, 21:58
        Koszmar.

        Pamiętam, że we Wproście był kiedyś artykuł o życiu i zdrowiu - wynikało z
        niego, że najbardziej szkodzi właśnie praca zmianowa, bardziej niż praca w nocy.
        • falafala Re: Przedszkola 01.02.07, 22:34
          lekarskie malzenstwa maja przechlapane, spotykaja sie pare razy w tygodni
          przelotem... A bez opiekunki do dziecka nie dadza rady, przedszkole odpada. No
          oczywiscie opiekunka moze dziecko do przedszkola odprowadzac...
          • verdana Re: Przedszkola 01.02.07, 22:42
            Ja własnie pracuje o róznych porach - i czasem bylam wsciekla, bo rano moglabym
            pobyc z dzieckiem, a tak to nie widzielismy sie cały dzień.
            • andziulindzia Re: Przedszkola 01.02.07, 22:55
              Aż ci verdana współczuję. A ja teraz się głowię jak sobie zorganizować pracę
              żeby upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu: dziećmi się zająć, zarabiać i
              życie małżeńskie na przyzwoitym poziomie prowadzić. No i posłać dziewczynki do
              najlepszego państwowego przedszkola w okolicy
              Może ktoś ma pomysł jak to wszystko pogodzić?
              • verdana Re: Przedszkola 02.02.07, 16:06
                To juz przeszłość - teraz wprawdzie mam to samo, no ale trudno wymagac od
                szkoly, zeby pracowała czasem rano, a czasem po południu.
    • beata2802 Re: Przedszkola 02.02.07, 08:15
      > Niejednokrotnie TRZEBA przyprowadzić dziecko na określoną godzinę , bo tak.

      aleee.... właściwie, to dlaczego tak?
      myślałam, że jest tyle prywatych przedszkól, że takie prl-owskie klimaty sa
      przeszłością.
      to mi nawet trąci komunistycznymi praktykami mającymi na celu rozluźnianie
      więzi rodzinnych (obok np. izolowania matki i dziecka przez pierwszą dobę po
      porodzie (lub kilka dni)).
      • sir.vimes Re: Przedszkola 02.02.07, 11:18
        Prywatne przedszkole to koszt około 1.500 tys zł. Ja chrzanię takie
        "inwestycje". Szczególnie, że młoda zaraz idzie do szkoły - prywatnej - i gdybym
        cały czas wywalała kasę na przedszkole to nie miałabym oszczędnośći na szkółkę.

        A w państwowych wiele zależy od nastawienia dyrekcji i pań - u nas przez jakiś
        czas było super (pani pozwalła przyprowadzać dopiero na zajęci , około 11.
        Zmieniła się wychowawczyni - zmieniły się zasady i było gorzej.

        W niektórych przedszkolach jest jeszcze weselej, bo dzieci muszą być przed ósmą.
        Nonsens.
        • jottka Re: Przedszkola 02.02.07, 17:38
          idiotyzm zaczyna sie dużo wcześniej - przy licznych przepisach, nakazach oraz
          zakazach dla osób chcących założyć przedszkola czy tego typu formy opieki. ze 2
          lata temu był pouczający artykuł w 'polityce' o pewnej pani, która mieszkała
          sobie parę lat w stanach jako żona przy mężu, znudziło jej sie, założyła
          miniprzedszkole (na 3 czy 4 dzieci). wróciwszy do kraju, chciała robić to samo,
          he he.

          na dzień dobry dowiedziała sie, że 'pomieszczenie przedszkolne' ma mieć 3 metry
          10 cm czy jakoś tak i obejść sie tego nie da, bo tak. żadne piski nie pomogły,
          że ona chce prowadzić domową opiekę nad dziećmi, a nie pełnowymiarową hodowlę
          maluchów i że przecież czworo dzieci to mogłaby mieć własnych i nikt jej nie
          każe wtedy mieszkania zmieniać na odpowiednio wyższe. dalej było m.in. o tym, że
          dokładnie tyle, ile jest dzieci, tyle ma być osobnych dziecięcych umywalek,
          sedesów itepe - to sie ponoć na świecie w takich wypadkach reguluje odpowiednimi
          nakładkami, zabezpieczeniami itd., u nas nie, my jesteśmy ponad.

          ja tu streściłam pierwsze akapity tekstu, ale horror rozwijał się przednio.
          kobieta w końcu wypowiedziała sie nieładnie o ojczyźnie i strzeliła drzwiami
          któregoś urzędu, a potem tylko dziennikarzowi popłakała nt. podejścia do
          początkującego przedsiębiorcy u nas i w usa, cóż.

          a chodzi mi o to, że skoro trzeba tyle forsy w inwestycję włożyć, to ja sie nie
          dziwie, że koszty czesnego są porażające:( acz zwykle od głupoty państwa to
          zależy, a nie chciwości firm
          • jagandra Re: Przedszkola 03.02.07, 15:05
            U nas można przyprowadzić dziecko o dowolnej porze, ale co z tego, skoro o 8:30 jest śniadanie, od 9 do 11 zabawa, a potem już obiad, spanie, podwieczorek. Nie ma sensu przyprowadzać dziecka na 11, żeby za chwilę szło spać. A śpią te biedaki tam chyba ze 2,5 godziny, obowiązkowo :( Przez to moją z trudem kładę spać o 22:30 i nie mam w zasadzie wolnego wieczoru. Co gorsza grupa 3- i 4-latków jest łączona, więc za rok będzie to samo... A jest to jedyne przedszkole w miasteczku.
            • beata2802 Re: Przedszkola 05.02.07, 08:37
              > A śpią te biedaki tam chyba ze 2,5 godziny, obowiązkowo :(

              Wyobrażam sobie, że dla dzieci to jest tortura.
        • malila Re: Przedszkola 03.02.07, 16:36
          sir.vimes napisała:

          > Prywatne przedszkole to koszt około 1.500 tys zł.

          Żartujesz? 1500?! Zgroza mnie ogarnęła. Tak stawki skoczyły?

          IMO państwowe przedszkola służą głównie personelowi. Takie mam marzenie, żeby
          zrealizowano pomysł z bonem oświatowym. Dostawałoby się taki bon i nim płaciło
          za dowolnie wybrane przedszkole. I ewentualnie dopłacało z własnej kieszeni za
          jakieś luksusy w stylu drugi język czy inne karate.
          Wiecie, jakie są rzeczywiste koszty funkcjonowania przedszkoli? Ja znalazłam
          dane z 2002 roku:
          www.bipraciborz.pl/zalaczniki/1077612010_19.doc
          strona 20.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka