tad9
16.02.07, 19:42
Od pewnego czasu usiłuję zrozumieć co tak oburzającego jest w transakcji
"praca za seks" i - jako żywo - zrozumieć nie mogę. Osoba X dysponująca dobrem
Y chce je udostępnić w zamian za usługę Z. Osoba A zgadza się świadczyć usługę
Z w zamian za dobro X. Skoro osoby X i A są dorosłe - cóż stoi na przeszkodzie
transakcji?