Dodaj do ulubionych

solidarność jajników

27.02.07, 02:01
muszę pożebrać, bo kobiety są mało skłonne do wyświadczania sobie tego
rodzaju przysług, a panowie, jak widzą damski nick, od razu "pałują".
jeżeli którejś z was się spodoba, proszę o odświeżenie linka i przesunięcie
suwaka oceny w prawo. wstyd mi, ale cóż, inaczej męska konkurencja mnie
zmasakruje... pomóżcie, siostry:
odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:29459/
Obserwuj wątek
    • star105 Re: Fajny:) Dałam ci 5. 27.02.07, 02:11
      • damen_dramen Re: Fajny:) Dałam ci 5. 27.02.07, 02:20
        dziękuję, dobra kobieto:)
      • paddinktun Fajny:) Dałam ci 5. nt 03.03.07, 16:28

    • damen_dramen Re: solidarność jajników 27.02.07, 22:23
      dziewczyny, pomóżcie, bo już nie mam sił tych nastoletnich spamów
      neutralizować...proszę tylko o obiektywną ocenę, bo gdzie mam żebrać????samce
      są bezwzględne.
    • gotlama Re: solidarność jajników 27.02.07, 23:19
      Nawet solidarność jajników, macic, cycków itd. nie uchroni przed skojarzeniem,
      że nałóg to UBEZWŁASNOWOLNIENIE.
      Takie skojarzenie z nałogiem czytania Gazety chciałaś osiągnąć ?
      • kochanica-francuza Re: solidarność jajników 27.02.07, 23:41
        Mnie akurat nie bawi żartowanie z nałogów.
        • gotlama Re: solidarność jajników 27.02.07, 23:49
          Mnie jak widać - też NIE. Za dużo się w życiu ludzkich nieszczęść zwiazanych z
          alkoholem i tzw. twardymi narkotykami naoglądałam by mnie takie "dowciapy" bawiły.
          A odwoływanie się do solidarności jajników, to taki sam chwyt poniżej pasa jak
          odwoływanie się do solidarności jąder.
          • kochanica-francuza Re: solidarność jajników 27.02.07, 23:54

            > A odwoływanie się do solidarności jajników, to taki sam chwyt poniżej pasa jak
            > odwoływanie się do solidarności jąder.

            To jest jeden z przypadków, kiedy najpierw jesteśmy człowiekiem, a później kobietą.
            • kochanica-francuza Re: solidarność jajników 27.02.07, 23:55
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > A odwoływanie się do solidarności jajników, to taki sam chwyt poniżej pas
              > a jak
              > > odwoływanie się do solidarności jąder.
              >
              > To jest jeden z przypadków, kiedy najpierw jesteśmy człowiekiem, a później kobi
              > etą.
              miałam akurat na myśli banner autorki, ale do twojego posta też pasuje :-)
          • turbomini Re: solidarność jajników 28.02.07, 00:41
            Popieram, w jednym i drugim przypadku.
            Mam ostatnio alergię na słowo solidarność jajników czy czego tam jeszcze. Takie
            zjawisko nie istnieje.
      • margot_may Re: solidarność jajników 28.02.07, 00:43
        No tak, ale czytanie gazety, nawet gdyby to było ubezwłasnowolnienie, to nie
        szkodzi zdrowiu tak jak używki. I mnie się podobał ten nawiązujący do tego napis
        na końcu: farmaceuci polecają.
        Może zamiast narkotyków powinny być papierosy...
        Inna sprawa, że może autorka nas podpuszcza: może to nie autorka, tylko autor... :)
    • illiterate Re: solidarność jajników 28.02.07, 00:48
      A mi sie ten pomysl bardzo nie podoba.

      Uzaleznienie to nie jest temat, ktory mozna wykorzystac do sprzedazy
      czegokolwiek, do cholery. Szanowna autorko - moze zamiast bialego proszku dasz
      zacpana, nieprzytomna dziewczyne, zamiast lisci marychy - palacego skreta
      czternastolatka, a elegencki kieliszek zastapisz jakims realistycznym
      widoczkiem z pijackiej meliny? Wszystko na sprzedaz w koncu, nie.
      • damen_dramen Re: solidarność jajników 28.02.07, 01:11
        bez przesady, druhny, nie jesteśmy na zebraniu LPR:)
        chyba już duże z was dziewczynki i wiecie, że reklama rządzi się innymi prawami
        niż demonstracje przed sejmem. a brać ten baner dosłownie to już naprawdę brak
        polotu.... ale dziękuję za uwagi. lepsze to niż nic:)
        a mężczyzną nie jestem. szczerze żałuję. minn ze względu na tę sławną męską
        solidarność:)
        • illiterate Re: solidarność jajników 28.02.07, 01:35
          Nie, dlaczego?
          Zaproponowalam Ci po prostu cos w stylu reklam Benettona. W sumie mozna zrobic
          cala kampanie, uzywajac reszty ludzkich nieszczesc. Pacjenci oddzialow
          onkologicznych, ofiary gwaltow i zamachow terrorystycznych itd. W jakims
          zgrabnym, skrotowym ujeciu, bron boze zbyt doslownie, i z jakims mrugnieciem
          oczkiem do widza pod koniec, ze zesmy zartowali tylko. Zart to byl, haha.

          Zastanawiam sie, co czuja ludzie, ktorzy sa uzaleznieni, kiedy widza cos
          takiego. Co ci, ktorym uzaleznienie zabralo bliskich. Itd. Myslisz, ze zdobeda
          sie na zartobliwy dystans? Ze ich trywializowanie takiego tematu ubawi?
          Noale - rozumiem, poglad 'nie wszystko na sprzedaz' to domena harcereczek i
          LPRu.
          • damen_dramen Re: solidarność jajników 28.02.07, 01:48
            dziecko co ty bredzisz???:) uważaj, żeby ci guzik w spodniach nie wystrzelił:)
            • damen_dramen Re: solidarność jajników 28.02.07, 02:04
              słabo z poczuciem humoru, w problemie uzależnień też jesteś zielona (patos cię
              zdradza) a i z diagnozą społeczną nie bardzo....nie zdradzę gdzie zdobyłam
              najwięcej głosów, żebys nie poleciała tam sztandarem machać:)
              dla porównania wklejam baner, który tego dnia gawiedź oceniła jako najlepszy.
              specjalnie dla ciebie, ze względu na szlachetne przesłanie:) mam nadzieję, że
              mieści się w twoich kategoriach estetycznych, bo w moich nikoniecznie:
              odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:29510/
              • lolyta Re: solidarność jajników 28.02.07, 02:11
                ekhmmm, ten "najlepszy" to plagiat kampanii Mastercard... :-/
                • damen_dramen Re: solidarność jajników 28.02.07, 02:14
                  ludzie wstydu nie mają he he
              • illiterate Re: solidarność jajników 28.02.07, 09:05
                No popatrz.
                Skrytykowalam Twoja prace - nie Ciebie - w zamian dostalam cala mase
                wypowiedzi 'ad personam', wyrazonymi aluzyjnie i wprost.
                Jakos mnie to zasmucilo i zdziwilo.

                Zlinkowany banner idiotyczny - tylko nie rozumiem, co to ma wspolnego z Twoja
                praca. Troche tak, jakbym ja powiedziala 'sasiad moj kradnie, i dom sobie z
                tego ukradzionego wybudowal, to i ja moge'.
                • damen_dramen Re: solidarność jajników 28.02.07, 15:14
                  widocznie źle znosze krytykę. szczegółnie niezasłużoną. ale gdyby to było
                  dzisiaj nie odpowiedziałabym. wczoraj wqrwienie mnie poniosło. nie bierz tego
                  do siebie, pozdrawiam:)
    • hypnoza Re: solidarność jajników 01.03.07, 00:10
      a ten? jezeli ktos ma ochote ocenic to najpierw sugeruje odswiezyc link...

      odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:30383/
      • nomen_woman Re: solidarność jajników 03.03.07, 15:46
        ciekawostka, jaki chamowaty samczy baner dzisiaj zbiera laury:
        odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:30851/
        wstyd się podkleić ze swoim, ale jak chociaż jedna osoba odświeży link i
        zaopiniuje, będzie ok:

        odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:30847/
      • kochanica-francuza Re: solidarność jajników 03.03.07, 18:16
        hypnoza napisała:

        > a ten? jezeli ktos ma ochote ocenic to najpierw sugeruje odswiezyc link...
        >
        > odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:30383/

        zagłosowałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka