To było tylko 10 lat temu

25.06.07, 13:13
a poradnik dotyczący savoir vivre, roztrząsający na 10 sposobów jak
"rozsadzić" gości w prywatnym autku, absolutnie nie brał pod uwagę, że za
kierownicą może być "gospodyni" czyli kobieta.
Czyżby w świadomości autora poradnika było aż tak silnie zakodowane, że
samochód posiadać i nim kierować może tylko mężczyzna?

Aż zaczęłam sprawdzać, czy to nie jakieś wznowienie książeczki z początku lat
pięćdziesiątych - ale nie, rok wydania 97 i żadnej wzmianki, by było to
kolejne wydanie.

Dla "nieuwierzących" mi na słowo:
Edward Pietkiewicz "Savoir vivre dla każdego" str.108 i 109 ;)
    • six_a Re: a technikę wyciągania kopyt masz opanowaną? 25.06.07, 13:23
      "Kobieta wsiada do samochodu tyłem, tak jakby fotel był zwrócony w kierunku
      ulicy. Następnie robi zwrot o 90% [chyba stopni, ale mniejsza, dobrze że nie
      promili LOL], prawą ręką przytrzymując sukienkę. Jednocześnie wciąga nogi ze
      zwartymi kolanami do wnętrza samochodu. Nie wszystkie kobiety mają opanowaną
      technikę wciągania i wyciągania nóg ze zwartymi kolanami."

      Wysiadając postępujemy w kolejności odwrotnej, uważając żeby przytrzymać kolana
      i ściągnąc sukienkę albo jakoś tak podobnie. Szczególnie że przy otwierających
      się drzwiach czeka na nas pomocna męska dłoń ;)))
      • gotlama Re: a technikę wyciągania kopyt masz opanowaną? 25.06.07, 13:36
        Jak nie jeździłam za kierowcę, a w długiej wąskiej spódnicy, takiej 15 cm nad
        kostkę, to była to jedyna słuszna opcja wsiadania i wysiadania. "Pomocne ramię"
        na ogół się jeszcze grzebało z wysiadaniem zza kierownicy, wiec obywałam się bez
        niego ;)

        Uwaga uwaga!!! w przypadku posiadania samochodu dwudrzwiowego i jazdy na tylnym
        siedzeniu, te dobre rady można do wora, a wór do jeziora.

        (Ale w świecie dyplomacji i polityki używa się limuzyn, więc niech będzie
        autorowi wybaczone ;)
        • ggigus aa dlatego sa na plotku te fotki pan w samochodzie 25.06.07, 15:41
          z majtkami:))
    • piekielnica1 Re: To było tylko 10 lat temu 25.06.07, 20:58
      > Aż zaczęłam sprawdzać, czy to nie jakieś wznowienie książeczki z początku lat
      > pięćdziesiątych - ale nie, rok wydania 97 i żadnej wzmianki, by było to
      > kolejne wydanie.
      >
      > Dla "nieuwierzących" mi na słowo:
      > Edward Pietkiewicz "Savoir vivre dla każdego" str.108 i 109 ;)

      To sam Edward Pietkiewicz pochodzi z jakiegoś tajemniczego reprintu
      • gotlama Re: To było tylko 10 lat temu 28.06.07, 23:08
        Pan dyplomata, ale żeby tak być oderwanym od realiów życia ? !!!!!!
Pełna wersja