tad9
26.07.07, 19:50
Z reguły nie oglądam tokszołu Drzyzgi, ale dziś trafiłem na niego przypadkiem
i nie żałuję. W pewnym sensie poświęcony był rozważaniom na temat "sytuacji
sprzyjającej". Rozmawiano o dziewczynach, którym na dyskotece zrobiono psikus
podrzucając do drinka tzw. "pigułkę gwałtu". Dyskusja zeszła na kwestią stroju
i zachowań bywalczyń dyskotek. Otóż, z zaskoczeniem skonstatowałem, że
większość dyskutantów świetnie zdaje sobie sprawę ze zjawiska "współtworzenia
sytuacji sprzyjającej". Ta uwaga dotyczy też dyskutantek - kobiet. Pani -
zdaje się psycholog - występująca w roli eksperta powiedziała, że dziewczyna,
która upiera się w "pewien sposób" musi zdawać sobie sprawę, że wywołuje
"pewne reakcje", w związku z czym jest w pewnym zakresie "odpowiedzialna" za
to, co się stanie.Bardzo interesujący program. Nie wiem czy to powtarzają,
jeśli tak - polecam bywalczyniom FF...