Dodaj do ulubionych

bądź piękna?

12.08.07, 10:29
TVN-Style. Chciałem pooglądać sobie kultowy program z Kwaśniewską uczącą
dobrych manier, ale trafiłem na coś równie wstrząsającego. Nazywa się to -
chyba - "Bądź piękna" (czy coś w tym guście). Intryga jest taka: facet (z
wyglądu, nawiasem mówiąc, pederasta)"przerabia" wygląd wybranej kobiety.
Zaznaczmy - kobiety, oględnie mówiąc, mało urodziwej. Na początku kobieta taka
ma dość trzeźwe mniemanie o swoim wyglądzie. To znaczy - jeśli ma pupę jak
beczkę, to zdaje sobie z tego sprawę, gdy ma obwisły biust, wie o tym
doskonale. Podobnie jest z tłustymi udami, rozdętym brzuchem, ptasią szyją,
itd, itp...

Facet zaczyna jednak wmawiać nieszczęsnej, że wygląda wspaniale, że jest -
wprost - seks bombą... A potem zaczyna się "obróbka". Do gry wchodzą
wszelkiego rodzaju mamidła mające za zadanie wytwarzanie iluzji maskującej
prawdę... Dowiadujemy się - na przykład - że spodnie z podwyższonym stanem
"dają złudzenie, że pod nimi wszystko jest w porządku". Co znaczy po prostu:
"twoje wielkie d...sko będzie wyglądało na mniejsze". Albo: "jeśli chcesz coś
ukryć, wybierz spodnie z szerokimi nogawkami, które ukryją nadmiar ciała".
Lub: "dobry stanik powiększył biust o dwa rozmiary" a "majtki z laikry
podtrzymują brzuch, pośladki i uda" "wszystkie wałeczki i fałdy zniknęły bez
pomocy chirurga"....
itd
itd
itd

Na końcu ściśnięta cudownymi majtkami i biustonoszem, ubrana w dające optyczne
złudzenie ciuszki, pokryta lakierem maskującym tłustą cerę kobieta dochodzi do
wniosku, że - faktycznie - jest piękna...

Tu pojawia się pytanie: CZY TO JEST UCZCIWE?

Nim odpowiecie drogie panie wyobraźcie sobie taką sytuację:

przed pierwszym spotkaniem z wami mężczyzna:
1. Zakłada gorset "likwidujący" obwisły brzuch...
2. Zakłada coś w rodzaju rzymskiego pancerzyka symulującego muskularną klatę....
3. Zakłada buty na wysokim obcasie podwyższające go o 15 centymetrów
4. Nakleja sobie na łysinę bujną, sztuczną czuprynę
5. Smaruje się jakimś mazidłem imitującym opaleniznę
6. Zakłada na zęby jakieś nakładki olśniewające bielą

Słowem = przeistacza się w latynoskiego kochanka...

Chciałybyście czegoś takiego?
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Przyznajmy uczciwie - 12.08.07, 15:04
      Przyznajmy uczciwie - esencją ludzkiego życia jest stwarzanie sytuacji
      sprzyjających!


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • piekielnica1 Re: bądź piękna? 12.08.07, 16:03
      > Tu pojawia się pytanie: CZY TO JEST UCZCIWE?

      Życie to sztuka kamuflażu.
      Jedni mają ją wrodzoną, inni nie i akie programy są dla nich.
    • gotlama Re: bądź piękna? 12.08.07, 18:40
      No to wkońcu mam nogi depilować czy nie?
      Bo mi jeszcze połówek od oszustek nawymyśla ;)

      A ty Tadziu, od dziś się nie gól, nie strzyż i odstaw dezodorant, spodenki
      kolarskie z lycry załóż , żeby było widać czy obwiśniętych pośladków i
      patykowatych ud nie maskujesz zwykłymi spodniami. Żadnych marynarek lub bluz z
      modelowanymi ramionami sprawiającymi wrażenie "barczystości".
      Masz wyglądać "naturalnie".


      • bene_gesserit Re: bądź piękna? 13.08.07, 06:32
        Z jednej strony wzrusza tadziowa troska o prawde, z drugiej -
        zadziwia niekonsekwencja. Przeciez w imie prawdy nalezaloby zakazac
        nie tylko tego, co gotlama wymienila, ale i w zasadzie Wszystkiego
        do noszenia - cokolwiek, co zaslania cialo moze poprawic jego
        wyglad. Chocbysmy mowili tylko o figowym listku. Zakladam ze glodny
        prawdy taddy nago w Polsce nie wystepuje - a wiec sam jest oszustem,
        kryjacym tchorzliwie obwislosci, rozdecia i malizny pod stertami
        ciuchow i bielizny. Niech pierwszy wyskoczy z majtek, jesli mu
        rzeczywiscie na prawdzie zalezy.
        • kochanica-francuza Gorsety też pederasta wprowadził? nt 13.08.07, 14:55
    • six_a Re: bądź piękna? 12.08.07, 21:09
      wygląd pederasty chyba Cię najbardziej w tym wszystkim ruszył, bo
      idei programu ni w ząb nie rozumiałeś.
      :)
    • kalina.tt Re: bądź piękna? 12.08.07, 21:32
      tad9 napisał:

      >
      > Tu pojawia się pytanie: CZY TO JEST UCZCIWE?
      >

      Jest uczciwe. Popatrz na te kobiety jakie na koniec są szczęśliwe.
    • kochanica-francuza Nie, nie jest 12.08.07, 21:38
      Jutro kupię sobie ubrania podkreślające wady figury - zadowolony?
    • kochanica-francuza Znaczy, tad zmierza do tego, by 12.08.07, 21:40
      kobiety nie likwidowały braków urody???

      I???
      • piekielnica1 Re: Znaczy, tad zmierza do tego, by 12.08.07, 22:25
        > kobiety nie likwidowały braków urody???

        Chyba bardziej mu zależy, by pozostały zakompleksionymi szarymi
        pliszkami z mocno zaniżoną samooceną, bo takimi łatwo manipulować i
        podporządkować sobie.
        • kochanica-francuza Kobiece zajęcie, jakim jest 12.08.07, 22:38
          pranie, pozwoliło mi docenić wagę problemu

          (chociaż wyżymanie ciuchów, zwłaszcza dużych, wzmacnia mięśnie i nie sprzyja
          kobiecości.

          Podejrzany pederasta uczy kobiety, jak oszukiwać prawdziwych mężczyzn!

          Od jutra kupuję wyłącznie:

          - spodnie rurki (bezlitośnie podkreślają niedoskonałości nóg)
          - i to wyłącznie do pół łydki (optycznie skracają nogi)
          - długie bluzy i marynarki (optycznie wydłużają tors, skracają nogi)
          - ale dopasowane w biodrach, żeby było dobrze widać brzuch, jeśli utyję, i
          nadmierną lordozę lędźwiową (to raczej permanentnie)
          - buty wyłącznie z czubem, dzięki czemu moje 41 osiągnie rozmiar 44
          - chustę na głowę (optycznie pomniejsza głowę, przez co optycznie zwiększa ciało)
          - to wszystko koniecznie w kolorach, w których wyglądam jak upiór
          - specjalny makijaż dodający mi 8 lat (wyglądam na 8 lat młodszą)

          (Nie, tadzie, nie zgłosiłam się do tego programu. Kobiety dowiadują się, jak się
          upiększyć, drogą eksperymentów odzieżowych)
          • kochanica-francuza Re: Kobiece zajęcie, jakim jest 12.08.07, 22:39
            kochanica-francuza napisała:

            > pranie, pozwoliło mi docenić wagę problemu
            >
            > (chociaż wyżymanie ciuchów, zwłaszcza dużych, wzmacnia mięśnie i nie sprzyja
            > kobiecości.)

            tu koniec nawiasu ;-)
    • bri Re: bądź piękna? 13.08.07, 10:19
      Zapomniałeś dodać, że na końcu robią tej pani zdjęcie NAGO i bardzo
      ładnie na nim wygląda, co mogą ocenić nawet przechodnie na ulicy,
      gdyż zdjęcie jest wyświetlane na ścianie budynku.
      • leigh7 Re: bądź piękna? 13.08.07, 10:44
        Wcale nie 'Bądź piękna', a 'Jak dobrze wyglądać nago".:)
        Tadziu zapomniał dodać (albo nie wyłapał), że idea programu sprowadza się do
        tego, by kobiety stuprocentowo pewne swoich braków w urodzie, i z tą niską ich
        oceną mocno przesadzające, naprowadzić na tory dobrego o sobie myślenia. Nie
        jest tak, że pierze im się mózgi, i wmawia nieprawdę. Ale 99,(9) % kobiet
        występujących w programie dodaje sobie bardzo wiele kilogramów/wałeczków na
        brzuchu/wstaw cokolwiek. Ma zaburzoną percepcję - na niekorzyść.
        Wywiesza się ich zdjęcie sprzed poprawek, w bieliźnie, na ścianie budynku, i
        pyta przechodniów o zdanie. Oceny ludzi są nierzadko całkiem pochlebne, a
        kobieta słuchająca opinii zawsze się im dziwi. Potem każe się stanąć kobiecie w
        szeregu innych, od najszczuplejszej do najtęższej - i w 10/10 przypadków, staje
        ona wsród kobiet OBIEKTYWNIE grubszych od siebie.
        I kiedy im się pokaże, po szeregu wycieczek po sklepach, radach stylistów że
        NAPRAWDę MOGą wyglądać atrakcyjnie - w ciuchach, i bez (tu serwujemy zabiegi
        kosmetyczne na cellulitis itepe) - bo każda może, tylko w to nie wierzy -
        wzrasta tym kobietom poczucie własnej wartości.
        Zyjemy w kulturze obrazkowej. Oceniani jesteśmy RóWNIEż za nasz wygląd. Nikt nie
        ma na czole wypisanego doktoratu i znajomości 5 języków oraz dużej empatii i
        świetnych cech charakteru.
        Ale to, że ubrał się w szarobury sweter (bo chce się schować przed światem, tak
        jest zakompleksiony) czy niepasujące kompletnie do figury spodnie (bo zwyczajnie
        nie wie, w czym mu dobrze) widać OD RAZU.
        Takie życie, porąbane ;).
        Pozdrawiam,
        leigh.
        • leigh7 Re: bądź piękna? 13.08.07, 10:51
          Program jest sztampowy, prowadzący ma rzeczywiście drażniący imażżż, ale wydaje
          mi się że niektórym taka forma ekshibicjonistycznej, poniekąd, psychoterapii w
          TV może pomóc. Myślę że kobiety po opuszczeniu studia myślą o sobie w mniej
          katastroficznych kategoriach.
          A wiele z nich wcale nie jest tak strasznych, jak tu Tadzio sugeruje.
          Wiem, bo oglądam przy śniadaniu :).

          Się żem rozpisała... :O
          Pozdrawiam raz jeszcze,
          leigh
    • kochanica-francuza W takim razie golenie nóg jest nieuczciwe... 13.08.07, 16:05
      obcinanie i czyszczenie paznokci, wizyty u fryzjera, używanie kremów, peelingów,
      szorowanie pięt pumeksem, wybielanie pożółkłych ubrań ... hihihi...
    • ell.a zapominasz, że... 14.08.07, 11:12
      ... w tym programie kobieta jest sfotografowana na golasa i to
      zdjęcie oglądają ludzie z ulicy i oceniają. Tak więc jesteś
      niesprawiedliwy mówiąc tylko i wyłącznie o oszustwie. Na golasa
      bowiem nie ma korekcyjnej bielizny tylko opalenizna, makijaż i
      fryzura. I wyglądają super!
      Pzdr.
      ella.
    • miauka Re: bądź piękna? 14.08.07, 11:43
      Tad, smutne jest to, że mężczyźni nie muszą się tak upokarzać, żeby poznać fajną
      kobietę, bo fajnych kobiet jest jak nasrał, a na odwrót... cóż!

      Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia poczucia własnej wartości. Żaden mężczyzna,
      ani żadna kobieta nie będą z siebie robić kretynów, jeśli mają wysokie poczucie
      własnej wartości!
      • kochanica-francuza Re: bądź piękna? 14.08.07, 15:09
        miauka napisała:

        > Tad, smutne jest to, że mężczyźni nie muszą się tak upokarzać, żeby poznać fajn
        > ą
        > kobietę, bo fajnych kobiet jest jak nasrał, a na odwrót... cóż!

        Ciekawe, skąd się bierze ta dysproporcja...
      • pavvka Re: bądź piękna? 14.08.07, 20:19
        miauka napisała:

        > Tad, smutne jest to, że mężczyźni nie muszą się tak upokarzać, żeby poznać fajn
        > ą
        > kobietę, bo fajnych kobiet jest jak nasrał, a na odwrót... cóż!

        Mam nadzieję, że jesteś lesbijką.
        • bene_gesserit Re: bądź piękna? 14.08.07, 23:10
          A ja mysle, ze jest hetero i na wydaniu.
          Zasadniczo to sie z miauka zgadzam.
          • bleman widac z kiepskimi facetami sie zadajesz 15.08.07, 00:20

            • lolyta Re: widac z kiepskimi facetami sie zadajesz 15.08.07, 00:47
              bleman, damy zwrocily uwage na dysproporcje liczbowe.
              jelsi atrakcyjnych panow jest razaco mneij niz atrakcyjnych pan, to sila rzeczy
              czesc tych atrakcyjnych ma do wyboru panow mneij atrakcyjnych albo zadnych.
              • bleman a moze w naszej kultorze ine cechy swiadcza 19.08.07, 15:18
                o atrakcyjnosci kobiet a inne o atrakcyjnsoci mezczyzn ?
                bo jakos na studiach i w liceum nie widzialem dysproporcji intelektualnej miedzy
                plciami
                • karolana Re: a moze w naszej kultorze ine cechy swiadcza 19.08.07, 15:58
                  no jacha, kobiety nie są na tyle durne żeby wychodzić za mąż za faceta, który ma
                  najładniejsze nogi w dzielnicy ;)
                  nie wiem jak inne kobiety, ale ja osobiście punktuję pewne cechy, które
                  mężczyźni też u kobiet punktują. jasne, że jest to wynik jakiegoś tam treningu
                  socjalizacyjnego. a dysproporcja intelektualna... może to nie chodzi o intelekt
                  jako taki, ale o to, że kobiety coraz łatwiej odnajdują się w realiach życia, a
                  mężczyźni coraz trudniej? patrzę na facetów z moich roczników i patrzę na moich
                  studentów... i raczej nie chciałabym dziś być nastolatką. coraz więcej jest
                  wykształconych, niezależnych, zadbanych kobiet, a coraz mniej mężczyzn, którzy
                  potrafią za nimi nadążyć nie popadając w kompleksy. to smutne :(
                  • bleman bo mezczyzn nie uczy sie cieziej pracy 19.08.07, 19:50
                    chlopcy od malego maja podstawiane wszystko pod nos.

                    coraz więcej jest
                    > wykształconych, niezależnych, zadbanych kobiet, a coraz mniej mężczyzn, którzy
                    > potrafią za nimi nadążyć nie popadając w kompleksy. to smutne :(

                    na sgh czy pw wszyscy za wszystkimi nadazaja raczej :)

                    moza na innych uczelniach dysproporcje sa wieksze
                    • karolana Re: bo mezczyzn nie uczy sie cieziej pracy 19.08.07, 20:32
                      > na sgh czy pw wszyscy za wszystkimi nadazaja raczej :)
                      >
                      > moza na innych uczelniach dysproporcje sa wieksze

                      no to riplej - jak napisałam NIE chodzi o intelekt czy inteligencję, czyli NIE
                      chodzi o oceny z kolokwiów ani egzaminów a nawet laborek, ale umiejętność
                      odnalezienia się w rzeczywistości.
                      • bleman Re: bo mezczyzn nie uczy sie cieziej pracy 19.08.07, 20:46
                        > no to riplej - jak napisałam NIE chodzi o intelekt czy inteligencję, czyli NIE
                        > chodzi o oceny z kolokwiów ani egzaminów a nawet laborek, ale umiejętność
                        > odnalezienia się w rzeczywistości.

                        no wlasnie na tych uczelniach nie maja problemow z robieniem karier
                      • bleman chyba ze inaczej rozumiemy "radzenie sobie z 19.08.07, 20:46
                        rzeczywistoscia"
                  • bleman moze kwestia jest sposob wychowywania mlodych 19.08.07, 19:51
                    mezczyzn ?
                    moze to rodzice ich "uposledzili" pod wzgledem umiejetnosci osiagania swoich celow ?
      • bene_gesserit Re: bądź piękna? 14.08.07, 23:09
        miauka napisała:

        > Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia poczucia własnej wartości.
        Żaden mężczyzna
        > ,
        > ani żadna kobieta nie będą z siebie robić kretynów, jeśli mają
        wysokie poczucie
        > własnej wartości!

        A mi sie wydaje, ze wlasnie poczucie wlasnej wartosci pozwala
        spokojnie robic z siebie kretynke.
      • bleman Re: bądź piękna? 15.08.07, 00:18
        "bo fajnych kobiet jest jak nasrał, a na odwrót... cóż!"

        jakis stereotyp

        fajnych i inteligentnych kobiet wcale nie ma jakos niesamowicie duzo...
        • lolyta widac z nieodpowiednimi kobietami sie zadajesz... 15.08.07, 00:49
          bleman napisał:

          > fajnych i inteligentnych kobiet wcale nie ma jakos niesamowicie duzo...
          • bleman znam niewiele kobiet i wszystkie sa fajne 19.08.07, 14:26
            ale znam tez z widzenia sporo osob kobiet i mezczyzn i jakiejs dysproporcji
            intelektualnej nie dostrzegam.
            wiekszosc ludzi jest ponizej pewnego poziomu, niezaleznie czy to kobiety czy
            mezczyzni.
            • kochanica-francuza Ja też???? ;-))))))) 19.08.07, 16:51
              • bleman a cos taka ciekawska :> ? 19.08.07, 19:51

    • tad9 na golasa... 15.08.07, 08:24
      Na wstępie zaznaczam: nie jestem wiernym oglądaczem tego programu, więc może
      uogólniam na zbyt wąskiej podstawie, ale....

      Forumki zwróciły uwagę, że w programie, na końcu, "obrabiana" kobieta
      fotografowana jest na golasa. To prawda, rzecz w tym, że jest to DALSZA CZĘŚĆ
      OBRABIANIA, tyle, że przy pomocy odmiennych technik. Tu już nie manipuluje się
      bielizną i ubraniami, ale: ułożeniem ciała, oświetleniem, otoczeniem. Słowem -
      kobieta, choć goła, wypada równie nienaturalnie, jak ubrana w przeróżne osłony
      masjujące. Zgoda - gdy ktoś mało apetyczny będąc goły ustawi się tak, że nie
      widać większości "nadmiarów" (czy "niedomiarów"), jeśli oświetlimy go w sposób
      "łagodzący" wady, jeśli ustawimy go w pozie znanej z erotycznych magazynów,
      jeśli wszystko to sfotografuje spec od "ładnych zdjęć", to - owszem -
      fotografowany zyska na atrakcyjności (na zdjęciu), ale proszę mi nie mówić, że
      to "naga prawda", bo gdy ktoś jest goły, to "nie da się oszukiwać"!!!
      • karolana Re: na golasa... 15.08.07, 09:22
        Tadek, ale o co ci tak naprawdę kaman? Bo już wiemy, ze kobiety (i mężczyźni!!)
        stosują tricki aby podkreślić zalety a ukryć wady. Cały przemysł związany z
        modą, kosmetyką itd temu służy, a istnieje on... w zasadzie od kiedy istnieje
        ludzkość... no i co? no i pstro! oszustwo powiadasz? a mężczyźni nie oszukują?
        nie udają mądrzejszych, bardziej tolerancyjnych, bardziej doświadczonych,
        bardziej zaradnych, bardziej skłonnych do kompromisu niż są w rzeczywistości?
        ile razy zdarza się, że mężczyźni na portalach randkowych kłamią dodając sobie
        wzrostu, pozycji zawodowej i takie tam. ile razy mężczyzna, który przed ślubem
        był wesołym, towarzyskim człowiekiem, uwielbiającym imprezy i wypady w plener,
        po ślubie zasiada przed telewizorem w samych gaciach i nie rusza się stamtąd do
        dnia swojego pogrzebu. a czasem nawet ślubu nie trzeba, wystarczy trochę
        stabilizacji, wspólne mieszkanie... ludzie Tadziu kłamią jak najęci żeby zyskać
        w oczach potencjalnych partnerów/partnerek. Dopiero teraz to zauważyłeś? Wiesz,
        z każdym zakładanym przez ciebie wątkiem coraz bardziej zadziwia mnie twoja
        naiwność...
        • tad9 o co chodzi.... 15.08.07, 09:41
          Ująłbym rzecz tak: przy okazji tego programu można postawić pytanie o granicę
          iluzji. Czy istnieje granica, po przekroczeniu której to, co nazywasz
          "stosowaniem trików w celu podkreślenia zalet i ukrycia wad" zmienia się w coś,
          co nazwać można "oszustwem" ("oszustwo" - to określenie nasycone moralnie,
          oszukiwać jest nieładnie). Weźmy taki casus: kobieta poznaje mężczyznę na
          czacie. Wysyła mu, jako własne, cudze zdjęcie. Jeśli wolisz - w roli
          wysyłającego może wystąpić mężczyzna. Przypuszczam, że taki czyn nazwałabyś
          "oszustwem". A gdyby chodziło o zdjęcie własne, ale potężnie retuszowane? Albo
          zdjęcie własne, ale - sprzed 15 lat (bez informacji o tym)? Powtarzam pytanie:
          czy istnieje granica między "trikiem", a "oszustwem", a jesli istnieje - gdzie
          przebiega? Czy - na przykład - nie jest przekraczana w programie o którym mówimy?


          karolana napisała:

          > a mężczyźni nie oszukują?
          > nie udają mądrzejszych, bardziej tolerancyjnych, bardziej doświadczonych,
          > bardziej zaradnych, bardziej skłonnych do kompromisu niż są w rzeczywistości?

          No, ja to akurat muszę udawać głupszego, mniej tolerancyjnego i bardziej
          bezkompromisowego, bo by mnie te baby zeżarły...
          • karolana Re: o co chodzi.... 15.08.07, 09:55
            oj Tadek, nie demonizuj. czym innym jest wysłanie zdjęcia sprzed 15 lat, nie
            mówiąc już o wysłaniu zdjęcia innej osoby!! a czym innym ubrani spodni z
            podwyższonym stanem w celu optycznego wydłużenia nóg i przykrycia podkładem
            rozszerzonych porów. już ci dziewczyny pisały, ze KAŻDY zabieg upiększający,
            nawet depilacja pach, nóg i wąsika jest z tej samej kategorii. Wszystko jest
            obliczone na STWORZENIE WRAŻENIA. Ty robisz to samo, tylko na mniejszą skalę, bo
            takie są oczekiwania społeczne. Powiedz mi tak uczciwie - masz dwie kobiety:
            jedna jest ładna i zgrabna, ale jest wredną suką, a druga niezbyt ładna, tu i
            ówdzie jej za dużo, to i tamto jej opada, ale za to jest dobrym człowiekiem i ma
            w sobie mnóstwo ciepła. Jeśli zwiążesz się z pierwszą, masz przewalone, bo twoje
            życie będzie piekłem. Jeśli zwiążesz się z drugą, będziesz miał dom pełen
            miłości. Po 10 latach ich wygląd nie będzie miał już znaczenia, bo po pierwsze
            ta ładna po ciąży przytyje, a po drugie po 10 latach przyzwyczaisz się do ciała
            kobiety, z którą żyjesz szczęśliwie. Ale jest moment wyboru. Obie przychodzą
            saute... widzisz wszystkie niedoskonałości ciała ... i niestety, to jest JEDYNE
            nad czym się w tej chwili zastanawiasz. Ale jeśli ta "brzydka" przyszłaby
            "zrobiona", to poświęciłbyś jej przynajmniej kilka chwil, które być może
            wystarczyłyby abyś zobaczył jaka jest piękna... Czy to byłoby oszustwo?
            • bene_gesserit Re: o co chodzi.... 15.08.07, 20:50
              Wiele juz bylo przy okazji wizyt macieja r na tym forum utyskiwan,
              ze mezczyzni nie moga sie naprawde stroic. Albo - ze jak stroja, to
              narazaja sie na nazwanie 'pedalem'.

              Post tadzia jako zywo ilustruje te meska zazdrosc o blyskotki i
              polepszacze, ktore kultura dala kobietom do wykorzystywania. Co
              prawda wegierscy huzarzy na przelomie wiekow sciskali sie w talii
              gorsetami, a w niektorych kulturach mezczyzni hetero do dzis maluja
              sobie oczy i rzesy czy nosza kwiaty we wlosach, ale nie w naszej :(

              Tak wiec nieatrakcyjny, niski facet z nadwaga nie bedzie mogl
              wyrownac proporcji ciala seksownymi bucikami na szpilkach, ozywic
              cery rozem czy splaszczyc gigantycznego brzuchola magicznymi
              gaciami. Moze post tadzia z prostestem to poczatek
              ogolnoeuropejskiego ruchu 'brzydcy hetero tez chca byc krolowymi
              balu'.
            • lolyta Re: o co chodzi.... 18.08.07, 00:02
              > Ty robisz to samo, tylko na mniejszą skalę, b
              > o
              > takie są oczekiwania społeczne.

              nei na mniejsza skale, tylko innymi srodkiema w celu podkreslenia czego innego
              (stad przyslowiowe skory, fury i komory).
          • kochanica-francuza Dowcip miesiąca!!! 15.08.07, 14:11

            > No, ja to akurat muszę udawać głupszego, mniej tolerancyjnego i bardziej
            > bezkompromisowego, bo by mnie te baby zeżarły...

            Chyba po wrzuceniu do kotła czarownic...
          • kochanica-francuza Ludzie, on szczerze? Naprawdę są tacy głupi faceci 15.08.07, 14:12

            >
            > No, ja to akurat muszę udawać głupszego, mniej tolerancyjnego i bardziej
            > bezkompromisowego, bo by mnie te baby zeżarły...
            >
            >
            >
          • sir.vimes Czym innym 17.08.07, 23:06
            jest cudze zdjęcie a czymś innym najlepsze z własnych aktualnych zdjęć.
            Ty byś wysłął najgorsze?
            Jeżeli tak - też zachowałbyś się wg. własnych kryteriów "nieuczciwie".
      • ell.a Tadzie... 16.08.07, 08:48
        Problemem, którego dotyka program jest to, że te kobiety postrzegają
        się dużo gorzej niż wyglądają w rzeczywistości. Nie są tak grube jak
        myślały, za to były zaniedbane. Nawet bez tej korygującej bielizny
        wyglądają dobrze jeśli zadbają o włosy i skórę.
        W każdym razie chodzi o to, żeby zwykłym kobietom ukazać prawdę, że
        mogą być atrakcyjne i wartościowe chociaż nie są młodymi modelkami.
        Tadzie, chyba wiesz, że zdjęcia w kolorowych magazynach sa fikcją i
        nie ma takich kobiet jak na obrazkach.
        W tym programie zdjęcia nie są poddawane takiej obróbce więc sa
        prawdziwsze. Zresztą najpierw ludziom na ulicy jest pokazane ciało
        danej kobiety przed obróbką i widzowie oceniają je pozytywnie.
        No chyba, że uważasz, że kobieta dojrzała nie może być atrakcyjna.
        I denerwuje Cię sam fakt pokazywania kobiet dojrzałych...
        Pzdr.
        ell.a
        • verte34 Zreasumujmy poglądy Tada 17.08.07, 11:54
          ... na urodę kobiecą:
          - Kobieta ma być młoda, smukła, o zmysłowo pełnych kształtach. Ma
          mieć kraśne usta, czarne wielkie rzęsy i być blond.
          - Kobieta ma być taka z natury.
          - Taka właśnie jest Pamela Anderson i dlatego jest ona Tada i jemu
          podobnych ideałem. Bo czy ktoś widział żeby Pamela się malowała?
          Nie! A przecież i na plaży, i wstając z łóżka, wyglada tak samo
          pięknie.
          Btw, uwielbiam u facetów to sformułowanie "Kobieta musi być"
          (zadbana, dobrą matką itp) i to, jak dziwują się gdy pytam - która
          kobieta i dlaczego musi :))
          • bene_gesserit Re: Zreasumujmy poglądy Tada 17.08.07, 13:37
            Tego typu wyidealizowany obraz kobiety maja mezczyzni, ktorzy z
            kobietami obcuja w wyobrazni glownie. Poniewaz w wyobrazni mozna
            poszalec, wyobrazona kochanka ma figure modelki, cere
            trzynastolatki, sprezysty biust i boskie biodra. Latami. Jest tez
            zawsze swieza i dziko napalona na jej wirtualnego wladce.
            Jesli tego typu wyobrazona kobieta zagniezdzi sie w imaginacji dosc
            zasadniczo, wymaganie rownie idealnej towarzyszki zaczyna byc
            przenoszone na real. A Pamela jest tylko jedna na swiecie :(

          • xcentryczna Re: Tadzie 17.08.07, 13:45
            Drogi Tadziu!

            Mam małe piersi, nie stać mnie na operację plastyczną, noszę push up'a, uważam,
            ze jest to oszustwo i powinnam trafić za to do więzienia ;). Ale nie zaburza to
            mojego poczucia wartości, bo ogólnie jestem atrakcyjna. Są jednak kobiety które
            źle czują się ze swoją figurą na skutek przebytej ciąży, no różniastych
            mankamentów. Frustracja często skłania je do obnażania wręcz swoich wad,
            wszystko im jedno więc idą na całość i przestają dbać o siebie całkowicie. Idea
            programu jest taka, aby tą utraconą wartość przywrócić. Pokazać w co się ubrać
            żeby nie uwidoczniać tego co nieładne, niezgrabne... czy oszustwem jest, kiedy
            kobieta nosi długą spódnicę kiedy ma krzywe nogi? Możemy zagrać w "kawę na ławę"
            i zweryfikować dane na temat centymetrów tu i tam i zaręczam, ze co drugi facet
            wpadnie w kompleksy :) Pozdrawiam Was
            • kochanica-francuza Hehe! 18.08.07, 15:21
              xcentryczna napisała:

              > Drogi Tadziu!
              >
              > Mam małe piersi, nie stać mnie na operację plastyczną, noszę push up'a, uważam,
              > ze jest to oszustwo i powinnam trafić za to do więzienia ;)

              Ja za to noszę minimizer, bo mam duże piersi. Obniża on moją atrakcyjność i
              powinnam dostać nagrodę.

              • johnny-kalesony Re: Hehe! 19.08.07, 19:53
                Kolekcję skórzanych minióweczek! :o)

                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
    • bitch.with.a.brain Re: bądź piękna? 17.08.07, 14:41
      w przypadku niektorych mężczyzn dopiero wymienione przez ciebie zabiegi moglyby
      sprawic, że wygladali by tak,ze mozna na nich spojrzec.
      bezposrednio po jedzeniu.
      Nie widzę niczego zlego w dbaniu o estetykę.A Ty, jak rozumiem, jesteś za pełna
      naturalnością.
    • tad9 oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 15:35
      ...odniesienia się do tego, co uznałem za problem główny w tym wątku, a więc o
      pytanie o granicę... Czy istnieje granica, poza którą "poprawianie urody"
      zmienia się w oszustwo? A jeśli isnieje - gdzie przebiega? Weźmy taką sytuację:
      mężczyzna, mieszkający w dość nędznej chatynce, na spotkanie z kobietą "pożycza"
      od kolegi luksusową willę. "Poprawia" w ten sposób swój wygląc manipulując
      otoczeniem. Czy nazwałbyście to "oszustwem", czy zwykłym trikiem?
      • bitch.with.a.brain Re: oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 16:52
        Jeżeli na pytanie,czy to jego dom odpowie niezgodnie z prawdą to jest
        oszustem.Takim samym jak doda twierdzaca,że jej piersi są naturalne.

        Ja poprawiam swoja urodę i jesli ktoś zapyta to tego nie ukrywam,więc oszustwa
        nie ma.
        Moim zdaniem nie ma żadnej granicy,każdy może zmieniac w swoim ciele i wizerunku
        to co chce.Natomiast nieco żenujące sa wynurzenia gwiazd jakoby gładką cerę po
        40 zawdzięczały tylko piciu duzych ilości wody.
        • tad9 Re: oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 17:52
          bitch.with.a.brain napisała:

          > Jeżeli na pytanie,czy to jego dom odpowie niezgodnie z prawdą to jest
          > oszustem.Takim samym jak doda twierdzaca,że jej piersi są naturalne.

          A jeśli takie pytanie nie pada? Jeśli kwestia własności willi pozostaje w
          zawieszeniu? Mężczyzna nie kłamie - przynajmniej w tym sensie, że nie mówi "to
          mój dom". Czy przekracza jakąś granicę?



          > Ja poprawiam swoja urodę i jesli ktoś zapyta to tego nie ukrywam,więc oszustwa
          > nie ma.

          a co poprawiasz?

          > Moim zdaniem nie ma żadnej granicy,każdy może zmieniac w swoim ciele i wizerunk
          > u
          > to co chce.

          Więc granicą jest - zgaduję - że to musi był SWÓJ wizerunek?
          • bitch.with.a.brain Re: oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 19:32
            Jesli pozostaje w zawieszeniu to nie ma oszustwa.Ja też nie zaczynam każdej
            rozmowy od stwierdzenia: a wiesz, ja wcale nie mam takiego koloru oczu,to soczewki.
            Nikt nie odpowiada za to, co sobie wyobrażaja inni.A człowiek po to ma
            język,żeby pytac,jak ma jakieś watpliwości.
            Inna sprawa,że kobieta,ktora leci na faceta tylk odlatego,że on ma willę jest
            dość żałosna i taka niemiła nauczka może jej dobrze zrobic.

            a co do poprawiania urody, zadna tajemnica,mogę się przyznac.Miałam krzywe zeby
            i wyprostowalam je przez kilka lat noszenia aparatu.Czesto nosze soczewki
            zmieniające kolor oczu.Zwykle mam stanik wypchany gąbką i udaję,że mam biust:)Na
            specjalne okazje przyklejam sztuczne rzesy itp.
            • tad9 Re: oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 19:43
              bitch.with.a.brain napisała:

              > Jesli pozostaje w zawieszeniu to nie ma oszustwa.Ja też nie zaczynam każdej
              > rozmowy od stwierdzenia: a wiesz, ja wcale nie mam takiego koloru oczu,to socze
              > wki.
              > Nikt nie odpowiada za to, co sobie wyobrażaja inni.A człowiek po to ma
              > język,żeby pytac,jak ma jakieś watpliwości.

              OK. A co powiesz o kimś, kto przed spotkaniem ściąga obrączkę z palca?





              > a co do poprawiania urody, zadna tajemnica,mogę się przyznac.Miałam krzywe zeby
              > i wyprostowalam je przez kilka lat noszenia aparatu.Czesto nosze soczewki
              > zmieniające kolor oczu.Zwykle mam stanik wypchany gąbką i udaję,że mam biust:)N
              > a
              > specjalne okazje przyklejam sztuczne rzesy itp.


              Nie, no to już jest skandal. Wyprostowanie zębów - rozumiem. Trudno tu mówić o
              oszukiwaniu (tak jak czym innym jest odchudzenie się, a czym innym ściśnięcie
              gorsetem). Ale reszta? Wypchany gąbką stanik - to tak, jakby mężczyzna wkładał
              sobie w slipy gumowego węża... A zmiana koloru oczu? Po co właśiciwie?
              • bitch.with.a.brain Re: oponentki konsekwentnie unikają.... 17.08.07, 19:47
                Co do ściagania obrączki... zwykle towarzyszy temu oszukiwanie i udawanie kogoś
                wolnego,więc calość jest oszustwem.Chyba,ze w ogóle nie ma rozmowy o sytuacji
                rodzinnej.

                Tad, za przeproszeniem, ja się nie interesuję co ty sobie w majtki wkładasz, ty
                się nie interesuj tym co ja mam w staniku.
                A kolor oczu zmieniam bo mi się nudzi mój naturalny.A i tak nosze soczewki więc
                wybieram kolorowe.
                • kochanica-francuza A co z minimizerem? 18.08.07, 15:26
                  Za odbieranie sobie samej atrakcyjności nagrodę powinnam dostać!!!

                  Poza tym:

                  - noszę bluzki z rękawami, żeby ukryć nieładne ramiona
                  - przeważnie spodnie, żeby zrównoważyć proporcje ciała
                  - golę nogi, a przecież powinny ślicznie naturalnie zarastać, piłuję paznokcie,
                  zamiast pozwolić im się naturalnie brudzić i łamać
                  - robię peeling ciała
                  - a , i dobieram kolory, w których mi do twarzy

                  Straszne!!!

                  • bitch.with.a.brain Re: A co z minimizerem? 18.08.07, 21:53
                    To ja poproszę nagrodę za to,że jak mi sie nie chce to nie golę nog i nie
                    przeszkadza mi to w chodzeniu w krotkich spodniach,które poza owlosieniem
                    prezentują tez cellulit.Całkowita szczerość:)
    • xcentryczna Re: bądź piękna? 17.08.07, 17:24
      Nie przypominam sobie pytania o granicę...

      Tylko tekst o zażenowaniu jakie u Ciebie wywołuje kobieta która próbuje wydobyc
      swoje walory poprzez "oszustwa" ciuchowe. Wydaje mi sie, ze mężczyźni cierpią na
      braki w tej dziedzinie, albowiem nie ma w sklepach bokserek z wypychaczem,
      obciskających koszulek z poduszkami i jest to głos niesprawiedliwości widziany
      oczyma faceta :)

      Pozdawiam
      • bene_gesserit Re: bądź piękna? 17.08.07, 17:30
        Swoja droga, przypominaja mi sie rozwazania estetow z poczatkow
        zeszlego wieku, krytykujacych kobiety, ktore zajely sie powazniej
        sportem. Ze zdrowe piekno i dobre figury spotsmenek sa 'sztuczne' i
        jako takie mniej powabne niz 'naturalne', nie bedace wynikiem
        cwiczen.
      • mama303 Re: bądź piękna? 17.08.07, 20:05
        xcentryczna napisała:

        > braki w tej dziedzinie, albowiem nie ma w sklepach bokserek z
        wypychaczem,
        > obciskających koszulek z poduszkami

        No nie ma rzeczywiscie bo który facet by to kupił??? ale staniki z
        gąbka są bo jest na nie popyt.
        • bene_gesserit Re: bądź piękna? 17.08.07, 22:16
          Nie wyobrazam sobie faceta, ktory w sklepie oznajmia 'prosze
          wypychane majtki' - to by bylo publiczne przyznanie sie do
          najbardziej bolesnego kompleksu przeciez. Zapewne dlatego nikt na to
          jeszcze nie wpadl. Sa natomiast marynarki z watowanymi ramionami np.

          Ale legenda glosi, ze jeden z najbardziej popularnych piosenkarzy
          ubieglego stulecia wkladal przed koncertem do jednej z nogawek
          kawalek ogrodowego weza. Podobno dzialalo na fanki i mimo roznic w
          rozmiarze organu i jego fantomu nie zglaszaly reklamacji. Poniewaz,
          czego tad zapewne nie wie, nie liczy sie to, co mozna zyskac
          oszustwem, ale o to, czego sie oszustwem zdobyc sie nie da.
          • mama303 Re: bądź piękna? 17.08.07, 22:37
            bene_gesserit napisała:

            > Nie wyobrazam sobie faceta, ktory w sklepie oznajmia 'prosze
            > wypychane majtki' - to by bylo publiczne przyznanie sie do
            > najbardziej bolesnego kompleksu przeciez. Zapewne dlatego nikt na
            to
            > jeszcze nie wpadl.

            Nikt nie wpadł bo i potrzeby takiej faceci nie mają a kobitki - tak
            i to bardzo silną.


            > Ale legenda glosi, ze jeden z najbardziej popularnych piosenkarzy
            > ubieglego stulecia wkladal przed koncertem do jednej z nogawek
            > kawalek ogrodowego weza.

            Gwiazdy i idole to co innego, im wszystko wolno
            • bene_gesserit Re: bądź piękna? 17.08.07, 22:42
              Jak napisalam w tym czy innym watku - wszystko zalezy od kultury. W
              naszej mezczyzna, chocby chcial, to sie stroic nie moze, bo stroja
              sie kobiety, dzieci i geje. Czyli trzy postacie, za ktore zaden
              hetero uchodzic nie chce. A zamiast wypychanych gaci facetom oferuje
              sie operacjie powiekszenia czlonka. Czyli potrzeba jest, i to bardzo
              silna.
              • mama303 Re: bądź piękna? 17.08.07, 22:59
                bene_gesserit napisała:

                > Jak napisalam w tym czy innym watku - wszystko zalezy od kultury.
                W
                > naszej mezczyzna, chocby chcial, to sie stroic nie moze, bo stroja
                > sie kobiety, dzieci i geje.

                Zarówno dzieci jak i faceci sie nie stroją bo im sie nie chce, czasu
                im szkoda, maja ciekawsze zajecia itd itp. Z gejami to pewnie róznie
                bywa.

                A zamiast wypychanych gaci facetom oferuje
                > sie operacjie powiekszenia czlonka. Czyli potrzeba jest, i to
                bardzo
                > silna.
                Ciekawa jestem jak wielu facetów korzysta z takich operacji, pewnie
                tylko Ci najbardziej zdesperowani.
                • bene_gesserit Re: bądź piękna? 18.08.07, 22:14
                  Ale nie kumasz, czy udajesz, ze nie kumasz?

                  Kobieta jest _przede_wszystkim_ swoim cialem, facet jest 'rowniez
                  cialem'.

                  Stad tadziuchny oburzenie - bo w wyobrazonej sytuacji piekna
                  oblubienica zdejmuje gumowy biust, treske, nakladke na zeby, zmywa
                  makijaz, uwalnia z magicznych gaci faldki na brzuchu i oklapniete
                  posladki oraz wyjmuje barwione szkla kontaktowe i przestaje byc
                  piekna, czyli przestaje _cokolwiek_ interesujacego reprezentowac.
          • kochanica-francuza Skarpetkę dzieci! Skarpetkę! 18.08.07, 15:22
            Się umieszcza w slipkach. ;-)
            • verte34 Re: Skarpetkę dzieci! Skarpetkę! 18.08.07, 19:24
              Jak Tom Jones podobno, i to niejedną:)
              Albo wiertło (to na wybory Mister czegośtam) - czytałam w "178
              Stupidest Things Ever Done" :D
            • johnny-kalesony Re: Skarpetkę dzieci! Skarpetkę! 19.08.07, 19:52
              Kazia pewnie tak robi ...

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka