sagan2
07.10.03, 09:22
mam pytanie, glownie do osob, ktore sa za (prawie)
calkowitym zakazem ciazy (mam na mysli Jacentego i
Bruma, ale chetnie wyslucham wszystkich).
pytanie podobne juz zadawalam, ale ciagle nie jestem
usatysfakcjonowana; problem mnie tez gnebi i ciezko mi
rozwiazac ten dylemat.
jaki jest Wasz stosunek do zaplodnienia in vitro?
zgodnie z teza, ze zycie jest swiete od poczecia
(zaplodnienia), in vitro, tak jak i aborcja, to
zwyczajne morderstwo. powstaje wtedy wiele zarodkow,
ktore sie zamraza "na wszelki wypadek", aby zabieg
mozna bylo powtorzyc, a nie "zuzyte" po kilku latach -
wyrzuca. wydaje mi sie to dosc okrutne.
z drugiej strony zas jest cierpienie bezplodnej pary...
a z jeszcze innej - manipulowanie z bardzo powazna
rzecza - tworzeniem zycia... gdzie jest granica?
ja mam mnostwo watpliwosci, a Wy?