bertrada
06.02.09, 20:47
Czyli feminizmu krok wstecz?
Ja rozumiem, że ktoś chce poprawić swój wygląd zewnętrzny, bo zgodnie z zasadą
jak cię widzą, tak cię piszą, trzeba dbać o swój wizerunek. I ma to szersze
zastosowanie niż tylko w relacjach damsko-męskich. Ale widok narządów
płciowych zazwyczaj jest dostępny tylko dla właścicielki i jej partnerów
seksualnych. A kobiety, które decydują się na tego typu zabiegi, najczęściej
chcą dorównać wyphotoshopowanym aktorkom porno. A to zakrawa na jakiś absurd,
zwłaszcza, że plastyka narządów płciowych to nie tylko koszt, ale i
cierpienie. Kilka tygodni wyjętych z życiorysu, po to, żeby jakiś facet mógł
poczuć się jak aktor porno. Paranoja.
Nie piszę tu oczywiście o operacjach wykonywanych w uzasadnionych medycznie
przypadkach.