Dodaj do ulubionych

Zakrzepica- badanie??

30.05.04, 22:49
Dziewczyny jakie badanie trzeba zrobić żeby wykluczyć zakrzepicę? Biorę
Yasmin pierwszy miesiąc, teraz mam przewę 7-dniową i od rana bolą mnie żyły w
jednej nodze. Lydka i wewnetrzna strona uda.
Obserwuj wątek
    • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 09:11
      APTT, czas krzepniecia, czas krwawienia, czasy (pro)trombinowe, OB - wszystko z
      krwi + do tego USG Doplera zyl glebokich.
      Jesli bol bedzie sie utrzymywal ja bym nie ryzykowala brania Yasmin, tym
      bardziej po tym co o niej czytalam sad

      Pozdrowionka
      • sea25 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 09:32
        heather_morris, dziekuje! Dzisiaj zrobię badania. Możesz mi napisać co czytałaś
        o Yasmin?
        pozdrawiam
        • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 09:40
          Ze wycofuja w niektorych krajach z powodu wielu zachorowan na zakrzepice wsrod
          calkowicie zdrowych kobiet (w tym 2 przypadki smiertelne)... Ale gdzies
          czytalam nawet bardziej drastyczne statystyki o Yasmin sad Male info (bardzo
          okrojone) o tym m.in. tutaj:
          www.post-gazette.com/healthscience/20030218hyasmin2.asp
          Pozdrowionka
    • sea25 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 10:21
      nie wiem co mam robić? Mam jeszcze 5 op. wiesz moze kiedy będą w Polsce Vallete?
      • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 10:31
        Valette (w Polsce pod nazwa Jeanine) beda prawdopodobnie dostepne juz w te
        wakacje...

        Pozdrowionka
        • sea25 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 10:38
          tak więc czekam na Jeanine.
          Dziękuje i pozdrawiam
          • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 10:45
            Jak znasz niemiecki mozesz tu poczytac opinie niemieckich uzytkowniczek o
            Valette/Jeanine:

            gyn.de/produkte/product.php3?ID=44
            Pozdrowionka

            PS. Co do szkodliwosci to szkodza podobnie jak Yasmin (ciut mniej, ale bardziej
            niz III generacja) sad(((
            • sea25 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 10:51
              nie znam niemieckiegosad Nie wiem co mam robić? Brać Diane???
              • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 11:20
                A dlaczego mimo bolu lydek (i potencjalnej mozliwosci zakrzepicy) tak sie
                uzwielas na pigulki? Musisz je brac leczniczo? Bo jesli leczysz np. PCO to masz
                problem sad Bo jesli chodzi tylko o zabezpieczenie lub lepsza cere to bym nie
                ryzykowala... Jest przeciez jeszcze Cerazette, prezerwatywy... A na cere
                odpowiednia dieta, kremy, specjalne mydla (polecam Acne Aid!) herbatki ziolowe
                (wiem, niewiele pomaga, bo tez mam problem z przetluszczajaca sie skora i
                pryszczami sad )... Zdrowie jest wazniejsze od zabezpieczenia i ladnej skory...

                Pozdrowionka
                • sea25 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 11:49
                  Biorę z powodu okropnej cery! Dosłownie mam juz depresje! Ostatnio brałam
                  Roacutan i było dobrze przez 2,5mc! Jedyne co mi pomaga to tab. Tak więc nie
                  wiem co brać dlaje??? Dianę? Brałam Dianę przez 5 lat, przestała mi poagać. W
                  sumie miałam przerwę w braniu Diany prawie dwa lata, moze mój organizm znowu
                  będzie dobrze reagował na Diane?
            • sylwia_a_s do heather - skad wiesz ? 31.05.04, 12:04
              Czesc smile

              Naprawde zastanawia mnie skad z uzytkowniczka Nati macie takie informacje ? na
              temat co bardziej szkodzi, ktora generacja gorsza itd. Czytalam Twoja
              wypowiedz, ze wiesz to z internetu, z literatury itd. Ok, a nie sadzisz, ze to
              moze czesc opinii na temat pigulek ?
              Ja np. wypytywalam wszystkich mozliwych ginekologow, to samo robily moje
              kolezanki. Pytamy wrecz kazdego lekarza u ktorego jestemy i zaden, zaden nie
              potwierdza Waszych informacji.
              Rozumiem, ze Pani doktor z tego forum rowniez napisala cos o mniejszej
              szkodliwosci 2 generacji POD WZGLEDEM ZAKRZEPICY ( zwiekszaja inne ryzyko ),
              ale to opinia jednego lekarza i moze pani doktor nie uwaza, ze 3 jest
              calkowicie do niczego. Po co poleca plastry itp ??
              Ja naprawde przez Wasze watki powariowalam jak i wiekszosc dziewczyn
              rowniez "obsesja na punckie zakrzepicy" itp. Pomyslcie - wiem, ze nalezy robic
              badania itd, ze nie mozna obsesjnie brac wszystkiego co zapisza lekarze, ale co
              z dziewczynami dla ktorych ciaza znaczylaby katastrofe (metody naturalno-
              prezerwatywowe sa naprawde zawodne i stresujace), co z tymi ktore musza brac
              pigulki ? co z tymi ktore nie moga brac duzej ilosci horomnow, a tym samym dla
              nich druga generacja odpada ? Mamy sie zamartwiac, rzucac pigulki i lazic np. z
              krwawymi torbielami ktore w kazdej chwili moga pęknąc ? Ja naprawde zwatpilam
              po tych watkach - wychodzi na to, ze wszyscy, ale to wszyscy lekarze prosto w
              oczy klamią... czy maja na celu jak najwiecej martwych pacjentek ?

              co do podawania linkow, to ja tez znajde kilka linkow a'la liga polskich rodzin
              o szkoldiwosci nawet prezerwatyw i co wtedy.
              to co sie stalo na forum jest chore, nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ile
              paniki zasialyscie wsrod dziewczyn, nawet tych zdrowych.
              jakies księzycowe wiadomosci o utrzymywaniu sie zakrzepicy itp ? Matko czy
              jestescie doswiadczonymi lekarzami ? Chyba nie.

              Pozdrowienia i nie chce sie z Wami sprzeczac, ale powiem tylko, ze jestem w
              szoku Waszej kampanii. Na kazdy watek odpowiadacie tak samo, sugerujecie od
              razu zakrzepicy gdy boli noga i wrecz wszystkim kazecie odstawiac pigulki.

              ps: o ile pamietam najpierw pisala nati, pozniej Ty heather stalas sie
              zwolenniczką, a za Tobą jeszcze ze 2 dziewczyny i wszystkie piszecie jedno i to
              samo, co powiedziala ta pierwsza.
              • heather_morris Re: do heather - skad wiesz ? 31.05.04, 12:30
                To z ryzykiem zakrzepicy to niestety prawda. Mozna to wyczytac doslownie
                wszedzie (stron o NPR nie czytam i nie wliczam bo tam to pewnie te liczby by
                pomnozyli x100 wink). I nawet 2 ginekologow + Pani Doktor z forum mi to samo
                powiedzialo. II generacja 15:100000, III generacja 30:100000, IV generacja
                ponad 30:100000. Widzialam rowniez opracowania i badania z kilku amerykanskich
                i brytyjskich Uniwersytetow - pisza to samo. Nawet produceci pigulek podaja te
                liczby (w jakis pigulkach kolezanka mi pokazywala na ulotce takie wlasnie
                dane). Ja straszyc nikogo nie chce, nawet sama jeszcze jakis czas temu bralam
                pigulki i gdybym mogla chetnie bym do nich wrocila (teraz czekam na
                minipigulki), bo sa najpewniejsze. A pisze na forum to co pisze, bo lekarze
                czesto nie informuja pacjentek o mozliwych powiklaniach, nie pytaja o
                przeciwskazania (moja lekarka mnie pytala, ale ja akurat wtedy nie wiedzialam,
                ze byl u mnie w rodzinie zator pluc, a jak sie dowiedzialam i jej powiedzialam
                zakazala mi brac pigulki dwuskladnikowe). I wowczas kobiety moga zachorowac sad
                Dlatego tez jesli kobieta ma przeciwskazania nie powinna brac pigulek (niech
                pomysli nad Cerazette lub spirala lub prezerwatywa lub NPR lub jeszcze
                czymstam), a jesli jest zdrowa powinna byc swiadoma ryzyka jakie moga (ale
                wcale nie musza) pigulki za soba niesc.


                > ale co
                > z dziewczynami dla ktorych ciaza znaczylaby katastrofe (metody naturalno-
                > prezerwatywowe sa naprawde zawodne i stresujace), co z tymi ktore musza brac
                > pigulki ? co z tymi ktore nie moga brac duzej ilosci horomnow, a tym samym
                dla
                > nich druga generacja odpada ?

                II generacja to rowniez pigulki niskohormonalne. Wsrod nich tez sa pigulki
                zawierajace 0,02 EE (ale niestety nie w PL). A podobno II generacja z 0,03EE
                jest i tak mniej szkodliwa niz III gen. z 0,02 EE... Poza tym tylko Logest
                Harmonet Novynette i Mercilon maja 0,02 EE, reszta pigulek niezaleznie czy II
                czy III generacja maja tyle samo hormonow. Oczywiscie jestem za tym zeby mlode
                dziewczyny braly pigulki. Ale zeby je brac musza byc zdrowe. Bo co jest
                wiekszym nieszczesciem - ciaza czy udar mozgu/zator pluc spowodowany przez
                oderwany zakrzep? Dlatego tak wazne jest rozwazenie korzysci i ryzyka. Jesli
                korzysci przewazaja ryzyko (i kobieta jest zdrowa) - pigulki sa idealne. Ale
                jesli kobieta ma historie zatorowo-zakrzepowa to zaden porzadny lekarz nie
                zapisze jej pigulek, bo moze sie to dla niej zle skonczyc...
                Co innego jesli kobieta leczy pigulkami PCO itp. Jesli jest zdrowa to nie ma
                problemu, bierze pigulki i jest OK. Ale co jesli ma przeciwskazania? Wtedy juz
                pojawia sie problem. I w takim wypadku robi sie bilans korzysci i ryzyka i
                zapisuje pigulki...

                A tak w ogole nie jestem zwolenniczka Nati85. Tylko czesc tego co ona pisze to
                prawda... Fakt, ze czesto robi to w glupi sposob (straszac)... I sama zaczelam
                duzo na te tematy czytac... I tylko dlatego przylaczylam sie do
                tej "kampanii"...
                Ale jak komus to nie odpowiada to moge sie w ogole na tym forum w sprawie
                zakrzepicy i pigulek nie odzywac... Nie znam, zadnej z dziewczyn tu bywajacych,
                wiec w sumie na ich zdrowiu nie powinno mi zalezec...

                Pozdrowionka

                Pozdrowionka

                • sylwia_a_s Panno Heather 31.05.04, 13:24
                  W zadnym razie nie chcialam Ciebie urazic, wiec prosze się nie 'rzucac' w
                  watkach i nie grozic nam, ze sie juz nie wpiszesz wiecej tongue_out

                  Rozumiem, ze chcesz ostrzec dziewczyny, tylko tak sie juz naczytalam Waszych
                  watkow, ze mowiac delikatnie - zirytowalam się nieco tym straszeniem itp.

                  Wiadomo, ze kazda z nas chce brac cos, co mniej szkodzi, ale kto znow mi
                  zagwarantuje, ze jesli przejde na 2 generacje nagle nie dostane zakrzepicy.
                  Sama mam dylemat co robic z Logestem, bo jakby nie patrzyl dobrze sie czuje i
                  mi pomogl, ale teksty o zakrzepicy sieja niepokoj, i moze to na niego powinnam
                  byc zla, a nie na Wasze teksty, bo i tak kazda z nas sama musi dokonywac
                  wyborow.
                  Jesli Cie urazilam to przepraszam, czekam na nowosci o zakrzepicy, byleby juz
                  nie te same info, a moze jakies info, ze jednak pigulki az tak nie wplywaja na
                  zakrzepice wink
                  Niby Pani Dr, z forum pisala, ze najlepszym testem na zakrzepice jest ciąza.
                  Zreszta temat rzeka.

                  Pozdrowienia smile
                  • heather_morris Re: Panno Heather 31.05.04, 22:19
                    Nie, nie urazilas mnie smile Ale bardzo urazila mnie jedna osoba piszaca do mnie
                    na maila sad Ale mniejsza o to...
                    Z ta zakrzepica moze i rzeczywiscie troche za bardzo swiruje... Ale... Najpierw
                    okazalo sie, ze nie moge brac pigulek (bralam ponad rok i potem mialam zle
                    wyniki i w dodatku okazalo sie, ze mialam zator pluc w rodzinie i moja gin
                    zakazala mi pigulek), potem Nati85 zaczela pisywac na tym forum, a ja zaczelam
                    szukac roznych info o pigulkach, ich szkodliwosci itp itd, no a teraz w piatek
                    kuzynka wyladowala w szpitalu... Bolaly ja nogi i klulo w klatce piersiowej...
                    Dopler wykazal cofanie krwi w lewej nodze... I wszyscy lekarze zgodnie
                    trwierdzili, ze to przez Cilest...
                    Ale teraz postaram sie pisywac bardziej obiektywnie i niezakrzepicowo, po
                    prostu z dystansem smile

                    Co do twojego wypadku... Jesli rodzinka zdrowa i ty dobrze sie czujesz to OK.
                    Pamietaj tylko o badaniach okresowych wink O zakrzepicy niestety nie pociesze cie
                    bo nie mam jak... Ale za to moge napisac, ze z tego co czytalam w roznych
                    opracowaniach medycznych to pigulki nie powoduja raka! smile Jedynie jak juz ktos
                    choruje (lub jest nim obciazony co zdarza sie baaaaardzo rzadko i w zasadzie u
                    osob z rakiem w rodzinie) moga go troche przyspieszyc, ale na pewno go nie
                    wywolaja. I dotyczy to tylko raka estrogenozaleznego.

                    Pozdrowionka
    • almerka1 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 11:38
      A ja mam takie pytanie :
      Wiadomo, że pigułki zwiększają ryzyko zakrzepicy i chorób zakrzepowo-
      zatorowych, ciąża powoduje zwiększenie tego ryzyka jeszcze bardziej.
      W związku z tym, czy kobieta ktora nie może brać pigułek nie może też zajść w
      ciążę, bo ryzyko zachorowania wzrośnie ??? Jak sytuacja przedstawia się w tym
      przypadku ???
      • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 11:49
        Ha! To samo pytanie kiedys zadalam na forum smile I to kilka razy. I chyba 2x
        odpowiedziala mi Pani Doktor. Pisala m.in., ze w ciazy stezenie hormonow jest
        wieksze, ale krotkotrwale (dlatego ogolnie pigulki sa bardziej niebezpieczne),
        wiec w ciaze mozna zajsc (jesli lekarz ginekolog i naczyniowiec nie bedzie
        widzial przeciwskazan), ale wowczas bardzo wazna jest profilaktyka czyli
        rajstopy uciskowe, odpowiednie cwiczenia, zele i tabletki przeciwzylakowe itp
        itd. Ciazy unikac powinny jedynie kobiety, ktore w czasie zazywania pigulek
        zachorowaly na zakrzepice. Bo jesli byly to tylko poczatki zakrzepicy, lub
        ogolnie poczatki problemow z krazeniem i zylami to nalezy postepowac tak jak
        pisalam wyzej (ale pigulek i tak takie osoby brac juz nie moga)...

        Pozdrowionka
        • almerka1 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 11:55
          Jak to krótkotrwałe ??? 9 miesięcy !! To nie jest krótko.
          A jak komuś zaszkodziło tylko jedno opakowanie pigułek ? przecież czas
          działania był 9 razy krótszy. Coś mi tu nie pasuje sad
          A jak rozpoznać początki zakrzepicy?
          • heather_morris Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 12:06
            To chodzilo chyba o to, ze ryzyko w ciazy rosnie stopniowo od bodajze 2
            miesiaca... Czyli ryzyko wieksze od pigulek wystepuje przez kilka miesiecy.
            Poza tym to sa naturalne hormony, a w pigulach dostarczasz sztuczne (ktore
            moga dzialac na zakrzepice jednak troche inaczej) i to ciagle w tej samej
            dawce... Zreszta dokladnie nie wiem jak to jest... Napisalam tylko to co mi
            mniej wiecej kiedys odpowiedziala Pani Doktor... Ja ciazy jeszcze przez 5 lat
            nie planuje wiec na razie sie tym nie martwie wink
            Kurcze, czemu u nas nie ma typowych minipigulek ? sad

            Pozdrowionka
            • almerka1 Re: Zakrzepica- badanie?? 31.05.04, 12:19
              Na szczeście ja już mam jedno dzieckosmile ale mój obecny partner chciłby mieć też
              włąsne smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka